Dodaj do ulubionych

złośliwi cykliści?

09.08.12, 16:53
może ktoś mi tutaj wytłumaczy, dlaczego dlaczego i jeszcze raz dlaczego?
droga dwujezdniowa, każda z jezdni 2 lub 3 pasy ruchu. po obu stronach drogi elegancka ścieżka rowerowa w dobrym stanie. a mimo to nagminnie spotyka się rowerzystę na jednym z pasów ruchu a nie na ścieżce!!! i pytanie dlaczego oni nie jeżdżą po ścieżkach??? przecież to bezpieczniejsze, żaden samochód nie zachlapie tak jak dziś spod kół no i nie wnerwiałby taki jeden z drugim wszystkich kierowców którzy muszą ich wyprzedzać...
czy was też tacy rowerzyści tak strasznie irytują jak mnie?
Obserwuj wątek
    • thea19 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 17:07
      to sa najczesciej pseudokolarze w obcislym trykociku uwazajacy sie za miszczof szosy a sciezke rowerowa za droge dla babci na rowerku z koszyczkiem ewentualnie dzcieciakow na trojkolowcach.
      ja takich geniuszy omijam bynajmniej nie na zalecana odleglosc i z predkoscia normalna, chyba, ze musze bo ominac sie barana nie da jak z naprzeciwka cos jedzie.
      najgorsze sa te peletony co caly pas zajmuja i wyprzedzic sie nie daja bo przy probie rozsuwaja sie i zajmuja pas z naprzeciwka. korki sa kilometrowe. rzeczy dzieja sie w wawie i przyleglosciach.
      • kondolyza Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 17:15
        no dokładnie. masakra jakaś....

        aha, czyli ich filozofia mówi, że ścieżka jest babcina, a pas ruchu daje lans...ja cież pierdziele.
        • thea19 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 17:19
          tak dokladniej to sciezka rowerowa jest dla matek z dziecmi i bab ze szczurami na sznurku. bynajmniej takie sa moje obserwacje. jedziesz sobie rowerem po sciezce a tu w poprzek sznurek, mam trabke, taka mega glosna i dre sie na taka babe a ona nic. jak zagrozilam, ze wciagne kundla w szprychy to sie oburzyla ale zabrala z drogi.
          • roco-coco Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 19:33
            "bynajmniej" ???
          • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 14:52
            bynajmniej to nie przynajmniej
            • gazeta_mi_placi Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 13:45
              Bynajmniej.
      • maugorzata2008 Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 12:56
        A jechałaś kiedyś tamtędy na rowerze?
        Mnie też czasami jak jadę na rowerze uczynni kierowcy pouczają i w takich sytuacjach zazwyczaj powody są takie:
        1. To wcale nie jest droga rowerowa, tylko chodnik (ale zza kierownicy tego nie widać, ew. kiedyś tam była droga rowerowa, ale została zlikwidowana)
        2. To nie jest droga rowerowa, tylko kontrpas
        3. Na drogę rowerową nie da się wjechać legalnie
        4. Z drogi rowerowej nie da się zjechac legalnie
        5. Droga rowerowa ma 5 m i zaraz skręca w przeciwnym kierunku
        6. "Droga widmo" - połączenie punktów 3 i 4. Zbudowano drogę rowerową, która w planach zaczynała się i kończyła dwoma portalami teleportacyjnymi, ale portali jeszcze nie wynaleziono, więc narazie jest droga która np. zaczyna się w jakichś krzakach, a kończy np. barierką
        7. Rowerzysta za chwilę skręca w lewo, ale tego manewru nie da się wykonać z drogi rowerowej
        Pewnie są rowerzyści, którzy mogliby, ale nie korzystają z DDR, ale w moim przypadku jest to w 100% spowodowane błedami w projekcie infrastruktury, które widzi się dopiero z pozycji dwóch kółek.
        • klawiatura_zablokowana Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:20
          Dodam do tego coś jeszcze.

          Otóż o ile rozmawiamy o polskich miastach, ciężko powiedzieć, żeby na dłuższych odcinkach ścieżka BIEGŁA wzdłuż jezdni. Najczęściej ona się tam POJAWIA, dosyć wyrywkowo. Zaczyna się gdzieś z trawnika, biegnie przez 200 m, potem tajemniczo znika. Rowerzysta znający trasę wie, że za następne 150 m będzie miał kolejny strzępek ścieżki. Jeśli jest zdeterminowany trzymać się przepisów i ścieżki, to świetnie, ale musi jakoś przejechać ten fragment między strzępkami DDR-a. Jak ma to zrobić? Kierowcy odpowiedzą, że jechać chodnikiem i większość rowerzystów tak robi (za chwilę zapewne pojawi się jakiś temat sfrustrowanej pieszej "czemu złośliwi cykliści jeżdżą po chodniku, jak obok mają jezdnię"). Pieszy na pewno by wolał, żeby rowerzysta zjechał na jezdnię na tym odcinku. Maugorzata już pięknie wyłożyła to, że często nie da się tego zrobić do końca legalnie. Żeby tego było mało, nawet mając hipermocne postanowienie unikania jezdni i jadąc te odcinki między DDRami chodnikiem, można trafić na chodnik cudownie i nagle zwężający się poniżej przepisowej szerokości. I wtedy, drodzy kierowcy, rowerzysta przepisowo MUSI zjechać na jezdnię, bo NIE MA PRAWA jechać po chodniku (chociaż większość woli to robić). Oczywiście debilowi za kierownicą cały czas wydaje się, że "wzdłuż jezdni biegnie piękna ścieżka rowerowa" i pomstuje na rowerzystów, co zakłócają ruch uliczny. Nie mając zielonego pojęcia, jak jest w rzeczywistości.

          Codziennie jeżdżę wzdłuż dużej arterii północ-południe w dużym mieście i to, co udaje tu ścieżkę rowerową, woła o pomstę do nieba. Mam szczerą ochotę dorwać kiedyś jakiegoś samorządowca z zarządu dróg i transportu i zmusić go, by zademonstrował mi, jak mam jechać po tym ujstwie płynnie i ZGODNIE Z PRZEPISAMI. Albo widzom na antenie TVNu. Byłby ubaw po pachy.
          • ally Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:50
            > Codziennie jeżdżę wzdłuż dużej arterii północ-południe w dużym mieście i to, co
            > udaje tu ścieżkę rowerową, woła o pomstę do nieba.

            Włókniarzy? Jak na łódzkie warunki to to jest wypas wink
          • siasiunia1 Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 20:15
            akurat mieszkam w miejscu gdzie zaczyna sie scieżka rowerowa wzdłuż wisły przez W-wę.
            I oczywiscie gdzie można spotkac rowerzystę? na wisłostradzie!
            obok jest droga i znam ją bo sama jestem rowerzystką równiez, więc powinien jechac scieżką.
            Ba! nawet jest zakaz wjazdy rowerów.

            Ul Jana Pawła - piękna droga rowerowa. Gdzie jedzie rowerzysta? po ulicy....

            u mnie porządna droga rowerowa wzdłuz parku i jednopasmowa ulica. Gdzie jedzie rowerzysta? po ulicy.

            i rzeczywiścei sprawdza się że to jest taki gosc co to ma okularki, obcisły strój i w sumie może uważa ze jak się rozpędza do tych 30 km/H to nie przeszkadza....

            Za to piesi na drodze rowerowej to już inny temat. Ja sobie dzwonek zainstalowałam.
            • ally Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 20:50
              > Za to piesi na drodze rowerowej to już inny temat. Ja sobie dzwonek zainstalowa
              > łam.

              Posiadanie dzwonka jest, zdaje się, obowiązkowe.
              • siasiunia1 Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 14:38
                a tego szczerze mówiąc nie wiedziałam.
                na coś Ci piesi na drodze rowerowej się przydali - będę jeździc zgodnie z przepisami

                jedynie kiedy nie używam dzwonka to jak widzę starsze panie na drodze rowerowej - ciągle mam wrażenie że jak zadzwonię na nie to one się przestraszą, przewrócą i coś im się stanie

    • paartycja Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 17:53
      wkurzają mnie tak samo jak auta zaparkowane na chodnikach,zawracające na chodnikach,rozjeżdżające pieszych na chodnikach..
      cholera-złośliwi jacyś ci kierowcy aut tongue_out
    • to_ja_tola Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 18:12
      a ja "kocham" jak idę chodnikiem! a ktoś na mnie dzwoni,bo on jedzie rowerem....Nosz kuśwa?!
      • ulas123 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 20:47
        > a ja "kocham" jak idę chodnikiem! a ktoś na mnie dzwoni,bo on jedzie rowerem..


        też mnie zastanawia ten fenomen, po drugiej stronie ulicy ścieżka rowerowa po "mojej" wąski chodnik ze starych płytek i chodnik lepszy...
    • bea.bea Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 19:10
      tak...droga rowerowa to droga rowerowa i za przebywanie na drodze samochodowej powinien być mandat
    • renata28 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 19:20
      Wydaje mi się, że jeśli jest ścieżka rowerowa to jazda ulicą jest zabroniona. Przynajmniej gdzieś spotkałam się z takim oznakowaniem.
    • wjw2 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 20:16
      Rowerzystów zapewne wkurzają piesi spacerujący po ścieżkach rowerowychsmile
      • kroliczyca80 a w Krakowie 09.08.12, 20:45
        > Rowerzystów zapewne wkurzają piesi spacerujący po ścieżkach rowerowychsmile

        Rowerzystów w Starym Mieście w Krakowie wkurzają piesi chodzący po chodnikach... Ilekroć wychodzę z dzieckiem z jakiegoś sklepu na Karmelickiej, po stopach przejeżdża nam cholerny cyklista. Ile razy idziemy sobie spokojnie Łobzowską, to zawsze ktoś nam po piętach skrobie przednim kołem. Nienawidzę ich już tak bardzo, że specjalnie zwalniam kroku i nie daję się wyprzedzić. A jak któryś odważy się szczęknąć na mnie dzwonkiem, zdarza mi się zbluzgać... Ja do nich: "masz baranie szosę z kontrapasem dla rowerów" a ten (a jeszcze częściej ta - z rozwianym włosem i cisowianką w koszyku) pogardliwie: "no i co z tego?". Wrrrr, nienawidzę!
        • anna-na Re: a w Krakowie 09.08.12, 22:16
          Naprawdę celowo zwalniasz, żeby kogoś nie przepuścić? Kogoś, kto być może jedzie do pracy? W przeciwieństwie do Ciebie i Twojego bachora? Kogoś, kto płaci podatki, które idą na przedszkole Twojego bachora (a dróg rowerowych za te same podatki nie może się doprosić od 20 lat życia w wolnej Polsce)? Pięknie wychowujesz dzieciaka swoją drogą, cieżko będzie miał w życiu, patrząc na taki przykład.
          Macierzyństwo to jednak konkretne upośledzenie umysłowe. Kraków to też odmienny stan umysłu...
          • kroliczyca80 Re: a w Krakowie 09.08.12, 22:39
            O, ty widzę z tych rozwianych cisowianek chodnikowychsmile
            Owszem, ja do pracy lub z pracy, dziecko do przedszkola i z przedszkola, za które zresztą SAMA osobiście i nie z podatków płacę 400/mies (a od września ponoć 500, mimo że to przedszkole publiczne). I owszem, zwalniam, bo dla rowerzystów ktoś od nich mądrzejszy wymyślił kontrapasy - wiesz w ogole co to? Pewnie nie, cisowianko... Otóz jak im się do roboty spieszy, to wio na własny pas ruchu, a nie o pieszych kierownicą zahaczać. Sio!
          • angela10086 anna 10.08.12, 10:59
            bachor bachorowi dogadałsmile boska jestes kobieto, takie jak ty powinny siedziec w klatkach i udawac małpy w cyrku.
          • to_ja_tola Re: a w Krakowie 10.08.12, 16:43
            anna-na napisała:

            > Naprawdę celowo zwalniasz, żeby kogoś nie przepuścić? Kogoś, kto być może jedzi
            > e do pracy? W przeciwieństwie do Ciebie i Twojego bachora? Kogoś, kto płaci pod
            > atki, które idą na przedszkole Twojego bachora (a dróg rowerowych za te same po
            > datki nie może się doprosić od 20 lat życia w wolnej Polsce)? Pięknie wychowuje
            > sz dzieciaka swoją drogą, cieżko będzie miał w życiu, patrząc na taki przykład.
            > Macierzyństwo to jednak konkretne upośledzenie umysłowe. Kraków to też odmienny
            > stan umysłu...


            I takie oto ematki powinny mieć zaraz zawieszone konto,za hamstwo.Idź się dziewcze ogarnij i ochłoń.
        • gazeta_mi_placi Re: a w Krakowie 11.08.12, 13:48
          Nieładnie wyzywać innych od baranów, zwłaszcza przy dziecku. Jak chcesz je nauczyć kultury skoro sama dajesz zły przykład?
      • to_ja_tola Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 21:25

        > Rowerzystów zapewne wkurzają piesi spacerujący po ścieżkach rowerowychsmile

        a to druga strona medalu.
    • beverly1985 Re: złośliwi cykliści? 09.08.12, 20:51
      Jak dlugo zyje w Polsce nie widziałam czegos takiego jak "elegancka sciezka dla rowerów". Sciezki mają dziwne przerwy, czesto konczą sie przed skrzyzowaniami czy jakimikolwiek przejsciami, zamieniają się w droga wspólna dla rowerów i pieszych. Co wiecej zazwyczaj sa ułozone z kostki przy chodniku co mnie zupełnie psuje przyjemność jazdy, nie da rady po takiej ściezce jechac więcej niż 5-7 km/h gdyż i) włażą na nią piesi ii) po prostu jedzie się wolniej niż po asfalcie.

      Jeżeli mam obok drogi ścieżkę o której wiem, że nie da się nia jechać (o jest co chwla przerywana) to jadę droga.
      • kamunyak Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 01:48
        > Jeżeli mam obok drogi ścieżkę o której wiem, że nie da się nia jechać (o jest c
        > o chwla przerywana) to jadę droga.

        Tak, tak..Kiedys stanęłam na światłach obok rowerzysty i pytam go dlaczego nie za...la po scieżce rowerowej obok, powiedział mniej więcej to samo co ty.
        Wiesz jaki jest stam wielu dróg w Polsce? pewnie słyszałaś nie raz. Od jutra, jak będzi zbyt duzo dziur w jezdni, to ja wjeżdżam smochodem na chodnik. Albo na ścieżke rowerową.
        Niezmiennie powtarzam, że zrozumieć nie mogę dlaczego cyklisci mają prawo poruszać sie po jezdniach bez żadnych dokumentów uprawniajacych ich do tego. I potem plotą takie głupoty jak wyżej.
        Otóż, droga cyklistko, jeśli wzdłuż jezdni jest ścieżka rowerowa to nie masz prawa znaleźć się swoim rowerem na tejże jezdni, wbij to sobie do głowy. I nikogo nie obchodzi z czego ty czerpiesz przyjemność a z czego nie, co ci się kończy i gdzie, takie sa przepisy a ty masz obowiązek zastosować się do nich.
        Czasami żałuję, naprawdę, że nie zostałam policjantką. Z przyjemnoscią wlepiałabym mandaty takim jak ty.
        • melmire Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 08:30
          Naprawde nie maja prawa? Serio sie pytam, bo pisze z kraju gdzie sciezek jesr sporo, ale wiekszosc jest tylko "sugerowana" a nie "nakazana" (znak okragly kontra kwadratowy).
          • kamunyak Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 00:30
            > Naprawde nie maja prawa? Serio sie pytam, bo pisze z kraju gdzie sciezek jesr s
            > poro, ale wiekszosc jest tylko "sugerowana" a nie "nakazana" (znak okragly kont
            > ra kwadratowy).
            >

            W Polsce, zgodnie z art. 33 ust. 1 prawa o ruchu drogowym, rowerzysta ma b e z w z g l ę d n y obowiązek korzystania z drogi dla rowerów (o ile ona oczywiście istnieje).
            To chyba logiczne, dla własnego bezpieczeństwa, takze bezpieczeństwa innych uzytkowników jezdni. Szczególnie w przypadku kiedy pojęcie o przepisach ma on mgliste. Że nie wspomne o blokowaniu jezdni w zatłoczonej Warszawie, gdzie niejednokrotnie trzeba się ciągnąć za takim cyklistą bo nie ma jak go wyprzedzić. Tymczasem ścieżka obok jest pusta.
        • crises Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 09:06
          Wszędzie jest tak samo, ja mam na trasie tunel, gdzie jest zakaz ruchu rowerów, obok jest drugi tunel ze ścieżką rowerową i chodnikiem dla pieszych, a przez skrzyżowania z jednej i drugiej strony tunelu można wygodnie przejechać układem ścieżek rowerowych. I co? I śmigło, prawdziwy cyklista nie zniży się do korzystania ze ścieżki. Już parę razy wjeżdżając do tunelu o mało nie strzeliłam lewym lusterkiem matoła stojącego z rowerkiem na środku, na podwójnej ciągłej.

          Absolutną normą jest niekorzystanie ze ścieżek i wpierniczanie się na drogę na drogę tam, gdzie nie ma to najmniejszego sensu - mam też po drodze długi chodnik wzdłuż torów kolejowych, po którym w tym miejscu zgodnie z przepisami można jechać na rowerze i jest to o wiele sensowniejsze niż pchanie się na drogę, bo chodnik długi, szeroki, prosty i przeważnie całkowicie pusty, raz na ruski rok rano trafi się jakiś psiarz na spacerze - ale skąd, lepiej lawirować między samochodami na jezdni.

          Absolutną normą jest też jeżdżenie środkiem drogi ("bo za 2 km będę skręcał") i wychodzenie na czerwonym przed kolumnę samochodów.

          Tak więc owszem, nie znoszę rowerowej hołoty (choć sama mam rower i jeżdżę rekreacyjnie - tylko w miejscach do tego przeznaczonych). Rowerzyści, wyp'dalać na ścieżki i do lasu.
          • ally Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 16:38
            Regularne badania u psychiatry powinny być dla posiadaczy prawa jazdy obowiązkowe.
            • crises Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:30
              Ależ są. Bez badania psychotechnicznego nie dostaniesz prawa jazdy.

              Za to rowerzyści nie podlegają żadnym badaniom, żadnym testom sprawności pojazdu, żadnym sprawdzianom umiejętności jazdy i znajomości przepisów, żadnym obowiązkowym ubezpieczeniom.

              Dopóki powyższe nie będzie miało miejsca - powtórzę, proszę łaskawie wyp'dalać z dróg publicznych.
              • ally Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:46
                > Dopóki powyższe nie będzie miało miejsca - powtórzę, proszę łaskawie wyp'dalać
                > z dróg publicznych.

                Obawiam się, że nikt nie posłucha. A rowerzystów jest z roku na rok więcej. I dobrze.
        • beverly1985 Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 21:53
          Mam prawo jazdy, i wiem ze muszę jechać ścieżką gdy ona obok jest. I tak- z cała świadomością zdarza mi się to prawo łamać, jeżeli wiem, ze wydumana "ścieżką" trzeba co 50-100 metrów schodzić z roweru. Ciekawe, ze policja nie wystawia mandatów za jazdę rowerem ulicą o ile rowerzysta zachowuje sie poprawnie0 sygnalizuje zmiany pasa ruchu, wybiera wlasciwe, nie przejeżdża na czerwonym swietle itd.

          Moim zdaniem polskie "scieżki" w ogóle nie sa potrzebne- potrzebne sa narysowane na jezdni pasy dla rowerów.

          Podobnie ty powinnaś wiedzieć, ze rowerzyści nie powinni jeździć po chodnikach, jeżeli te nie maja odpowiedniej szerokości. A wielu kierowców ( w Warszawie) najchętniej wysyła rowerzystów na chodniki wlaśnie.
    • naomi19 Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 08:53
      Tak, złośliwi cykliści, złośliwi kierowcy, złośliwi piesi. Ogólnie jesteśmy złośliwym, sfrustrowanym narodem, który odbija sobie na ulicy. że też są kraje, że nikt nikomu nie przeszkadza, wszyscy sobie SPOKOJNIE jadą, a osoba której się bardzo spieszy jest wytykana palcami jako idiota, prostak i pirat drogowy. W Polsce spieszą się wszyscy.
      • katia.seitz Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 13:35
        Tak, złośliwi cykliści, złośliwi kierowcy, złośliwi piesi. Ogólnie jesteśmy zło
        > śliwym, sfrustrowanym narodem, który odbija sobie na ulicy. że też są kraje, że
        > nikt nikomu nie przeszkadza, wszyscy sobie SPOKOJNIE jadą

        Dokładnie właśnie tak.
        Był kiedyś taki rysunek Andrzeja Mleczki, pokazujący tą spiralę frustracji - kierowca wścieka się na rowerzystę, rowerzysta na pieszego, a pieszy, najniżej w tej piramidzie stojący, wróciwszy do domu kopie ze złości w krzesło wink
    • drinkit Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 10:53
      i pytanie dlaczego oni nie je
      > żdżą po ścieżkach???


      bo ścieżki rowerowe są zajęte przez emerytów i matki z dzieckiem
    • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 11:07
      Bo scieski rowerowe sa dla cyklistow rekreacyjnych. Jesli ktos trenuje do wyscigu, albo jedzie w dluga trase to niestety ale sciezka rowerowa do niczego sie mu nie przyda. Wyobraza sobie ktos przejechac treningowe 100 km, albo chocby 30 km sciezka rowerowa, po ktorej chodza piesi, wozki, psy? Po takiej sciezce to sobie mozna na piknik jechac.
      • czarnaalineczka Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:14

        scieski
        big_grin
        ale chyba tych 100 km treningowych nie trzeba robic w srodku miasta ?
    • mnb0 Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 11:07
      Jak widac z wpisow w tym watku, wieksza plaga niz zlosliwi cyklisci sa agresywni, sfrustrowani kierowcy.
      Sama nie jezdze rowerem, ale wszystkich rowerzystow traktuje ze szczegolna ostroznoscia, omijam szerokim lukiem itp. Podbnie traktuje motocyklistow. I nie wkurza mnie to, ze jada sobie srodkiem, kiedy po obu stronach stoja samochody. Jedna z zalet pojazdow jednosladowych jest to, ze szybciej mozna sie nimi przemieszczac w ruchu ulicznym, kiedy sa korki.
      Ale ja nie jestem za kierownica sfrustrowanym chamem, ktory tylko czeka zeby kogos wyprzedzic, dla ktorego ujma jest ustapienie komus miejsca, ktory wiecznie sie spieszy i musi dojechac do nastepnych swiatel o 5 sekund wczesniej niz ten obok.
    • owianka Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 13:11
      Powiedzcie, bywalczynie Europy i świata, czy mi się wydaje, czy tylko w Polsce buduje się ścieżki rowerowe na/przy chodnikach? Wydaje mi się, że w takim np. Berlinie ścieżki buduje lub wydziela się chyba na jezdni, nie na chodniku. No i oczywiście z asfaltu, nie z kostki. Czy te nasze ścieżki dzielone z pieszymi to nie jest polski autorski pomysł, ewenement nieznany na świecie? I przyczyna, dla której rowerzyści nie chcą nimi jeździć?
      • hanalui Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 14:35
        owianka napisała:

        > Powiedzcie, bywalczynie Europy i świata, czy mi się wydaje, czy tylko w Polsce
        > buduje się ścieżki rowerowe na/przy chodnikach?

        U mnie sa takie i takie: czyli jako czesc chodnika i jako czesc jezdni. Sciezke w duzej wiekszosci wypadkow wyroznia inny kolor nawierzchni oraz oczywiscie oznakowanie


        > No i oczywiście z asfaltu, nie z kostki.

        Faktycznie...chyba w wiekszosci sa asfaltowe, chodz moze to cos innego niz asfalt bo troche sie rozni od czarnego czy szarego asfaltu ta sruktura.

        Czy te nasze ścieżki dzielone z pieszymi t
        > o nie jest polski autorski pomysł, ewenement nieznany na świecie?

        U mnie sa sciezki dzielone z pieszymi lub z jezdnia, i nie sa w jakis szczegolny oddziwlane, wyroznia je jak wspomnialam w wiekszosci wypadkow kolor.
        Raczej ludzie sie pilnuja i nie laza po sciezkach, bo to dosyc niebezpieczne.
        Niemniej i kierowcy, i rowerzysci i piesi uwazaja na innych uzytkownikow. Ludzie staraja sie sobie nie wchodzic w droge. W koncu raz jestem pieszym, raz ide z dzieckiem, raz jestem biegaczem a raz kierowca.
      • dzoaann Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 14:36
        w Irlandii sa sciezki wydzielone z ulicy i takie wydzielone z chodnika, ale fakt, najczesciej asfaltowe lub z takiego czerwonego asflatu(?), kostkowej nie widzialam. A co do wyjezdzania przez rowerzyste na czerwonym na czolo kolumny samochodow, to tutaj tak wlasnie sa zbudowane sciezki te uliczne, przed swiatlami jest miejsce na cala szerokosc pasa, na kotre autem wjechac nie mozna, jest dla rowerow wlasnie.
      • czarnaalineczka Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:17
        >Wydaje mi się, że w takim np. B
        > erlinie ścieżki buduje lub wydziela się chyba na jezdni, nie na chodniku. No i
        > oczywiście z asfaltu, nie z kostki.
        to zrob tak w polsce a potem proboj tlumaczyc durnym kierowcom ze to nie parking
        big_grin
      • olena.s Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 20:09
        Melduję, że u nas rowerami jeżdżą tylko szaleni Hindusi, za to bez świateł i chętnie ulicą pod prąd. Ale mało ich.
        Ścieżki rowerowe wzdłuż chodnika na jednej ulicy (!!!!!!!) ale chodnikiem i tak nikt raczej nie chodzi.....
    • chudonoga Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 14:12
      Wydaje mi się, że cykliści nie są złośliwi tylko kompletnie nie znają przepisów ruchu drogowego albo je ignorują i jeżdżą tak, jak im wygodnie. Dzwonienie na pieszych to pikuś (jestem notorycznie obdzwaniana na chodnikach, także tych gdzie jest znak zakazu wjazdu dla rowerów), niedawno mój dziadek został potrącony przez rowerzystę na chodniku. Biedak miał zdartą skórę twarzy, bolesne stłuczenia i trzeba było mu zszywać rękę (wracał z zakupów, potłuczony słoik go pokaleczył). Dziadek szedł wąskim chodnikiem wzdłuż ruchliwej ulicy. Pomiędzy pasami jezdni jest wydzielona droga dla rowerów (bez możliwości wjazdu dla aut, nie kolidująca z trasami pieszych, szeroka) ale rowerzysta nie raczył z niej skorzystać. Jechał szybko, podczas wyprzedzania dziadka zadzwonił, zaskoczony dziadek próbował uskoczyć, wpadł dokładnie pod jego koła. Rowerzysta oczywiście spieprzył, dziadka do domu odprowadziła kobieta będąca świadkiem zdarzenia.
    • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 14:55
      poprzednia ustawa doskonale regulowala ta kwestie jesli byla sciezka mogli jezdzic TYLKO po sciezce, ja sie zastanawiam po grzyba im sie te sciezki za gruba kase buduje skoro jezdza i tak po drogach?
      zasada powinna byc taka - nie mozesz utrzymac sredniej predkosci 50-60 na godzine jednosladem - won z drogi!!!
      teraz rowrzysci to swiete krowy wolno im wszystko i wszedzie i palma im odbila, mnie zalamuje przejezdzanie przez przejscia dla pieszych z predkoscia swiatla raz ze ludzie maja z nimi problem na przejsciu dwa samochody.
      • jamesonwhiskey Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 15:52
        > zic TYLKO po sciezce, ja sie zastanawiam po grzyba im sie te sciezki za gruba k
        > ase buduje skoro jezdza i tak po drogach?

        bo drogi rowerowe budowane sa bez zadnego przemyslenia sprawy
        przez takich wsiorow jak ty
        ktorzy przygode z rowerem zaczeli i zakonczyli na wigry 3 ktory dostali na komunie

        > zasada powinna byc taka - nie mozesz utrzymac sredniej predkosci 50-60 na godzi
        > ne jednosladem - won z drogi!!!

        a gdzie ty jezdzisz 50-60 w miescie
        poza tym centra miast sa coraz czesciej zamykane dla samochodw
        i za chile to ty uslyszysz wont z drogi
        • hanalui Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 16:39
          jamesonwhiskey napisał:

          > poza tym centra miast sa coraz czesciej zamykane dla samochodw
          > i za chile to ty uslyszysz wont z drogi

          Dokladnie albo ograniczenia predkosci 30 km/h tongue_out
          • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:06
            do centrow miast mozna djechac komunikacja miejska macie troche klapki na oczach big_grin
            powodzenia zima
        • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:05
          mysle ze dlatego mam takie zdanie o rowerzystach jakie mam bo w wiekszosci przypadkow to wlasnie takie wsiury jak ty, co mysla ze kupia rowerek MTB za kilka tysi i moga na nim sobie szosa smigac zeby sie ludziom w samochodach pokazac...
          bedziesz placil OC za rowerek to se mozesz jezdzic po drogach
      • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 16:11
        > zasada powinna byc taka - nie mozesz utrzymac sredniej predkosci 50-60 na godzi
        > ne jednosladem - won z drogi!!!

        Nie wiedzialam, ze na zwyklych drogach (nie autostradach) istnieje cos takiego jak predkosc minimalna i przymus jechania (czy raczej za...dalania) na zlamanie karku...
        W ktorym prawie jest napisane, ze droga jest tylko dla samochodow? Moze jak zrozumiesz, ze droga jest TAKZE dla rowerow, mniej doswiadczonych kierowcow i kierowcow, ktorzy lubia jezdzic wolno to zrozumiesz, ze wszyscy sa pelnoprawnymi uzytkownikami drog, a jazda pod drodze to nie zawody pt. kto szybciej potrafi i kazdy z powyzszych ma TAKIE SAMO prawo do korzystania z drogi jak Ty, dopoki nie lamie przepisow.

        > mnie zalamuje przejezdzanie przez przejscia dla pieszych z predkoscia swiatla
        > raz ze ludzie maja z nimi problem na przejsciu dwa samochody.

        To ty nie zwalniasz przed przejsciem dla pieszych?
        • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:03
          uczestnik ruchu drogowego powinien jechac tak aby nie stwarzac zagrozenia jazda z predkoscia duzo ponizej maksymalnej stwarza takie zagrozenie bo zmusza innych uczestnikow ruchu do wyprzedzania, gdyby rower jechal tak jak trzeba po sciezce byloby ok.
          • jamesonwhiskey Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 19:50
            zej maksymalnej stwarza takie zagrozenie bo zmusza innyc
            > h uczestnikow ruchu do wyprzedzania, gdyby rower j

            jak cie twoja slaba psychika zmusza do wyprzedznia
            to wez przed jazda jakis prozak czy relanium
            moze dasz rade jechac jak czlowiek a nie jak malpa spuszczona z llancucha co wsiadla za kolko i jedyne co ma zakodowane w swoim pustym lbie to zapie...ac byle szybciej
            • freakwave Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 20:01
              jeszcze jakas diagnoze nietrafiona wiesniaku postawisz?
              malo ktory super cyklista na "montajn bajku" pojedzie po prostej szosie 50 km/h
              moze ty tyle wyciagasz (oczywiscie najlepiej zarabiasz w korpo w zyciu lotem nie leciales bo tylko lufa sie po swiecie rozbijasz, pewnie tez masz najdluzszego i najgrubszego na swiecie etc etc... rzyg) nie ma jak sie lansowac na ematce smile
              50 to predkosc maksymalna dla miasta, wiekszosc rowerkow jezdzi 20-30 km/h
              serio fajnie tak wam w smrodzie spalin wsrod samochodow jezdzic? nie lepiej po lesie, lub po sciezce ktora wybudowano za kase podatnika? musi byc adrenalinka dla takich bucow jak ty?
              • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 13:39
                > malo ktory super cyklista na "montajn bajku" pojedzie po prostej szosie 50 km/h

                Czlowieku, ale po ch...j on ma jechac 50 skoro wolno mu 20???? Bo Ty tak chcesz? No to ja jako rowerzystka RZADAM, abys jechal maxymalnie 30, bo ja sobie tak zycze. Masz z tym jakis problem?

                > 50 to predkosc maksymalna dla miasta, wiekszosc rowerkow jezdzi 20-30 km/h
                > serio fajnie tak wam w smrodzie spalin wsrod samochodow jezdzic? nie lepiej po
                > lesie, lub po sciezce ktora wybudowano za kase podatnika? musi byc adrenalinka
                > dla takich bucow jak ty?

                Przesiadz sie na rower i rozszerz horyzonty troche, bo widze, ze nie kapujesz po co w ogole ktos moze jechac na rowerze w celu innym niz rekreacyjny.
                • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 17:32
                  spoko jak spotkam ciebie to bede jechal 5 jak najblizej prawej krawedzi wyprzedzaj se lewa strona big_grin
                  czemu?
                  bo pojazd poruszajacy sie znacznie ponizej dopuszczalnej predkosci stwarza zagrozenie w ruchu drogowym
                  bo ma tluczek sciezke rowerowa po ktorej moze ten rower nawet prowadzic to mu jezdnia lepiej
                  jedzie jezdnia - niech placi OC jak mi wpadnie pod kola to bedzie z czego sciagac kase za naprawe auta...
                  • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:18
                    > bo pojazd poruszajacy sie znacznie ponizej dopuszczalnej predkosci stwarza zagr
                    > ozenie w ruchu drogowym

                    A z jaka predkoscia ma jechac rower, Twoim zdaniem? A furmanka? Tez ma zapie...c 100 na godzine? Czlowieku wbij sobie wreszcie do glowy, ze droga nie sluzy wylacznie samochodom i (z wyjatkiem autostrady) nie ma zadnego obowiazku dostosowywac sie z predkoscia do predkosci samochodow! Twoim zasranym obowiazkiem jest dostosowac sie do warunkow na drodze i umozliwic jazde WSZYSTKIM uczestnikom ruchu, a ich moze gowno obchodzic, ze Ty chcesz jechac szybciej. Nie jestes krolem szosy - przyjmij to wreszcie do wiadomosci. Dopoki jazda rowerem po drodze nie jest nielegalna to musisz sie do tego dostosowac i koniec i w dupie mam Twoje narzekania, ze chcialbys miec droge na wylacznosc. Chcesz droge na wylacznosc to zbuduj sobie wlasna!
                    • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:28
                      czesciej mijam debili na rowerkach niz furmanki big_grin moze zagranica furmanka na drodze to normalny widok big_grin
                      rower idiotko ma sciezke do jazdy to niech nia jezdzi.
                      nie pisze tu o kolarzach ktorzy spokojnie wyciagaja 60 i im rzeczywiscie byloby trudno jechac miedzy takimi kretynkami jak ty na sciezce
                      • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:38
                        > rower idiotko ma sciezke do jazdy to niech nia jezdzi.

                        Idioto, ktory przepis mowi, ze droga sluzy WYLACZNIE samochodom? Wskaz paluchem, albo zamknij jadaczke i zrozum, ze rower ma takie samo prawo korzystania z drogi co Ty.

                        > nie pisze tu o kolarzach ktorzy spokojnie wyciagaja 60

                        Na velodromie chyba big_grin big_grin big_grin Oj Boze, czlowieku, co Ty wiesz o jezdzie na rowerze???


                        i im rzeczywiscie byloby
                        > trudno jechac miedzy takimi kretynkami jak ty na sciezce
                        • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:46
                          bardzo nad tym ubolewam, ze takie samo prawo do kozystania z jezdni maja durnie od ktorych nie wymaga sie znajomosci przepisow ruchu i standardow zachowania na drodze, ktorzy samym swoim zachowaniem powoduja zagrozenie dla innych uczestnikow ruchu dodatkowo kolizja z ich udzialem z ich winy obarczona jest kosztami poniesionymi przez poszkodowanego bo OC dla rowerow nei jest obowiazkowe...
                          wisienke na torcie stanowi jeszcze chec zniesienia kar dla rowerzystow za jazde po pijaku, wowczas juz zupelnie bedzie haj lajf i zielona irlandia na drogach...
                          od wprowadzenia nowych przepisow znacznie zwiekszyla sie liczba wypadkow z udzialem rowerzystow, kierowcy samochodow nie zmienili swoich nawykow odpowiedz sobei sama co jest przyczyna wzrostu wypadkowosci w tej grupie uczestnikow ruchu... wysyp debili na drogach na jednosladach bez polisy OC bez znajomosci przepisow i zasad poruszania sie w ruchu ulicznym.
                          skoro rowery chca jezdzic po jezdniach nie wywalajmy kasy na sciezki rowerowe, stworzmy system egzaminacyny uprawniajacy do jazdy na rowerach po jezdni za ta kase, zaraz sie znajda chetni do jazdy wylacznie po sciezkach.
                          • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:55
                            > od wprowadzenia nowych przepisow znacznie zwiekszyla sie liczba wypadkow z udzi
                            > alem rowerzystow, kierowcy samochodow nie zmienili swoich nawykow odpowiedz sob
                            > ei sama co jest przyczyna wzrostu wypadkowosci w tej grupie uczestnikow ruchu..

                            Sam sobie odpowiedziales na to pytanie.
                            Kierowcom samochodow wydaje sie, ze droga NALEZY do nich i nie przyjmuja do wiadomosci, ze pojawienie sie na niej rowerzystow wymaga od nich zmiany kultury jazdy.
            • olena.s Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 20:31
              Nie no, to nie jest kwestia słabej psychiki, ani wrednych kierowców. Durnotą jest pakowanie na jeden ciąg jezdny zarówno aut po półtora tony o prędkości 50, jak i rowerów. Durnotą jest też czy to prawne, czy to praktyczne zwolnienie części uczestników z konieczności nabycia wiedzy o prawidłach ruchu drogowego. Durnotą jest niewymaganie od rowerzystów trzeźwości, odpowiednich świateł i innych tym podobnych urządzeń.
              Normalne jest, że jadący szybciej wyprzedza jadącego wolniej - czy możesz wyobrazić sobie miasto, w którym jest zakaz wyprzedzania rowerzystów? Absurd.
              • a.va Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 15:12
                Trzeźwości i świateł się wymaga, jak najbardziej. Niejeden rowerzysta stracił prawo jazdy na samochód, bo popylał na rowerze na bani.
          • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 13:36
            > uczestnik ruchu drogowego powinien jechac tak aby nie stwarzac zagrozenia jazda
            > z predkoscia duzo ponizej maksymalnej stwarza takie zagrozenie bo zmusza innyc
            > h uczestnikow ruchu do wyprzedzania, gdyby rower jechal tak jak trzeba po sciez
            > ce byloby ok.

            Pustaku, a nie przyszlo Ci do glowy, ze to TY przeszkadzasz rowerzystom i stwarzasz dla nich zagrozenie? Droga jest dla WSZYSTKICH uczestnikow ruchu i wbij sobie to wreszcie do glowy, ze nie jest tylko dla Ciebie. Kazdy ma takie samo prawo sie na niej znalezc i jechac z wlasciwa sobie predkoscia chyba, ze przepisy tego wyraznie zabraniaja (autostrady). Ale dopoki jest to droga lokalna to moze nia jechac samochod, rower, motor, furmanka, albo kombajn. To nie Ty jestes na drodze najwazniejszy. KAPUJESZ IDIOTO?
            • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 17:34
              dosiu zajmij sie praniem lepiej kochaniutka, na drodze jak w buszu silniejszy ma racje, bedziesz jezdzic sobie po jezdni bez kasku z cisowianka narazasz sie na to ze z ciebie zostanie mokry placek, ja mam to w dupie, jednego debila przekonanego o wlasnej racji mniej
              • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:08
                > dosiu zajmij sie praniem lepiej kochaniutka, na drodze jak w buszu silniejszy m
                > a racje,

                No i nie dociera do debila, ze droga nie jest jego wylaczna wlasnoscia sad
                Wrocilam wlasnie z roweru, nikt mnie na szczescie nie probowal przejechac mimo, ze 90% trasy pokonalam po drodze, chamstwa nie spotkalam, kazdy mnie elegancko omijal na dwa metry i... uwaga, uwaga... swiat sie nie skonczyl, nikt nie dostal zawalu i slonce nie zgaslo na niebosklonie. No, ale ja nie w Polsce mieszkam, wiec takich freakow jak Ty nie widuje, na szczescie. Bo tu ludzie rozumieja, ze mam takie samo prawo poruszania sie po drodze co samochod. Ale freak-debil tego nie zrozumie - bo dla niego droga jak busz.
                Skoro dla Ciebie "na drodze jak w buszu" to naprawde chyba czas leczyc sie na glowe. Na chodniku tez potracasz staruszki i inwalidow na wozkach, bo za wolno ida? A moze staruszki powinny miec zakaz poruszania sie po ulicy?
            • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 17:37
              poza tym PUSTAKU jezdnia jest dla uczetnikow ruchu, ktorzy znaja przepisy ruchu, ja zdajac na prawko mialem test z kodeksu drogowego wiesniaki na rowerkach nie maja czesto pojecia jak sie na jezdni zachowac ale mykaja, stwarzaja zagrozenie w ruchu i tyle, ale jak napisalem, rower w starciu z samochodem nawet osobowym ma male szanse, zwlaszcza ze ostatnio nawet wam umozliwili jazde bez kaskow, moze nowe prawo i udogodnienia to taki dobor naturalny wyzdychacie i tyle big_grin
              • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:12
                > poza tym PUSTAKU jezdnia jest dla uczetnikow ruchu, ktorzy znaja przepisy ruchu
                > , ja zdajac na prawko mialem test z kodeksu drogowego wiesniaki na rowerkach ni
                > e maja czesto pojecia jak sie na jezdni zachowac ale mykaja,

                A o zasadzie ograniczonego zaufania Cie uczyli?? O tym, ze droga nie sluzy wylacznie samochodom tez nie? Czy moze przeoczyles cos na kursie?
                Jakos trudno mi sobie wyobrazic, ze gosc, dla ktorego droga to busz i obowiazuja prawa dzungli, ma w ogole pojecie o bezpiecznej, kulturalnej i zgodnej z przepisami jezdzie...
                Jakbys jechal zgodnie z przepisami, a nie zapie...l jak wiesniak na zabawe w remizie, to bys nie mial problemu z zadnymi rowerzystami.
                • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:25
                  uczyli mnie, uczyli mnie rowniez ze jazda bez uprawnien to 500 pln mandatu, ciekawe czemu nie dotyczy to swietych krow na rowerkach i skuterkach, skoro chca byc pelnoprawnymi uczestnikami ruchu won na egzaminy...
                  moj brat mial wypadek z takim rowerowym przyglupem, idioty nie zal z otwartym zlamaniem nozki trafil sobie do szpitala, po drodze skasowal dwa samochody mial duzo szczescia ze nie trzeba bylo wzywac czarnych smutnych panow zeby go z jezdni zeskrobywali, o tym ze o kasie za remont auta brat moze zapomniec bez procesu chyba nie wspomnialem...
                  jezdzisz po jezdni musisz znac kodeks drogowy, miec ubezpieczenie ale to do takich tlumokow jak ty nie dociera dlatego w polsce jest jak jest sa rowni i rowniejsi,czemu kierowca musi zdawac na prawko egzaminy z jazdy z teorii a rowerzysta ma na to wszystko miec wywalone? skoro jest rownosc wobec prawa na droge powinni wyjezdzac ludzie ktorzy znaja przepisy a nie debile ktorzy stwarzaja zagrozenie dla uczestnikow ruchu a potem nie ma jak kasy za zniszczone mienie wyegzekwowac? co smieszniejsze idiotom nie podoba sie ze za jazde po pijaku moga dostac mandat, zupelnie super nie ma jak nayebany nieznajacy przepisow debil na drodze big_grin
                  • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:34
                    > jezdzisz po jezdni musisz znac kodeks drogowy, miec ubezpieczenie ale to do tak
                    > ich tlumokow jak ty nie dociera dlatego w polsce jest jak jest sa rowni i rowni
                    > ejsi,czemu kierowca musi zdawac na prawko egzaminy z jazdy z teorii a rowerzyst
                    > a ma na to wszystko miec wywalone?

                    Bo rowerzysta jedzie w porywach 30 na godzine, wiec z definicji stanowi mniejsze zagrozenie na drodze. Po drugie, wiekszosc rowerzystow to takze kierowcy, wiec przepisy znaja, nie martw sie.

                    > moj brat mial wypadek z takim rowerowym przyglupem,

                    Widocznie nie znal przepisow i nie dostosowal predkosci do warunkow na drodze?


                    • freakwave Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:38
                      moja droga nie predkosc stwarza zagrozenie tylko debilne manewry na drodze w tym rowerzysci bez znajomosci przepisow sa mistrzami, skoro wiec nie wiedza jak jezdzic po drogach to czemu po nich jezdza? prawo jest idiotycznie skonstruowane sa rowni i rowniejsi uzytkownik drogi powinien znac przepisy jesli ich nie zna niech jezdzi po sciezce rowerowej po to one sa.
                      wspomnij na ten watek jak bedziesz jojczec na temat matki z dzieckiem na drodze dla pieszych i rowerow i o szczegolnej ostroznosci tez sobie pryzpomnij tam gdzie sciezki lacza sie z traktami pieszych tongue_out
                      • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:47
                        > moja droga nie predkosc stwarza zagrozenie tylko debilne manewry na drodze w ty
                        > m rowerzysci bez znajomosci przepisow sa mistrzami, skoro wiec nie wiedza jak j
                        > ezdzic po drogach to czemu po nich jezdza?

                        Chrzanisz. Ludzie, ktorzy nie znaja przepisow rzadko maja odwage poruszac sie po ulicy, wiec nie przesadzaj. Po drugie, przy predkosci rowerzysty 20 km na godzine naprawde nie kumam co musialby robic, zeby stworzyc zagrozenie w ruchu dla kierowcy, ktorzy jezdzi uwaznie i stosuje zasade ograniczonego zaufania. Nie ogarniam. Zaloze sie, ze nalezysz do tej kategorii kierowcow, ktorym pieszy potrafi "wtargnac na jezdnie" na przejsciu dla pieszych...
    • freakwave moim zdaniem 10.08.12, 15:02
      ci co jezdza po jezdni powinni zostac cmuszeni do oplacania OC za swoje rowerki, to by pewnie ich odwiodlo od zamiaru korzystania z pasa ruchu, kasa zawsze najlepiej do matolow przemawia
      • hanalui Re: moim zdaniem 10.08.12, 15:39
        freakwave napisała:

        > ci co jezdza po jezdni powinni zostac cmuszeni do oplacania OC za swoje rowerki
        > , to by pewnie ich odwiodlo od zamiaru korzystania z pasa ruchu, kasa zawsze na
        > jlepiej do matolow przemawia

        Czyzbys sie tak bal o lakier swojej bryczki? Moze mijaj w bezpiecznej odleglosci to nie bedziesz miec problemow
        • freakwave Re: moim zdaniem 10.08.12, 19:00
          kazdy pojazd poruszajacy sie po drodze powinien miec oplacone ubezpieczenie OC prosta sprawa.
    • katia.seitz Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 15:49
      Ostatnio rozmawiałam z pewnym kierowcą. Pieklił się, że rowerzyści jeżdżą pewną ulicą w naszej okolicy, "chociaż przecież obok mają ścieżkę". I oczywiście przez nich on, biedak, musi się "wlec". Tłumaczę mu, że to coś wzdłuż jezdni to nie jest ścieżka rowerowa, a droga piesza, o czym informuje odpowiedni znak drogowy (taki niebieski z dorosłym i dzieckiem, wiecie o co chodzi wink
      Chwilę się zadumał, po czym znowu zaczął swoje - no, ale po co jeżdżą jezdnią, skoro mogą tamtą drogą (oczywiście nie miał racji, zgodnie z przepisami nie wolno rowerzyście jechać drogą pieszą).
      Na omawianej ulicy przedwczoraj samochód zabił 11-latka, idącego chodnikiem. Nie po raz pierwszy zdarzyło się tam coś takiego - rok temu zginęła tam w wypadku dwójka małych dzieci.
      Nie, nie mam cienia zrozumienia i współczucia dla kierowców "cierpiących" w związku z tym, że przez rowerzystów muszą "się wlec" ulicą.
      • ally Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 16:44
        Niektórzy rowerzyści jeżdżą jak kretyni, to fakt. Jednak może to i lepiej, że jeżdżą rowerem, a nie samochodem - nikła szansa, że kogoś zabiją. Wystarczy popatrzeć, co się dzieje na drogach, wystarczy przeczytać parę wypowiedzi w tym wątku i staje się jasne, że kretynizm w momencie znalezienia się za kierownicą samochodu nie tylko nie znika, ale wręcz się wzmaga.
        • renata28 Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:26
          A jak juz co poniektórzy jak siadają na rower to dopiero dostają wzmożonego kretynizmu. Masakra
          • crises Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:40
            Niestety, obawiam się, że bardziej. Znakomita większość kierowców, z wyjątkiem jakiegoś promila, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że rozpędzonym 1,5 tony można zrobić kuku sobie albo innym.

            Pedalarstwo zaś gremialnie wydaje się nie mieć kompletnie świadomości tego, że rąbnięcie w przechodnia rowerkiem też może mieć nieciekawe skutki, że jak zostaną wzięci na maskę i wpadną komuś przez szybę do środka, to też mogą go zabić i tak dalej.
            • crises Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:42
              Autokorekta: ewentualnie też jak najbardziej ową świadomość posiada, ale ma to w czterech literach, bo jakby co, to jeśli tylko zdoła, spierniczy ile sił w pedałach i tyle go będą widzieli.
            • melmire Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 17:45
              Wiesz, rowerzysta wpadajacy na kogos lub na samochod robi kuku rowniez sobie, czasem nawet glownie sobie. I wiekszosc, ta ktora nie ma problemow z instynktem samozachowawczym, doskonale zdaje sobie z tego sprawe.
              • ste3fa Re: złośliwi cykliści? 10.08.12, 22:18
                moja znajoma straciła dziecko przez rowerzystę. Była w 6 mcu ciąży i na przejściu dla pieszych najechał na nią idiota, który umyślił sobie że szybko przejedzie przez przejście pomiędzy idącymi ludźmi. Uderzył tak mocno, że wywołał akcję porodową. Maluszka nie udało się uratować a idiota zwiał. Dlatego jestem za czytelnym i widocznym oznakowaniem rowerów, na wzór numerów rejestracyjnych aut, żeby w takich ( i wielu innych przypadkach łamania przepisów, niekoniecznie z takim skutkiem) sytuacjach była możliwość identyfikacji idioty.
    • kamunyak Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 01:06
      Dla mnie jest w ogóle dziwna cała akcja z tymi rowerami. Mój brat mieszka od wielu lat w Holandii gdzie podobno rowerami jeżdżą wszyscy. Tak...wszyscy uczniowie i studenci. Jego żona, Holenderka, kiedy była jeszcze studentką, także jeździła rowerem. W chwili kiedy poszła do pracy natychmiast kupiła samochód.
      Tak sobie wyobrażam, jak ja dojeżdżam do pracy rowerem. No oczywiscie, nie zakładam szpilek, co najwyzej mogę miec je w plecaku na plecach. Tudzież resztę ubrania. Chyba, że przyjadę zakurzona, brudna, spocona, a co za tym idzie - smierdząca, do pracy i tak już zostanę. Mogłabym wziąć prysznic, ale gdzie? w umywalce? a poza tym musiałabym pojechac jakies pół godziny wcześniej żeby miec na to czas.
      Tak więc zostaję brudna i śmierdząca, w roboczym ubranku rowerowym i tak sobie pracuję. Sam miód.
      Do pracy mamj jakies 12 km. Niedaleko, na szczęście. Nie wiem ile może zająć mi przejazd rowerem, 40 min? Przez te 40 min. wdycham sobie sobie spaliny z otaczających mnie samochodów. Potem w drugą stronę także. Ciekawe jaki moze to mieć wpływ na moje zdrowie? Jesli pojeżdżę tak parę lat...
      Chciałabym uniknąć takich porównań ale... Pies mojej znajomej zdechł na białaczkę, nie udało się uratować biduli mimo walki. Uśpiła go bliska znajoma-weterynarz. Pies mieszkał w środku miasta, tam wychodził na spcery, z nosem na wysokosci rur wydechowych przejeżdżających samochodów. I otóż ta pani wet. zasugerowała, że wpływ spalin , które psiak wdychał podczas spacerów, mogła mieć duzy wpływ, o ile nie zdecydowany, na jego późniejszą chorobę.
      Ciekawe, ile spalin musiałby zasymilować człowiek?
      Dla mnie jest to niepojęte jak mozna wmawiać ludziom, że jazda rowerem przez zatłoczone miasto jest zdrowa i potrzebna. Komu?
      Osobiście rowerem jeżdżę do pobliskiego lasu gdzie oddycham świeżym powietrzem. Do pracy jeżdżę samochodem. Albo metrem czy autobusem. Czysto i wygodnie.
      • melmire Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 10:01
        Z tego co wiem badania wykazuja ze wiecej spalin wdychaja kierowcy samochodow, nie rowerzysci. W krajach gdzie jest duzo rowerzstow, jest rowniez wiele firm gdzie na porzadku dziennym sa szatnie (w ktorych mozna zostawic szpilki czy garnitur) i prysznice.
      • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 13:46
        > Tak sobie wyobrażam, jak ja dojeżdżam do pracy rowerem. No oczywiscie, nie zakł
        > adam szpilek, co najwyzej mogę miec je w plecaku na plecach. Tudzież resztę ubr
        > ania. Chyba, że przyjadę zakurzona, brudna, spocona, a co za tym idzie - smierd
        > ząca, do pracy i tak już zostanę. Mogłabym wziąć prysznic, ale gdzie? w umywal
        > ce? a poza tym musiałabym pojechac jakies pół godziny wcześniej żeby miec na to
        > czas.

        Boze, jacy wy ludzie biedni jestescie. Wyjedzcie gdzies, rozejrzyjcie sie po swiecie, rozszerzcie horyzonty, to moze znajdziecie kiedys rozwiazanie dla takich strasznie skomplikowanych problemow big_grin

        U mnie w pracy sa prysznice, szatnie, parkingi rowerowe i wielka akcja pracodawcy i samego miasta zachecajaca ludzi do dojezdzania do pracy rowerem. Lacznie z kasa na rower, darmowymi koszulkami rowerowymi i innymi gadzetami, szkoleniami z bezpieczenstwa i naprawy rowerow. Mnostwo ludzi z tego korzysta i jakos nie maja takich bzdurnych problemow jak gupia kamunyak.

        > Dla mnie jest to niepojęte jak mozna wmawiać ludziom, że jazda rowerem przez za
        > tłoczone miasto jest zdrowa i potrzebna. Komu?

        No widzisz jaka jeszcze glupiutka jestes...
        • renata28 Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 13:53
          > No widzisz jaka jeszcze glupiutka jestes...
          To się nazywa siła argumentu. Pogratulować. Od razu widac kto cyklista. Wypada tylko życzyć przestrzegania wszystkich przepisów drogowych i mało sniegu w zimie smile
          • crises Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 15:01
            Ja tam im życzę syberyjskiej zimy, wichru i gołoledzi. Będę sobie spokojnie pomykać w ciepełku moją terenówką, którą egoistycznie wożę głównie siebie i swoje kanapki, a oni przesiądą się na zbiorkom albo zostaną w domach. Jest to jeden z powodów, dla których lubię zimę - mniej rowerowej swołoczy na ulicach.
            • jamesonwhiskey Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:57

              > Ja tam im życzę syberyjskiej zimy, wichru i gołoledzi. Będę sobie spokojnie pom
              > ykać w ciepełku moją terenówką, którą egoistycznie wożę głównie siebie i swoje
              > kanapki,


              no to naprawde jestes super
              a w wieku 60 lat oni nadal sobie beda smigac na rowerze
              ty co najwyrzej bedziesz mogla zrobic kupe pod siebie
              ewentualnie jak dobrze pojdzie to sie gdziesz bujniesz do przedpokoju z balkonikiem
              • crises Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:14
                Spoko wodza, sport uprawiam. W miejscach przeznaczonych do tego celu. I mam statystycznie większe szanse dożycia 60-tki, niż debil jeżdżący pod prąd na rowerku i usilnie starający się, żebym go wzięła na maskę.
            • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:01
              > Ja tam im życzę syberyjskiej zimy, wichru i gołoledzi

              Nic nie boj. Zapewniam Cie, ze rowerzysci znaja patenty na jazde po sniegu.
              • crises Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:15
                Tylko najwięksi twardziele. Lanserzy popylający w kolorowych trykocikach znikają już z pierwszym śniegiem.
        • siasiunia1 Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:29
          "Boze, jacy wy ludzie biedni jestescie. Wyjedzcie gdzies, rozejrzyjcie sie po sw
          > iecie, rozszerzcie horyzonty, to moze znajdziecie kiedys rozwiazanie dla takich
          > strasznie skomplikowanych problemow big_grin
          >
          > U mnie w pracy sa prysznice, szatnie, parkingi rowerowe i wielka akcja pracodaw
          > cy i samego miasta (...)Mnostwo ludzi z tego korzysta i jakos nie
          > maja takich bzdurnych problemow jak gupia kamunyak."

          cudownie że u Ciebie w mieście i w pracy masz warunki żeby się odświeżyc po jezdzie na rowerze.
          Tylko że nie wszędzie tak jest - i jak sobie poradzic z tymi wcale nie bzdurnymi problemami tam gdzie nie ma warunków jakie ty masz zapewnione?
          I jeżeli masz zamiar mi napisac że powinno się isc do szefa z petycją etc to ten argument odstaw na bok. Uwierz mi nie wszedzie się da.
          • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:43
            > cudownie że u Ciebie w mieście i w pracy masz warunki żeby się odświeżyc po jez
            > dzie na rowerze.

            A wiesz dlaczego tak jest? Bo juz dawno ludzie zrozumieli, ze rowerzysci sa pelnoprawnymi uczestnikami ruchu, kierowcy to rozumieja i jazda na rowerze staje sie oczywistoscia, co z kolei zacheca ludzi i pracodawcow do podarzania za tym trendem.
            W Polsce jak zwykle "sie nie da". Nic sie nie da, rowerzysta to wrog, nie ma prawa pojawic sie na drodze, obywatel drugiej kategorii, po ch... mu cokolwiek ulatwiac.

            Jak to jest, ze moj facet jezdzi rowerem po dlugich trasach, Norwegii, Francji, UK i czuje sie tam bezpiecznie, nikt go nie probuje przejechac, a jak wybral sie na rajd do Polsce to gryzl palce z nerwow i codziennie modlil sie, zeby go nikt do rowu nie wepchnal. Powiedz, z czego to sie bierze?
            • renata28 Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:51
              Będę strzelać - we Francji i innych światłych krajach rowerzyści znają kodeks drogowy i nie wkurzają kierowców i pieszych, bo im się wydaje, że im wszystko można. Bo oni mają rower i już...
              • d.o.s.i.a Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 19:59
                > Będę strzelać - we Francji i innych światłych krajach rowerzyści znają kodeks d
                > rogowy i nie wkurzają kierowców i pieszych, bo im się wydaje, że im wszystko m
                > ożna.

                Tak, z pewnoscia moj facet jezdzac po Polsce, jakims dziwnym zbiegiem okolicznosci dostaje wtedy zacmienia umyslu i zapomina kodeks drogowy i zamienia sie w jedno wielkie zagrozenie na drodze. Pamiec mu wraca w innych swiatlych krajach i tam juz nie wkurza kierowcow.
              • ania_monia Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:12
                renata28 napisała:

                > Będę strzelać - we Francji i innych światłych krajach rowerzyści znają kodeks d
                > rogowy i nie wkurzają kierowców i pieszych, bo im się wydaje, że im wszystko m
                > ożna. Bo oni mają rower i już...
                No i nie masz racji z twoimi wnioskami, u nas w Polsce niestety punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i kazdy kto porusza sie po drogach, chodnikach i sciezkach uwaza ze mu wszystko wolno, a wystarczyloby troche wspolnych checi zrozumienia sie, to nie jest takie trudne jak sie wydaje tylko trzeba popatrzec toche dalej niz czubek wlasnego nosa.
                piesi uwazaja ze moga bez zadnego zerkniecia czy nic nie jedzie wejsc na pasy bo uwazaja ze im wlno maja prawo pierwszenstwa nie biorac pod uwage warunkow na drodze i tego ze nie zawsze jest latwo wyhamowac samochod pomimo zwalniania przed przejsciem, jestem kierowca i na prawde nie raz mialam sytuacje bezmyslego wychodzenia na pasy z marszu patrzac w odwotna strone
                uwazaja tez ze jak maja ochote moga chodzic po sciezce rowerowej a juz tych laczonych to na luzie
                rowerzysci albo musz jechac po woli by nikt im nie wtargnal na taka sciezke lub jada ulica szybciej niz po sciezce narazajac sie kierowcom, czasami nie powiem przesadzaja z przejazdami po pasach lub jechaniem srodkiem pasa ale u nas sciezki sa tak durnie skonstruowane ze taki szybciej jadacy rowerzysta nie czuje sie bezbiecznie na takiej sciezce, tez poruszam sie rowerem i naprawde nie jest to latwe szczegolnie w jednym z duzych miast wojewodzkich w centralnej Polsce smile
                a kierowcy ktorzy uwazaja ze droga to ich wlasnosc to juz inna sprawa i to oni powinni wrocic na kurs bo wiekszosc rowerzystow poruszjacych sie po drogach w duzych miastach sa rowniez kierowcami i przepisy znaja
                wiec ludzie wiecej wyrozumialosci i bedzie lepiej
              • gazeta_mi_placi Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:12
                W Paryżu sama byłam świadkiem awantury pomiędzy kierowcą (mężczyzną) a rowerzystką (młodą dziewczyną), ona mało nie zderzyła się z samochodem (nie wiem kto był winny, jakie tam są przepisy), straszliwe krzyczeli (aż się niosło), mężczyzna zaczął wręcz szarpać tę dziewczynę.
                Potem zmieniły się światła więc obie strony musiały się rozejść (fizycznie nic się nikomu nie stało), byłam wtedy w szoku bo było to w czasach gdy naprawdę wierzyłam (niezależnie od emigrantem z forum E-mama), że w innych krajach to kultura, inne zwyczaje i grzeczność.
                A tu proszę - kierowca (mężczyzna w dodatku) szarpie młodą dziewczynę, a wcześniej strasznie wrzeszczy na nią.
      • sumire Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 17:48
        mój szef w poprzedniej pracy codziennie - nawet w śnieżnej zamieci - przyjeżdżał do biura na rowerze. zapalony cyklista, w ogóle zapalony sportowiec. w pracy odświeżał się i przebierał. zero problemu, jak się chce, to można. mój chłop też nierzadko do roboty na rowerze jeździ, albowiem samochodem w porannych korkach jedzie 30 minut, a rowerem - mniej więcej tyle samo.

        a co do wdychania spalin - mieszkam w mieście, które ma wielkie problemy z zanieczyszczeniem powietrza, bo leży w niecce, jest duże, masa samochodów, dużo kominów. mimo to częściej po nim chodzę niż jeżdżę. wiem, że codziennie wchłaniam masę świństw, życie w ogóle jest niezdrowe, ale jeśli będziemy w ten sposób udowadniać przewagę samochodów nad 'naturalnymi' środkami transportu, to niedługo w ogóle nie będzie czym oddychać...
    • dama_z_kawa_i_papierosem Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 16:11
      Wczoraj zdarzyla sie sytuacja, ze musialam zwolnic bo jechal facet rowerem a rownolegle obok mnie ciezarówka I nie dalo sie go wyprzedzic bez zjezdzania na drugi pas. Dodatkowo obok byla sciezka rowerowa. I co? I nic zwolnilam, powloklam sie za rowerem przez pare sekund ciezarowka sobie pojechala swoim pasem co umozliwilo mi wyprzedzenie rowerzysty. I jakos szlag mnie nie trafil. Jak kogos denerwuje rowerzysta na drodze to niech sie uda po leki na uspokojenie albo modli o cud jakis, bo rowerzysci na drogach - zwlaszcza w miescie - to oczywista oczywistosc bez wzgledu na to czy to sie komus podoba czy nie oraz na to jak to wplywa na nerwy poszczegolnych osobnikow.

      Chcac podniesc cisnienie tym bardziej krewkim kierowcom dodam ze obok byla sciezka rowerowa, ktorej swiadomosc istnienia niecale 2 metry ode mnie zupelnie nie oddzialywala na moj humor, poziom agresji, frustracji ani nie wywolala gniewu. Ze 100 metrow dalej okazalo sie ze byla przedzielona barierkami, ktorych pokonanie wymusiloby zejscie z roweru (tory kolejowe) i przeciskanie sie pomiedzy nimi. I, o zgrozo, w myslach przyznalam racje rowerzyscie, ktory wybral droge.

      Mnie moze nie podobac sie wiele rzeczy, ale nie mieszkam w pustelni na odludziu, i licze sie z tym ze zyjac wsrod ludzi wchodzi sie z nimi w interakcje czy to na chodniku, czy w sklepie czy na drodze bo taka jest rzeczywistosc.

      Ja nie rowerzystka, poruszam sie autem.
    • gazeta_mi_placi Re: złośliwi cykliści? 11.08.12, 20:06
      Sugeruję Valerin Max.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka