Dodaj do ulubionych

50 twarzy graya

04.11.12, 13:57
W życiu nie czytałam równie grafomańskich bzdur Nie rozumiem fenomenu tego "besceleru". Czy ktoś może mi łopatologicznie wyjaśnić, komu to się może podobać? Przebrnęłam przez 150 stron.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:02
      Utknęłam w połowie, no i "niedasię" big_grin - gniot straszliwy, a kobita naprodukowała tego 3 tomiszcza grube; nie wiem, ale rzadko się to zdarza, aby wysmolić książkę, w której wszystko jest denne, tej pani ta sztuka się udała; autorka jest dla mnie kwintesencją grafomana.
      • lilly_about Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:06
        A więc to jest trylogia? Jezusie drogi widzisz a nie grzmisz. I ta eksplozja orgazmu podczas pierwszego razu smile
      • podkocem Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 19:25
        Też niedoczytałam, ta książka jest nieczytalna, ale jak o tym napisałam, jak nigdy panowie się zlecieli nie wiadomo skąd smile
    • maggorlo Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:03
      O gustach się nie dyskutuje wink

      Dobrze, że cokolwiek czytają...
      • marzeka1 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:06
        Wiesz, te wszystkie wzdychania "O święty Barnabo", to "przygryzanie ust, rozpalające zmysły", te wszystkie "wewnętrzne boginie"- no rozwala mnie to; i ta niewinna dziewica przeżywająca orgazmy wielokrotne big_grin
      • morgen_stern Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:06
        Cytat> Dobrze, że cokolwiek czytają...

        Kiedyś też tak myślałam, od jakiegoś czasu zmieniam zdanie.
        • maggorlo Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:09
          Po gray`u...? Aż tak szkodliwy dla mózgu...?
          Ja nie czytałam, wolę literaturę faktu a nie fucktu wink
      • lilly_about Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:07
        To już lepiej poczytać felietony w Playboyu.
        • amonette Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:10
          Toż to świństwa, a fuuj big_grin
          • lilly_about Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:14
            A ile świństw w Grayu! Bicze, pejcze, wosk na sutkach i duża wilgotnosć powietrza ha ha
            • amonette Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:17
              Ale obrazków nie ma i tych wszystkich gołych suk, tfu, tfu
          • berdanka Re: 50 twarzy graya 23.05.13, 23:15
            Ależ jakie bardziej prawdziwe. i jakież bardziej ten tegos.
            • nimwstaniedzien [...] 26.01.15, 18:04
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • maggorlo Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:11
          Ojej... Musi być naprawdę denne.
    • morgen_stern Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:05
      Seks, stos stereotypów i archetypów. Doświadczony, bogaty i stanowczy kochanek wprowadzający niewinną dziewczynę w dorosły świat perwersyjnego seksu. Na koniec jest podobno happy end z małżeństwem, więc jest już wszystko. Niewyrobione literacko i niezaspokojone seksualnie gospodynie domowe są bezbronne.
      • violent_green do morgen :) 04.11.12, 15:44

        A tę książkę widziałaś/czytałaś? smile
        www.wab.com.pl/?ECProduct=1406&ec=zmyslowa-seria

        • morgen_stern Re: do morgen :) 04.11.12, 22:09
          Biedny Mads big_grin
      • to_ja_tola Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 19:35
        morgen_stern napisała:
        niezaspokojone seksualnie gospodynie domowe są bezbronne.

        nie wiem dlaczego wciąż o tej książce pisze sięw ten własnie sposób...Niby nikt nie czytał,a każdy wie o co chodzi....?big_grin
    • amonette Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:05
      Ja na podstawie recenzji popełniłam ogromną perwersję i olałam Greya ciepłym moczem wink
      • marzeka1 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:08
        Znając trend, należy się teraz spodziewać wysypu książek "grejopodobnych" big_grin może innym starczy więcej talentu; bo literatura popularna to schematy, ale są ciekawie napisane czytadła- tutaj nawet tego nie ma.
        • amonette Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:10
          Pewnie następny Grej będzie wampirem albo upadłym aniołem
          • soczek_bez_gazu Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 16:05
            ten Grej to wampirem juz byl smile w oryginale to on był Edward ze Zmierzchu a te cale 50 shades to ordynarny fanfik. Jak autorka zobaczyla ze popularne to imiona pozamieniala i wydała.
        • kammik Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:15
          marzeka1 napisała:

          > Znając trend, należy się teraz spodziewać wysypu książek "grejopodobnych" big_grin

          Już się zaczął smile Grey jest tak żałośnie niedobry, że chyba wszystko inne oparte na tym samym koncepcie będzie się wydawało godne Nobla smile Przeczytałam "80 dni żółtych", dokładnie ten sam schemat fabularny, ale uwaga, uwaga, jest treść smile
        • brak.polskich.liter Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 15:20
          marzeka1 napisała:

          > Znając trend, należy się teraz spodziewać wysypu książek "grejopodobnych" big_grin

          Juz jest.
          Wystarczy wejsc do pierwszej z brzegu sieciowkowej kiegarni na Wyspach - polka oznakowana jako "bestsellery" ugina sie od Greyow i greyopodobych. Naliczylam bodajze 7 autorek tych cudoffnosci, tytuly podobne, nawet projekty graficzne okladek wygladaja, jak zrobione z jednego wzorca. Moze to wszystko klepane przez jedna babe wystepujaca pod roznymi pseudonimami, zas fabule generuje program komputerowy, cholera wie.
          Coz - jest popyt, to i jest podaz.

          > literatura popularna to schematy, ale są ciekawie napisane czytadła- tutaj nawet tego nie ma.

          Przeciez to harlequin jest.
      • thorgalla Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 15:19
        >>olałam Greya ciepłym moczem wink
        To się fachowo nazywa "złoty deszcz" big_grin
    • amonette Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:13
      Zostaw wrażą komercyjną literaturę obcojęzyczną i obejrzyj jakieś ambitne oldskulowe kino. Np "Klątwę doliny węży"... wink
    • sumire Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:30
      ot, machina promocyjna swoje zrobiła.
      WAB wypuszcza bardzo (nie)przyzwoitą serię literatury erotycznej, takiej naprawdę erotycznej, a nie "o, święty Barnabo". i jakoś nikt o tym nie mówi, za to lud podnieca się czymś, co w moim odczuciu jest raczej parodią. nie dałam rady przebrnąć do końca.
      przeczytałam gdzieś porównanie tego całego Greya z książkami markiza de Sade. i to mnie naprawdę ubawiło. czytałam te drugie. ktoś, kto porównywał, raczej nie czytał.
    • celice73 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 14:55
      Główny bohater każe swojej partnerce podpisywać jakiś kontrakt, w sumie tylko po to, zeby dać jej parę klapsów i związać ręce. Spodziewałam się nie wiadomo jakich perwersji, a tu jedyne co było zboczone to to, że ona myła zęby jego szczoteczką i uważała to za podniecające-fuj.
    • hanalui Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 15:59
      lilly_about napisała:

      > W życiu nie czytałam równie grafomańskich bzdur Nie rozumiem fenomenu tego "bes
      > celeru". Czy ktoś może mi łopatologicznie wyjaśnić, komu to się może podobać? P
      > rzebrnęłam przez 150 stron.

      Czytasz w oryginale czy w tłumaczeniu? Po francusku tez jest mało strawna ta książka.
      Ja mam w oryginale i na razie czeka bo mam ciekawsze pozycje na liście. Ta akurat dostałam więc raczej mi sie nie pali.
      Swoją droga trylogia Larssona po polsku jest beznadziejna, toporna, po angielsku o wiele lepsza, pewnie w oryginale byłaby jeszcze lepsza
      • mas.uka Re: 50 twarzy graya 26.01.15, 18:26
        Ja akurat pobrałam audiobooka w oryginale, odsłuchałam i było strawne. Z ciekawości przesłuchałam całą serię. Ale mówiąc szczerze to nie wyobrażam sobie czytania tego po polsku...
    • sanrio Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 16:03
      zgadzam się! Fatalna książka, żenująca i śmieszna. Ale mam koleżankę (z pracy), która jest wypisz wymaluj docelowym odbiorcą takiej lektury - daję głowę, że nie zrozumiałaby jednego posta na tym forum, nie głupia, ale taki prosty typ. Więc już masz odpowiedźwink
      • beata985 Re: 50 twarzy graya 26.01.15, 18:38
        sanrio napisała:


        Ale mam koleżankę (z pracy),
        > która jest wypisz wymaluj docelowym odbiorcą takiej lektury - daję głowę, że n
        > ie zrozumiałaby jednego posta na tym forum, nie głupia, ale taki prosty typ. Wi
        > ęc już masz odpowiedźwink
        o rany..mamy tą samą koleżankę......przeczytała wszystkie 3 części/ nie wiem jak dała radę, bo sprawia wrażenie, jak by czytać nie umiała big_grin....ale z wypiekami na twarzy do pracy przychodziła po nieprzespanej nocy, nawet czytać nie trzeba było tak dokładnie streszzcała...big_grin
    • kerri31 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 16:20
      Pięćdziesiąt Twarzy Greya -podobała mi się ta książka. Zamówiłam drugą część ale trzeba poczekać do dnia premiery. Uważam, że nie każda książka musi być pisana skomplikowanym ,górnolotnym językiem i nie każda książka musi być o problemach życia i śmierci.
      Ta jest prosta, lekka i przyjemna. Owszem -dość mało prawdopodobna ale to tylko książka. Ciekawi mnie postać Greya, kupię nawet część trzecią, bo pewnie w drugiej nie wyjaśnią się przyczyny jego dewiacji. Szczerze polecam temu kto nie czytał smile
      • poecia1 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 16:34
        > Ta jest prosta, lekka i przyjemna. Owszem -dość mało prawdopodobna ale to tylko
        > książka. Ciekawi mnie postać Greya, kupię nawet część trzecią, bo pewnie w dru
        > giej nie wyjaśnią się przyczyny jego dewiacji. Szczerze polecam temu kto nie cz
        > ytał smile

        Tu nie ma co wyjaśniać ludzie się z tym rodzą i już.
        • triismegistos Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 17:37
          Tutaj bym polemizowała. Niektórzy owszem, po prostu się z tym rodzą, w większości przypadków to jednak ma głębsze przyczyny. Ale to temat rzeka.
    • pinkdot Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 16:30
      Przeczytałam "50 Shades of Grey" żeby wiedzieć co krytykuję, a szczerze to potrzebowałam odmóżdżacza, a w Tesco książka była tańsza niż magazyn kobiecy. Książka była tak głupia, że aż zabawna. Nie wiem jednak czy byłabym w stanie znieść ją po polsku, już sam tytuł brzmi dużo gorzej przetłumaczony...
    • duzeq Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 19:14
      Okrutne grafomanstwo. Okrutne. Doszlam do 75 strony i oddaje ksiazke, bo pozyczylam ja od znajomej, nie chcac wydawac pieniedzy na niewiadomo co.
    • cegielka612 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 21:12
      W pornosach też fabuła nie jest w końcu najważniejsza - ma być dużo seksu i tyle.
      Przeczytałam 2 części - wprawdzie trochę tam przeskoczyłam, ale ogólnie książka mi się podobała. O Barnabie nic tam nie było - może to polski przekład go dorzucił.
      Nie każdy autor to kandydat na noblistę. To jest light porno z fabułą, tyle że jakimś cudem książka przebiła się do mainstreamu.
      • zuzanna56 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 21:56
        Mój mąż zauważył w lokalnej Biedronce tą książkę i zapytał czy chcę na dzień nauczycielawink
        Przeczytałam CAŁĄ. No cóż, też nie rozumiem tego fenomenu...kolejnej na pewno nie kupię, no może od kogoś pożyczę, lepsze to niż stosy niegramatycznych wypracowańwink
    • sueellen Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 22:11
      Pisałam już o tym fenomenie jakiś czas temu:

      Powieść jest przeznaczona przede wszystkim dla zapominalskich z wyjątkowo rozwiniętą cierpliwością. Na moje nieszczęście z pamięcią u mnie ok, a cierpliwość mam tylko i wyłącznie w stosunku do swojego dziecka i to też nie do końca anielską. Taki typowy niezapominalski czytelnik jak ja, gdzieś na pięćdziesiątej stronie ma ochotę walnąć główną bohaterkę czymś ciężkim i wrzasnąć: nie gryź tej wargi głupia c***....!
      • zajola Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 22:14
        Wyjątkowy gniot.
        • loganmylove Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 22:23
          Tak jak ktoś juz wyzej wspomniał-to jest fanfik na podstawie Zmierzchusmile czyli blogowe opowiadanka młodej pensjonarki z syndromem ozn marzącej o Edwardziesmile skoro czyta się Zmierzch mimo że juz on jest grafomański to tym bardziej sprzeda się takie cuśsmile
          • podkocem Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 22:45
            młodej? Babka podobno jest mamą nastolatka
            W każdym razie pamiętam że gdzieś napisała, że gdyby jej opieka socjalna komputer przetrzepała, odebranoby jej dzieci (że niby tyle w nim zebrała porno)
            • ichi51e Re: 50 twarzy graya 27.01.15, 08:18
              Niestety chyba wszystkie babki piszace powiesci erotyczne/romantyczne sa starymi grubymi dlugowlosymi babami - wiem mam na fb dodane i powiem ze Barbara Cartland to przy wiekszosci byla klasa miss i okaz babki w formie.
    • karra-mia Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 22:17
      również nie rozumiem, czułam się jakbym czytała przeciętnie zdolnego,a nawet bardzo niezdolnego gimnazjalistę.
    • triss_merigold6 Re: 50 twarzy graya 04.11.12, 22:26
      Przeczytałam fragment. Pomijając treść, to jest rozpaczliwie źle napisane, nieporadność językowa i mieszanka stylów bije łopatą po głowie.
      Zainteresowanym gatunkiem proponuję np. "Historię O.", mniej koprofilne niż de Sade.
      • morgen_stern Re: 50 twarzy graya 05.11.12, 11:23
        Ale Historia O. jest okrutnie nudna, nie sądzisz? Miałam ze trzy podejścia i rezygnowałam. Poza tym tak okrutnie się to kupy nie trzymało, że nawet w kategorii "fantazje" nie mogłam tego zdzierżyć.
        • triss_merigold6 Re: 50 twarzy graya 05.11.12, 11:47
          Jak czytałam po raz pierwszy mając tak z 18 lat, to nie wydawała mi się nudna. D Ma zaletę - jest krótsza niż te 50 twarzy...
    • mary_lu Re: 50 twarzy graya 05.11.12, 11:17
      Spodziewałyście się czegoś innego, niż grafomańskich bzdur? big_grin

      Przeczytałam wszystkie trzy tomy, z przyjemnością, ale lubię taka śmieciową literaturę, Zmierzch też czytałam big_grin. Faktycznie, pewnie będzie to najbardziej bezwartościowa lektura roku, ale kilka wieczorów spędziłam przyjemnie.
      • grzegorz.bak Re: 50 twarzy graya 20.01.13, 18:34
        zobacz dwie głowy bloga prowokatora myśli....
      • eilian Re: 50 twarzy graya 26.01.15, 20:37
        Sądząc po Twoim nicku to faktycznie...
        • mary_lu Re: 50 twarzy graya 26.01.15, 21:39
          A jaki to ma związek z moim nickiem?
          • ksionzka Re: 50 twarzy graya 04.04.15, 17:15
            MaryLU to czesto imie z telenowel big_grin wiem bo na pewnym spacerze dowiedziałam sie że pewna pani nazwała sukę MaryLu - jej ulubiona bohaterka telenoweli. Zapewno o to chodziło.
            Zmierzch, telenowele..itp.
    • lauren6 Re: 50 twarzy graya 05.11.12, 11:44
      Ja utknęłam na początku trzeciego tomu. Pierwszy tom przeczytałam dla zgrywu, cały czas mając z tyłu głowy, że Ana=Bella, Chrystian=Edward i to miał być niby fanfik do Zmierzchu. Pierwszy tom się urywa, więc rzutem na taśmę zaczęłam czytać drugi, mając nadzieję na rozkręcenie fabuły. Fabuła owszem się rozkręca, ale w stronę jeszcze większej tandety niż w pierwszym tomie. Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów III tomu uznałam, że nie zdzierżę tego dalej, a autorka nie ma mi już nic więcej ciekawego do przekazania.

      lilly_about napisała:

      > W życiu nie czytałam równie grafomańskich bzdur Nie rozumiem fenomenu tego "bes
      > celeru".

      Jedna baba nakręca drugą babę, bo JEST SEKS! Inaczej tego nie widzę. Nie rozumiem, że na rynku jest dużo o niebo lepiej napisanych romansów lub erotyków, a bestsellerem jest ten grafomański gniot.

      Ta seria jest dobra pod jednym względem: pokazuje związek z przemocowcem i różne męskie sztuczki na spranie mózgu kobiecie. Wątpię, by ludzie czytali te książki pod tym kątem i z tego powodu.
      Mogę się podpisać pod tą recenzją z amazonu (uwaga spoilery z kolejnych części):
      www.amazon.com/review/R2R275BB3NGP27/ref=cm_cr_pr_perm?ie=UTF8&ASIN=0345803507&linkCode=&nodeID=&tag=
    • ksionzka Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 16:13
      Przeczytałam - lubię taką tematykę. A ponieważ lubię wiem, że ciężko z tego wbrew pozorom stworzyć coś hm takiego z jajem ale takim głębszym. I tyle. Nie odleciałam, nie uznaję tego za geniusz pisarski, wręcz przeciwnie ale siedziałam fajnie czas, uśmiałam się z bogini tej no i chyba o to chodziło? Czy nie? Jak chce czegoś więcej to sięgam po literaturę z innej półki.
      Chętnie przerobiłam bym te książkę zmieniając w pierwszej kolejności główną bohaterkę i nadając jej trochę realności.
      W sumie sam skrót: bogaty ten no, chce w dziwny sposób wypukać dziewicę już nie wróżył mi jakiejś światowo ambitnej literatury.. Ale nie rozumiem co ma być w tym złego? ( Choć, przyznam po ciuchu liczyłam na jakieś miłe rozczarowanie)
      Jakby ktoś uznał to za klasykę, najlepszą książkę bla bla to zrozumiałabym to święte oburzenie ale tak nie jest i nie było wręcz przeciwnie - co kto lubi, co potrzebuje, na co w danej chwili ma ochotę.
      Nie rozumiem tych zarzutów: A kiedyś uważałam, ze nie ważne co kto czyta byle by czytał ale po tym już tak nie uważam - wole jak ktoś nie czyta w ogolę niż czyta coś takiego ( a sama przeczytała ha ha ha) albo a to musi być lektura dla gospodyni domowej co w ręce nic wartościowego nie miała? WTF??? Czy jedno, drugie wyklucza? Czy czytanie to musi być katorga żeby było wartościowe? Czy naprawdę trzeba czytać TYLKO to co krytycy uznali? A jak się nie daj boże przeczyta coś takiego co im się nie spodobało to się nawet nie przyznawać? Czy jak komuś zdarzy się przeczytać takie "odmóżdzacze" to już jakiś ignorant książkowy itp.
      Przyznam że nie rozumiem tego. Po raz enty już tych bzdur. Dla mnie czytanie to radość, a książka ma wiele imion. Jestem w stanie przyznać że czytam w danej chwili np gniota i on gniotem pozostanie, dostarczy mi czegoś i tyle. Przeczytam też coś ambitniejszego, powiem że genialne pod każdym względem, dostarczy mit o czegoś i tyle.

      • mamaemmy straszny gniot 22.05.13, 17:37
        Przynajmniej dla mnie.
        Dla kogoś kto od Dzieci z Bullerbyn nic nie czytał-to może i mu się spodoba tongue_out
        Dobrnełam do połowy i oddałam do biblioteki bo tam juz tlum czekał big_grin
        Jako 13-15 latka czytałam u babci m.in "harlekiny" i uważam,że byly duzo lepsze od tego smile
        • ksionzka Re: straszny gniot 22.05.13, 18:38
          to do mnie ta aluzja, ze się tak spytam?
          • mamaemmy Re: straszny gniot 22.05.13, 19:23
            ksionzka napisał(a):

            > to do mnie ta aluzja, ze się tak spytam?

            a Tobie się podobała? Przyznam,że nie czytałam żadnych postów z tego wątku.
            Piszę,bo wśród moich znajomych podoba się osobom,które nigdy nic nie czytały.i do tego ta aluzja .
            • to_ja_tola Re: straszny gniot 22.05.13, 19:43
              mamaemmy napisała:

              > Piszę,bo wśród moich znajomych podoba się osobom,które nigdy nic nie czytały.
              > i do tego ta aluzja .
              >

              >
              Czytam co najmniej 2 książki miesięcznie....więcej mi czas nie pozwala,ale 50 twarzy Greya i pozostałe dwa tomy przeczytałam i nie napiszę,że super,ale tez nie napiszę że gniot.Tak więc twa teoria jest z deka nie trafiona.
              • mamaemmy Re: straszny gniot 22.05.13, 20:15
                to_ja_tola napisała:


                > Czytam co najmniej 2 książki miesięcznie....więcej mi czas nie pozwala,ale 50 t
                > warzy Greya i pozostałe dwa tomy przeczytałam i nie napiszę,że super,ale tez ni
                > e napiszę że gniot.Tak więc twa teoria jest z deka nie trafiona.

                Ja czytam po 5-6 książek miesięcznie i to tak od 7 roku życia tongue_out
                jest maj a ja juz jestem przy końcu 5 ksiązki ..
                ale nie będziemy się przekrzykiwać przecież.
                Dla mnie gniot -i tyle.Dla Ciebie może być ok. De gustibus..
                >
                • to_ja_tola Re: straszny gniot 24.05.13, 14:39
                  mamaemmy napisała:

                  >
                  > Ja czytam po 5-6 książek miesięcznie i to tak od 7 roku życia tongue_out
                  > jest maj a ja juz jestem przy końcu 5 ksiązki ..

                  > >


                  oj to musisz mieć duuuuużo wolnego czasu,żeby tyle książek czytać...Chyba współczuję.I do tego udzielasz się na forum dużo.

                  >
                  >
      • angazetka Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 20:32
        > Jestem w stanie przyznać że czytam w danej
        > chwili np gniota i on gniotem pozostanie, dostarczy mi czegoś i tyle.

        Problem w tym, że jeśli czytam gniota, to on mi nic nie dostarcza, więc po co mam go czytać? Należy odróżnić gniota od literatury popularnej, która też może być świetnie napisana i warta lektury (moje szwedzkie kryminały kochane!). Coś, co sama uznaję za gniot, to strata mojego czasu, więc nie czytam.
        • ksionzka Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 20:40
          Należy odróżnić gniota od literatury popularnej, która też może b
          > yć świetnie napisana i warta lektury

          Zgadzam się.

          "Coś,
          > co sama uznaję za gniot, to strata mojego czasu, więc nie czytam. "
          A mi się zdarza czytać i mam z tego nawet frajdę. To chyba nic złego?
          • angazetka Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 21:52
            Złego nie, raczej - niezrozumiałego. Po co czytać coś, co jest słabe, gdy na świecie czeka tyle dobrych, ciekawych, wciągających rzeczy?
            • ksionzka Re: 50 twarzy graya 04.04.15, 17:10
              Ale dlaczego niezrozumiałego? Czy inni muszą rozumieć to co robimy i do czego jest mi potrzebne cudze zrozumienie?
              Dla mnie niezrozumiałe jest krytykowanie kogoś za to że przeczytał coś co samemu chciało się i próbowało sie przeczytać i dobrnęło się do jakiegoś miejsca i przez to czuję się lepszym.
              Przeczytałam z ciekawości, dobrnęłam do końca i mogę wyrazić swoje zdanie po przeczytaniu książki a nie 5 stron. I choć nie mam dobrego zdania n/t i choć mnie to rozczarowało znalazałam plus. Uśmiałam sie z infantylności. Stało mi sie coś?
              Ja mam dystans do tego co czytam i zawsze zaróno harlekiny mojej babci jak i taki Grey potrafły mnie ubawić po pachy właśnie taką nierealnością.

              "Po co czytać coś, co jest słabe, gdy na św
              > iecie czeka tyle dobrych, ciekawych, wciągających rzeczy?"

              No ale po pierwsze skąd kto ma wiedzieć co w danej ksiażce sie znajduje, żeby wiedzieć trzeba przeczytać. Dla mnie 5 stron to nie czytanie i nie wiem ale nie potrafiłabym ocenić ksiażi na tej podstawie.
              Po drugie piszesz tak jak człowiek miał jakis limit w czytaniu. Jak przeczytasz Graya to nic więcej nie przeczytasz..
              Piszesz tak jakby przeczytanie Graya uniemożliwiało przeczytanie tylu innych ciekawych wciągających rzeczy.
    • bubus233 Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 18:18
      Ja przeczytałam wszystkie trzy części, mimo, że książka momentami niesmaczna. Poprostu zasadziłam się, że ją przeczytam. Pierwsza część w porównaniu do drugiej to pikuś. Trzecia w miarę normalna.
      • drosetka Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 20:21
        proszę o szybkie sterszczenie trzeciej i drugiej, warto sie zabierac, czy rzeczywiście w 3 częsci zachodzi cudowna przemiana Greya ??pierwszą przeczytałam jakis czas temu, zakupiłam w biedronce, żałowałam wydanych pieniędzy, ale wczesniej czytałam funficka Master od the universewink więc sie napaliłam. Książka niestety traci gdy w głównych rolach nie ma juz Edwarda i Belli, nie mówiąc juz o samym stylu autorki, wiecznie powtarzajacych sie zwrotach, co w przypadku FF można było jeszcze przetrawic, jednak w postaci ksiązki jest zupełnie niestrawne.
    • nataliam2 Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 21:00
      Ja czytam po to żeby się odprężyć, zrelaksować, odmóżdżyć po prostu. Dlatego Grey mi się bardzo podobał. Pierwszą część przeczytałam w jeden wieczór. Każda kolejna zajęła mi 2 wieczory. Lubię po prostu czytać. Książka mi się podobała, choć fakt "sceny bzykania" pomijałam w 2 i trzeciej części, bardziej interesowało mnie co się wydarzy za chwilę. Takiej książki jak ta jeszcze w rękach nie miałam. Od pierwszej strony ciekawa byłam co się wydarzy. Wciągnęła mnie na maksa.
      Dziś skończyłam czytać "Zaklinacza" Donatto Carrisi. Nie lubię kryminałów ale ten nie był najgorszy. Dziś zaczynam "Białą Wilczycę". Jak słyszę, że Polacy nie czytają to złoszczę się strasznie. Ja czytam średnio 3 książki w tyg i już naprawdę nie wiem za co się brać bo wszystko co jest w bibliotece chyba przeczytałam.
    • roberta.redford Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 21:03
      www.nbc.com/the-office/video/hostile-treatment/n34700/
      doskonale podsumowanie tematu w serialu The Office
    • na_pustyni Re: 50 twarzy graya 22.05.13, 21:04
      otworzylam i zamknelam
      abstrahujac od tresci, to dzielko wydane na papierze z wygodki
    • berdanka Re: 50 twarzy graya 23.05.13, 23:05
      Ksionszka ta stała się bestem zanim jeszcze jom napisano. Ale ty pewnie tego nie zrozumiesz... bo na iinny pionie stoisz niż taka pszećiętna czytelniczka. J tyle kójonie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka