andaba
28.08.12, 23:31
Moja córka idzie do zerówki. I strasznie mi jej szkoda, że zamiast beztrosko gonić po podwórku, obserwować wiewiórki i zbierać kasztany będzie musiała gnić w szkole. Rok wcześniej. Jak odroczyli reformę, mogli ją odroczyć całkiem, a nie zostawiać ten idiotyczny obowiązek przedszkolny dla pięcioaltków, z którymi potem nie wiadomo co robić - zostawiać na drugi rok w zerówce, żeby sie nudziło, czy posyłać do szkoły, do której nie będzie wystarczająco dojrzałe. Mogliby sie zdecydować.
Podejrzewam, że absencja małej bedzie powyżej przeciętnej - po prostu w pogodne dni będzie mi żal ja zamykac na tyle godzin w szkole, a w deszczowe będzie mi żal przed świtem wyciągać z łóżka.
A tak, pojojczeć sobie chciałam...