Dodaj do ulubionych

Polka, nie matka

10.12.12, 13:18
Duży tekst w "Polityce" na temat decyzji (nie)prokreacyjnych Polek, trafny i bardzo smutny. "Są córkami Matek Polek" - jest podawane jako jedna z przyczyn niechęci dzisiejszych 25+ latek do związków i dzieci. "Obserwowały latami swoje rodzicielki, styrane na dwóch etatach - tym pierwszym zawodowym, a drugim domowym, zmęczone, przeeksploatowane". "Ich córki nie chcą widzieć siebie w takim położeniu".
Cytaty przepisałam.
Bolesne acz prawdziwe.
Ile córek obecnych ematek w przyszłości powie, że napatrzyły się na matkę padającą na twarz, żeby wszystko ogarnąć i że dziękują serdecznie za taki model?
Obserwuj wątek
    • pade Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:23
      Ja.
      I na poczatku męża próbowałam tak, jak moja mama, wszystko perfekcyjnie ogarniać.
      Przypłaciłam to nerwicą, kompleksami i bóg wie, czym jeszcze.
      Całe szczęście, przeszło mismile
      • pade Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:24
        ranyyy, nie męża, tylko małżeństwabig_grin

        • morgen_stern Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:28
          W sumie na jedno wychodzi wink
          Ja się też napatrzyłam, choć mój ojciec jak na ówczesne standardy i tak dużo w domu robił - i ugotował, i odkurzył, i kuchnię wysprzątał. Ale tak naprawdę 70% robiła matka, oczywiście jednocześnie pracując. Nie widywałam jej odpoczywającej zbyt często, ojca z gazetą czy książką - owszem.
          • pade Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:46
            Mój tato też hmm, właściwie nie "pomagał" a wykowywał masę domowych obowiązków. Nawet ciasta z mamą piekł, a do tego potrafił wszystko w domu naprawić, położyć podłogi, instalację elektryczną itd, itd. Mimo to, moja mama zawsze coś robiła, nawet nie wiem co, cokolwiek, ale nie umiała odpoczywać. No i ja mam to samo, ale dzielnie z tym walczęsmile
            • ilonka001988 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:18
              W moim rodzinnym domu podział obowiązków był dość tradycyjny, ale dziwi mnie trochę obrazek że matka przy garach a ojciec przed telewizorem. Owszem, mama stała przy garach, ale tata też wiecznie coś robił, remontował, naprawiał, stykał - nie pamiętam go przed telewizorem, no chyba że z mamą późnym wieczorem tongue_out
    • brak.polskich.liter Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:34
      Zakladajac, ze dzieki powszechnosci antykoncepcji rodzicielstwo jest wyborem, a nie skutkiem ubocznym bzykania i to, ze wiekszosc populacji jednak nie ma tendencji masochistycznych, to ja sie trendowi, ktory opisujesz absolutnie nie dziwie. Jesli jakas aktywnosc kojarzy sie z orka na ugorze wzglednie chodzeniem w kieracie (nie wnikajac, czy zasadnie i czy nie ma innych opcji do wyboru), to sie tego unika.

      Osobiscie wolalabym odgryzc sobie leb, niz doginac na kilku etatach i jeszcze zbierac kopy za to, ze nie dosc perfekcyjnie/wydajnie pracuje i smiem od czasu do czasu czegos chciec (np. snu dluzszego, ni 6-7 godzin).
      • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:47
        "Polityka" opisała, ja podrzucam, bo temat dobry.
        O przymusie bycia perfekcyjną i terrorach na paru polach jednocześnie, też jest w tekście, hasło zniechęcone prymuski .
      • noname2002 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:14
        Podobno dorosly czlowiek powinien sie wstydzic, jesli sypia wiecej niz 5-6 godzin tongue_out
        forum.gazeta.pl/forum/w,24087,140192279,140299662,Re_A_na_sam_koniec_napisze_.html
    • babsee Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:36
      Sranie w banie.Ze tak powiem
      Mit Matki Polki niewiele ma do rzeczy(takie jest moje zdanie). Dzis po prostu kobiety są :wygodne i nastawione egoistycznie na zaspokajanie siebie, swoich zachcianek,nieskore do poświecen, do wyrzeczen w imie macierzynstwa albo:bardziej swiadome tego, ze nie trzeba miec 2 dzieci, wystarczy jedno, w ogole nie trzeba miec dzieci i nie jest sie dziwadłem.

      Obserwuje pokolenie 23-25 latek, ktore mysla o tym jakie auto kupic(albo wymienic na inny model), jakis staż zagraniczny podjąc,gdzie sie zabawic, gdzie pojechac na narty,Sa zdecydowanie inne, niż ja w ich wieku-niż zdecydowana wiekszosc kolezanek z klasy, czy na studiach.
      • morgen_stern Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:40
        Cóż, ty w ich wieku raczej nie kupowałaś samochodu ani nie jechałaś na staż za granicę, nespa? Zadziwiający jest ten pęd do rzucania kobietom w twarz egoizmu i wygodnictwa gdy tylko zaprotestują przeciwko zapieprzaniu na dwóch etatach na kursie praca-dom.
        • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:52
          > Cóż, ty w ich wieku raczej nie kupowałaś samochodu ani nie jechałaś na staż za granicę

          Ja akurat w wieku 25 lat miałam perspektywę współpracy naukowej z zagranicznym uniwersytetem, ale założenie rodziny uznałam za opcję znacznie bardziej ekscytującą. Na samochodzie nie zależało mi nigdy.
        • babsee Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:41
          Oj nieprawda.W 4 klasie Liceum dzieki wspolpracy z niemieckim Liceum mialam propozycje studiowania na tamtejszym uniwerku.Alem zakochana na skrzydlach wracala i propoyzje odrzucila.W na 3 roku studiow dostalam cudowną propoyzcje pracy, ktorą odrzucilam, wlasnie ze względu na planowane rodzicielstwo.
          • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:34
            A bo to taki stereotyp panuje, że 20-25 lat temu ludzie nie mieli żadnych życiowych opcji prócz klepania dzieci tongue_out
            • laquinta Re: Polka, nie matka 11.12.12, 03:02
              echtom napisała:

              A bo to taki stereotyp panuje, że 20-25 lat temu ludzie nie mieli żadnych życio
              > wych opcji prócz klepania dzieci tongue_out

              No, i pacierzy....smile))
      • kolpik124 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:42
        Sporo w tym racji. Rośnie nam pokolenie dużych mentalnych niuń-lecalistek w wieku ok. 30.

        Między urobioną i zaszarganą Matką-Polską a "samorealizującymi się i wyzwolonymi" tzw. "nowoczesnymi" kobietami jest naprawdę sporo innych możliwości.
        • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:20
          moja tesciowa zarzuca kobietom z jednym dzieckiem i nie robiącym przetworów, nie prasujacych mezowi koszuli wygodnictwo

          i rzuca takie- a bo kiedys to kobiety były bardziej pracowite, bo o męża zadbały, wszysko same zrobiły

          az mi sie wtedy cisnie na usta- a moze byly wiekszymi frajerkami?suspicious
          • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:24
            aneta-skarpeta napisała:

            bo o męża zadbały


            tesciowa Twoja uwaza najwyrazniej, ze maz to dziecko jaki sam sie nie ogarnie ( jeeezu). Ciekawe czy jej maz o nia dbal rowniez...
            • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:29
              Mąż był i to cała jego rola. Jak nie pił, nie palił, nie bił i pensję przynosił to był - dla matek obecnych 30+ latek - dobry mąż.
              • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:32
                Chyba dla każdej kobiety taki mąż to skarb.
                • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:45
                  tylko, zeby jeszcze do tego nie mówił za dużotongue_out
                  • nutka07 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:57
                    I byl dobry w lozku wink
                    • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:27
                      a jak jest kiepski, to musi byc wyrozumiały ( dot. kochanka)wink
                • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:57
                  za malo. Ktos musi zrobic smieci...
            • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:44
              princesswhitewolf napisała:

              > aneta-skarpeta napisała:
              >
              > bo o męża zadbały

              >
              > tesciowa Twoja uwaza najwyrazniej, ze maz to dziecko jaki sam sie nie ogarnie (
              > jeeezu). Ciekawe czy jej maz o nia dbal rowniez...

              ja mam bardzo dobre kontakty z tesciową, choc swiatopogladowo nam bardzo daleko

              i ona uwaza, ze mam
              a szczescie, że mój maż sie garnie
              b. jestem przebiegła i cwana zyciowo, ze umiem sobie go ustawic
              i czasem tylko ubolewa, że się nad nim nie litujęwink

              natomiast u nich w domu jest tak, że mąż to Pan i władca- co prawda on dba o materialne zaspokojenie potrzeb rodziny, robi ciezkie remonty etc, ale np w niedziele nie zrobi nic, herbaty, prania nie zrobi
              jak tesciowa wyjezdza do sanatorium to musi mu nagotowac, bo on inaczej umrze z głodu

              i widzę cos jeszcze, czego nie ma mój mąz ( ale to o tym pozniej)
              skoro jemu nie potrzeba to jej tez nie trzeba- np wakacji. on nie czuje potrzeby wyjezdzania na wczasy, a tesciowa i owszem. wyjezdzali? nie. sama wyjezdzała? nie, bo bedzie mu przykro

              moj mąz natomiast tego wszystkiego nie cierpi u swojego ojca, i wychodzi z załozenia, ze jest bardzije nowoczesny od ojca, stad wg tesciowej wygrałam los na loterii

              ale zeby było po równo, to uwaza, ze jej syn tez wygrał los, bo ja tak go ładnie ogarnęłam- ona nie rozumie, ze facet sam sie moze ogarnąc- moze co najwyzej bez baby zemrzeć;D
              • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:46
                ja mam bardzo dobre kontakty z tesciową, choc swiatopogladowo nam bardzo daleko

                nie martw sie. Moja tesciowa tez ma kosmiczne poglady. Toleruje ja bo co bede 70latke denerwowac 21 wiekiemsmile

                np wakacji. on nie czuje potrzeb
                > y wyjezdzania na wczasy, a tesciowa i owszem. wyjezdzali? nie. sama wyjezdzała?
                > nie, bo bedzie mu przykro


                oo to jak moj chlop, tez nie lubi wyjazdow. No ale ja go systematycznie co roku terroryzuje o te wakacje wiec nie ma wyboru.
                • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:52
                  no własnie ona go nie terroryzuje tylko godzi się

                  no ale w sumie mogłaby pojechac sama- ma samotną sąsiadkę-przyjaciółkę, a tamta chetna

                  ale wtedy mężowi bedzie przykro

                  moim zdaniem u tescia wynika to z kompleksów, w domu jest bardzo pewny, lekko złosliwy, baby są głupie z zsaday, a on najmądrzejszy na swiecie

                  jak to prosty facet z mega ego zna się na polityce, gospodarce, dla niego wszystko jest proste i łatwe, wszyscy to złodzieje, a on by zaprowadził porządek
                  wszyscy go chca sledzic, podgladac i lustrować, dlatego nie ma internetu, kablówka go OSZUKUJE, kazdy chce go okraść i podsłuchac, wiec enigmatycznie wypowiada się przez telefon

                  przeciez wiadomo, że dla służb jest bardzo ważne to co Heniek z Pierdziszewa mówi do synawink

                  no ale to u siebie

                  wobec mnie ma ogromny respekt i jest w rozmowach ze mna mocno wywazony

                  natomiast boi sie pojecahc w swiat bo nie bedzie wiedział jak sie zachowac etc

                  a na swoim podwórku jest Panem
                  • wies-baden Re: Polka, nie matka 10.12.12, 16:25
                    Dawno nikt mnie tak nie rozbawiła...to mówisz, że Heniek z P. jest taki czujny?
                  • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:45
                    > no ale w sumie mogłaby pojechac sama- ma samotną sąsiadkę-przyjaciółkę, a tamta
                    > chetna

                    Moja ciocia i wujek, roczniki bliżej I niż II wojny, mieli taki układ. Wujek nie znosił podróżować, ciocia uwielbiała, więc on jako fan tenisa oglądał w czerwcu wszystkie mecze Wimbledonu, a ona w tym czasie wyjeżdżała na wczasy z przyjaciółką.
                    • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 11.12.12, 15:50
                      i w sumie to rozumiem

                      jak naprawdę ktos nie znosi to niech nie broni drugiemu
                  • laquinta Re: Polka, nie matka 11.12.12, 02:59
                    Jesu, ale sie usmialam...nieeeemoooooge...smile)))
        • madzioreck Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:05
          > Między urobioną i zaszarganą Matką-Polską a "samorealizującymi się i wyzwolonym
          > i" tzw. "nowoczesnymi" kobietami jest naprawdę sporo innych możliwości.

          Tak, i szkoda, że mało kto je widzi. Albo umęczona matka-polka, albo bezdzietna zimna franca wybierająca karierę i górę forsy + full przyjemności zamiast dzieci.

          A u mnie nie ma żadnego zamiast. Ani dzieci, ani kariery, ani jedno ani drugie nie jest mi potrzebne do szczęścia, drugie mi wręcz zawadzało i nie dawało normalnie żyć. Żyję sobie po cichutku i spokojnie, mam czas dla siebie i męża, nie chodzę styrana, tak mi dobrze.
      • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:42
        To jedna z wielu przyczyn. Inne podane to m.in.: epidemia zbyt późno diagnozowanej niepłodności, brak facetów chętnych na związek i dzieci, ryzyko biedy.
        Nie chodzi o mit tylko o wzorce z domku rodzinnego. Laski nie chcą powielić losu własnych matek.
        W wieku 23-25 lat myślałam o wszystkim tylko nie o dzieciach. Dzieci były wykluczone.
        • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:54
          o, to ja wprost przeciwnie. w wieku 20-23 lat tak bardzo chciałam już wyjść za mąż i urodzić dziecko, że wydawało mi się, że to ostatni moment. moim marzeniem było zostać idealną matką i żoną.
          jako, że mój ówczesny partner nie podzielał moich pragnień i twierdził, że to za wcześnie, postanowiłam mu zrobić na złość, oraz wszystkim innym i nastawiłam się do zycia baaardzo egoistycznie i hedonistycznie.

          dziś pozostaje mi jedynie podziękować tamtemu chłopakowi za obstawanie murem przy swojej wizji "bycia razem", a sobie za pożegnanie się z nim raz na zawsze. do dziś nota bene jest dla niego "za wcześnie" i żadna kandydatka nie spełnia oczekiwan jego i jego samotnej matki...

          i tak myślę, że te dziewczyny, które tak dziś wypierają pragnienie bycia matką i żoną, podążają po prostu za głupią modą i tyle. choć nie twierdzę, że nie ma kobiet, które naprawdę macierzynstwa nie pragną.
          • kolpik124 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:05
            No właśnie, nie wszyscy marzą o dzieciach w okolicach 30 i więcej, podróżowaniu dookoła świata ćpaniu i piciu czyli tzw. klubbingu oraz innej "samorealizacji".

            Czy to jest jedynie słuszna opcja? A co z tym co marzą o wczesnym małżeństwie, dzieciach, rodzinie, stabilnym o poukładanym domu? Czy ich marzenia są w czymkolwiek gorsze? Tylko dlatego, ze nie są trendi i nie takie jakie lansują WO czy inne "postępowe" media?
        • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:59
          I jakoś ta przyczyna, którą wyeksponowałaś, wydaje mi się najbardziej naciągana. Bardziej mnie przekonuje brak odpowiedniego faceta i niestabilny rynek pracy. A późno diagnozowana niepłodność to tylko skutek późno podjętej decyzji o dziecku.
          • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:04
            Bo te inne są eksponowane do wyrzygu, a to nie jest forum ekonomiczne tylko ematka.

            Inne przyczyny wymienione: tradycyjne wartości, które opóźniają decyzję o rozwodzie. Kiedyś na wtórny rynek matrymonialny trafiali ludzie często przed 30-tką (bo brali ślub mając 22 lata i rozwodzili się po 5 latach pożycia), a teraz terapie/mediacje/wiara i trafiają jako 40-latkowie i nie mają więcej dzieci.
      • maggorlo Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:57
        babsee napisała:

        > Sranie w banie.Ze tak powiem


        To nie jest "Sranie w banie" tylko jedna z przyczyn wszystkiego co piszesz dalej wink
      • wjw2 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:02
        Cóż, ja w wieku 23-25 lat "poznawałam smaki życia", to był rozkwit mojego życia towarzysko-imprezowego. Przeszło mi około 30-stkismile.
        W ów czas ostatnią rzeczą o jakiej myślałam był stały związek, małżeństwo i dziecko.

        Moja mama z tych "tyrajacych" na dwóch etatach.
        Zatem w moim przypadku potwierdza sieteza Triss.





      • sumire Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:04
        ale kiedy one mają być wygodne i nastawione egoistycznie, jeśli nie między 20. a 30. rokiem życia? nasłuchają się jeszcze wystarczająco dużo o tym, co powinny, co im wypada, a czego nie, a prędzej czy później pewnie zdecydują się na macierzyństwo i tak. minęły już czasy, gdy kobieta szła na studia, żeby znaleźć męża i prosto z życia uczelnianego przechodziła w bycie żoną i matką, a osobiste marzenia i plany odwieszała na kołek.
      • araceli Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:35
        babsee napisała:
        > Mit Matki Polki niewiele ma do rzeczy(takie jest moje zdanie). Dzis po prostu k
        > obiety są :wygodne i nastawione egoistycznie na zaspokajanie siebie, swoich zac
        > hcianek,nieskore do poświecen, do wyrzeczen w imie macierzynstwa albo:bardziej
        > swiadome tego, ze nie trzeba miec 2 dzieci, wystarczy jedno, w ogole nie trzeba
        > miec dzieci i nie jest sie dziwadłem.
        >
        > Obserwuje pokolenie 23-25 latek, ktore mysla o tym jakie auto kupic(albo wymien
        > ic na inny model), jakis staż zagraniczny podjąc,gdzie sie zabawic, gdzie pojec
        > hac na narty,Sa zdecydowanie inne, niż ja w ich wieku-niż zdecydowana wiekszosc
        > kolezanek z klasy, czy na studiach.

        No właśnie - a zastawiałaś się DLACZEGO są inne? Czy dopadł Cię już wiek w którym mówi się 'ta dzisiejsza młodzież'? wink

        Są inne bo widzą na przykładzie własnych matek, że ta osławiona 'skłonność do poświęceń i wyrzeczeń' nie daje wiele więcej w życiu niż kop w 4 litery.
      • maugorzata2008 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 16:32
        Ja jestem bezdzietna z wyboru i nie ma to nic wspólnego z żadnym z powszechnie wymienianych powodów. Nie jestem hedonistką, nie mam żadnej potrzebny "bawić się", mogłabym obejść się bez podróżowania, moja kariera wiele by z powodu dziecka nie ucierpiała, mąż pewnie zajął by się dzieckiem więcej niż ja (tak przynajmniej mamy ustalone "jakby co") i nawet pieniędzy mi nie szkoda. Ja najzwyczajniej w świecie nie cierpię dzieci i nie wyobrażam sobie mieszkać z dzieckiem pod jednym dachem.
        Nigdy nie lubiłam dzieci, ale zawsze mi mówili "młoda jesteś, jeszcze będziesz chciała" i to nade mną wisiało jak gilotyna do końcowych lat studiów mniej wiecej. Nie macie pojęcia jaka to ulga była w pewnym momencie zdać sobie sprawę, że ja wcale nie muszę. Niektórzy dojrzewają do tego, żeby mieć dzieci, ja dojrzałam w końcu do tego, żeby powiedzieć "nie będę mieć dzieci".

        Acha, dla ludzi, którzy dzieci nie lubią i nie chcą mieć gadanie "swoje pokochasz", to mniej więcej jak "zobaczysz, jak cię wójek Staszek zgwałci, to ci się jeszcze spodoba". To tak, jakbyście się zastanawiali, czy kogoś przekonywać.
        • z_lasu Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:22
          > Acha, dla ludzi, którzy dzieci nie lubią i nie chcą mieć gadanie "swoje pokochasz", to mniej
          > więcej jak "zobaczysz, jak cię wójek Staszek zgwałci, to ci się jeszcze spodoba".

          Boskie! Proszę o zgodę na sygnaturkę smile
          • maugorzata2008 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 13:31
            > Boskie! Proszę o zgodę na sygnaturkę smile
            Nie krępuj się.
    • lelija05 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:40
      Czy to zawsze tak było, czy to tendencja ostatnich lat, by do wszystkiego sobie teorię dorabiać? Nie chcę, nie lubię, nie muszę bo: ....
      • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:43
        Ujemny przyrost naturalny i trendy demograficzne są udokumentowane, nie trzeba do nich teorii dorabiać, można natomiast szukać przyczyn.
        • lelija05 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:54
          Chodzi mi o to, że prozaiczne powody, często są tłumaczone wpływem osób trzecich.
          A przyczyna może być banalna, jak np w opisywanym przypadku braku chęci bycia matką, ot wygoda, oraz wybór życia bardziej rozrywkowego.
          Znam takie osoby, ich rodzeństwo posiada potomstwo, one wolą podróżować, kupować, bawić się.
          I tyle.
          • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:00
            Ależ wpływ osób trzecich istnieje i nie da się go pominąć.
            Nieatrakcyjny wzorzec z domu rodzinnego i otoczenia jak najbardziej może mieć wpływ. Skoro rodzina ma wpływ na zaistnienie całej grupy ludzi DDA, to ma prawo też mieć wpływ na decyzje prokreacyjne. No i facet (brak faceta) chętnego do małżeństwa i dzieci to też wpływ osób trzecich. D
            • lelija05 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:05
              Oczywiście, nawet kiedyś założyłam o tym wątek.
              Ale w niektórych przypadkach nie można demonizować.
            • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:20
              > Nieatrakcyjny wzorzec z domu rodzinnego i otoczenia jak najbardziej może mieć wpływ.

              U mnie zadziałało akurat w przeciwnym kierunku. Wzorzec mamy, która w wieku 38 lat zafundowała sobie jedno dziecko i pełnoetatową gosposię na 20 lat, a sama po pracy kładła się na kanapie i czytała książki, zmotywował mnie do odważnych decyzji życiowych i prokreacyjnych wink
          • araceli Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:39
            lelija05 napisała:
            > A przyczyna może być banalna, jak np w opisywanym przypadku braku chęci bycia m
            > atką, ot wygoda, oraz wybór życia bardziej rozrywkowego.

            Ale to nie jest przyczyna - to jest powód. 'Brak chęci' z czegoś wynika i jeżeli jest zjawiskiem tak powszechnym jak obecnie to zapewne i przyczyna jest wspólna.
    • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:48
      ale czy nie ma w tym hipokryzji?
      bo zakładając, że te styrane matki polki padają na twarz po całym dniu łączenia etatu domowego i pracowego i są za to krytykowane między innymi przez swoje osobiste dzieci, to dlaczego w takim razie szanujące siebie kobiety, które decydują się odpuścić i podjąć li i jedynie pracę w domu, spotykają się z jeszcze większa krytyką???

      czy mamy przez to rozumieć, że jak się łączy macierzyństwo i opiekę nad domem z pracą zawodową, to nagle to macierzyństwo i praca w domu rośnie do niewiarygodnych rozmiarów, trudów i znoju, ale jak kobieta "siedzi" w domu, to jej praca nie jest już pracą, tylko "siedzeniem".

      bo wg mnie to jakaś przesada z tym tyraniem na dwóch etatach, chyba że pracuje się po 12 godzin dziennie fizycznie, a w domu ma się piątkę małych dzieci do ogarnięcia.

      nie przypominam sobie, żeby moja mama padała na pysk. a pracowała od kiedy mój młodszy brat skończył trzy lata i poszedł do przedszkola. fakt, nie mieliśmy domu, tylko dwupokojowe mieszkanie, więc pewnie też tego "ogarniania" było mniej. miała czas na spacer z nami po pracy, na czytanie nam książek itp. itd.
      jak tylko okazało się, że np. umiem zmywać naczynia, albo ścierać kurze, wykorzystywała to i angażowała mnie i tatę do drobnych prac domowych.

      ale osobiście również nie doświadczyłam przesadnego "urobienia" dwoma etatami, po powrocie z macierzyńskiego do pracy. jak się nie przebywa cały dzien w domu, to i bałagan się sam z siebie nie robiwink
      poza tym jest się wtedy bardziej zorganizowanym - matki siedzące w domu z dziećmi są wg mnie specjalistkami od marnotrawienia czasu i mówię to z własnego doświadczenia (mam dużą dozę samoświadomości) oraz obserwując koleżanki, które wiecznie są zmęczone, nie mają chwili dla siebie (to nic, że pół dnia siedza na fejsie, albo forum) i wiecznie narzekają, jak to mają ciężko w tym domu.

      podsumowując - jak dla mnie kolejny artykuł o niczym tak naprawdę.
      • morgen_stern Re: Polka, nie matka 10.12.12, 13:56
        A czytałaś go?
        • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:05
          Yyy też chciałam zapytać. Wybrałam malutki fragmencik obszernego tekstu.
          • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:18
            nie, bo nie mam polityki, a na stronie polityki tekstu nie widzę.
            nie sądzę również, żeby większość wypowiadających się w tym watku miała z artykułem styczność.
            odniosłam się do cytatów, podanych w pierwszym poście.
            • morgen_stern Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:33
              To jak możesz pisać, że cały artykuł jest o niczym? smile
              • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:49
                na podstawie cytatów i wywnioskowanej tematyki?...
                no chyba, że triss wybrała cytaty najmniej oddające sens artykułu?
                • morgen_stern Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:53
                  Niemniej byłabym ostrożna w ocenianiu CAŁEGO artykułu po kilku cytatach koleżanki z forum.
                  • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:59
                    chętnie naprawde chętnie odniosłabym się do całego artykułu, gdyby koleżanka była tak łaskawa i go zalinkowała...
                    a tak traktuję cytaty jako próbkę artykułu i na podstawie tego wnoszę, że jest to kolejny wyssany z czterech liter, bo już nawet nie z palca bełkot o pupie maryni.
                    • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:04
                      Morgenka chyba dawno chyba chłopa (ani kota) nie miała sad
                      • pade Re: Polka, nie matka 11.12.12, 12:41
                        świnia z Ciebie gazeta
      • jamesonwhiskey Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:20
        > bo zakładając, że te styrane matki polki padają na twarz po całym dniu łączenia
        > etatu domowego i pracowego i są za to krytykowane międ


        polowa kobiet wogule nie pracuje
        sporo w jakichs uzedach gdzie padanie na twarz wiaze sie z siedzeniem na dupie i piciu kawy
        takze nie rob scen z tym wielkim posiwceniem i umeczneim
        • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:21
          weź moze przeczytaj moją całą wypowiedź, a potem cytuj, co?
          toć piszę, przecież, że wg mnie to jakiś chory obraz.
    • lilly_about Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:04
      No to ja powiem przewrotnie: nie zauważyłam niechęci dzisiejszych 25-latków do związków i dzieci. Moja matka nie padała na pysk, ja też nie padam mimo łączenia pracy i domu.
    • ilonka001988 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:10
      Nie uważam moją matkę za jakąś bardzo nieszczęśliwą, wręcz przeciwnie, małżeństwo moich rodziców też jest udane... ale nie można zaprzeczyć że było im cholernie ciężko z bardzo wielu powodów których ja jestem w stanie uniknąć. Oni w wieku 45 lat są potwornie zmęczeni a ja w ich wieku mam nadzieję na mniejsze zmęczenie materiału.

      Zawodówka, ciężka praca ojca w kopalni od 18 roku życia, mama domowy kierat i kombinowanie jak tu wymyśleć obiady na cały miesiąc żeby z torbami nie pójść (ach te cudowne lata 90..), konsekwencje posiadania pierwszego dziecka w wieku 20 lat - nie żeby wpadka, po prostu, kończyło się szkołę, szło do pracy, brało ślub i robiło dzieci. Nikt nie rozkminiał czy jest gotowy psychicznie czy nie. A w innych rodzinach jeszcze gorzej, jeszcze biedniej, alkoholizm ojców w ilościach porażąjących i tak dalej...

      Tak więc... nic dziwnego że sama tego kieratu nie chcę sobie zrobić na własne życzenie. W końcu moja mama miała lepiej niż moja babcia co w siódmym miesiącu prowadziła kilkanaście kilometrów krowy na jarmark, a prababce dzieci umierały przy piersi na najprostsze choroby... i tak dalej... ciekawe w czym lepiej będzie miała moja potencjalna córka smile
    • guderianka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:14
      szczerze? nie znam osobiście ani jednej takiej kobiety. ba-osobiście znam tylko jedną bezdzietną -póki co -32 latkę-która póki co uczy się, zmienia pracę, dużo podróżuje (niedawno wróciła np. z Tajlandii)-na dziecko póki co nie ma miejsca
      Poza tym-znam same młode matki, zadowolone ze swego macierzyństwa i pełnionej roli
      • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:30
        szczerze? nie znam osobiście ani jednej takiej kobiety. ba-osobiście znam tylko jedną bezdzietną -póki co -32 latkę-która póki co uczy się, zmienia pracę, dużo podróżuje (niedawno wróciła np. z Tajlandii)-na dziecko póki co nie ma miejsc

        no to dziwne bo ja znam dziesiatki samotnych kobiet albo w zwiazkach nierokujacych na dziecko ze wzgl na beznadziejnego faceta. W sumie bardzo malo znam normalnych malzenstw z dziecmi.
        Owszem rozwijaja sie zawodowo, wyjezdzaja i desperacko szukaja ojca dla swoich dzieci co nie jest latwe. Wiekszosc bardzo by chciala sie rozmnozyc.
        • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:32
          Może są brzydkie?
          • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:36
            Niekoniecznie. Inwestowały w siebie, rozwój, pracę etc. długo i chcą kogoś na podobnym poziomie, żeby nie taszczyć go na plecach - o tym zresztą też jest w tekście.
            • nutka07 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:05
              Wojny sa, jak najbardziej.

              Nasi na te wojny wyjezdzaja w delegacje.
              • nutka07 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:09
                Zle sie podpielam smile
          • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:43
            > Może są brzydkie?

            Latwa konkluzja ale niestety nietrafna. Brzydkie sa jak ja uncertain - zdjecia dostepne na profilu. Ooo jest tam tez druga taka na zdjeciu co ma podobny problem.


            Wlasnie te mniej atrakcyjne jakos byly od dziecka wycwanione i wiedzialy jak wyniuchac jaki facet nadaje sie na rodzine a inny nie.
            • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:45
              Takie z kolei za nadto wybrzydzają i w pewnym wieku kończą jak ich najbrzydsze z brzydkich koleżanki czyli bezchłopowo (niektóre przy odrobinie szczęścia jednak z dzieckiem).
              • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:53
                Takie z kolei za nadto wybrzydzają i w pewnym wieku kończą jak ich najbrzydsze z brzydkich koleżanki czyli bezchłopowo (niektóre przy odrobinie szczęścia jednak z dzieckiem).

                nie wybrzydzaja bo mi opowiadaja horrory o kazdym kolejnym z jakimi np. ja w zyciu za zadne skarby bym sie nie zwiazala

                Ja mysle ze pies jest pogrzebany w tym, ze czesto takie bardzo atrakcyjne i niezalezne kobiety przyciagaja pewnych siebie cwaniakow
        • guderianka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:41
          przeciez nie chodzi o samotne matki ale o kobiety , które NIE CHCA byc matkami ze wzgledu na negatywny obraz matki w rodzinnym domu, nie chodzi o te ktore chca sie mnozyc ale o te, ktore tego nie robia ze wzgledow opisanych wyzej
          • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:47
            Brawo, tej pani dziękuję za zrozumienie tekstu.
            Nie chcą powielać wzorca rodzinnego, a dzieci i mąż kojarzą im się z nieustannym kieratem, poświęcaniem się, wieloletnią i ostateczną rezygnacją z własnych potrzeb (nawet tak elementarnych jak sen i odpoczynek).
            Małżeństwo moich rodziców było udane (przynajmniej z perspektywy ojca), ale zawsze wiedziałam, że nie chcę żyć jak moja matka - z mężem wyjazdowym, zaabsorbowanym swoimi ambicjami, dyspozycyjnym dla pracy.
            • guderianka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:51
              ja tez nie chcialam i nie chce zyc jak moja matka-z jej ciagłym zmeczenie, lenistwem, sprzataniem do wyrzygu (ostatnio przeleciałam okna i zostaly smugi-i wuj z nimi- w rodzinnym domu matka robiła sprawdzanie czy nie ma smug i okna musiałam myc kilka razy uncertain),nie chciałam byc taka-i n ie jestem, jestem calkowitym przeciwienstwem i w zachowaniu i liczbie dzieci i podejściu do porządków
              • echtom Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:52
                > lenistwem, sprzataniem do wyrzygu

                Lenistwo i sprzątanie chyba się nie łączą? smile
                • guderianka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:59
                  W domu musi mieć na tip top ale
                  -nie chciało jej sie iść na spacer
                  -n ie chciało sie gdzieś wyjechać
                  -siąść do mnie i pomóc w zadaniu np. plastycznym itp
                  -nauczyć mnie gotować itp

                  teraz też musi mieć porządek na tip-tip-jest to przyjemne bo jest zawsze czysto ale nie wyjdzie z domu by coś zrobić, by przejść sie, zapisac na jakieś zajęcia itp
            • aneta-skarpeta Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:56
              ja tez mam obraz ojca aktywnego rodzinnie- ale pierdołowatego, który musi miec nad sobą kierownika

              i nie chcialam miec takiego meza, które bedzie jak dziecko we mgle, ale sama przejawiam cechy kierownicze mojej mamy

              tylko, że ja widziałam mame aktywna, mega zadbana, ktora miała czasi pieniadze na siebie, na ksiazke etc
          • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:56
            przeciez nie chodzi o samotne matki ale o kobiety , które NIE CHCA byc matkami ze wzgledu na negatywny obraz matki w rodzinnym domu, nie chodzi o te ktore chca sie mnozyc ale o te, ktore tego nie robia ze wzgledow opisanych wyzej

            o takich to ja tez nie znam. No chyba ze "jeszcze nie chce bo jestem za mloda".
    • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:17
      Ja dowiedziałam się, że dziecko (nawet zdrowe i tylko jedno) to jedna wielka męczarnia dla współczesnej kobiety gorzej niż w kamieniołomach z tego forum.
    • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:19
      W dzisiejszych czasach (znieczulenie do porodu, cc na życzenie, jednorazowe pieluchy, słoiczki dla niemowląt, pralka, zmywarka, zakupy przez internet) posiadanie zdrowego dziecka to wypoczynek.
      • kolpik124 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:22
        Opowiedz o swoich doświadczeniach w tym temacie big_grin
        • alienka20 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:13
          Ja chętnie posłucham o znieczuleniach wink. Może nie trzeba było wyjeżdżać?....
          • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:22
            W dowolnej prywatnej klinice których pełno za dodatkową opłatę masz nawet CC na życzenie z plastyką brzucha i podciągnięciem piersi od razu. Podobnie jak zdecydujesz się rodzić naturalnie - masz znieczulenie jakie tylko chcesz.
            • alienka20 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 01:57
              Ale śmiesznie gadasz big_grin... A koszta tych wygód uwzględniłeś/aś? big_grin.
      • ilonka001988 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:23
        Ale nie zapominaj o wymaganiach - jeszcze 50 lat temu jak dziecko przeżyło do wieku nastoletniego to był sukces. Dziś za takie podejście służby mają podstawy żeby dzieckiem się zainteresować.
        • 0ldjoanna Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:16
          ilonka001988 napisała:
          jeszcze 50 lat temu jak dziecko przeżyło do w
          > ieku nastoletniego to był sukces.

          Naprawdę tak było w latach 60-tych XX w.?
          • noname2002 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:49
            Naprawdę tak było w latach 60-tych XX w.?

            Wtedy sie mialo niepracujace babcie do pomocy.
            • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:53
              Ale czy zawsze? Owe babcie najczęściej były matkami wielodzietnymi i co było w sytuacji gdy dwójka ich dzieci jednocześnie oczekiwała potomstwa?
              • noname2002 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:10
                To pewnie wtedy kobieta zostawala w domu i miala jeden etat mniej. W kazdym razie pamietam, ze w latach 70, 80 pomoc babc byla bardzo rozpowszechniona. Sama bylam pod opieka babci az do zerowki, wiec nie wzruszaja mnie opowiesci jak to strasznie bylo bez pampersow i sloiczkow.
    • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:22
      Ja tam bylam bardzo chetna do zakladania rodziny w wieku kazdym, ale ILU JEST FACETOW w wieku 20-30 lat zainteresowanych zakladaniem rodziny?
      Ilu ma juz stabilizacje zawodowa tak aby mogli zalozyc ta rodzine.
      To mezczyzni sie przede wszystkim zmienili i nie chca przedwczesnych obciazen rodzina + wymagania rynku pracy.

      Kobiety o tyle sie zmienily, ze postanowily nie byc niewolnicami swojego Pana i Wladcy( praca w domu i zawodowa, a on siedzi i czyta gazete) i szukaja tak dlugo kogos odpowiedniego az znajda albo i nie.
      • kolpik124 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:29
        Zapomniałaś jeszcze napisać, że Pan i Władca pije wódkę, bije jak zupa przesolona, ma kochankę, a siedząc przy gazecie trzyma nogi w miednicy, które myje mu zona big_grin

        Naprawdę, nie wszystkie miały takie rodziny jak tu big_grin
      • ilonka001988 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:30
        Ja bym powiedziała że dużo chętnie powieliło by opisany model - żona która obskoczy w kuchni i łóżku, pan spłodzi potomka i się pochwali na rodzinnej imprezce.
        Mogę zaświadczyć, że sama spotkałam kolesi którzy wobec mnie i moich koleżanek mieli takie plany - a ja byłam wtedy jeszcze przed maturą. I wielu dopięło swego.

        • wtopek Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:37
          cóż, ja z kolei na studiach spotkałem panienki które nie mając faceta po I-II roku, zaczynały wykonywać nerwowe ruchy starając się "upolować" tegoż faceta, w miarę upływu czasu spędzonego na bezowocnym polowaniu wymagania co do faceta szybko mały...byle nie był ślepy i kulawy, najmądrzejszy być nie musiał big_grin

          były i takie co "łapały" gości na dziecko...
        • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:46
          I czy ich żony są nieszczęśliwe?
    • 18lipcowa3 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:30
      > Ile córek obecnych ematek w przyszłości powie, że napatrzyły się na matkę padaj
      > ącą na twarz, żeby wszystko ogarnąć i że dziękują serdecznie za taki model?

      Ja swojej matkie szczególni zaganianej nie pamiętam ale moja mama nie miała obsesji bardzo czystego domu ani dwudaniowych obiadów codziennie, natomiast pamiętam że zawsze miała jakieś swoje sprawy, pasje, znajomych- co nie przeszkadzało jej trzymać kontrolę nad nami oczywiście.
      Moje córki też na pewno nie powiedzą tak o mnie.
      • bi_scotti Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:48
        Artykulu nie czytalam (jak wspomniane wyzej, na internetowej stronie "Polityki" go nie widze) ale nie wydaje mi sie zeby zacywane motywy/przyczyny/skutki byly jakos specyficznie polskie odnosnie prokreacji a szczegolnie coraz mniejszej ilosci dzieci coraz pozniej rodzonych w wiekszosci developed countries. Czy sa tam jakies porownania do reszty swiata? Bo mnie sie zdaje, ze ogolnie tzw. "ludzkosc" sie pozmieniala, rowniez priorytety rodzinne, role damsko-meskie etc. etc. etc.
        • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:53
          Bo jest z ub. tygodnia w wydaniu papierowym. Tak, istnieje jeszcze prasa drukowana.uncertain
          • bi_scotti Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:57
            triss_merigold6 napisała:

            > Bo jest z ub. tygodnia w wydaniu papierowym. Tak, istnieje jeszcze prasa drukow
            > ana.uncertain

            Jak bede w polskim sklepie to gdzies po kryjomu w kacie przeczytam - obiecuje wink
            Oni to chyba potem wrzuca na website w ramach wydan archiwalnych, moze tam znajde.
            Uprzejmie tez donosze, ze czytuje prase papierowa i bardzo sobie to cenie, i mam nadzieje, ze moj Globe & Mail i The Economist, i Walrus beda jeszcze dlugo cieszyc oko prawdziwym drukiem smile
            • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:01
              pojde po dziecko do szkoły, to kupię również i się odniesę... smile
              jeśli zmienię zdanie co do bełkotu, to będę się kajać, aczkolwiek śmiem w to wątpić wink
    • tanebo Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:38
      O dziwo mężczyzn to też dotyczy. I to w zaskakujący sposób. Zauważyłyście że jakoś nie ma dziś wojen? Nic dziwnego. Ciężko dziś idiotę który zgodzi się umrzeć w bolesny sposób za jakiegoś polityka... Po pierwsze ludzie dziś mają wybór. Coś takiego jak presja społeczna dziś nie istnieje. A przynajmniej nie w takim stopniu jak choćby pokolenie wcześniej.
      • nutka07 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:12
        Wojny sa, jak najbardziej.

        Nasi na te wojny wyjezdzaja w delegacje.
    • eilian Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:45
      Cóż, ja nie powielam wzorca mojej matki, ale mam dzieci i rodzinę, bo wybrałam sobie po prostu innego męża.
      Między styraną matką polką a samorealizującą się singielką są jeszcze inne możliwości. Żeby nie żyć w kieracie nie trzeba od razu rezygnować z macierzyństwa czy małżeństwa.
      • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:54
        eilian napisała:

        > Między styraną matką polką a samorealizującą się singielką są jeszcze inne możl
        > iwości. Żeby nie żyć w kieracie nie trzeba od razu rezygnować z macierzyństwa c
        > zy małżeństwa.


        dokładnie tak, a jest typ kobiety, która niezależnie, czy jest podróżującą po całym świecie singielką, mężatką bez dzieci, czy typową matką polką, zawsze znajdzie powód do niezadowolenia.
        wymyslanie jakiś wydumanych powodów swojej aktualnej sytuacji życiowej, czy własnych wyborów jest dla mnie jakimś totalnym absurdem. jestem odpowiedzialna za moje życie i wybory i to ja decyduję, nie to czy mojej matki małżeństwo było udane, czy nie udane. (było udanesmile )
        irytuje mnie takie przerzucanie odpowiedzialności na resztę świata.
    • niuniek3 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:49
      moja Mama robila karierę, zawsze praca byla z tylu głowy.
      jednocześnie 7 ciast na swięta, wyprane dywany itp. i dwudaniuowy obiad codziennie.
      i budowala dom i bóg wie co jeszcze.
      a ojciec - nie powiem, zeby nic nie robil...ale róznica w zaangażowaniu byla kolosalna.
      kiedys to negatywnie oceniałam.
      ale z czasem, jak probowalam Mamie pomóc to nie mogłam za nią nadążyc. I tak jest do dzis.
      Przekonałam sie, ze bez sensu. Nawet jesli przygotuje wszystko na obiad ona i tak nie siedzi z nami tylko cos tam jeszcze robi w kuchni. Wiec kiedy do niej jeżdzę odpoczywam.
      I zrozumialam ojca - co byśmy nie zrobili ona i tak jest zarobiona.
      Na szczęście ja stworzylam swoj dom i nie mialam nigdy wątpliwości czy miec rodzinę.
      Ale ewidentnie moja Mama sama tak chce. NIe musi. Ja tak nie mam. No jestem perfekcjonistką. Ale nie az tak.
    • baszi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:55
      moze i prawda ale jak sie do tego maja chocby statystyki ktore mowia o tym ze polki bardzo chetnie rodza dzieci na wyspach czy w ogole za granica, tam standard to 2 lub 3 dzieci i podejrzewam ze wiekszosc z nich ma wlasnie matki polki
      • triss_merigold6 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 14:57
        Bo mają bezpieczeństwo socjalne?
        • baszi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:12
          no wlasnie wiec moze jednak to nie obraz tyrajacej matki polki a to socjalne bezpieczenstwo jest glownym powodem, przynajmniej w poczatkowym okresie po urodzeniu dziecka bo potem to jednak wiekszosc kobiet musi wrocic do pracy i ciagnac dwa etaty nawet przy zalozeniu ze ojciec etat domowy tez ciagnie.
          • cherry.coke Re: Polka, nie matka 10.12.12, 16:23
            baszi napisała:

            > no wlasnie wiec moze jednak to nie obraz tyrajacej matki polki a to socjalne be
            > zpieczenstwo jest glownym powodem, przynajmniej w poczatkowym okresie po urodze
            > niu dziecka bo potem to jednak wiekszosc kobiet musi wrocic do pracy i ciagnac
            > dwa etaty nawet przy zalozeniu ze ojciec etat domowy tez ciagnie.

            Ale to sie nie wyklucza. Na wyspach ma sie inne wzorce macierzynstwa, "Matka Polka", "baba gieroj" i kierat troche nikna w oddali. Ten czynnik mocno slabnie, a dzialaja czynniki pozytywne w postaci pozytywnych wzorcow macierzynstwa, podejscia panstwa, godnych zarobkow, niepotepiania za byleco itp.
      • princess_yo_yo Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:33
        na wyspach to chetnie i wielodzietnie rodza te polki ktore maja niskie zarobki i dziecko jest efektywnie dodatkowym zrodlem dochodu dla rodziny a macierzynski nie oznacza spadku zarobkow.
        w przypadku zarobkow pozwyzej sredniej dziecko to bardzo duzy wysilek finansowy i czasowy, a oczekiwania rosna bo trzeba myslec o dobrej szkole i przyszlosci.
        opiewany na ematce system socjalny w uk promuje children in the gutter, i wcale nie daje im szansy zeby stamtad wyjsc wyzej wiec troche realizmu proponuje.
    • dziennik-niecodziennik Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:06
      moja to raczej nie powie... smile
    • nutka07 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:07
      Akurat ten temat jest mi obcy.

      Mozna gdzies to przeczytac w internecie?
    • madzioreck Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:13
      "Są córkami Matek Polek" - jest podawane jako jedna z przyczyn nie
      > chęci dzisiejszych 25+ latek do związków i dzieci. "Obserwowały latami swoje ro
      > dzicielki, styrane na dwóch etatach - tym pierwszym zawodowym, a drugim domowym
      > , zmęczone, przeeksploatowane". "Ich córki nie chcą widzieć siebie w takim poło
      > żeniu".
      > Cytaty przepisałam.
      > Bolesne acz prawdziwe.

      Prawdziwie albo i nie. Albo nie w każdym przypadku. Mojej mamie bliżej do wdupiemania, do matkopolkizmu jej daleeekooo. Jeśli już, to miałam tatę-polka wink
      Ale nie wydaje mi się, żeby trzeba mieć umordowanych rodziców, żeby wiedzieć, z czym się wiąże posiadanie dzieci. Ja po prostu za to dziękuję - choć przyczyna jakaś pewnie jest wink
      • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:14
        Mamy niski przyrost przełamałabyś się dla dobra kraju bo inaczej zaleją nas muzułmanie.
        • jamesonwhiskey Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:29
          watpie w ten zalew , polska nie oferuje zadnego socialu to po co mieli by sie tu pojawiac
        • carmita80 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:35
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Mamy niski przyrost przełamałabyś się dla dobra kraju bo inaczej zaleją nas muz
          > ułmanie.

          Muzulmanki tez wcale nie chca miec duzo dzieci, nie chca zyc jak ich matki i babki. Te zyjace, na zachodzie maja zupelnie inna mentalnosc. Znam kilka, z ktorymi mialam okazje pracowac i jedna nie miala dzieci nie chciala, inna wyszla za maz w wieku 28 lat (piekna kobieta) a dziecki urodzila w wieku 31, planuja.jeszcze jedno i wystarczy i nie sa to az takie wyjatki. W uk Polki rodza wiecej dzieci niz Azjatki. Kolezanka pracujaca w szpitalu opowiedziala mi jak jedna Hinduska poprosila i sterylizacje podczas cc z drugim dzieckiem bo ona juz wiecej nie chce a jej maz owszem, a ona nie chce rodzic rok po roku ( ma.dwoje w odstepie 10 m-cy). Zrobili, w tajemnicy przed mezem. Mysle, ze to dotyczy wielu krajow rozwinetych.
          • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 16:01
            no ale w krajach zachodnich przyrost jest, carmita80 przez immigrantow z krajow muzulmanskich.
            A tak w ogole w calym swiecie to ponoc 1.8% muzulman na rok. 1.12% to dane dla calego swiata wiec... rozmnazaja sie efektywniej niz Kaukaska rasa.
            en.wikipedia.org/wiki/Muslim_population_growth
            • princesswhitewolf Re: Polka, nie matka 10.12.12, 16:03
              > no ale w krajach zachodnich przyrost jest, carmita80 przez immigrantow z krajo
              > w muzulmanskich.


              jeszcze dla wyjasnienia: przez zasilanie populacji nowo przybylymi emigrantami ( a nie akurat rozmnazajacych sie tychze emigrantami w krajach zachodnich)
        • z_lasu Za Twoim przewodem, gazeta! 10.12.12, 18:52
          big_grin
    • kamelia04.08.2007 Re: Polka, nie matka 10.12.12, 15:29
      jak ja miałam 25lat+ to sie pukałam w czoło na kazde sugestie o małżeństwie i macierzyństwie. W głowie mi kariera wielka była oraz studia oczywiscie.

      To po prostu trzeba spotkac odpowiedniego czlowieka i wtedy propozycja matrymonialna nie jest zabijana smiechem, a rozmowa o założeniu rodziny nie jest powodem do pogardliwego prychania. Takie rzeczy przychodzą z wiekiem i pewnym doswiadczeniem zyciowym.

      Trudno sie dziwic tym dziewczynom. Wielu z nich sie jeszcze odmieni.
      • iwoniaw o to to! 10.12.12, 17:25
        Cytatkamelia04.08.2007 napisała:

        > jak ja miałam 25lat+ to sie pukałam w czoło na kazde sugestie o małżeństwie i m
        > acierzyństwie. W głowie mi kariera wielka była oraz studia oczywiscie.
        >
        > To po prostu trzeba spotkac odpowiedniego czlowieka i wtedy propozycja matrymon
        > ialna nie jest zabijana smiechem, a rozmowa o założeniu rodziny nie jest powode
        > m do pogardliwego prychania.


        Dokładnie tak to widzę; i nie bez znaczenia wydaje się fakt dużej zmiany w trendach edukacyjnych. W pokoleniu mojej mamy statystyczna dziewczyna w wieku 18-19-20 lat (po zawodówce-liceum-technikum) szła do pracy, wychodziła za mąż, rodziła dziecko, na studia szła b. niewielka mniejszość, wystarczy do statystyk zajrzeć. Więc i oczekiwania od życia były przeciętnie inne ze strony dwudziestokilkulatek. Dziś te dziewczyny są w _większości_ na studiach (jakie by one nie były, nawet Zaoczne Studium Kupowania Papierka z Mgr), perspektywy zatrudnienia i bezrobocie są jakie są, otoczenie też czego innego się po takiej Modelowej Dwudziestce spodziewa niż ekspresowego ślubu i gromady dzieci. Od faceta zresztą też. No więc młodzi czekają z zakładaniem rodzin, a potem to i biologia swoje żniwo zbiera i wspomniane w tekście problemy z płodnością dają o sobie znać i tak to się zazębia.

        I sądzę, że te "współczesne wzorce i oczekiwania" + marne perspektywy finansowe/socjalne mają tu większą wagę niż patrzenie na najbardziej nawet umęczoną Matkę Polkę w domu dzieciństwa. Wszak jak świat światem każdy młody jest przekonany, że co jak co, ale "takich błędów jak rodzice" to on nie popełni wink
    • kobieta_z_polnocy Re: Polka, nie matka 10.12.12, 17:21
      Artykułu nie czytałam, bo nie mam dostępu, więc odniosę się tylko do tezy z założycielskiego posta.

      Teoria o druzgocącym wpływie Matek-Polek trochę mi nie pasuje. Jasne, życie naszych mam w większości wypadków wyglądało trochę inaczej niż nasze i potwierdzam, że moja rodzicielka, choć do typowej siedem-ciast-pieczącej MP jej było daleko, rzeczywiście ciągle była czymś zajęta. Czy to wpłynęło jakoś na moje wybory życiowe? Pewnie tak, ale nie w większym stopniu niż globalizacja i nagłe pojawienie się nowych perspektyw. W wieku 20-30 lat dzieci i rodzina były mi całkowicie zbędne. Tyle się ciekawych rzeczy działo na świecie, tyle możliwości.. No ale to był mój przypadek. Wiele znajomych rodziny pozakładało wcześniej (choć z reguły nie wcześniej niż na koniec studiów), choć rzeczywiście średnia wieku się przesuwa.
      Poza tymi "innymi możliwościami" dochodzi też równie ważny aspekt męski. Mężczyźni też widzą, co oferuje im świat i do rodzinnych pieleszy przed trzydziestką im się nie spieszy. W sumie po co? Jest tyle innych dopuszczalnych ścieżek życiowych niż "porządna dziewczyna, praca i dziecko dwa lata po studiach".

      No i na koniec, nie zapominajmy o coraz większej niepewności co do przyszłości (czy racjonalnej czy nie, to inna sprawa, chodzi o trend w społeczeństwie). Co z pracą? Co z mieszkaniem? Naprawdę mnóstwo się pod tym względem zmieniło od czasów młodości moich rodziców, kiedy było ubogo, ale kąt do spania i praca były.

      Podsumowując, na razie teza o matkach-polkach nie do końca do mnie przemawia. Może artykuł zawiera jakieś dobre argumenty, ale na razie nie widzę powodów, dla których to akurat miałaby być najważniejsza przyczyna takiego a nie innego trendu.
    • anorektycznazdzira Re: Polka, nie matka 10.12.12, 17:22
      Jest opcja, że moja tak powie, ale to dlatego, że jestem ewidentnym do terapii pracocholikiem. Można też mnie zinterpretować, jako odjechanego pasjonata swojej pracy, bardzo szcześliwego, ze znalazł to "coś", a jednocześnie upartego na posiadanie rodziny. Niech sobie coś wybierze i niech decyduje. Nie wydaje mi się, zebym ją zniecheciła do posiadania dzieci, mimo niezaprzeczalnego bycia styraną.
    • shellerka Re: Polka, nie matka 10.12.12, 17:37
      przeczytałam i ja zacytowałabym troszkę inne wersy artykułuwink

      "kawalerowie zastygli w połowie drogi. jak za dawnych czasów czują się zwolnieni z obowiązków kuchenno-organizacyjnych, ale już nie poczuwają się do tradycyjnej funkcji tzw. głowy rodziny, czyli utrzymywania jej w sensie materialnym:

      no dokładnie... zresztą nieco dalej w artykule idzie tak:
      "gdy w małych ośrodkach na Opolszczyźnie zbadano, co mogłoby skłonić kobiety do podjęcia decyzji o dziecku, odpowiedź była jednoznaczna: żeby mąz porządnie zarabiał Ale dobrze płatnej, a łatwo dostępnej pracy nie ma. Koło się zamyka"

      i można sobie wg mnie pitolić o wadliwych połączeniach neuronów w mózgach dzisiejszych 30 latków, można i o braku wydeptanych w mózgu ścieżek (wydeptanych we wczesnym dzieciństwie) (autentyczne sformułowanie z artykułu), mozna i o tym, że Ziuta z Haliną napatrzyły się na harującą matkę i tak nie chcą, ale moim skromnym zdaniem wszystko obraca się wkoło pieniędzy i poważnego potraktowania faktu, że kobiety może i chcą rodzić dzieci nawet w ilości > 2, ale kobiety głupie nie są i nie będą wyręczac państwa i robić mu dobrze, skoro państwo nie robi dobrze kobietom.
      • anorektycznazdzira Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:18
        Zgadzam się w 200%.
        Jest kasa- są dzieci, nie ma kasy- musiałabym na łeb upaść. Jaki % polskiego społeczeństwa jest za uczciwą, zakładam, pracę wynagradzane na poziomie umożliwiającym utrzymanie 4-5 osobowej rodziny, to wszyscy wiemy. Ile wynoszą zasiłki wychowawcze, jak są długie urlopy macierzyńskie a jakie koszty edukacji i opieki zdrowotnej dzieci trzeba ponosić- też wiemy.
        I wszystko w temacie.
        • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 10.12.12, 18:25
          Póki co dzieci z wielodzietnych rodzin masowo nie umierają z głodu ani nie chodzą nagie czy nie obute.
    • premeda Re: Polka, nie matka 10.12.12, 17:47
      Ee nie zgadzam się, to jest naturalna kolej edukacji społeczeństwa i wzrostu świadomości. Zwłaszcza, że widzę to po swojej rodzinie: babcie miały odpowiednio 4 i 6 dzieci, pokolenie moich rodziców ma tylko 1-2. Różnica kolosalna ale one miały już dostępną pierwszą antykoncepcję. Zresztą kiedyś czytałam artykuł, w którym poruszano temat przeludnienia Afryki i Azji. Konkluzja była jedna, aby je ograniczyć należy wykształcić dziewczynki, bo wykształcone kobiety nie chcą mieć dzieci. Do tego pamiętajmy, że dzisiaj kobiety pracują zawodowo, dysponują własnymi środkami finansowymi, więc naturalnie ograniczyła się dominacja mężczyzn. No i ostatni chyba argument, a mianowicie nasi rodzice życie rodzinne zaczynali mieszkajac kątem u rodziców. Z jednej strony finansowo było łatwiej, z drugiej jak rodzice dali w kość to uciekali na własne kąty, no ale dzieci na świecie już były. My już inaczej zaczynamy najpierw od samodzielności, a o dzieciach myślimy potem.
      • ledzeppelin3 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:48
        wykształcone kobiety nie chcą
        > mieć dzieci. Do tego pamiętajmy, że dzisiaj kobiety

        Owszem, chcą, ale je nie stać.
        • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:52
          Zajście w ciążę (o ile nie jest się niepłodnym i nie potrzeba in vitro) jest darmowe, opieka lekarska nad ciężarną darmowa, poród darmowy, leczenie nieletnich dzieci - darmowe.
          • iwoniaw Re: Polka, nie matka 11.12.12, 09:57
            Przewidujesz jakieś żywienie, ubieranie i zapewnienie opieki na czas, gdy rodzice zarabiają na dwie pierwsze kategorie?
            • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:03
              Mleko matki jest darmowe, ubranka od 1 zł można kupić na Allegro albo w ciucholandzie, nie mówiąc już o tym, że nader często dostaje się za darmo od dzietnych koleżanek i rodziny.
              Poza tym pokaż mi dziecko w Polsce które umarło z głodu lub zamarzło na śmierć bo nie miało ciuchów?
              Nawet dzieci z wielodzietnych rodzin gdzie oboje rodzice nie pracują lub tatuś się ulotnił nie chodzą nagie, nie obute ani nie umierają z głodu.
              Jeżeli sądzisz inaczej proszę podaj przykład dziecka, które umarło z głodu.
              • iwoniaw Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:23
                Gazeta, nie pitol.

                Darmowe mleko matki jako jedyne źródło pożywienia wystarcza przez kilka pierwszych miesięcy, no i dostępne jest tylko wtedy, gdy matkę stać na to, by być z dzieckiem wymagającym karmienia, a nie zarabiać na życie.
                Ubranek za darmo (na każdą porę roku wszystkie konieczne we wszystkich rozmiarach oczywiście) nawet nie chce mi się komentować.

                Rzeczywiście, dzieci w PL raczej nie chodzą kompletnie gołe i nie umierają z głodu - one "tylko" co najwyżej nie dojadają i chodzą w szmacianych tenisówkach i za małych kurtkach w zimie. Gdyby leniwe Polki wzięły się za rozród zamiast głupio się tłumaczyć, że wychowanie dziecka nie kosztuje (mówimy tylko o finansach i to koniecznych) 1zł/m-c, to niewątpliwie tak "dobrze" by nie było.
                • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:48
                  Rodziny faktycznie ubogie mają darmowe obiady dla dzieci w szkole, a poza szkołą darmowy obiad (dla dorosłych, ale pewnie dzieci też by nikt nie odgonił) oferują darmowe jadłodajnie dla ubogich, zawsze to ciepły posiłek.Poza tym rodziny takie dostają również pomoc od państwa, zasiłki, dopłaty do czynszu, pomoc z MOPS-u, kupony z pomocy społecznej do wykorzystania w barach mlecznych (jedzenie tam pychotka mówiąc nawiasem, bo też tam niekiedy stołowałam jako normalny klient).
                  Poza tym dziwne, że niby taka bieda, a niestety (naprawdę nad tym ubolewam) współczesne polskie dzieci gonią Zachód pod względem otyłości.
                  Powiem jeszcze między nami, że ja też chodziłam w byle jakich butach zimą bo nie zawsze były pieniądze, a czasem nawet zwykła dostępność na rynku obuwia i często w za małych kurtkach i jakoś w zdrowiu dożyłam pełnoletności, a absencje w szkole z powodu chorób na palcach jednej ręki mogłam policzyć, co nie zawsze można było powiedzieć o koleżankach z zamożniejszych rodzin. Cuda, co?
                  Dzieci nie są takie wydelikacone, większość, nawet nie jedząc codziennie pomarańczy i szyneczki dotrwa w zdrowiu do pełnoletności.
                  • triss_merigold6 No topsze 11.12.12, 10:53
                    No topsze, ale najwyraźniej obecnie Polki z przedziału wiekowego 25-35 lat nie chcą wydeptywać ścieżek do MOPS i ubierać dzieci w za małe kurtki. Najwyraźniej nie wydaje im się to właściwym i pożądanym standardem życia. Można oczywiście strzelać focha i twierdzić, że rozpasały się konsumpcyjnie, ale wskaźnik dzietności od tego nie wzrośnie.
                    • gazeta_mi_placi Re: No topsze 11.12.12, 15:01
                      Czy ja wiem, równie dużo Polek w tym wieku (źródło - Szlachetna Paczka, forum Pomocne E-mamy) ma po kilkoro dzieci.
                    • riki_i Re: No topsze 11.12.12, 15:38
                      No jak widać na Twoim przykładzie, zew rozrodu jednak się niespodziewanie pojawia nawet w niesprzyjających okolicznościach (bez młodego Niemczyckiego czy Kulczyka w roli męża oraz pięciu willi fortec w tle).
                      • iwoniaw Re: No topsze 11.12.12, 15:41
                        Tak, jasne, między Kulczykiem jako dawcą materiału genetycznego i zaplecza socjalnego a bezdomną korzystającą z noclegowni i darmowej zupy nie ma zupełnie nic.
                        Poza tym Triss chyba nie ma czwórki dzieci, lecz zaledwie dwoje?
                  • iwoniaw Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 11:01
                    Cytatgazeta_mi_placi napisała:

                    > Rodziny faktycznie ubogie mają darmowe obiady dla dzieci w szkole, a poza szkoł
                    > ą darmowy obiad (dla dorosłych, ale pewnie dzieci też by nikt nie odgonił) ofer
                    > ują darmowe jadłodajnie dla ubogich, zawsze to ciepły posiłek.


                    Wiesz co, niby wiadomo, że jesteś trollem, ale pewien poziom absurdu nie powinien być przekraczany. Różne rzeczy się ludziom w życiu zdarzają, ale sugerowanie - nawet jako troll - że PLANOWANA bezdomność i bezrobocie to doskonały koncept na wychowywanie dzieci nie jest już nawet zabawne.

                    CytatPoza tym dziwne, że niby taka bieda, a niestety (naprawdę nad tym ubolewam) wsp
                    > ółczesne polskie dzieci gonią Zachód pod względem otyłości.


                    Niewiele wiesz na temat składników zbilansowanej diety i jej kosztów, prawda?

                    Cytat Dzieci nie są takie wydelikacone, większość, nawet nie jedząc codziennie pomara
                    > ńczy i szyneczki dotrwa w zdrowiu do pełnoletności.


                    Taa... w zdrowiu... Stan zębów, kości, kręgosłupa, mięśni u współczesnych dorosłych Polaków jest normalnie rewelacyjny big_grin
                    • kamelia04.08.2007 Re: Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 14:42
                      iwoniaw napisała:


                      > Niewiele wiesz na temat składników zbilansowanej diety i jej kosztów, prawda?

                      jeszcze jest cos takiego, że żywnosc byle jakiej jakosci jest tania. Ta żywnosc jest małowartosciowa, tylko po to by sie zapchac. Od takiej żywnosci sie tyje.


                      > Taa... w zdrowiu... Stan zębów, kości, kręgosłupa, mięśni u współczesnych doros
                      > łych Polaków jest normalnie rewelacyjny big_grin


                      otóż to. Do dorosłosci dotrwa, a potem w okolicach czterdziestki zacznie sie to wszystko sypac. Tutaj sie nie da oszukac. Zaniedbania, złe nawyki z dzieciństwa, to wszystko sie msci w wieku późniejszym.

                      Leczenie, ochrona zdrowia, profilaktyka - to wszystko kosztuje. Nic nie jest za darmo. Nawet jak sie pójdzie do przychodni rejonowej, to potem trzeba isc do apteki - a tam nie jest za darmo. Stan polskiej służby zdrowia jest taki, że za darmo to można umrzec i trzeba byc ciężkim idiota, by tego nie zauważyc.
                      • gazeta_mi_placi Re: Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 15:03
                        Kiedy ostatnio korzystałaś z polskiej służby zdrowia? Bo z tego co wiem od lat jesteś na emigracji zatem realia polskiej służby zdrowia może co najwyżej sobie wyobrazić.
                        • kamelia04.08.2007 Re: Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 15:13
                          kiedy ostatni raz byłas za granica, bo realia życia we Francji czy Niemczech możesz sobie co najwyżej wyobrazic? Ty w ogóle byłas za granica, chocby na studiach w Niemczech czy we Włoszech byłas?

                          Nie przeszkadza ci to jednak zażarcie komentowac tego co sie za granicą dzieje, zwlasza jestes wielka znawczynia emigracji.
                          • gazeta_mi_placi Re: Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 15:20
                            Byłam w Wielkiej Brytanii (mam znajomego rodowitego Anglika z dziada pradziada, w odróżnieniu od niektórych tutejszych emigrantek nie zadziera nosa, mimo że jest świadom, że Polska to biedniejszy kraj od jego kraju, ale jak widać umie zachować klasę i nigdy przenigdy tego nie zauważał i nie podkreślał, nie porównywał na niekorzyść Polski czy korzyść swojego kraju,ale cóż klasę się ma albo nie), mam rodzinę w Niemczech więc też tam bywam, jednorazowo byłam w Holandii, jednorazowo we Francji i Hiszpanii, kilkakrotnie Grecja i Włochy.
                            Czechy i Słowacja, Węgry.
                            Przejazdem Austria. Plus Chorwacja.
                    • gazeta_mi_placi Re: Rzeczywiście, rewelacyjny plan 11.12.12, 15:54
                      Co do zębów to mam je w lepszym stanie (słowa dentystki - nie moje) niż "dzieci które do mnie przychodzą w wieku podstawówkowym" , dentystka prywatna więc nie leczy zapewne ostatniej biedoty.
                      Jadłodajnie dają jedzenie każdemu zainteresowanemu, nie musi to być bezdomny.
          • mozambique Re: Polka, nie matka 11.12.12, 14:17

            opieka lekarska nad ciężarną darmowa, poród darmowy, leczenie nieletnich
            > dzieci - darmowe.

            gaeta ty jestes po prostu glupia czy tylko nieswiadoma ???????????

            temat jaest u mnie obecnie na tapecie , od zawsze jestem pracujaca i ubezpieczona wiec - teoretycznie moglabym cala ciaze "darmowo" przejsc

            realia ?

            1.po zrobieniu testu ciazowego chcialam potwierdzic ciaze , pierwszy termin u ginekologa na NFZ we Wrocławiu za 4 m-ce , suuuuper , zosatje tylko prywatnie i dobrze sie stalo bo ten prywtany natychmiast wyslal mnie do szpitala bo istanilao bardzo niepokojace podejrzenie

            2. przyslugiwaly mi badania prenatalne - zalapalam sie tylko dlatego ze odpowiednio szybko dotarlam do PRYwatnego gina który ma prawo wystawiac na nie skeirowania, ten sam gin przyjmujacy w przychodni mial termin za 3 miechy , polecam skorzystac jak cie jakis termin goni

            3.wizyta + USG u gina comiesieczne ( bo ciaza pod częstą kontrolą) tylko prywatnie , powód- patrz punkt 1--

            4. jak u wielu ciezarnych przypaletały sie atrkacje dodatkowe - probelmy z tarczycą , we wrocku endokrynolog na NFZ ma zapisy za _ UWAGA !!!! 24-36 miesiecy !!! nie żartuję , mozna prywatnie , spoko, co miesiac kontrolna wizyta + badania poziomu hormonów ( tylko TSH jest na nfz , niezbedne badania FT 3 i FT4 dla ciezarnych pelnoplatnie) + wykupienie leków
            5.dodatkowa dosc powszechan atrakacja u ciezarnych - cukrzyca ciążowa - niezbedny prywatnie szybko diabetolog ( na nfz za 5-6 mcy , akurat z niemolwakiem na reku moglabym pojsc) , + glukometr i paski i lancety do niego , + leki i specjalna dieta , no i dodatkowkw niezbedne suplementy dla ciezarnych

            6. do tego niezbedne kontrole u ortopedy , kardiologa ( usg serca na nfz dopeiro w lutym, fajnei tylko ze ja rodze w styczniu itp itd)

            7. mam fanaberie i chodze do szkoly rodzenia , oczywiscie platnej , we Wrocku sa 2 bezplatne utrzymywnae przez gmine , zapisy przyjmują na conajmniej 10 m-cy naprzód , czyli zanim jeszzce zajdziesz w ciaze itp

            8. od nowego roku cofają becikowe , a raczej mnei ono nie obejmie bo jakoi pracująca, w pełni "składkowa" i do tego oficjanei i legalnie mężata z chłopem pod jednym dachem co to tez składki oficjalnei płaci , na tak kolosalną pomoc od panstwa nie zasluguję

            9. poród darmowy ? owszem ale za kazdy oddech placisz, ( znieczulenie przy sn zebys nie osiwiała z bólu , nocna opieka, ugadan położna zeby ci dzieciaka gdzies nie zadusili itp, poczytaj sobei gazety -chocby dosniesienia z ostatnich kilku dni )

            nawet nie sumowalam ale juz pare tysiaków mnie ta "darmowa opieka nad ciezazrna" kosztowala, ( zaznaczam ze od zawsze jestem ubezpeiczona i uczciwie place podatki w tym kraju ) , a nie zaczelam jeszcze kupowac ani sztuki rzeczy dla dziecka i dla siebei do szpitala tez nie, wiec nie wchodza jeszce zaden koszty wyprawki, zakladam ze absolutnie niezbeden zakupy wyniosa tez dodatkowe kilka tysiecy

            o "darmowej opiece medycznej na dzieckiem" to nawet nie chce mi sie myslec bo to wszystkie dzieciate same najlpeije wiedzą jak to wygląda


            Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
            • gazeta_mi_placi Re: Polka, nie matka 11.12.12, 15:12
              >wyslal mnie do szpitala bo istanilao bardzo niepokojace podejrzenie.

              Ile zapłaciłaś za pobyt w szpitalu?

              Co do porodu, gazety i media nagłaśniają tragiczne wydarzenia (np. źle kończące się porody) właśnie dlatego, że to nie jest codzienność ani norma. Źle kończące się (dla dziecka lum matki) porody na skutek błędu lekarza zdarzają się wszędzie na świecie. Poza tym w Polsce bardzo wiele Polek nie stać na zapłacenie dodatkowych kilkuset złotych za osobistą położną (lub nie chcą bo wolą przeznaczyć na co innego), a mimo to rodzą bez powikłań zdrowe dzieci. Moja siostra na ten przykład nie wydała ani grosza , nic nie dała ani położnej ani lekarzowi, dzieci zdrowe, ona też, zero powikłań. Szybko zdecydowała się na kolejne dziecko. Żadnej traumy.
              A szkoła rodzenia to fanaberia i wyciąganie pieniędzy od nadzianych i naiwnych kobiet, które myślą, że jak nauczą się niby prawidłowo oddychać to będzie mniej boleć big_grin big_grin big_grin
        • premeda Re: Polka, nie matka 11.12.12, 10:32
          Jeśli chcą to 1-2 a nie 6-8 jak kiedyś. I póżniej im się pierwszego zachciewa.
          • ledzeppelin3 Re: Polka, nie matka 11.12.12, 11:48
            eśli chcą to 1-2 a nie 6-8 jak kiedyś. I póżniej im się pierwszego zachciewa.

            Nie prawda. Poczytaj mase wątków na tym forum pt. "Ile chcailybyscie miec dzieci gdyby was było stać". Bardzo wiele dziewczyn myslala o trójce, ale mieszkanie za małe, kredyt za duzy. Taka jest prawda. Kobiety chc miec dzieci, ale państwo Polskie ma to w dupie.
            • ally Re: Polka, nie matka 11.12.12, 17:57
              To akurat jest dobrze zbadane. Owszem, kobiety w Polsce generalnie chciałyby mieć więcej dzieci niż mają. Ale trojga dzieci chce zdecydowana mniejszość, pozostałe zadowolą się dwójką. I nie chodzi tu o warunki ekonomiczne, tylko o coś, co w pewnych kręgach nazywa się egoizmem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka