Dodaj do ulubionych

Szlachetna paczka

25.11.12, 17:22
Wspomagacie?
Przeglądam dziś sobie profile osób, które chcą otrzymać pomoc i przyznam, że nie wiem co mam myśleć.
Z jednej strony są osoby, o których pisze, że potrzebują"
Rodzina potrzebuje szafek na ubrania, gdyż obecnie mają mały zniszczony regalik, w którym jest dużo przeszklonych szafek a w rezultacie mało miejsca na ubrania, pościel i inne potrzebne rzeczy. Małżonkowie podkreślają, że chętnie przyjmą używane meble.

Z drugiej, natknęłam się na informację, żeby kupić oryginalną bluzę, modne ubrania
i to:
www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny/action,step4,ids,2,idw,445,idf,27908.html#position
Obserwuj wątek
    • pina_colada88 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 17:24
      Zaponialam dopisać:
      Z tego widać, że ta pierwsza rodzina przyjmie wszystko, za to druga
      Modne ubrania, oryginalne bluzy?
      Bez tego można się obejść!
      • angazetka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:30
        Bez regalika też da się żyć, nieprawdaż?
        Co roku ta sama jałowa dyskusja. Nie ma obowiązku pomagać.
        • jola-kotka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 02:57
          Może chodzi o spełnienie marzeń,raczej nie musi to być coś bez czego można się obyć,też sądzę że jak ktoś ma w ten sposób do tego podchodzić to może nie pomagać. Nie ma obowiązku.
    • jak-nie-ja-to-kto Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 19:53
      Może ja nie dokładnie przeczytałam, ale m=nigdzie nie widzę żeby było coś o oryginalnej bluzie lub modnych ubraniach?

      Dla mnie dres dla młodej osoby nie jest jednoznaczny z tym co piszesz.

      Poproszę o cytat tych wymogów.
      • mamaemmy Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:00
        może to właśnie jest marzenie jakiegoś biednego nastolatka,ktory tez,jak koledzy,chcialby mieć modne ciuchy?
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:27
          Ale proszę o cytat, gdzie tak jest napisane?
      • megurka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:02
        Ja pomagam już od kilku lat. Rozumiem, że dziecko może marzyć o posiadaniu chociaż jednej oryginalnej rzeczy (a nie wszystkiego dziedziczonego np. po starszym rodzeństwie). Wolontariusze pytają też o marzenia, zwłaszcza dzieci, a nie tylko o najpotrzebniejsze rzeczy typu cukier. Przecież to paczka świąteczna.
        W zeszłym roku kupiliśmy nastolatce mp3 (to było jej największe marzenie, wszystkie koleżanki w klasie miały, ona jedna nie). Oczywiście można uznać, że to zbędna rzecz, ale nigdy w życiu nie widziałam takiej radości... (akurat mieliśmy możliwość dostarczyć paczkę osobiście)
        • jak-nie-ja-to-kto Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:30
          Szlachetne. Chyle czoła. Mnie nie stać na pomaganie, niestety.

          Cieszę się że dzieci czasem mają spełnione marzenia.

          Jednak autorka podała link i skomentowała go według mnie "brzydko". Może ja nie dowidzę ale tam nigdzie nie ma nic o oryginalnych rzeczach.
          • mgla_jedwabna Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:58
            Autorka podała trzy przykłady: jeden z regalikiem, jeden z oryginalną bluzą i trzeci - zalinkowany, gdzie akurat potrzeby rodziny nie są "dziwne", natomiast "na stanie" jest syn lat 22 (czemu nie wyprowadzi się choćby do wynajętego pokoju na spółkę z kolegą, by odciążyć rodzinę gnieżdżącą się w dwóch pokoikach) oraz 19-letnia córka z rocznym synkiem (która też np. mogłaby zostawić dziecko pod opieką jego bezrobotnej babci lat 45 lub bezrobotnego dziadka lat 53 (rozumiem, że po zawale ciężko znaleźć pracę, ale dziecka pilnować chyba można?) i też iść do roboty? Do kupy w tych dwu pokoikach siedzi jeszcze jeden syn, z padaczką pourazową, i to właśnie on, jak na ironię, potrafił jakiś czas iść do pracy na pół etatu.

            Trzy zdrowe osoby w sile wieku (matka, dwoje dzieci), a nędza, aż piszczy. I jakoś nie wierzę w brak pracy choćby takiej jak pilnowanie dzieci, sprzątanie u ludzi (jeśli w mieście), pomoc w gospodarstwie rolnym (jeśli to na wsi). Tym ludziom wiele by dało dorobienie choćby kilkuset złotych, ale jak widać wolą prosić o paczki. Albo trochę myślenia - gdyby np. wyremontowali okno (choćby za pożyczone pieniądze), to prędko zwróciłoby im się w rachunkach za ogrzewanie.
          • aquarianna Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 13:07
            > Jednak autorka podała link i skomentowała go według mnie "brzydko". Może ja nie
            > dowidzę ale tam nigdzie nie ma nic o oryginalnych rzeczach.

            Ja też nie widzę takiej wzmianki.
    • coconuda Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:02
      Rok temu w szkole klasa mojego dziecka pomagała rodzinie ( 2+1 ), gdzie rodzice byli niepracujący, dla matki najważniejszymi potrzebami były kosmetyki do pielęgnacji i makijażu, komórka z gadżetami i laptop. Ponadto prosili o nową pralkę i mikrofalę.
      W tym roku razem ze znajomymi pomożemy potrzebującym, ale już nie przez szlachetną paczkę.
      • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:49
        Gdzie mogę poczytać o rodzinie i wybrać,której chciała bym pomóc?
        • sundry Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 20:53
          www.szlachetnapaczka.pl/
      • kropkacom Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:23
        Serio myślisz, że ktokolwiek uwierzy, że szkoła składała się na wypasioną komórkę i szminkę dla pani? Jesteś pewnie kolejnym nickem jakieś znudzonej forumki.
        • coconuda Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:26

          Twoja sprawa, czy uwierzysz, czy nie.

          Też byłam zaskoczona, dlatego w tym roku pomagamy inaczej.
          • kropkacom Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:32
            Widzisz, tu nie chodzi tylko o to czy ja wierzę, czy nie. Co roku na forum jest taki wątek, który robi złą reklamę tej akcji, a z wolontariuszy robi idiotów. Co zabawne, jestem pewna, ze wiekszość i tak nie zrobi paczki żadnej rodzinie ze Szczetnej paczki. Tak, ja też nie zrobię.
            • owianka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:51
              kropkacom napisała:
              > wątek, który robi złą reklamę tej akcji

              Zauważ, że dyskusje prowadzone są na podstawie cytatów z tych opisów. Czasem sam cytat wystarczy, nie trzeba komentarza. Konstruktywna krytyka jest tu bardzo potrzeba - może na jej podstawie w kolejnych latach organizatorzy ustawią gęstsze sito i lepiej wyszkolą wolontariuszy.
              • kropkacom Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:29
                To nie są opisy pod dyskusję na ematce.
            • mgla_jedwabna Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:15
              Z wolontariuszy nie trzeba robić idiotów, bo sami wystawiają świadectwo własnej umysłowości takimi oto opisami:

              Hanna (57 l.) od paru lat jest wdową samotnie wychowującą trójkę dzieci: Emilkę (22 l.), Ewelinę (19 l.) i syna Kamila (20 l.).

              Jak można nazywać dziećmi, które ktoś wychowuje, wymienione tu dorosłe osoby? Z dalszego opisu wynika, że sama prośba o pomoc jest uzasadniona (wymieniona młodzież uczy się dziennie, matka jest chora. pogrążyła ich śmierć ojca rodziny). Ale takie sformułowanie na dzień dobry nastawia potencjalnego darczyńcę negatywnie, powodując podejrzenia, że ktoś tu z kogoś chyba jaja robi...

              Pan Adam skrycie też pragnie pralki automatycznej, przyda się w praniu ubrań jego oraz chłopców. Taki sprzęt jest niezbędny, gdy w domu brakuje "kobiecej ręki".

              Po pierwsze, uśmiech zażenowania wywołuje określenie "skrycie pragnie pralki", jak gdyby pralki nie można było chcieć mieć tak po prostu, jak gdyby była to fanaberia. Po drugie, uzasadnienie tego brakiem "kobiecej ręki" otwiera nóż w kieszeni. Czyli że gdyby była tam kobieta, to pralka byłaby już niepotrzebna? I jakaś nieszczęśniczka musiałaby zasuwać ręcznie nad balią, bo pralka to - jw. - fanaberia?

              Pani Sylwia wstydliwie wspomniała również o łóżku dla córki, ponieważ dziewczynka jest coraz większa.

              Czyli eksponujemy uczucia osób potrzebujących, jakby nie miały one żadnej intymności. Nie byłoby lepiej napisać po prostu "Pani Sylwia potrzebuje także łóżka dla szybko rosnącej córeczki"? Poczułam się jak podglądacz, kiedy przeczytałam to "wstydliwie".

              Wójt, który w tym roku wręczył im drewno na ogrzanie domu zimą.

              To niedużo musiało być tego drewna...

              I tak dalej, a z każdym takim kwiatkiem zaufanie do osób, od których zależy odsianie wyłudzaczy spośród ludzi potrzebujących, po prostu spada. I spada moja chęć pomocy.
              • szyszunia11 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:53
                to skryte pragnienie pralki pobrzmiewa perwersją - przypomniała mi się scena z Placu Zbawiciela... wink a to wręczenie drewna też niezłewink
              • kropkacom Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:26
                Teraz pomyślmy, czemu służy przeglądanie tych profili przez ematki? Jeden post skasowany w tym wątku. Oberwało się lea, Bóg wie czemu.

                Mnie naprawdę nie interesują te profile, bo paczki nie zrobię. A was co roku. Chociaż też paczki zrobić nie chcecie. Naprawdę frustracje można leczyć na ematce na tysiąc sposobów. To jest już bardzo niechlubna tradycja na ematce.
    • owianka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:02
      Że aż zajrzałam.

      Dzieci 25, 19, 18 l. 13 l. i 13 l. "Dwoje dorosłych dzieci pomaga mamie pracując, jednak po odliczeniu kosztów utrzymania rodzinie pozostaje 444 zł. na osobę."

