litle.frog
01.09.12, 21:07
Witam!
Mam problem i potrzebuję albo:
kubła zimnej wody na łeb
kopa w doope
przytulenia
oplucia jadem
konstruktywnych porad
Niech każdy znajdzie coś dla siebie.
Nie jest mi do smiechu. Mieszkam z mężem i dwojgiem dzieci w mieszkaniu z mamą męża. Od jakiegoś czasu nie potrafię się z mężem dogadać. Ciągle się kłócimy. Mąż jest absolutnie po stronie mamy i mam wrażenie że mnie ma w doopie. Ja z jego mamą się nie kłócę i żyjemy w poprawnych stosunkach. Ale nasze pożycie się rozpadło(prawie). M mówi że jak mi nie pasuje to mogę się wyprowadzić. Tylko że nie wiem czy chcę tak to zakończyć i trochę się boję co dalej. Wszyscy mi mówią że widziałam co brałam-tak, ale nie do końca. M bardzo się zmienił. Kiedyś zabiegał o mnie i czułam że mnie kocha. A teraz jest jakiś koszmar.
Piszę TU bo podczytywałam wątki i inne koleżanki też piszą o takich sprawach więc pomyślałam że wolno.