Dodaj do ulubionych

Nieogarnięta

07.11.12, 18:17
Ostatnio jest mi coraz trudniej ogarnąć się z pracą zawodową, opieką nad małym dzieckiem, sprzątaniem i gotowaniem. Zastanawiam się czy ja może jakaś niezorganizowana jestem czy po prostu wypalają mi się rezerwy...Nie ma mnie w domu w tygodniu około 9,5 - 10 godzin, wracam bardzo stęskniona do jeszcze bardziej stęsknionego Dziecka (1,5 roku). Najchętniej zajmowałabym się tylko Nim, a tu jeszcze czeka na mnie i ogarnięcie mieszkania i jakieś ugotowanie czegoś tam (nie co dziennie, oczywiście). Brakuje mi słońca i snu. Nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego jednocześnie. W weekend trzeba znaleźć czas i na długi spacer i na sprzątania i na ugotowanie jedzenia na kilka dni. Padam na paszczę o 22 i połowa rzeczy czeka na następny dzień. Mam nadzieję, że to nierozgarnięcie to kwestia wyczerpania pracą i jesieni i na stałe mi tak już nie zostaniesmile .S. Rzadkością jest komp włączony o tej porze, normalnie zasuwam w trybikach domowych (odkurzacz, pralka, kucharka, prasowarka.zabawiarkasmile, ale dziś Dzieć śpi, a ja po męczącym dniu w pracy - rezygnuję z "trybików". Też czasem tak macie, czy tylko jaka jestem ostatnimi czasy? P
Obserwuj wątek
    • lusitania2 Re: Nieogarnięta 07.11.12, 18:26
      samotna matka, tak?
      • bakis1 Re: Nieogarnięta 07.11.12, 18:38
        Nie, nie nie samotna...Małż jest, zalet ma wiele - dzieckiem się zajmuje przez pół dnia (wychodzi później do pracy), w weekend przejmuje gotowanie, ale ma dość ograniczony repertuar, więc ile można...Wieczorami ostatnio głównie pracuje. Do obowiązków typu sprzątnie trzeba niestety gonić, w tygodniu to nawet nie ma kiedy, a z Maluchem nabałaganić we dwójkę mocno potrafią. Wszystko czeka na Mamę jak wróci z pracy, bo Babcia nie lubi sprzątać i gotować. Tylko tych rzeczy do zrobienia i tak jest zawsze w ch....a ja najchętniej bym układała wieże z klocków, rysowała i spędzała czas z Dzieckiem, ale się nie da nie robić wielu rzeczy wokoło. I to mnie ostatnio dobija....Samotne Matki to są super bohaterki, ja przy nich to maruda jestem i tylesmile
        • marzeka1 Re: Nieogarnięta 07.11.12, 18:42
          Powiem tak: jeśli cię stać, pomyśl o zatrudnieniu za parę złotych kogoś do sprzątania; gdy moje dzieci były małe, a ja pracowałam- mnie ratowało to, ze byliśmy w tzw. zbiorowym żywieniu, jedliśmy w tygodniu w stołówkach pracowniczych, dzieci w żłobku czy przedszkolu. Gotuję tylko w weekendy.
          • carmita80 Re: Nieogarnięta 07.11.12, 18:50
            Kiedy pracowalam nie na swoim, to zredukowalam sobie etat po narodzeniu pierwszego dziecka, polecam. Nie ma sie co ludzic, nie da sie pogodzic pracy na caly etat i drugiego calego etatu w domu, to fizycznie niemozliwe. Zatrudnienie kogos do sprzatania, prania itd. kosztuje i to sporo, wolalam ograniczyc etat i miec kase dla siebie.
        • apriljana Re: Nieogarnięta 07.11.12, 18:52
          A dlaczego musisz codziennie robić te wszystkie rzeczy, których jest "w ch...a"? Jeśli masz ochotę układać wieże z klocków to układaj, nikt jeszcze nie umarł od odrobiny bałaganu smile
          A na brak słońca i spadek energii polecam witaminę D, naprawdę działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka