Dodaj do ulubionych

A propos planowanej wpadki

20.11.12, 11:23
Tak sobie poczytałem ten wątek i wypowiedzi wszystkich alternatywnie uzdolnionych umysłowo ematek i włos mi się jeży na głowie, jakie spustoszenie w intelekcie czyni pieluchowe zapalenie mózgu.

Już sobie wyobrażam, jaki kwik by się podniósł na forum, gdyby to facet napisał, że chce podstępem babkę zapłodnić? Ciekawe, czy też wówczas widzałbym wpisy mówiące o tym, że jak już poszła z facetem do łóżka, to chyba wiedziała skąd się biorą dzieci? Że gdyby nie męska zdolność do przytrzymania wyrywającej się kobiety, to rasa biała już dawno by zginęła?

No ale to przecież chamskie i seksistowskie tylko kiedy chodzi o kobiety, prawda?
Obserwuj wątek
    • nowi-jka Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:33
      jak se chłop sam bedzie w tej ciazy chodził sam rzygał przez 3 m-ce non stop a potem 30 godzin znosił bóle porodowe, potem sam wychowa sam zatroszczy o lekarzy przedszkola sam sie zalniał bo dziecko chore itd to niech babke wykorzystuje
      • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:45
        No ale pani od planowanej wpadki sama chce sobie zafundowac te atrakcje...
      • ma_dre Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:59
        Jest klotnia o pana, o pania...a gdzie do cho.lery troska o dziecko??? Jak mozna swiadomie powolywac do zycia dziecko w takim kulawym ukladzie? Nie lepiej zatroszczyc sie najpierw o jakosc zycia malzenskiego? Nie.... to zbyt trudne, co? Zaciazyc znacznie latwiej.
      • feel_good_inc A jak facet będzie 20 lat harował na alimenty 20.11.12, 11:59
        nowi-jka napisała:
        > jak se chłop sam bedzie w tej ciazy chodził sam rzygał przez 3 m-ce non stop a
        > potem 30 godzin znosił bóle porodowe, potem sam wychowa sam zatroszczy o lekarz
        > y przedszkola sam sie zalniał bo dziecko chore itd to niech babke wykorzystuje

        ...to już jest OK, nie? big_grin
    • sueellen Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:40
      To jednak nie to samo. Podstawowa roznica jest taka, ze nie mozna miec dziecka z kobieta tak by tego nie zauwazyla. Mimo wszystko, wrabianie w ciaze kogokolwiek jest naganne.
    • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:46
      Urodzenie dziecka jednak w nieco inny sposób angażuje matkę niż ojca, nie sądzisz?
      • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:02
        sundry napisała:
        > Urodzenie dziecka jednak w nieco inny sposób angażuje matkę niż ojca, nie sądzi
        > sz?

        I dlatego matka może potem ciągnąć przez 20 lat alimenty od ojca na dziecko którego ten nigdy nie chciał? Ciekawe wytłumaczenie.
        • sueellen Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:11
          Jak facet nie chce dziecka to niech zaklada gumke i juz. Jak babka nie chce dziecka to lyka pigulki, zaklada spirale albo nie bzyka sie w dni plodne. Niech kazdy dba o swoje interesy.
          • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:13
            sueellen napisała:
            > Jak facet nie chce dziecka to niech zaklada gumke i juz. Jak babka nie chce dzi
            > ecka to lyka pigulki, zaklada spirale albo nie bzyka sie w dni plodne. Niech ka
            > zdy dba o swoje interesy.

            Innymi słowy należy wszystkie kobiety traktować jak kłamliwe dziwki?
            • przystanek_tramwajowy Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:16
              feel_good_inc napisał:

              > Innymi słowy należy wszystkie kobiety traktować jak kłamliwe dziwki?

              Autorkę postu oraz 3/4 forumek tak właśnie należałoby traktować.
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:18
              kłamliwe dziwki

              dziwka to osoba jaka sie puszcza a to tu nie ma zwiazku z tematem.

              facetow tez by mozna w takim przypadku podsumowac wrednie jako chutliwych przyglupow co prezerwatyw nie zakladaja z wygody i chca by kobiety truly sie tabletkami.

              brak antykoncepcji = wpadka kontrolowana czy faktyczna.

              Czasem to nawet antykoncepcja nie pomozeuncertain
            • sueellen Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:03
              a to niby dlaczego? Facet nie wie, ze z seksu biora sie dzieci?
              • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:20
                sueellen napisała:

                > a to niby dlaczego? Facet nie wie, ze z seksu biora sie dzieci?

                naprawdę uwazasz, ze takie zagrywki w małzenswtie sa w porządku? ze to uczciwe?
                • sueellen Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 18:58
                  Uczciwie jest wtedy gdy o antykoencepcję dba ten kto dzieci miec nie chce.
            • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:16
              > sueellen napisała:
              > > Jak facet nie chce dziecka to niech zaklada gumke i juz. Jak babka nie ch
              > ce dzi
              > > ecka to lyka pigulki, zaklada spirale albo nie bzyka sie w dni plodne. Ni
              > ech ka
              > > zdy dba o swoje interesy.

              to jest straszne, co piszesz

              mąz chyba ma prawo oczekiwać od zony lojalnosci i szczerosci
              jasne, wpadki sie zdarzają, ale to ma być wrobienie w dziecko, a nie wpadka- a to wobec meza jest bardzo nie w porządku- bo wykorzystuje sie zaufanie meża
            • dziennik-niecodziennik Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:44
              nie. jak się nie chce miec dzieci to się dzecyduje na taki rodzaj antykoncepcji na jaki ma się wpływ. nie masz wpływu na to czy babka naprawde łyka pigułki - wiec nakładasz gumę. nie jestes pewna czy facet nie przekłuwa prezerwatyw - bierzesz piguły lub coś tam. jesli JA sobie czegos nie życzę - to działam JA. a nie że "ja nie chcę wiec Ty masz zrobic tak żeby nie było". bo to bez sensu.
              po drugie - zawsze jest kwestia zawodnosci antykoncepcji. nawet bardziej niż nierzetelnosci partnera/partnerki.
              • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:50
                nie jestes pewna czy facet nie przekłuwa prezerwatyw -


                analogicznie
                schodze po schodach i mąż niechcacy mnie trąca, w efekcie przewracam sie- no nieszczesliwy wypadek

                a

                schodze po schodach, a mąz mnie popycha specjalnie i w efekcie tak samo jestem poturbowana
                czy to oznacza, ze asekuracyjnie nie powinnam mijac sie z nim na chodach?
                • dziennik-niecodziennik Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:58
                  to nie jest analogia tylko absurdalne porównanie smile

                  analogią jest raczej to: skaczesz ze swoim męzem z samolotu, złączeni w jakiś tam sposób, nie wiem, związani czy cos. niby jeden spadochron was utrzyma, ale chyba jednak lepiej bedzie jak bedziecie miec kazde swój, nie? i tak samo tu wygląda. bo zawsze ktoś moze miec złą wolę albo po prostu pecha. jesli ja nie chce ponosic konsekwencji tychze - zabezpieczam sie dodatkowo.
          • landora Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:40
            Czyli jeśli ustalamy z mężem, że to ja się zabezpieczam łykając tabletki, świadomie jednej nie wezmę, a on nie założy gumki, to jeśli zajdę w ciążę to będzie to jego wina, bo po co mi głupi ufał? Ciekawa logika!
            W druga stronę, jeśli umawiamy się, że zabezpieczenie spoczywa na nim, a on robi szpilką dziurki w kondomie, to moja wina, bo mogłam brać tabletki? No ludzie!
            Ja chyba żyję w jakiejś innej rzeczywistości, dla mnie jest to ogromne, wręcz niewybaczalne nadużycie zaufania partnera.
        • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:30
          > I dlatego matka może potem ciągnąć przez 20 lat alimenty od ojca na dziecko któ
          > rego ten nigdy nie chciał? Ciekawe wytłumaczenie.

          Kwoty alimentów, które sąd zasądza, są żenująco niskie, a większość tych biednych ojców uporczywie ich nie płaci, a to na matce ciąży obowiązek wychowywania i utrzymywania, nie może sobie zostawić dziecka i wyjść.
          • landora Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:43
            Znam osobiście ojca, którego żona zostawiła z dzieckiem, i to on walczy o alimenty od niej. Matka nie poczuwała się do obowiązku wychowania i utrzymywania, zostawiła dziecko i wyszła - dziewczyna ma już prawie 20 lat, matkę ostatni raz widziała we wczesnej podstawówce.
        • nangaparbat3 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:33
          Nie chce dziecka, niech zyje w celibacie albo niech sie zabezpiecza. Moze, ma prawo.
        • nowi-jka Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:41
          eel_good_inc napisał:

          > sundry napisała:
          > > Urodzenie dziecka jednak w nieco inny sposób angażuje matkę niż ojca, nie
          > sądzi
          > > sz?
          >
          > I dlatego matka może potem ciągnąć przez 20 lat alimenty od ojca na dziecko któ
          > rego ten nigdy nie chciał? Ciekawe wytłumaczenie.

          a to juz inna inszośc.
          Bo ja dopuszczam "wrobienie" goscia w dziecko ale tylko na zasadzie dawcy. Tzn nie mam odpowiedniego partnera chce miec dziecko wiec wykorzystuje chlopa i potem radze sobei sama a nie zmuszam do alimentów. Taka postawa jest dla mnei nei do pomyslenia.
          Jest jeszcze sprawa skazywania dziecka na zycie bez ojca ale to juz inny temat z reszta ja sie juz na niego wypowiedziałam w poprzednim watku
      • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:07
        Co ty mówisz? Przecież na tym forum angazuje tak samo matkę, jak i ojca. Nawet urodzić matce nie wolno samej, tylko z partnerem pod rączkę.
        • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:31
          Mhm, a ojciec jest w ciąży i potem karmibig_grin
          • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:38
            Nie no, to ja się właśnie o to pytam. Bo z tego, co czytam na forum, to chyba tak.
    • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:47
      No bo do dziecka to kobieta ma prawo, a mezczyzna obowiazek. Nie wiedzialas? Skad Ci durni mezczyzni moga wiedziec, czy chca dzieci, czy nie chca... Dobrze, ze im majtek nie trzeba wybierac do pracy, z tym sobie jeszcze radza. Az dziw, ze takie inteligentne, wyemancypowane e-matki nie potrafily sobie znalezc mezow o poziomie dojrzalosci pozwalajacym na swiadome podejmowanie decyzji o ilosci dzieci.
      • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:56
        Dobrze, z
        > e im majtek nie trzeba wybierac do pracy,

        Oj, zdziwiłabyś się.
      • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:16
        Lubie to!
    • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:51
      Dokładniesmile
      • przystanek_tramwajowy Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:56
        Też mnie zdziwiło, że tu tyle kobit, z którymi dobrowolnie nikt się nie chciał rozmnożyć. Coś z tymi e-matkami nie tak? To przykre, gdy trzeba się uciekać do podstępów, żeby mieć dziecko, bo wszyscy faceci na wzmiankę o ciąży uciekają, gdzie pieprz rośnie.
        • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:05
          witamy w 21 wieku na planecie ziemia w zachodniej cywilizacji.
          Takie sa fakty przystanek_tramwajowy, ze w dzisiejszych czasach niewielu 20 letnich mezczyzn ma ped do rozmnazania, a i trudne to bywa wsrod 30latkow. Przyczyna czesto wiaze sie z niestabilnoscia rynku zawodowego i sprawami mieszkaniowymi.
          • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:06
            Jezusie drogi, a kto by się chciał rozmnażać z dwudizestolatkiem??
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:09
              20 latek w moim mysleniu = przedzial wiekowy 20-29 latek.
          • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:06
            W moim otoczeniu przyczyna tkwi w niedojrzałości mężczyzn, a nie w problemach finansowo- mieszkaniowych.
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:10
              no ale to czesto idzie w parze z brakiem stabilizacji finansowo- mieszkaniowej.

              Ale oczywiscie ustawiony Piotrus Pan tez istnieje i to masy sa tego gatunku...
          • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:12
            princesswhitewolf napisała:
            > witamy w 21 wieku na planecie ziemia w zachodniej cywilizacji.
            > Takie sa fakty przystanek_tramwajowy, ze w dzisiejszych czasach niewielu 20 let
            > nich mezczyzn ma ped do rozmnazania, a i trudne to bywa wsrod 30latkow. Przyczy
            > na czesto wiaze sie z niestabilnoscia rynku zawodowego i sprawami mieszkaniowym
            > i.

            Dlatego należy ich wrabiać w ciążę.
            Dziwnym trafem nie należy w ciążę wrabiać dwudziesto-trzydziestolatek.
          • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:37
            Raczej Ci, ktorzy nie chca, podejmuja taka decyzje z wygodnictwa i dlatego, ze kobiety nie wymagaja od nich nic ponad wolny zwiazek. Rodzice tez utwierdzaja w przekonaniu, ze "maja czas". Przy czym lekarstwem na to nie jest wrabianie facetow w dziecko, a jasne precyzowanie swoich oczekiwan - werbalnie i odejscie, jesli trafilo sie na piotrusia pana. A nie czekanie 10 lat az pan "dojrzeje", a potem panika, bo nikt mnie juz nie zdazy zaplodnic.
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:44
              > Raczej Ci, ktorzy nie chca, podejmuja taka decyzje z wygodnictwa i dlatego, ze
              > kobiety nie wymagaja od nich nic ponad wolny zwiazek. Rodzice tez utwierdzaja w
              > przekonaniu, ze "maja czas".


              zgadza sie

              Przy czym lekarstwem na to nie jest wrabianie fac
              > etow w dziecko, a jasne precyzowanie swoich oczekiwan - werbalnie i odejscie, j
              > esli trafilo sie na piotrusia pana. A nie czekanie 10 lat az pan "dojrzeje", a
              > potem panika, bo nikt mnie juz nie zdazy zaplodnic.


              no ale tamta Pani o jakiej mowa ma juz z nim jedno dziecko, + jest to jej maz.
              • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:48
                Meza, z ktorym jest w separacji i ktory nie planuje przyszlosci z nia. To, ze pozwala mu ze soba sypiac, mimo ze pan nie przejawia zainteresowania ciagloscia malzenstwa, zle swiadczy tylko o niej. Swietnie to wrozy calej sytuacji, skoro matka decyduje sie podstepem na dziecko z niepewnym ojcem. Dziecko zasluguje na rodzine. Czasem trzeba myslec nie tylko o sobie.
                • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:57
                  ashraf napisała:

                  > Meza, z ktorym jest w separacji i ktory nie planuje przyszlosci z nia.


                  pytanie czy ona chce dzieckiem ratowac malzenstwo - jesli tak to jest to blad.

                  czy tez faktycznie po prostu chce dziecka - inna sprawa

                  Dziecko zasluguje na
                  > rodzine


                  a tego gwarancji juz nie ma nigdy. Czasem planowane i chciane dzieci sa wychowywane przez samotne matki, a czasem samotne matki spotykaja przyzwoitych ojczymow dla swoich dzieci.
                  Nie ma regul na tym swiecie acz starac sie mozna by bylo ok...
                  • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:06
                    Na ten temat byla juz kiedys dyskusja. Nie zgadzam sie, ze dziecko nie potrzebuje ojca. A w tej sytuacji ryzyko, ze miec go bedzie tylko w weekendy jest spore. Swiadome podejmowanie takiej decyzji bo JA chce TERAZ dziecko to egoizm i stawianie wyzej potrzeb swoich, niz dobra potencjalnego dziecka.
                    • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:13
                      ee tam. Mnie i moja siostre wychowala gl mama bo ojciec zmarl dosc szybko. Jakos nie cierpialam wielce z powodu braku ojca.

                      lepsza dla dziecka samotna dobra mama niz rodzina w jakiej toksyczny ojciec sie z matka awanturuje wciaz.

                      Pewno ze najlepiej jak jest idealnie: wspanialy tata i wzorowa mama. No ale realia maja sie czesto inaczej
                      • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:17
                        Zawsze musi dochodzic do takich porownan: samotna matka albo patologiczna pelna rodzina... a dla dziecka najlepiej jest po prostu, jesli matka i ojciec sa razem i wychowuja dziecko razem. Ze moze nie wyjsc w trakcie, to juz nie do przewidzenia. Ale zakladanie z gory, ze tata nie ma znaczenia i mozna go sprowadzic do roli biologicznej to juz zupelnie co innego.
                        • przystanek_tramwajowy Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:24
                          Nauczka dla tych, które mają synów jest z tego jasna. Trzeba chłopaka odpowiednio wcześnie uświadomić, że żadnej pani, która twierdzi, że: bierze tabsy, ma spiralę, jest bezpłodna wierzyć nie należy. I niech chłopina zawsze używa gumek. Oczywiście takich, które sam kupi. Absolutnie nie korzystać z tych, które pani ma w szufladzie, bo może mieć akurat wściek macicy i gumki poprzegryzała.
                        • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:25
                          Zawsze musi dochodzic do takich porownan: samotna matka albo patologiczna pelna rodzina... a dla dziecka najlepiej jest po prostu, jesli matka i ojciec sa razem i wychowuja dziecko razem. Ze moze nie wyjsc w trakcie, to juz nie do przewidzenia. Ale zakladanie z gory, ze tata nie ma znaczenia i mozna go sprowadzic do roli biologicznej to juz zupelnie co innego.

                          ashraf, bo takie brutalne sa te realia niestety. Jak popatrze wokol na moje rowiesniczki to albo single i wciaz poszukuja kogos na serio zwiazek, albo mezatki z facetem jaki ma wady ( jeden leniuch i nie pracuje, inny pije, inny uzalezniony od hazardu, malo ktory jest dobrym ojcem), albo w luznych zwiazkach gdzie facet je zwodzi co do dzieci... Mowie ci poza moze moja siostra i siostrami mojego faceta ( akurat wypadlo w rodzinie) to nie znam w pelni "modelowych rodzin" z funkcjonalnymi facetami.
                          Tata ma znaczenie no ale jak go nie ma- trudno, glowa muru kobieta nie przebije. Trzeba zyc dalej... Zycie nie jest lekkieuncertain

                          • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:43
                            Ale ja naprawde wiem, ze jest trudno. Ale zgadzanie sie na wadliwe zwiazki z niedojrzalymi facetami pchamy ten wozek dalej - rodzimy dzieci, ktore wychowuja sie na takich wzorcach, patrza na takich ojcow lub na ich brak i powielaja je w przyszlosci. Niestety widze w CH pelno takich przypadkow - dzieci z rozbitych rodzin lub teoretycznie pelnych, a praktycznie zle funkcjonujacych, same tworza takie rodziny albo nie tworza ich wcale.
                            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:28
                              Niestety widze w CH pelno takich przypadkow - dzieci z rozbitych rodzin lub teoretycznie pelnych, a praktycznie zle funkcjonujacych, same tworza takie rodziny albo nie tworza ich wcale.

                              no samo zycie. Pewno ze chcialoby sie aby bylo inaczej. Zwlaszcza ze planowane dziecko niekoniecznie tez ma gwarancje stabilnej rodziny bo tatus zawsze moze odejsc.

                              Ja jednak mysle ze dobrze, ze choc takie rodziny sa bo bez nich populacja by zupelnie wymarla...
                              • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:47
                                A ja mysle, ze planujac dziecko powinno sie miec na wzgledzie jego dobro. A nie przyszlosc populacji, panstwa itd., bo czlowiek to nie rzecz i nie przedmiot rozwiazywania konfliktow rasowych czy gospodarczych.
                                • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:55
                                  ashraf napisała:

                                  > A ja mysle, ze planujac dziecko powinno sie miec na wzgledzie jego dobro. A nie
                                  > przyszlosc populacji, panstwa itd., bo czlowiek to nie rzecz i nie przedmiot r
                                  > ozwiazywania konfliktow rasowych czy gospodarczych.


                                  gdyby tak ludzie w Indiach czy Afryce mysleli nie byloby glodu. No ale jest jak jest...
                                  Plany jedno, realia brutalne niestety je weryfikuja czesto...
                                  • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 15:06
                                    Ludzie w Indiach czy w Afryce decyduja sie na kolejne dzieci z braku wyksztalcenia, z glupio rozumianych przyczyn religijnych, pod naciskiem kultury i rodziny. Z braku antykoncepcji i niecheci do jej stosowania. My wychowujemy sie w innych warunkach, ksztalcimy sie, ustalamy reguly zycia spolecznego, decydujemy sie na zwiazki oparte na partnerstwie i zaufaniu. I nagle przy decyzji o rodzicielstwie mamy zachowywac sie jak bezrozumne, ogarniete slepym instynktem zwierzeta?? Smutna wizja. Realia realiami, a osobiste decyzje obarczone sa ciezarem moralnym i odpowiedzialnoscia za siebie i osoby, ktorych dotycza. Szkoda, ze tak latwo zwalniamy sie od tego, bo nasza sytuacja jest "wyjatkowa".
                                    • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 16:00
                                      ashraf, ale owe kobiety niekoniecznie kieruja sie jakims nieprzemyslanym instynktem. Sa takie jakie robia to w oparciu o logike wrecz matematyczna . Maja lat 37 jak moja kolezanka jedna taka i chce miec dziecko, to dla niej ostatni dzwonek. Mowi ze jesli ojciec jak sie dowie i nie zaakceptuje dziecka to wychowa je sama z wszelkimi konsekwencjami tego. No i czemu nie?
                                      • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 16:09
                                        ashraf przyznac ci jednak jedno musze, ze potrafisz kulturalnie dyskutowac nawet jesli masz odmienne poglady. Prawdziwa przyjemnosc z kims takim rozmawiac. Szkoda ze nie wszyscy tak potrafiasmile
                                        • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 17:28
                                          I vice versa, nawet mialam o tym napisac, ale mnie ubieglas smile Chyba tworzymy e-matkowy ewenement wink)
                                      • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 17:26
                                        Prinsess, ja naprawde rozumiem dramat kobiet, ktore nie spotkaly odpowiedniego partnera, z ktorym moglyby stworzyc rodzine. I wierze, ze sa gotowe robic za ojca i matke. Problem w tym, ze jednak nie sa w stanie do konca tego zrobic - no nie da sie byc fizycznie dwoma osobami, do tego pozostajacymi w zwiazku. I jesli tak wyjdzie w zyciu, to trzeba sobie radzic jak najlepiej - jak Twoja mama, jak moja mama... ale swiadomie sie na to zdecydowac, to juz jest takie planowe odbieranie czegos dziecku. Mimo szlachetnych intencji i zrozumialych powodow, nie moge sie zgodzic na taki sposob myslenia.
                    • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:24
                      tutaj sprawa jest jeszcze trudniejsza niz wychowywanie sie bez ojca
                      ojciec jest i kocha starsza córkę, a co jesli az tak silnie nie zwiąże sie z młodszym dzieckiem?

                      ale kogo to obchodzi- pani chce dziecka i juz- wczensiej, gdy pan chciał to ona nie chciala- i to było ok, a teraz jak sie sypie małzenstwo i pan nie chce to trzeba mu pomócuncertain
          • madzioreck Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 21:08
            > witamy w 21 wieku na planecie ziemia w zachodniej cywilizacji.
            > Takie sa fakty przystanek_tramwajowy, ze w dzisiejszych czasach niewielu 20 let
            > nich mezczyzn ma ped do rozmnazania, a i trudne to bywa wsrod 30latkow. Przyczy
            > na czesto wiaze sie z niestabilnoscia rynku zawodowego i sprawami mieszkaniowym

            I dlatego trzeba ich wrobić. Tylko potem nie płakać i nie ciągnąć alimentów.
            • moofka Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 22:11
              od czapy te porownania
              i ta sasiadka
              czym innym jest zlapanie na dziecko biednego misia poznanego na imieninach
              czym innym jednak dziecko malzenskie
              juz raz zdaje sie w dniu slubu malzonek deklarowal, ze potomstwo zrodzone z tego malzenstwa przyjmie z radoscia i wychowa - czyli ze z geby cholewe robil?
    • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 11:52
      feel_good . Ja uwazam, ze jesli ktos bardzo nie chce dzieci to zrobi wszystko aby ich nie miec i nie bedzie w 99.9999% zadnej wpadki, bo sie bedzie ZABEZPIECZAL. Antykoncepcja doustna, prezerwatywy.
      Znam kobiete jaka tak bardzo nigdy nie chciala dzieci ze przeszla operacje przeciecia jajowodow i tego nie zaluje- moim zdaniem OK.
      Znam faceta jaki mial podwiazane te sprawy bo nie chce dzieci.- tez fair.

      Jak tu jedna Pani powiedziala, jesli ktos idzie do lozka a nie zabezpiecza sie i uwaza ze to drugiej strony obowiazek to musi sie liczyc z tym ze ktos inny ma inne plany na zycie. Za swoje plemniki trzeba wziac odpowiedzialnosc samemu.
      • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:06
        princesswhitewolf napisała:
        > feel_good . Ja uwazam, ze jesli ktos bardzo nie chce dzieci to zrobi wszystko a
        > by ich nie miec i nie bedzie w 99.9999% zadnej wpadki, bo sie bedzie ZABEZPIEC
        > ZAL.
        <...>
        > Jak tu jedna Pani powiedziala, jesli ktos idzie do lozka a nie zabezpiecza sie
        > i uwaza ze to drugiej strony obowiazek to musi sie liczyc z tym ze ktos inny ma
        > inne plany na zycie. Za swoje plemniki trzeba wziac odpowiedzialnosc samemu.

        Oczywiście. Dlatego też jak włamię się sąsiadce do domu i wezmę ją siłą, to oczywiste konsekwencje występującej w wyniku tego ciąży ponosi ona, bo gdyby nie chciała mieć ze mną dziecka, to by podwiązała sobie jajowody. I to, że ją przedtem żartobliwie zapewniałem, że się do niej nie włamię i jej nie zgwałcę nie ma nic do rzeczy.
        • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:14
          > Oczywiście. Dlatego też jak włamię się sąsiadce do domu i wezmę ją siłą, to ocz
          > ywiste konsekwencje występującej w wyniku tego ciąży ponosi ona, bo gdyby nie c
          > hciała mieć ze mną dziecka, to by podwiązała sobie jajowody. I to, że ją przedt
          > em żartobliwie zapewniałem, że się do niej nie włamię i jej nie zgwałcę nie ma
          > nic do rzeczy


          Co za porownania z kosmosu. A ktos tu tych przyszlych tatusiow gwalci na sile?? Wciaga do tego lozka, wiaze i wysysa sperme? Nie. Nie widzisz roznicy, ze to ze nie zalozyl chocby gumki to jego niedbalstwo wobec wlasnych interesow i zwalanie wszelkiej odpowiedzialnosci za antykoncepcje na kobiete?

          Za ciaze i choroby weneryczne w 99.999% ponosi sie odpowiedzialnosc samemu.Ten znikomy procent to przypadki gdy guma pekla itd itp.
          • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:30
            princesswhitewolf napisała:
            > Co za porownania z kosmosu. A ktos tu tych przyszlych tatusiow gwalci na sile??
            > Wciaga do tego lozka, wiaze i wysysa sperme? Nie. Nie widzisz roznicy, ze to z
            > e nie zalozyl chocby gumki to jego niedbalstwo wobec wlasnych interesow i zwal
            > anie wszelkiej odpowiedzialnosci za antykoncepcje na kobiete?

            OK, widzę że muszę to grubszą kreską rozrysować, bo się gubisz.
            Wyobraź sobie taką sytuację - poszedłem do sąsiadki na kolację, następnie uprawialiśmy seks. Jako dorośli ludzie o pełni władz umysłowych umówiliśmy się na seks z prezerwatywą.
            Nie zgubiłaś się jeszcze, mam nadzieję?
            Jako kłamliwy sk***syn poprzebijałem prezerwatywę szpilką. Bo wiesz, chciałbym mieć bachorka, ale sąsiadka uporczywie nie chce dać się na to namówić.
            Nadążasz jeszcze? Jest to wprost kalka sytuacji z wątku w którym namawiasz autorkę do zrobienia tego samego.
            W tej sytuacji za ciążę oczywiście odpowiada sąsiadka, nieprawdaż? Mogła nie być trzydziestoletnią... eee... piotruśpanią i rozsądnie rozmnożyć się pięć lat wcześniej.
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:35
              feel_good_inc napisał:
              Nie zgubiłaś się jeszcze, mam nadzieję?
              protekcjonalny ton nie jest na miejscu naprawde. Naucz sie kulturalnej rozmowy nawet jesli ktos ma odmienne stanowisko. Wczesniej mowilas o GWALCIE na sasiadce a teraz o milym spotkaniu i podstepie.

              Jako kłamliwy sk***syn poprzebijałem prezerwatywę szpilką. Bo wiesz, chciałbym
              > mieć bachorka, ale sąsiadka uporczywie nie chce dać się na to namówić.


              No ale w tamtym watku nie ma mowy o dziecku z osoba z jaka nie masz wieloletniego zwiazku, jakas obca sasiadka i dziecku po jednej nocy z kims zupelnie obcym. Ona mowi o swoim mezu. Ja widze potezna roznice. Tutaj tez to porownanie jest z kosmosu.
              • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:27
                pan jest jak widac łatwowierny wobec zony, ale to zona jest podła, bo wiedząc co on mysli knuje intrygę. Nie jest to wpadka, nie jest to nieszczescie, przypadek, nieuwaga- jest to działanie z premedytacją

                i to bardzo xle swiadczy o tej kobiecie
      • lauren6 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:07
        Zgadzam się. Sterylizacja jest w Polsce nielegalna, ale jak ktoś nie chce mieć dzieci to łączy prezerwatywę z doustną antykoncepcją i ciąża w takim przypadku byłaby cudem jak niepokalane poczęcie. Z tego co zauważyłam większość panów uważa, że to panie powinny brać tabletki, myśleć o antykoncepcji, bo dla nich przecież guma jest niewygodna i osłabia doznania. To niech się nie dziwią, że z powodu tych intensywniejszych doznań mogą zostać ojcem.
        • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:10
          lauren6 napisała:
          > Zgadzam się. Sterylizacja jest w Polsce nielegalna, ale jak ktoś nie chce mieć
          > dzieci to łączy prezerwatywę z doustną antykoncepcją i ciąża w takim przypadku
          > byłaby cudem jak niepokalane poczęcie. Z tego co zauważyłam większość panów uwa
          > ża, że to panie powinny brać tabletki, myśleć o antykoncepcji, bo dla nich prze
          > cież guma jest niewygodna i osłabia doznania. To niech się nie dziwią, że z pow
          > odu tych intensywniejszych doznań mogą zostać ojcem.

          Czyli jeżeli dwoje dorosłych ludzi na coś się umawia, a kobieta okazuje się oszustem, to wina leży wyłącznie po stronie mężczyzny? Ematki nie przestają mnie zadziwiać swoją "logiką".
          • cherry.coke Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:19
            feel_good_inc napisał:

            > Czyli jeżeli dwoje dorosłych ludzi na coś się umawia, a kobieta okazuje się osz
            > ustem, to wina leży wyłącznie po stronie mężczyzny? Ematki nie przestają mnie z
            > adziwiać swoją "logiką".

            Nie oszustem - nawet pigulki sa zawodne.
            Nie popieram kontrolowanych wpadek, zeby nie bylo. Ale nawet bez planow wpadki facet, ktory liczy tylko na pigulke partnerki moze zostac ojcem. Statystyka.
            • przystanek_tramwajowy Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:24
              cherry.coke napisała:

              > Nie oszustem - nawet pigulki sa zawodne.

              A najbardziej zawodne są te, których się nie bierze smile
              • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:27
                najbardziej zawodne jest jak facet nie wlozy na siebie gumki i budzi sie z reka w nocniku.
            • feel_good_inc Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:32
              cherry.coke napisała:
              > feel_good_inc napisał:
              >
              > > Czyli jeżeli dwoje dorosłych ludzi na coś się umawia, a kobieta okazuje s
              > ię osz
              > > ustem, to wina leży wyłącznie po stronie mężczyzny? Ematki nie przestają
              > mnie z
              > > adziwiać swoją "logiką".
              >
              > Nie oszustem - nawet pigulki sa zawodne.
              > Nie popieram kontrolowanych wpadek, zeby nie bylo. Ale nawet bez planow wpadki
              > facet, ktory liczy tylko na pigulke partnerki moze zostac ojcem. Statystyka.

              Nie no, sorry bejbe, ale tu chodzi o sytuację ewidentnego oszustwa - cały czas mowa o planowanej wpadce.
              • cherry.coke Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:46
                feel_good_inc napisał:

                > Nie no, sorry bejbe, ale tu chodzi o sytuację ewidentnego oszustwa - cały czas
                > mowa o planowanej wpadce.

                Ze strony faceta to przeciez nie wiadomo, czy po drugiej stronie jest kryjaca sie z definicji oszustka, czy tylko statystyka. Tak czy owak moze skonczyc jako tatus, jesli nie zadba o siebie. Bejbe.
              • lauren6 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:25
                Facet, który się nie zabezpiecza sam siebie oszukuje.
                • lusitania2 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:41
                  lauren6 napisała:

                  > Facet, który się nie zabezpiecza sam siebie oszukuje.

                  no i wracamy do początku, czyli: po co robić sobie dziecko z takim idiotą?
                  • lauren6 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:51
                    Dziecko nie musi być idiotą po ojcu.
                    • lusitania2 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 19:24
                      nie musi, ale może.
                      A twój osobisty przykład pokazuje, że ten pesymistyczny scenariusz spełnia się częściej, niż rzadziejsad.
      • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:33
        Jest roznica pomiedzy wpadka, bo zawiodla antykoncepcja - i tu wszyscy powinni wziac odpowiedzialnosc, a pomiedzy celowym odstawianiem tabletek. Chocby moralna. To drugie to oszustwo. Zycze mojemu synowi, zeby nie mial nigdy takiej zony uncertain/
        • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:39
          Zycze mojemu synowi, zeby nie mial nigdy takiej zony /

          A ja ashraf nie zyczylabym sobie aby moj syn byl egoista jaki lamie kobiecie serce z jaka jest, a nie chce z nia miec dzieci pomimo tego, ze wie jakie to dla niej wazne. To jest niemoralne. Jeszcze gorzej jak ja zwodzi ciagle mowiac( a moze za rok, a moze za dwa etc)

          Kiedys cos takiego przezylam duzo czasu marnujac na takiego dupka ( w koncu rzucilam go), dlatego teraz bronie kobiet.
          • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:15
            No widzisz, czyli rzucilas - dalas rade. Mezczyzna najczesciej nie chce wspolnego mieszkania/dziecka/slubu itd., bo nie kocha. A kobiety ludza sie latami, ze mu sie odmieni. Oczywiscie, ze taki facet jest nieuczciwy, ale po co tracic na niego czas? Naprawde warto poszukac normalnego, jeszcze sa tacy na swiecie smile
          • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:29
            ale zaraz

            po porodzie 1 dziecka, pan chciał dziecka, ona nie chciała- bo ma czas etc
            ok
            rozsypało sie małzenstwo, pan nie chce, bo czuje sie niepewnie,a pani sie zachcialo. pan jasno komunikuje, ze nie chce dziecka w tej sytuacji

            a pani uznaje, ze i tak pokocha

            jesli pani chce dziecka, a pan nie chce, a sa w separacji to niech męża znajdzie na takiego co by chciał
      • landora Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:50
        > Jak tu jedna Pani powiedziala, jesli ktos idzie do lozka a nie zabezpiecza sie
        > i uwaza ze to drugiej strony obowiazek to musi sie liczyc z tym ze ktos inny ma
        > inne plany na zycie. Za swoje plemniki trzeba wziac odpowiedzialnosc samemu.

        Ale mówimy o sytuacji, gdzie para RAZEM ustala, na kim spoczywa ciężar zabezpieczenia się. Jeśli pani się godzi na tabletki, to odstawienie ich z premedytacją i bez informowania partnera jest po prosty świństwem. Decyzję o dziecku podejmuje się razem. Wrabianie kogoś w dziecko jest wstrętne.
    • havana28 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:33
      Kiedyś facet mi powiedział, że jak facet naprawdę nie chce mieć dziecka to zrobi wszystko żeby się zabezpieczyć niezależnie od tego ile piguł i ile spiral laska mu wmawia że stosuje. Zabezpieczy się w dodatku własną prezerwatywą, żeby mieć pewność że nie przepruta igiełkąsmile Nie pochwalam wrabiania w dziecko, nigdy w życiu nie miałam odpieluchowego zapalenia mózgu więc nie rozumiem kobiet, które chcą wciągać jeszcze jedno dziecko w taki chory układ, ale też jestem wyleczona ze wspołczucia biednym wrobionym samcom. Sorry, za głupotę w życiu się płaci.
    • brak.polskich.liter Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:35
      Nauczka dla zuczka (czy raczej zuczkow) - panowie, nie macie ochoty na ojcostwo - zabezpieczajcie sie. We wlasnym, dobrze pojetym interesie.
      To jest calkiem proste i wykonalne. Zalozenie prezerwatywy przed bzykaniem powinno byc dla Was czynnoscia rownie oczywista i rutynowa, jak sciagniecie gaci.

      Natomiast wychodzac z zalozenia, ze prezerwatywa to ZUO oddajecie calkowita kontrole nad Wasza plodnoscia kobiecie, ktora akurat bzykacie. A to moze skonczyc sie dzidziusiem, o ile traficie na zawodniczke, ktora akurat ma cisnienie na rozmnozenie, zas cisnienie na konsultowanie swoich decyzji prokreacyjnych z Wami akurat niekoniecznie.

      Jasne, ze uzywajac gum tez mozna zaliczyc wpadke (jak zreszta przy kazdej metodzie anty), jesli bedziecie mieli niefart, niemniej szansa na taki obrot sprawy spada dosc radykalnie.
      • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:39
        A co, jesli para razem ustalila, ze uzywaja tylko tabletek? Ja nie czuje potrzeby zabezpieczania sie ze stalym partnerem gumka, co nie oznacza od razu, ze mam prawo wrobic go w dziecko.
        • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:42
          A co, jesli para razem ustalila, ze uzywaja tylko tabletek? Ja nie czuje potrzeby zabezpieczania sie ze stalym partnerem gumka, co nie oznacza od razu, ze mam prawo wrobic go w dziecko.

          Zawsze facet musi wiedziec ze jest ryzyko. A bo zabezpieczenie nie zadziala a inne leki hormonalne dodatkowe zmienia postac rzeczy. A czesto te kobiety najpierw po dobroci namawiaja mezow - powinien wtedy wiedziec ze czas sie ogumic skoro ma zamiar realizowac swoje pragnienie nie posiadania dziecka i bezwzglednie ignorowac jej potrzeby.
          • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:46
            Z mezczyzna bezwzglednym i nie patrzacym na potrzeby partnerki nie warto byc. I ponowie pytanie juz zadane przez kogos wyzej - czy oszustwo meza - typu podmiana tabletek - byloby dopuszczalne? Wtedy pewnie podnioslyby sie glosy oburzenia. A dzieci sa obojga rodzicow. Chyba, ze ojca traktuje sie jako zbedny, niekonieczny dodatek do rodziny.
            • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:02
              Z mezczyzna bezwzglednym i nie patrzacym na potrzeby partnerki nie warto byc

              tez tak uwazam. Ale wiesz: Spotykajac faceta nie mowisz, ze szukasz ojca dla swoich dzieci bo... kazdy by sie wystarszyl. Trzeba dac zwiazkowi czas. Czasem rok to malo i facet moze "dojrzec". Sek w tym, ze mam 2 kolezanki jakie kolejny rok wierza swoim partnerom jacy mowia im na pytanie o dziecko: Moze w przyszlym roku kochanie bo w tym roku niepewna praca... potem znow i znow i tak trwa latami a jej zegar biologiczny coraz ciszej tyka.

              Aby kopnac w d... faceta takiego i znalezc kolejnego to naprawde trzeba charakteru i sily.
              Wiekszosc kobiet daje sie zwodzic albo robi "wpadke kontrolowana"
              • ashraf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:12
                Nie mialam problemu z tym, zeby na poczatku zwiazku ustalic czego od tego zwiazku oczekujemy, co w tym takiego dziwnego? Nie trzeba mowic "szukam zapladniacza", wystarczy okreslic, ze chce sie docelowo zalozyc rodzine. Oczywiscie, ze potem jest czas na sprawdzenie, czy ludzie naprawde tworza harmonijny zwiazek, czy dobrze im sie razem mieszka, dzieli wydatki i obowiazki itd., ale naprawde warto wiedziec do czego sie dazy. A panie, ktore latami czekaja na to az pan dorosnie, sa same sobie winne. Sama taka bylam i nie mam do nikogo pretensji. Na szczescie w pore sie otrzasnelam, to nie tylko kwestia sily charakteru, ale szacunku dla siebie.
                • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:20
                  ashraf napisała:

                  > Nie mialam problemu z tym, zeby na poczatku zwiazku ustalic czego od tego zwiaz
                  > ku oczekujemy, co w tym takiego dziwnego?


                  no mowilam ci juz ze dobrze trafilas i to nie jest strachliwy typ. Wiele kobiet tak nie ma i tez to mam nadzieje ze wiesz o tym.
                  Faceci czesto potrzebuja czasu i nie ma co od poczatku ich straszyc planami: slub + 4 dzieci+ domek na wsi. Najpierw nie chca za cholere, potem jak juz sie przyzwyczaja i strach obowiazkow im minie to sie decyduja na rodzine.

                  A panie, ktore latami czekaja na to az pan doros
                  > nie, sa same sobie winne. Sama taka bylam i nie mam do nikogo pretensji.


                  ja latami na tamtego nie czekalam ale 2 lata. I nie znaczy to ze kolejny jakiego spotkalam tez wielce chcial od razu... Troche zajelo mi by znalezc osobe wlasciwa.
                  Naprawde dzisiejsi faceci sa inni niz niegdys kiedy praktycznie wszyscy zakladali ze bycie mezczyzna= posiadanie potomstwa.
            • sundry Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:03
              Dzieci są obojga rodziców, tylko jakoś rzadko się słyszy, że matka pakuje manatki ( przed urodzeniem nawet fizycznie nie jest w stanie tego zrobić) i traci zainteresowanie dzieckiem, zostawiając całą opiekę nad nim na głowie ojca, wykpiwając się paroma stówkami alimentów lub w ogóle zapominając, że się kiedykolwiek rozmnożyła.
        • brak.polskich.liter Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 12:58
          Zauwaz, ze nigdzie nie napisalam, ze kobieta ma prawo i ze wrabianie jest kul.

          Wypowiedzialam sie o aspekcie praktycznym.
          Wielu panow w Polsce cierpi na awersje do gumek, co znakomicie ulatwia zadanie desperatkom z cisnieniem na bejbi.
          Oczywiscie, etycznego aspektu "wrabiania" to nie zmienia, ale po co glupio i niepotrzebnie ryzykowac?
    • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:14
      ja tez byłam zszokowana tamtym wątkiem
      rozumiem po czesci kobiety np samotne, ktore pragną dziecka i wykorzystaja jakąś przelotna znajomość do zapłodnienia, ale nie oczekują niczego od chłopa

      tutaj jest okropna intryga- oj pokocha, chce, ale jeszcze nie wie- kurcze, nie chciałabym być tak potraktowana przez meża np w kwestii tak banalnej jak kupno domu, do ktorego nie jestem przekonana, a on by sie uparł i wiedzac jakie mam zdanie i tak kupił- bo przeciez pokocham to miejsce
      • tosterowa Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:23
        Ja byłam zażenowana, ale z innego punktu widzenia - czy ktokolwiek tam zastanowił się, jaką rodzinę będzie miało to dziecko? I z uwagi na to, że ciąża zwykle kończy się urodzeniem dziecka, jestem przeciwna "robieniu" dziecka tylko przez jedną osobę. Dorośli, świadomi ludzie nie decydują się w takiej sytuacji na dziecko, po prostu.
        • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:36
          to jest niewyobrazalna masakra
          tam jest rodzinno-emocjonalny burdel, a ematki uznały ze najwazniejsze w tym wszystkim jest to, ze pan nie zakłada gumek

          i teraz najlepiej nauczyc pana odpowiedzialnosci i pokazac co sie dzieje, jak nazbyt ufasz matce swojego dziecka

          a dziecko niewazne... pani chce i to jest najwazniejsze- jakby była mowa o wycieczce na teneryfę
          • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:39
            Zwłaszcza, że po pieniążki do szanownego pana oraz po to, by egzekwować obowiązek rodzicielski to jedna z druga wiedziałyby jak się udać.
            • triss_merigold6 Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:44
              To chyba oczywiste, że oboje rodzice mają wkład finansowy w wychowywanie i utrzymanie dziecka. Pani nie jest bezdomną Cyganką, ma dobrą sytuację zawodową i materialną.

              Osobiście niepoprawnie politycznie uważam, że ostateczna decyzja o prokreacji należy do kobiety i facet musi się z tym pogodzić: zrezygnować ze współżycia, zakładać gumki, sterylizować się, znaleźć inną, pogodzić z wizją potomstwa.
              • lilly_about Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:51
                I oboje rodzice powinni podejmować decyzję o prokreacji. W końcu są pełnosprawni.
              • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:52
                triss- krótko i na temat
                żona ma prawo oszukiwać meża, aprtnera, którego KOCHA w kwestii planowania dziecka i w zasadzie nie istotne jest czy maż którego KOCHA ma takie czy inne zdanie?

                mąż, którego żona KOCHA ma z załozenia jej nie ufać, bo ona MA PRAWO go wrobić?

                zebyśmy miały jasnoć dyskusji
                • lusitania2 Re: aaaaale 20.11.12, 13:58
                  serio pytasz triss o miłość do mężczyzny?
                  • madzioreck Re: aaaaale 21.11.12, 00:55
                    lusitania2 napisał:

                    > serio pytasz triss o miłość do mężczyzny?

                    big_grin
          • tosterowa Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:46
            no niestety, jakaś taka totalna bezmyślność, egocentryzm i egoizm się z tych wątków wyłania. Tragedia.
          • brak.polskich.liter Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:57
            aneta-skarpeta napisała:

            > a ematki uznały ze najwazniejsze w tym ws
            > zystkim jest to, ze pan nie zakłada gumek

            Ciekawe, jak czytajac ten sam tekst mozna wysnuc zupelnie inne wnioski.
            Dla mnie akurat omawiany watek jest swietna ilustracja na poparcie tezy, ze mezczyzna nie nie chcacy zostac ojcem powinien sie zabezpieczac i nie polegac w tej kwestii na partnerce. Bez wzgledu na to, co owa partnerka gada. Szczegolnie w ukladach typu sypianie z eks albo przy duzej rozbieznosci priorytetow (pani sie marzy zwiazek i rodzina, a panu niekoniecznie).

            > to jest niewyobrazalna masakra
            > tam jest rodzinno-emocjonalny burdel

            A tu pelna zgoda.
            • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:09
              ja ma podobne odczucia i jest mi wstyd za to, ze kobiety potrafia byc takimi chu.ami
            • aneta-skarpeta Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:17
              juz nawet nie wspomne o tym, ze znowu przewija sie gdzies w tle motyw- seks bez zobowiazań

              ale nalezy pamietac, ze o ile oan sam uznał, ze musi poszukac siebie- ok chce, to wypad, to juz ciucpianie jest obustronne

              i jak ani taki układ nie pasuje to mowi jasno, a nie robi jakies podjazdy, bo i tak pokocha dziecko
            • madzioreck Re: A propos planowanej wpadki 21.11.12, 01:03
              > Dla mnie akurat omawiany watek jest swietna ilustracja na poparcie tezy, ze mez
              > czyzna nie nie chcacy zostac ojcem powinien sie zabezpieczac i nie polegac w te
              > j kwestii na partnerce.

              Tak, powinien, co nie oznacza, że wrobienie jest w porządku. Tak samo jak kradzież portfela z otwartej torebki nie przestaje być kradzieżą tylko dlatego, że nie zamknęłaś torebki lub słabo pilnowałaś.
        • brak.polskich.liter Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 13:39
          Ja odnioslam wrazenie, ze pani tka iluzje: oto sypia z eksem, deklaruje, ze go kocha (pan z kolei jest na etapie "szukania siebie", urocze). Pani twierdzi, ze nowe dziecko na pewno by pokochal... Widzi mi sie, ze pani chce reaktywacji zwiazku, zas nowe bejbi ma byc plasterkiem na rozpad zwiazku, balsamem na kryzys i karta przetargowa.
    • maggorlo Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:30
      feel_good_inc napisał:

      Że gdyby nie męska zdolność do przytrzymania wyrywającej się kob
      > iety, to rasa biała już dawno by zginęła?
      >

      Piękna metafora sytuacji, w której kilku grubych panów w sejmie upiera się przy restrykcyjnych zakazach aborcji.
      • princesswhitewolf Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 14:39
        Piękna metafora sytuacji, w której kilku grubych panów w sejmie upiera się przy restrykcyjnych zakazach aborcji.

        a dowodzi im pewien gruby bezdzietny kawaler < wzdycha ciezko>smile)))
    • demonii.larua Re: A propos planowanej wpadki 20.11.12, 22:55
      Trudno mi temat ogarnąć w sumie, jakaś abstrakcja to dla mnie.
      Dwoje dorosłych ludzi (teoretycznie), dogadują się co do antykoncepcji - skoro seks uprawiają i dzieci nie chcą. Jeśli to kobieta ma się zabezpieczyć (tabsy, spiralka) i potem celowo zachodzi w ciążę to sorry, ale to kurestwo niskich lotów i tyle.
    • jola-kotka Re: A propos planowanej wpadki 21.11.12, 00:58
      Pomysl autorki tamtego watku jest dla mnie absurdalny,glupi,chamski,niemoralny i slow mi brak na cos takiego.
    • ga_ga_aga Re: A propos planowanej wpadki 21.11.12, 10:01
      Nie zapominaj jednak feel_good_inc, że w wątku, na który się powołujesz, sytuacja dotyczy nie dwojga singli tylko pary małżonków, którzy imo nawet nie są w separacji. (Pani wprawdzie pisze, że są w separacji, ale imo skoro jest seks, to nie ma separacji od łoża). Więc mamy tutaj do czynienia z sytuacją, gdy żona chce być podstępem zapłodniona przez męża, tak? smile A jej podstęp polega na tym, że ona mu nawet mówi albo niewerbalnie sugeruje, że go kocha, że chciałaby z nim być, że chciałaby z nim drugie dziecko (bo się wcześniej na dwoje dzieci umawiali). Nawet wszczęła już alarm ciążowy - okazało się, że fałszywy. No po prostu podstęp taki, że i James Bond by nie wydedukował, do czego ta baba zmierza i wpadłby w sidła takiej konspiratorki jak nicsmile
      Piszesz feel_good tak:
      "Już sobie wyobrażam, jaki kwik by się podniósł na forum, gdyby to facet napisał, że chce podstępem babkę zapłodnić?"
      Tak, oczami wyobraźni już widzę, jak jakiś mąż chce podstępnie zapłodnić swoją żonę i jaki się kwik z tego tytułu podnosi na forum pod wątkiem o tytule: "mąż mnie podstępnie zapłodnił" wink


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka