taka-sobie-mysz
19.10.12, 09:06
Nie układa mi się z partnerem, myślę powoli o odejściu, mamy małe dziecko. Skrycie marzę o większej rodzinie, chciałabym mieć nowego partera, więcej dzieci

ale zastanawiam się - na razie czysto teoretycznie - jak wyglądają później kwestie dnia codziennego. Jak to wygląda u Was?
Czy młodsze dziecko (z nowego związku) nie jest zazdrosne jak starsze (z poprzedniego związku) idzie ze swoim biologicznym ojcem w jakieś ciekawe miejsce, np. do kina czy lunaparku? Wiadomo, jak czas pozwoli, to starsze może iść ze swoim ojcem, a my w tym czasie z młodszym, ale nie zawsze jest na to czas, nie zawsze są pieniądze, no i czasem zwyczajnie podobna wyprawa może nie być możliwa (jeśli np. biologiczny ojciec zabiera dziecko na Kanary w wakacjekacje, a my w tym czasie nie mamy urlopu a kasy wystarczy tylko na to, bu później posłąć dzieci na kolonie nad polskie morze).
Czy jeśli młodsze dziecko nocuje u dziadków (rodziców nowego partera) to biorą oni też do siebie starsze? Czy uważają, że tamto ma swoich biologicznych dziadków i oni nie muszą nic dla starszego dziecka robić?
Czy nie ma zawiści między dziećmi, że starsze dostaje na gwiadkę prezenty od większej ilości osób (od ojca biologicznego oraz od nowego męża mamy).
Wiem, że u każdego może to wyglądać inaczej, jak jest u Was? Czasy mamy takie, jakie mamy, coraz więcej jest rozwodów i rodzin patchworkowych, jak to potem wygląda w praktyce?