Dodaj do ulubionych

In vitro z mównicy sejmowej.

13.11.12, 00:26
Natrafiłam przez przypadek.

Cel szlachetny, ale wykonanie - cóż, co najmniej kontroweryjne, żeby nie powiedzieć - marne.

zarzucę cytatami, bo mnie jakoś tak totalnie uraziły i zniesmaczyły, i jako kobieta, której płodność też jest w centrum zainteresowania panów i pań z trybun sejmowych, jednak nie odważyłabym się wygłosić czegoś podobnego, żeby nie być posądzoną o ekstremizm, brak klasy a wręcz pewną jarmarczność

i tak, zdaję sobie sprawę, że czasem w tym Sejmie jest jak na jarmarku, jednak wydaje mi się, że dobrze by było, żeby wypowiedzi w imieniu kobiet poslkich były bardziej przemyślane

"Tak, nasza sytuacja jest upokarzająca. Upokarzające jest tłumaczenie się z pragnienia realizacji elementarnej potrzeby biologicznej. Nikt tego nie wymaga od pana Pawła Poncyljusza, posła PiS i ojca trojga dzieci, czy pana Łukasza Abgarowicza, senatora Platformy Obywatelskiej i ojca pięciorga dzieci. Nikt ich nie pyta, czy zasługują na bycie ojcami, czy ich pragnienie przekazania genów nie jest "egoizmem", a motywacja rodzicielska jest wystarczająco silna. " - za to wskazuje pewnie, że są dzieciorobami czy patologią, bo mają dzieci więcej niż dwoje (generalnie co to za osobisty przytyk?!) wink

"Nie rozumiem, dlaczego dziś niemal wszyscy dorośli Polacy zaglądają w moje majtki i poczuwają się do ferowania wyroków na temat tego, co w nich znajdą. " - w tym momencie, wybaczcie, ale zrobiło mi się tak po ludzku niedobrze. Raczej nie tak wyobrażam sobie reprezentanta kobiet polskich w Sejmie. Bo wychodzi na to, że w zestawieniu z takimi argumentami, argumenty posłanki Kempy to argumenty damy wink

"Niech wstydzą się ci, którzy poczynają swoje dzieci w aktach przemocy i gwałtu, w zamroczeniu alkoholowym, w wyniku zdrad. " w zestawieniu z prezentacją na stronie Stowarzyszenia dotyczącą stygmatyzacji dzieci a szczególnie zdaniem " Dzieci urodzone w wyniku metod ART są atakowane nie wprost, ale poprzez okoliczności swojego poczęcia, sugerowanie im przyszłych problemów ze zdrowiem, kondycją psychiczną, problemów z tożsamością oraz podważaniem ich godności, jako ludzi."

strasznie nie podoba mi się taka antagonizacja
bo nie w krzyku siła
raczej w rzeczowości i szacunku do innych osób

szkoda

myślę, że jakoś tam ta pani zmarnowała okazję to zrobienia lepszego klimatu wokół sprawy (bez)płodności kobiet
zajęła się natomiast osobistymi przytykami w stronę posłów
co ani skuteczne, ani rzeczowe, ani polityczne, ani mądre

a jak Wam się toto podoba?
Obserwuj wątek
    • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 00:26
      oczywiście link
      www.edziecko.pl/edziecko/1,105020,6328005,In_vitro__Nazywam_sie_Nieplodnosc.html
      • aandzia43 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 01:22
        Nie, nie jest mi niedobrze. Co prawda przeleciałam po łebkach i być może gdybym się wczytała, to czegoś rażącego me poczucie przyzwoitości bym się w tekście dogrzebała. Ale mi się nie chce grzebać. Nie rzucają mi się w oczy żadne "aluzje" (np. do domniemanego dziecioróbstwa panów z Sejmu), a zaglądanie w majtki... jest faktem. No, może nie w majtki, bo to zbyt oględnie i łagodnie powiedziane - ja się czuję, jak mi się zagląda do c..y. I z tego to powodu jest mi bardzo niedobrze. Amen.

        --
        Gdy tak dokładnie zerknąć na przeciętnego rodaka osiągającego wiek Brada Pitta to przestaje być tajemnicą, skąd nagle aseksualność rozrodzonej małżonki. Fajniej wyglądają suwaczki pokazujące ile zębów wyrosło Kubusiowi i Mariolci, niż ile zębów wypadło już staremu. Gomory
    • lauren6 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 08:56
      Czytam ten sam tekst i widzę zupełnie inne rzeczy.

      Słowo majtki cię tak zgorszyło? Szczyt pruderii.
      Nikt tam nie atakuje dzieci spłodzonych w wyniku gwałtu jak to sugerujesz, tylko ich ojców. Dla odmiany o dzieciach z in vitro można regularnie poczytać, że w przyszłości będą niepłodne jak ich rodzice, nie będą normalne emocjonalnie, bo powstały w probówce itd.
      W żadnym miejscu nie pada sugestia, że ojcowie wielu dzieci są dzieciorobami. To już podpowiedziała ci twoja wyobraźnia.
    • paskudek1 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:04
      ale ta pani ma absolutną i 200 procentowa rację. W tym wystąpieniu nie ma nic niewłaściwego, nic przesadzonego. Tak właśnie traktowani sa ludzie borykający się z niepłodnością w Polce. A najbardziej podoba mi się "odezwa' do posła Piechy, żeby swoje fobie i wyrzuty sumienia leczył gdzie indziej. Bo to jest całkowita prawda. Dawniej skrobiący na potęgę a teraz kosztem INNYCH ludzi i na CUDZY rachunek sumienia chce odkupić swoje własne. Na pielgrzymkę i leżeć krzyżem a nie kosztem cudzej d..py sob ie grzechy odkupować.
      Bredzący o "uśmiercaniu zarodków' wiedzą tyle o in vitro ile im ksiądz z ambony powiedział.
      • jowita771 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:05
        > A najbardziej podoba mi się "odezwa' do posła Piechy
        > , żeby swoje fobie i wyrzuty sumienia leczył gdzie indziej. Bo to jest całkowit
        > a prawda. Dawniej skrobiący na potęgę a teraz kosztem INNYCH ludzi i na CUDZY r
        > achunek sumienia chce odkupić swoje własne. Na pielgrzymkę i leżeć krzyżem a ni
        > e kosztem cudzej d..py sob ie grzechy odkupować.

        Zgadzam się w całej rozciągłości. Poseł Piecha ze swoją misją jest obrzydliwy.
    • twinmama76 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:07
      yenna_m napisała:

      > Natrafiłam przez przypadek.

      I tak cię zbulwersował artykuł sprzed dwóch lat? Niesamowite, zadziwiające wręcz...

      Ekstremizm, brak klasy i jarmarczność powiadasz?

      No to ja sobie poczekam na rozwój tego wąteczka...
    • maggorlo Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:19
      Nie szokuje mnie ta wypowiedź. Jednak prawdą jest, że poziom dyskursu publicznego osiąga dno. Być może nie robi na mnie wrażenia słowo majtki w ustach posłanki, bo już gorsze słyszałam/czytałam. Być może nie przeszkadza mi argumentacja typu "nam się należy, bo Wy.." przez zwykłe spowszechnienie. Ale merytorycznie powyższe cytaty przypominają pogawędkę z ławki przy piaskownicy, a nie wypowiedź reprezentanta społeczeństwa.
      • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 23:04
        no właśnie takie miałam wrażenie
        cieszę się, że ktoś też dostrzega niestosowność


        (pani nie jest posłanką, występowała w ramach wysłuchania publicznego, jako reprezentantka ludu z ramienia jednego ze stowarzyszeń zajmujących się sprawą in vitro)
    • maurra Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:29
      7 lat zmagałam się z niepłodnością - nie znajduję w tych cytatach kompletnie nic zniesmaczającego.
      Zwłaszcza pierwszy fragment bardzo celny i do bólu prawidziwy
    • joaz Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:31
      ten teks jest najlepszym tekstem o in vitro i traktowaniu niepłodności jaki czytałam. Autorce należą się oklaski - za motoryczność i odwagę.I jest nadal aktualny choć jej synek już dawno biega po świecie.

      joanna
      • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:47
        pierwszy synek nie jest z in vitro tongue_out
        • joaz Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:52
          a co to ma do rzeczy. Napisała skrótowo o istocie in vitro. Rzeczowo rozprawiła się mitem zabijanych zarodków.
          Yenno- to może Ty powiedz co zrobiłaś aby zmienić obecny stan rzeczy - jeśli o to chodzi. Jak zrozumiałam sprawa in vitro i leczenia niepłodności jest dla Ciebie ważna

          joanna
          • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:55
            demagogia

            a ileż wspaniałych rzeczy zrobiła pani Kempa tongue_out
            • joaz Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:30
              Nie demagogia - po prostu zwykłe pytanie- skoro nie podoba Ci sie forma, a sprawa dla Ciebie jest ważna - to napisz jak radzisz aby sprawę/problem naświetlano. Wszystko co napisane jest w tym artykule to prawda. Tobie nie odpowiada styl, napisz coś sama.
              Na razie to odmieniasz majtki i wydzieliny - choć w samym artykule te słowa podają tylko raz.
              A i jeszcze nie nazywaj autorki "babą". To jednak nie jest eleganckie kreślenie.
              joanna
              • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:59
                bardzo mi się podoba artykuł tej samej Autorki na stronie Stowarzyszenia (poza osobistymi podjazdami, oczywiscie)
                linka też podałam - w pierwszym poście

                wydaje mi się, że tu jest bardzo dużo rzeczowych argumentów (poza tymi przytykami osobistymi - ich akurat nie powinno być, bo sprawiają, że słuchający się jedynie otorbiają i przestają być otwarci na jakąkolwiek dyskusję - a nie o to chodzi przecież)
    • marycha1433 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:49
      In vitro to zabijanie poczętych dzieci
      Naprawdę nie rozumiecie tego?
      • thorgalla Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 09:55
        Nie,nie widzimy.
        Jak to się odbywa?
        Lekarz kładzie takie poczęte dziecko na stole i młoteczkiem go.
        A potem do śmietnika.
        I następne.Taśmowo.
        • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:43
          no ale wiesz, prawdą rzeczywiście jest to, że nie wiadomo, co zrobić z zamrożonymi embrionami

          dla mnie to zarodek
          dla kogoś człowiek
          i tu jest całe pole do dramatycznej dyskusji i rozdzierania szat
          • thorgalla Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 19:31
            >i tu jest całe pole do dramatycznej dyskusji i rozdzierania szat
            Tylko dlaczego najgłośniej krzyczą ci,którzy raczej z tej metody nie skorzystają czyli już mający dzieci i księża.
            • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 19:34
              nigdy nie mów nigdy

              poza tym nie wiesz, czy np w najbliższej rodzinie nie zdarzy się taka sytuacja albo wśród bliskich osób spoza rodziny (mam koleżankę b. dobrą, która ma problem z płodnością)

              zwłaszcza, że problem małżeńskiej niepłodności jest coraz powszechniejszy
    • kawka74 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:10
      za
      > to wskazuje pewnie, że są dzieciorobami czy patologią, bo mają dzieci więcej n
      > iż dwoje (generalnie co to za osobisty przytyk?!) wink

      Nie wiem, gdzie widzisz przytyk do wielodzietności jako patologii; doszukujesz się na siłę czegoś, czego nie ma.

      > myślę, że jakoś tam ta pani zmarnowała okazję to zrobienia lepszego klimatu wok
      > ół sprawy (bez)płodności kobiet

      Jak miałaby zrobić ten klimat, tak konkretnie? I po co? Tu nie klimat jest potrzebny, tylko konkrety i walnięcie pięścią w stół, żeby niektórzy oprzytomnieli.

      > bo nie w krzyku siła

      Dlaczego? Czasem trzeba wrzasnąć, tupnąć nogą, żeby inni, na przykład ojcowie piątki dzieci, usłyszeli i zrozumieli.

      > a jak Wam się toto podoba?
      >

      Podoba mi się.
      --
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/lj/ad/lphb/Ywf0dl5Vt68lTJQuzX.jpg
      • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:19
        kilka postów wyzej to prostuję
    • pszczolaasia Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:30
      ten artykul ktory wkleilas w linku pwozyje jakos specjalnie mnie nie zniesmaczyl.
      wscierwil mnie nieziemsko za to ostatnio program pani drzyzgi o invitro. zeby nie powiedziec dosadniej. propaganda naprotechnologi.
      jestem ciekawa dlaczego oszolomstwo , bo tego sie juz nie da inaczej nazwac, nie potrafi do swoich zaklamanych pustych nadetych lbow wbic ze kazda para ktora zmaga sie nieplodnoscia - nie bezplodnoscia bo ta jest nieuleczalna do diabla- ma za soba droge naprotechnologii. kazda z par badala hormony, badala regularnosc swych cykli, mierzyla temperatur, obserwowala rozne ciekawe rzeczy o ktorych nie chce mi sie juz pisac. kazda z tych par ktora ma/miala problem z nieplodnoscia marzy/marzyla o tym zeby sie udalo ot tak li tylko za pomoca obserwacji mierzenia i problem z glowy. no. ewentualnie badanko hormonow i tak jest pani uczulona na trawe!!! bingo! zaszczepimy i po klopocie!
      ja np jestem uczulona i odczulona na wiele rzeczy i byc moze to bylo problemem choc moj system immunologiczny byl stabilny podczas badan wszelkiego rodzaju a mimo to leczylismy sie na poronienia nawykowe. i wierzcie mi ja i wiele innych chcialoby i chce moc tylko mierzyc tempke i obserwowac cykl i nie byc w tej grupie ktora musi robic jendak invitro.
      czemu do tych zakutych lbow to nie dociera???
      dlaczego osoba mieniace sie rzetelna dziennikarka- ja tak osobiscie nie uwazam..dla mnie ten jej program to dno i kilo mułu, ale ze temat byl bliski mojemu serce to sobie obejrzalam i 3 dni chodzilam wqriona- pokazuje szalenie uproszczony obraz tego DRAMATU tylu ludzi?
      dno i kilo mułu.
      lepiej by bylo juz zeby nie zabierala glosu w sparwie.
      musialam sobie ulac. prezepraszam ze wtreta przy okazji wstawiam.
      i jeszcze ta mityczna ilosc zarodkow. podchodzilam do isci tylko raz- udalo sie ale u nas problem byl zgola inny- poznalam tam w kilku klinikach 20 par i u zadnej z tych par nie bylo takiej oszalamiajacej liczby zarodkow! skad sie bierze ta ilosc zarodkow wezcie mi powiedzcie??? moze ja mialam jakiegos pecha czy co... mi nie zostal zaden. zaden! przezyly tylko te dwa wytransferowane do mnie. reszta nawet sie nie zaczela dzielic. a mialam ich raptem 10 pobranych komorek. byla jedna dziewczyna ktora miala hiperstymulaje i miala 20 jajek. tyle ze lekarze mowili jej od razu ze nie ma co liczyc ze wszytskie sie jej zaplodnia.
      skudnd te 30 zarodkow wywalonych na smietnik?? skad ta fama plotka wiesc gminna? od piechy? czyod kogo?
      dobra. znowu sie wkurzylam...
      sorry za bledy.
      • kawka74 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:39
        skad ta fama plotka wiesc gminna
        > ? od piechy? czyod kogo?

        Od jakiegoś histeryka, który nie ma pojęcia o in vitro. Masz bardzo szeroki wybór, bo histeryków jest całkiem sporo.
      • ashraf Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:11
        To samo mialam napisac. Zreszta proponuje glosicielom naprotechnologii poczytac pierwsze lepsze forum poswiecone NPR i sprawdzic ile kobiet bedacych ekspertkami (!) w tych metodach nie moze zajsc w ciaze. No chyba, ze od mierzenia temperatur magicznie odblokowuja sie jajowody albo zwieksza ilosc prawidlowych plemnikow w spermie (byc moze przez modlitwe...) uncertain
        A co do tych nieszczesnych zarodkow, to przeciez mozna rownie dobrze przygotowywac mniej, wszczepiac wszystkie prawidlowo podzielone - nie jest to niewykonalne. I tutaj dochodzimy do sciany, bo po podaniu tego argumentu srodowiska koscielne stwierdzaja, ze jedynym godnym sposobem poczecia czlowieka jest wytrysk w pochwie (nawet po pijanemu pod plotem). Inaczej na swiat przyjda "osobniki".
        • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:28
          tu się zgadzam

          generalnie wydaje mi się, że przydałby się bardzo mocny lobbing, gdy idzie o w/w temat wśród "grup trzymających władzę"

          no i głosowanie niestety na tych, co zbieżnie z naszymi poglądami działają
    • iziula1 Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 10:41
      yenna_m napisała:
      ........... jednak nie odważyłabym się wygłosić czegoś podobnego, żeby nie być posądzoną o ekstremizm, brak klasy a wręcz pewną jarmarczność

      a następnie autorko wątku pisze

      yenna_m napisała:

      > i co pani wywalczyła świecąc wydzielinami z majtek na trybunie sejmowej?


      Rzeczywiście jarmarczność, brak klasy, ekstremizm . Tak tak, to Ty.
      • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 10:43
        dlaczego?
        sama mialam problem z plodnoscia

        gdzie tu ekstremizm wobec tego?

        wiem, o czym baba pisze
        styl mi się nie podoba

        nie musi
    • gazeta_mi_placi Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:45
      Moim zdaniem jeśli kobieta jest płodna, a problem jest po stronie faceta powinna znaleźć młodego zdrowego byczka, a nie łykać w siebie kilogramy hormonów i szprycować chemią (poza tym przy in vitro są częstsze poronienia, po co ma cierpieć dodatkowo).
      In vitro powinno się należeć wyłącznie faktycznie niepłodnym kobietom, dla tych płodnych, ale z problemami z mężem powinno być wyłącznie pełnopłatne, jako zachcianka, że akurat musi z tym Panem koniecznie.
      • agni71 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 10:59
        A jak facet bardzo chce dziecka, to co mu poradzisz w swojej pokretnej logice?
        • gazeta_mi_placi Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:02
          Może znaleźć sobie samotną matek, u nas dużo samotnych matek ledwie wiążących koniec z końcem bo "tatuś" nie płaci alimentów bądź płaci groszowe, niewielu Panów się nimi interesuje, więc mogliby związać się z taką kobietą (są samotne matki z jednym dzieckiem, dwójką, wielodzietne, do koloru do wyboru), jeszcze by zrobili dobry uczynek.
          • lauren6 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:21
            No i przecież mogą adoptować! W tyłkach się ludziom przewracało z dobrobytu i własnego biologicznie dziecka zachciało! A wystarczy puścić się z kimś z obcym, zapłodnić sąsiadkę albo przygarnąć cudze dziecko z całym dobrodziejstwem inwentarza jakie ze sobą może wnieść do rodziny.
            • gazeta_mi_placi Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 11:32
              Akurat Panowie dość rzadko mają tak silnego "świra" na posiadanie koniecznie własnego dziecka jak kobiety, raczej to oni są ciągani przez swoje kobiety po lekarzach itp.
              Z kolei zdrowiej dla płodnej kobiety "puścić się" i zajść naturalnie w ciążę ze zdrowym byczkiem niż całymi miesiącami pakować w siebie hormony i zastrzyki w brzuch, a potem mieć trzy razy większe ryzyko poronienia niż przy naturalnej ciąży.
              • thorgalla Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 12:18
                Gazeta-pierwszy specjalista Rzeczpospolitej od in vitro,hormonów i poronień.
                Marnujesz się dziecino na tym forum,zapewne Nobla jeszcze nie dostałeś przez przeoczenie.
                • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:53
                  e tam
                  nawet facetowi się taka wiedza przyta

                  btw - wiedziałaś, że test ciążowy u faceta wykryć potrafi raka jąder?
                  to nie żart

                  więc dobrze, że facet się tymi hormonami interesuje
                  • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:53
                    przyda
          • agni71 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 13:26
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Może znaleźć sobie samotną matek,

            ale on nie chce adoptować dziecka, tylko miec swoje. I (co cie pewnie bardzo zdziwi), chce je mieć z ta konkretna kobietą, którą kocha. I co wtedy?
            • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:48
              wiesz, potrzebę jestem w stanie zrozumieć

              ino sprawa jest dyskusyjna i generalnie ze strony etycznej... hm... trudna po prostu
            • gazeta_mi_placi Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 10:04
              Ale często się okazuje, że i tak nie da rady i wtedy (bleee....) kobieta jest zapładniana cudzym nasieniem uncertain To już zamiast tak mordować się całą procedurą puściłaby się w klubie, efekt ten sam i zdrowiej dla niej i dla dziecka.
              • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 12:28
                gorzej, że procedura stymulacji hormonalnej może nie być obojętna dla zdrowia kobiety
                • agni71 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 21:52
                  kobieta powinna byc poinformowana przez lekarza o mozliwych skutkach ubocznych. Jest dorosła - podejmuje decyzję.
              • czarnaalineczka Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 16:12
                a co w tym niby zdrowszego dla dziecka ???
    • twinmama76 Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 11:48
      yenna_m napisała:
      > dlaczego nie oczekiwać pewnej kultury w dyskusji w przestrzeni publicznej?

      Forum też jest przestrzenią publiczną.
      Wyciąganie tekstu sprzed 2 lat po to, aby pod naciąganym pretekstem pojeździć personalnie po jego autorce nie ma nic wspólnego z kulturą dyskusji.

      EOT z mojej strony.
      • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 11:53
        a dlaczego personalnie?
        przecież tekst padł z mównicy sejmowej i jest częścią serwisu edziecko

        czyli rozumiem, że każda dyskusja na temat będący częścią serwisu do jeźdzenie personalne?

        ciekawe
        zaiste
        • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 11:56
          poza tym Autorka jeżdząc po innych parlamentarzystach personalnie i pakując im się w życie prywatne oraz do łóżek (bo to ten poziom) chyba się jednak liczyła z tym, że argument jeżdzenia personalnego jej nie będzie dotyczyć

          jak napisałam - nie bardzo mi się podoba to jeżdzenie personalne z trybun, no ale generalnie nie bardzo mi się takie personalne przytyki do życia osobistego nie bardzo podobają

          zauważam potrzebę dyskusji
          zauważam sporo racji po stronie Autorki
          ale wykonawstwo miejscami kuleje
          i imho nie tak powinno być
          (tak jak i uważam, że Sejm RP to nie miejsce na personalne przytyki w wykonaniu kogokolwiek, pod czyimkolwiek adresem)
          • kawka74 Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:12
            Autorka jeżdząc po innych parlamentarzystach personalnie i pakując im
            > się w życie prywatne oraz do łóżek (bo to ten poziom) chyba się jednak liczyła
            > z tym, że argument jeżdzenia personalnego jej nie będzie dotyczyć

            Yenna, czy Ty oślepłaś?
            Ci biedni zaatakowani parlamentarzyści robią dokładnie to, co - wg Ciebie - robi autorka artykułu, tylko dużo bardziej chamsko. Pakują się ludziom do łóżek, bo czymże niby jest roztrząsanie, które dziecko zostało poczęte z miłości, a które w probówce, bo to się musi wykluczać? Czym niby jest rozpatrywanie, czy dziecko poczęte w procesie in vitro jest aby na pewno człowiekiem, a jeśli jest, czy nie jest upośledzone, nienormalne, niechrześcijańskie, diabelskie i tak dalej. I Ty, przy takim repertuarze (to, co podałam, to tylko ułamek ich możliwości, jak wiesz) przeciwników in vitro, przywalasz się do jednego zdania o majtkach, bo jest niekulturalne, i wynajdujesz aluzje do dziecioróbstwa tam, gdzie ich nie ma?
            Przecież to śmieszne.
            • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:31
              a myślisz, że ja ich za to głaszczę po główce?

              nie popieram takiego zachowania ani u parlamentarzysty, ani u nieparlamentarzysty - jeśli te słowa padają w przestrzeni publicznej i są argumentacją "za" albo "przeciw" rozwiązaniu

              nie tak prowadzi się konstruktywne rozmowy
              tak wyglądają raczej przepychanki nie mające na celu osiągnięcia consensusu
              bo moje-najmojsze musi być na wierzchu, po trupach, za wszelką cenę

              ale może sie mylę wink
              • joaz Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:41
                mylisz się.
                Jak sama podajesz argument majtkowo-wydzielinowy nie jest stałą wszystkich tekstów i działań podejmowanych przez autorkę w sprawie in vitro.
                No i zgodnie z tym co podano na początku tego artykułu jest to zapis wystąpienia sejmowego tzw. wysłuchania obywatelskiego. Z innej dyskusji wiem, że z wielu zaproszonych osób nie przyszedł prawie nikt. Ani z partii rządzących ani opozycyjnych. To na pewno podniosło ciśnienie tego wystąpienia. Moim zdaniem w pełni uzasadnionego.

                joanna
                • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:52
                  tak
                  dlatego uważam, że niepotrzebnie się znalazł, bo wystąpienie miało dużo bardzo mocnych i bardzo dobrych momentów
              • kawka74 Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:45
                > nie tak prowadzi się konstruktywne rozmowy

                Konstruktywne rozmowy????

                > bo moje-najmojsze musi być na wierzchu, po trupach, za wszelką cenę
                >
                Oczywiście. To nie jest spór o to, czy zebra na ulicy jest biała w czarne paski, czy czarna w białe paski, gdzie wynik będzie miał taki wpływ na czyjś los, jak księżyc na baranie jaja. To jest wojna o sprawy fundamentalne, ale Ciebie to nie dotyczy i nie dotyczyło, więc możesz pozwolić sobie na bieliźniane dywagacje, które nie mają najmniejszego znaczenia.
                • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 12:55
                  szczerze?

                  więcej da przemyślenie sprawy przy urnie wyborczej niż epatowanie własnym kroczem tongue_out

                  nie widziałam jeszcze sytuacji, w której takie argumenty w wykonaniu obywatela w sprawie tak kontrowersyjnej wpłynęły na emocje i poglądy ukształtowanych osób

                  tak cynicznie stwierdzam

                  to a propos skuteczności i działania demokracji pośredniej
                  • kawka74 Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 13:04
                    > nie widziałam jeszcze sytuacji, w której takie argumenty w wykonaniu obywatela
                    > w sprawie tak kontrowersyjnej wpłynęły na emocje i poglądy ukształtowanych osób

                    A tak, to widzę właśnie.
                  • joaz Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 13:21
                    Yenna - sorki, ale dalej nie dyskutuję. "Epatowanie własnym kroczem" odebrało mi chęć do rozmowy.

                    joanna
    • ciurciur Yenna, yenna 13.11.12, 15:20
      "Natrafiłam przez przypadek. "
      przypadek? a zapomniałaś napomknąć, że znasz autorkę ładnych parę lat? I że prowadzisz teraz przeciwko niej wojnę na różnych frontach? Manipulujesz i nie wiem co próbujesz osiągnąć.
      Zniszczyć ją?
      W życiu nie widziałam tak zakłamanej i fałszywej istoty jak ty.


      • yenna_m Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:26
        nie, zetknęłam się z autorką w internecie tak, jak stykam się np z panem Palikotem czy Urbanem czytając ich blogi wink z panem Oleksym byłam nawet na konferencji (i wódkę piłam wink ), mam zdjęcia z Prezydentem RP Lechem Kaczyńskim czy ministrm Kwiatkowskim
        co nie zabiera mi prawa krytykowania ich poglądów

        słowo "znasz" uważam za grube nadużycie smile
        nigdy nie spokałam tej osoby realnie, wyżej wymienionych panów - a i owszem, a jednak mam czelność krytykować
        patrz, jaka fałszywa jestem big_grin
        i krucjaty uprawiam big_grin
        • yenna_m Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:29
          natomiast tekst jest opublikowany na portalu edziecko i rozumiem, że może być przedmiotem dyskusji
        • ciurciur Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:35
          zetknęłam? kilka lat się stykałaś i próbowałaś dokopać smile
          ciekawa jestem na ile to twoja ohydna inicjatywa a na ile wykonywanie poleceń dowódcy przez służalczego żołnierzyka wink
          • yenna_m Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:37
            tak jak i stykałam z wyżej wymienionymi panami

            dla mnie to argument od czapy

            biedna Beatka Kempa
            codziennie widzi Donalda Tuska na korytarzach sejmowych
            no zna
            i nie powinna krytykować poglądów
            bo jak śmie?

            weź dziewczyno rozpęd i zrób baranka o ścianę big_grin
            pomoże big_grin big_grin big_grin
        • yenna_m Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:45
          acha, dodam, że większą wojnę prowadzę z frakcją pana Dudkiewicza

          boszsz, jaka fałszywa jestem normalnie
      • yenna_m Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:35
        klikam na koszyczek z powodu złamania regulaminu wink
        • ciurciur Re: Yenna, yenna 13.11.12, 15:38
          ojjjjj biedactwo big_grin
          boisz się zdemaskownia?
    • edik_73 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 15:44
      A Yenna siedzi i zawija w te sreberka. Oj Yenna....
      • yenna_m [...] 13.11.12, 15:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • malowana_krowa Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 18:01
          Yenna, kiedyś byłaś nawet interesująca, ostatnio już tylko nieco zabawna, a teraz robisz się najzwyczajniej w świecie żałosna.
          I nawet styl ci jakby podupadł.
          Tak więc ja wspułczóję wink
          Całej Twojej rodzinie, zwierzyńcowi i tobie przede wszystkim, bo widać jak ci źle z samą sobą.
          • zona_brunona Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 18:48
            malowana_krowa napisała:

            A nie stać cię na bardziej wyrafinowany nick?

            Yenna przynajmniej pod swoim pisze, jaki by on nie był
          • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 21:07
            > wspułczóję tobie przede wszystkim, bo widać jak ci ź
            > le z samą sobą.

            zapomniałaś napisać: i chomiką wink
            mam dwa big_grin
          • spawaczstefek Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 01:02
            Nie stać Cię nie nic więcej? Pogląd Yenny nie jest odosobniony. Naprawdę mam wiele szacunku dla Yenny, że odważyła się napisać to, co wielu chodziło po głowach.
        • aandzia43 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 22:41

          > ale wysyp trolli big_grin

          Ale jakich trolli? surprised Ja, Kawka i cała reszta to też trolle? Wszystkie jesteśmy zdziwione twoim hmm.. nagłym atakiem mdłości po przeczytaniu niezłego, rzeczowego, nie przekraczającego granic dobrego smaku, artykułu (daj już spokój z tymi nieszczęsnymi majtkami).
          Też mi sreberka do głowy przyszły wink Każdemu się zdarzy gorszy dzień i dziwny wątek. Tylko nie brnij smile
        • virus_alfa Sama jesteś trollem. 14.11.12, 09:57
          .
    • kol.3 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 18:05
      Nie wiem co Cię tak zgorszyło? 100 procent prawdy i majtki?
      • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 18:19
        zawartosc majtek tongue_out
        • gazeta_mi_placi Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 18:51
          Podobno 95% poliamidu i 5 % elastyn.
          -
          https://www.suwaczki.com/tickers/l22n8ribdod7h2cy.png
          • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 13.11.12, 19:26
            ten elastyn mnie zszokował, gazeciu
            jak można, do licha?
            no jak można!
            • naturalna59 Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 00:20
              Yenna ..Prowadzisz jakas prywatna wojne przeciwko autorce odezwy?

              Niektore stare forumowiczki tutaj ja doskonale znaja, zalazla ci za skore czy jak?



              • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 00:27
                odnieś się do pytania: jak zareagowałyby media, gdyby słowa wyszły z ust posłanki Kempy?

                nie widzisz niestosowności?

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11456056,_Jak_petak____tluste_koty____wasz_patron_Drakula_.html?v=1&obxx=11456056#opinions
                zerknij, proszę, do komentarzy na temat "tłustych kotów" posłanki Kempy a potem odpowiedz mi na pytanie: co by się stało, gdyby wypowiedziała je posłanka Kempa?

                czy nie stałoby się tak, że nagle nie byłoby przyzwolenia na ogladanie tego, co zaprezentowano publicznie?

                i proszę merytorycznie a nie w osobiste tony
                no, chyba, że rozmawiam z Autorką - w takim razie jestem ciekawa motywacji, serio
    • virus_alfa Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 21:09
      Trzeba było do spodu się wyrzygać. Wierz mi, pomaga.

      A w ogóle, jeśli jesteś anorektyczką, i cenisz zawartość żołądka, która ma szansę tam pobyć, nie czytuj wątków sprzed dwóch lat, zwłaszcza przypadkiem. Przypadki bardzo szkodzą na żołądek.
      • yenna_m Re:I komu brakuje klasy i ogłady ? 13.11.12, 21:13
        a to jakiś wątek był? wink

        kysz, kysz, trollu wink

        anorektyczką byłam przynajmniej 60 kg temu tongue_out
    • gemmavera Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 15:40
      Yen, swego czasu sama na emamie, czyli forum publicznym, pisałaś, że Ci się, cytuję, "dół od piżamy brudzi" ;P - czy wtedy kolacja nie chciała Ci wrócić na talerzyk? Czy ostrzegłaś innych, że będzie "obrazowo"?

      Odpuść, Yenna.
      Tu nie chodzi o to, że nie wolno Ci krytykować poglądów R. - chodzi o to, że Twój osąd zdecydowanie NIE jest obiektywny, i naprawdę się uczepiłaś tych majtek. Nie mogłaś skrytykować nic innego, to się złapałaś majtek.
      • yenna_m Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 16:04
        od tego czasu, gemmo, zrobiłam się delikatniejsza
        i więcej rzeczy mnie obrzydza

        może z wiekiem tak się robi

        tak, zdecydowanie odpuszczam (tutaj wink )
      • virus_alfa Re: In vitro z mównicy sejmowej. 14.11.12, 18:47
        gemmavera napisała:

        > Yen, swego czasu sama na emamie, czyli forum publicznym, pisałaś, że Ci się, cy
        > tuję, "dół od piżamy brudzi" ;P - czy wtedy kolacja nie chciała Ci wrócić na ta
        > lerzyk? Czy ostrzegłaś innych, że będzie "obrazowo"?
        >
        > Odpuść, Yenna.
        > Tu nie chodzi o to, że nie wolno Ci krytykować poglądów R. - chodzi o to, że Tw
        > ój osąd zdecydowanie NIE jest obiektywny, i naprawdę się uczepiłaś tych majtek.

        AA, powszechnie wiadomo, że tonący brzydko sie chwyta.
        > Nie mogłaś skrytykować nic innego, to się złapałaś majtek.
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka