Dodaj do ulubionych

kociary - kwestia żwiru

28.11.12, 14:51
jakiego używacie żwiru i co ile go wymieniacie? ja przetestowałam już wiele ale żaden nie starcza na więcej niż 2-4 dni mimo że piszą na opakowaniu że co 10 dni albo miesiąc można zmieniać... mocz się zbryla w gliniastą górkę i przykleja do kuwety i jak czegos takiego nie wywalić i nie wymyc?
używam głównie taki a la catsan (oryginalnego nie ma ostatnio w sklepach) czyli taki klasyczny żwir. probowałam cat's best - kota zbojkotowała a poza tym się pylił. próbowałam też silikonowego ale nie było istotnej różnicy na plus a drogie cholerstwo.
Obserwuj wątek
    • vocativa Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 14:59
      No u nas bardzo się sprawdza Cat best Eco PlussmileAle właśnie dlatego mi się podoba,że nam praktycznie wcale nie pyli( a spróbowaliśmy jakiegoś tańszego drewnianego zbrylającego i pylił bardzo).Zmieniam go gdzieś tak raz na tydzień, raz na 10 dni, a sprzątam kuwetę , gdzieś tak raz na półtorej doby(kotka ma zamkniętą kuwetę).
    • deszcz.ryb Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 15:04
      A próbowałaś żwirek drewniany, taki, który można wyrzucać do toalety? Nam wystarcza na trochę dłużej, niż taki bentonitowy. Ale rzeczywiście - producenci zapewniający o wyjątkowej trwałości żwirku powinni sobie w buty wsadzić te zapewnienia, bo kłamią jak najęci. wink
      • baba-baba Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 15:19
        My używamy,znaczy kota używa tych "drewnianych'.Zmieniliśmy dawno temu ze zwykłego szarego żwirku(bentonit??),bo wogóle nie pochłaniał zapachu.Wymieniam około3 razy dziennie częściowo,bo kot jest wredny i nie wlezie do nieswieżego(nasika np.gdzieś na leżące czasopismo,porzucony ciuch).Kupujemy po znajomości duże wory raz w m-cu,3-5szt.
    • a_lex Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 15:28
      mój kot też korzysta w drewnianego, używaliśmy jakiegoś innego na początku, ale kotu urosły kłaki na łapkach i żwirek się przyczepiał, kot roznosił po domu...
      a ten drewniany lubi, szczególnie taki świeży, pachnący wink
      wystarcza na dość długo, też wymieniamy częściowo, dosypujemy.
      drobny minus - niezły hałas jest, jak kot w tym kopie wink
    • princesswhitewolf Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 15:32
      Kup ten czerwony:
      media.mediazs.com/bilder/worlds/best/cat/litter/extra/wirek/silnie/zbrylajcy/si/3/300/wolrd_s_best_es_3.jpg

      niezawodny.
      • swiecaca Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 16:34
        no ale zobaczywszy kuwetę z cat's bestem kota nalała obok, więc już raczej nie będę probowac tych drewnianych...
        natomiast korci mnie drugie podejscie do silikonowego, moze ktos uzywa z powodzeniem?
        • aanna6 Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 17:01
          hej mam pierwszego w zyciu domowego kota i jakos nie umie wywalic tylko tego brudnego zwirku bo wydaje mi sie ze caly jest bee . wiec cała zawartosc kuwety do smieci raz dziennie . myje kuwete sypie na dno neutralizator i zwirek , kupuje ten w lidlu.
          • swiecaca Aannna6 29.11.12, 09:38
            aanna6 napisała:
            . myje kuwete sypie na dno neutralizator i zwirek
            > , kupuje ten w lidlu.

            co to neutralizator?
            żwirek z lidla nie sprawdził się kompletnie, po sikaniu śmierdziało jakby wcale żwiru nie było
            • redheadfreaq Re: Aannna6 29.11.12, 10:39
              Żwirek z Lidla kupiłam na samym początku - był FATALNY, rozpływał się na breję, bryłki sie rozpadały, a kot był cały usyfiony.

              W tej chwili korzystam ze żwirku z Tesco - nazywa się Claude, za 10 zł dostaję 10 litrów. Ładnie się zbryla, w równomierne grudy, nie rozpada się po zebraniu łopatką.

              I tak zamierzam zacząć uczyć gnojka załatwiać się do toalety - można kupić specjalne zestawy do nauki w internecie i żwirkowi ostatecznie powiedzieć "pa pa" smile
              • swiecaca Re: Aannna6 29.11.12, 13:45
                zestawy do nauki kota??? chciałabym to zobaczyc wink
                ja dla odmiany nie lubię jak kota łazi mi po toalecie, moczy łapy a potem zostawia brudne ślady na desce
                • redheadfreaq Re: Aannna6 29.11.12, 13:55
                  www.wckici.pl takie coś mi fejsbóg zaproponował jakiś czas temu, zamierzam sobie i kotu sprawić pod choinkę tongue_out A nuż się nauczy big_grin
                  • swiecaca Re: Aannna6 29.11.12, 14:16
                    wow! 8-]
            • aanna6 Re: Aannna6 29.11.12, 15:10
              neutralizator zapachów benek kosztuje ok 6 zł , jak napisałam ja narazie eksperymentuje ze zwirkiem pierwszy kot ;-] jak narazie ten zwirek z lidla jest ok ale ja codzienniego wymieniam .
        • kamunyak Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 17:01
          Ja uzywam Benka jak nizej
          https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSIQBO0p2kE0TbEBQC2QOriJ2B49wqB0ZJApTaLtZ71ElYR1FwS5w
          Zbryla sie dobrze, wymieniam żwirek jak zuzyje się całe 10l opakowanie.
          Próbowałam przez lata różnych ale zawsze wracam do Benka jako najlepszego, tzn jakosc do ceny, bo pewnie są jeszcze lapsze i drozsze.
          Powyzszy Benek jest drobny co nie powoduje kalecznia łapek, koty go lubią a dodatkowo dobrze się zbryla/ oblepia nieczystości.
          Silikon był duży i koty nie za bardzo go lubiły- kiepsko kopać w takim żwirku, szeleścił, w dodatku po kilku dniach wygladał koszmarnie w łazience, jak obsikane, i nie tylko, kamienie.
          Drewniane śmierdzą i roznoszą się niemiłosiernie.
          Tylko betonitowy Benek jakoś wytrzymuje, i tylko ten drobny.
          • zarin Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 23:53
            Ja też go preferuję, koniecznie ten kolor, jest zdecydowanie najbardziej wydajny ze wszystkiego co próbowałabym. Moim zdaniem drobniejszy żwirek lepiej zbryla i starcza na dłużej.
            Robiłam kilka podejść do Cat's Best i zawsze mnie rozczarowywał. Nie widzę za bardzo, jak coś o tak dużych ziarnach miałoby być wydajne, a wyrzucanie do kibla mnie nie urządza, bo i tak jedna z kuwet musi stać w pokoju.
            • princesswhitewolf Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 09:15
              Robiłam kilka podejść do Cat's Best i zawsze mnie rozczarowywał. Nie widzę za bardzo, jak coś o tak dużych ziarnach miałoby być wydajne,

              widocznie za malo podejsc. Bardzo wydajne.

              W ogole kto to toalete zatyka kocim zwirkiem? jezu....
            • mariken Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 13:51
              Proste - zwirek silikonowy, ktory ma duze ziarna wchlania mocz ale sie nie zbryla. Przy dwoch kotach ilosc zasikanego zbrylonego zwirku do wywalenia jest taka, ze co dwa tyg musialam kupowac wielki wor piasku. Dlatego silikonowy jest wydajniejszy.
        • princesswhitewolf Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 09:17
          swiecaca napisała:

          > no ale zobaczywszy kuwetę z cat's bestem kota nalała obok, więc już raczej nie
          > będę probowac tych drewnianych...


          Przepraszam ale albo mylisz zwirki albo cos wymyslasz.
          Gwoli informacji Cat's Best nie jest drewnianym zwirkiem. To nie trociny. To normalny klasyk zbrylajacy.
    • mariken Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 17:12
      Po szesciu latach uzywania Benka zmienilam na silikonowy - doszedl mi jeszcze jeden kot i ilosc ktora musialam wywalac (bo leja na potege) mnie przerazila, co dwa tyg nowy worek... Zmienilam na silikonowy, wreszcie nie mam tego drobnego piasku wszedzie - bo na lapach nie wynosza z kuwety i nie rozwalaja po calej lazience. Nie pyli sie, nie smierdzi jak Benek, nie przykleja sie do kuwety - ja jestem zachwycona silikonowym i zaluje ze tak pozno go zmienilam. Moje koty - 8 i 7 lat - zmiane przeszly bez zadnego stresu. Co wiecej, wg weterynarza zwirek o wlasciwosciach takich jak Benek (zbrylanie) moze kota "zakleic" od srodka jesli ten przy myciu np lap za duzo go polyka. Z silikonowym nie da rady smile. I w zeszlym tygodniu bialy zwirek silikonowy uratowal mojego kota od bolu - na bialych grudkach zauwazylam slady krwi - brylki zrobily sie czerwone, to byl jedyny objaw silnego zapalenia pecherza... Na Benku bym nie zauwazyla raczej.
      • montechristo4 Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 17:21
        ja z bólem serca używam silikonowego - wg mnie najlepszy, ale i najdroższy, niestety. O ile kotce jest wszystko jedno i leje do każdego żwirku jaki jej podsuniemy, to kocur ma hrabiowską d.upę i uznaje tylko silikonowy.
        Kiedy zmieniłam na drewniany, sporo tańszy, kocur postanowił sikać wszędzie, ale nie do kuwety.
        Z kolei trzymać 2 oddzielne kuwety w łazience bez sensu. No i kupuję silikonowy. Worek wg producenta ma starczyć na miesiąc. Taaaaaa, jasne.
        • mariken Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 19:02
          Na miesiac przy jednym kocie... Mam tak samo ale wole zaplacic niz bujac sie z piaskiem typu benek wszedzie, lacznie z sypialnia i kuchnia uncertain.
    • guderianka Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 19:15
      nowy wynalazek, który koty zaakceptowały po tym jak wycofano nasz ukochany auchonowski

      Benek drobnoziarnisty niebieski + z rossmana =mieszamy, wybieramy nieczystości codziennie, dosypujemy, po ok. 10 dniach wymieniamy całkiem i myjemy kuwetę. Dwa opakowania (5l/chyba 8l benek)starczają nam na ok 3 tygodnie
    • ganesza Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 20:04
      ja używam Pigwy, drewniany. mam dwie kuwety: pustą, nic w niej nie ma - na poważniejsze sprawy (na początku była symboliczna ilość żwirku - koty jakoś same wybierały, że różne potrzeby załatwia sie w róznych kuwetach. kuwety malutkie). kuwety w łazience obok kibelka. wchodzisz do łazienki, widzisz, że cos jest wyrzucasz do kibelka, czasami spłukuje woda, jak nie ma sladów nie. druga z małą ilością Pigwy (pół filiżanki), wchłania ale nie zdąży się rozpaść w proch, czyli nie pyli. wyrzucam do kibelka (na ogól raz dziennie), kuweta sucha to dosypuje nowego. myję kuwety raz w tygodniu. nic nie śmierdzi, nic się nie roznosi. jak kot przyzwyczajony do kuwety mozna wrzucic drobno poszarpaną, pogniecioną wyborczą lub dwa listki recznika papierowego, tez poszarpanego. wchodzisz do łazienki, kot był w kuwecie robisz to co opisane powyżej. trzy ruchy - podnieść klapę, wyrzucić zawartość kuwety i dosypć, zamknąć klapę. nic nie śmierdzi, nic się nie roznosi. Pigwa (5 litrów wystarcza na co najmniej cztery miesiące.) jak kot bardzo duzo sika to udac się do weterynarza bo to znaczy, że coś złego się dzieje z nerkami. bo jak się to przegapi i problem się ujawni, bo inne oznaki, na ogół jest juz za późno na dobre leczenie. mój 18-letni kot, którego już nie ma, przez połowę swego życia walczył bardzo skutecznie z ciężką chorobą nerek (jak mi po kilku latach powiedział weterynarz, z nerkami w takim stanie kot średnio żyje dwa lata) ale przy nim worek pigwy starczał max. na trzy tygodnie.
      aha, jak dla mnie inne drewniane żwirki strasznie śmierdziały i/lub pyliły.
      i cos jeszcze. jak ktos ma małego/młodego kotka to na początek jak najdrobniejszy żwirek lub wyborcza, bo taki drewniany, czy inny gruby jest za ostry dla delikatnych kocich stópek. i kotek stara się omijać kuwetę.
      • montechristo4 Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 20:33
        przepraszam, ale nie uwierzę, że przy normalnym funkcjonowaniu i wychodzeniu do pracy jesteś w stanie wyłapać, kiedy kot się załatwia i natychmiast zareagować.
        W innym przypadku - wybacz - ale śmierdzi. Moja ciotka nie używa żwirku, 2 koty leją do pustych kuwet i smród w domu ma niesamowity.
        Jak mnie nie ma w domu ładnych kilka godzin i koty zagrzebią kupy w silikonie, to zapachu nie ma.
    • sadosia75 Re: kociary - kwestia żwiru 28.11.12, 20:09
      Nie wyłamuję się z grona Benkowych. Dodatkowo od czasu do czasu lidlowy żwirek coshida. obydwa bardzo dobrze tolerowane przez moje koty.
    • mw144 Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 08:35
      Skoro gliniasta górka przykleja się do kuwety, to znaczy, że warstwa żwiru jest zbyt cienka. Też miałam ten problem, zaczęłam sypać więcej żwiru ( o kilka cm więcej) i wtedy zbryla się na powierzchni, wtedy łatwo bryłki usunąć.
      • noname2002 Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 09:20
        Skoro gliniasta górka przykleja się do kuwety, to znaczy, że warstwa żwiru jest
        > zbyt cienka. Też miałam ten problem, zaczęłam sypać więcej żwiru ( o kilka cm
        > więcej) i wtedy zbryla się na powierzchni, wtedy łatwo bryłki usunąć

        Popieram, z tym ze tanie zwirki bentonitowe (np tesco za 5zl) zbrylaja sie po jednym dniu bez wzgledu na grubosc warstwy. Uzywam najtanszego Benka albo Hiltona o najdrobniejszych ziarenkach, przy dwoch kotach zuzywam jedno opakowanie w ciagu dwoch tygodni.
        • swiecaca Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 09:39
          tez miałam takie podejrzenie że może za mało żwiru sypiemy, spórbuję wiecej, dzięki
          • morgen_stern Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 10:08
            Syp grubo, powinno być lepiej. Kot tez lubi sobie w tym żwirku pogrzebać.
            Używam Cat's Best Eco Plus, tego grubego dla kotów długowłosych, mniej się nosi, zresztą jestem wielką fanką Besta. Kupuję zestaw 4 x po 10 litrów, na dwa koty starcza na ok. pół roku.
            • seniorita_24 Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 10:24
              Benek, Hilton i Krakvetowski żwirek bentonitowy, zbrylający, kompaktowy. Sypię dużo, sprzątam codziennie a całość wyrzucam jak się zanieczyści.
            • yenna_m Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 14:27
              to samo
              plus cat's best zbylający
    • jopowa Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 10:56
      nalepiej jak kotek sie zalatwia na dworze
      • redheadfreaq Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 14:30
        Koty mojego ojca uwielbiały zostawiać niespodzianki w tunelu foliowym sąsiada. Właściciel warzyw był "zachwycony" tongue_out
        • charlottesometimes1 Re: kociary - kwestia żwiru 29.11.12, 15:43
          Trzy wymagające koty, w tym dwa młode. Sprawdził się tylko silikonowy, niestety drogi (muszę zmieniać co 4-5 dni, mimo że sypię cały), bo jest potem tak brudny, ze paskudy załatwiają się poza kuwetą. Kupuję na all - 8 sztuk za 109 zł. ( z przesyłką). Raz zamówiłam z niemieckiego sklepu zoologicznego, bo skusiła mnie "chłonnośc xxl", ale efekt był ten sam, więc nie warto. Te koty mam dopiero od 3 msc-y, ale jak wcześniej miewałam koty (czasem 3-4), to pamiętam, że najgorzej wspominam te zbrylające piaski - glina, którą trudno domyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka