Miałyście kiedyś i wyszłyście na prostą? Pytam bo przyszłość mnie przeraża ale może mnie pocieszycie. Jakiś czas temu straciłam pracę. Mam jedno dziecko, kredyt we frankach i męża, który mnie utrzymuje. Na razie starcza nam na życie bez fajerwerków, opłaty, jedzenie, kredyt. Ja szukam pracy ale powoli tracę nadzieje. W moim rejonie znalezienie pracy za najniższą krajową powoli staje się cudem. No i przeraża mnie to wszystko. Boję się, że będzie gorzej

. A jeszcze znajomi i rodzina wciąż naciskają na drugie dziecko

. Pocieszcie mnie

.