witajcie
mam pytanie do mam, które interesują się funduszami inwestycyjnymi, znają się na lokowaniu kasy

).
Mąż od 13 lat opłaca III filar, bo na początku swojej pracy na uczelni jako doktorant nie był ubezpieczony, tylko dostawał tzw. stypendium, więc nie było składek do zusu. I wtedy rozpoczął opłacanie III filaru. Od 11 lat jest już pracownikiem uczelni i zastanawiamy się jaki jest sens dalej opłacać ten III filar. Jest tak, że kwartalnie płaci ponad 300 zł, gdybyśmy chcieli zrezygnowac i wyciągnąc te pieniądze to byłoby tego ok.12000, opłacając dalej w przyszłości byłoby oczywiście więcej albo w razie śmierci męża dostałabym 45000. Jesteśmy również w swoich zakładach pracy ubezpieczeni w ubezpieczeniu grupowym pracowiczym na podobne kwoty i zastanawiamy się co zrobić. 12000 to nie jest jakaś zawrotna kwota, ulokowaliśmy ją w kredycie, który mamy do spłacenia, więc zmniejszyłaby się rata.
Co robić? jakie macie odświadczenia albo propozycje intratniejszych możliwości..
Ania