Dodaj do ulubionych

kryzys finansowy

28.11.12, 10:52
Miałyście kiedyś i wyszłyście na prostą? Pytam bo przyszłość mnie przeraża ale może mnie pocieszycie. Jakiś czas temu straciłam pracę. Mam jedno dziecko, kredyt we frankach i męża, który mnie utrzymuje. Na razie starcza nam na życie bez fajerwerków, opłaty, jedzenie, kredyt. Ja szukam pracy ale powoli tracę nadzieje. W moim rejonie znalezienie pracy za najniższą krajową powoli staje się cudem. No i przeraża mnie to wszystko. Boję się, że będzie gorzej sad. A jeszcze znajomi i rodzina wciąż naciskają na drugie dziecko sad. Pocieszcie mnie sad.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: kryzys finansowy 28.11.12, 10:57
      Rozumiem niepokój przyszłością,natomiast wstawki i naciskach na drugie dziecko nie.
    • dziennik-niecodziennik Re: kryzys finansowy 28.11.12, 11:22
      obecnie jestesmy w kryzysie, zarówno ogólnorodzinnie jak i firmowo. z lekka i powoli się odgrzebujemy, trwa to juz prawie 1,5 roku i zakładam ze jeszcze rok potrwa.
      pracujemy oboje z mężem, nauczyłam sie jakos tam oszczędzac, na drugie dziecko poki co sie nie zdecyduję.
      trzeba przetrwac.
    • lauren6 Re: kryzys finansowy 28.11.12, 11:37
      Fajni znajomi, skoro naciskają na dziecko znając Waszą sytuację.
    • 0dziecko Re: kryzys finansowy 28.11.12, 11:53
      z mojego punktu widzenia nie jest u Was tak źle
      z jednej pensji opłacacie wszystko
      pracę w zawodzie może znajdziesz za jakiś czas
      a teraz jeżeli chcesz dołożyć do wspólnego budżetu, to może zajmij się innymi pracami dorywczymi (chociażby sprzątanie lub pilnowanie dziecka - szybko znajdziesz)
      a teraz skoro masz sporo czasu i nie pracujesz zajmij sie sobą, swoimi przyjemnościami, pracami społecznymi (fundacje), ciesz się chwilą

      miałam kiedyś znajomą - matka 2 dzieci, mąż płacił alimenty od przypadku do przypadku, wykształcenie zawodowe, straciła pracę i oczywiście lamenty co teraz
      było jej bardzo ciężko, ale do tych prac, a gdzie tam, ona nie chce, bo co ludzie powiedzą

      pewnie nie wszyscy się do tego nadają (niektórym to uwłacza), ale widać nie jest tak źle, skoro wolą siedzieć w domu
      • lejdi111 Re: kryzys finansowy 28.11.12, 12:04
        Ja nie uważam, że u nas jest aż tak źle. Jak pisałam nie ma fajerwerków (nie mam z tego powodu doła) ale wszystko opłacamy terminowo, nie głodujemy itd. Przeraża mnie to, że z jednej wypłaty niczego nie można odłożyć i ta niepewność jutra. Mój mąż pracuje ale gdy zachoruje (puk, puk), czy straci pracę (puk, puk) lub jeszcze inny wypadek losowy (puk puk)to leżymy. To mi nie daje spokoju.
        • 0dziecko Re: kryzys finansowy 28.11.12, 12:07
          to jeżeli Cię to męczy, to dorób teraz na czarną godzinę (forma dowolna), będziesz spokojniejsza
        • dziennik-niecodziennik Re: kryzys finansowy 28.11.12, 12:29
          sie cieszcie ze sie mozecie spokojnie utrzymac z jednej pensji calą rodziną, a nie sie martwisz ze nie mozesz odłożyc big_grin

          • lejdi111 Re: kryzys finansowy 28.11.12, 12:33
            Ale to właśnie ematki wprowadziły mnie w takie postrzeganie. Nom-stop piszą nie pracującym, że siedząc w domu kręcą bata na siebie. Niektóre może nie biorą tego do siebie ale do mnie to dotarło, niestety.
            • mruwa9 Re: kryzys finansowy 28.11.12, 13:16
              A jakie masz wyksztalcenie? Zawod? Co potrafisz, lubisz czy w ogole moglabys robic zawodowo? W osciennych miastach,nie tylko we wlasnej wsi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka