iza_future_mum
09.09.12, 18:41
Drogie Mamy
Za chwilkę dołączę do Waszego grona. Mam na imię Iza i jestem z województwa świętokrzyskiego. Interesuję się fotografią, a u nas są takie piękne stare góry z bogatą historią i legendami. Studiowałam nawet archeologię, ale po pierwszym roku zrezygnowałam, bo to mało życiowe i zaczęłam studiować zarządzanie i marketing.
W wolnych chwilach dorabiam robiąc znajomym paznokcie, ale specjalizuję się w akrylach, więc z uwagi na ciążę robię ich coraz mniej.
Tatuś ma własną firmę, więc przy wyborze studiów kierowałam się tym, że kiedyś przejmę ją i moje umiejętności na pewno się przydadzą.
Po studiach niestety przez rok nie mogłam znaleźć pracy, a Tata nie potrzebował pracowników, więc zdecydowaliśmy się z mężem na dziecko. Mieszkamy u teścia. Mąż właśnie pisze doktorat z ichtiologii. Kiedy się obroni, teść w nagrodę ma nam przepisać dom, a sam przeprowadzi się do mieszkania w mieście. Teściowi coraz trudniej chodzić po schodach i zajmować się ogrodem. Niestety trochę mało kasy, no bo skąd ma ona być, więc tatuś mnie zatrudnił u siebie w firmie byśmy chociaż troszkę zusu mieli gdy się dzidzia urodzi. No i tu się zaczyna problem. Umówiliśmy się z tatusiem, że tak naprawdę pracować u niego nie będę, ale pani Ela, która sprzedaje w jego sklepie, właśnie złamała rękę i tatuś mnie poprosił bym postała za ladą. Pragnę zauważyć, że jestem zatrudniona na stanowisku kierowniczym, a nie jako sprzedawca. Raz, w piątek zrobiłam Tacie przysługę i stałam za ta ladą, ale Tata chce bym stała jeszcze cały tydzień! A ja jestem w ósmym miesiącu ciąży, więc logiczne, że nie powinnam już pracować.
Zaproponowałam Tacie, żeby on stał za ladą, a ja podzwonię w poniedziałek do południa do kontrahentów z domu i porobię zamówienia, ale powiedział, ze woli to robić sam. Zupełnie nie rozumiem jego zachowania, przecież specjalnie się kształciłam w tym kierunku!
Piszę tutaj, bo nikt tak nie zrozumie kobiety przyszłej matki jak kobieta – matka, a w około mnie sami mężczyźni. Podpowiedzcie jak ładnie odmówić Tacie by się nie obraził? On, jako mężczyzna chyba nie bardzo rozumie, że kobieta w moim stanie nie powinna się przemęczać!