      No powiedzcie mi, że to pomyłka.
      • figrut Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:09
        > No powiedzcie mi, że to pomyłka.
        Nie wiem o co chodzi z tą pomyłką, ale na moje, to dziwisz się, że mając takie dochody proszą o pomoc.
        >> jednak po odliczeniu kosztów utrzymania rodzinie pozostaje 444 zł. na osobę<<
        2664zł. na samo życie dla 6 osób to nie jest mała suma tym bardziej, że im więcej osób, tym łatwiej przeżyć.
        • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:15
          No wiesz?444zł na KAŻDĄ osobę na mc to nie jest mało....Ja wiem,to nie huk itp,ale 444zł na jedna osobę to nie jest mało.Moim zdaniem
          Nie krytycznie mało.
          • jak-nie-ja-to-kto Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:34
            Jeśli przynajmniej dwoje lub chociaż jedno pali, to uwierz mi jest to mało. Nie twierdzę że tak jest, ale w wielu przypadkach niestety się sprawdza ta teza.
            • wioskowy_glupek Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 02:23
              Jak ktoś woli wydać pieniądze na papierosy niż na jedzenie to jego problem...
        • owianka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:16
          2664zł., po odliczeniu kosztów utrzymania. To musi być pomyłka, no musi.
          • figrut Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:23
            > 2664zł., po odliczeniu kosztów utrzymania. To musi być pomyłka, no musi.
            Więc dobrze myślałam smile Mnie też dziwi, że ktoś z takimi dochodami prosi o pomoc w szlachetnej paczce.
      • donkaczka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:22
        owianko, ale sa i takie osoby:
        www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny/action,step4,ids,2,idw,445,idf,27968.html#position
        z roznych opisow ten mnie poruszyl najbardziej, zaluje, ze jestem za daleko, zeby pomoc zorganizowac sad ale sprobuje sie rozejrzec
        • owianka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:31
          Donkaczko, wiem, że na pewno jest tam mnóstwo potrzebujących osób. Trzy (chyba trzy) lata temu zrobiliśmy ogromną paczkę dla rodziny z 3 dzieci, uszczuplając zresztą prezenty dla własnych. Mam nadzieję, że wtedy dobrze wybrałam rodzinę. Jednak już kolejny rok z rzędu kiedy czytam te historie, to boję się znów pomóc komuś za pośrednictwem tej akcji, nawet osobom, które z opisu wydają się naprawdę potrzebujące. Kompletnie straciłam zaufanie do wolontariuszy SzP, ich zdrowego rozsądku i oceny sytuacji.
          • donkaczka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:36
            ano dokladnie tu zdaje sie tkwic problem - w wolontariuszach i doborze rodzin, mi tez niektore opisy tchnely wprost niechecia do pracy i poprawy wlasnego losu po prostu

            ale ten pan - prosi o papier toaletowy, slodycze, od 6 lat nie ma cieplej wody.. gdybym wiedziala, ze ktos na miejscu zorganizuje montaz i jakas w miare regularna pomoc dla niego, to chetnie bym mu ten bojler kupila
            116 zlotych miesiecznie na zycie? na zarcie dla kotow wiecej wydaje sadsadsad
            • bi_scotti Donkaczka 26.11.12, 03:28
              A gdzie znalezc info skad jest ten Pan Mariusz? Bo ja stara i slepa, i doczytac nie umiem, eh ... Tez na mnie zrobil wrazenie opis sytuacji tego Pana i bym sie chetnie dolozyla do jakiejs lokalnej pomocy ale chyba nie bardzo umiem znalezc skad ten czlowiek jest. Jesli wysle paczke to dojdzie juz po swietach (nie oplaca sie lotniczej a morska idzie kilka tygodni) ale to tylko ciuchy etc. - zeby sie dolozyc do tego bojlera to faktycznie ktos by musial byc na miejscu. Jak bys miala pomysl jak to zrobic to daj znac, sie dolacze smile
              • atena12345 Re: Donkaczka 26.11.12, 07:50
                bi_scotti napisała:

                > A gdzie znalezc info skad jest ten Pan Mariusz?

                Też chciałam o to zapytać
                • donkaczka Re: Donkaczka 26.11.12, 08:49
                  nie ma takich informacji w zgloszeniach, zalozylam konto i napisalam do wolontariuszki o wiecej informacji, bo ten pan zdecydowanie potrzebuje stalej pomocy, jak on zaplaci rachunki za prad, kiedy juz mu ten bojler zaloza? i nie chce mi sie wierzyc, ze nie przysluguja mu zadne zasilki z mopsu itd, popytam dziewczyn, ktore sa w tym oblatane
                  no i musze wiedziec, skad ten Pan jest,zeby znalezc ochotnika na miejscu, wtedy mozemy sie skrzyknac do pomocy
                  jesli chcecie sie dolaczyc, bo ja na pewno cos bede robic dla niego, to odezwe sie na emaile, jak sie czegos dowiem, ok?
                  • atena12345 Re: Donkaczka 26.11.12, 09:51
                    jak coś to odezwij się na maila
                    • bi_scotti Re: Donkaczka 26.11.12, 13:35
                      Perfect. Wielkie dzieki za nawiazanie kontaktu z wolontariuszka. Moze jakos wespol-zespol cos sie da dla tego akurat Pana zrobic. Bede czekac na znaki i instrukcje smile
                      • donkaczka Re: Donkaczka 26.11.12, 16:01
                        dziewczyny, no zajumali nam Pana Mariusza wink nie ma go na liscie, czyli ktos go wybral, tym niemniej nadal czekam na wiadomosc od wolontariusza, ktory go zglosil, moze sie podczepimy pod organizatora pomocy dla niego
                        • bi_scotti Re: Donkaczka 26.11.12, 16:41
                          Z opisu wynika, ze Pan Mariusz moze tylko zyskac na wiekszej liczbie chetnych do pomocy wiec jesli ten wolonotariusz sensowny to nas "wykorzysta" wink
    • powerextension [...] 25.11.12, 21:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • beverly1985 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:21
      W projekcie jest tyle rodzin, że mozna znaleźc taką, której warto pomóc. Np. tuż obok zalinkowanych przez autorkę:

      www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny/action,step4,ids,2,idw,445,idf,24708.html#position
      • kosc_ksiezyca Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 16:38
        A można np. jedną rzecz kupić? Nie stać mnie na pokrycie całości, ale mikser chętnie bym podarowała.
    • eilian Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:24
      Zajrzałam, ale jak przeczytałam na jednym z profili rodzinnych, że pani "nie może podjąć pracy, gdyż poświęciła się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu" to jakoś mi się odechciało pomagać...
      • donkaczka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:30
        a mnie sie nie odechcialo, choc faktycznie niektore profile malo hmm wzruszajace - pani nie moze pracowac,bo ma pod opieka 4 i 5 latka, albo dziesiecioro dzieci w domu.. z czego troje najstarszych dziennie studiuje - no sorki, ale w tej sytuacji to sie idzie na zaoczne i do pracy, rodzinie pomoc

        ale sporo jest i niezawinionej biedy, a o brak zaradnosci zyciowej tez trudno miec do ludzi pretensje, w takim lubelskiem o prace naprawde jest trudno
        • andaba Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:50
          Syn mi mówił, że jego klasa (a może szkoła?) miały się składać na szlachetną paczkę dla jakiej rodziny pięcioosobowej z dochodem 3 tys miesięcznie, dzieciaki pomysł wyśmiały, w rezultacie w akcji udziału nie wzięli.
          Kwoty dochodu jestem o tyle pewna, ze mój syn przeżywał, ze ludzie tyle kasy mają i jeszcze o paczki proszą.
        • attiya Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:05
          dokladnie, jak komus sie nie przelewa to nie siedzi 5 lat na studiach dziennych tylko przenosi sie na zaoczne i pracy szuka - jakiejkolwiek, zeby rodzinie pomoc
      • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:46
        eilian napisała:

        > Zajrzałam, ale jak przeczytałam na jednym z profili rodzinnych, że pani "nie mo
        > że podjąć pracy, gdyż poświęciła się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu" to j
        > akoś mi się odechciało pomagać...
      • figrut Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:46
        > Zajrzałam, ale jak przeczytałam na jednym z profili rodzinnych, że pani "nie mo
        > że podjąć pracy, gdyż poświęciła się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu" to j
        > akoś mi się odechciało pomagać...
        Jeśli pani ma małe dzieci, to naprawdę może mieć ogromny problem z pracą. Jeśli dzieci mają np. 0-6 lat, wtedy ktoś te dzieci musi pilnować. Tak na boku napiszę, że ja też pracować nie powinnam (według niektórych osób), albo pracować tylko 8 godzin dziennie, a do wysłania dzieci do szkoły posiadać opiekunkę/babcię/życzliwą sąsiadkę. Moje dzieci są w wieku wczesno szkolnym.
        • attiya Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:08
          sory manitou ale 5-latek to obowiazkowo idzie do przedszkola a i przy okazji 4 latek
          za przedszkole placi sie mniej przy rodzenstwu a przy minimalnych dochodach jest sie zwolnionym z wiekszosci oplate
          poza tym ta pani nie jest samotna matka, naprawde moze isc do pracy, z mezem sie wymieniac w razie choroby dziecka - gdyby taka potrzeba byla
      • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:48
        eilian napisała:

        > Zajrzałam, ale jak przeczytałam na jednym z profili rodzinnych, że pani "nie mo
        > że podjąć pracy, gdyż poświęciła się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu" to j
        > akoś mi się odechciało pomagać...



        No tak...nie to co ematka.Pracuje do dnia porodu i wraca do pracy po tygodniu od porodu.Wiadomowink

        Sorki poprzedni post "mi się wysłał"smile
        • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:50
          a chciałam jeszcze zapytać.
          Jaka jest szansa żeby przekazać osobiście rodzinie potrzebne rzeczy?I czy jest szansa na przekazanie części potrzebnych rzeczy?No np mogę zakupić żywność,śr.chemiczne,ale nie mogę już zakupic odzieży,butów itp.
          • andaba Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:53
            Co do niemożności podjęcia pracy przy małoletnich dzieciach - to jest problem. Nie każdy ma możliwośc zarobić tyle, aby zapłacić opiekunce, a nawet przedszkole z dojazdami może sprawić, że praca się staje nieopłacalna. Zwłaszcza, że dzieci mają to do siebie, że chorują.
        • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:51
          fifiriffi napisał:

          > eilian napisała:
          >
          > > Zajrzałam, ale jak przeczytałam na jednym z profili rodzinnych, że pani "
          > nie mo
          > > że podjąć pracy, gdyż poświęciła się wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu
          > " to j
          > > akoś mi się odechciało pomagać...

          >
          >
          > No tak...nie to co ematka.Pracuje do dnia porodu i wraca do pracy po tygodniu
          > od porodu.Wiadomowink

          Ależ nie. Chodzi o to, że możliwość zostania z dziećmi w domu jest fajna, pod warunkiem, że cię na to stać. Jak cię nie stać, to niestety - zaciskamy zęby i szukamy pracy.

          BTW, pracowałam do dnia porodu, pracę skończyłam na 4h przed cc, ale to nie ma nic do rzeczy tongue_out
          • figrut Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 21:56
            > Ależ nie. Chodzi o to, że możliwość zostania z dziećmi w domu jest fajna, pod w
            > arunkiem, że cię na to stać. Jak cię nie stać, to niestety - zaciskamy zęby i s
            > zukamy pracy.
            Nie zawsze tak się da, jeśli nie ma żłobka w okolicy, pojazdu do transportu dzieci, albo znaleziona praca jest w takich godzinach, że nie nie da rady tego wszystkiego zorganizować. U mnie przedszkole np. czynne jest od godziny 7:00, a ja do pracy mam na 6:00. Gdyby nie moja partnerka która dwa lata temu młodego do przedszkola zaprowadzała, nie mogłabym pracować. Oczywiście problem jest wtedy, kiedy nie ma osoby, która w takich przypadkach zajmie się dziećmi.
          • fifiriffi Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:00
            proszę cię.....Gdyby nie mój szef była bym w takiej samej sytuacji...W przedszkolu brak miejsc,nie stać mnie na opiekunkę,rodziców i teściów mam daleko....Znajomi pracują.Nie miała bymz kim zostawić dziecka.Tyle,że mi się udało.Ale mnie,nie znaczy,że wszystkim sie udaje.Czasami warto spojrzeć dalej niż tylko na własne podwórko.
            • asia_i_p Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:04
              Ale trzymajmy się dalej kontekstu - czy w takim przypadku opis nie powinien brzmieć "Pomimo wysiłków nie może znaleźć pracy"? Bo ja rozumiem, że główny problem poruszany w tym wątku to raczej problemy wolontariuszy z wyszukaniem potrzebujących rodzin, ale także z adekwatnym opisem, a nie jakaś fala oszustów czy roszczeniowców na "Szlachetnej paczce".
              • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:24
                asia_i_p napisała:

                > Ale trzymajmy się dalej kontekstu - czy w takim przypadku opis nie powinien brz
                > mieć "Pomimo wysiłków nie może znaleźć pracy"?

                Uffff, a już myślałam, że to ze mna coś nie tak i nie potrafię przeczytać opisu smile
            • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:23
              Wy tylko udajecie, że nie umiecie czytać, czy tak serio?

              Jak wół napisane "pani xxx nie może podjąć pracy, BO POSTANOWIŁA ZAJĄĆ SIĘ DOMEM I DZIEĆMI". No to nie - "nie może" tylko: "nie chce", bo dokonała innego wyboru. Si?

              Tak przynajmniej wynika z opisu. Być może, nie wykluczam, jest to po prostu bardzo niezręczny opis, i jest na odwrót - pani xxx postanowiła zająć się domem i dziećmi, bo nie może znaleźć pracy.
              • mysz1978 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:31
                ja kiedys pomoglam - sama rodzinie 6-osobowej... oprocz rzeczy ktorych potrzebowali (artykuly zywnosciowe, recziki, koc, lampka na biurko) byly tez "marzenia" - jeden z synow chcial konkretna ksiazke, drugi klocki, trzeci zolnierzyki itp. Tez uwazam, ze kazdy ma prawo marzyc np. o oryginalnej bluzie zeby az tak tragicznie nie odstawac od kolegow i choc przez chwile poczuc sie lepiej...

                Teraz jabym miala pomagac to wybralabym pewnie osobe starsza bo wiem ze taka osoba juz swojego losu nie odwroci - mlodzi zawsze jeszcze maja szanse - znalezc prace itp, a taka staruszka (staruszek) bez pralki, z polamanym lozkiem i renta czy emerytura w zalosnej wysokosci jaka moze miec nadzieje na poprawe standardu zycia???
              • pina_colada88 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 22:34
                Kajam się, o tych modnych ciuchach podalam zly link
                Tutaj prawidlowy:
                www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny/action,step4,ids,5,idw,246,idf,30797.html#position
                • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:10
                  Modne ciuchy i mp3 są w SZCZEGÓLNYCH UPOMINKACH, które są takim bonusem do paczki. Nawet nie są, ale mogą być, o ile darczyńca zechce je kupić. O szczególne upominki pytają sami wolontariusze, bo jest taki osobny punkt w tabelce, często naciskając delikwenta, żeby coś wymyślił. Jeśli w rodzinie jest młodzież, odpowiedzi są przeważnie takie same - modne ciuchy, jakiś gadżet. Bo to mają rówieśnicy. Rodzice często mówią wtedy, że bez sensu, że niepotrzebne, ale wolontariusz zapisuje. Bo a nuż darczyńca zechce kupić, a skoro dziecko marzy... Ale to prawda, że takie info w opisie rodziny razi. Nie zawsze jednak należy z tego powodu skreślać rodzinę.
                  • ira_07 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:35
                    Ale dlaczego razi? To paczki świąteczne, nie pomoc dla powodzian, którzy nie mają nic, więc naprawdę potrzebują podstawowych rzeczy typu kołdry czy bielizna. Jak kogoś razi możliwość sprawienia komuś radości, to niech nie robi paczek. Chyba, że chce je robić, żeby poczuć się dobrym i szlachetnym: kupię biedocie kaszę i cukier, niech znają pańskie serce. Jeśli dzieciaki za swoje pieniądze kupują jedzenie czy zeszyty do szkoły, to co złego w tym, że marzą o mp3 (swoją drogą, w 2012 roku to żadne wielkie halo, za grosze można kupić) i może ktoś im sprawi przyjemność? Mnie się właśnie bardzo podoba to, że syn pracuje i najwidoczniej na swoje przyjemności nie wydaje, tylko pomaga matce. Szacun.

                    Tak naprawdę to wszelkie świąteczne paczki nie są potrzebne, więc z góry można obśmiać wszystkie takie akcje. Bez zabawek, słodyczy, ładnych ubrań i nowej pościeli da się żyć, nie? I bez pralki. Jak jej nie stać, niech pierze ręcznie. Środki czystości? Białego jelenia niech kupi... Każdą rodzinę można skrytykować, każdą.
                    • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:49
                      Biały jeleń jest akurat spokosmile
                      Jednych razi, innych nie razi. Jeśli rodzina ma milion wyszczególnionych potrzeb, bo jest np. wielodzietna (i masz tabelkę, w której każdy z x członków rodziny podaje jakie chce buty, jakie golfy, kurtki, spodnie z wymiarami itd), poza tym potrzebuje dużo agd, dywan i karnisze z zasłonkami, a oprócz tego standardowo żywność i chemia, to gdy się przez to wszystko przedrzesz i trafisz na "laptop" - być może wyjdziesz z karty i poszukasz innej, mniej potrzebującej familii. A być może nie.
                      Na szkoleniach uczą, żeby takie właśnie sytuacje wyłapywać i czasami rezygnować z wpisywania bardzo drogich potrzeb. Moja koleżanka w ten sposób zamieniła dziecku w opisie laptopa na lalkę, po prostu lista potrzeb rodziców była przytłaczająca (koszmarny stan mieszkania).
                      • ira_07 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 00:05
                        No i ok. Razi mnie, nie wspomagam. Jaki jest sens miętosić to na forum? Oprócz tego, że że się można poczuć wielkopańsko? Bo mnie STAĆ, a was NIE?
                      • esr-esr Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 17:19
                        1. paczkę może zrobić kilka osób - np cały zakład pracy
                        2. laptop możesz mieć akurat stary i niepotrzebny w domu, a może ktoś ma firmę z takim sprzętem i stać go na prezent? BTW komputer teraz jest chyba niezbędny w szkole?
                        3. części tych ludzi pozostały już tylko marzenia, np o laptopie.
                        • attiya Re: Szlachetna paczka 09.12.12, 10:57
                          najmocniej cię przepraszam - mam w firmie u siebie składać się całą załogą na zmywarkę i piec ?
                          Rozmawiając z dużą grupą znajomych na ten temat zostałam wyśmiana po prostu - ludzie odkładają grosz do grosza, odmawiają sobie wielu art wcale nie luksusowych, nie jeżdżą nawet do teściów czy innych rodzicw na działkę bo nawet na to ich nie stac i będą fundować komuś nowy piec do kotłowni albo dywan albo zmywarkę - sami nie mając?
                          pisałam wyżej - fajna książka, drobny kosmetyk - ja się tym zadowalam - oni nie - oni muszą dostać zmywarkę i dywan i piec i 14 par butów zimowych i kurtki i bluzy i spodnie - każdy po jednej rzeczy - wyczytałam w którejś tam rodzinie, że jakby każdy z tych ciuchów kupić, to każda osoba w rodzinie wzbogaciłaby się o 7 sztuk odzieży - gratulacje - ja zbieram trzeci miesiąc na płaszcz zimowy - taki za góra trzy stówy. Na razie chodzę w iluś tam letnim. Ale dorabiam sobie w dwóch miejscach oprócz stałej pracy - i dorobię - oni nie, bo zawsze kto głupi im to zasponsoruje.
                          Jak to ktoś napisał w ubiegłym bodajże roku? Szlachetna bzdura
                  • premeda Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 08:26
                    Przy takim opisie to te modne ubrania mnie nie rażą, może dlatego, że wiem jakie szmaty oddają ludzie dla potrzebujących. Ale ten opis jako jeden z nielicznych jest w marę sensowny, pani ma rentę, więc jest chora, a syn dorabia. Widać, że się starają sobie jakoś radzić. Wkurza mnie natomiast jedna rzecz, szlachetna paczka od kilku lat jest obecna na forum publicznym i zawsze chodzi o to samo. Jakim cudem jej organizatorzy jeszcze się nie domyślili, żeby zmienić kryteria/opisy?
                    • triss_merigold6 To było x razy pisane 26.11.12, 09:28
                      To było już pisane x razy. Wolontariusze powinni zadbać o to, żeby opisy nie wk...ły na dzień dobry i o selekcję potrzebujących. Kwiatów z dorosłymi pełnosprawnymi dziećmi i schorowanych emerytek z synami z rentą alkoholową na karku, jest o wiele za dużo, żeby mieć zaufanie do całej akcji.
                • lauren6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:28
                  Po przeczytaniu oburzenia z pierwszego postu już myślałam, że ktoś wypunktował ubrania drogich marek. A tu chodzi tylko o zwrot "modne ubrania" big_grin Rodzinie na pewno jest przykro, że część darczyńców się fochnęła i nie prześle im w paczce starych znoszonych dresów, jak to dotąd mieli w zwyczaju.
                  • triss_merigold6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:31
                    Qrde nie lepsze byłoby sformułowanie, że dzieciom (dzieciom! z zaznaczeniem, że chodzi o dzieci do lat 18-stu) byłoby miło gdyby wśród prezentów znalazł się chociaż jeden modny ciuszek - bluzeczka, bluza, bezrękawnik itp.?
                    • lauren6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:13
                      A matce to już nie może być miło? Jak np. kobieta jest samotną matką kilkorga dzieci i zwraca się o pomoc do obcych ludzi to automatycznie może chodzić tylko w worze pokutnym, nie może poprosić o lepsze jakościowo ciuchy i dla siebie? Bycie rodzicem automatycznie zwalnia matkę z potrzeb, również dotyczących ubioru? Może te darowane szpilki lub modna spódnica dodadzą jej pewności siebie, młodszego wyglądu i dzięki temu znajdzie lepszą pracę?
    • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:03
      Rok temu byłam wolontariuszką, odwiedziłam kilka rodzin, miałam zorientować się w sytuacji, wybadać potrzeby i albo zakwalifikować, albo odrzucić.

      Dwie rodziny odrzuciłam. Jedną bez specjalnych wyrzutów sumienia - roszczeniowi, leniwi, udający choroby (zero papierów potwierdzających ciężki stan), w rodzinie alkoholik, w dodatku sami dorośli (dzieci dorosłe). Nad drugą myślałam dniami i nocami - matka czwórki dzieci, bezrobotna, leniwa i roszczeniowa (np. nie chciało jej się rano wstawać do kolejki w caritasie albo siedziała w domu, ale 10-letnia córka musiała być w świetlicy do 18...), w dodatku miała faceta, który podobno z nią nie mieszkał, ale czasem w rozmowie wychodziło jednak, że mieszkał. W akcji miałaby uczestniczyć siódmy raz !!! Podała swoje wymagania, oczekiwania, zdecydowanie przesadne. Ale miała też córeczkę kilkuletnią, uroczą, chudziutką, zaniedbaną skrajnie. Córeczka prosiła o wózek dla lalek, bardzo się cieszyła że jest szansa, że go dostanie...
      Chodziłam z tą rodziną w głowie przez kilka dni, ostatecznie zdecydowałam się ich odrzucić. Uznałam, że nie mam prawa obciążać jakiegoś uczciwego darczyńcę sponsorowaniem baby-nieroba. Sponsorzy paczek to często wcale nie takie znowu zamożne osoby. Wózek chciałam kupić sama i wysłać pocztą, ale ostatecznie zrezygnowałam... Byłoby to nie fair w stosunku do pozostałych dziecisad

      Zdecydowałam się na samotną, starszą panią, którą mąż przy rozwodzie pozbawił wszystkiego, łącznie z lodówką, kuchenką i telewizorkiem. Udało mi się znaleźć dla niej cudną rodzinę sponsorów, dostała nawet lodówkę i tv (używane, ale cieszyła się jak z nowych). Przekazywanie jej paczek to była jedna z milszych chwil w moim życiuwink A rodzina postarała się bardzo, wydzwaniała do mnie kilkadziesiąt razy szukając dla babci butów, szalika i czapki, swetrów, a spodnie nawet przerabiała pod jej osobiste wymiarybig_grin Dobrze, że odrzuciłam poprzednie rodziny, dzięki temu dostałam do sprawdzenia tę staruszkęsmile

      Podsumowanie: przyzwoity wolontariusz powinien uczciwie odrzucić roszczeniowych i nieuczciwych potrzebujących i na ogół tak się dzieje. Chociaż każdy ma inny próg wytrzymałości na lenistwo bliźniegowink
      I tak - 444 zł na osobę to nie pomyłka, takie kwoty kwalifikują się do paczki...
      A tak w ogóle to nasłuchałam się od innych wolontariuszy takich cudów o potencjalnych rodzinach, że mogłabym opowiadać dluuugo. W niektóre ciężko uwierzyć.
      • phantomka Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:26
        Prawda jest taka, że nawet tutaj znajdą się rodziny, które obiektywnie znaleźć się nie powinny.
        Sama odrzuciłam 2 rodziny, a w naszym małym rejonie, odrzuciliśmy łacznie 12. Powody były różne: za wysokie dochody, zaradność życiowa (widzę, że osoba świetnie sobie radzi i w gruncie rzeczy Paczka jest kolejnym źródełkiem), lenistwo, utrzymywanie doroslych dzieci.
        Natomiast jest cała masa bardzo smutnych historii. I tam obiektywnie patrząc niewiele można zmienić na dzień dzisiejszy. Jeżeli macie takiego świetnego nosa do wyłapywania oszustów, to w przyszłym roku Paczka zaprasza jako wolontariuszy, na pewno spełnicie się w roli detektywów.
      • owianka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 00:00
        > I tak - 444 zł na osobę to nie pomyłka

        U rodziny, której opis zacytowałam, to jest 444 zł po odliczeniu kosztów utrzymania, a to jest jeszcze paręset złotych do przodu.

        Powoli zaciera się granica pomiędzy beneficjentami a potencjalnymi darczyńcami tej akcji. I między innymi to mam na myśli, mówiąc, że dobry pomysł rozwija się w złym kierunku.
    • vesper_lynd_1 ..się zaczyna;) 25.11.12, 23:40

      Ten watek to jak mantra.
      Przebić go może przed świętami tylko " Dlaczego ateiści ubierają choinkę"...

      Sprawa jest prosta- nie chcesz, nie pomagaj. Po co te komentarze? Jak forum długie i szerokie oto nadszedł czas poużywania sobie na tych co mają gorzej i poczucia się lepszym...i tylko Figrut dzielnie na stanowisku tkwiwink Od lat to samo....
      • owianka Re: ..się zaczyna;) 25.11.12, 23:51
        > Ten watek to jak mantra.
        > Sprawa jest prosta- nie chcesz, nie pomagaj. Po co te komentarze?

        Dziewczyny, nie wiem, co Wam przeszkadzają te wątki. To jest forum dyskusyjne w wolnym kraju, czyż nie? Mówi do mnie z maila i z telewizora, żebym pomogła, więc chyba mam prawo podzielić się swoimi przemyśleniami. Po raz kolejny powtarzam, że moim zdaniem krytyka taka jak tu przyczyni się do rozwoju tej akcji, która jest doskonała w zamyśle, ale szwankuje jej wykonanie. Naprawdę, dyskusja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
      • jagienka75 Re: ..się zaczyna;) 26.11.12, 07:14
        > Sprawa jest prosta- nie chcesz, nie pomagaj. Po co te komentarze? Jak forum dłu
        > gie i szerokie oto nadszedł czas poużywania sobie na tych co mają gorzej i pocz
        > ucia się lepszym...i tylko Figrut dzielnie na stanowisku tkwiwink Od lat to samo.
        > ...


        Dokładnie.
    • niejagoda Re: Szlachetna paczka 25.11.12, 23:50
      W tym roku jestem wolontariuszką paczki i odwiedziłam 8 rodzin. Nie zakwalifikowalam dwóch:

      - pierwsza to było malżenstwo z 7-rgiem dzieci- część jej, część jego, część wspólnych. Korzystali z pomocy bardzo wielu organizacji charytatywnych, zasiłków, w poprzednim roku dostali paczkę. W domu nie wygladało, aby czegos im brakowało. Czulam sie troche jak przenosny supermarket z darmowymi produktami

      -druga pani, samotna matka, miala 3 dzieci, w tym jedno jak mówila niepełnosprawne- dlatego nie pracowała. Okazało się, ze dziecko ma łagodny zespół aspergera, ale ma bardzo dobra opiekę w szkole, i nie byłam w stanie zrozumieć w jaki sposób na niepełnosprawność wyklucza panią z rynku pracy. Nie mogłam jej nic zarzucić, ale ona po prostu radziła sobie w życiu, paczka nic by tam nie zmieniła. Dochód wynosil 2100 zl na 4 osoby. Do tej pory czasem sie zastanawiam, czy dobrze zrobiłam.

      Pozostałe rodziny zakwalifikowałam. Albo były to osoby starsze albo matki z dziećmi, które niedawno straciły pracę i jeszcze nie znalazły nowej. W tym roku obowiazkowa jest ankieta "aneks dla osoby bezrobotnej", gdzie trzeba było wypytać osoby bezrobotne w jaki sposób szukają pracy, co stanowi trudność w jej znalezieniu, czy odrzucają jakieś oferty itd.

      Nigdy nie ma 100% gwarancji, ze rodzina nie kłamie. Staramy się jak możemy, wywiad jest przeprowadzany 2 razy przez 2 wolontariuszy. Ankiety są sprawdzane przez kilka kolejnych osób. Kryteria pomagania rzeczywiście są luźniejsze niż e-matkowe (np. uczacy się 18-latkowie maja prawo nie pracować). Cały wywiad nie jest widoczny dla darczyńcy- rzeczywiście opisy czasem mogłyby lepiej wyjaśniać, dlaczego ktoś nie moze znaleźć pracy.
    • atena12345 To ja też wtrącę 26.11.12, 08:24
      Pierwszy raz brałam udział w "Paczce" gdzieś na początku jej funkcjonowania. Opisy były wzruszające, potrzeby również. Zorganizowałam znajomych i zrobiliśmy wypasioną paczkę z wszystkim czego rodzina potrzebowała i o czym marzyła (np. koń na biegunach, radio)
      Każdy dorzucił coś ekstra - głównie smakołyki
      W odpowiedzi otrzymam przepiękny list: o tym co się najbardziej spodobało, co najbardziej się przyda itp.
      List rozesłałam do wszystkich biorących udział. Było nam miło, że sprawiliśmy radość.
      Dodam, że "paczka" organizowana przez wolontariuszy z Oświęcimia - byliśmy zachwyceni ich organizacją i zaangażowaniem. Chylę czoła smile
      Drugi raz podeszliśmy podobnie do "paczki"
      I tu zgrzyt uncertain
      paczki w punkcie przyjmował jakiś niezidentyfikowany pan w stylu "a tam połóżcie". Mąż z kolegą wrócili zdezorientowani, mieli wątpliwości czy dobrze zrobili zostawiając te rzeczy. Nie było żadnego formularza (poprzednio był) przy odbiorze darów, nic.
      Po jakimś czasie mieliśmy również otrzymać list. Czekałam na niego z nadzieją, że dary dotarły itp. Znajomi pytali, ja dzwoniłam do organizatorów kilkakrotnie aż otrzymałam odpowiedź "niestety nie jesteśmy w stanie zmusić niektórych rodzin do napisania choćby "dziękuję"
      Było mi przykro. I nie chodzi tu o jakieś wielkie słowa wdzięczności, chodzi o informację, że paczka dotarła, że ucieszyła i tyle.
      Organizatorzy tym razem dali ciała (nie będę pisała miasta) Nie poproszę więcej znajomych o współorganizacje, a sama nie jestem w stanie spełnić potrzeb (coraz bardziej rozbudowanych)
      Moim zdaniem paczka idzie w niedobrym kierunku. To ma być świąteczny podarunek, a nie wyposażenie mieszkania, ubranie 15 -osobowej rodziny i zrobienie zapasów na cały rok..
      Mocno rozbudowane listy zniechęcają, zwłaszcza, że jest napisane "staraj się spełnić wszystkie potrzeby rodziny"...
      Może jeszcze kiedyś zorganizuję "paczkę", może za rok, ale na pewno dokładnie wybiorę rodzinę i organizatorów.
      Pozdrawiam
      • atena12345 dodam.. 26.11.12, 08:33
        że niektóre opisy i potrzeby ściskają serce... uważam, że warto pomagać, ale nie wszystkim.
    • 18lipcowa3 uwielbiam te rodziny 26.11.12, 08:37
      matka rencistka + 2-3 dzieci w wieku 20+, oczywiscie nie pracują, nie uczą sie, sami już mają dzieci, marza do dvd - biedulki

    • sarling Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 08:42
      pina, jeśli przysięgniesz, że nie masz w domu ani jednej firmowej rzeczy, że Ty tylko używane i podrabiane, to ja przysięgam, że nie pomyślę o Tobie brzydko.
      • a-ronka a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 09:10
        ona może mieć i porsche cayenne i ferrari. To są JEJ rzeczy na które zapracowała a dawanie pod pretekstem szlachetnej paczki rzeczy nierobom zakrawa na kpinę.
        W moim mieście była pani co paczkę dostała, co rok przychodzi po zaświadczenie do mopsu o zasiłek i coz tego,że ma 5 dzieci w wieku produkcyjnym, co z tego,że ma lewy interes z handelem. Liczy się biedulce,że ona niezaradna życiowo i bez kasy.

        A gdzie pomocnica lea ? Wygrała bohatera i co dalej-nie pomaga ?
        • iwles Re: a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 09:15

          cokolwiek Lea teraz robi, nie musi tobie z tego się spowiadać. Ale, do twojej wiadomosci napiszę: owszem, w dalszym ciągu pomaga.
          • a-ronka Re: a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 09:23
            bla bla bla.Moderacja pewnie zaraz skasuje bo to przecież LEA jaśniepani albo zleci się pół forum miłych inaczej i będzie szczekać.
            Pytam bo tak pomagała,że ho ho.
            • triss_merigold6 Re: a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 09:25
              Może nie ma czasu lub ochoty na forum? Może jest na innym forum? Nie mam pojęcia, pomagała rzetelnie i nie ma co się jej czepiać.
            • kasiulka25 Re: a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 09:44
              myslalam ze po roku to juz mniej zal du.pe sciska, ale jak widac - nie.

              moze jakis mily donosik napisz, jak to pomagala i juz nie pomaga, no bezczelna po prostu uncertain

              a Ty? pomagasz ? (tzn w czyms sensownym, nie w obrabianiu tylka)
              • a-ronka Re: a co Pina ma do tego ? 26.11.12, 12:21
                nie ściska bo nie ma za co. Tylko ta pomoc to fajnie wyglądała wg.znajomych ,obdarowane jakoś mniej były zadowolone bo czekać na paczkę pół roku to ciuchy dla dziecka są już do wyrzucenia (rozmiar) poza tym duuuuuużo obiecywała a nic nie dała.

                Tak ,ja pomagam po cichu bez nagród na które składa się głos 6 foruff i znajomych. Popytaj na pomocnych ile zawdzięczają w/w pani. Szlachetne serduszko dla swoich.
    • triss_merigold6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:14
      Rytualny wątek przedświąteczny.P
      IMO wszystkie rodziny w których o pomoc proszą dorośli z pełnoletnimi zdrowymi dziećmi (biorąc poprawkę na maturę to powyżej 20. roku życia) powinny być automatycznie dyskwalifikowane.
      • wioskowy_glupek Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:51
        A ja uważam, że nie do końca...
        Wszytko zależy, od wielu czynników. Jeżeli jest rodzina której opis to Państwo X mają na utrzymaniu 4 dzieci z czego 3 powyżej 20 roku życia, zdrowych, nie pracujących to coś jest nie tak. Bo de facto jest to po prostu 5 osobowa rodzina, mająca na utrzymaniu 1 dziecko... Gdzie teoretycznie powinno być 5 pracujących osób. Niemniej jeśli i rodzina prosi przy tym o rzeczy podstawowe, to uznaję, że widocznie są w jakiś sposób niezaradni życiowo ale nie roszczeniowi i nie mi wnikać w to czemu tej pracy nie mają. Szczególnie w dzisiejszych czasach gdzie o pracę jest ciężko. Może dzieci dziennie studiują jakiś czasochłonny kierunek, może są zdrowe ale nie na tyle żeby pracować fizycznie a może pracy nie ma...

        Nie mniej jeśli proszą przy tym o modne ciuchy czy sprzęt RTV to uważam, że sami sobie powinni na to zapracować.

        Dzisiaj są takie czasy że część ludzi nie pracuje bo są leniwi i kombinowanie na socjalu bardziej się opłaca a część po prostu tej pracy znaleźć nie potrafi a nawet jeśli ją ma to nie jest ona wystarczając na utrzymanie się.
        • triss_merigold6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 09:57
          Jak rodzinie jest bardzo ciężko, to studia dzienne na których nie można łączyć pracy z nauką są fanaberią.
          Nie wierzę, że z trójki dorosłych pełnosprawnych dzieci żadne nie może znaleźć pracy.
          • lauren6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:24
            triss_merigold6 napisała:

            > Jak rodzinie jest bardzo ciężko, to studia dzienne na których nie można łączyć
            > pracy z nauką są fanaberią.

            Tu się zgadzam w 100%. Skończmy z tym mitem studenta mola książkowego, który po nocy siedzi nad książkami. Takich kierunków studiów jest na prawdę niewiele. Studia w dzisiejszych czasach to w dużej ilości przypadków przedłużenie dzieciństwa i doskonała przykrywka dla nic nierobienia. Jak kogoś rzeczywiście ciągnie do nauki da radę skończyć studia pracując. Reszta bywa na uczelni 8h w tygodniu, ale oczywiście by podjąć pracę zarobkową czasu nie ma. Nie wierzę, że w opisanym przypadku wszystkie dzieci studiowały medycynę lub trudne kierunki techniczne, więc nie dałoby rady pogodzić tego z pracą na kawałek etatu.
          • noname2002 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 10:46
            Jak rodzinie jest bardzo ciężko, to studia dzienne na których nie można łączyć
            > pracy z nauką są fanaberią.

            Corka mojej przyjaciolki pracuje w sklepie i studiuje zaocznie, pensja starcza w zasadzie na oplaty za studia.
            • klawiatura_zablokowana Re: Szlachetna paczka 29.11.12, 14:19
              Ja pracowałam od 18 roku życia, czyli jeszcze w liceum, a potem przez całe studia. Tak, były to studia dziennie. Oczywiście nie było to zasiadanie za biurkiem prezesa, ale stanie na promocjach, na ochronie, za barem, sprzedaż itp.

              Okej, prace typu dawanie korepetycji mogą wymagać pewnej wiedzy, a załapanie się na hostessę - odpowiedniego wyglądu. Natomiast jako cieć na stróżowce, roznosiciel ulotek czy rozpakowywacz towaru na sklepie może załapać się każdy, kto ma 18 lat i nie był karany. I umie się podpisać, chociaż takich, co stawiali na liście XXX, też widziałam. Taką pracę można wykonywać rano, po południu, na nocną zmianę. Nawet w same weekendy. No kurna dorobić parę stów naprawdę da się. Gazety można rozdawać przez 2 h dziennie rano, przed szkołą czy uczelnią (moje koleżanki tak stały od 7 do 9, a potem na 10 na wykłady).

              Jak masz 18 lat, a twojej rodziny nie stać nawet na mydło do kąpieli, to nie czekaj na szlachetną paczkę, tylko rusz dupę.
    • an_ni Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 10:40
      no sorry ale rodzina z pelnosprawnym mezczyzna ktory "nie moze znalezc pracy" wg mnie nie kwalifikuje sie
      mozna ich dzieciom zrobic prezenty gwiazdkowe, ale o reszte powinnoi zadbac rodzice
      drgua rzecz to bulwersuja mnie pary chorych albo niepelnosprawnych ludzi plodzacych bezmyslnie co rok dzieci i regularnie pozniej wyciagajacy rece po pomoc
      • czytelniczka1488 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 10:54
        My pomogliśmy rodzinie która miała dwie córki w tym jedną z rakiem kości. Za zgodą rodziny i opiekuna pojechaliśmy sami zawieść paczkę. Niestety widziałam też na fejsie jak jakaś samotna matka wstawiła zdjęcia tego co dostała paczce- stare dziurawe koce , zmechacone i w kocich kłakach ciuszki dla dziecka, oraz wiele innych rzeczy które nawet na szmaty się nie nadawały, Uważam że jeżeli ludzie w taki sposób mają pomagać to niech lepiej tego zaniechają.
    • moguer Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:09
      Pani Prezydentowa chyba w zeszłym roku też brała udział w tym projekcie i może wydaje się, ze jest to uczciwe, może i jest , bo niektórzy rzeczywiście mają problem zyciowy. O ile rodziny z dziecmi niepełnosprawnymi, chorymi mogę zrozumiec, to cięzko mi zrozumiec ludzi, którzy mają w rodzinie dorosłe chłopy zdrowe, albo osoby które np. jest jedna Pani która ma w spółdzielni zadłużenie 60tys a decyduje się na małe dziecko (10 miesięcy) takiego zadłużenia nie zrobiła w rok, tylko przez wiele lat.
      Dla mnie taka akcja to więcej szkody przynosi , bo ludzie co roku pewnie jedni i Ci sami proszą o pomoc , zamiast sami zabrac się do pracy
      • lauren6 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:18
        Ja się zgadzam, że duża wina leży po stronie wolontariuszy, którzy nie odsiewają osób wygodnych, od takich które rzeczywiście potrzebują pomocy.

        > albo osoby które np. jest jedna Pani która ma w spółdzielni zadłużenie 60tys a
        > decyduje się na małe dziecko (10 miesięcy) takiego zadłużenia nie zrobiła w rok
        > , tylko przez wiele lat.

        A co to 10 miesięczne dziecko winne, że ma matkę idiotkę i komornik jej wszedł na pensję? Nie zmienia to faktu, że dziecku brakuje pieluch, ubrań i jeśli obcy ludzie nie pomogą materialnie to będzie się chować w tragicznych warunkach.

        > Dla mnie taka akcja to więcej szkody przynosi , bo ludzie co roku pewnie jedni
        > i Ci sami proszą o pomoc , zamiast sami zabrac się do pracy

        Przejrzałam oferty z mojej okolicy, bardzo wiele próśb pomocy np. od starych schorowanych ludzi. Uważam takie generalizowanie za okrutne.
    • guderianka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 11:30
      Nie, w tym roku pomagam dzieciom mojego wujka alkoholika, które żyja, w fatalnym warunkach (zresztą bez wujka bo gdzieś lata po świecie uncertain) od roku zbieram ubrania po moich dziewczynach ale tez od innych (wymieniam za ubrania), mam masę dla dziewczynki nie mam nic dla chłopca sad Poza tym chcę zrobić im jakieś fajne paczki-używane ciuchy to dodatek, który dla nich i tak będzie bardzo potrzebny, nie mają w czym chodzić, mieszkają w zagrzybionym mieszkaniu, matka też popija uncertain
      • kroliczyca80 guderianka 26.11.12, 13:32
        A jaki rozmiar nosi ten chłopczyk? I ile ma lat?
        • guderianka Re: guderianka 26.11.12, 14:36

          chłopczyk ma ok.140 cm wzrostu, srednia budowa ciała
          • kroliczyca80 Re: guderianka 26.11.12, 14:45
            Czyli jakieś 7-8 lat? Mój ma 4,5 i rozmiar 116, więc ciuchy odpadająsad Może znajdzie się ktoś na forum, komu syn wyrósł z rozmiaru 140?
            • guderianka Re: guderianka 26.11.12, 14:57
              dziękuje za zainteresowanie
              nie chcę robić kampanii na forum, zdaję sobie sprawy że jesteśmy tu anomimowi i ludzie moga nie chcieć pomagać komuś na forum, kto chce pomóc komuś
              Póki co robimy z córką kampanię wśród znajomych
              jeszcze raz dziękuję kiss
            • aneta-skarpeta Re: guderianka 09.12.12, 10:36
              ja niestety na 140 oddałam niedawno
      • marianna72 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 14:21
        wlasnie ile lat machlopiec mam trzech synow w roznym wieku wiec moze akurat cos bym znalazla , no i zabawki tego u nas pelno
        • guderianka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 14:59
          marianno-chłopiec ma 9 lat, ok. 140cm wzrostu
    • palosdela Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 14:57
      Ja przejechałam się na szlachetnej paczce i niestety w taki sposób wiem, ze już nigdy nie pomogę.W zeszłym roku stwierdziliśmy z mężem , że znajdziemy rodzinę i zrobimy taką paczkę. Wybrałam rodzinę z 6 -ką dzieci (nie licze dwóch chłopaków 29 lat i chyba 28 lat) reszta małe dzieci.Kupiliśmy nową pralkę , pampersy (był niemowlak) z 10 kg cukru, kasz, mąki , herbaty, kawe, wszsytko z dłuższą datą waznosci tak, zeby mieli na przetrwanie.Dla dzieci słodycze , paczka nam wyszła z 50 kg. Otrzymałam zdjęcia rodziny i piękny list, ze aż się popłakałam. Przez wolantariusza i mops miałam okazję spotkac tą rodzinę póżniej, bo chciałam im pomóc też w inny sposób. Matka tej rodziny to wspaniała kobieta, pracowita, sprzatała w zakładzie pracy ale również prywatnie.Znalazłam pracę dla jej męża i dwóch dorosłych synów, mąż od razu na wstępie mi powiedział, ze on za 2 tys to dupy nie ruszy, jeden syn popracowal 2 miesiace (umowa o prace, stała na budowie) powiedział mi, że on teraz sobie odpocznie i pójdzie znowu za kilka miesięcy, za wypłate kupił telewizor plazmowy.Nie dał matce ani grosza. Drugi syn teraz wiem, że jest za granicą od czasu do czasu coś tam wysle. Ojciec już mu powiedział nie dajesz ani grosza nie masz po co wracac.
      Pralki nowej , którą kupiłam już nie mają , została sprzedana bo syn miał jakąs sprawe karną trzeba było zapłacic grzywne.
      Żal mi tej kobiety bo pracuje non stop , żeby młodszym dzieciom nic nie brakowało. I tak brakuje wiecznie wszystkiego.
    • varna771 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 15:16
      W zeszłym roku chciałam przyłączyć do "szlachetnej paczki" ale niestety myślałam, że ta paczka polega na tym by kupić drobiazgi (słodycze, zabawki, książki)trzeba było wybrać rodzinę, której chce się pomóc, nawet była opcja wybrania w tym samym mieście/dzielnicy wiec wybrałam, jak zobaczyłam co rodziny potrzebują to się wycofałam i mysle, że wiele osób jest chętnych, ale jak zobaczy liste potrzeb (pralka, zmywarka) to jest "lekko" zniesmaczona i już nigdy tam nie wchodzi...
      • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 15:37
        Ja też początkowo byłam pewna, że skoro to PACZKA, to wewnątrz powinno byc to, co się mieści zazwyczaj w świątecznej paczuszce, czyli słodycze, zabawki, książki, kosmetyki, ciepły sweter, czapki itp. Z roku na rok potrzeby rodzin są coraz większe, coraz częściej wymienia się już meble, duże agd. Z jednej strony akcja rzeczywiście zmierza ku wyposażaniu rodzin we wszystko, podczas gdy możliwości finansowe tych ludzi czasami są nie mniejsze, niż możliwości przeciętnych Polaków (choćby powyższe 444 zł/os w rodzinie wieloosobowej). Ale z drugiej strony, gdy się wchodzi do tych zapuszczonych, zaniedbanych lokali, w których mieszkają rodziny, to człowiek sam automatycznie wpisuje w kwestionariusz: wykładzina, bo widzi jak 2-latek raczkuje po betonowej wylewce.
        Akcja jest dobra, ale bardzo nierówna. Trzeba by to jakoś odgórnie ogarnąć, stworzyć lepsze kryteria przyjmowania rodzin (choć jakie by miały być - trudno powiedzieć). A potrzeby - cóż. Z jednej strony wiele osób wychodzi z kart rodzin po zobaczeniu tych pralek, zmywarek, laptopów itd. Ale z drugiej każda rodzina w końcu znajduje swoich sponsorów, czyli ktoś ostatecznie decyduje się kupić to, co wymienili (lub większość rzeczy). Więc jeśli to dla tych ludzi jedyna szansa, by zapewnić maluchowi tę nieszczęsną wykładzinę, to trudno ich tej możliwości pozbawiać...
        Temat trudny, coraz bardziej kontrowersyjny... Ja w tym roku już nie chciałam być wolontariuszem.
        • hamerykanka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 16:10
          Dlatego moim zdaniem to powinno byc inaczej zorganizowane: ze to jest paczka swiateczna i powinno sie w niej umieszczac male rzeczy, a potrzeby wieksze typu AGD, meble itp to powinna byc czesc niejako uboczna, nieobowiazkowa-jesli masz lub stac na zakup-byloby milo, a jesli nie, to ograniczyc sie wlasnie do paczki podstawowo-swiatecznej.
        • varna771 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 16:13
          @kroliczyca80
          W tym co napisałaś jest dużo racji. Tak jak już pisałam nie stać mnie było na zakupienie pralki i zmywarki dlatego pomyślałam, że w firmie najpierw z koleżankami z biura, a poźniej z poszczególnymi działam obgadamy temat i zrobimy zrzute, ale niestety baby z produkcji niezbyt entuzjastycznie podeszły do tematu i nic z tego nie wyszło. W tym roku pomogę rodzinie (poza szłachetną paczką) rozmawiałam juz z głową rodziny i ustaliliśmy, że rodzina ta zamówi na święta różnego rodzaju ciasto i smakołyki z cukierni a ja zapłacę.
          • hamerykanka Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 16:35
            No bo czy przecietnego Polaka stac na umeblowanie komus mieszkania, zakup AGD i telewizorow, ubranie calej rodziny na wszystkie pory roku, zafundowanie zapasu chemii i kosmetykow oraz wyzywienia? Moze w nastepnym roku tez beda samochody na liscie?
            To zaczyna byc pariodia..
          • woman_in_love kiedyś piekło się w domu, bo z cukierni było za 26.11.12, 21:00
            drogo. Teraz nie dość, że 2 lewe ręce do roboty to roszczeniowość nie zna już granic. Może by jedna pani z panem poszli do cukierni posprzątać parę razy w weekend, żeby ciastkarz upiekł im ciasto w ramach paczki, ale hołocie nawet z domu się ruszyć doopy nie chce.
            • varna771 woman_in_love 27.11.12, 14:11
              woman_in_love napisała:

              > drogo. Teraz nie dość, że 2 lewe ręce do roboty to roszczeniowość nie zna już g
              > ranic. Może by jedna pani z panem poszli do cukierni posprzątać parę razy w wee
              > kend, żeby ciastkarz upiekł im ciasto w ramach paczki, ale hołocie nawet z domu
              > się ruszyć doopy nie chce.
              Rodzina ta nie jest zadną hołotą, ani patologią. pięcioosobowa rodzina, rodzice czwórki dzieci w wieku szkolnym, kilka lat temu ulegli ciężkiemu wypadkowi i sa ludzmi niezdolnymi do pracy, a zyją z rent inwalidzkich. Kobieta ma problemy z kręgosłupem, a w domu pomaga Jej 12 letnia córka w takich obowiązkach jak sprzatanie, a na pewno nie jest w stanie posprzatać firmy wiec wyluzuj ze słownictwem!!!
      • koza_w_rajtuzach Re: Szlachetna paczka 09.12.12, 07:33
        > jak zobaczyłam co rodziny potrzebują
        > to się wycofałam

        Ale to raczej nie jest tak, że jedna osoba wszystko sponsoruje.
        Wczoraj na chwilę zaszłam do sąsiadów, a tam cały pokój zawalony paczkami. Okazało się, że właśnie otrzymali dary ze Szlachetnej paczki, a tam 46 paczek i to takich naprawdę dużych pak, można powiedzieć, że wszystkiego było aż po sufit. Potrzebowali odkurzacz i z tego, co wiem, to otrzymali dwa - jeden nowy, drugi używany. Na pewno nie były to dary od jednej osoby, tak jak wspominałam mieli cały pokój z tym wszystkim, dużo odzieży, jedzenia, chemii, upominki dla dzieci, ogrom maskotek itd.
    • edelstein Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 17:24
      Z takim podejsciem jak ty masz,to lepiej wstrzymaj sie z zapedami w pomaganiu.Nigdy nie zrozumiem dlaczego niektorzy uwazaja,ze skoro ktos jest biedny to mu sie nalezy wylacznie kg cukru i paczka makaronu.Swiateczna paczka kojarzy mi sie ze spelnianiem marzen,dla niektorych tych ludzi marzeniem jest pelny brzuch.Dla mnie,pelny zoladek to podstawa nie podlegajaca dyskusji.Tak wiec jesli ktos prosi o zywnosc i o markowy ciuch to wychodze z zalozenia,ze ten ciuch to ten prezent,a jedzenie jest poza wszelka dyskusja.Zal mi gdy mysle,ze dzieci ciesza sie z pelnych brzuszkow jakby to byl co najmniej nie wiem jaki prezent.
      Faktem jest,ze czesc rodzin nie powinna sie w tej akcji znalezc,bo im potrzebna wedka,a nie rybka.Ta akcja powinna byc dla tych co ta wedke maja ale nie sa nia w stanie zlowic wystarczajaco lub ta wedke stracili i szukaja nowej.Czasem czytam pomocne emamy i tam weryfikacja choc dosc ostra,nie jest wystarczajaca,vide watek panny z milionem zyczen rozwazajacej kupno wozka za pare tys,ale na podstawie tych bezczelnych nie mozna karac wszystkich.Dlatego proponuje roszczeniowych omijac i tyle.
      • attiya Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 21:33
        ale świąteczna paczka niejako kojarzy się jednak z fajną książką, jakimś kosmetykiem, ciuchem, słodyczami
        wymaganie abym - wg kryteriów osób wpisanych na liste w mojej okolicy - zapewniła trzy łóżka, pralkę, lodówkę, regał na zabawki, chemię, produkty spożywcze, ubrania, buty - to już chyba paczką nie jest a naciąganiem.
        Tak, wiem, można skrzyknąć się z w kilka osób. Ale nadal chyba nie nazbierałabym takiej kwoty aby kupić pralkę, zmywarkę, lodówkę, dwa łóżka, buty zimowe dla 6 osób, ciepłe okrycia itd itd. Ok, mogłabym używane ale to też trzeba szukać po necie, chodzić po ciucholandach, molestować ludzi, czy nie oddaliby trzyletniej pralki za free choć wiem, że akurat znajoma na all wystawiła ją za 800 zł więc za darmo nie odda.
        I jak wyżej, to nie szlachetna, świąteczna paczka, to dojenie ludzi, wykorzystywanie ich. Ja nie mam zmywarki i jakoś sobie radzę, oni MUSZĄ mieć, bo zmywanie po 6 osobach fizycznie i psychicznie ich wykańcza.
        Część znajomych powiedziała, że da max po 50 zł - 4 osoby, jedna powiedziała, że da 100. To już niby nie mało. Ale na ww paczkę, to 10 razy za mało. A ja sponsorem nie jestem. I kasą nie ociekam. I muszę się zadowolić drobiazgiem na święta, choć marzy mi sie zmywarka i nowa kuchenka i odkurzacz. Ale do paczki sie nie zapisywałam, sama zarobię na to, dorosła jestem. A czwórka osób z tej rodziny o której piszę ma od 25 lat w górę. Dwie poniżej 18, uczą się jeszcze.
        Aaaa - i jeszcze coś o piecu bąknęli bo stary zaczyna im się powoli sypać. A to wydatek kilku tysięcy zł. Faktycznie, idiotów szukają uncertain
        A ja kiedyś cieszyłam się z torby pomarańczy na święta. Teraz trzeba ludziom mieszkanie wyposażyć bo już słodycze i drobne upominki pod tytułem fajna ksiązka nie cieszą. To znaczy mnie ucieszyłoby coś takiego, ich nie, no trzeba przecież ich zrozumieć....
        • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 22:11
          Pokłonię się w pas darczyńcy, który wybierze rodzinę. Juz nawet nie z powodu ogromnych pieniędzy, jakie trzeba będzie włożyć w "paczkę" dla nich (choć za to także). Głównie za wysiłek samodzielnego skompletowania takiej ilości garderoby i obuwia... Oraz całej reszty...
          Matko, niektórzy ludzie naprawdę nie mają wyobraźni...sad
          • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 22:20
            Cytat
            Pokłonię się w pas darczyńcy, który wybierze ro
            > dzinę.


            "produkty dla niemowląt: Bobovita soczki, zupki, przeciery"
            w dupie się pani naprzewracało, sorry. nie mówiąc o tym, ze to jest dla ROCZNEGO dziecka.

            oraz pani o pralkę prosi, bo musi biedaczka codziennie ręcznie prać dla 12 osób
            a tym dzieciom 17,14,13-letnim, jak rozumiem, rączki uj...ało? ach, zapomniałabym, dzieci powinny się bawić, a nie matce pomagać.
            • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 22:47
              Gdy zamieszczałam link, moją intencją nie było wywoływanie burzy z piorunami nad tą konkretną wielodzietną rodziną. Ludzka głupota i bezmyślność są powszechne, to tylko jeden przypadek z wielu.
              Chodziło mi o trud zrobienia paczki akurat takiej rodzinie, gdzie wymagania nie są - moim zdaniem - z kosmosu (jak laptopy, smartfony czy inne zmywarki), ale z racji ogromnej ilości członków rodziny po prostu niezwykle trudne do spełniania. Wyobrażacie sobie zakupić jednorazowo 21 przeróżniastych ciuchów i 12 par zimowych butów? Nawet dla grupy darczyńców to będzie hardcore...
              • wioskowy_glupek Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 23:03
                Tym ludziom przydałaby się duża paczka kondomów, tak na początek...
                Skrajny debilizm i nieodpowiedzialność. Naprawdę szacun dla kogoś kto to wszystko skompletuje...

                Tak na marginesie do koleżanki wyżej - tak dzieci powinny się bawić, owszem powinny też pomóc w miarę możliwości, ale to nie one parzyły się bez zabezpieczenia i zakładały rodzinę, żeby teraz ją całą opierać.
              • arwena_11 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 23:03
                A ja się zastanawiam, gdzie oni pomieściliby stół na 12 osób w tych dwóch pokojach
            • beverly1985 Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 23:18
              Rzeczywiście, pralka przy 12 osobach to szczyt zbytku.

              Co do jedzenia dla rocznego dziecka i zup instant- mam wrażenie, ze oni po prostu chcą jak najwięcej żywności trwałej, bo świeżych produktów na zupę paczka nie obejmuję. Ale może się mylę i po prostu pani Basia nie umie gotować, skupiła się na rodzeniu dzieci.
              • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 23:38
                beverly1985 napisała:

                > Rzeczywiście, pralka przy 12 osobach to szczyt zbytku.

                Ja nie mówię, że oni nie potrzebują pralki, mówię tylko, że opis znowu jest do bani, podkręcony, aby było straszno (a przecież i tak jest, bez podkręcania). Pralki potrzebują jak najbardziej, dla mnie to artykuł pierwszej potrzeby.

                Do wioskowego_głupka - tak, też uważam, że dzieci powinny się bawić, jak najwięcej. Natomiast nie widzę powodu, dla którego rosłe dziewczę lat 14 czy mąż nie mogliby pani pomóc w praniu, _dopóki_ tej pralki nie mają. Rozumiem jednak, że opis musi być odpowiednio dramatyczny (jakby jeszcze trzeba było dodawać dramatyzmu, ech).

                U mnie po 5 osobach zmywa czasem 9-latek, czasem 8-latka, czasem ja, czasem mąż. Nie wyobrażam sobie przy 12 osobach w domu, abym ja sama zapieprzała na wszystkich. A tak jest przedstawiona ta rodzina - pani zapieprza na biedne dzieciaczki i ręcznie pierze ciuchy po 12 osobach, a jak będzie mieć pralkę, to ją nieco odciąży i będzie mogła zapieprzać więcej przy innych zajęciach.

                Ponownie kwestia sformułowania opisu, li i jedynie.

                I nadal rażą mnie te słoiczki dla niemowląt. Ponieważ wychodzą kilkukrotnie drożej niż choćby owoce w puszce (brzoskwinie, ananas itp), które są równie trwałe. Zamiast soczków bobovity przeznaczonych specjalnie dla niemowląt - równie trwały syrop owocowy do wody. Tak, wiem, mniej zdrowy, ale bardziej wydajny. Zdrowe żarcie jest drogie, nie oszukujmy się. Jak mnie nie stać na superzdrowe superdrogie żarcie, to kombinuję zamienniki - to też jest przydatna umiejętność, wydaje mi sie, że bardziej przydatna, niż wyciąganie rąk po gerberki.
                • woman_in_love mam nadzieję, że nikt jej nie kupi pralki 27.11.12, 00:12
                  bo dzięki temu jest teraz zajęta praniem. A jak będzie miała pralkę, to się będzie nudziła i zajmie się bzykaniem i rodzeniem następnych dzieci.
                • moofka Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 16:04
                  Jak mnie nie stać na superzdrowe super
                  > drogie żarcie, to kombinuję zamienniki - to też jest przydatna umiejętność, wyd
                  > aje mi sie, że bardziej przydatna, niż wyciąganie rąk po gerberki.
                  >

                  proscie a bedzie wam dane
                  na pewno znajda sie ci, ktorzy gerberki kupia wink
                  • mama_kotula Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 18:51
                    moofka napisała:
                    > proscie a bedzie wam dane
                    > na pewno znajda sie ci, ktorzy gerberki kupia wink

                    No. I poczują się szlachetnie.
                    Nie mój cyrk, nie moje małpy, kogo stać na głupie pomaganie, niech pomaga głupio i ma z tego fun.
          • iin-ess Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 12:59
            kroliczyca80 napisała:

            > Pokłonię się w pas darczyńcy, który wybierze ro
            > dzinę. Juz nawet nie z powodu ogromnych pieniędzy, jakie trzeba będzie włożyć w
            > "paczkę" dla nich (choć za to także). Głównie za wysiłek samodzielnego skomple
            > towania takiej ilości garderoby i obuwia... Oraz całej reszty...
            > Matko, niektórzy ludzie naprawdę nie mają wyobraźni...sad

            Szkoda, że do tej listy nie dopisali tabletek anty, albo spirali. Aż się nie chce czytać, za rok będzie 11-cioro dzieci do obdarowania..
    • mala-wiedzma Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 18:47
      faktycznie czasem jak sie czyta opisy to sie noz w kieszeni otwiera... ale czasem chyba warto pomoc? np nie mialabym obiekcji zrobic paczki takiej rodzinie:

      www.szlachetnapaczka.pl/wybor-rodziny/action,step4,ids,4,idw,359,idf,30064.html#position
      • hermenegilda_zenia Re: Szlachetna paczka 26.11.12, 23:36
        Prawdą jest, że wiele rodzin potrzebuje pomocy w postaci paczki, ale również lista wymienianych przez ludzi artykułów z roku na rok wyraźnie się wydłuża. W zasadzie pojedynczej osobie bardz trudno jest zrobić paczkę, bo po zsumowaniu nakładów potrzebnych na zakup lub zorganizowanie tych rzeczy wychodzi kwota 4 cyfrowa. W Polsce niewiele osób jest na to stać. Natomiast praktycznie każdy, kto zostanie zakwalifikowany do SzP dostanie to, co chce, bo jest to finansowane z pieniędzy wpłacanych przez darczyńców na konto fundacji.
        • niejagoda Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 00:03
          > ostanie zakwalifikowany do SzP dostanie to, co chce, bo jest to finansowane z p
          > ieniędzy wpłacanych przez darczyńców na konto fundacji.

          Co jest finansowane przez fundację? Stowarzyszenie Wiosna jest jedynie pośrednikiem w przekazywaniu paczek, nie wydaje ich. M.in. w związku z tym wolontariusze nie otwierają i nie sprawdzają paczek w magazynie, i nie są w stanie dokladnie określic ich wartości (co trzebaby zrobić, gdyby to organizacja wydawała produkty). Każdy rejon niejako "sam" organizuje sobie również magazyn i przewożenie paczek- fundacja nie placi nawet za paliwo, telefony ani nie organizuje transportu.

          Fundacja przygotowuje i organizuje szkolenia, zajmuje się ogólnopolską kampanią mediowo-PRową, przygotowuje cały system informatyczny-baze danych rodzin, nadzoruje dzialania. Ale nie finansuje samych paczek.
          • hermenegilda_zenia Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 11:50
            Idż na stronę SzP, i tam masz do wyboru kilka opcji, np. "wpłacam i pomagam" czy 'wybierz rodzinę". Paczki dla rodzin, których nikt nie wybrał są kompletowane z funduszy wpłacanych przy użyciu tej pierwszej opcji. Teraz jasne?
            • owianka Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 12:02
              > Paczki dla rodzin, których nikt nie wybrał są kompletowane
              > z funduszy wpłacanych przy użyciu tej pierwszej opcji.

              Naprawdę? I finansują wszystkie potrzeby? Czyli rodzinom opłaca się zwiększyć wymagania, żeby nikt ich nie wybrał - mają wtedy gwarancję, że wszystkie zamówienia będą zrealizowane i rzeczy będą nowe.
            • niejagoda Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 19:50
              > Idż na stronę SzP, i tam masz do wyboru kilka opcji, np. "wpłacam i pomagam" cz
              > y 'wybierz rodzinę". Paczki dla rodzin, których nikt nie wybrał są kompletowane
              > z funduszy wpłacanych przy użyciu tej pierwszej opcji. Teraz jasne?

              Nie, nie są. Jak pisalam jestem wolntariuszka paczki, juz trzeci raz i bardzo cię proszę nie szerz takich zupelnie błednych informacji. Wpłaty sa na organizację- na szkolenia, materiały, pewnie kilka osób jest zatrudnionych na stale w fundacji, na dzialania mediowe.

              Zdarzyło sie kilak lat temu, ze nie wszystkie rodziny zostaly wybrane- nie dostaly paczki.
              • hermenegilda_zenia Re: Szlachetna paczka 28.11.12, 00:30
                W takim razie czuję się oszukana, bo opcja 'wpłacam i pomagam" oraz opis na stronie sugeruje, że pieniądze będą przeznaczone na sfinansowanie brakujących prezentów, a nie innych działań fundacji.
                • niejagoda Re: Szlachetna paczka 28.11.12, 13:40
                  Nie rozumiem, przecież masz informację przy wpłacie "Zebrane środki w całości zostaną przeznaczone na cele statutowe umożliwiające realizację projektu SZLACHETNA PACZKA"

                  Na stronie stowarzyszenia Wiosna jest zaś
                  "Profil
                  Nasze akcje opierają się na mechanizmie pośredniczenia. Sami nie udzielamy pomocy, jedynie tworzymy struktury i narzędzia, dzięki którym darczyńcy oraz wolontariusze mogą dzielić się z potrzebującymi. Poprzez to chcemy tworzyć nowe modele zachowań społecznych."

                  Twoja wplata na pewno pomoże- organizować akcję, znaleźc wiecej darczyńców, więcej wolontariuszy.
    • rosapulchra-0 No i Kropka ma rację. 26.11.12, 23:52
      Najwięcej pyskują, jazgoczą i mają do powiedzenia te, które nawet palcem nie kiwną, żeby pomóc potrzebującym.
      sciana
      • sparkley78 Re: No i Kropka ma rację. 27.11.12, 00:49
        Ja również pełna dobrych chęci weszłam w weekend na stronę Szlachetnej Paczki, spodziewając się, że znajdę tam życzenia, na miarę takich, jakie spełniam w przypadku własnej rodziny. Uważam, że Święta to czas spełniania marzeń i nie widzę niczego zdrożnego w tym, że osoba, która nie ma na przysłowiowy chleb pragnie dostać np. zestaw kosmetyków - w końcu to upominek świąteczny, coś extra, co naprawdę cieszy, a nie zaspokaja tylko podstawowe potrzeby życiowe. Dzieciom chętnie kupiłabym jakieś gry, klocki lego czy Monster Highsmile, mamie jakiś fajny ciuch z H&M, tacie płytę czy kosmetyk - z takim przeświadczeniem weszłam na Szlachetną Paczkę Niestety ,,listy do Mikołaja" powaliły mnie na kolana, tym bardziej, że w zaleceniach akcji jest adnotacja o zakupie w miarę wszystkich rzeczy z listy sad Niestety nie stać mnie na "paczkę" za ok. 2.000 zł sad Uważam, ze wiekszość zgłaszanych przez rodziny potrzeb Szlachetna Paczka nie powinna w ogóle obejmować (przynajmniej w akcji świątecznej) - wanna, pralka,okno - czy to typowy prezent świąteczny? Coś z tą akcją jest nie tak sad Nie tewierdzę, że nie są te rzeczy tym rodzinom niezbędne, ale na Boga nie w ramach upominknku pod choinkę. Może w ramach jakiejś pomocy całorocznej, ale nie jako jednorazowy "strzał". Niestety w mojej okolicy nie znalazłam żadnej rodziny, której mogłabym pomóc w 100%, dlatego wpłacę tylko kwotę jaką myślałam, ze przeznaczę na prezenty na konto Paczki...
        • wioskowy_glupek Re: No i Kropka ma rację. 27.11.12, 01:00
          Moim zdaniem, organizatorzy powinni nieco przeorganizować całą machinę działania i podzielić rodziny wg. potrzeb. Np. rodzina która chce w paczce jedzenie, jakieś ciuchy itp. powinna znajdować się w kategorii rodzin dla pojedynczego sponsora.
          Natomiast rodzina która potrzebuje 5 łóżek, pralki i okna - owszem jak najbardziej w ramach paczki, powinna być w kategorii rodzin, które potrzebują paru sponsorów. I np. zgłaszałyby się 2-3 rodziny z danego miasta, które wspólnie są w stanie pokryć finansowo wartość całej paczki, albo mają zbędne takie przedmioty. Owszem można się tak umówić ze znajomymi ale nie każdy ma chętnych do tego znajomych, w dodatku z taką gotówką. A tak fundacja by przy tym pośredniczyła i kontaktowała darczyńców.
    • maesstra Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 02:12
      jak czytam opisy tych potrzebujaych rodzin to co drugiej najcheniej wysłałabym zapas kondomów na rok z góry, tak żeby im starczyło do kolejnej szlachetnej paczki...
      A wielu zarerwowalabym kopniki w d..e żeby się wzieli wreszcie do roboty a nie czekali az ktoś im dvd kupi...
      Rozumiałabym tą akcję gdyby tam byli ludzie naprawdę potrzebujący czekający na drobne upominki na święta. Wygląda to jak żerowanie na ludzkiej głupocie, naiwności i współczuciu, wiele z tych rodzi to najzwyczajniej w świcie lenie, uczące swoje dzieci (całą gromadkę) kombinatorstwa i użalania się nad własnym losem i tak właśnie bieda zatacza coraz szersze kręgi...
      • zyzyryx Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 03:30
        Płaszczyk z kapuzą do pół uda
        lalka Monster High
        Hot Weels z trasą (autka)
        Pieluchy firmy Pampers rozmiar 5, Chusteczki do nawilżania firmy Pampers Sesitive
        Ciff lub Domestos - Pani Wioletta ma uczulenie na inne produkty
        mp3 na kartę sd
        nutella
        W miarę możliwości - rower górski.
        Pani Jadzia ucieszyłaby się z ładnej bluzki (koniecznie gładka bez haftu i innych koronek)
        Beata - łyżwy hokejówki (rozm. 38), Paweł - worek treningowy, Ewa - płyta reggae, Anna - słuchawki nauszne, Piotr - słuchawki nauszne, p. Marian komplet hantli, p. Elżbieta - perfumy (zapach delikatny).
        Ucieszy się z książki "Maria i ja"
        pani Gabriela marzy o podświetlanym obrazku na ścianę z motywem morza, lub wodospadu, wydającym dźwięki.
        nutella, pastelle - Oliwia lubi te produkty
        kawa Jacobs zielona - panie bardzo lubią tę kawę
        Krzysztof marzy o umundurowaniu do szkoły wojskowej z butami pustynnymi i nauce języka arabskiego
        Barbara - lakier do włosów (Nivea); Dorota - Szampon do włosów (Nivea)
        proszek Vizir Sensitive bo Brajanek ma alergie
        pani Renata marzy o książce, a szczególnie o "Grze o tron"
        płaski monitor

        Parę kwiatkow z mojego miasta. Naprawde nie da sie bez tego przezyc kiedy w domu nie ma nawet na chleb? Dziwna ta akcja i tyle, juz wole wplacic na Caritas, ktory faktycznie daje ludziom jedzenie i ubrania.
        • palosdela Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 10:05
          To nie jest tak, że Ci ludzie nie mają na chleb, niektórzy mają bardzo wysokie zasiłki z Mops. Jak ktoś dostaje zasiłki w kwocie 1500 zł to za 2000 zł do pracy nie pójdzie, z takiego wychodzą założenia.To musi byc długoooooterminowa pomoc , jak już ktoś wiele razy pisał dac im wędkę. Jak pisałam kilka postów wyżej , ja im dałam wędkę ale oni jej nie wykorzystali.Rosną właśnie takie pokolenia , które są roszczeniowe w stosunku do Państwa do innych ludzi, naiwnych takich jak np. ja smile.
          • heca7 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 11:09
            To mój ulubiony wątek przedświąteczny wink
            Ale zgadzam się z dziewczynami piszącymi, że coś jest nie tak. Naprawdę trudno aby jedna rodzina uporała się ze wszystkimi marzeniami potrzebujacych. Nawet grupie trudno jest złożyć się na pralkę, zmywarkę i dvd +ubrania. To jest dobre parę tysięcy złotych.
            • heca7 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 11:12
              Zapomniałam dopisać.
              Poza tym ze zmywarką to trochę jak z samochodem. Nie sztuka go kupić, tylko utrzymać. Jeśli teraz już nie ma w domu na podstawowe produkty żywnościowe to skąd się weźmie pieniążki na tabletki albo sól, proszek i nabłyszczacz???
              • hamerykanka Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 15:43
                "Ludzie dadza" uncertain
                • heca7 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 17:28
                  hamerykanka napisała:

                  > "Ludzie dadza" uncertain
                  Aaa, na to taaak smile Za rok będzie można poprosić o chemię do zmywarki wink
                  • hamerykanka Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 19:37
                    I wiekszy telewizor z plaskim ekranem, konsole Xbox, samochod i dom...uncertain
    • myszka307 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 12:39
      Ja tego roku nie dostałam sie do Szlachetnej Paczki choc mam mniejsze dochody ,tzn utrzymujemy sie z alimentów i zasiłku rodzinnego .Samotnie wychowuje 5 dzieci,jest cieżko,wrecz bardzo. Jednak uwazam ze widocznie tak miało byc i innym zycze szczescie ,niewiem czy bede miałą z czego zrobic swieta ale jak wiem ze inni beda mieli i beda szczesliwi to tez sie ciesze a kto wie moze i nam ktoś kiedys pomoze smile Wszystkim zycze jak najlepiej ...
      • kroliczyca80 Re: Szlachetna paczka 27.11.12, 13:14
        Jeśli zgłosiłaś się sama, to nic dziwnego że Cię odrzucono - do SP nie można trafić w ten sposób. Organizatorzy sami wyszukują potrzebujących, na podstawie info z mopsów, szkół, kościoła, a także poprzednich lat działalności paczki.
        A jeśli ktoś Cię zgłosił i byli u Ciebie wolontariusze, a mimo to odpadłaś - widocznie czymś im się naraziłaś. Trudno powiedzieć czym, kwalifikowanie rodzin odbywa się bardzo nierówno, według odczuć indywidualnych wolontariuszy.

        A z tym: " jak wiem ze inni beda mieli <szczęśliwe święta> to tez sie ciesze" to tez różnie bywa. SP ze świętami w sensie obchodzenia wigilii i BN nie ma tak naprawdę wiele wspólnego. Od nowych mebli, dywanu, ciuchów na cały rok oraz podstawowych produktów spożywczych (ryż, kasza, mąka itd) do przyzwoicie zastawionego świątecznego stołu i świątecznej atmosfery jeszcze daleka droga.

        Paczka coraz bardziej mija się z tym swoim przedrostkiem "świąteczna". Jedyne, co ma wspólnego z BN to prezenty, które teoretycznie można wsadzić pod choinkę. Tylko że podczas przekazywania darów wszyscy dostają te gifty do rąk od darczyńców lub wolontariuszy, również do rąk dzieci, a cała akcja odbywa się grubo przed wigilią. W same święta rodzina nadal może nie mieć z czego przygotować przyzwoitych potraw, za co kupić choinki i co pod nią wsadzić. Tyle przynajmniej, że humory jakieś lepsze i chwilowo odzyskana wiara w ludzi i poprawę losu.
        • heca7 Re: Króliczyca :) 27.11.12, 13:34
          Ta paczka nie jest Świąteczna tylko Szlachetna wink
          • kroliczyca80 Re: Króliczyca :) 27.11.12, 13:51
            Fakt, Świąteczna było do 2009 i mi jakoś utkwiło w pamięci. Dobrze, że przemianowali.
            smile
            • sparkley78 Re: Króliczyca :) 27.11.12, 14:16
              z nazwy powinno też zniknąć słowo "paczka" - wyposażanie rodziny w brakujące meble, sprzęt agd i kompletowanie garderoby czyli de facto niwelowanie wieloletnich zaniedbań bytowych (zawinionych bądź i nie) trudno nazwać "paczką" sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka