Dodaj do ulubionych

Po co tyle tych aptek?

20.11.12, 16:20
Oczywiście wiem, po co, w Polsce kupuje się niewiarygodną ilość leków, suplementów, witaminek i cholera jeszcze wie czego.
Jeździłam sobie dziś rowerem po okolicy - na mojej ulicy, fakt, dość długiej, są trzy, w tym dwie naprzeciwko siebie. Ulica dalej - następna. I następna. Dwie ulice dalej kolejna. Czy jakikolwiek kraj na świecie nas przebija? Co ci ludzie tam kupują w takiej ilości, bo najwyraźniej otwieranie kolejnych aptek się opłaca. I dlaczego potrzebują tego więcej, niż gdzie indziej?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:25
      hehehhehehehhehehehe

      takie sa skutki idiotycznych przepisów i myslenia życzeniowego.
      • morgen_stern Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:27
        ???
        • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:34
          1. nie ma ani limitu geograficznego (ilosc aptek na danym obszarze), ani demograficznego (ilosc aptek na liczbę mieszkańców), ani pesonalnego - skutkiem czego aptekę otworzyć moze każdy w każdym miejscu, byle tylko mial odpowiedni personel i lokal spełniający wymogi. zaznaczam ze w całej masie krajów taie ograniczenia są.
          2. kiedys apteki byly dobrym biznesem, obecnie są takim se, ale mit "400% marży" dalej pokutuje w społeczeństwie i psuje ludziom w głowach.
          3. mamy nadmiar absolwentów w stosunku do mozliwosci rynku, wiec cóż mogą robić ci nowi na rynku pracy?
          4. jak sie juz otworzy to cholernie trudno zamknąc chocby nie wiem jak nie szło, lepiej sprzedac nie likwidując punktu.
          5. luzie widzą ze "tyle tych aptek, na pewno sie opłaca" - i otwierają następne, przez co przestaje coraz bardziej się opłacac big_grin

          i tak sie to nakręca...
          • morgen_stern Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:43
            Dziękuję ci za to dokładne wyjaśnienie, teraz mogę spać spokojnie smile
            Ale podobno Polacy naprawdę kupują masę leków i na receptę, i bez.
    • georgia241 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:25
      Chyba jesteśmy schorowanym narodem.
    • kkalipso Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:28
      Najwięcej powstaje banków i aptek ,chyba nie trudno się domyślić dlaczego...tongue_out
    • joa66 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 16:33
      Podobno parę lat temu (2-3?) zaostrzono wymagania dla otwierających apteki. Dlatego zanim nowe przepisy weszły w życie, zainteresowani otwierali apteki na łeb na szyję, na wszelki wypadek, żeby skorzystać z wcześniej obowiązujących , "łatwiejszych" przepisów.
    • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:25
      Pomijam już, że apteki sprzedają teraz "mydło i powidło", ale ilekroć idę do lekarza zaniepokojona stanem zdrowia własnym lub dziecka, to lekarz ZAWSZE zapisuje jakiś specyfik z apteki, a najczęściej kilka. Nigdy nie poprzestanie na: nie widzę nic poważnego, samo przejdzie. Albo: proszę odpocząć, zażywać ruchu, zmienić dietę, hartować dziecko w taki a taki sposób, więcej spać itd.

      I jeszcze takie moje spostrzeżenie: w najbliższym miasteczku za komuny była 1 apteka. Można było o 2 w nocy zadzwonić, przekazać receptę na lek recepturowy i za 1-2 godziny był do odebrania. Teraz w miasteczku jest 5 aptek i gdy otrzymałam taką receptę w piątek po południu (ze stacji pogotowia) to w każdej z 5 aptek usłyszałam, że mogą się tym zająć najwcześniej w poniedziałek rano (sic!). A mój mąż musiał mieć lek zanim przestanie działać zastrzyk z pogotowia. Dla mnie to był szok. Uważam, że powinien być urzędowo ustalony obowiązek dyżurów całodobowych (przynajmniej jedna apteka na gminę) i całodobowej realizacji takich recept. To nie są do cholery normalne sklepy.
      • mary_lu Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:43
        Ugh, miałam kiedyś tak samo. Kilkumiesięczne dziecko z silnym zakażeniem, apteka miała tylko pokruszyć tabletki, wymieszać je z glukozą i powsypywać do pojemniczków dawkę, którą trudno by było uzyskać dzieląc tabletkę w domu. Obeszłam wszystkie osiem aptek w dzielnicy, obdzwoniłam wszystkie apteki w mieście, z łaski zgodziła się wykonać tę operację aptekarka, do której zadzwoniłam już z płaczem. Przygotowanie proszków zajęło jej 10 minut. Odmówiło wykonania usługi kilka świecących pustkami punktów, w każdym było min. dwóch pracowników. W piątkowe popołudnia w aptekach po prostu kupuje się tylko kremy Vichy.
      • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:59
        > I jeszcze takie moje spostrzeżenie: w najbliższym miasteczku za komuny była 1 apteka. Można było o 2 w nocy zadzwonić, przekazać receptę na lek recepturowy i za 1-2 godziny był do odebrania.

        bo za komuny apteki byly państwowe i za nocne akcje bylo normalnie placone, to i czlowiek pracował.

        > Teraz w miasteczku jest 5 aptek i gdy otrzymałam taką receptę w piątek po południu (ze stacji pogotowia) to w każdej z 5 aptek usłyszałam, że mogą się tym zająć najwcześniej w poniedziałek rano (sic!). A mój mąż musiał mieć lek zanim przestanie działać zastrzyk z pogotowia.

        był na recepcie napis "cito"?... bo jesli nie to wszystko lege artis, jakkolwiek rozumiem że moze Ci sie nie podobac.

        > Uważam, że powinien być urzędowo ustalony obowiązek dyżurów całodobowych (przynajmniej jedna apteka na gminę) i całodobowej realizacji takich recept.

        kto za to zapłaci?

        > To nie są do cholery normalne sklepy.

        szkoda tylko ze jak sie apteki domagają jakiejs ochrony to słyszą całkiem inne rzeczy...
        • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:06
          > był na recepcie napis "cito"?... bo jesli nie to wszystko lege artis, jakkolwie
          > k rozumiem że moze Ci sie nie podobac.

          Nie wiem czy był, pewnie nie. Mogło nikomu nie przyjść do głowy, że w dzień roboczy po południu (nie późnym wieczorem) będzie problem z realizacją recepty. Swoją drogą z określeniem cito spotykam się tylko na tym forum, chociaż kontakty ze służbą zdrowia mam ostatnio częste i nagłe.

          > Uważam, że powinien być urzędowo ustalony obowiązek dyżurów całodobowych
          > (przynajmniej jedna apteka na gminę) i całodobowej realizacji takich recept.
          >
          > kto za to zapłaci?

          Skoro opłaca się aptekom odmawiać wykonania prostej usługi to widocznie zarabiają aż nadto.

          > > To nie są do cholery normalne sklepy.
          >
          > szkoda tylko ze jak sie apteki domagają jakiejs ochrony to słyszą całkiem inne
          > rzeczy...

          Ale jakiej ochrony? Nie wiem o czym mowa.
          • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:17
            > Nie wiem czy był, pewnie nie. Mogło nikomu nie przyjść do głowy, że w dzień roboczy po południu (nie późnym wieczorem) będzie problem z realizacją recepty. Swoją drogą z określeniem cito spotykam się tylko na tym forum, chociaż kontakty ze służbą zdrowia mam ostatnio częste i nagłe.

            jesli nie bylo napisu to apteka ma pewien ustawowo określony czas w jakim moze lek wykonac. nie wiem jak za "Twoich czasów" dokładnie bylo, bo to sie troszke zmienia, ale wykonanie leku w terminie "na następny dzień roboczy" jest jak najbardziej poprawne.

            > Skoro opłaca się aptekom odmawiać wykonania prostej usługi to widocznie zarabiają aż nadto.

            jest jeszcze opcja "ta prosta usługa nie opłaca sie tak bardzo ze nie ma sensu w ogole sie za nią brac". Ty bys robiła rzeczy kompletnie nieopłacalne dla Ciebie pro publico bono i za darmo?

            > Ale jakiej ochrony? Nie wiem o czym mowa.

            no własnie.
            • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:31
              > ale wykonanie leku w terminie "na następny dzień roboczy" jest jak najbardziej poprawne.

              Jest absurdalne. Przepisy wymyślają ludzie, jak są głupie to trzeba je zmienić. Gdyby nie udało mi się tego leku zdobyć (w aptece odległej o 40 km) to mąż po kilku godzinach wylądowałby znowu na pogotowiu. To ma sens, Twoim zdaniem?

              > Ty byś robiła rzeczy kompletnie nieopłacalne dla Ciebie pro publico bono i za darmo?

              Nie "pro publico bono" tylko dla dobra relacji z klientem. Mi na moich klientach zależy i wiele rzeczy robię dla nich za darmo. Dzięki temu do mnie wracają.

              > > Ale jakiej ochrony? Nie wiem o czym mowa.
              >
              > no własnie.

              Ale co "no właśnie"? O jakiej ochronie piszesz?
              • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 20:04
                > Jest absurdalne. Przepisy wymyślają ludzie, jak są głupie to trzeba je zmienić.

                oj wiele rzeczy przydałoby sie zmienić... ale to juz nie aptek zadanie.

                > Gdyby nie udało mi się tego leku zdobyć (w aptece odległej o 40 km) to mąż po kilku godzinach wylądowałby znowu na pogotowiu. To ma sens, Twoim zdaniem?

                wiele rzeczy nie ma sensu a jednak sie zdarzają. co nie zmienia faktu ze przepisy są jakie są. bez wiedzy dlaczego tamte apteki Ci odmowily nie porywam sie na tłumaczenie ich zachowania. ogolnie moge powiedziec tylko ze mialy prawo sie tak zachowac.

                > Nie "pro publico bono" tylko dla dobra relacji z klientem. Mi na moich klientac
                > h zależy i wiele rzeczy robię dla nich za darmo. Dzięki temu do mnie wracają.

                za darmo a dokładając do tego to troche co innego. tym niemniej obie sytuacje są bezsensowne, za swoją pracę powinno sie dostac pieniądze i tyle.

                > Ale co "no właśnie"? O jakiej ochronie piszesz?

                chociazby o planowaniu rozmieszczenia aptek, ktore by sprawilo ze moze ta branza nabralaby rąk i nóg. o płaceniu nam za naszą pracę. o zapewnieniu nam odpowiednich praw wobec NFZtu. i mnostwo innych.
                • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 06:31
                  > bez wiedzy dlaczego tamte apteki Ci odmowily nie porywam sie na
                  > tłumaczenie ich zachowania.

                  Ależ to proste: odmówiły, bo mogły. Ale nie może być tak, że pacjent zostaje z kartką w ręce zamiast leku, który jest mu pilnie potrzebny.

                  > za darmo a dokładając do tego to troche co innego.

                  Nie rozumiem. Przecież nikt wymaga od apteki, żeby robiła leki dokładając do tego. Albo pacjent, albo NFZ zapłaciłby za tę usługę.

                  > chociazby o planowaniu rozmieszczenia aptek, ktore by sprawilo ze moze ta branz
                  > a nabralaby rąk i nóg. o płaceniu nam za naszą pracę. o zapewnieniu nam odpowie
                  > dnich praw wobec NFZtu. i mnostwo innych.

                  Niespecjalnie kojarzy mi się to ze słowem "ochrona", ale jeśli branża tak to widzi to świetnie - ja też jestem za odgórnymi regulacjami dotyczącymi aptek. Obawiam się tylko czy to samo mamy na myśli, bo mnie bardziej chodzi o ochronę pacjenta (żeby właśnie nie został z kartką w ręce).
                  • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 14:09
                    > Ależ to proste: odmówiły, bo mogły. Ale nie może być tak, że pacjent zostaje z
                    > kartką w ręce zamiast leku, który jest mu pilnie potrzebny.

                    nie moze, ale bywa. i tak bedzie bywało, dopóki sytuacja bedzie taka jaka jest.

                    > Nie rozumiem. Przecież nikt wymaga od apteki, żeby robiła leki dokładając do tego. Albo pacjent, albo NFZ zapłaciłby za tę usługę.

                    tylko ze w rzeczywistości to wygląda tak ze apteka jest na tym stratna. receptura generalnie ma koszty dodatkowe ktorych sie nie wlicza do ceny leku, a ktorych juz nikt nie pokrywa (koszty konserwacji sprzętu, mycia i sterylizacji naczyń, częsci opakowań itd) - niby pierdoły, ale jak sie robi dużo recept to sie potrafi uskładać i ze trzy stówki miesiecznie. dodatkowym absurdem jest to że np składniki do receptury mozna kupić TYLKO w okreslonej wielkosci opakowaniach, ktore raczej małe nie są - i po keigo czorta ja mam kupowac dajmy na to pół kilo substancji A za 120zł, skoro wiem z doświadczenia ze w okresie jej waznosci zużyję dosłownie pięc gramów a resztę wyrzucę?... (i ta sytuacja nie dotyczy jednej substancji, o nie nie...) Mam zrobić lek z użyciem leku gotowego, zużywając np z butelki pojemnosci 120ml jakies szesc mililitrów - resztę mozę sobie wyrzucic, bo taki otwarty syrop moze w recepturze byc wykorzystany tylko przez okreslony czas, potem sio. a tych resztek tez nie moge sobie tak normalnie wziąć i wyrzucić, tylko muszę oddac do utylizacji, za ktorą nierzadko musze dodatkowo zapłacić (czasem hurtownie organizują darmowe zbiórki do utylizacji, ale tez nie zawsze) big_grin - i tak sie kręci spirala idiotyzmu. gdybym mogla kupić np 10g substancji A, ktore spokojnie zużyję - super, moge kręcić maści i robić proszki na okrągło. gdybym mogła zaczęte opakowanie leku wliczyć w całkowity koszt recepty i liczyć na zwrot z NFZtu - tez OK. ale nie. i tak koszta się piętrzą...

                    > Niespecjalnie kojarzy mi się to ze słowem "ochrona", ale jeśli branża tak to wi
                    > dzi to świetnie - ja też jestem za odgórnymi regulacjami dotyczącymi aptek. Obawiam się tylko czy to samo mamy na myśli, bo mnie bardziej chodzi o ochronę pacjenta (żeby właśnie nie został z kartką w ręce).

                    ochorna apteki pociągnie za sobą w sposób naturalny ochronę pacjenta. ja tez uwazam ze sytuacja kiedy lek dla pacjenta musze zamówic pod recepte bo na stanie sie trzymac nie opłaca, ze nie realizuję recepty bo nie widac jakiejs pierdoły na pieczątce albo lekarz nie tam wstawił krzyżyk, ze przeliczam wszystko czy mi po prostu wustarczy na dane zachowanie pieniedzy - jest chora. ale tak to obecnie wygląda niestety. i to nie jest fajne, bo pamietam doskonale czasy kiedy sie pracowało normalnie i wszyscy byli zadowoleni. a od paru lat - cóż, jest tylko gorzej.
          • pitahaya1 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 16:05
            z_lasu napisała:


            > oją drogą z określeniem cito spotykam się tylko na tym forum, chociaż kontakty
            > ze służbą zdrowia mam ostatnio częste i nagłe.

            A ze skierowaniem "na cito" się nie spotkałaś? Ja takie dostałam, gdy po półrocznym leczeniu nie była w stanie wstać z łóżka.
            Z badaniami "na cito" też nie?
            • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 06:24
              No właśnie nie. U nas (w Wielkopolsce) takie określenie chyba nie funkcjonuje. I chodzi mi nie tylko o to, że ja nie dostałam takiego skierowania do ręki, ale w ogóle w realu nie słyszałam takiego określenia. A ten ostatni rok jakoś wyjątkowo ciężki był pod względem zdrowotnym dla mojej rodziny, przyjaciół i sąsiadów.
              • pitahaya1 Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 22:22
                Ja przez dobre pół roku leczyłam kręgosłup. Po tym czasie nie tylko nie mogłam wstać z łózka, nawet o przekręceniu się z boku na bok nie myślałam. Dostałam skierowanie z notką "cito" i byłam przyjęta tego samego dnia u specjalisty.
                Badania na cito wtedy, gdy wyniki musiałam mieć tego samego dnia. U nas na pobranie krwi czekało się 2 tygodnie, więc czasem cito było konieczne.
      • blue_meerkat Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 11:28
        Za komuny wlascicielem aptek bylo panstwo I z jakiegos powodu oplacalo sie wysylac delikwenta z recepta na drugi koniec miasta zamiast dac lek na pogotowiu lub przetrzymac do rana jesli bylo rzeczywiste zagrozenie. Najwyrazniej caly czas jest wygodniej wypisac recepte i problem z glowy sluzby zdrowiu na glowie pacjenta. Poza tym, prosze pokazac mi obecnie inny taki interes gdzie od prywaciarza wymaga sie pracy 24 godz na dyzuze, poza niektorymi Tesco moze. Pamietajac, ze wiekszosc naglych przypadkow przychodzacych o tej 2 w nocy to recepty sprzed tygodnia, tabletki na kaca i prezerwatywy ... Dziekuje bardzo za taki interes smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 14:16
          no ja właśnie po nocce jestem. do północy to OK, rozumiem że sie ludzie kręcą. ale że komus w taką noc jak ta - mglista, zimna i nieprzyjemna - komus sie chce o 2.30 w nocy iśc po ksylometazolin do nosa czy o 4 nad ranem realizowac receptę wypisaną dwa tygodnie!! temu - to ja nie rozumiem big_grin
    • kozica111 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:34
      Nie widuje w Warszawie aptek bez kolejek.
    • gazeta_mi_placi Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:36
      Po to żeby się głupi dziwił.
      • andaba Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:39


        ...i jakoś puste te apteki nie są...

        Ale ludzie kochaja kupowanie leków.
        Jak nic nie przepisze, to znaczy, że zły lekarz, trzeba iść do innego.
    • alone_i_break1 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 18:39
      Bardziej mnie wkurza, że gdzie nie spojrzę to banki... Przynajmniej u mnie w "mieście".
      • carmita80 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:05
        Hmm, najblizsza apteke mam jakies 15 minut pieszo (dosc szybko) , druga przy przychodni 20 minut pieszo, trzecia w supermarkecie 10 minut autem, 20minut rowerem. Leki kupuje rzadko, mam w domu ibuprofen i paracetamol syrop dla dzieci w malych butelkach, bo i tak sie przeterminuje, syrop przeciwalergiczny (corka raz w roku ma.pokrzywke kilka dni) ibuprofen i paracetamol dla doroslych oraz srodki do opatrzenia zranien. To wszystko. Nie wiem czy jakas apteka w.miescir jest calodobowa, mozliwe ze jedna jest. My mielismy przypadek 5 lat temu kiedy corka dostala pokrzywke pierwszy raz, akurat bylismy w szpitalu z nia na emergency i lek antyalergiczny dostalismy do domu, przyniesli z oddzialu, wychodzilismy ze szpitala ok. 21.
    • nutka07 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:01
      W Niemczech tez jest duzo, tez sie kiedys zastanawialam po co tyle wink
    • lauren6 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:11
      Na wyborczej był artykuł o aptekach w Polsce. Otóż bardzo dużo z nich upada, tylko na ich miejscu pojawiają się nowe. To, że w okolicy jest dużo aptek nie znaczy, że na siebie zarabiają.
      • z_lasu Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:33
        Bez przesady. W "moim" miasteczku (10 tys. ludzi) od kilkunastu lat były 4 te same apteki, a kilka lat temu doszła piąta. Żadna się nie zamknęła od 20 lat.
        • lauren6 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 16:15
          O, znalazłam artykuł: wyborcza.pl/1,75478,12626738,Upadaja_apteki__powstaja_apteki.html
    • przeciwcialo Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:40
      Juz ja wole jak jest więcej niz mniej aptek, w razie potrzeby nie trzeba smigac na sasiednie osiedle czy do centrum.
    • sofi75 D=S? 20.11.12, 19:44
    • amoreska Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 19:56
      Nie wiem, po co aż tyle tych aptek wink
      Ale wiem, że dwa rodzaje działalności gospodarczej nigdy nie upadną do cna wink - właśnie apteki oraz zakłady pogrzebowe big_grin - ludzie zawsze będą chorować i umierać...
    • ladnyusmiech Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 20:42
      Może są takie marże na lekach i suplementach, że się opłaca? Nawet jak frekwencja pacjentów po leki nie duża
      • dziennik-niecodziennik Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 20:43
        ...no właśnie smile
        • ojasia Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 20:59
          To pewnie dlatego potrafi się utrzymać kilka aptek "w kupie". W moim mieście (około 20 tys mieszkańców) aptek jest 9, w zasięgu dziesięcio minutowego marszu mam 7 z nich. Co nie znaczy, że miasto jest tak małe, miasto jest raczej rozległe, tylko apteki skupione w centralnej części. Od kąd tu mieszkam (8 lat) żadna się nie zamknęła, za to pare otworzyło. Z tego wniosek, że chyba biznes się jakoś kręci.
          • eliszka25 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 21:21
            ilosc aptek mi nie przeszkadza. zawsze to latwiej kupic potrzebny lek. no, przynajmniej teoretycznie. jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi system szwajcarski, gdzie od lekarza wychodzi sie nie z recepta, ale z lekami. nie trzeba juz latac po aptekach i prosic sie, zeby np. wspomniana gdzies wyzej masc raczyli zrobic. w zwiazku z tym aptek jest tez mniej i sa najczesciej laczone z drogeriami, bo ludzie tyle lekow nie kupuja, skoro dostaja je juz u lekarza w gabinecie.
            • ashraf Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 15:56
              W Basel nie ma tak dobrze uncertain Ale z dostepnoscia lekow nie ma wiekszego problemu, raz tylko musiano sprowadzac mi zastrzyki przeciwzakrzepowe, jak wymyslilam sobie wycieczke do Meksyku w ciazy. Mnie za to podoba sie, ze poza jakimis pierdolkami typu witaminy nie trzeba w aptece nic placic, wszystko idzie przez kase chorych.
            • leyla76 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 18:55
              > jednak zdecydowanie bardziej odpowiada mi system szwajca
              > rski, gdzie od lekarza wychodzi sie nie z recepta, ale z lekami.

              Ja jakos zawsze od lekarza wychodzę z recepta, a tez podlegał pod system szwajcarski. Nawet szczepionki dla dzieci trzeba wykupić w aptece i je do pediatry przynieść zeby ci dziecko zaszczepil.
              • eliszka25 Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 01:33
                ja jeszcze nigdy nie wyszlam od lekarza z recepta. nawet plastry antykoncepcyjne odbieralam u lekarza rodzinnego podczas urlopu ginekologa. tez dostalam od razu plastry, nie recepte. tak samo szczepionki dla dzieci. ide na wizyte i jesli wypada szczepienie, to lekarz przynosi odpowiednia szczepionke i robi zastrzyk.
          • jowita771 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 15:21
            U mnie w mieście też aptek mnóstwo, a jedna jest podwójna, tzn. była apteka, obok postawiono nowy budynek i teraz działają obie, 15 kroków od siebie. Nie wiem, czy jest jeden właściciel, ale z jednej do drugiej odsyłają, jak czegoś braknie i nazwa jest ta sama. I w obu sporo ludzi. Któraś jest całodobowa, pracuje codziennie 24 godziny. A może obie, diabli wiedzą.
    • claudel6 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 21:48
      ja myślę, ze w Polsce liczbę aptek przebija zdecydowanie liczba second-handów. na centralnej ulicy warszawy w pobliżu, gdzie mieszkam, jest chyba 20 ciuchlandów na odcinku 1 km. przewijają się z bankami. szmatex, bank, szmatex, bank, szmatex, bank, spozywczy, szmatex, bank. tak to wygląda ta Polska.
      • anel_ma Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 22:02
        Grójecka? big_grin
        • morgen_stern Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 22:28
          Albo Puławska smile
    • mia_siochi Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 21:51
      A w czym przeszkadzają apteki? Jakie ma znaczenia, czy to apteki,sklepy z bułkami czy kawiarnie?
    • ida771 Re: Po co tyle tych aptek? 20.11.12, 22:14
      Nie na czasie ten wątek. Aktualny był 10lat temu. Potem było coraz gorzej, a teraz, po styczniowej reformie marże z leków refundowanych poleciały na pysk i apteki się zamykają, lub przeistaczają się pomału w sklepy z kosmetykami ze szczątkową funkcją receptową. Coraz bardziej szczątkowy i coraz słabiej opłacany personel próbuje się odnaleźc w sytuacji dryfując gdzies między ideałami, posłannictwem zasadami wyuczonymi na studiach (niektórzy nie zdązyli już wypraktykowac tych zasad i umiejętnosci w pracy) a coraz bardziej "supermarketowymi" wymaganiami szefa, który farmaceutą na ogół nie jest.
      • pesteczka5 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 14:49
        Polacy uwielbiają tabletki i cudowne środki skutek - przyczyna. Jak nie takie, to inne. Trudniej zmienić dietę, styl życia i sposób myślenia, łatwiej kupić obietnicę w kapsułce. Bardzo dużo sobie załatwiamy za pomocą suplementów i leków otc, to temat dla psychologów i socjologów.
      • feniks_z_popiolu Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 15:37
        Ja natomiast obserwuję (w-wa centrum),że apteki od tego roku zaczynają świecić pustkami. Znajoma właścicielka kilku aptek twierdzi, że za chwilę zaczną się zamykać. Biznes staje się nieopłacalny. Ratują się kosmetykami, niedługo staną się drogeriami
    • batata17 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 15:05
      No właśnie.smile przecież sama odpowiedziałaś. Bo się opłaca.
      Polacy uwielbiają wydawać na najrozmaitsze leki i "leki". Jesteśmy, o ile dobrze pamiętam, na drugim czy trzecim miejscu wszystkich krajów w Europie pod względem ilości pieniędzy wydawanych na ten cel. Ścisła czołówka.:d
      • batata17 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 15:13
        Pierwszy lepszy wątek - U ginekologa:
        pannie, za przeproszeniem, jeszcze nogi się trzęsą po stosunku, ale już zdążyła zrobić kilka testów ciązowych i być u ginekologa na dopochwowym USG w sprawie fasolki.
        Rady: zrób jeszcze raz testy, idź jeszcze raz do ginekologa, najlepiej innego.
        Poszła kasa? Poszła. Polak potrzebuje duzo aptek i dużo lekarzy.
    • malazabka.de Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 16:56
      ale w Niemczech tez jest masa aptek, spacerkiem dojde do 7 w ciagu 5 min., plus jest taki, ze zawsze ktoras ma dyzur nocny/swiateczny/niedzielny
    • kawad Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 21:53
      Jak to po co? Ja się cieszę. Mam na osiedlu 3 apteki - jedną omijam z daleka bo obsługa niemiła i wiecznie mają problem z drobnymi, druga niby OK, ale... no nie lubię i już a w trzeciej wszystko zawsze załatwię, jest miło, pożartować można i jeszcze jeśli zamówię przez internet to taniej jest.
    • szyszunia11 Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 22:01
      rzeczywiście, w mojej okolicy jest kilka aptek, w tym jedna całodobowa. Bardzo, ale to bardzo sobie ten fakt chwale. Niekiedy jest tak, że jakiegoś leku trzeba poszukać, nie ma w jednej, to będzie w innej. No i w ogóle gdzie bym nie szła, to mam po drodze aptekę, w razie potrzeby blisko domu - superwink
    • mgla_jedwabna Re: Po co tyle tych aptek? 22.11.12, 23:58
      Polskie społeczeństwo ma dość niską wiedzę z przedmiotów ścisłych. To znaczy, jak przepytasz z chemii, to może i odpowiedzą z sensem, ale stosować w życiu tego nie umieją. I potem mamy tłumy, które kupują przemysłowe ilości wyciągu z kwiatu paproci, kulek cukrowych i syropku z mleka dziewicy, bo święcie wierzą, że to pomaga na raka zamiast chemii, na gila-wiecznie-przynoszonego-z-przedszkola, na szarą cerę i pustkę w życiu.

      Dołóż do tego prawdziwe leki stosowane bez potrzeby (ew. recepta wymuszona na lekarzu) , np. antybiotyki na grypę, aspiryna przy byle prychnięciu, ten sam lek w kilkukrotnej dawce, bo przepisany przez 4 różnych lekarzy pod 4 różnymi nazwami handlowymi...

      Poza tym u nas przyjęło się kupować witaminy, suplementy itp. w aptece, podczas gdy na zachodzie często kupuje się takie rzeczy w drogerii.
      • szyszunia11 Re: Po co tyle tych aptek? 23.11.12, 00:05
        mgla_jedwabna napisała:

        > Polskie społeczeństwo ma dość niską wiedzę z przedmiotów ścisłych. To znaczy, j
        > ak przepytasz z chemii, to może i odpowiedzą z sensem, ale stosować w życiu teg
        > o nie umieją. I potem mamy tłumy, które kupują przemysłowe ilości wyciągu z kwi
        > atu paproci, kulek cukrowych i syropku z mleka dziewicy, bo święcie wierzą, że
        > to pomaga na raka zamiast chemii, na gila-wiecznie-przynoszonego-z-przedszkola,
        > na szarą cerę i pustkę w życiu.
        >

        masz lekkie piórowink na szczęście tylko lekkie, aspiryna powinna wystarczyćwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka