kotobala Re: Jestem załamana 08.10.12, 01:08 Bardzo Ci współczuję. Na prawdę. Z całego serca, wiem jaki to ból. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Jestem załamana 08.10.12, 06:03 będzie dobrze. dasz sobie radę koncertowo, a pół roku minie bardzo szybko i znów będziecie razem. to nie jest to samo, ale mnie się zdarzały rozłąki na taki czas i to naprawdę szybko leci, a po powrocie rodzina staje się pełniejsza i mocniejsza. jak będziesz potrzebowała się wygadać to pisz, tu na forum (krzykaczki sobie wygaś), albo na priv. na żołnierce się nie znam, ale na życiu już trochę tak. pozdrawiam ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka usunąć ? 08.10.12, 13:46 Przecież to KOLEJNY wątek autorki pod tym tytułem, tudzież podobny w treści. Autorka szanowna raczej mało innych zakłada bo wciąż żali się jak jej ciężko jak źle jaka praca męża zła jakie dziecko niepełnosprawne itd jestem osobą o wysokiej dozie empatii ale tracę ją gdy czuję sie wykorzystywana. A tak własnie czuję sie w wątkach alanis-jęcząco-płaczących. Gadacie na rose, rozbicie rozbiór jej psychiki a dajecie się wmanewrować w akcję "Pociesz mnie". Alanis-nie znam Cię, ale Twoje wpisy wywołują u mnie swędzenie skory i negatywne odczucia. Może dlatego że ja nie potrafię ciągle narzekać, za to Tobie wychodzi to koncertowo-przynajmniej na forum, nie wiem jaka jesteś w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: usunąć ? 08.10.12, 14:16 Nie wiem, na ile inne wątki były prywatnym "żaleniem się", a na ile zawierały szczegóły z pracy męża. Tu nieco tych szczegółów się pojawiło. Nam te informacje nic nie dają, ale częste są teraz przypadki, że ktoś ma nieprzyjemności np. po jakimś swobodnym wpisie o swojej pracy na fejsie. Osobę z 1. nowotworem, 2. niepełnosprawnym dzieckiem, 3. mężem jadącym na misję łatwo zidentyfikować. Dziewczyna się opamiętała i nie chce ciągnąć wątku. Ja bym usunęła. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: usunąć ? 08.10.12, 14:24 A ile to szczegolow o pracy meza zawiera ten watek? Wiemy ze jedzie na misje i 'nie mogl' odmowic bo konczy mu sie kontrakt w 2013r. Dajcie spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: usunąć ? 08.10.12, 15:03 Miałam szefową, która jakiekolwiek zastrzeżenia, jak najbardziej kulturalne, traktowała jak osobistą obrazę i zamach na swoją osobę. Trudno było z nią dyskutować merytorycznie, cokolwiek rozstrzygnąć, czy nawet dać jej się przekonać - bo nie istniała dla niej wymiana argumentów. Wielu przełożonych jakiekolwiek skarżenie się odbiera w podobny sposób i uważają, że mogą mieć natychmiast dziesięciu lepszych na miejsce danej osoby. Rodzinę z takimi problemami, jak u autorki wątku, nietrudno byłoby rozpoznać. Zwłaszcza, że gazeta.pl wywala różne wątki forumowe na pierwszej str. Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: usunąć ? 08.10.12, 15:02 Tak prawdą jest ze internet to nie jest dobre miejsce do emocjonalnego uzewnętrzniania się , nie mozna pisac tu o wszystkim a tym bardziej w emocjach , bo do niczego dobrego to nie prowadzi , to nie jest mądre działanie i tak jak pisalam wiem ze było duzym bledem , na pewno wiecej sie nie powtorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: usunąć ? 08.10.12, 15:08 O trudnej sytuacji zawodowej osobistej to sie powinno porozmawiac z psychologiem a nie pisac o swoim zyciu na publicznych forach, przez emocje ( mam nadzieje ze chociaz dla czesci zrozumiale)za poźno to do mnie dotarło. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: usunąć ? 08.10.12, 15:19 wiesz, alanis, są fora, gdzie możesz to zrobić, ludzie życzliwie poklepią Cię po plecach, udzielą sensownej rady ale niestety - to nie jest to forum współczuję Ci bardzo, też mnie zaskoczyły i zdołowały te agresywne wypowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Guderianka 08.10.12, 18:23 To po kie licho czytasz, po co w ogole wchodzisz????????? Odpowiedz Link Zgłoś
sadosia75 Re: Jestem załamana 08.10.12, 16:35 Alanis trzymaj się dziewczyno! trzeba myśleć pozytywnie, że mąz wróci, że się uda zmienić pracę na inną! Dasz radę z dzieckiem, dasz radę z rozłąką. Najważniejsze, żeby mąz wrócił cały i zdrowy. Trzymam za Was kciuki ! Gdybyś potrzebowała pogadać wal śmiało na maila ! A do jematek to mam tylko jedno : wstydźcie się baby ! nie potraficie dziewczynie napisać nic dobrego nic wspierającego? to się pozamykajcie jedna z drugą bo dziewczyna została z dzieckiem, niepełnosprawnym i sama ma za sobą walkę o życie i teraz znów w grę wchodzi życie tym razem jej męża ! chociaż byście pokazały RAZ ludzką twarz a nie jak zwykle stetryczałej jędzy co to każdemu do portfela zagląda ile kto zarabia i ile kto i gdzie musi pracować... oby wam się nie zdarzyło walczyć w głowie o życie męża i oby wam nikt nie zrobił takiej chamówy jak wy teraz dziewczynie ! jak banda chamideł... wstyd baby ! normalnie wstyd ! nie stać was na odrobinę współczucia... nie wiem jakim trzeba być zakompleksionym jędzowatym stworzeniem, żeby dokopywać dziewczynie w takiej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś