Dodaj do ulubionych

myślenie mojego M

20.10.12, 22:30
mieszkam w terenir gdzie w bezpośrednim sąsiedztwie są 3 budowy. ulica długa - ciemna na długości ok 500 ( zamieszkała na całej długości - nas od ost zamieszkałych domków dzielą 2 działki w budowie). Przed domem jako jedyni mamy zamontowaną lampę, tak wysoką. lampa włącza się regularnie chyba między 1 a 4 w nocy bo mój maż twierdzi że jak będzie się świecić to odstraszy to potencjalnych złodziei..... w ciągu 2 miesięcy okradli już dwa razy jedną budowę. lampa daje wg mnie świetne światło właśnie dla złodziei. zaraz przy niej amy wiatę gdzie lezy ekogroszek, więc potencjalny złodziej z łatwościa może go wynieśc, bo przecież ma super oświetlone. dziś od męża słyszę że musimy czujnie spać. więc ja na to żeb wyłączył ta lampę w tych godzinach bo to nie ma sensu i daje światło więc wyniesienie czegokolwiek spod wiaty jest pikusiem my i tak śpimy w tym czasie. usłyszalam że on takich bzdur to w zyciu nie słyszał, bo przecież właśnie po to ludzie montują lapmy przy ulicach - kurczę a ja cały czas myślałam że chodzi o to aby człowiek przez taką ciemną ulicę mógł w miarę bezpiecznie i spokojnie przejść.
a wy jak myslicie, może to ja się mylę???
Obserwuj wątek
    • sueellen Re: myślenie mojego M 20.10.12, 22:38
      moim zdaniem M ma racje. Zlodzieje nie lubia gdy sięna nich świeci. Jak bedą chcieli dobrać się do groszku, stłuką lampę.
      • ma2ma Re: myślenie mojego M 20.10.12, 22:48
        Też podzielam myślenie twojego M. Wynajmowałam kiedyś z mężem połowę dużego domu (na dole my, na górze właścicielka, której często nie było) a mój mąż od poniedziałku do piątku był za granicą wracał w piątki wieczorem. Na początku nie bałam się bo w ogóle o tym nie myślałam, że ja sama w takim domu (nie dość, że duży to i okazały z zewnątrz i wewnątrz-jeżeli ktoś wiedział kim są właściciele-a więc fajny kąsek dla złodzieja). Kiedyś zapytałam właścicielkę czy ona się nie boi o dom, bo często byłam tam tylko ja sama-i ona też mi powiedziała, że złodziej nie wejdzie do oświetlonego domu-boi się świateł, a gdy je zbije to od razu się zorientuję, że coś nie tak-ja albo sąsiedzi....no i rzeczywiście mieszkaliśmy tam 4 lata i nigdy nic się nie stało...a mi się podobało, że widziałam wszystko w koło i zawsze było jasno
        _________________________
        Rzeczy po dzieciach na sprzedaz
    • b.bujak Re: myślenie mojego M 21.10.12, 18:40
      może kompromisem byłaby lampa z czujnikiem ruchu, jakby sie ktos kręcił to sie właczy, chyba nie musi świecic cały czas ?
      • cygarietka Re: myślenie mojego M 21.10.12, 21:13
        o popieram. sama taką zamontowałam, tzw. halogen. Nie wiem ile kotów jest na waszej ulicy, bo na nie też reaguje włącznik.
      • ga-ti Re: myślenie mojego M 22.10.12, 00:42
        Też o takiej pomyślałam, mogłaby być zaskoczeniem dla potencjalnych złodziei.
        Dla mnie lampy są by się łatwiej pieszym chodziło tongue_out No ale tak myślę, że głupio po widnemu coś kraść? Chociaż prawdziwy złodziej sobie poradzi, a złodziejaszka powinno odstraszyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka