Dodaj do ulubionych

Jak długo byłyście nieświadome...?

03.11.12, 14:25
Różnych rzeczy, zjawisk itp?

Mój przykład:
Wtedy jeszcze ósma klasa, lekcja biologii.
Nauczycielka tłumaczy lekcje - temat dotyczący zapłodnienia itp.
Nagle kolega podnosi rękę i pyta:
"Co się stanie, gdy plemniki dostaną się do żołądka?......"

Klasa w śmiech. A ja pomyślałam sobie: "Matko co za debil - a w jaki sposób mianowicie te plemniki mogą dostać się do żołądka?????"

Miałam 15 lat...
Obserwuj wątek
    • annajustyna Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 14:31
      A pani nauczycielka co na to?
      • 4calineczka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 14:37
        Biologiczka spokojnie wytłumaczyła, że nic się nie stanie...
        i w ciążę też nie zajdzie... smile
      • sanrio Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 15:49
        annajustyna: do wczoraj byłam nieświadoma, że przed wizytą u gina WOLNO się myćbig_grin

        Przepraszam, samo się nasunęło
    • andaba Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 15:57
      4calineczka napisał(a):

      A ja pomyślałam sobie: "Matko co za debil - a w jaki sposób mia
      > nowicie te plemniki mogą dostać się do żołądka?????"
      >
      > Miałam 15 lat...

      Obawiam się, że pomyślałabym podobnie, nawet później, ale 8 lat czytania forum pozbawiło mnie niewinności...


      Ja jedynie pamiętam, jak mama mi kazała proboszczowskiego psa z kurnika wygonić, żeby jajek nie pozjadał, a ja nie mogłam uwierzyć, że księdza pies może kraść. Nie byłam taka mała, pewnie z 7 lat miałam...

      Do dziś się z tego śmieję.
    • anorektycznazdzira Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 16:42
      Miałam 14 lat kiedy wnioskując z kontekstu zdania rozszyfrowałam znaczenie słowa "ch..."
    • mysia-mysia Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 16:43
      Antykoncepcji dla małżeństw do 16-17 roku życia chyba
      Wcześniej myślałam że antykoncepcja jest dla panien które chcą się cieszyć życiem, bo przecież jeśli ludzie decydują się na małżeństwo to nie mają nic przeciwko pojawiajacym się kolejno dzieciom

      A fakt, że kiedyś kobiety miały po 5-8 albo i więcej dzieci, a teraz standard to 2 tłumaczyłam sobie zatruciem środowiska, które z pewnością obniżyło płodność
      • hankam Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:31
        A ja w ogóle nie łączyłąm tego z antykoncepcją, myślałam, że kiedyś ludzie chcieli mieć dużo dzieci, a teraz mniej.
        A jeśli chodzi o post założycielski, to pomyślałabym tak samo jak autorka wątku.
    • ashraf Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 16:47
      Gdzies do gimnazjalnego wieku (13 lat), ze antykoncepcja jest zabroniona przez KK nawet malzenstwom. Bylam w niezlym szoku, jak kolezanki mnie uswiadomily wink
      • andaba Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 17:34
        ashraf napisała:

        > Gdzies do gimnazjalnego wieku (13 lat), ze antykoncepcja jest zabroniona przez
        > KK nawet malzenstwom.

        To akurat byłaś bardziej świadoma do wieku gimnazjalnego niż teraz...
    • twoj_aniol_stroz Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 16:48
      Moja rodzicielka w ramach uświadamiania dała mi do przeczytania "sztukę kochania" Wisłockiej i tam co i rusz było słowo "orgazm" a ja z uporem godnym lepszej sprawy czytałam "organizm" big_grin Miałam 12-13 lat.
      • aquarianna Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 05.11.12, 15:36
        twoj_aniol_stroz napisała:

        > Moja rodzicielka w ramach uświadamiania dała mi do przeczytania "sztukę kochani
        > a" Wisłockiej i tam co i rusz było słowo "orgazm" a ja z uporem godnym lepszej
        > sprawy czytałam "organizm" big_grin

        Ja to samo! Myślałam, że to błąd w druku, ale dziwiłam się, że aż tyle razy wink
      • chipsi Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 21.02.13, 09:44
        Ha, znajoma mojej matki, zona, matka 2 dzieci, po przeczytaniu tej lektury była oburzona że takie bzdury wypisują w książkach i jeszcze ktoś uwierzy że kobieta może mieć orgazm...
    • alexa0000 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 17:32
      Mam 35 lat, a po przeczytaniu Twojego posta pomyślałam sobie : "jaki tępy ten koleś, w ósmej klasie myślał, że plemniki mogą trafić do żołądka''? Jesuuu...
      • pole_koniczyny Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 17:47
        Wychowana w przeciętnie katolickiej rodzinie, ochrzczona i po komunii, mniej więcej do 12 roku życia nie miałam pojęcia, że seks przedmłażeński jest grzechem. Poważnie sądziłam, że przykazanie "nie cudzołóż" odnosi się wyłącznie do zdrady małżeńskiej, a dopóki nikomu nie przysięgamy wierności to hulaj dusza. Pamiętam swój szok, kiedy się dowiedziałam jak jest naprawdę.


        • aleks2539 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:10
          ja zostałam uświadomiona w wieku 8 czy 9 lat, że dzieci nie rodzą sie przez pępek wink ale inną drogą. Patrząc "tam" w żaden sposób nie mogłam sobie tego wyobrazić wink no i tak mi już zostało - mam dwójkę dzieci z cesarki z wyboru smile Cięcie od pępka wink
          • e-milia1 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:17
            zawsze myslalam, ze najpierw sie ma dzieci potem bierze sie slub. moja babcia zawsze mowila : moja corka I. ma 50 lat a te krzesla dostalam na slub 48 lat temu. dopiero po jakims czasie matka mnie uswidomila, ze porzadka kobieta najpierw zamaz wychodzi a potem rodzi dzieci smile
            w tym samym czasie przez lata zastanawiam sie co znaczy "suruda marchewka" w piasence "ogorek ogorek ogorek, zielony ma garniturek". kolezanka mnie uswiadomila, ze to "tu ruda marchewka".... ja zas dlugo tlumaczylam psiapsiolce, ze dziewica i dziedziczka to dwier ozne rzeczy....
            • aleks2539 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:23
              i jeszcze coś... mając lat kilka... byłam w totalnym szoku jak mama otworzyła odkurzacz a tam był worek ze śmieciami. Nie mogłam tego ogarnąć. Wydawało mi się że te śmieci się wciągają odkurzaczem i od razu lądują w kosmosie big_grin
            • lafiorka2 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 05.11.12, 16:12
              e-milia1 napisała:


              > w tym samym czasie przez lata zastanawiam sie co znaczy "suruda marchewka" w pi
              > asence "ogorek ogorek ogorek, zielony ma garniturek". kolezanka mnie uswiadomil
              > a, ze to "tu ruda marchewka".... ja zas dlugo tlumaczylam psiapsiolce, ze dziew
              > ica i dziedziczka to dwier ozne rzeczy....


              AAAAA,no to ja np uświadomiłam sie już póóóźno,że w programie "domowe przedszkole" nie spiewali "domowe przedszkole przyjśc może do ciebie jeszcze tylko jeż" tylko
              "domowe przedszkole przyjśc może do ciebie jeśli tylko chcesz"wink
              Byłam dorosłabig_grin
              • zuwka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 06.11.12, 10:41
                ja w piosence "domowe przedszkole" słyszałam
                <dokąd tu ptanocą jeż>
                co to ta ptanoc jest?? big_grin dumałam i dumałam.
                Dopiero po kilku latach zakumałam, że to jest <dokąd TUPTA nocą jeż>
          • pod.sufitka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 21.02.13, 00:28
            aleksa czyli wyszlo ze mialas racje, jednak pepeksmile
        • jak_matrioszka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 17:56
          Mialam podobne pojecie o seksie i cudzolozeniu, nie potrafie jednak powiedziec kiedy mnie oswiecilo. Napewno pozniej niz w wieku lat 12, obstawialabym jakies 17 lat minimum, kiedy temat seksu powoli zaczynal wkraczac w krag moich zainteresowan wink
    • 18lipcowa3 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:06
      Ja dość długo, w sensie dzieciństwa, nie potem myślałam że gołąbki to danie z gołębi.
      • 18lipcowa3 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:12
        ale pojechałam
        wy o seksie a ja o gołąbkach


        ja długo myślałam że sex boli bo oboje tak jęczą- gdzies tam z koleżanką podejrzałysmy kawałek jakiegos erotyka czy cos
    • atowlasnieja Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:44
      w okolicach szóstej / siódmej klasy oglądałam jakiś uświadamiający program o hiv... i dopiero, jak jakiś zgrzybiały dziadek wyśmiał reportera "że jemu już TO nie działa" zaczęłam się domyślać jaka droga zakażenia tym wirusem jest najpowszechniejsza.

      A z zabawnych rzeczy to w wieku lat 8 byłam zaskoczona jak spostrzegłam gwiazdkę śniegu. No bo to na niebie też nazywa się gwiazdkami a przecież są to kropeczki a zazwyczaj śnieg padał "piórkami".
    • grave_digger Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:48
      moja mama nigdy nie rozmawiała ze mną na TE tematy. dlatego, gdy dostałam okres w wieku 14 lat, nie wiedziałam że to okres - w ogóle nie wiedziałam co mi jest i czemu brudzę majtki. myślałam, że to kał. naprawdę.
      o wielu innych rzeczach też nie wiedziałam...aż szkoda gadać. nie róbcie tego swoim dzieciom.
      • na_pustyni Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 18:56
        Moja też nie. Na szczęście miałam lekcje biologii i koleżanki.
        • andaba Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 19:10
          Moja też nie, a mimo to doskonale wiedziałam co to, mimo że miałam zaledwie 10 lat.
          Taka nieświadomość w wykonaniu 14-latki wydaje mi się nieprawdopodobna - żadnych lekcji biologii w 4 i 7 klasie, żadnego uświadamiania przez nauczycielki, żadnego młodzieżowego czasopisma, żadnych rozmów z koleżankami? Przez 14 lat?
          • imasumak Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 17:45
            A mnie zastanawia, jak można dziecku zrobić coś takiego, żeby go pozostawić na łaskę edukacji szkolnej lub koleżeńskiej w tak delikatnych kwestiach.
            Zresztą za moich czasów w szkole zbytnio się nie rozprawiało o kwestiach dojrzewania i seksu - na pewno nie w podstawówce. Gdyby mama mnie nie oswajała z tematem czekającej mnie menstruacji, być może też bym była zaskoczona jej pojawieniem.
            • na_pustyni Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 18:02
              Też uważam, że to chore. Między mną a moją mamą nie było żadnej kobiecej więzi. Do tej pory pamiętam, jak krążyłam pod sklepem, bo wstydziłam się kupić sobie stanik, a potem kupiłam sobie za mały sad Naprawdę wspominam to jako horror i na pewno nie zafunduję tego mojej córce.
              • andaba Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 18:44
                A ja pamiętam, że na początku czwartej klasy wuefistka, która uczyła też biologii i chemii zgarnęła dziewczęta (wtedy juz od czwartej wu-ef był osobny dla chłopców i dziewczyn) do sali i jedną czy dwie lekcje poświęciła właśnie dojrzewaniu, miesiączce, podpaskom itp. W sposób zrozumiały i dokładny. Bardzo szybko mi się ta wiedza przydała i jestem jej wdzięczna.

                Moja córka zupełnie nie ma oporów rozmawiać o tym ze mną, a i ja nie mam oporów, z moja mamą było to nie do pomyślenia, a i ja sie nie paliłam, krępowało mnie to strasznie - moja mama była bardzo zasadnicza i wszystko uważała za wstyd i tajemnicę o której przyzwoitym ludziom mówić nie wypada, dla mnie nawet słowo "ciąża" było słowem wstydliwym, długo odwracałam wzrok od kobiet karmiących piersią, a kupowanie środków higienicznych było katorgą. Dopiero w liceum (wybranym wbrew woli matki, która nie pochwalała wyboru tak bezwstydnego zawodu) trochę znormalniałam smile
              • majenkir Na_pustyni, 04.11.12, 19:15
                Mialam tak samo: zadnych rozmow, zadnego przygotowania, nic.
                A matka nauczycielka big_grin.
                • na_pustyni Re: Na_pustyni, 04.11.12, 19:57
                  Łączę się w bólu. Jest to dla mnie niezrozumiałe.
                  Co gorsza dorastałam w świecie bez marketów i żeby kupić cokolwiek trzeba było to głośno wyartykułować i ten wstyd będę pamiętać zawsze. A przecież nie powinnam wstydzić się tego, że staję się kobietą. Jak ja zazdrościłam koleżance, która pochwaliła się rodzicom, że dostała okres, a ojciec kupił jej kwiaty.
                  • barabasia2 Re: Na_pustyni, 04.11.12, 21:10
                    nie powiem jak długo (bo wstyd) myślałam, że rozwarcie w trakcie porodu, to rozwieranie się pochwy na średnicę 10 cm wink
                    • goodnightmoon Re: Na_pustyni, 04.11.12, 22:56
                      barabasia2 napisała:

                      > nie powiem jak długo (bo wstyd) myślałam, że rozwarcie w trakcie porodu, to rozwieranie się pochwy na średnicę 10 cm wink

                      Kurcze, ale fajnie by bylo!!! smile
                    • agamama123 Re: Na_pustyni, 20.02.13, 23:10
                      Miałam 21 w trakcie pierwszego porodu. Położna kilkakrotnie przychodziła żeby mi zbadac rozwarcie a ja odpowiadałam - nic się nie zmieniło, nie musi mnie pani badać.
                      Była zaciekawiona skąd moja opinia to jej wyjaśniłam - przeciez nadal mogę nogi razem złozyćsmile Przy rozwarciu chyba bym nie mogłasmile
                  • lafiorka2 Re: Na_pustyni, 05.11.12, 16:17
                    na_pustyni napisała:

                    > Łączę się w bólu. Jest to dla mnie niezrozumiałe.
                    > Co gorsza dorastałam w świecie bez marketów i żeby kupić cokolwiek trzeba było
                    > to głośno wyartykułować i ten wstyd będę pamiętać zawsze.


                    w zeszłym tygodniu podeszła do mnie młoda dziewczyna i mówi cichuteńko...Nie zrozumiałam jej więc pytam, jeszcze raz co podac...a ona cichuteńko"podpaski poproszę" a ustami ruszała jak by do głuchego mówiła.Pomyślałam sobie,że sa jednak jeszcze zacofane(?) dziewczęta.Na oko była studentką.
          • grave_digger andaba 04.11.12, 18:54
            wróć, może źle się wyraziłam. doskonale wiedziałam czym jest okres. jednak, gdy go dostałam nie wiedziałam, że to to. tak własnie było.
            • aquarianna Re: andaba 05.11.12, 15:42
              grave_digger napisała:

              > wróć, może źle się wyraziłam. doskonale wiedziałam czym jest okres. jednak, gdy
              > go dostałam nie wiedziałam, że to to. tak własnie było.

              Ja wiedziałam, że to to. Ale byłam świecie przekonana, że miesiączka polega na tym, że krew leci tylko raz, podczas siusiania i jak już wyleci, to mamy okres z bańki aż do następnego miesiąca wink
              Dopiero gdy się zorientowałam, że to kilkudniowy koszmarek i krew leci nie tylko podczas siusiania, to zrozumiałam dlaczego kobiety tak narzekają wink
              • m_incubo Re: andaba 05.11.12, 20:03
                To jeszcze nic, mój pierwszy "poważny" chłopak był święcie przekonany, że okres trwa parę godzin, a błona dziewicza jest widoczna gołym okiem z zewnątrz wink
                Pochodził z ultrakatolickiej rodziny, o ile to w ogóle jest jakieś wytłumaczenie. Nie wiem, które z nas było w większym szoku, ja gdy o tym usłyszałam czy on, gdy dowiedział się, jak jest naprawdę.
              • thegimel Re: andaba 06.11.12, 11:49
                Ja byłam dość dobrze wyedukowaną dziewczynką, w domu tematy związane z seksem nie były tabu, a i tak jak dostałam pierwszy raz okres, to pierwszą myślą było, że mi się coś stało big_grin
        • e-milia1 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:19
          ja tez mialam lekcje biologii i oswiecona bylam, ale jak pierwszy okres dostalam to pewna bylam, ze mam biegunke i w majtki narobilam. z mama nie rozmawialymy na te tematy.
      • kroliczyca80 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 19:15
        Ja dość długo byłam pewna, że prezerwatywa jest przyrośnięta do męskiego prącia. Że to taki kapturek, który się nasuwa w czasie seksu i zsuwa gdy się sika. W sumie tak powinno byćbig_grin
      • goodnightmoon Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 00:21
        grave_digger napisała:

        > nie wiedziałam co mi jest i czemu brudzę majtki. myślałam, że to kał. naprawdę.


        Ciesz sie, ze nie zrobilas jak moja ciotka - podeszla do mamy i z grobowa mina oswiadczyla, ze wkrotce umrze, bo zachorowala na CHOLERE! Babcia otarla sie o stan przedzawalowy smile
        • grave_digger Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 19:00
          wink
          ponieważ moja mama bardzo mnie oceniała to szybko przestałam jej ufać i zwierzać się, bo wszystko, co jej mówiłam, potem obracało się przeciwko mnie. dlatego nawet o tym nie zamierzałam jej mówić. sama zobaczyła kilka par zakrwawionych majtek w praniu, weszła do pokoju i oświadczyła mi, że dostałam okres. nawet głupio mi sie przed nią było przyznać, że nie wiedziałam tego sama...........
          no

          przed moimi córkami nie mam tajemnic ani tematów tabu.
    • sanrio Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 19:15
      biorąc pod uwagę wasze progi wiekowe to nie było ze mną tak źlewink kiedy w wieku jakichś 10 lat pytałam koleżanki jak długo trzeba się całować żeby zajść w ciążębig_grin no i wtedy się dowiedziałam! jedna z nich zrobiła znaczący ruch dłońmi - jedną zwiniętą w piąstkę a drugą z wystawionym jednym palcemwink
    • morgen_stern Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 19:50
      Dopiero około trzydziestki dowiedziałam się, że szybowce nie mają silnika... byłam bardzo zdziwiona...

      Co do seksu to niewiele rzeczy mnie zaskakiwało na szczęście smile
      • majenkir Re: 05.11.12, 13:57
        morgen_stern napisała:
        > Dopiero około trzydziestki dowiedziałam się, że szybowce nie mają silnika... byłam bardzo zdziwiona...


        Ja do dzis sie dziwie, ze to lata big_grin.
    • cegielka612 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:05
      Ja słyszałam wprawdzie że kobiety mają okres, wiedziałam co i jak, ale fakt że może to lecieć tak sobie, mimowolnie - było to dla mnie nie do pomyślenia. Myślałam że to jest tak jak sikanie tyle że krwią. Gdzieś w okolicach czwartej klasy chyba dotarło do mnie że to nie pomyłka (w sensie dobrze to zrozumiałam na samym początku). Do dziś mnie to irytuje - no jak ktoś mógł wymyślić tak idiotyczne rozwiązanie???
      • 4calineczka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:18
        apropo okresu smile
        kiedyś, gdy ukradkiem zobaczyłam jak mama zmienia podpaski pomyślałam, że ja jak będę duża to zacisnę cip..kę i ta krew mi nie będzie leciała.
        Dziwiłam się czemu mama tak właśnie nie zrobiła.
        • jowita771 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:11
          Trzeba ćwiczyć mięśnie Kegla, dziewczyny, to dacie radę. wink
    • koora.spacerowa Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:06
      W wieku około 6 lat nie wiedziałam, że kakao robi się z mleka. Domagałam się od babci dodatkowej porcji, a babcia na to, że już nie zrobi, bo nie ma mleka. Ja na to: "Babciu, ale ja nie chcę mleka, chcę kakao" big_grin
      • kroliczyca80 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:10
        W wieku 6 lat to niespecjalnie dziwi, dobrze że teraz wieszwink
    • kj-78 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:17
      Ja do wieku ok 5 lat myslalam, ze samochody same jezdza (tzn ze nie siedza tam ludzie). Taka sama czesc krajobrazu jak drzewa i domy, tyle ze ruchome, tak sobie jezdza. Pamietam moj szok jak pewnego dnia dojrzalam w srodku czlowieka, w drugim tez czlowieka, i w ogole w kazdym samochodzie ktos siedzial!! Nie do wiary!
      • wioskowy_glupek Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:25
        Nie wiem ile miałam lat, ale w podstawówce, pojawiły się pierwsze reklamy tamponów, chyba tampax. Reklamowała je laska na basenie, że to wygoda itd... No i nie wiem czemu ale sobie wykoncypowałam, że jak jest kobieta w ciąży to zakłada tampon na basen żeby jej dziecko nie wypadło big_grin
        Myślałam, też dość długo że dzieci rodzą się przez pępek.
      • jowita771 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:12
        > Pamietam moj szok jak pewnego dnia dojrzalam w srodku czlowieka, w d
        > rugim tez czlowieka, i w ogole w kazdym samochodzie ktos siedzial!!

        To mnie powaliło, boskie!
    • tusia-83 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:27
      Ja mając tak około 3-4 lata (na pewno przedszkole) byłam przekonana że rodzice nie mają imion tylko nazywają się mama i tata. Nawet się twardo sprzeczałam o to z koleżanką: "Że mama ma na imię mama a tata ma na imię tata"
      Co to seksu, to byłam przekonana że seks polega na samym włożeniu i tyle. smile Jakie było moje zaskoczenie, gdy się dowiedziałam że nie (tak koło 14 roku życia).
    • celice73 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 21:39
      Miałam jakieś 12 lat, kiedy się dowiedziałam, kto to jest homoseksualista. Ale nijak nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak oni to robią. W końcu doszłam do wniosku, że pewnie się tylko całują i przytulają.
    • m.i.n.e.s Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:07
      Jako 5-6 latka nie moglam ogarnac jak to jest, ze nigdzie nie ma swiatla (wylaczyli prad) a samochody jezdza. W podstawowce wyklucalismy sie ( tak tak chlopcy tez) z kolezanka i nawet nazwalismy ja klamczucha, bo ta twierdzila, ze kobieta ma trzy dziurki na dole, srodkowa wychodza dzieci.
      A nie przyznam sie ile mialam lat do kiedy myslalam, ze prezerwatywe naciaga sie tez na jajka. Ale napisze, ze byl to moj pierwszy raz tongue_out

      -
      ----------------------
      kochamylaure.pl
      • mgla_jedwabna Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 05.11.12, 14:38
        A nie przyznam sie ile mialam lat do kiedy myslalam, ze prezerwatywe naciaga si
        > e tez na jajka.


        Wygrywasz!
      • lafiorka2 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 05.11.12, 16:23
        m.i.n.e.s napisała:


        > A nie przyznam sie ile mialam lat do kiedy myslalam, ze prezerwatywe naciaga si
        > e tez na jajka. Ale napisze, ze byl to moj pierwszy raz tongue_out

        >
        posikałam siębig_grin big_grin big_grin
    • zuwka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:11
      Ja całkiem niedawno uświadomiłem sobie, ze krowa musi urodzić cielaka aby dawać mleko. Nie wiem czemu kiedyś uważałam, ze krowa PO PROSTU daje mleko smile głupio mi było kiedy sobie to uświadomiłam
      • zuwka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:21
        O.przez "dotykowca" zostałam mężczyzna smile
      • agaja5b Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 17:23
        Ha, ha, to tak jak jabig_grin
      • cegielka612 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 20:56
        O z tą krową to do mnie dotarło też gdzieś niedługo przed trzydziestką - wydawało mi się że krowy po prostu mleko dają - w życiu nie myślałam że to zwykła laktacja podtrzymywana latami.
    • figrut Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:28
      Co do seksu i spraw typowo kobiecych, uświadomiona byłam dość wcześnie. Miałam 10 lat jak moja mama zaczęła kupować mi "Jestem", a gdy miałam lat 12 przyniosła mi do domu "Sztukę kochania" i powiedziała, że to lektura obowiązkowa i mam ją przeczytać od deski do deski.
      Nieświadoma byłam zupełnie jako szesnastolatka, że kobieta 34 letnia to nie staruszka, a kobieta młoda. Przeczytałam w gazecie nekrolog o 34 letniej kobiecie, która osierociła dwoje dzieci i pomyślałam sobie "stara już była". Jako siedemnastolatka psychiatra był dla mnie lekarzem od tych całkiem nienormalnych, którzy zamknięci w szpitalu siedzą. ZSRR natomiast był dla mnie tym, czym my nadal jesteśmy dla innych, szybciej rozwijających się państw, czyli kraj zacofania i strasznej biedy - to też mniej więcej w wieku lat 17.
      • e-milia1 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 03.11.12, 22:43
        gdy bylam mala, mialam wtedy jakies 3,4 lata, bylam pewna, ze w odbiorniku radiowym siedza sobie ludziska takie male, jakies krasnoludki i nadaja sobie. ze jak sie radio wylaczy to oni sobie przez kabelek ida do domku. mozliwe, ze moja starsza siostra lub brat takich bajek mi naopowiadali. zawsze sie cieszylam jak w radiu byla Natalia Kukulska. nigdy jakos tego nie zapomne bo bylam w szoku gdy jechalam z mama do miasta i pytam sie mamy " a co to za budynek" a mama na to" to budynek radia" i zaczela mi tlumaczyc co i jak. bylam wtedy zaszokowana i nie moglam matce uwierzyc. takie skomplikowane i niewiarygodne mi sie to wydawalo. wersja z krasnoludkami w radio byla mniej skomplikowana. potem jak slyszalam w radio spiewajaca Natalie to bylam pewna, ze przyjechala tam do tego budynku gdzie miescie sie radio i dla nas spiewa smile
    • landora Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 02:35
      Jako zupełnie małe dziecko myślałam, że tata sika paluchem (chyba go podejrzałam w łazience ;P)

      Od mamy dostawałam te wszystkie książeczki typu "skąd się wziąłem". Z nich dowiedziałam się, że w wieku dojrzewania dostaje się okres. No i wywnioskowałam, że to tak jak z mutacją - po osiągnięciu dojrzałości przechodzi... Następnie doznałam szoku, kiedy znalazłam w łazience podpaski. Powiedziałam wtedy mamie, totalnie przerażona - "przecież ty jesteś za stara!" Mama się obraziła big_grin
    • guderianka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 07:56
      Jak miałam 6 lat kolega kładł się na mnie na kanapie i chciał sie ruszac. Wiedziałam o co mu chodzi uncertain
      Z kolei miałam może 10 lat jak mój 5 letni kuzyn podczas wakacji u babci poszedł przede mną do wc na podwórku-drzwi nie zamykał, wysikał sie na siedząco a potem zaczął się bawić "ptaszkiem" (tak wtedy myślałam o penisie). Zdziwiłam się że jest na nim tyle skóry i że ta skóra daje się zsunąć ukazując różowy gładki czubek.
    • zebra12 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 09:11
      Przeczytałam cały wątek i, pewnie ze starości, niczego takiego sobie nie mogę przypomnieć.
      Rodzice uświadamiali mnie wcześnie, czego nie powiedzieli, to doczytałam. Fascynowałam się biologią, genetyką, dużo czytałam na te tematy więc tutaj nic mnie nie zaskoczyło i szybko przerosłam wiedzą rodziców big_grin
      Jak sobie coś przypomnę z innej dziedziny to dopiszę.
    • jak_matrioszka Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 18:11
      Jako 10-latka dowiedzialam sie ze jajka sklepowe sa produktem zwierzecego pochodzenia, czyli ze znosza je kury. W domu wszyscy zawsze mowili ze jajka od kury sa lepsze od sklepowych, wiec myslalam ze te sklepowe sa produkowane maszynowo i skrecane, tak aby wygladem przypominaly kurze. Gdyby jakas obca babka nie stlukla wtedy tego jajka na moich oczach, to pewnie jeszcze kilka lat zylabym w nieswiadomosci. Wiedze przyplacilam uderzeniem scierka pani sprzatajacej, bo musialam pomacac zeby sie upewnic ze jajo nie ma gwintu, skorupka jest krucha a wnetrze ma nalezyta jaju konsystencje.
      Ciekawe ze co do plodow rolnych czy innych produktow odzwierzecych nie mialam zludzen, jedynie istnienie ferm kurzych jakos umknelo mej uwadze.
      • asiaiwona_1 Re: Jak długo byłyście nieświadome...? 04.11.12, 18:20
        jako kilkuletnie dziecko wierzyłam, że aby móc oglądać cokolwiek w tv to najpierw trzeba te wszystkie rzeczy i ludzi włożyć do telewizora. Dopiero jak się dowiedziałam, że wujek pracuje w fabryce tv to mnie uświadomiono, że on tam żadnych ludzi nie wkłada big_grin

        We wczesnych latach podstawówkowych myślałam, że podpaskę przykleja się tą klejącą stroną do ci.pki i bałam się strasznie dostać okres bo odklejanie podpaski przy każdym sikaniu byłoby bolesne big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka