Dodaj do ulubionych

Prywatna czy państwowa?

16.10.12, 20:43
W przyszłym roku mój dzieć pójdzie do szkoły - mam niestety dylemat z wyborem szkoły. Rozważam prywatną SP, z zapłatą czesnego nie będę miała problemu ALE czy niepubliczna placówka faktycznie jest lepsza od "zwykłej" podstawówki? Plusem są na pewno mniejsze klasy, ciekawe zajęcia w czasie świetlicowym, zindywidualizowane podejście do ucznia. Ale jest też większe ryzyko znalezienia się w towarzystwie, gdzie pieniądz może wszystko sad Jakie są wasze przemyślenia?
Obserwuj wątek
    • klubgogo Re: Prywatna czy państwowa? 16.10.12, 20:48
      To zależy od szkoły. Mam znajome dzieci w szkole niepublicznej, są tam narkotyki i przemoc, zajęcia owszem fantastyczne, od 8 do 17, z posiłkami itd., pieniądz nie zawsze może wszystko, bo jak przychodzi do szkolnej wycieczki czy imprezy,, to wtedy rodzice nie mają pieniędzy, oceny celującej też za tą kasę nie kupują. Ja mam jeszcze niecałe 1,5 roku i gdy będę wybierac, wiem, że będzie to dobra szkoła publiczna.
    • mary_lu Re: Prywatna czy państwowa? 16.10.12, 20:50
      Mam bardzo dobre zdanie o dobrych prywatnych podstawówkach. Ulga dla rodziców i spokój dla dziecka. Wielkiego rozwydrzenia tam nie zauważyłam. Większe parcie na kasę widywałam w zwykłych szkołach, gdzie część dzieciaków była z zamożnych, ale niewydolnych wychowawczo rodzin i imponowała dzieciakom biednym i jeszcze bardziej zaniedbanym.
    • edelstein Re: Prywatna czy państwowa? 16.10.12, 21:02
      Tez sie juz zastanawiam nad wyborem szkoly,raczej sklaniam sie ku panstwowej katolickiej.Mam bardzo dobre zdanie o katolickim przedszkolu mojego dziecka.
      Sa dobre szkoly panstwowe i dobre szkoly prywatne.Zrobilabym na twlim miejscu rozeznanie w miejscu zamieszkania,opinie rodzicow,ludzi ktorzy maja kontakt z uczniami,itd.
      A ze pieniadz moze wszystko,coz,moze nie wszystko,ale b.wiele i nie ma co tej prawdy skrywac,nastepna prawda jest,ze im wiecej znajomosci tym lepiej.
      • mgla_jedwabna Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 16:41
        Państwowa katolicka? Oficjalnie nie ma czegoś takiego, w praktyce - w zasadzie prawie każda państwowa... Może skonkretyzuj?
        • malazabka.de Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 10:30
          Edelstein mieszka w Niemczech i tutaj cos takiego jest, tzn. nie jest to calkiem panstwowe, tylko katolickie, ale nie trzeba placic

          zastanawialam sie nad poslaniem dziecka do takiego przedszkola, ale jednak sobie odpuszcze, bo kat. przedszkole w moim poblizu jest naprawde bardzo katolickie, a moja corka jeszcze nie nalezy poki co do zadnej religii
          • edelstein Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 10:40
            W moim trzeba placic w zaleznosci od dochodow (jak we wszystkich przedszkolach)i jak napisalam nizej,katolickie jest bardziej z nazwy.Dlugo zastanawialam sie czy poslac,w efekcie nie zaluje,bo nie ma przeginki.Moje dziecko dalej jest laikiem jesli chodzi o religie,i dobrze,bo ze mnie zadna katoliczka.
            • malazabka.de Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 11:22
              no placic trzeba, ale jak za panstwowe a nie jak za prywatne...
              wiem, ze sa katolickie tylko z nazwy, ale to w moim poblizu do nich-niestety-nie nalezy, tzn modlitwa z rana, poludnia, przed i po jedzenie, zakaz rozmow podczas posilkow-ewentualnie kara, nieakceptowanie "innosci" poszczegolnych dzieci (jesli ktos nie jest bialy, to bedzie wszystkiemu winny, jesli ktos nie jest grzecznym aniolkiem-tak samo, jesli ktos uczy sie wolniej-przekichane), w sumie wiem, ze moja corka nie mialaby tam problemow, ale nie chce, zeby uczyla sie nietolerancji i nie chce, zeby ktos ja uchrzescijanial
              • edelstein Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 11:34
                O masakra,chyba to przedszkole prowadzi wierna sluchaczka o.Rydzyka,nie wiem czy Rydz juz nadaje na Europe,ale moze sobie babka tlumaczy z translatoremwinkdo takiego przedszkola tez bym nie dala.W przedszkolu mojego syna to atak klonow jest,praktycznie wiekszosc blond i niebieskookich.Pare rudych i moze z piecioro z brazowymi lub czarnymi wlosami.Jak zobaczylam zdjecie grupowe to przyszedl mi na mysl film o tych dzieciach kosmitach.Poki co chyba wlasciwe dziecko z przedszkola odbierambig_grin
        • edelstein Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 10:35
          Pisze o realiach niemieckich.Ku mojej uciesze w katolickim przedszkolu religii brak,krzyzy brak,od wielkiego dzwonu msza,nieobowiazkowa.Przede wszystkim nie ma tureckiego,arabskiego jako jezyka przewodniegotongue_outMimo to przedszkole wielonarodosciowe.Nie bede klamac,ze mi to nie pasuje,bo widzialam jakie problemy sa gdy dziecko idace do przedszkola/szkoly mowi tylko jezykiem rodzicow.
          Wole spoleczenstwo zintegrowane.
          • princesswhitewolf Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 11:42
            edelstein ale nie mozesz polecac Polkom w Polsce przedszkola katolickiego jak sama masz doswiadczenia z innego kraju. W Polsce jakby cokolwiek nosilo nazwe "katolickie" to by bylo totalne religijne pranie mozgu , a w innych krajach zupelnie inaczej to sie przedstawia i tylko raczej chodzi o patronat i "wartosci" kulturowe i nic wiecej.
    • inguszetia_2006 Re: Prywatna czy państwowa? 16.10.12, 21:25
      Witam,
      W prywatnej nie ma czym szpanować i nie ma czym się chwalić. Każdy z rodziców ma dobre CV;-P Wybrałam prywatną, bo chciałam, żeby córka uczyła się trzech jezyków obcych i żeby nie wychodziła ze szkoły o godzinie 12, czy 13, bo to byłyby dla nas mega problemy. Mój mąż nie wyjdzie podczas operacji, ja też nie wyjdę, bo jest to źle widziane, źle wpływa na morale zespołu. Wiesz, cały zespół siedzi, szef wychodzi, bo dzieciak w szkole. Inni też maja dzieci, niektórzy są bezdzietni. Miałabym rewolucję październikową. Pół dnia na świetlicy, to też nie wchodziło w grę. Moja córka ponadto boi się zostawać w domu sama, bo mieliśmy wizytę złodziei za dnia. Musiałam pójść na kompromis. Szkoła zapewnia dzieciom lekcje do godziny conajmniej 14. Póżniej kółka, basen i inne takie.Takie rzeczy tylko w prywatnej.
      Pzdr.
      Ing
      • amonette Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 14:36
        W moim przypadku prywatna okazała sie lepszym wyborem. A jeśli chodzi o gadżeciarstwo - jest w zaniku ze względu na zbliżony status materialny i społeczny. Za to w państwówkach prawie zawsze jest szpanująca "elita".
    • lily-evans01 Re: Prywatna czy państwowa? 16.10.12, 21:25
      Moja obecnie 6-letnia córka jest w I klasie szkoły niepublicznej, a w tamtym roku szkolnym doszła do zerówki, po dużym rozczarowaniu (moim) przedszkolem publicznym i dużej traumie (jej).
      Mamy bardzo dobrą infrastrukturę, budynek 5-letni, na bieżąco remontowany, bardzo czysto, własny basen (tylko dla szkoły), bardzo dobre wyposażenie informatyczne. Dobrze zorganizowane zajęcia - wf na zmianę z basenem 4 razy w tygodniu, codziennie angielski, dużo kółek zainteresowań w ramach czesnego. Bardzo dobra, bezstronna wychowawczyni, która nie ma żadnych sympatii ani "uprzywilejowanych" dzieci (zmora moich czasów szkolnych). Jak jest wyjście ze szkoły na jakąś imprezę, czy wyjazd na wycieczkę, to jedzie wyłącznie personel szkoły i nie trzeba się posiłkować rodzicami do opieki. Nie ma problemu ze zbiórką pieniędzy na jakiś cel, wyjazd itp.
      W statucie szkoły jest zapis, że można usunąć dzieci problemowe. W tamtym roku był chłopczyk nadpobudliwy i niezbyt uspołeczniony w zerówce, rozbijał zajęcia i szkoła podziękowała jego rodzicom.
      Na koniec roku było dużo nagród i wyróżnień w konkursach typu "Kangur" itp. Dzieci idą potem do dobrych, nierejonowych gimnazjów, gdzie jest konkurs świadectw i punktów.
      Czy w takich szkołach pieniądz może wszystko?
      Niektórym rodzicom tak się na pewno wydaje. Ale szkoła stara się to stonować. Dzieci muszą nosić mundurki. Odradza się przynoszenie drogich zabawek. Klasy uczestniczą w różnych akcjach charytatywnych.
      Ja chodziłam w latach osiemdziesiątych do zbiorczej podstawówki. Starsze dzieci też doskonale znały wartość pieniądza, a zabawki z Pewexu były wręcz kultowe. Ludzie, którzy uważają, że ich pieniądz może wszystko, są nie tylko w takich miejscach, jak niepubliczne szkoły. A przechwalanie się dzieci stanem materialnym ich rodziny, drogimi zabawkami czy ubraniami to niestety sprawa stara jak świat. Państwowe podstawówki też wcale tego nie tonują.
    • hellulah Re: Prywatna czy państwowa? 17.10.12, 15:31
      Moja chodziła do dobrej publicznej. Programowo - żeby się otrzaskała z całym przekrojem społeczeństwa (mniej więcej, bo szkoła raczej lepsza niż gorsza - dzielnica raczej spokojna, umiarkowanie zamożna jak na nasze warunki, małe klasy, w dodatku z pewną preselekcją). Klasa mała, jakieś 18-19 osób nawiasem mówiąc.

      Takie zahartowanie organizmu na wszelki wypadek, żeby dzieciak wykształcił w sobie pewne survival skills. Osobistych doświadczeń z niepublicznymi nie miałam, ale korzystałam z tego, co wiedziałam od znajomych, czy to nauczycieli w takowych, czy rodziców. Nie bardzo pasowało nam wychowanie pod kloszem, we własnym sosie. Córka jest jedynaczką, my prowadzimy specyficzny tryb życia, cel był więc prosty - niech pozna alternatywy i niech wie, jak przeżyć nie tylko wśród swoich. Kadra bardzo w porządku, dużo pracy włożonej w zapobieganie agresji itp.. Nie było incydentów (poza jednym pod sam koniec, szybko opanowanym). Wyniki w nauce ok; potem dziecko poszło do nierejonowego gimnazjum (publicznego, ze sporą selekcją).

      Zależy, jakie masz priorytety i czego chcesz. Nam właśnie zależało na egalitaryzmie (na tamtym etapie, bo teraz to co insze wink ).
    • mmena Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 13:23
      Wysłałam dziecko do szkoły najbliżej domu. Istotne było to aby dziecko zakumplowało się z dziećmi mieszkającymi w tej samej okolicy.
    • mw144 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 13:37
      Ja byłam wychowywana pod kloszem, więc moje dzieci pójdą do szkół publicznych. Brata chodziło cały czas do prywatnych, oprócz doskonałej znajomości języków i indywidualnego podejścia do ucznia, innych pozytywów nie widzę.
    • irima2 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 13:57
      Ja też mam dylemat. Ale raczej nie mam wyjścia.
      Pracujemy z mężem od 8 do 16. Droga z pracy do domu to ok 45 min.
      Świetlica w szkole rejonowej jest czynna do 16:30. Poza tym nie chcę żeby moje dziecko siedziało cały dzień w świetlicy i zbijało bąki. Więc opiekunka. Będziemy w domu o 17, obiad i jak będziemy chcieli żeby dzieci chodziły np. na basen i angielski to trzeba będzie z nimi wieczorem iść. Wrócimy po 19 i kiedy mają odrobić lekcje?
      Opcja z prywatną szkołą jest taka, że zajęcia dydaktyczne odbywają się od 8:15 do 14:30, potem są kółka zainteresowań i od 16-17 jest świetlica. Odbieramy dziecko, w domu jesteśmy o 17, lekcje są zrobione (robią w szkole w ramach zajęć), już po angielskim i basenie.
      Finansowo wyjdzie na to samo.
      Boję się tylko, żeby dzieciaki nie wyrosły na snobów i materialistów, ale to chyba w publicznej szkole też jest możliwe.
      • zuzanna56 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 14:27
        Po prostu dobra.
        Nie każda prywatna jest lepsza.
    • lilka69 wylacznie prywatna 18.10.12, 15:35
      moim zdaniem. kwestie, ze pieniadz rzadzi w szkole prywatnej podnasza osoby, ktore nigdy progu takiej szkoly nie przekroczyly! i takie na ogol najbardziej je krytykuja.

      szkola prywatna- mama klasa- u mnie ( dziecka) 11 osob, szeroki wachlarz zajec dodatkowych ( nigdzie nie jezdze na razie), nauczyciele z prawdziwego powolania, ktorym nawet jesli sie nie chce to bardzo udaja, ze im sie chce. no i to, ze mam wrazenie jakoby moje dziecko bylo jedynym w szkole smile takie jest indywidualne podejscie. ale dyscyplina tez jest . i to ostra powiedzialabym!
    • lilka69 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 15:41
      zalezy jednakze od szkoly, sa rozne prywatne. generalnie chyba kazda zgodzi sie z tym, ze LEPSZA dobra prywatna niz dobra pasntwowa!

      a zreszta jakie macie zdanie o tym co panstwowe? wiadomo, byle jakie.
      • mabingo Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 19:32
        lilka69 napisała:

        > zalezy jednakze od szkoly, sa rozne prywatne. generalnie chyba kazda zgodzi sie
        > z tym, ze LEPSZA dobra prywatna niz dobra pasntwowa!
        >
        > a zreszta jakie macie zdanie o tym co panstwowe? wiadomo, byle jakie.

        bzdury. nawet więcej bzdury i demagogia. Generalnie ja się NIE zgadzam z twoją powtarzaną do znudzenia teorią: zawsze lepsza dobra państwowa od dobrej prywatnej. Poza tym porównywanie szkoły państwowej do np. państwowego lecznictwa jest delikatnie mówiąc głupie. Masz jakąś obsesję w temacie prywatne/państwowe.
        • lilka69 mabingo 21.10.12, 16:00
          a ty jestes socjalistka.
    • mgla_jedwabna Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 16:40
      Ludzie, co to za fetysz indywidualnego traktowania w prywatnych instytucjach? Nikt tam nie ma jakiegoś specjalnego podejścia do dzieci, one są po to, by ich rodzice płacili czesne i tyle. Poza tym w takiej szkole uczniowi wolno wszystko i nikt go za nic nie opieprzy, bo jeszcze by się rodzice obrazili i zabrali młode, a przecież ktoś musi płacić.
      • amonette Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 17:33
        Teoretyzowanie podszyte frustracją.
      • fogito Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 18:26
        smile się uśmiechnęłam. Mój syn w prywatnej szkole od wielu lat. A dyscyplina jak w klasztorze kamedułów. Zakaz biegania po korytarzach - nikt nie biega, zakaz wrzasków na korytarzach i w klasach - cisza jak nie w szkole wink Zakaz agresji wobec kolegów - szybkie wychwytywanie agresorów i wzywanie rodziców. Itd itp... w porównaniu z moją państwową podstawówką to istne więzienie wink
      • olena.s Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 18:41
        Niee no bez przesady. To już zależy, jaka ta szkoła jest, ilu ma kandydatów i tak dalej. Jeżeli szkoła jest oblegana, to przeciwnie, może mieć mniejsze skrupuły w kwestii niewychowanych uczniów od szkoy publicznej- bo może ich usunąć, na ich miejsce jest trzech chętnych. A publiczna jest chyba bardziej związana prawnie? Czy mi się zdaje?
        • phantomka Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 19:25
          Wybrałam społeczną, bo nie bardzo miałam wyjście (przepełniona do granic możliwości państwowa szkoła) I po ponad roku wiem, że to jest dobra decyzja. Znałam opinię nt. szkoły, więc nie kupowałam kota w worku. Znam też kiepskie prywatne szkoły i to jest dopiero niefajne, bo nie dość że niski poziom, to jeszcze musisz za niego płacić.
        • lily-evans01 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 20:34
          Nie, nie wydaje Ci się. Jeżeli dziecko jest w gimnazjum rejonowym lub takiej podstawówce, to nie usuniesz go nijak - chyba, że trafiłoby do jakiejś formy ośrodka poprawczego (ale i stamtąd wracają potem, znowu terroryzować normalne, spokojne dzieci).
          Szkoła prywatna nie ma obowiązku przyjmowania każdego.
          U nas statut dopuszcza usunięcie ucznia agresywnego, stwarzającego problemy, nie respektującego regulaminu, a nawet nie przykładającego się do obowiązków szkolnych.
          Po zerówce w klasie córki odpadł chłopczyk niedojrzały społecznie, nadpobudliwy i rozbijający zajęcia swoim zachowaniem.
      • lily-evans01 Re: Prywatna czy państwowa? 18.10.12, 20:29
        Moja córka jest w szkole prywatnej. Jak pisałam wyżej, dzieci problemowe (z nadpobudliwością, agresją itp.) są albo od razu odrzucane, albo bardzo szybko odsiewane, jeżeli nie ma zmiany w zachowaniu.
        Nie ma dzieci agresywnych, bijących, kradnących, nie ma grupek z premedytacją prześladujących jednostki psychicznie słabsze. Może częściowo wynika to z nieco "lepszych" domów, z których te dzieci się wywodzą (rodzice są wykształceni, nie mają zmartwień finansowych, nie ma patologii itp.) - a w dużym stopniu na pewno z pracy nauczycieli i wdrażania dzieci (oraz rodziców) do respektowania zasad.
        Ta krótkowzroczna polityka "wolno ci, bo zapłaciłeś" umarła chyba wraz z selekcją do gimnazjów nierejonowych i egzaminem do szkół średnich. Nikt przy zdrowych zmysłach nie pośle dziecka do szkoły, gdzie można bąki zbijać latami - jeżeli potem jest egzamin, dodajmy - oceniany przez niezależną komisję. W tym systemie trudno jest przepychać "pupilków pani" i leni.
      • landora Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 19:43
        Mój mąż uczy w malutkiej szkole podstawowej, w małej miejscowości niedaleko miasta wojewódzkiego. Klasy są niewielkie. Dzieciaki mają mnóstwo ciekawych zajęć - nie tylko płatne wycieczki, ale też np. robienie zapraw na zimę, wycieczki do biblioteki, spacery do lasu. Generalnie w każdy piątek robią coś fajnego. Uczniowie traktowani są indywidualnie. Szkoła ma plac zabaw i ogródek uprawiany przez uczniów. Nie noszą mundurków. Mają kupę zajęć ruchowych, konie, basen, taniec. Szkoła nie jest snobistyczna. Dzieciaki są normalnie upominane, muszą się grzecznie zachowywać i uczyć. Ale nikt na nie nie wrzeszczy.
    • yoko0202 podstawówka publiczna, potem bywa różnie 21.10.12, 16:34
      sparkley78 napisała:

      > Ale jest też większe ryzyko znalezienia się w towarzystwie, gdzie pieniądz może wszystko sad Jakie są wasze przemyślenia?
      bardzo słusznie rozumujesz, i o ile oczywiście mnóstwo ludzi, którzy wręcz szastają kasą, to są wciąż normalni fajni ludzie i wychowują normalne fajne dzieci, o tyle równie często zdarzają się klimaty bardzo bardzo niefajne, które szczególnie na małego człowieczka mogą wpłynąć niespecjalnie.
      nie słyszę w zasadzie żadnych skarg odnośnie podstawówek publicznych, a dzieci w tym wieku jest mnóstwo w mojej bliższej i dalszej rodzinie rodzinie, wśród znajomych itp. jest naprawdę sporo. dantejskie sceny zaczynają się w gimnazjum, ale masz jeszcze parę lat smile
      • lily-evans01 Re: podstawówka publiczna, potem bywa różnie 21.10.12, 18:07
        A ja słyszę skargi - odnośnie agresji między dziećmi czy "niereformowalności" małych klasowych prowodyrów.
        Znajoma ma w świetlicy szkolnej takiego 3-klasistę, który skacze po stolikach, bije dzieci, potrafi komuś celowo niszczyć pracę domową i przeklina (robi to ustawicznie, codziennie jest z nim jakiś cyrk). Szkoła rejonowa ma niestety obowiązek przyjęcia każdego ucznia z rejonu, nawet z najgorzej rokującymi orzeczeniami z poradni i najdziwaczniejszymi deficytami.
        Niestety, wcale nie jest mało dzieci, które z powodu patologicznego trybu życia swoich rodziców mają spore deficyty społeczne.
        • lilka69 Re: podstawówka publiczna, potem bywa różnie 22.10.12, 10:19
          a ja nie chce aby moje dziecko stykalo sie z taka patologia.
    • aagnes Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 10:40
      Jakby mnie bylo stac poslalabym do prywatnej. ale mnie nie stac, wiec ciesze sie, ze mam wybor - 3 niewielkie podstawowki w okolicy i w przyszlym roku zamierzam zrobic szczegolowe wywiady srodowiskowe odnosnie ww.oczywiscie nie mam wplywu na to jakie dzieciaki znajda sie w klasie, ale moze nie bedzie dramatu.
      Zreszta prywatna podstwowke mam jedna w okolicy i to na dodatek z fatalnymi opiniami, wiec problem sam sie rozwiazal (nawet w przypadku znacznej poprawy sytuacji finansowej), wykluczam dowozenie dziecka dalej niz ok 10 minut. pozniej, do liceum bedzie sobie jezdzila, na razie wszystko w obrebie osiedla.
    • alfabetta Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 13:59
      Na szczęście nie muszę się zastanawiać... Jest jedna podstawówka zbiorcza dla całej okolicy, autobus szkolny i koniec pieśni. Najbliższa prywatna szkoła 30 km od domu, i do tego ma nie najlepszą opinię smile
      • lilka69 co to znaczy "nie najlepsza" opinia 22.10.12, 16:03
        i przez kogo jest gloszona? przez autortyety z zakresu pedagogiki czy znajome panie bez gornych "piatek" ?
        • alfabetta Re: co to znaczy "nie najlepsza" opinia 22.10.12, 16:27
          to może inaczej - szkoła ma dobrą opinię wśród dilerów - dobry zbyt jest...
          • lilka69 Re: co to znaczy "nie najlepsza" opinia 22.10.12, 19:32
            a skad wiesz, ze wsrod dilerow ? ja z dilerami nie rozmawiam a ty?
    • sparkley78 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 19:30
      Dziękuję za wszystkie wypowiedzi smile Mam jeszcze prośbę do mam, które posyłają dzieci do prywatnych szkół - na co zwrócić uwagę przy rekonesansie takiej szkoły, co faktycznie jest "cenne" a nie stanowi tylko elementu pustego PR szkoły? I po czym poznać, że szkoła jest dobra (oprócz wyników testu szóstoklasisty ofkors) - interesuje mnie szkoła podstawowa póki co smile
      • lilka69 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 19:41
        test 6-klasisty nie odzwierciedla poziomu moim zdaniem tylko do jakich pozniejszych szkol dzieci sie dostana.

        rozmowa z pania dyrektor, wszelkie pytania , nawet teoretycznie klopotliwe i romzowa z rodziacami przed szkola. zorientujesz sie z kim masz do czynienia. a to jest wazne, szkoly prywatne czesto sa male, wszytskie dzieci najczesciej sie znaja. i te z pierwszej i te z szostej klasy. u mnie na zajeciach dodatkowych dzieci z klas 0-3 i 4-6 przeplataja sie. staraj sie poczuc atmosfere szkoly.

        i wazne! do naprawde dobrej szkoly nie mozna dostac sie z rocznym czy polrocznym wyprzedzeniem. miesca w klasie sa zajete po prostu i jest lista rezerwowa. ja moje dziecko zapisalam jako 3-latka! a drugie jeszcze w brzuchu jak jezdzil po starszego smile
        • sparkley78 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 19:47
          W szkole którą roważam nie obowiązuje kolejność zgłoszeń - przynajmniej tak twierdzą wink Choć przyznam, że jest dość oblegana. Ponoć kluczowa jest rozmowa z dzieckiem i rodzicami...
          • gaja78 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 20:47
            sparkley78 napisała:

            > W szkole którą roważam nie obowiązuje kolejność zgłoszeń - przynajmniej tak twi
            > erdzą wink Choć przyznam, że jest dość oblegana. Ponoć kluczowa jest rozmowa z dz
            > ieckiem i rodzicami...

            A więc robiony jest casting.
            W tym miejscu zapaliłaby mi się lampka alarmowa, czy na pewno chcę narażać na taką rozmowę swoje dziecko i czy uda mi się jakoś wytłumaczyć mu ewentualne nie zakwalifikowanie go do grona szczęśliwych wybrańców.
            I czy chcę, żeby moje dziecko uczyło się w szkole, która wybiera sobie "najłatwiejsze" dzieci. Jak to świadczy o pedagogach tam pracujących ?
            • phantomka Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 21:09
              U nas była rekrutacja. Żaden stres dla dziecka, jeżeli przeprowadza ją profesjonalista. U nas była to pani psycholog, która robiła dziecku proste testy matematyczno-językowe w formie zabawy. No wprost trauma nie do przejściasmile
              Jeżeli chodzi o opinie o szkole, najlepiej pytać rodziców dzieci już uczęszczających. To jest najlepsze źródło informacji.
              Dla mnie np. ważniejsze od poziomu, czyt. wyników testów 6 klasistów, było to, w co szkoła się angażuje, na co kładzie się nacisk, czy to jest wyścig szczurów, itd.
              • gaja78 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 21:46
                phantomka napisała:

                > U nas była rekrutacja. Żaden stres dla dziecka, jeżeli przeprowadza ją profesjo
                > nalista. U nas była to pani psycholog, która robiła dziecku proste testy matema
                > tyczno-językowe w formie zabawy. No wprost trauma nie do przejściasmile

                Jak oceniłaś profesjonalizm pani psycholog ?
                Dziecko się dostało, czy nie dostało do szkoły ?
                • phantomka Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 22:00
                  Ponieważ się na tym znam, to i oceniamsmile
                  Oczywiście, że się dostała, skoro opowiadam o tej szkole, jako o "naszej" Analiza tekstu się kłania - szkoła podstawowa państwowa i prywatna ma to w swoim programiesmile
                  I już się tak nie frustrujsmile
        • zosia.gosia do lilka69 24.10.12, 11:12
          przepraszam, że ja nie na temat: widzę, że udzielasz się na tym forum proszę skontaktuj się ze mną na priv (chodzi o fotelik maxi cosi cabrio)
          • lilka69 Re: do lilka69 24.10.12, 14:44
            ok smile

            myslalam , ze juz nie jestes zainteresowana. zrobie to DZIS WIECZOREM. teraz usiadlam tylko na chwilke przed komputerem
            • zosia.gosia Re: do lilka69 28.10.12, 09:46
              no czekam już kolejny dzień...smile i nic do mnie nie doszło.
      • inguszetia_2006 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 20:58
        Witam,
        Przejrzyj plany lekcji, przede wszystkim, porównaj z podstawówką rejonową. Zwłaszcza pod kątem strategicznych przedmiotów. Jak w rejonowej, państwowej będziesz miała dla przykładu 10 lekcji nauczania zintegrowanego,a w prywatnej 14 - to dobrze. Mniej roboty w domu dla dzieciaka, dużo czasu na przewałkowanie wszystkiego w szkole etc. Jak statutowo wygląda liczebność klas? Do 15 osób, czy 20? Ile języków obcych i w jakim wymiarze? Czy jest psycholog dobry na miejscu? Gdzie dzieci jeżdżą na basen? Podpytaj rodziców, czy są zadowoleni. Ale z rodzicami to różnie bywa, bo jak się płaci za edukację, to wymagania rosną, a czasami są z kosmosu, musisz zachować dystans do takich opinii. Podstawowe sprawy to bezpieczeństwo dzieciaków, dobry klimat, to czuć od razu. Zdaj się na intuicję;-D Na jakieś tam osiągnięcia typu wygrany konkurs taki i taki, nie patrz, bo to nie zasługa szkoły, tylko zawsze dziecka, musi być inteligentne ponad miarę i samo się robi. Moja córka natłukła dyplomów w pewnej dziedzinie i szkoła tym się chwali, a mnie to śmieszy, bo moja córka jest po prostu utalentowana w tej konkretnej dyscyplinie i tyle. Ale dyplom ładnie wygląda w cv szkoły;-P Mundurki - fajna rzecz, wbrew pozorom. Totalny luz na co dzień, wygoda. Na wyniki testów szóstoklasisty możesz okiem rzucić, ale to i tak o niczym nie świadczy. Rodzice przygotują dziecko do każdego egazminu, jak będzie trzeba, bo ich na to stać, a szkoła będzie się chełpić. Dzieci są generalnie raczej uzdolnione i wyselekcjonowane. Taka grupa mobilizuje do pewnego momentu, ale może też frustrować. Słabsi, mniej zdolni, będą musieli więcej pracować w domu, bo klasa podbija poziom. Jak masz jakieś konkretne pytania, to je po prostu zadaj, bo tak opisać wszystko to niemożliwość. Myśli mi uciekają;-P
        Pzdr.
        Ing
      • olena.s Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 21:33
        Najlepiej pogadać z rodziciami i dziećmi.
        Nasuwa mi się też taki pomysł, żeby popatrzeć, czy szkoła ma więcej zajęć w guście nadambitnych rodziców (golf) czy raczej w guście dzieci (pilka nożna).
    • gaja78 Re: Prywatna czy państwowa? 22.10.12, 20:41
      Mam dziecko w szkole publicznej. Podobno dobrej, cokolwiek to znaczy.
      Jej zalety:
      + zerówka oddzielona od reszty szkoły,
      + dobra komunikacja z nauczycielami, pedagogiem, dyrekcją,
      + sympatyczna świetlica z dbaniem o to, żeby dzieci zbyt długo nie kisiły się w jednym miejscu ( są organizowane wyjścia grupami na dwór, do sali TV, na gimnastykę, jest czytanie książek, jest czas na odrabianie lekcji). Świetlica czynna od 7 do 17, również w dni, kiedy szkoła ma wolne a nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy (również w wakacje).
      + sporo kółek zainteresowań do wyboru - jeśli ktoś chodzi na kółko z j. angielskiego, to ma 4 godziny języka tygodniowo (w pierwszej klasie, nie wiem jak dalej),
      + na miejscu również dodatkowe zajęcia płatne - taniec, inne języki obce,
      + na miejscu harcówka drużyny zuchów ,
      + tanie, ale bardzo dobre obiady.
      + spokojne, nieduże gimnazjum w budynku obok szkoły podstawowej (to oczywiście plus na przyszłość, kiedy moje dzieci osiągną wiek gimnazjalny).

      Minusy:
      - 3 dni wolnego z okazji rekolekcji,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka