W przyszłym roku mój dzieć pójdzie do szkoły - mam niestety dylemat z wyborem szkoły. Rozważam prywatną SP, z zapłatą czesnego nie będę miała problemu ALE czy niepubliczna placówka faktycznie jest lepsza od "zwykłej" podstawówki? Plusem są na pewno mniejsze klasy, ciekawe zajęcia w czasie świetlicowym, zindywidualizowane podejście do ucznia. Ale jest też większe ryzyko znalezienia się w towarzystwie, gdzie pieniądz może wszystko

Jakie są wasze przemyślenia?