Dodaj do ulubionych

Nastolatka pochodziła z normalnego domu

14.01.13, 13:15
Na innym forum dramatyczny wątek o niestosowności brzydkiego komentowania 17-latki żyjącej z gangsterem i sugestie, że pewnie dziewczę było bite, zastraszane, molestowane i ogólnie krzywdzone.
Otóż nie było.
wiadomosci.onet.pl/regionalne/rzeszow/17-latka-byla-dumna-ze-jest-miloscia-gangstera,1,5392970,region-wiadomosc.html
Urzeka mnie zdanie element charakterystyki rodziny panienki "Nastolatka pochodziła z normalnego domu." Oł ryli?
Obserwuj wątek
    • seniorita_24 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:20
      I jako 15latka wyprowadzila sie do swojego przyjaciela gangstera. Calkowicie normalne, nawet dosx pozno to zrobila bo obecnie 13 latki sa juz gotowe na wybor swojej drogi zyciowej wink
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:27
        Taaak, rodzice najpierw byli w szoku, a potem ulegli, bo i tak postawiłaby na swoim - za artykułem.
        Ja jestem qrde w szoku, że można nazwać normalnym dom, z którego 15-letnia panienka przeprowadza się lekkim twistem do 2x starszego przestępcy. Rodzice pewnie byli wyrozumiali, tolerancyjni, akceptowali wielkie uczucie panienki i nie chcieli wywierać presji.
        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:33
          a co mieli zrobić? siła ją trzymać w zamknięciu? jeszcze by ten nieszczęsny Romeo, który jak wszystkie widzimy był zdolny do "niecodziennych rzeczy" powybijał im szyby w oknach, tudzież zęby tacie i mamie oblubienicy, a w najlepszym razie para uciekłaby razem w siną dal i tyle by widzieli córkę. mając jakąś minimalną wiedzę, gdzie i z kim, mogli czuć namiastkę kontroli nad dzieckiem. tak to widzę. to nie było dziecię 10 czy nawet 13 letnie tylko panna w najgłupszym wieku 15 lat.
          • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:44
            Próbujesz nam wmówić, że każda 15-latka poleci na pieniądze największego gangstera w okolicy?
            Daj spokój, przecież ktoś ją przez 15 lat wychowywał, że miała takie, a nie inne priorytety w życiu. Po drugie jak się ma bardzo ładną córkę to się jej pilnuje, a nie pozwala samej szlajać po stadionach, żeby wpadła w nieciekawe towarzystwo.
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:50
              a skąd wiadomo, że dziewczę na kasę poleciało? obstawiam, że raczej na "przygodę".
              czytałam artykuł. stoi w nim jak byk, że dziewczę było z natury spokojne, wręcz ciche, dopiero w pewnym wieku jej odbiło, czytaj zaczęła się ubierać bardziej odwaznie i latać z siostrą czy kuzynką po dyskotekach i meczach.
              przy czym, kto by się spodziewał, że na meczu może poznać nieciekawe towarzystwo? gdyby mi teoretycznie córka piętnastoletnia oznajmiła że idzie na mecz, to nie wiem, czy by mi do głowy przyszło podejrzewać, że od razu w szpony gangstera wpadnie.
              dyskoteki - cóż. uwazam, że 15 lat to trochę za wcześnie, z drugiej strony, jak patrzę na srednią wieku w klubach w poznaniu, to śmiem twierdzić, że jestem w mniejszości jeśli chodzi o moje przekonania.
              • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:57
                > a skąd wiadomo, że dziewczę na kasę poleciało? obstawiam, że raczej na "przygodę".

                Kasa? Szpan? Dla mnie to się łączy. I nadal to nie są dla mnie normalne przesłanki do wchodzenia w związek, nawet w wieku 15 lat.

                "Nie musiał się za bardzo starać. Kamila od razu straciła dla niego głowę. Chyba podobało jej się to, że jej facet budzi w miasteczku taki respekt. Ona sama czuła się dzięki niemu ważna. Wszyscy wiedzieli, że jest dziewczyną gangstera – opowiada krewna 17-latki."

                > gdyby mi teoretycznie córka piętnastoletnia oznajmiła że idzie na mecz, to n
                > ie wiem, czy by mi do głowy przyszło podejrzewać, że od razu w szpony gangstera
                > wpadnie.

                Nie wiem jak ty ale ja nigdy w życiu nie puściłabym 15-letniej córki na mecz bez opieki osoby dorosłej. Może przed burdą stadionową tatuś by jej nie ochronił, ale jako przyzwoitka spisałby się idealnie.
                • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:02
                  patrz to! to ja bardziej bym się bała tych burd. o potrzebie brania ze sobą na mecz przyzwoitki bym nie pomyślała!
                  bosz... to forum jest cudowne... każdego dnia uczę się czegoś nowego!
                  • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:11
                    Jak sie boisz burd to nie pozwalasz chodzić córce na mecze. Proste i logiczne. Jak idzie na mecz obejrzeć go to towarzystwo dorosłego jej nie przeszkodzi.

                    > bosz... to forum jest cudowne... każdego dnia uczę się czegoś nowego!

                    No popatrz, szkoda że go nie czytali rodzice dziewczyny, to moze ich córka nadal by żyła.
                    • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:14
                      boję się również, że wagonik od kolejki w wesołym miasteczku się oderwie...
                      boję sie, że samolot lecący ze mną i dziecmi na wakacje spadnie...
                      boję się, że dziecko idąc do szkoły złamie noge, w padnie do rowu, kopnie je prąd
                  • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:23
                    to tak jak ja tongue_out

                    niewiedza to czy wiedza ,że jednak bardziej nieprzewidywalnie bywa ?
                • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:21
                  Chyb
                  > a podobało jej się to, że jej facet budzi w miasteczku taki respekt. Ona sama c
                  > zuła się dzięki niemu ważna.

                  może tutaj problem? nareszcie była ważna
                  Głodny się przeważnie na żarcie rzuca zachłannie

                  i jeszcze - normalność nie jest tożsame ze szczęśliwością
                  może być ale nie musi

                  i jeszcze zdumiewa mnie przekonanie niektórych ,że nic ich w życiu ich dzieci nie zaskoczy
                  bo przecież "wiedzą" , umieją , przewidziały , zapobiegły , wychowały , nauczyły , pokazały , powiedziały etc , etc

                  (to do ciebie Triss tongue_out i nie tylko , życie w złudzeniu słodszym jest ale Triss mnie zaskoczyła , a jednak)
                  • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:26
                    > i jeszcze zdumiewa mnie przekonanie niektórych ,że nic ich w życiu ich dzieci nie zaskoczy
                    > bo przecież "wiedzą" , umieją , przewidziały , zapobiegły , wychowały , nauczyły , pokazały , powiedziały etc , etc

                    Ja się z tego przekonania skutecznie i boleśnie wyleczyłam parę lat temu. Związku córki z gangsterem nie przerabiałam. Były natomiast inne sytuacje, których wcześniej nawet nie umiałabym sobie wyobrazić.
                    • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:34
                      dokładnie , bolesne ale możliwe doświadczenie
                      i wcale o braku miłości bądź kompetencji rodzicielskich nie świadczy , nie zawsze bynajmniej
                  • to_ja_tola Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:42
                    duola77 napisała:
                    >
                    > i jeszcze zdumiewa mnie przekonanie niektórych ,że nic ich w życiu ich dzieci n
                    > ie zaskoczy
                    > bo przecież "wiedzą" , umieją , przewidziały , zapobiegły , wychowały , nauczył
                    > y , pokazały , powiedziały etc , etc


                    No przecież!!!wątpisz w to?!
                    >
                    > (to do ciebie Triss tongue_out i nie tylko , życie w złudzeniu słodszym jest ale Triss
                    > mnie zaskoczyła , a jednak)


                    Triss ma słodkie życie...nie wie,że bywa ono nie przewidywalnewink
                  • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:28
                    Aha, i normalną reakcją dobrych rodziców na to, że córunia zaczyna ubierać się wyzywająco, biegać na dyskoteki, a w końcu postanawia zamieszkać z dwukronie starszym kochankiem jest bezwarunkowa akceptacja? Rób, dziecko, co uważasz, a ja ci jeszcze nózki potrzymam, żeby nie scierpły podczas zadzierania ich w górę? Rodzic jest od tego, żeby stawiać granice, a nie przyklaskiwać każdemu durnemu pomysłowi.
                • dlania Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 18.01.13, 14:50
                  O tak, stadion w Lesku to niewątpliwie miejsce straszliwych burd.smile
                  sanovia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=117&Itemid=34
              • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:24
                dopiero w pewnym wieku jej odbiło, czytaj zaczęła się ubierać bardziej
                > odwaznie i latać z siostrą czy kuzynką po dyskotekach i meczach.
                No zlituj się. Miała 15 lat, kiedy bryknęła do kochanka. To chyba oczywiste, że jako 10 latka nie nosiła mini odsłaniającej krocze...uncertain A rodzice puszczający nastolatkę na dyskoteki nie mają nie po kolei w głowie.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:47
            Tak. W razie konieczności pilnować na każdym kroku - odwozić do szkoły i przywozić, monitorować ściśle kontakty towarzyskie, nie pozwalać na bywanie na stadionach czy innych imprezach dla dużo starszych osób. Owszem, nastolatka by się ciskała i protestowała, twierdziła że rodziców nienawidzi i takie tam kocopały, ale za te 3 lata byłaby już trochę dojrzalsza. Przynajmniej miałaby szansę dojrzeć i spoważnieć.
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:51
              i zwolnić się z pracy big_grin
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:53
                Wiesz co, w takiej sytuacji uważam, że lepsze jest zawieszenie na kołku pracy zawodowej i podjęcie próby ratowania dziecka przed głęboką demoralizacją zamiast machnąć ręką i uznać, że panienka sama może decydować.
                Nie musisz się ze mną zgadzać.
              • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:37
                Czysto ematczyna rada big_grin Zawieźć do szkoły i warowac pod klasa żeby czasami oknem z kibla nie zwiała big_grin
            • ada828 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 19:07
              Wydaje mi się, ze po prostu wystarczy wcześniej bywać z dziećmi. Ostatnio mój 9. latek powiedział, ze grał z kolegą w Empiku w pobliskim centrum handlowym. Nie opieprzyłam za bycie w sklepie, tylko za bezsensowne spędzanie czasu. Mam nadzieję, że czujność na tym etapie przyniesie owoce na przyszłość.
          • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:32
            Dziewczyna mu wpadła w oko na jakims meczu. Tam prowadziła ją starsza siostra. Gangster imponował mimo że dwa razy starszy i dwukrotnie rozwiedziony. Głupio sie zakochała, strasznie głupio.
        • to_ja_tola Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:38
          triss_merigold6 napisała:

          > Taaak, rodzice najpierw byli w szoku, a potem ulegli, bo i tak postawiłaby n
          > a swoim
          - za artykułem.
          > Ja jestem qrde w szoku, że można nazwać normalnym dom, z którego 15-letnia pani
          > enka przeprowadza się lekkim twistem do 2x starszego przestępcy. Rodzice pewnie
          > byli wyrozumiali, tolerancyjni, akceptowali wielkie uczucie panienki i nie chc
          > ieli wywierać presji.


          Zauwazyłam,że ty zawsze wiesz wszystko lepiejuncertain
          Nie wiem z jakiej rodziny pochodziła dziewczyna i w sumie nic mi do tego.
          Ale takie pisanie jak wyżej...daruj sobie.Co mieli rodzice ją więzić?
          Wiem,ematka zapewne poradziła by sobie z problemem,ale raczej matka dziewczyny na ematce nie siedziała i sobie nie poradziła z tym.
          Dziewczyna się zakochała,a że w kimś takim.Wasi partnerzy oczywiście nieskalani ?
          Bo taka 15 latka popełnia wiele błędów i nie koniecznie wie,że robi coś źle.
          • robitussin Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:23
            > Nie wiem z jakiej rodziny pochodziła dziewczyna i w sumie nic mi do tego.
            > Ale takie pisanie jak wyżej...daruj sobie.Co mieli rodzice ją więzić?

            A Ty swoje dziecko więzisz, jeśli nie życzysz sobie, by coś robiło, bo uważasz, że to niewłaściwie?
            Czy może pozwalasz mu na wszystko, bez względu na konsekwencje?

            > Dziewczyna się zakochała,a że w kimś takim.Wasi partnerzy oczywiście nieskalani

            Jaja sobie robisz czy faktycznie jesteś ograniczona?
            Mam rozumieć, że Ty, gdyby Ci córka do domu przyprowadziła bandziora to machnęłabyś ręką?

            > Bo taka 15 latka popełnia wiele błędów i nie koniecznie wie,że robi coś źle.

            Więc od tego ma rodziców, by jej to uzmysłowili. I jeśli trzeba, to nawet siłą zakazali gó...arze pewnych rzeczy.
            O ile się nie mylę, to człowiek staje się niezależny od rodziców po ukończeniu 18 roku życia.
            • to_ja_tola Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 18:31
              robitussin napisał:


              > A Ty swoje dziecko więzisz, jeśli nie życzysz sobie, by coś robiło, bo uważasz,
              > że to niewłaściwie?
              > Czy może pozwalasz mu na wszystko, bez względu na konsekwencje?

              Moje dziecko jest jeszcze bardzo małe,więc na razie ja decyduję za niego.



              >
              > Jaja sobie robisz czy faktycznie jesteś ograniczona?
              > Mam rozumieć, że Ty, gdyby Ci córka do domu przyprowadziła bandziora to machnęł
              > abyś ręką?

              sama jestes ograniczona....Nie grozi mi to,więc nie myslałam nad tym.
              >

              > Więc od tego ma rodziców, by jej to uzmysłowili. I jeśli trzeba, to nawet siłą
              > zakazali gó...arze pewnych rzeczy.
              > O ile się nie mylę, to człowiek staje się niezależny od rodziców po ukończeniu
              > 18 roku życia.

              Taaaak?a masz taka nastolatkę może w domu?wielu rodziców zrobi wiele,ale nie da się zrobić wszystkiego.Zastanów się
              • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:32
                > Taaaak?a masz taka nastolatkę może w domu?wielu rodziców zrobi wiele,ale nie da
                > się zrobić wszystkiego.Zastanów się
                Takich nastolatek i 30-letnich bandziorów chadza po ulicach sporo. A jednak nie każda z tych nastolatek odczuwa potrzebę przeprowadzki do dwukrotnie starszego kochasia. Ba, mało która 15-latka ma kochanka, choćby w swoim wieku.

                > sama jestes ograniczona....Nie grozi mi to,więc nie myslałam nad tym.
                > >
                ??? Dlaczego zakładasz, że Ci to nie grozi?
    • rebionek Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:23
      Po pierwsze zdefiniujmy co znaczy "normalny dom" zwłaszcza wg Faktu.
      PO drugie zdziwiło mnie co innego: "doglądali jego tartaki na Ukrainie". Jak wyjeżdżali na Ukrainę. Potrzebowałą przecież paszportu, a w przypadku nieletnich rodzice muszą wyrazić zgodę. Dziwię się, że nie złożyli doniesienia o uprowadzenie i przetrzymywanie. W świetle prawa to wciąż dziecko.
      • lelija05 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:29
        Potrzebowałą przecież paszportu, a w przypadku niel
        > etnich rodzice muszą wyrazić zgodę. Dziwię się, że nie złożyli doniesienia o up
        > rowadzenie i przetrzymywanie. W świetle prawa to wciąż dziecko.

        1.Może się bali gangstera.
        2.Może to dawni hippisi i wychowali córkę niestresowo, niech robi co chce.
        3.Może się cieszyli, że córka trafiła do takiego zaradnego gościa i wyrwała się z mieściny.

        Powodów może być mnóstwo, nam się to może w głowie nie mieścić, ale gorsi rodzice się zdarzają.
        • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:33
          > Powodów może być mnóstwo, nam się to może w głowie nie mieścić, ale gorsi rodzi
          > ce się zdarzają.
          Gorsi nie gorsi- przez swoją nieudolność ci konkretni mają ukochaną córunię na cmentarzu. I są za to również odpowiedzialni - sami zgodzili się na to, żeby dziecko żyło z bandziorem.
    • bri Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:29
      Twoim zdaniem nie ma możliwości, żeby dziecko z normalnego domu wpadło w złe towarzystwo?
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:30
        Oczywiście, że jest taka możliwość, ale rodzice również mają możliwość i obowiązek interweniowania (chociażby od strony prawnej).
        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:34
          ja bym tak pochopnie nie oceniała rodziców...
        • bri Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:38
          A jeśli tego nie zrobią to automatycznie stają się patologią? Do jakiego wieku Twoim zdaniem rodzice są do takich interwencji zobowiązani, a w jakim wieku należy dzieciom pozwolić podejmować własne decyzje i znosić ich konsekwencje?
          • zuzann-a Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:42
            bri napisała:

            > A jeśli tego nie zrobią to automatycznie stają się patologią? Do jakiego wieku
            > Twoim zdaniem rodzice są do takich interwencji zobowiązani, a w jakim wieku nal
            > eży dzieciom pozwolić podejmować własne decyzje i znosić ich konsekwencje?

            Hmm, do pełnoletności?
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:44
              a jak sobie wyobrażasz uchronienie takiej powiedzmy 17 latki przed głupim pomysłem ucieczki z gangsterem? zawoziłabyś ją i odbierałabyś ze szkoły? hmmm... ale wtedy musiałabyś również siedzieć pod tą szkoła i pilnowac, czy nie ucieknie w trakcie lekcji, a może zamknęłabyś w piwnicy i czekała aż zmądrzeje?

              smile)) uwielbiam te mądre rady i "tak nie można! powinnaś to i tamto!" , kiedy nie wiedzą same o czym mówią i z jakim problemem mają do czynienia.
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:50
                Pilnować i jeszcze raz pilnować + organizować czas do stanu wypełnienia każdej minuty.
                Ucieka z amantem? Zgłaszać porwanie małoletniej na policję, rodzice mają takie prawo i obowiązek.
                • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:53
                  triss, ja to wiem i ty to wiesz, ale tylko i wyłącznie TEORETYCZNIE.
                  nie wiem, jak bym się zachowała, gdyby mi córka z kolesiem w moim wieku zamahali przed nosem spluwą i powiedzieli na przykład, że jak coś pisnę na policji, to po mnie, albo po drugim dziecku, albo chociażby gangster mógł pogrozić że jakby co to zastrzeli siebie i dziecko, co jak widać zrealizował.

                  my tego nie wiemy. więc nie oceniajmy. zwłaszcza, że jest już po tragedii.
                  • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:09
                    Dla własnej wygody i ze strachu poświęciłabyś swoje dziecko. Nieźle.
                    • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:13
                      nie piszę o sobie kochana. piszę, że rozumiem, że ktoś mógłby się tak zachować w takiej sytuacji.
                    • sundry Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:40
                      A tobie ktoś machał spluwą, że tak łatwo oceniasz?
                      • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:34
                        A gdzie przeczytałaś, że rodzice dziewczyny byli zastraszeni i gangster groził im śmiercią?
                        • sundry Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:13
                          Nigdzie, nie mamy na ten temat żadnej informacji, pomysł był hipotetyczny. Ale zarzekanie się, czego to byś nie zrobiła ( jak sądzę, nie miałaś w życiu styczności z bandytami) nie jest specjalnie mądre.
                          • robitussin Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:33
                            > jak sądzę, nie miałaś w życiu styczności z bandytami

                            A Ty miałaś, że się wypowiadasz?
                  • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:36
                    Gdymi mi moje własne dziecko zaczęło machać spluwą przed nosem, to sama palnęłabym sobie w łeb.

                    A gdyby mój facet groził mojej rodzinie, to trzymałabym się od takiego padalca z daleka. Nawet będąc głupiutką nastolatką.
                • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:02
                  > Pilnować i jeszcze raz pilnować + organizować czas do stanu wypełnienia każdej minuty.

                  Widać, że matka maluchów pisze smile
                  • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:08
                    Jasne, żyję na pustyni i nie mam znajomych z nastoletnimi i pełnoletnimi już dziećmi.uncertain
                    • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:12
                      I wszyscy Twoi znajomi przerabiali związek małoletniej córki z gangsterem?
                      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:16
                        Nie, na szczęście nie obracam się w kręgach patologii. Ale kiedyś opisywałam, sąsiedzi rodziców mieli córcię, której dojrzewanie mocno dało się we znaki i pilnowali jej od 6 klasy podstawówki do niemalże końca liceum. Autentycznie pilnowali, wozili, żadnych imprez, żadnych samodzielnych wakacji czy obozów etc. bo panience waliły hormony na głowę, a głupia była jak paczka gwoździ przy tym.
                        • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:21
                          Ich szczęście, że mieli czas i możliwości logistyczne. Ja pracując od rana do wieczora sama bym trzech nie upilnowała.
                          • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:05
                            Ja pracując od rana do w
                            > ieczora sama bym trzech nie upilnowała.

                            jakbyś nie upilnowała ??


                            co z Ciebie za ematka???? big_grin (_._) a nie jematka
                            jematka wie i może wszystko
                • lily-evans01 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:53
                  Pilnować, pilnować...
                  Znajoma w szczenięcym i słodkim wieku lat 16 głęboko zakochała się w młodym, niezrozumianym artyście kończącym właśnie liceum plastyczne. Dodam, że jej dom był nie tylko normalny, ale i bardzo szacowny - rodzice to znani w mieście kardiolodzy (ale to nie był dom nowobogacki, tylko taki z tradycjami kulturalnymi).
                  Miłość była tak intensywna, że chłopak przychodził do nas do szkoły, siedział na każdej przerwie (mieliśmy te szkoły w odległości o rzut beretem) i obściskiwał pannicę. Jak go wyproszono, to ona zaczęła chodzić do jego szkoły, ale zrywała się z lekcji.
                  Po zebraniu rodzice wiedzieli o tragicznej frekwencji plus wydusili z córki przyczyny.
                  No i co? Przywożona i odwożona ze szkoły, pilnowana, by nadrabiała zaległości, potrafiła zwiać na którejkolwiek przerwie. A to były czasy otwartych szkół w czasie przerw. Koniec końców nie zdała, powtarzanie klasy ją otrzeźwiło, potem skończyła studia.
                  Można by sobie zadawać pytanie, gdzie popełniono błąd. W domu nic nie brakowało, rodzice bardzo zabiegali o pomoc dla córki, gdy zaczęła wagarować (częsty kontakt ze szkołą, korepetytor, szlaban na rozrywki itp.). Opanowała się dopiero, gdy porządnie dostała po d... - tak wielka była siła nastoletnich hormonów.
                  Niestety, można wychowywać porządnie i "normalnie", a życie i tak zaskoczy.
                  Moja matka ma dwie siostry, wszystkie razem były wychowywane w tych samych warunkach życiowych, wedle tych samych zasad. Żadna nie dostała jakiegoś szczególnego posagu na dorosłe życie, od chwili pójścia do pracy radziły sobie same. I każda z nich doszła do czego innego, inaczej sobie poradziła z życiem (lub nie), wyznają też zupełnie inne wartości.
                • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:48
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pilnować i jeszcze raz pilnować + organizować czas do stanu wypełnienia każdej
                  > minuty.
                  > Ucieka z amantem? Zgłaszać porwanie małoletniej na policję, rodzice mają takie
                  > prawo i obowiązek

                  Tak myślałam.. sciana
                  To najlepsza droga do tego, aby dziecko cię w błyskawicznym czasie znienawidziło uncertain
                • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:16
                  A młoda na policji składa potem żeznanie że porwana nie została tylko sama z własnej woli pojechała big_grin I co zrobisz?
                  • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:39
                    Zgłaszam na policję fakt współżycia dorosłego mężczyzny z 15-latką.
                    • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 18:07
                      No i musisz udowodnic że z tą 15 latką sypia. Jak miała skończone 15 lat to nic takie zgłoszenie nie da tym bardziej że dziewczyna może odmówić zeznań i nie zgodzic się na badanie.
                • riki_i Re: 14.01.13, 23:27
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Pilnować i jeszcze raz pilnować + organizować czas do stanu wypełnienia każdej
                  > minuty.
                  > Ucieka z amantem? Zgłaszać porwanie małoletniej na policję, rodzice mają takie
                  > prawo i obowiązek.

                  Ja byłem kiedyś z 20-latką, która przed osiemnastym rokiem życia zaliczyła związek z 28-letnim gangsterem (rozwodnik z kilkuletnią córką). Uciekała do niego do innego miasta (170 km/h w jedną stronę), a tatuś szukał jej przez detektywa Rutkowskiego. Opowiadała mi również o innych swoich wyczynach typu seks z nauczycielem polskiego w liceum (dodajmy - najbardziej prestiżowym liceum, ąą ęę i górna półka), tudzież zdjęcia do erotycznej gazetki robione wspólnie z koleżanką. Stawiam każde pieniądze, że żadna nawiedzona mamuśka w typie opiekuńczej kwoki nie byłaby w stanie tego okiełznać. Z gangsterem owa panna zerwała sama, ze swoim lookiem buntowniczki również. Zajęła się pozowaniem na grzeczną niunię w celu czesania starszych facetów z kasy, co wychodziło jej nieźle. Rodzina panienki była bardzo porządna, wręcz mieszczańska i z tradycjami.

                  Więc sorry Triss, ale pitolisz od rzeczy. Możesz sobie chcieć różne rzeczy i roić, ale jakby przyszła -odpukać- Twojej dorastającej córce podobna faza to szanse żeby się przed tym obronić miałabyś nie przymierzając takie, jak w przypadku tsunami na Malediwach.
                  • triss_merigold6 Re: 15.01.13, 11:50
                    Znowu opisujesz tę bulimiczkę z borderline?
                    Weź Riki, jednak większość głupich i bezgranicznie naiwnych nastoletnich panienek nie jest chora psychicznie i nie ma ciężkich zaburzeń neurologicznych, tylko są po prostu durne i nieodpowiedzialne na miarę swego wieku.uncertain
                    Jasne, że z wariatką bym sobie nie poradziła. Z wariatami nikt normalny sobie nie radzi, od tego są psychiatrzy i chemia.
                    • riki_i Re: 15.01.13, 12:56
                      Posłuchaj Triss, po pierwsze, okres dojrzewania niejako z definicji MOŻE przekształcić się w długotrwały stan psychotyczny, przypominający napad manii u dorosłego człowieka. Więc sztuczne oddzielanie nastolatek "chorych psychicznie" od "bezgranicznie naiwnych" w tym przypadku wydaje mi się metodologicznie błędne. Po drugie, nie każda z dorastających panienek reprezentuje intelekt kilograma gwoździ. Bywają też takie wybitnie inteligentne (jak nie przymierzając Ty za młodu), a jednocześnie zafiksowane na czymś złym, czego wyłącznie z racji wieku nie są w stanie jeszcze pojąć. Z taką osobą nie można sobie łatwo poradzić, bo jest chytra i cwana. Po trzecie wreszcie, jak sobie wyobrażasz podanie psychiatrów i chemii panience, która zaledwie ucieka z domu na weekendową randkę do jakiegoś starszego faceta? Nawet jak ucieknie kilka razy, to jeszcze nie uprawnia to do użycia wobec niej farmakologii. Idąc Twoim tropem, to może od razu zaproponować leczniczą lobotomię w myśl wytycznych Waltera Freemana?
              • attiya Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:55
                masz 15-letnią córkę i rozumiem, że radośnie pozwalasz jej rzucić szkołę i z okolicznym gangsterem się prowadzać? I że zupełnie nic nie robisz, bo przeca "wiesz sama o czym mówisz i z jakim problemem masz do czynienia"
                w
                • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:59
                  oczywiście, że nie. ale nie chciałabym, żeby ktoś moją bezradność opisywał jako patologię. i potrafię wczuć się w czyjąś sytuację. sama nastolatką byłam nie tak znowu dawno temu i wiem, że moja mama nie miała wpływu na wiele rzeczy. na wiele miała, rzecz jasna, ale o wielu nie wiedziała. tym bardziej, ze sama byłam długo taka grzeczną spokojną panienką.
                  dla takiego rodzica grzecznego dziecka może być niezłym szokiem, że ich dziecko ma chłopaka nie dość że starszego, to jeszcze z półświatka. zanim cokolwiek zrobią, czy ochłoną bywa za póxno.
                  • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:02
                    Za późno... cóż... wiedzieli, że nastoletnie dziewczę wyprowadziło się z domu celem zamieszkania z gangsterem i mieszkało z nim dość długo, prawda? Każdego dnia mieli szansę na próby interwencji i bombardowanie policji i prokuratury doniesieniami.
                    • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:07
                      triss, ale pomyśl. masz wybór:
                      - córka mieszka z gangsterem, o którym wiadomo że jest gangsterem, ale gangsterzy potrafią być mili i sympatyczni, dla ludzi których lubią. w każdym razie mieszka z nim i codziennie się z tobą kontaktuje, uczy się nawet! bo nie wiem, czy gdzieś jest napisane, ze rzuciła szkołę.
                      wiesz co u niej, widujesz ją, widzisz ze cała i zdrowa

                      albo:
                      - nasyłasz policję, zamykasz dziecko w piwnicy, dziecko cię nienawidzi, ucieka, ucieka za granicę i nie odzywa się do ciebie już nigdy. możesz se zgłaszać zaginięcie, jaki ma to efekt wiedzą ludzie którym dzieci giną. jest sobie za wschodnią granicą, nie wiesz, czy już sprzedali ją do burdelu, czy jeszcze żyje, co u niej, nie wiesz nic. tracisz dziecko.

                      ja to widzę tak.
                      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:19
                        Wiesz, przy wyciąganiu małolatów z sekt jakoś stosuje się dość brutalne metody i nikt nie narzeka.uncertain
                        Istnieje możliwość zwrócenia się o nauczanie indywidualne - nauczyciel przychodzi do domu. Nastolatek może dostać kuratora. Można odciąć nastolatka od kompa i komórki i pilnować - niewdzięczne, upierdliwe ale daje małolatowi czas na ochłonięcie. Zwykle ludzie mają krewnych w innych częściach kraju - czasowa zmiana miejsca zamieszkania bywa pomocna.

                        Shellerko nie wierzę, że zmasowana i dziko konsekwentna interwencja rodziców, szkoły, policji razem wziętych nie odniosłaby skutku przy jednej szesnastolatce. To jedna zafascynowana szczeniara, a nie demon przebiegłej organizacji.
                        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:21
                          zapominasz o niezrównoważonym psychicznie gangsterze wink
                          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:28
                            IMO bardzo by mu pomogły codzienne wjazdy policji i szczegółowe rewizje od 6 rano w poszukiwaniu uprowadzonej + zatrzymania na 48 w celu złożenia wyjaśnień.
                            Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja z wykorzystaniem jak najbardziej istniejących środków prawnych.
                            • jowita771 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:43
                              Zgadza się, takiemu facetowi byłoby nie na rękę, że policja się nim interesuje, pogoniłby małolatę i znalazł sobie jakąś bardziej zaniedbaną wychowawczo.
                              • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:55
                                Taa.. rodzice by zginęli w jakimś tajemniczym wypadku samochodowym I problem by zniknął szybko I bezproblemowo uncertain
                                • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:45
                                  Tja, oczywiście, bo dla gangstera jedna napalona małolata to była miłość życia. Normalnie ta albo żadna. I z tej miłości wymordowałby rodzinę ukochanej uncertain To brzmi jak scenariusz jakiejś "ukrytej prawdy" czy innego badziewia.
                                  • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:46
                                    10/10
                        • mentolka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:34
                          Ale pieprzysz, aż żal czytać . Fajnie sobie snuć takie teorie nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Jak ci ktoś już wyżej napisał dziewczę mogło zwiać na wschód i ślad by po niej zaginął, albo kontrolowana na każdym kroku, odcięta od ukochanego , od kompa, telefonu i świata wolałaby popełnić samobójstwo niż tak żyć, co wcale by mnie nie zdziwiło . Nawet w tv psychologowie mówili, że jak się dziewczyna w tym wieku uprze to nikt jej nie zabroni. Można było ją ewentualnie trzymać przywiązaną do kaloryfera, innego sposobu nie było. A ty sobie tak uroczo teoretyzujesz jak ty byś sobie doskonale poradziła z taką córką. Wg mnie rodzice dobrze robili, że starali się mieć kontakt z córką i jako tako trzymać rękę na pulsie i wiedzieć co się z nią dzieje niż urządzić jej takie piekło,że jedyne co by dziewczyna zrobiła to zerwała kontakty i tyle by ją widzieli.
                      • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:43
                        > zy potrafią być mili i sympatyczni, dla ludzi których lubią. w każdym razie mie
                        > szka z nim i codziennie się z tobą kontaktuje, uczy się nawet! bo nie wiem, czy
                        > gdzieś jest napisane, ze rzuciła szkołę.
                        > wiesz co u niej, widujesz ją, widzisz ze cała i zdrowa
                        Oczywiście do czasu, kiedy razem z bandziorem ostrzelają policję i wpakują sobie kulkę w głowę... Bo potem masz córcię w znanym miejscu i absolutnie bezpieczną- na cmentarzu.

                        Naprawdę nie widzisz, że Twoja argumentacja przegrywa z rzeczywistością? Nie ma czegoś takiego jak bezpieczne życie z gangsterem, tak jak nie ma bezpiecznego życia narkomana, sekciarza czy prostytutki na ulicy.
                  • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:07
                    shellerka napisała:

                    > sama nastolatką byłam nie tak znowu dawno temu i wiem, że moja mama nie miała wpływu na wiele rzeczy.

                    Sama również. I dzisiaj z perspektywy czasu doceniam wiele zakazów i nakazów nałożonych na mnie przez rodziców, których wtedy nie rozumiałam i bardzo mi działały na nerwy. Tutaj tego ograniczenia wolności małolaty najwyraźniej zabrakło. Lepiej było machnąć ręką i powiedzieć "i tak postawi na swoim". To nie jest wychowywanie dziecka, tylko olanie go.
              • zuzann-a Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:07
                Tak dokładnie bym zrobiła zawoziła i przywoziła, mało tego byłabym nawet skłonna przeprowadzić się gdyby nie było już innego wyjścia.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:42
            No jeśli pozwalają gimnazjalistce prowadzać się z gościem 2x starszym i do tego wielokrotnie karanym, to tak - są patologią. Do ukończenia 18. roku życia rodzice są opiekunami prawnymi dziecka, zauważyłaś? Do 18. roku życia istnieje obowiązek szkolny.
            Powinni byli codziennie zgłaszać na policji uprowadzenie i przetrzymywanie małoletniej, a policja powinna panu codziennie robić wjazd na chatę i zabierać stamtąd dziewczynę. Można było gościa posadzić, naprawdę, instrumenty prawne były i są tylko trzeba chcieć z nich korzystać.
            • bri Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:26
              Nie twierdzę, że nie mieli żadnych możliwości działania. Zapewne jakieś mieli, chociaż z pewnością nie było to tak proste jak Ty to przedstawiasz. Nie wiemy czemu nie zdecydowali się na tego typu interwencję. Mając za sobą doświadczenia z policją z pozycji ofiary wyobrażam sobie, że mogli mieć parę powodów, żeby obawiać się, jakie efekty taka interwencja przyniesie. Szczególnie jeśli wszyscy w okolicy wiedzieli, że to gangster, a jednak chodził wolno.

              Kiedy ja się związałam z nieodpowiednim mężczyzną, po wielokrotnych awanturach, moi rodzice praktycznie wyrzucili mnie z domu. Stwierdzili, że jeśli chcę z nim być to mam się wyprowadzić. Z perspektywy czasu uważam, że to było z ich strony bardzo mądre i nic innego tak szybko by tego związku nie zakończyło. Ale fakt, że ja 15 lat nie miałam tylko ponad 20.

              W każdym razie normalny według powszechnych standardów dom rodzinny niestety nie chroni przed złym towarzystwem.

              • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:55
                > Nie twierdzę, że nie mieli żadnych możliwości działania. Zapewne jakieś mieli,
                > chociaż z pewnością nie było to tak proste jak Ty to przedstawiasz.
                To jest bardzo proste:
                1. nastolatka nie chadza na żadne dyskoteki. Szczególnie młodziutka nastolatka - skoro ta bryknęła do kochanka już w wieku lat 15, to imprezowanie musiała zacząć sporo wcześniej. W wieku lat 13-15 można sobie iść na dyskotekę szkolną, ale nie na całonocne imprezy, na których bawią się dorośli mężczyźni. facebook? gadu-gadu? komputer stoi w ogólnodostepnym pokoju i nie ma rozmów po nocach.
                2. rodzice kontrolują gdzie i z kim chodzi ich dziecko. I nie ma opcji, że gimnazjalistka umawia się z mężczyną dwukrotnie starszym. To nie jest towarzystwo dla dziecka kilkunastoletniego. Takie znajomości kończy się szybko i zdecydowanie. Dziecko 15-letnie wieczorem jest w domu, nie chadza byle gdzie.
                3. dziecku należy wpoić takie wartości, że bycie gangsterem mu nie imponuje. I, na Boga, nie mówcie mi, że nie macie wpływu na to, jakie wartości przekazujecie dziecku! Może je kontestować, ale jednak będzie się do nich odnosić.
                • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:07
                  podpisuję się
                • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 21:09
                  > 1. nastolatka nie chadza na żadne dyskoteki.

                  Tak, tak, mnie właśnie tak wychowywano. I przysięgłam sobie, że nie zrobię tego świństwa swoim dzieciom.
                  • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 21:12
                    wiesz co, echtom, ale dyskoteka w lokalu to nie jest miejsce dla 13-15 -latki, czego by nie mówić

                    dziewczynka w tym wieku to owszem, na dyskotekę iść może
                    ale szkolną
                    albo na domówkę z okazji urodzin koleżanki/kolegi
                    • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 11:03
                      nie rozśmieszaj mnie. na domówkę powiadasz może 15 latka iść, ale do klubu już nie? to skąd te tabuny 15 latek w poznańskich dyskotekach? hmmm...?

                      być może rodzice owych panienek są święcie przekonani, że córeczka na domówce u koleżanki się bawi...

                      bo moi rodzice tez mi zabraniali. zakazy traktowali jako główną metodę wychowawczą, co miało o tyle mało wychowawczy efekt, że dość szybko nauczyłam się kłamać.
                  • triss_merigold6 Ojej, trauma konserwatywnego wychowania? 15.01.13, 21:50
                    Ojej, trauma konserwatywnego wychowanie czkawką się odbiła?
                    Jak miałam 15 lat to chodziłam na nieliczne dyskoteki szkolne, kolonijno-obozowe i dyskoteki na wczasach na które jeździłam z rodzicami, potem w liceum stopniowo zaczęły się imprezy w domach. Po klubach zaczęłam łazić mając tak z 19 lat. Przez ponad 10 lat zdążyłam się wybawić do wyrzygu.
                    Po moim trupie 13-14-letnia małolata pójdzie na dorosłą dyskotekę do klubu.
            • bri Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:57
              Poza tym Triss przecież policja w końcu się pod drzwiami gangstera znalazła i co? Udało im się dziewczynę ze środka wyciągnąć? Dobrze się to dla niej skończyło? Tutaj nie ma co gdybać, bo akurat efekty interwencji policji znamy.
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:03
                Topsze, nic nie można był zrobić, rodzice bezradni są, 16-latek ma prawo robić co mu się żywnie podoba i dowolnie kształtować swoje życie edukacyjne i towarzyskie albowiem dojrzały i odpowiedzialny jest. Nikt nic nie może i niech tak zostanie. Wszystko było normalne, panienka normalna, jej związek normalny, rodzice super i w ogóle.uncertain
                • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:09
                  pewnie można było i w tysiącach przypadków się udaje, ale ten w tym jednym się nie udało i wg mnie rodzice już dosyć wycierpieli, by teraz publicznie ich łajać i gdybać, co powinni, a co zrobili źle. myślę, że zrobili wszystko, co mogli, a raczej co myśleli że mogą.
                  znając polskie realia, wiem jak łatwo mówi się, że trzeba było na policję zgłosić. zgłaszałaś coś kiedyś na policję?... wiesz, jakie są realia, jeśli chodzi o przyjmowania zgłoszeń dotyczących spraw rodzinnych?...

                  no właśnie...

                  należy tylko wierzyć, że nam wszystkim tutaj uda się uchronić nasze dzieci przed takimi problemami i dramatami.
                • bri Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:13
                  No cóż, wszystkie wiemy, że lubisz się nad "patologią" popastwić, ale niestety naprawdę niewiele rzeczy w życiu jest czarno-białych i ja przynajmniej tylko tyle staram Ci się przekazać.
                  • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:23
                    Widzisz, ja uważam, że bezdenna głupota jest wpisana w wiek nastoletni. Panna miała prawo być zaślepiona, zafascynowana, zakochana boleśnie i romantycznie itd. - prawo wieku i nie można od niej oczekiwać rozsądku. Natomiast od rodziców odpowiedzialnych za dziecko można oczekiwać, że będą to dziecko przynajmniej próbować ratować i chronić przed demoralizacją i konfliktami z prawem.
              • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:59
                > Poza tym Triss przecież policja w końcu się pod drzwiami gangstera znalazła i c
                > o?
                Znalazła się- ale przecież nie z tego powoduuncertain I parka popełniła samobójstwo nie z tego powodu, że rodzice zażądali zwrotu nastolatki. Kpisz sobie?

                Dobrze się to dla niej skończył
                > o?
                Jak się skończyło, to wiemy. Ale finisz był taki, a nie inny właśnie z tego powodu, że dziecko związało się z gangsterem. Gdyby siedziała w domu z rodzicami, to by dziś żyła. Rodzice byli nieudolni - i mają dziecko na cmentarzu.

                >Tutaj nie ma co gdybać, bo akurat efekty interwencji policji znamy.
                To nie był efekt interwencji policji w sprawie związku mężczyzny z nastolatką. Tylko skutek obławy policyjnej na gangstera, którą sam spowodował.
        • aneta-skarpeta moja kuzynka była taka mundra w nastoletnim 14.01.13, 15:01
          moja kuzynka jako małolata zachłystęła się takimi typkami
          miala 16-17 lat
          gehenna z nia była

          rozmowy, prosby i grozby nie pomagały?
          ojciec ja woził, odbierał ze szkoły, kolezanki mogły przychodzic tylko do niej.
          dziewczyna robiła masakryczne glupoty, to byla traktowana jak głupia

          w koncu ochloneła- a wmieszała sie w okropne towarzystwo- jej kolezanka wpakowała sie w zwiazek z gangsterem
          nie miala zycia- ciagle sie chowali przed policją i jak swtierdzil- odejdziesz jak ja uznam, że mozesz- zyje z nim do dzis

          a kuzynka ochłoneła i znormalniała
          • jowita771 Re: moja kuzynka była taka mundra w nastoletnim 14.01.13, 15:50
            A niektórym zostaje. Miałam koleżankę, która w wieku nastoletnim zakochała się w takim drobnym żulu. On był kilka lat starszy. Przed maturą zaszła w ciążę. Potem znalazła pracę, studiowała zaocznie, z facetem raz była, raz nie. On nigdy nie pracował, pił na potęgę, dziecka nie widywał, nawet, jak niby tworzył związek z jego matką. I ta moja koleżanka dobiegając trzydzistki nadal miała w głowie, że facet jest miłością jej życia. Aż ciarki chodziły po plecach, jak się tych bzdur słuchało.
      • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:38
        Złe towarzystwo ma również różne stopnie. Pół biedy jakby piła tanie wino z okolicznymi menelami. Ale jak panienka zaczyna latać za gangsterem to chyba nietrudno przewidzieć, że może się to skończyć tak jak się to skończyło. Mało kobiet gangsterów staje się ofiarami porachunków? A tu jest mowa o dziecku, więc rodzice mieli możliwość, ba nawet obowiązek, interwencji.
        Z resztą z tego co się orientuję dziecko do 18 r.ż. musi w Polsce chodzić do szkoly, więc rodzice nie dopełnili obowiązku szkolnego. Ich obowiązkiem było przypilnować dziewczyny by chodziła do szkoły i zminimalizować szansę wpadniecia przez nią w szemrane towarzystwo. Ciekawe co mieli w głowie, gdy pozwalali jej chodzić z koleżankami na stadion lub na randki z gangsterem. Może i patologia to nie jest, ale normalna rodzina, gdzie rodzice interesują się dzieckiem, tym bardziej. Może jakby szkoła się zainteresowała dziewczyną nie przychodzącą na lekcje, może jakby rodzina dostałaby kuratora sprawa skończyłaby się inaczej.
        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:42
          pierwsze słyszę o obowiązku szkolnym do 18 r.z.
          z tego co kojarzę dziecię ma obowiązek ukończyc szkołe podstawową. nie wiem jak z gimnazjum.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:43
            Obowiązek nauki istnieje do 18. roku życia, sprawdź sobie w konstytucji.
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:46
              to jest bardzo ciekawe, czyli co? jeśli ktoś kończył po 8 latach podstawówki, trzyletnią szkołę zawodową, to miał jeszcze obowiązek przekiblować ostatnią klasę aż skończył osiemnaście lat? big_grin
              coś mi się nie wydaje...
              • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:51
                To się nazywało realizowanie przygotowania zawodowego u pracodawcy.
                Poczytaj sobie o obowiązku szkolnym i obowiązku nauki w PL zanim klepniesz kolejnego posta.
                • shellerka sama sobie poczytaj :D 14.01.13, 13:53
                  1.1. Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego, w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat, oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej niż do 18 roku życia.

                  a oto i stosowny przepis, jako dowód mojej racji, prosto ze strony kuratorium
                  • lauren6 Re: sama sobie poczytaj :D 14.01.13, 14:03
                    Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty;Ustawa z dnia 17 czerwca 1966 roku o postępowaniu egzekucyjnym w administracji;
                    1. Nauka jest obowiązkowa do ukończenia 18 roku życia.
                    [...]
                    3. Obowiązek szkolny spełnia się przez uczęszczanie do szkoły podstawowej i gimnazjum, publicznych albo niepublicznych.
                    4. Po ukończeniu gimnazjum obowiązek nauki spełnia się przez uczęszczanie do publicznej lub niepublicznej szkoły ponadgimnazjalnej albo w formach pozaszkolnych.

                    Twoje wyrwane z kontekstu wpisy nie zmieniają faktu, że to ja miałam rację i dziewczyna miała obowiązek chodzenia do szkoły.
                    • shellerka Re: sama sobie poczytaj :D 14.01.13, 14:07
                      to ty wycięłaś to, co było po punkcie pierwszym big_grin
                    • shellerka Re: sama sobie poczytaj :D 14.01.13, 14:12
                      dobra. doczytałam i faktycznie w niektórych objaśnieniach jest to podzielone na obowiązek szkolny i obowiązek nauki i sa to dwie różne sprawy.
                      jak dla mnie przepisy są nielogiczne.
                    • przeciwcialo Re: sama sobie poczytaj :D 14.01.13, 18:10
                      Gimnazjum jest obowiązkowe, potem dowolne.
                      • memphis90 Re: sama sobie poczytaj :D 15.01.13, 20:04
                        Obowiązkowe do 18rz. Jak ktoś do tego wieku nie dotarł jeszcze do konca trzeciej klasy, to powinien już sobie darować dalsze próby smile
              • kai_30 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:52
                shellerka napisała:

                > to jest bardzo ciekawe, czyli co? jeśli ktoś kończył po 8 latach podstawówki, t
                > rzyletnią szkołę zawodową, to miał jeszcze obowiązek przekiblować ostatnią klas
                > ę aż skończył osiemnaście lat? big_grin
                > coś mi się nie wydaje...

                Słusznie Ci się nie wydaje, bo pogubiłaś się w rachunkach wink Za czasów ośmioklasowej szkoły podstawowej naukę zaczynało się w wieku lat 7 + 8 lat SP + 3 lata zawodówki jak byk daje 18 wink Liceum kończyło się w wieku lat 19 (rocznikowo oczywiście, bo w polskich szkołach wiek liczy sie wg rocznika).
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:47
              1.1. Obowiązek szkolny dziecka rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego, w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat, oraz trwa do ukończenia gimnazjum, nie dłużej niż do 18 roku życia.

              a oto i stosowny przepis, jako dowód mojej racji, prosto ze strony kuratorium
      • menodo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:46
        Twoim zdaniem nie ma możliwości, żeby dziecko z normalnego domu wpadło w złe to
        > warzystwo? '

        Normalni rodzice nie wyrażają zgody na to, aby 15-letnie dziecko zamieszkało z facetem, nie mówiąc już o tym, że z gangsterem.
        Niezła patologia musiała być w tej rodzince.
        • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:48
          Na kasę polecieli?
          Bali się małolaty i jej amanta?
          W każdym razie normalne toto nie jest.
          • menodo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:10
            > Na kasę polecieli?
            > Bali się małolaty i jej amanta?"

            Wygląda na to, że pan gangster, w dodatku syn policjanta, był lokalnym celebrytą, więc podarowanie mu córeczki mogło się tatusiowi wydawać wręcz zaszczytem?
            Pomijając już fakt, że koleś miał przeszłość kryminalną, nie dociera do mnie, co to znaczy - że "dla świętego spokoju" wyrazili zgodę, aby 15-córka przestała chodzić do szkoły i zamieszkała z facetem.
            Ale na prowincji, w różnych zapyziałych środowiskach, pojęcie tego, co jest dobre dla dziecka, może się ciut różnić od tego, co jest normą powszechną.
            • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:25
              nie mowa o tym ,że normalne
              ale o tym ,że możliwe mimo prób przeciwdziałania
              mniej lub bardziej konsekwentnych

              Triss , proszę , tylko nie Ty - nie-rozum sad
      • robitussin Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:29
        bri napisała:

        > Twoim zdaniem nie ma możliwości, żeby dziecko z normalnego domu wpadło w złe to
        > warzystwo?

        To chyba nie jest w takim razie normalny dom, jeśli rodzice nic z tym faktem nie robią, a nawet przyklaskują.
    • aandzia43 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:49
      Może ta norma oznacza brak przestępczej działalności rodziców i większych libacji alkoholowych? wink
    • fajnykotek Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:51
      Widocznie ja mam inne pojęcie "dobrego domu" bo nie wyobrażam sobie puszczania swojej 15 letniej córki na mecze. Nie mówiąc o zgodzie na związek 15-latki z 30-letnim bandziorem tongue_out.
      Pewnie się go bali wink
      • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:06
        A to zależy- w P-niu na mecze chodzi się z całymi rodzinami z dziećmi. Jak ktoś lubi, oczywiście smile
    • default Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:52
      Dom może i był "normalny" - bo nie było pijaństwa czy przemocy, ale jeśli chodzi o wychowanie - w sensie wpojenie dziecku pewnych moralnych standardów - to klapa na całej linii, skoro dziewczęciu zaimponował bandyta i gangster, który "budził respekt " oraz "szpanował luksusowymi samochodami, chodził w markowych ubraniach, dumnie pokazywał tatuaże i złote łańcuchy"....
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 13:56
        Och, złoty kajdan, bryka i modne ciuchy zaimponowały pewnej posłance w średnim wieku więc tu nie byłabym taka hop do przodu z ocenami. P
        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:01
          no dokładnie. książe z bajki i tyle wink i pewnie jeszcze taki władczy i męski i tartak miał tongue_out
        • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:04
          No ale to też o poziomie tej posłanki świadczy.
    • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:22
      Wiara niektórych w skuteczność trzymania za pysk nie przestanie mnie zadziwiać.
      Sprawa Moniki Kern się kłania. Tatuś mógł stanąć na łbie, prać po pysku, wypisać krwawicą swoje racje, i tak to by nic nie wskórał. Nie jest do tego potrzebna patologia.
      • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:23
        alleluja! bo ja muszę iść sprzątać, a nie lubię wychodzić na jedyną upierającą się przy swojej racji wink dzięki Nabakier smile
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:25
        Monika Kern cichutko i pokornie wróciła potem do domku rodzinnego, ślubu cywilnego nie brała więc w świetle prawa wróciła jako panienka. P
        • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:34
          Pewnie cieszyli się, że mają takiego zaradnego zięcia z super furami i w ogóle.
          A tak poważnie wszystko tu jest zawalone - rodzice, którzy pozwalają córce niepełna 15-letniej mieszkać z bandziorem, szkoła i instytucje, którym nie przeszkadza, że dziewczyna sobie "porzuca szkołę" (tak, jest obowiązek nauki do 18 roku życia), no i sam bandzior z ciężkimi zarzutami (handel narkotykami, wymuszenia pobicia) chadzający sobie na luzaku po mieście.
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:36
          Wróciła, jak się związek spieprzył. Przedtem uskuteczniwszy swoje. Tutaj też nie było ślubu, więc o co chodzi? tongue_out
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:40
            O to, że panienka nie zdążyła wrócić albowiem ukochany odstrzelił jej głowę.

            Kernówna związała się z mniej więcej swoim rówieśnikiem, nie był to przestępca, nie poleciała na kasę i prestiż d..py gangstera na mieście - widzisz różnice?
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:43
              I? Mieli szklaną kulę?
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:46
                Biedny Kern ojciec podszedł do tego od niewłaściwej strony. Zamiast zabraniać się spotykać i próbować szantażować władzą, mógł dać chłopakowi trochę kasy albo go zastraszyć - nikt by nie wiedział, to nie była epoka dyktafonów w komórkach. Chłopak by zniknął jak sen złoty, a panienka by popłakała i uspokoiła się.
              • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:46
                Ps. Tam też ojciec panny się skarżył, że to przestępcy.
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:00
              nie o różnice tu chodzi triss. sama sobie przeczysz. sama widzisz, ze tam, gdzie dziewczyna związała się z rówieśnikiem, zwykłym chłopakiem, rodzice i to na stanowisku! z możliwościami większymi niż pan x, nie dali rady dziewczyny przywiązac siła do domu. dziewczyna zwiała, a ty wypisujesz farmazony jakoby rodzice sami sobie winni byli, bo pozwolili łamagi jedne na to, żeby ich córka poszła z domu do byle tam gangstera, a trzeba było straszyć adoratora! nasyłac policję! która znając polską rzeczywistość u pana gagstera w kieszeni siedziała uncertain
              trochę realizmu. żyjemy w polsce...
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:07
                A znasz historię Kerna? Tam się "Nie" Urbanowe włączyło i rozdmuchali aferę ogólnopolską, bo Kern próbował nadużyć władzy, był wtedy wicemarszałkiem i powoływał się na kontakty w łódzkiej komendzie. Sądzisz, że Urbanowi chodziło o tych pożal się Boże Romea i Julię? Skąd, "Nie" miało wtedy prawie 900 tysięcy nakładu i było czołowym pismem opozycyjnym, każdy pretekst był dobry żeby przykopać ówczesnym na świeczniku.
                • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:53
                  Triss, chodzi o to, ze choćby rodzic nie wiem, jakiej władzy używał (poza zamknięciem w piwnicy i przykuciem łańcuchami do ściany), to nie pomoże, jak małolata się zakocha "na ament". Papa Kern miał znajomości, władzę, pieniądze- wsio, i co_ pomogło? A w życiu! I nie Urban i NIE mu w tym przeszkodzili, gdy miał REALNĄ władzę, to by policja weszła, odbiła młodą i byłoby pięknie. A nie było.
                  A Kernowie to żadna patologia (poza byciem politykiem).
                  Tobie się zdaje, że przemocą mogłabyś pannę upilnować. Zdaje Ci się.
        • alyeska Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:40
          Jezeli rodzice nie zrobili absolutnie wszystkiego aby ochronic ja przed wplywem gangstera gdy dziewcze mialo od 15 lat do 18, to nie jest to normalna rodzina.
          Malo tez widocznie osiagneli w procesie wychowawczym do jej 15 roku zycia.
          Gdybym wyczerpala wszelkie prawne i nie tylko dostepne srodki coby ja wyleczyc spod wplywu bandziora, wyprowadzilabym cala rodzine a moze ubila gn...ja ( w obronie wlasnej, lub stanie koniecznosci). Ale to ja, dobro i bezpieczenstwo moich dzieci jest dla mnie najwazniejsze.
        • riki_i Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:51
          triss_merigold6 napisała:

          > Monika Kern cichutko i pokornie wróciła potem do domku rodzinnego,

          Zaraz zaraz, ale po jakim czasie wróciła? Zdążyła rozpętać aferę na całą Polskę, zniszczyć karierę tatusiowi, wmieszać się swoją osobą w krajową politykę, tudzież sprowokować pewnego reżysera do nakręcenia filmu na własny temat (delikatnie mówiąc, mijającego się z prawdą obiektywną). Pani z Sanoka też za rok mogła wrócić.
          • arwena_11 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 19:53
            Ake Kernówna miała prawie 17 jak zwiała i 18 biorąc ślub.
      • imasumak Jak mało kiedy zgadzam się z Nabakier, ale 14.01.13, 22:05
        i tak uważam, że można było więcej wykazać inicjatywy w tej sprawie - tzn tak myślę na podstawie doniesień prasowych, bo ile rzeczywiście Ci ludzie zrobili, żeby uchronić dziecko od tego co zaszło, nie wiem.
        Niemniej oni przeżywają teraz tragedie, to nie czas na rozliczanie ich, nawet jeśli nie zrobili wszystkiego, co mogli zrobić.
        • rosapulchra-0 Re: Jak mało kiedy zgadzam się z Nabakier, ale 16.01.13, 12:18
          Gdy Otylia Jędrzejczak zabiła swojego brata, to wszyscy jej współczuli. Dla niej, wg. prokuratora, największą karą była właśnie śmierć brata.
          Tutaj zginęło dziecko, któremu rodzice pozwolili zamieszkać z przestępcą. Dziewczyna prawdopodobnie zgnięła z wlasnej woli, ale nasze kochane emamy obwiniają za tę śmierć jej rodziców - i znowu wychodzi na to, że są równi i równiejsi.. sciana
          • karola1008 Re: Jak mało kiedy zgadzam się z Nabakier, ale 18.01.13, 14:55
            rosapulchra-0 napisała:

            > Gdy Otylia Jędrzejczak zabiła swojego brata, to wszyscy jej współczuli.
            Nie uogólniaj, wielu ludzi mówiłi i pisało, że przez własną głupotę zabiła brata.
      • hellulah Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 11:46
        Hmm ja tam nie wiem, jak było w domu państwa Kernów, ale coś mi się zdaje, że ciepłym, pełnym miłości oraz zrozumienia oraz wzajemnego szacunku oraz poszanowania praw wszystkich domowników oraz stwarzającym możliwość samorozwoju oraz uczącym odpowiedzialności to ten dom... no wiesz, jesteś pewna, że na pewno był?

        Ja osobiście nie wierzę w trzymanie za pysk, ale inaczej niż strona przeciwna (jak mi się zdaje z dość pobieżnej lektury wątaska) nie wierzę w też "och co ma być to będzie".

        Czym innym jest trzymanie za pysk, a czym innym ciężka, konsekwentna, wieloletnia współ-praca z dzieckiem. Co do wiary lub niewiary, ja nie uwierzę, że pannie Kern nie brakowało jakiegoś zaspokojenia dość podstawowych potrzeb emocjonalnych oraz że panna miała wysokie poczucie własnej wartości i potrafiła być asertywna i samosterowna. A tych rzeczy to wiesz tak jakby rodzice powinni dzieciaka nauczać od kołyski.

        Tatuś przytaczany przez ciebie nie powinien brać się za stawanie na łbie i pranie po pysku (bo to przemoc, słabizna i żenada i zgadzam się, do niczego nieprzydatne) - powinien lepiej wychowywać i dziecko, i siebie samego w relacji z dzieckiem na zapas i zawczasu. Nie byłoby gwarancji 100% ale szanse na wybryki spadłyby moim zdaniem znacząco. I tyle.
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 16:07
          Nie, nie ejstem pewna, tak jak nie jestem pewna co do żadnej rodziny, bo w każdej są komplikacje, pisałam już chyba o tym (ktoś choruje, bezrobocie, rozwody, inne kryzysy). Nie ma rodzin idealnych. nie wiem, czy coś toczyło Kernów.
          co do ciężkiej konsekwentnej pracy- jestem jak najbardziej za, tylko że to nie gwarantuje sukcesu. I do nazywania patologią rodziców tylko dlatego, ze malolata związała się z X jest daleko. O tym tu rozmawiamy.
          • hellulah Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 20:44
            Co toczyło tamtą familię, to się dało poznać i to bardzo wyraźnie (kilka ważnych wartości, których brakowało ich córce - bo nikt ich nie przekazał - wymieniłam w poprzednim poście; ja się papa familiaris zachowywał... też chyba pamiętasz). Brrr.

            Ja tam uważam odmiennie niż ty, mianowicie uważam, że bycie wystarczająco dobrym rodzicem gwarantuje (tak, gwarantuje) wystarczająco dobre efekty wychowawcze. Czyli sukces. Niekoniecznie 100%, ale sukces.

            Problem z "patologią" leży w terminologii, definicjach. To, że rodzina niepijąca, pracująca, nawet kochająca dziecko nie znaczy według mnie jeszcze, że nie ma w niej patologicznych - w sensie wypaczenia najbardziej zdrowych dla rozwoju dzieci oraz społecznie produktywnych - relacji. Chyba mam na myśli co inne niż użytkowniczka triss, ale skóra mi cierpnie na te wszystkie "z dobrego domu", "z dobrej, normalnej rodziny" aaa... Właśnie jakby rodzina bez kryzysów była z automatu ta "niepatologiczna". A w rodzinie bez kryzysów, za to pozbawionej skutecznej komunikacji, nieszanującej integralności dzieci, zabieganej, autorytatywnej albo znowuż nadmiernie wyluzowanej, właśnie pojawi się wielkie paskudne zło.
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 17.01.13, 19:33
              A z tym, to się zgadzam, o to mi własnie chodziło, że tzw. "dobre rodziny" to też czasem patologia...Reakcję papy Kerna oczywiście pamiętam, nie było to to, co mnie zachwyciło, o nie...zwłaszcza te oskarżenia pod kierunkiem rodziny chłopaka i wykorzystywanie swoich możliwości.
              Mnie chodzi o to, że nie zawsze to, co się nam wydaje dobre, takim jest. Czasem nie wiadomo do końca, co jest czym, niestety.
    • an_ni Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:28
      tez mnie to rozbawilo
      komenatrz tatusia nastolatki na FB tez boski
    • antyideal Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:29
      'Fakt" to takie sobie zrodlo informacji, czy to rowniez nie od nich
      pochodzilo info kilka dni temu, ze dziewczyna miala dosc
      krewkiego narzeczonego i chciala wyrwac sie spod jego opiekunczych skrzydel ?
      A i sasiedzi potwierdzali, ze czesto byly glosne awantury, co pozwala sie domyslac,
      ze pan gangster zaczal ją traktowac jak poprzednie malzonki - piescią i kopem.
      Teraz media kreuja te pare na Romea i Julie, ktorzy umarli trzymajac sie za rece, słabe uncertain
      Rodzice dali ciała raz pozwalajac na ten zwiazek, drugie - nie pomagajac dziewczynie
      wyrwac sie z bagna.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:36
        Może wychodzili za założenia, że skoro sama chciała z nim mieszkać, to niech sama zadecyduje o odejściu od pana. Odrobina konsekwencji, nie?
        A czegóż się dziewczyna mogła spodziewać po panu znanym z zamiłowania do przemocy? To chyba oczywiste, że prędzej czy później zacząłby ją tłuc, wpisane w umowę.
        • carmita80 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 14:49
          Ta dziewczyna miala 17 lat, a byla dwa lata z bandyta, rozumiem, ze rodzice ze strachu nic nie zrobili lub zabraklo tez pomocy ze strony odpowienich sluzb. Ona byla niepelnoletnia wiec ich prawem bylo odebrac ja bandycie, nawet sila. Jesli by trzeba bylo mogliby by zdecydowac o umieszczeniu jej w.odpowiednim osrodku itp. do pelnoletnosci w miedzyczasie poddajac uczestniczac w terapii. Nie wyobrazam sobie aby 15-latka bedzie robic co bedzie chciala. To rodzice wciaz byli za nia odpowiedzialni i dali ciala.
          • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:05
            No własnie ja nie wiem, co mogą tu rodzice, czy rodzice mają prawo interweniować w takiej sprawie, i w jakim zakresie ta ewentualna interwencja.
    • zdzisnadzis Interwencja Polsat 14.01.13, 14:44
      Dzisiaj o 16 po popołudniowych "Wydarzeniach" . Będzie się wypowiadał ojciec dziewczyny.
      • triss_merigold6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 14:47
        Nie wiem co może powiedzieć gość, który pozwolił szesnastoletniej córce zamieszkać z wielokrotnie karanym i 2x starszym gościem. Zdziwiony jest czy co?
        • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 14:54
          Skoro współżycie za zgodą 16-latki nie jest przestępstwem, to kto wie, czy rodzice mogą zabronić córce kontaktów z partnerem. Obawiam się, że nie.
          Kolejne pytanie: czy takie kontakty, które odbywają się u tego pana (partnera) , podpadają pod "wyprowadzenie się" córki do niego. Tego nie wiem, ale zasadniczo obstawiam, że nie. Musiałaby się tam wmeldować, wtedy rodzice byliby winni zaniechania opieki nad nią. Ale jak tam cichcem (znaczy bez meldunku) zamieszkała, to nie sądzę.
          Gdyby było coś pod tym względem nie hallo, media by już grzmiały. Myślę jednak, ze 16-taka ma prawo decydować o sobie w sprawie "miłosnej"- i właśnie ten aspekt miłosny jest (był) jej alibi. To znaczy: rodzice nie mieli prawa jej prawnie "odbijać"- tak myślę, bo pewności nie mam (nie interesowałam się tym nigdy). Ciekawe to będzie wykładniczo.
          • triss_merigold6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 14:59
            Niekaralność współżycia z 16-latką nie oznacza, że rodzice nie mogą jej tego zabraniać czy uniemożliwiać metodami zgodnymi z prawem. Nie mogą jej zakuć w dyby czy pobić ale już np. zmienić miejsce zamieszkania i wywieźć pannę 600 km dalej - mogą.
            • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:03
              ja pier... triss!

              Nie mogą jej zakuć w dyby
              > czy pobić ale już np. zmienić miejsce zamieszkania i wywieźć pannę 600 km dale
              > j - mogą.

              bo każdy może sobie pozwolić na wyjazd 600 km od domu. tak... natychmiast, jak tylko córka zaczyna się prowadzać z niewłaściwym kolesiem. wrrrrróć... natychmiast jak się o tym dowiadują, bo nie wiemy, jak szybko życzliwe dusze im o tym fakcie doniosły, mogło być i tak, ze dosyć póxno zostali postawieni przed faktem dokonanym.
            • sumire Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:11
              ale kto wywiezie córkę 600 km dalej?...
              trochę jeszcze pamiętam z liceum - a chodziłam do niezłego. romanse ze starszymi facetami były szczytem lansu. rodzice nie protestowali - czasem nie wiedzieli, czasem mieli w nosie, bo byli zajęci własnym lansowaniem się, łażeniem po urzędach i operach. czasami wychodzili z założenia, że lepszy ten trzydziestolatek niż małolat walący w żyłę.
              taka historia może zdarzyć się w każdej rodzinie, w absolutnie każdej.
              • triss_merigold6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:14
                Oł ryli? Wprawdzie chodziłam do topowego liceum na początku lat 90-tych, ale tam romanse z 2x starszymi facetami nie były szczytem lansu. Nikt by kogoś takiego nie przyprowadził na imprezę czy osiemnastkę, bo to obciach.
                • lauren6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:20
                  Dokładnie big_grin
                • sumire Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:30
                  ryli. times they are a changin', jak śpiewał pewien kandydat do literackiego Nobla.
                  w ładnych miastach, pod dachami pięknych domów, w rodzinach jak z amerykańskiej komedii wigilijnej dzieją się nierzadko historie potworne. dlatego uważam, że i ta rodzina mogła być całkiem - nazwijmy to - normalna.
                  • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:35
                    > w ładnych miastach, pod dachami pięknych domów, w rodzinach jak z amerykańskiej
                    > komedii wigilijnej dzieją się nierzadko historie potworne. dlatego uważam, że
                    > i ta rodzina mogła być całkiem - nazwijmy to - normalna.


                    Ale to nie było ladne miasto, piękny dom i cudowna rodzina tylko małe zapyziałe polskie miasteczko, gdzie rządzą bandyci, a nastolatka szuka "lepszego życia" u boku karanego gościa.
                    • echtom Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:41
                      Czy sugerujesz, że wszyscy mieszkańcy małych miasteczek są z definicji patologią?
                      • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:45
                        echtom napisała:

                        > Czy sugerujesz, że wszyscy mieszkańcy małych miasteczek są z definicji patologi
                        > ą?
                        >

                        Oczywiściebig_grin I sugeruję też, że wszystkie 15-latki szukają szczęscia i miłości z dwa razy starszymi handlarzami narkotyków.
                        Litosci!!
                    • sumire Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:46
                      to był Sanok.
                      • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:50
                        Ja akurat piszę o tym miasteczku, z którego oboje pochodzili, Lesko chyba, gdzie on zajeżdżał swoim BMW jak książe na białym rumaku.
                        A swoją drogą no Sanok też metropolią nie jest.
                • to_ja_tola Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:47
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Oł ryli? Wprawdzie chodziłam do topowego liceum na początku lat 90-tych, ale ta
                  > m romanse z 2x starszymi facetami nie były szczytem lansu. Nikt by kogoś takieg
                  > o nie przyprowadził na imprezę czy osiemnastkę, bo to obciach.


                  oł ryli...
                  teraz jest inaczej,A historia dzieje sie teraz....
                  Teraz małolaty szczyciły by się,gdyby taki 30latek z kasą dał się namówić na imprezę z jej koleżankami.I jeszcze by jego autem podjechali.
                  • claudel6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 23:40
                    ja jestem z pokolenia triss, u mnie też to byłby obciach. a bogatych 30-latków nie było, dopiero się dorabiali wink
                    • memphis90 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 20:12
                      Nie wiem, czy jestem z pokolenie Triss (pewnie tak); moja siostra jest z pokolenia tej małolaty. Może to kwestia środowiska, ale również i dla niej dawanie d... lokalnemu gangsterowi nie jest szczytem prestiżu.
                • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:56
                  Bo ja wiem... moja mama zaczęła :chodzić z moim ojcem, gdy miała 19 lat, ojciec miał 36. Nie byli patologią. Nie wstydziła się chodzić z nim na imprezy, ba- maja wiele fotek z imprez.
                  Skąd Ty masz taki pogląd, Triss, że różnica wieku musi świadczyć o patologii?
              • antyideal Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:17
                Róznica wieku to pikus przy opinii jaka miał ten pan w okolicy,
                a i o tym, ze dwie malzonki uciekly od niego z powodu brutalnosci
                sadze, ze byl rodzicom znany.
                • antyideal Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:18
                  tfu, cos pokrecilam stylistycznie wink
                  ale wiadomo chyba o co chodzi
              • default Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:20
                sumire napisała:

                > ale kto wywiezie córkę 600 km dalej?...
                >

                Mnie moi rodzice wywieźli, gdy miałam lat 16. Nie zakochałam się w gangsterze smile tylko w koledze z klasy, ale było to liceum bardzo staroświeckie i zdaniem dyrekcji "za bardzo się afiszowaliśmy", więc wyleciałam ze szkoły. Rodzice w panice wysłali mnie do kuzynki, u której do końca drugiej klasy liceum mieszkałam i chodziłam do tamtejszego liceum smile To odseparowanie miało zakończyć naszą miłość, otrzeźwić mnie i spowodować bym zajęła się nauką, a nie amorami...
                • duola77 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 17:06
                  Rodzice w pani
                  > ce wysłali mnie do kuzynki, u której do końca drugiej klasy liceum mieszkałam i
                  > chodziłam do tamtejszego liceum smile To odseparowanie miało zakończyć naszą miło
                  > ść, otrzeźwić mnie i spowodować bym zajęła się nauką, a nie amorami...

                  i co? pomogło?
                  a jakby był bardziej skuteczny( wiadomo 17/32 pomogłoby czy żadna różnica ?
                  • memphis90 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 20:13
                    Mi na nadmiar amorów (a chodziło tylko o przytulanie się i czasami pocałunek w szkole) wystarczyła jedna rozmowa z wychowawczynią...
                    • default Re: Interwencja Polsat 16.01.13, 12:20
                      No widzisz, ze mną nikt nie porozmawiał ani nawet nie zwrócono mi/nam uwagi. Po prostu pewnego dnia wezwano moich rodziców i oznajmiono im by mnie już jutro nie wysyłali do szkoły, bo już do niej nie chodzę... Ja w tym czasie siedziałam w domu i zupełnie niczego nieświadoma spokojnie odrabiałam lekcje - wyobrażasz sobie co poczułam, gdy rodzice przyszli i powiedzieli, że właśnie wyleciałam ze szkoły ??? Grom z jasnego nieba to zdecydowanie za słabe określenie.
                      • echtom Re: Interwencja Polsat 16.01.13, 12:25
                        Ale dziś uważasz, że dobrze zrobili? Takie rzeczy można ocenić dopiero z perspektywy czasu. Ja zabiegi wychowawcze rodziców, mające na celu uchronienie mnie przed złem tego świata, oceniam dziś jako szkodliwe i złe.
            • kocio_007 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:22
              Niekaralność współżycia z 16-latką nie oznacza, że rodzice nie mogą jej tego za
              > braniać czy uniemożliwiać metodami zgodnymi z prawem. Nie mogą jej zakuć w dyby
              > czy pobić ale już np. zmienić miejsce zamieszkania i wywieźć pannę 600 km dale
              > j - mogą

              Triss, mimo swoich latek i jakże bogatego doświadczenia życiowego jesteś naiwna jak dziecię.

              Mam w poblizu przypadek współżycia ...15 latków. Postawieni pod ścianą - przyznali się. Rodzice dziewczyny robią co mogą, żeby to zakończyc (zabranianie, kary, ustawiczna kontrola, nawet czasowe wywiezienie - wakacje, ale na długo). I g... to daje. Para zawsze znajdzie okazję smile Pozostało im zakupienie pigułek pannie, co też w końcu zrobili. Pewnie nazwiesz to przyzwoleniem na seks dzieci, ale śledzę to na bieżąco i wiem, że w tym przypadku jest to najrozsądniejsze wyjście, jeśli się chce uchronic dziecko przed skrobanką.
              Tak się tu teoretycznie mądrujesz, widac, ze praktycznie nie miałas z niczym TAKIM do czynienia. Rozumiem cię, sama do niedawna radziłam różnym osobom: idź na policję, złóż skargę, zgłoś, pomogą, załatwią. Sama postawiona w sytuacji osoby poszkodowanej już WIEM, że nie ma na co liczyc w tej kwestii. Tak doświadczenia potrafią zweryfikowac nawet najbardziej fundamentalne poglądy.
              • triss_merigold6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:26
                Ale tu nie chodzi nawet o ten seks! Tu chodzi przede wszystkim o to, że nastolatka otwarcie zamieszkała z wielokrotnie karanym i niebezpiecznym gościem, nie widzicie tego? Służyła mu za materac, rzuciła szkołę, mógł ją tłuc do woli (skoro lał żony to dlaczegóż miałby się powstrzymywać), wciągał w demoralizację a w końcu zabił. Qrde to groźniejsze niż pukanie się małolatów w krzakach pod pozorem wyjścia z psem na spacer.
                • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:31
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Ale tu nie chodzi nawet o ten seks! Tu chodzi przede wszystkim o to, że nastola
                  > tka otwarcie zamieszkała z wielokrotnie karanym i niebezpiecznym gościem, nie w
                  > idzicie tego?

                  No otóż.

                  • lauren6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:44
                    Otóż to. W przeciwieństwie do pukających się 15-latków panna była wysoce zdemoralizowana i tu powinien był wkroczyć sąd rodzinny. Skoro rodzice nie potrafili na niej wymóc mieszkania z nimi i nauki powinni byli wystąpić o umieszczenie jej w placówce opiekuńczej. Panna miałaby kilka lat na otrzeźwienie z tej wielkiej miłości.
                • kocio_007 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:01
                  Oczywiście że nie. Chodzi o to, że jak się nastolatek/tka uprze, to czasem bywa, że g... mozesz zrobic. Robisz co możesz (czyli wszystko to, co zaproponowałaś we wcześniejszych postach, łącznie z wywiezieniem) i g... to daje. Nie z każdym da się dogadac, chociaż mówisz z grubsza jego językiem. Mówisz jak do ściany. Gdybym na własne oczy nie widziała, nie uwierzyłabym, bo ze swoim nastolatkiem dogaduję się ok.
                  Może i ta 17-latka taka była?
                  • anyx27 Przejrzałam profil ojca dziewczyny na FB i... 14.01.13, 16:05
                    nie wyglądają na patologiczną rodzinę. Opieram się tylko o profil, więc ciężko powiedzieć, jak tam było naprawdę. Przypuszczam, że byli bezradni wobec całej sytuacji i tyle.
                    • anulka.p Re: Przejrzałam profil ojca dziewczyny na FB i... 14.01.13, 16:08
                      anyx27 napisała:

                      > nie wyglądają na patologiczną rodzinę.

                      Z czego konkretnie to wnioskujesz? Z tych paru wpisów?
                      • anyx27 Re: Przejrzałam profil ojca dziewczyny na FB i... 14.01.13, 16:11
                        Nie, nie z wpisów.
                  • memphis90 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 20:16
                    Tak, tyle tylko, że jak Twoje dziecko kończy ostatecznie na cmentarzu, to możesz spojrzeć sobie w twarz w lustrze i powiedzieć "zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy". A co powiedzą sobie rodzice tej panny? "Świadomie pozwoliliśmy dziecku zamieszkać z gangsterem. To była kwestia czasu, żeby wdała się w porachunki, została skatowana przez bandziora lub zabita w obławie."
                    • echtom Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 21:07
                      > To była kwestia czasu, żeby wdała się w porachunki, została skatowana przez bandziora lub zabita w obławie."

                      Dwie żony przeżyły.
                      • triss_merigold6 A czemu przeżyły, no zgaduj 15.01.13, 21:55
                        A czemu przeżyły, no zgaduj? Podpowiem: rozwiodły się z powodu przemocy domowej i zabrały dzieci. Pan gangster ich jakoś nie tropił, nie ścigał. I sądzę jednak, że utrata żon i dzieci była bardziej bolesnym ciosem w ambicje niż ewentualna utrata nastoletniej dupki.
                        • yenna_m Re: A czemu przeżyły, no zgaduj 15.01.13, 22:03
                          10/10 triss
                • duola77 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 17:12
                  Qrde to groźniejsze niż pukanie się małolatów w krzakach pod pozor
                  > em wyjścia z psem na spacer.

                  sznaucer is shnaucer - podobne , 15-latce może się pomyrdać
              • duola77 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 17:10
                . Rozumiem cię, sama do niedawna radziłam różnym osobom: idź na
                > policję, złóż skargę, zgłoś, pomogą, załatwią. Sama postawiona w sytuacji osob
                > y poszkodowanej już WIEM, że nie ma na co liczyc w tej kwestii. Tak doświadczen
                > ia potrafią zweryfikowac nawet najbardziej fundamentalne poglądy.

                a Triss Tobie odpowie - rily ? big_grin
          • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:03
            Kiedy wprowadziła się do tego pana miała 15 lat, a nie 16.
            A tak w ogóle to - nabakier - ty tak na poważnie ten pseudo-prawniczy bełkocik czy tylko żeby się podroczyć?
            • triss_merigold6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:09
              Och, to Nabakier jest, pozuje na drugą Kristevę i wszędzie szuka nadmiarowości. P
              • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:00
                Znowu zaczynasz, Triss...szkoda.
            • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 15:59
              Na serio pytam, jestem ciekawa wykładni tej sprawy- czy siedemnastolatka może zamieszkać u kogoś, z kim jest w związku.
              W czym widzisz bełkot, bo nie pojmuję?
              • bi_scotti Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:03
                nabakier napisała:

                > czy siedemnastolatka może zamieszkać u kogoś, z kim jest w związku.

                Czyja siedemnastolatka? Bo moja (corka, gdy miala lat 17) zdecydowanie NIE. I w sumie byloby zero dyskusji w temacie. Ale na to zeby w ogole miec tego typu "dylemat" pracuje sie latami, od pierwszego krzyku dziecka.
                • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:12
                  Nie wiem, jakie jest prawo w Kanadzie w tym względzie, wybacz. Ciekawam prawa polskiego.
                  Ale, skorośmy przy Twojej córce, co byś zrobiła, gdyby Ci oświadczyła, że własnie zamierza zamieszkać z X? Tylko nie pisz, proszę, wykładu umoralniającego pt: "co włożysz, to wyjmiesz", bo nie jesteśmy w stanie weryfikować ani tego, co kto z nas wkłada, ani tym bardziej, co wyjmuje.
                  JA np. uważam, że wkładam bardzo duzo, ale wcale nie wykluczam, że by mi dziecię mogło taki numer odwalić, bo ...różne rzeczy świat już widział. Co byś w konkrecie zrobiła?
                  • bi_scotti Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:24
                    nabakier napisała:

                    > co byś zrobiła, gdyby Ci oświadczyła, że własnie zamierza zamieszkać z X?

                    Prosze bardzo, gdyby 17-nastka oswiadczyla, ze sie wyprowadza do X, pakuje panne sila do zamknietej porzadnej szkoly prywatnej z internatem, place through the nose za jej bledy mlodosci i odczekuje az jej przejdzie. U wiekszosci panienek kuracja trwa semestr, niektore potrzebuja dwoch. Potem juz spokoj. To naprawde nie jest az takie skomplikowane, bywa jednak dosc kosztowne. Ale ... za bledy wychowawcze czesto trzeba zaplacic zywa gotowka. Taki juz los rodzica.
                    • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:25
                      a co poradziłabyś rodzinie, której na takową szkołe zwyczajnie nie stać?
                      • myelegans Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:28
                        Cytat a co poradziłabyś rodzinie, której na takową szkołe zwyczajnie nie stać? zaciagnac dlugi w banku, rodzinie i znajomych, sprzedac samochod, pojechac na saksy za granice, to samo co sie robi w przypadku, ratujacej zycie operacji,
                    • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:31
                      Dobra, a w jaki sposób byś ją "zapakowała" do tej szkoły, gdyby się opierała?Związałabyś i zawiozła w kajdankach? A gdyby uciekła? Lanie byś jej spuściła czy co? O to mi chodzi...co mozna zrobić 17-latce, gdy ta odmawia pójścia do szkoły. Także do TAKIEJ szkoły.
                      • bi_scotti Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:34
                        nabakier napisała:

                        > Dobra, a w jaki sposób byś ją "zapakowała" do tej szkoły, gdyby się opierała?Zw
                        > iązałabyś i zawiozła w kajdankach?

                        Mogloby i tak byc. Nie da sie ukryc, ze we dwoje z mezem wciaz jestesmy fizycznie silniejsi od znakomitej wiekszosci 17-latek, nawet bardzo muskularnych.

                        > A gdyby uciekła?

                        Nie bylaby w stanie. Powaznie. sa takie szkoly, z ktorych nie ma opcji ucieczki.
                        • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:36
                          daj namiary, będę miała jakby co. dzięki z góry. nigdy nie wiadomo.
                          • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:36
                            poważnie mówię. może być na priv
                        • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:38
                          No widzisz, a w Polsce takich szkół nie ma. Jedynie poprawczak, ale na to trzeba wyroku sądu. U nas da się uciec zewsząd poza kiciem, psychiatrykiem i poprawczakiem (przyjmijmy, że stamtąd się nie da na potrzeby tej rozmowy).

                          U nas siłowe zatrzymanie 17-latki przez rodziców mogłoby być potraktowane jako zamach na cielesność.
                          • myelegans Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:44
                            Wywiez do szkoly z internatem na drugi koniec Polski. Ucieknie do gacha, zglosic na policje, doprowadzic koniecznie. Zapewniam Cie, ze gachowi z przestepcza terazniejszoscia, szybko znudzilaby sie panna z upierdliwymi rodzicami i policja w tle i sam by ja odeslal.
                            Tu nie potrzeba by bylo wiele, czasami porzadnie potrzasnac.
                      • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:35
                        normalnie rozumiesz nabakier - pasem ją pasem wink i w kaftanik wink
                        one nie rozumieją. nie rozumieją, że nastolatka może zwiać nawet z klasztoru. nie. to jest wina rodziców i koniec kropka.
                        porażka wychowawcza na całej linii, należy zgnębić i pokazać rodzicom, ze tylko swoją tępotą, niezaradnoscią i ogólnie błędami wychowawczymi doprowadzili do takiej tragedii.
                        należy te panie posadzić w roli komentatorów w jakiejś uwadze.
                      • myelegans Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:35
                        Mozna wiele. Tak mozna zapakowac, krzyczaca i tupajaca, jak inne argumenty nie przemawiaja, mozna przywiezc z powrotem jak ucieknie do gacha i na tego naslac policje za uprowadzenie doroslych. Podejrzewam, ze bardzo szybko pozbylby sie panny z upiedliwymi rodzicami jako zapleczem. Panna nie mialaby gdzie sie podziac i grzecznie wrocilaby na lono rodzinne.
                        Tymczasem rodzice poddali walkowerem.
                        • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:45
                          Obawiam się, że w tym przypadku pan gangster by wygrał, bo on silniejszy i dla samej frajdy mógłby zechcieć odbić pannę lekką ręką. Zwłaszcza gdyby panna współpracowała z nim, a raczej by tak było.

                          Konkludując, bo zaczynamy kręcić się w kółko: świat zna nie takie ucieczki, wyłamania się z domu, zakochania w niewłaściwych elementach (mój wujek lat niewiele, ale dorosły, pojechał na targ po konia, a przyjechał z ... żoną, starszą o lat 10, rozwódką z dwójką dzieci, szła rodzinny można sobie wyobrazić, rodzina tzw. "porządna").
                          Wychowanie owszem ma znaczenie, ale wcale nie fundamentalne. Życie jest po prostu nieobliczalne, i zamordyzm udaje się w nielicznych przypadkach, zwłaszcza dziś, gdy już nie istnieją lochy w zamkach czy wieże, w których można panny zamykać.
                          • myelegans Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:49
                            Mozna sobie spekulowac do woli, ale rodzice nie zrobili dokladnie NIC, zeby naprostowac dziecko, poza bezradnym rozlozeniem rak, ze przeciez "oni nic nie moga, bo ona i tak na swoim postawi".
                            Pan takich panienek, mogl miec na peczki i zadnym partnerem businessowym dla niego nie byla, ot laleczka do zabawy, wiec nie podejrzewam, zeby tak zawziecie z organami wladzy walczyl, raczej by szybko odpuscil i poszukal sobie innej ofiary. Tacy ludzie to tchorze.
                            • shellerka Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:51
                              bo ty siedziałaś z nimi przy stole, jak się naradzali w tej kwestii...

                              bosz... takie dyskusje to poziom zwyczajnego magla uncertain
                            • przystanek_tramwajowy Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:53
                              myelegans napisała:

                              > Mozna sobie spekulowac do woli, ale rodzice nie zrobili dokladnie NIC, zeby nap
                              > rostowac dziecko, poza bezradnym rozlozeniem rak, ze przeciez "oni nic nie moga
                              > , bo ona i tak na swoim postawi".

                              I to jest clou całej sprawy. Można sobie gdybać, że cokolwiek by zrobili i tak panna by postawiła na swoim. Może by postawiła, może by się opamiętała. Tego nikt się nigdy nie dowie, bo rzecz w tym, że rodzice nie zrobili nic. Sami to potwierdzają.
                            • claudel6 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 23:58
                              a mogło byc tez inaczej. że ten gangster imponował nie tylko córce, ale i rodzicom. pieniądze, ach pieniądze w takim małym miasteczku mogą mieć niezwykłą moc wynoszącą na piedestał kanalie.
                        • przeciwcialo Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:07
                          Za takie szarpanie nastolatki mozna mieć sprawę i błekitna karte załozoną .
                          • przystanek_tramwajowy Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:15
                            przeciwcialo napisała:

                            > Za takie szarpanie nastolatki mozna mieć sprawę i błekitna karte załozoną .

                            I to by cię powstrzymało? Ło matko jedyna. Jak silna jest w niektórych miłość do własnej dooopy i świętego spokoju!
                            • przeciwcialo Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:17
                              Pokazuje tylko że kij ma dwa końce wink
                      • przeciwcialo Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:00
                        Ba, 17-latka może skargę złożyć że ją rodzice maltretują wink
                        • przystanek_tramwajowy Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:05
                          przeciwcialo napisała:

                          > Ba, 17-latka może skargę złożyć że ją rodzice maltretują wink


                          Jak się puściła z gangsterem miała 15. 17 to miała, jak jej kochaś dziurę w główce zrobił.
                          • przeciwcialo Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:09
                            Poznała go jak miała 15 lat, mieszkali od niedawna.
                            • memphis90 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 20:20
                              Jak to od niedawna? Przeniosła się do niego po rozpoczęciu (i szybkim zakończeniu) nauki w technikum. Czyli jako 15-latka.
                    • echtom Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 19:30
                      Ciesz się, Bi, że takie akcje znasz tylko z książek smile
              • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:04
                nabakier napisała:

                > Na serio pytam, jestem ciekawa wykładni tej sprawy- czy siedemnastolatka może z
                > amieszkać u kogoś, z kim jest w związku.

                Więc ja Ci po raz kolejny piszę - gdy zamieszkała z panem gangsterem miała 15. Słownie piętnaście. I to podobno niepełne.
                • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:07
                  JA tego nie wiem, czytałam że w wieku 15 lat stała się jego dziewczyną. resztę napisałam w popzrednim poście, który uznałaś za bełkot, więc nie będę się powtarzała, co by nie ranić Twoich szlachetnych ócz.
                  • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:12
                    Daruj sobie te próby ironii, bo ci nie wychodzi i są mało zabawne.
                    Wykładnia w przypadku współżycia z niespełna 15-latką jest chyba oczywista, nawet dla ciebie?
                    • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 16:20
                      Ty zaczęłaś z kpiną, wiec się nie dziw, ze Ci ktoś odpowiada podobnie. Zacznij rozmawiać po ludzku, czyli uprzejmie.
                      Moje pytanie dotyczyło siedemnastolatki, co do piętnastolatki mam jasność. Ale np, co do szesnasto-już nie.
                      • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 17:34
                        Potrafisz spojrzeć szerzej? 17 lat to ona miała, jak - prawda - opuściła już ten ziemski padół. Wszystko zaczęlo się wcześniej. gdyby ktoś skutecznie pomógł tej dziewczynie, to by żyła. I tyle.
                        • nabakier Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:46
                          A Ty potrafisz spojrzeć szerzej? Po prostu mamy inne perspektywy, zacznij wiec rozmawiać innym tonem.
                          Mówisz od końca wydarzeń, to jest projektowanie wstecz- bez sensu. Równie dobrze mogła popełnić samobójstwo, bo jej rodzice zabronili "miłości".
                          • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 19:00
                            > Mówisz od końca wydarzeń, to jest projektowanie wstecz- bez sensu. Równie dobrz
                            > e mogła popełnić samobójstwo, bo jej rodzice zabronili "miłości".

                            To jest fakt, a nie projektowanie wstecz. Ta dziewczyna nie żyje, a zabił ją jej "chłopak".
                            I powiem ci, że ta twoja "perspektywa" i dziwaczne dywagacje (czy była zameldowana, czy nie, co mówi wykładnia itp.) po prostu są niestosowne wobec tej tragedii i śmerci tak młodej osoby.
                          • claudel6 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 00:01
                            nie no, nabakier serio dywagujesz? w Polsce jest tak, że rodzice decydują o wszystkim dotyczącym dziecka do lat 18 (a więc również miejscu pobytu, zamieszkania, szkole itd.), i nie ma znaczenia czy to jest zakochanie w gangsterze czy nagła potrzeba wyjazdu do klasztoru w Tybecie.
                    • przeciwcialo Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:14
                      Skąd wiesz że seks uprawiali? Zadziwia mnie to forum nie po raz pierwszy.
                      • anulka.p Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:17
                        Nie, oczywiscie to była taka platoniczna miłość. Istni Romeo i Julia, tak jak chce pan Dziewulski.
                        • przystanek_tramwajowy Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 18:21
                          anulka.p napisała:

                          > Nie, oczywiscie to była taka platoniczna miłość. Istni Romeo i Julia, tak jak c
                          > hce pan Dziewulski.

                          No przecież gangsterzy są bardzo subtelni, szczególnie ci z Sanoka. Na pewno wiersze jej własne czytał i razem piekli ciasteczka.
            • rosapulchra-0 Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 19:37
              Wprowadziła się do pana, gdy miała prawie 17 lat, trzymaj się faktów.
              • imasumak Re: Interwencja Polsat 14.01.13, 22:51
                Ja czytałam, że opuściła dom dwa lata temu. Czyli jako piętnastolatka.
                • rosapulchra-0 Re: Interwencja Polsat 15.01.13, 05:33
                  imasumak napisała:

                  > Ja czytałam, że opuściła dom dwa lata temu. Czyli jako piętnastolatka.

                  Cytat17-latka od sześciu miesięcy mieszkała za wiedzą i zgodą rodziców z 32-latkiem, i była bardzo uczuciowo zaangażowana w ten związek.

                  Tu link:
                  www.tvn24.pl/ojciec-17-latki-z-sanoka-to-bylo-spokojne-i-dobre-dziecko,300032,s.html--
                  Gdy widzisz kogoś odpoczywającego pomóż mu.
                  anielska.blog.pl/
    • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:20
      Uwielbiam te stwierdzenia, że jak nie była bita, głodzona czy pojona alkoholem w domu rodzinnym to pochodziła z normalnej rodziny. Otóż nie pochodziła, skoro w wieku lat 17 żyła z dwa razy starszym przestępcą. I na tym by się temat w zasadzie wyczerpywał. Kazdemu dzieciakowi ma prawo odbić. Ale rodzice są po to, żeby interweniować.
      • kocio_007 Ale co to znaczy normalna rodzina? 14.01.13, 15:41
        Czy rodzina, która wypuszcza spod swoich skrzydeł 2 finalne produkty, z których:
        No.1 przez całe dorosłe zycie nie umie wybrac i utrzymac właściwego partnera (2 męzów i konkubent alkoholik), ma kazde dziecko z innym, przerywała ciązę, nie potrafi zdyskontowac swojego wykształenia, poprzestając na nieambitnej pracy w budżetówce (btw. dla mnie dno den wink
        No.2 popada w niewłaściwe związki i nie potrafi ułożyc sobie życia osobistego i jest traktowana przez No.1 pogardliwie jako żałosna singielka (te harmopnijne siostrzane relacje, ale przecież były kształtowane w dużym stopniu przez rodziców?)
        czy ta rodzina jest normalna? Mam dziwne podejrzenia, że nie. A jest to rodzina jaśnie oświeconej triss, która często powołuje się na swoje zaplecze rodzinne i jedynie słuszne kody kulturowe.
        Nawet rodzina, którą postrzega się jako "normalną" potrafi wypuścic fejka wink.
        • lilly_about Re: Ale co to znaczy normalna rodzina? 14.01.13, 15:46
          I porównujesz życie triss do związku 17-latki z dwa razy starszym gangsterem przy aprobacie rodziny? Wow! Chyba ci się w główce lekko popier....o.
          • kocio_007 Re: Ale co to znaczy normalna rodzina? 14.01.13, 16:06
            Czytac nie umiesz? Pytam, co znaczy normalna rodzina, bo triss implikuje, że rodzina 17latki nie była normalna, skoro jej owocem była nastolatka, zakręcona na pkcie gangstera.
            Triss i jej siostra (wnioskuję z tego, co triss sama pisze na forum) moim zdaniem są równie zgniłymi jabłuszkami, co ta nieszczęsna dziewczyna. Różnica tylko taka, że u niej skończyło się tragicznie.
            • lilly_about Re: Ale co to znaczy normalna rodzina? 14.01.13, 16:17
              Nie moja droga. Różnica jest taka, że triss i jej siostra są dorosłe i same ponoszą konsekwencje swoich działań i wyborów. Żadna z nich nie o ile wiem, nie układała sobie nastoletniego życia z gangsterami za wiedzą rodziców. Więc porównywanie dojrzałych wyborów życiowych z życiem dziecka piętnastoletniego jest bez sensu.
            • memphis90 Re: Ale co to znaczy normalna rodzina? 15.01.13, 20:24
              nastolatka może być sobie zakręcona nawet na punkcie Jaro Kaczyńskiego. Ale normalni rodzice nie przyklaskują ochoczo pomysłom wprowadzeniu się do niego.
      • bi_scotti Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 15:45
        lilly_about napisała:

        > Kazdemu dzieciakowi ma prawo odbić. Ale rodzice są po to, żeby interweniować.

        AMEN!
    • lilly_about Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 15:48
      To zobaczymy, jak będzie śpiewała, jak jej córka wejdzie w nastoletnie życie.
      • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 15:59
        no jak będe śpiewała? takie pytanie można zadać triss, która uważa że takie rzeczy to tylko patologii się zdarzają. ja nie neguję występowania takich zjawisk w przyrodzie, być może również przez to, jakie miałam doświadczenia.
        i nie stawiam się wyżej nad innymi rodzicami głosząc jedynie słuszne prawdy objawione w stylu : "ja to bym ją uratowała", bo tego po prostu nie wiem, nie wiem jakbym się zachowała i jakie wyjście z takiej sytuacji bym wybrała.
        tyle siebie znamy, na ile nas sprawdzono. tego się trzymam.

        wierzę, że mając oczy i uszy otwarte możemy uchronić dzieci przed wieloma zagrożeniami, natomiast uznając, że wszystko wiemy i damy radę stawic czoło problemom całego świata, byle tylko chronić dziecko, możemy się wg mnie gorzko rozczarować.
        • lilly_about Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:02
          Tylko tu nie chodzi o przygodną znajomość, tylko o mieszkanie nieletniej z bandziorem. Nie pisz tylko, że rodzice mogli nie wiedzieć czy mogli nie móc interweniować.
          • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:06
            ale ja już napisałam, jaki mogli mieć wybór.
            chodzić zgłaszać na policję? kiedy facet po wielu wyrokach śmiał się w twarz policji, a na dodatek był synem policjanta? przykuć do kaloryfera?
            mieli wybór stracić córkę, albo mieć ją chociażby pozornie. tak to wg mnie wygląda, bo nie wierzę, żę rodzice tak po prostu zlali temat. wg mnie wybrali mniejsze wg nich zło.
            nie twierdze, że zrobiłabym tak samo, bo nie wiem i tak samo nie wie tego triss, ani żadna z was, a prywatne dopie...nki proponuję załatwić w cztery oczy - to akurat do aronki.
            • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:11
              shellerka napisała:

              > przykuć do kaloryfera?
              > mieli wybór stracić córkę, albo mieć ją chociażby pozornie.

              No ale ona nie zyje czyli jednak ten kaloryfer wcale nie bylby az tak bez sensu.
              I o to tu chodzi, ze jesli sie zapieprzylo z wychowywaniem przez lat nascie to bywa, ze jedyna opcja to interwencja drastyczna i nieprzyjemna. Szczegolnie gdy resume faceta bylo jakie bylo. Wbrew pozorom, wiele mozna zrobic z zakochana 15-latka gdy sie rodzice do tego odpowiednio przyloza i w to zaanagazuja.
              • lilly_about Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:12
                Zwłaszcza przez dwa lata, bo ona nie poznała go w zeszłym miesiącu.
              • nabakier Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:22
                Ale z czego wnosisz, że "spieprzyli"?
                • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:26
                  nabakier napisała:

                  > Ale z czego wnosisz, że "spieprzyli"?

                  Z tego, ze zakochawszy sie w 2 razy od niej starszym bandycie, wyprowadzila sie do niego i dala mu sie zabic. Doprawdy trudno to nazwac sukcesem wychowawczym mamy i taty. Sorry.
                  • nabakier Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:36
                    Ale jest myślenie od końca. Nikt nie wiedział, że zginie. wiek tez nie specjalnie ma tu do rzeczy, o jego przeszłości mogli nie wiedzieć w szczegółach. w moim bloku swego czasu mieszkał gangster, który fundował wiele szkole katolickiej, dzieci oczywiście w tej szkole itd. Różnie bywa z tymi gangsterami.
                    Ale, dajmy na to, dziecię Ci się zakochuje w takim. I co- sądzisz, że jej to wybijesz z głowy tylko z tej racji, że jesteś jej matką?
                    • duzeq Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 21:09

                      > Ale jest myślenie od końca. Nikt nie wiedział, że zginie.

                      Ale tu nie chodzi o koniec, tylko o poczatek. Poczatkiem jest znajomosc 15-letniej panny z duzo starszym kolesiem o nienajlepszej reputacji.

                      wiek tez nie specjaln
                      > ie ma tu do rzeczy, o jego przeszłości mogli nie wiedzieć w szczegółach.

                      Wiek ma wiele do rzeczy. 15-tki zazwyczaj nie wiaza sie z o wiele starszymi facetami, a 19-latki nawet w tych w czasach maja juz co innego w glowie (nie mowiac o czasach twojej matki, gdybys znowu chciala przytoczyc przyklad). Sanok nie Toronto, trudno, zeby nie wiedzili, jak sie koles prowadzi. A gdyby nawet nie wiedzieli, to powinni sprawdzic z kim zadaje sie ich nieletnia corka. Standard. Nie nalezy go, zgodnie z obowiazujaca moda, relatywizowac.

                      > Różnie bywa z tymi gangsterami.

                      Oczywiscie, a juz za nic w swiecie takiego gangstera z Sanoka nie da sie odroznic od studenta matematyki.

                      > Ale, dajmy na to, dziecię Ci się zakochuje w takim. I co- sądzisz, że jej to wy
                      > bijesz z głowy tylko z tej racji, że jesteś jej matką?

                      Co z oczu, to z serca. Rodzice maja wladze oraz przewage na pietnastolatkiem i nie powinni sie sie zawahac, zeby jej uzyc dla przyszlego dobra owego pietnastolatka. Ci powinni byli sprobowac zrobic cokolwiek. Nawet nie sprobowali, skonczylo sie tragicznie. Wiesz z jakim obciazeniem beda teraz zyli?
                      • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 21:16
                        bo w swojej naiwności jesteś przekonana, że dziewczyna z radością przyprowadziła pana na pierwszej randce do domu i powiedziała rodzicom: "tatusiu, mamusiu, to jest gangster i ja go kocham"
                        ludzie! dziewczyna poznała go mając 15 lat.
                        zamieszkała z nim pół roku temu. i to pod warunkiem, że skończy szkołę - tak mówił ojciec w tym wywiadzie. więc równie dobrze rodzice mogli się te pół roku temu dowiedzieć o tym, że ich córeczka ma "chłopaka" i kim on jest.

                        i widać, że próbowali w pewien sposób na nią wpłynąć choćby stawiając warunek, który ona zresztą spełniła, dotyczący nauki.
                        • duzeq Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 21:40
                          Czyli 15-tka mieszka w domu i rodzice przez ponad rok nie wiedza, ze w ogole sie z kims umawia, tak? To kolejne brawa dla rodzicow.

                          > i widać, że próbowali w pewien sposób na nią wpłynąć choćby stawiając warunek,
                          > który ona zresztą spełniła, dotyczący nauki.

                          Och, znowu sie rozplacze. "Skoncz, corus, gimnazjum, a potem juz mozesz przeniesc sie do kolesia, ktorego nawet nie znamy" jako metoda wychowawcza. Litosci!

                        • memphis90 Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 15.01.13, 20:35
                          > ludzie! dziewczyna poznała go mając 15 lat.
                          I to już powinno budzić niepokój. Normalny 30-kilkulatek nie ma interesu w zawieraniu znajomości z małolatkami.

                          > zamieszkała z nim pół roku temu. i to pod warunkiem, że skończy szkołę
                          No i skończyła... Tzn. rzuciła. O to chodziło?
                      • przystanek_tramwajowy Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 21:16
                        duzeq napisała:

                        Wiesz z jakim obciazeniem beda teraz zyli?

                        Ja bym nie była pewna, czy będzie im to zbyt długo ciążyć. Znajdzie się mnóstwo kretynów, którzy dadzą im rozgrzeszenie i przekonają, że nic nie można było zrobić. No i może zarobią trochę, jak jakiś reżyser postanowi o ich córce nakręcić film? Już są sławni! W telewizji ich pokazują!
                    • memphis90 Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 15.01.13, 20:33
                      > Ale jest myślenie od końca. Nikt nie wiedział, że zginie.
                      Naprawdę dla Ciebie to jest zaskoczenie?
          • przeciwcialo Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:17
            Sanok nie Warszawa, w małych miastach inaczej pewne rzezcy się tocza. Co tak naprawde mogli zrobic rodzice? Zamknąc panne w domu? Głupio zakochana zwiałaby przy pierwszej okazji.
            Dobrze się wiesza psy na kimś a same nie wiecie jakie numery moga wyciąc wasze dzieci pod wpływem głupiego zakochania.
            • przystanek_tramwajowy Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:50
              przeciwcialo napisała:

              > Sanok nie Warszawa, w małych miastach inaczej pewne rzezcy się tocza. Co tak na
              > prawde mogli zrobic rodzice? Zamknąc panne w domu? Głupio zakochana zwiałaby pr
              > zy pierwszej okazji.

              No pewnie, pewnie... Drzwi od domu też nie zamykaj. Przecież złodzieje zamek mogą wyłamać. A może by właśnie nie uciekła, jakby ją zamknęli? Może by posiedziała tydzień i zmądrzała? Skąd wiesz, mądralo? Ty nie wiesz, ja nie wiem i nie wiedzą jej rodzice, bo tego nie sprawdzili.
        • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:07
          shellerka napisała:

          > no jak będe śpiewała? takie pytanie można zadać triss, która uważa że takie rze
          > czy to tylko patologii się zdarzają. ja nie neguję występowania takich zjawisk
          > w przyrodzie, być może również przez to, jakie miałam doświadczenia.

          Ale istnieje (i wciaz sie w zyciu podejrzanie czesto sprawdza!) zwykly rachunek prawdopodobienstwa. Ile wlozysz, tyle wyjmiesz - ile i jak zainwestujesz w wychowywanie dziecka gdy ma 5 miesiecy, 5 lat, 15 lat, tyle potem masz. A przy okazji i ono ... to dziecko - tyle potem ma samoswiadomosci, wiary w siebie, samodzielnosci, zdrowego rozsadku, poziomu wartosci, moralnosci etc. etc. etc. Wyjatki sie zdarzaja wszedzie i w kazda strone ale to naprawde sa WYJATKI. Tak na codzien to reality bywa szara i nudna - nie da sie wychowac dziecka "na skroty" - trzeba sie napracowac. Life.
          • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:15
            tak, i dlaczego nikt nie założył że to jest właśnie taki wyjatek? bo co? bo łatwo się ocenia siedząc w zaciszu swojego słodkopierdzącego życia? uncertain
            • nabakier Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:26
              Też mnie to interesuje, ta pewność, że "co włożysz, to wyjmiesz". Jakby nic innego, niż tylko ten wymiar, nie istniało. Ile dzieci z dobrych rodzin się wykoleja, ile wycina różne chocki-klocki za plecami rodziców...
              • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:31
                nabakier napisała:

                > Ile dzieci z dobrych rodzin się wykoleja, ile wycina różne chocki-klocki za plecami rodziców...

                Amplituda. Sa chocki-klocki i sa chocki-klocki, gdy sie zaczyna robic niebezpiecznie dla dziecka, rodzice musza wkroczyc, nie ma przepros. No i, szczerze mowiac, nie znam statystyk na temat "dzieci z dobrych rodzin, ktore sie wykolejaja" - 99% mlodziezy z problemami, z ktora ja mam do czynienia pochodzi z roznych domow (rowniez bardzo dobrych, cokolwiek by to nie znaczylo) ale jak sie poskrobie, to mozna dosc prosto "odkryc" przyczyny klopotow wychowawczych na etapie nastoletnim. Bo na tym etapie to juz sa najczesciej proste skutki, przyczyny sa z duzo wczesniejszych lat ... Life.
                • nabakier Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:51
                  Rozumiem, ale idealne rodziny, takie w których nic złego się nie dzieje, to chyba tylko w bajkach. Bo po ludziach chodzą: wypadki, choroby, śmierci, rozwody, kryzysy ekonomiczne, bezrobocie, co tam jeszcze...
                  A znowu i odwrotnie, z rodzin tzw. ciężkich czy trdnych (bieda, wielodzietnośc, brak pracy, choroba itd) wyrastają jednostki silne, zwarte, zahartowane.
                  Trudno rozstrzygać w sposób pewny, ja bym w każdym razie nie śmiała. A już w życiu bym nie powiedziała, że "moje dzieci nigdy" czy "w mojej rodzinie nigdy". anie uważam mojej rodziny za patologiczną. Ale już za ekscentryczną czy nietypową- tak. I teraz, co z tego wynika? Moim zdaniem: kompletnie nic.
            • demonii.larua Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:28
              No tak, bo każdy słodkopierdzące ma.
              Dajże spokój. Mnie policja do domu przyprowadzała regularnie, bo spierdzielałam ile wlezie.
              Masakra to była, wstyd i strach, bo po mieście nie dało się normalnie bez stresu łazić.
              Nastolatka mieszkająca z ponad 30-letnim przestępcą to patologia. Rodzice, którzy na to pozwalają i poddają się bez walki to też patologia. I koniec.
              • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:29
                dla mnie większą patologią jest część tutejszych wypowiadających się uncertain
                • demonii.larua Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:39
                  Nie wiem, nie znam. Wiem co ja odwalałam jako smarkula i mimo, że mam sporo żalu do ojca zwłaszcza, to jestem im wdzięczna że mimo patologi nie odpuścili. U mnie była patologia, ojciec chlał, bił i inne cuda wyrabiał. A mimo to matka nie odpuszczała, a potem ojciec jak matka zamieniła się w warzywo.
                  Serio, pozwoliłabyś własnej smarkatej, niepełnoletniej córce zamieszkać ze starym przestępcą?? Tak ot, bez mrugnięcia okiem?
                  • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:45
                    oczywiście, że nie pozwoliłabym. robiłabym wszystko, zeby ją od tego odwieść.
                    obiecałabym złote góry, grozilabym, prosiła, tłumaczyła.
                    jak każda myślę matka.

                    ale nie jestem idiotką. jestem realistką. i wiem, że czasami nie jest tak, jakbyśmy chcieli i czasami trzeba wybierać między mniejszym i większym złem. i wiem, że siedemntastoletniej kobiety nie da się zamknąć i ubezwłasnowolnić. i jeszcze jedno. skąd przekonanie, że to faktycznie nie była miłość? że może ten pan by nie odpuścił, mimo nasyłania na niego policji? jeśli już ta policja faktycznie działałaby jak na filmach z hameryki i interweniowała by żwawo i ochoczo na każde zgłoszenie ematki ? wink
                    • demonii.larua Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 16:55
                      Tylko ona miała 15 lat gdy z nim zamieszkała. Tu jest różnica, to wtedy rodzice mieli obowiązek działać. Gdyby zaczęli teraz, tuż przed jej śmiercią pewnie zdziałali by nic, bo i policja/sąd/szkoła zająć specjalnie by się nie chciała.
                      Nie twierdzę, że dziewczyna nie była zakochana, pewnie była na zabój ale do cholery ona miała 15 lat jak to się zaczęło.
                      Nawet z psychologicznego punktu widzenia taki związek nie jest normą.
                    • memphis90 Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 15.01.13, 20:37
                      . skąd przekonanie, że to faktycznie nie była miłość? że może ten pan b
                      > y nie odpuścił, mimo nasyłania na niego policji?
                      Kocha to poczeka.
              • anulka.p Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:32
                > Nastolatka mieszkająca z ponad 30-letnim przestępcą to patologia. Rodzice, któr
                > zy na to pozwalają i poddają się bez walki to też patologia. I koniec. "

                No cóż jakby na nie patrzeć - taka prawda. To jest właśnie patologiczne i to w kilku aspektach. Co uznać za patologię, jeśli nie takie coś?
            • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:10
              shellerka napisała:

              > łatwo się ocenia siedząc w zaciszu swojego słodkopierdzącego życia? uncertain

              No zacisze slodkopierdzacego zycia, na sensowne dzieci i na unikanie sytuacji, w ktorych 17-letnia corka mieszka z bandyta SIE PRACUJE! To nie spada z nieba. I o to chodzi, o to ze fajne, rozsadne nastolatki nie rosna na drzewach tylko w domach zaanagazowanych w ich wychowanie rodzicow. O to, ze jesli ma sie pecha i mimo tysiecy godzin milosci, energii i kreatywnosci wlozonych w wychowanie dziecka, nastolatkowi "odbija" to sie nie uznaje tego za nieodwracalny dopust bozy tylko sie zakasuje rekawy i orze na ugorze zeby slodkopierdzace zacisze znow moglo sobie w domu byc.
              A ocena jest konieczna chocby wlasnie dlatego, ze gdzies teraz jakas 15-tka zauracza sie na umor w jakims nieodpowiednim 30-paro-latku i rodzice tej jakiejs teoretycznej 15-tki staja przed dylematem rodzicow tej faktycznej nieszczesnej ofiary, o ktorej mowa w tym watku. No i ci jacys tam rodzice powinni wyciagnac wnioski ... Nalezy miec nadzieje, ze ci akurat wyciagna!
              • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:13
                A ocena jest konieczna chocby wlasnie dlatego, ze gdzies teraz jakas 15-tka zauracza sie na umor w jakims nieodpowiednim 30-paro-latku i rodzice tej jakiejs teoretycznej 15-tki staja przed dylematem rodzicow tej faktycznej nieszczesnej ofiary, o ktorej mowa w tym watku. No i ci jacys tam rodzice powinni wyciagnac wnioski ... Nalezy miec nadzieje, ze ci akurat wyciagna!

                tu się zgodzę. dlatego czekam też na adres tej szkoły, co to się z niej nie da rady uciec. może być chocby w UK
                • bi_scotti Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:41
                  shellerka napisała:

                  > dlatego czekam też na adres tej szkoły, co to się z niej nie da rady uciec.

                  A nie masz Wujka Googla? Wpisz sobie "Canada (albo Ontario) boarding schools for girls" i research - opcji jest duzo - od treatment centres, przed boot camps, bo facy-shmancy boarding schools za wysokimi murami - co komu odpowiada, na co kogo stac. Masz tez, oczywiscie, i opcje wyznaniowe albo New Age czy inne tego typu. Dlaczego chcesz zebym tu jakas specjalnie promowala - oni mi nie placa za reklame tongue_out Kazda szkola ma 1-800 number i zaraz na "dzien dobry" poda Ci komplet info w temacie "bezpieczenstwa" czyli rowniez tego jak bardzo "niedostepna/niemozliwa do samodzielnego opuszczenia jest to twierdza". Kazdy normalny rodzic wie o co chodzi i za co placi. Ciezkie pieniadze uncertain
                  • shellerka Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:44
                    niestety nie sledze twojego bytu forumowego i nie wiedziałam, ze piszesz o Kanadzie.
                    trochę daleko... nawet jakbym kredyty zaciągnęła... poszukam bliżej.
                    ale dziękuję.
                    • duzeq Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 19:00
                      Poszukaj, poszukaj, takie trudne to nie jest.
                      Mam znajomych, ktorzy szkola z internatem wyciagneli syna z narkotykow. Dostal po tylku w tej szkole tak, ze chwile mi go nawet szkoda bylo. Nie chcial z nimi gadac przez dwa lata.
                      Dzisiaj ma zone, dzieci, niezla prace. A mogli przeciez machnac reka, zeby "kontaktu nie stracic".
                    • echtom Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 20:28
                      > poszukam bliżej.

                      Na Węgrzech w czasie wojny była pensja biskupa Matuli. Sprawdź, może jeszcze jest wink
        • memphis90 Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 15.01.13, 20:31
          Shel, naprawdę dziś p...lisz.

          > i nie stawiam się wyżej nad innymi rodzicami głosząc jedynie słuszne prawdy obj
          > awione w stylu : "ja to bym ją uratowała", bo tego po prostu nie wiem,
          Ja też nie wiem, czym bym dziecko uratowała. Ale zrobiłabym wszystko, żeby to osiągnąć. Tak, łącznie ze sprzedaniem wszystkiego i przeprowadzką, pilnowaniem dziecka 24/7, zaangażowaniem policji. To był gangster. Kur.a, nie trzeba być prorokiem żeby przewidzieć, że przy takim kochasiu dziecko zostanie prędzej czy póżniej skatowane, zabite w porachunkach albo podczas obławy, wciągnięte w struktury organizacji. To nie jest córunia adwokata, która zakochała się w synu tapicera, tylko małolata, której realnie groziło coś złego.

          nie wiem
          > jakbym się zachowała i jakie wyjście z takiej sytuacji bym wybrała.
          Ja natomiast wiem doskonale, że nie siedziałabym bezczynnie na d..., zachwycona zięciem-bandziorem. Robiłabym wszystko, żeby dzieci z tego wyciągnąć. Lepiej czy gorzej, ale bym coś robiła! Przykre, że Ty nie wiesz, jak byś się zachowała w sytuacji, które realnie zagraża życiu Twojego dziecka... To samo dotyczy zaangażowania moich dzieci w sektę, narkomanię czy jakieś ryzykowne eventy.
    • myelegans Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:26
      Rodzice dali ciala na calej linii, nie naprostowali dziecka, jak byl na to czas, tylko uprawiali wolna amerykanke. Ech, szkoda dziewczyny.
      Widze na sasiedzkim podworku walke o syna, lat 15, od 2 lat zaczelo mu odbijac, towarzystwo, narkotyki, kradzieze, chyba doszlo do jakiegos przestepstwa, nie zostal zatrzymany na goracym uczynku. Po wyczerpaniu "domowych" sposobow przy udziale roznych terapeutow i szkoly, rodzice wyslali w koncu na miesieczny oboz survivalowy z daleka od ludzi, a od wrzesnia jest w szkole z internatem o wojskowym drylu, 300km od domu, nawet na swieta nie byl w domu. Rodzice pojechali do niego. Acha, rodzina z tez z tych normalnych, oboje rodzice akademicy, duzo czasu poswiecajacy dzieciom od zawsze.
      Kosztuje to krocie, matka przedzie na 2 etaty, ale bylo to, albo odwiedzanie w wiezieniu, albo na cmentarzu.
      Czasami trzeba, zwlaszcza w durno-chmurnym nastoletnim wieku.
      • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:37
        Czasem posiadanie nastolatka to ekstremalne doświadczenie; jednak zdumiewa mnie tu to "no jak się uprze, to co zrobisz"- jako wytłumaczenie, że 15-latka rzuca szkołę, wprowadza się do faceta z wyrokami, 2-krotnie od niej starszego, po 2 małżeństwa, o którym słyszy się niefajne historie. Bo ok- mogę nawet zrozumieć zauroczenie głupiej nastolatki, której nie dane będzie już zmądrzeć, jak córce Kerna- ale przecież o przeszłości musieli wiedzieć rodzice i tak po prostu pozwolili szkołę rzucić i zamieszkać? Nie zadziałali prawnie? ostro?

        Bo miałam uczennicę, córkę prawniczki, jedynaczkę, pierwszy raz się "zbiesiła" w gimnazjum, gdy w porywie "miłości" nawiała z 40-latkiem- matka szukała przez policję znalazła, odcięła od towarzycha, szkołę zmieniła- w liceum naszło ją znowu w 2 klasie LO, tym razem nawiała z 30-latkiem, znowu szukanie, rozmowy, terapie, szkołę zawaliła, pracuje jako pomoc w kuchni- co dalej z nią, czas pokaże, jest głupia straszliwie, ale matka nie odpuszczała, chciaż widzę, jej bezradność i jak jej z tym trudno.
    • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:37
      Nie czytałam całego wątku, ale triss, może odpowiedz na pytanie: co ty byś zrobiła ze swoją córką, gdyby ci taki numer wywinęła? Jakich użyłabyś środków, żeby została w domu I nie spotykała się z przestępcą?
      • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:40
        triss by ją przemocą na drugi koniec polski wywiozła, bo jej córka byłaby taką sierotą, że z tego drugiego końca polski nie dałaby rady zadzwonić do gacha z informacją, gdzie jest i żeby po nią przyjechał wink
        • myelegans Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:45
          Wtedy zglasza sie gacha odpowiednim organom, ze przetrzymuje nieletnia. Ciekawe ile gach wytrzymalby majac w perspektywie czeste wizyty policji.
        • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:46
          shellerka napisała:

          > triss by ją przemocą na drugi koniec polski wywiozła, bo jej córka byłaby taką
          > sierotą, że z tego drugiego końca polski nie dałaby rady zadzwonić do gacha z i
          > nformacją, gdzie jest i żeby po nią przyjechał wink

          - DLACZEGO cię to dziwi i śmieszy? Ty radośnie pozwoliłabyś swojej córce zmarnować życie przy takim śmieciu? Bo że ona była głupia to jedno, brak reakcji rodziców , przyzwolenie na to- to patola straszna.
        • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:54
          Naprawdę cię to bawi??? Mój boże shellerko wystawiłaś sobie teraz gorsze świadectwo niż tym durnym analem. Ty po prostu oceniasz tę sytuację przez pryzmat swojego życia i własnej d... Tylko ty skończyłaś inaczej niż tamta dziewczyna.
          • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:01
            jeżeli cokolwiek mnie tu śmieszy, choć nazwałabym to raczej irytacją, to podejście, jakie ma do sprawy między innymi triss.
            takie "ja wiem najlepiej, ja bym wiedziała co zrobić, co za patologia, mnie się takie coś nie przytrafi, wywiozłabym na drugi koniec polski, zaciągnęła kredyty sryty, przykuła do kaloryfera"

            tak, jakby miala do czynienia nie z siedemnastoletnią prawie dorosłą osobą, ale z pięciolatkiem co najwyżej.

            i tak jak pisałam wyżej, wiem co myślę, że bym zrobiła w takiej sytuacji, ale tez staram się wczuć s sytuację tych rodziców i jestem w stanie zrozumieć (nie jestem tak ograniczona i zaślepiona) ich sytuację czy nastawienie czy choćby przesłanki, jakimi kierowali się w tej konkretnie sytuacji.

            i bądź łaskawa mnie nie obrażac, bo ja tez tego nie robię.
            • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:05
              Siedemnastoletnia to ona była teraz, a dwa lata temu to było dziecko. Ojciec wypowiedział się na antenie: myślałem, ze jej się oczy otworzą. Nie mam więcej pytań.
              • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:08
                przeczytałam, że zamieszkała z nim pół roku temu, a poznała jak miała 15 lat.
                • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:18
                  Jeśli nawet to co? To na co liczyli rodzice piętnastolatki? Aż się odkocha? Nie zajdzie w ciążę? Nie zamieszka z nim? Facet miał dwójkę dzieci, kryminalną przeszłosć, a ty się śmiejesz z tych, które by swoją córkę na drugi koniec kraju przed takim wywiozły. Faktycznie lepiej "czekać" i pisać, że prawie dorosła była.
                  • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:49
                    lilly_about, ile lat ma twoje dziecko?
            • bi_scotti Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:14
              Znaczy co? odpuscilabys i jak ci nieszczesni rodzice miala teraz corke na cmentarzu, bo Ty bys NIE "wywiozła na drugi koniec polski, zaciągnęła kredyty sryty, przykuła do kaloryfera"?
              That's the plan? uncertain
              • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:18
                nie wiem, co bym zrobiła.
                nie wiem albowiem w jakiej byłabym dokładnie sytuacji. nie wiem, jak to wszystko wyglądałoby od mojej strony, a nie od strony faktu, tvn i polsatu.
                i to wszystko co mam do powiedzenia.
                jedyne co wiem, to ze zrobiłabym wszystko, zeby uchronic moja córkę przed taką sytuacją.
                i mam nadzieję, ze nie będę musiała.

                mierzi mnie natomiast czyjeś blubranie, co to ten ktoś by nie zrobił i jakby im wszystkim pokazał bandziorom jednym wstrętnym! policją ich! policją!
                • bi_scotti Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:46
                  shellerka napisała:

                  > mierzi mnie natomiast czyjeś blubranie, co to ten ktoś by nie zrobił i jakby im
                  > wszystkim pokazał bandziorom jednym wstrętnym! policją ich! policją!

                  Eee tam - to jest zwyczajne przewidywanie na okolicznosc ... Gdy mnie bedzie bolal zab, pojde do denstysty; gdy rdza zacznie zrec mi auto bede musiala albo zaplacic w body shop, albo sie auta pozbyc etc. etc. Gdy mi sie nastolatek zbiesi, podejme odpowiednie kroki. Gdyby ktores z moich dzieci zwiazalo sie z kryminalista, te kroki bylyby najpierw na policje. Hic haeret aqua.
                • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:55
                  > nie wiem, co bym zrobiła.

                  jak to nie wiesz , 10 lat na przód nie wiesz ? patologia

                  nie dość ,że bidetu pewnie nie ma to i szklanej kuli też sad

                  wstydź się Szellerka
                • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:41
                  > jedyne co wiem, to ze zrobiłabym wszystko, zeby uchronic moja córkę przed taką
                  > sytuacją.
                  Aha, ale wykluczając odseparowanie od kochasia, internat, pilnowanie i przeprowadzkę, które wyśmiewasz w każdym poście?
          • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:44
            lilly_about napisała:

            > Naprawdę cię to bawi??? Mój boże shellerko wystawiłaś sobie teraz gorsze świade
            > ctwo niż tym durnym analem. Ty po prostu oceniasz tę sytuację przez pryzmat swo
            > jego życia i własnej d... Tylko ty skończyłaś inaczej niż tamta dziewczyna.


            A skąd ty masz takie intymne informacje na temat życia Shellerki?? shock
            • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:01
              Już ci kiedyś pisałam, że świat jest mały.
              • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:04
                Skoro znasz ją z reala i wyciągasz tu na forum to nieładnie o tobie swiadczy.
                • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:08
                  Nie znam jej z reala. Umiem łączyć fakty i informacje podane przez shellerkę na forum, łacznie z jej imieniem i nazwiskiem. Wszystko w temacie.
                  • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:12
                    pisząc "świat jest mały" owszem insynuujesz, że wiesz więcej niż inne forumki, a gie wiesz. wiesz tyle, ile napisałam na forum, a nigdzie wbrew oczekiwaniom niektórym nie pisałam, ze zaszłam w ciążę z dużo starszym facetem. ba! ja nawet z niewiele starszym nie zaszłam. to po pierwsze. po drugie szkoda mi pisania na takie kretyńskie zagrywki.
                    • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:18
                      Czy ja sugerowałam, że ty zaszłaś w ciążę ze starszym facetem? Weź się opanuj, bo sama tu piszesz swój życiorys, a potem zapominasz o pewnych rzeczach.
                      • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:26
                        sama się opanuj, bo nieświadomie pewnie schodzisz do bardzo niskiego poziomu, o który wiele forumek by cię nie podejrzewało uncertain
                        • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 05:28
                          shellerka napisała:

                          > sama się opanuj, bo nieświadomie pewnie schodzisz do bardzo niskiego poziomu, o
                          > który wiele forumek by cię nie podejrzewało uncertain

                          A nie, nie. U niej to normalny poziom, już wiele forumek się przekonało.
              • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:57
                Jesteś w takim razie chamską świnią, skoro wywalasz czyjeś prywatne rzeczy na forum uncertain
              • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 20:58
                jak już próbujesz "insynuować", to rób to mądrze i pogrzeb chwilę w wątkach
                • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:06
                  Ty chyba żartujesz shellerko. Nie wyciągam żadnych twoich prywatnych spraw i nic nie ujawniam. Sama się naiwnie podkładasz w kolejnym wątku. A to, ze świat jest mały i wystarczy tu powiedzieć o jedno słowo za dużo, żeby niektóre informacje okazały się faktami, to chyba normalne?
                  • czastin_piber Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 07:15
                    Myślenie podpbne do myślenia gwałciciela smile
                    Założyła mini i można gwałcić.
                    Ale takich rzeczy się nie robi, nawet jeśli shellerka by tu więcej rzeczy o sobie ujawniła, to fakt, że je wywlekasz świadczy o Tobie bardzo źle.To jest żałosne.
                    I jeszcze się czepiasz o formy uprawianego seksu i otwartość mówienia o tym, jak jakaś dewotka uncertain
        • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:15
          Powiedzmy, że starałabym się zastosować szeroki wachlarz metod zaczynając od legalnych i dostępnych środków prawnych. Niekoniecznie na nich musiałoby się skończyć, ja nie mam specjalnych skrupułów.
          • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:55
            Dostałabyś ze dwa razy w pysk od pieska gacha córki i od razu byś zmieniła zdanie uncertain
            • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:43
              I córcia by tak bez oporów przyjęła, że jej kochać natrzaskał jej rodzicom? I to miałaby być normalna rodzina? No żartujesz chyba...
      • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:45
        Każdych dostępnych, jakich wg mnie powinien użyć normalny rodzic, a nie bezradnie patrzyć jak dzieciak się stacza , ba- związek z takim facetem jest zwyczajnie niebezpieczny dla dziecka- dlatego ja np. ruszyłabym to, co mogę, prawnie, policją- cokolwiek, co pozwoliłoby mi dziecko uratować przed jego głupotą, którą czasem nastolatek przechodzi strasznie.
        Dla mnie patologią jest ta bierność i zgoda "no zakochała się i jak się uprze to...." jako wytłumaczenie, że ma być tak, jak sobie zamamił nastolatek.
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 16:56
          Konkretnie: jakie są prawne dopuszczalne środki w tym względzie? Obawiam się, że w tym wieku szkoły dziecku nie można zmienić bez jego zgody.
          Trzeba by zgłosić sprawę do pomocy jakichś instytucji. Jakich? Skoro nie ma przestępstwa. chyba, że jest. Pytam, czy jest. Bo go jak na razie nie widzę.
          • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:00
            Nie wiem, bo jako rodzic tego nie załatwiałam, ale jak pisałam wyżej, miałam problematyczną uczennicę, która pierwszy raz poszła w tango w 40-latkiem w 2 klasie gimnazjum- matka w Polsce znalazła, szkołę zmieniła, na terapię zapisała i z nią chodziła, na 2 lata był spokój.ALE COŚ robiła!
            A tu tatuś 17-latki jeremiady uskutecznia na FB, że mu "sku.rwysyn córkę zabił"- a zgodzili się na to .żale tatuśka
            I TO jest chore.
            Bo naprawdę ja wierzę, ze dziecku może odwalić w tym wieku, że często nawet pochodzenie z tzw. porządnej rodziny niczego nie gwarantuje- ALE rodzic nie może przyzwolić na coś takiego, musi ratować dziecko, czasem wbrew niemu samemu.
          • demonii.larua Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:11
            Szkołę można zmienić, jak najbardziej. Prawnym opiekunem dziecka jest się do 18 roku życia dziecka.
            Przetrzymywanie nieletniej wbrew woli prawnych opiekunów. Demoralizacja - panna rzuciła szkołę, on przestępca itd. Sąd rodzinny, policja, cik. Dla chcącego nic trudnego, naprawdę.
          • nangaparbat3 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:39
            nabakier napisała:

            > Konkretnie: jakie są prawne dopuszczalne środki w tym względzie? Obawiam się, ż
            > e w tym wieku szkoły dziecku nie można zmienić bez jego zgody.

            Nie. To dziecko nie może zmienic szkoły (ani nawet klasy) bez zgody rodzicow.
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:50
              To też. Ale nei o to pytamy, ale o to, czy można przenieść 17-latkę (dajmy na to w liceum) bez jej zgody do szkoły an drugi koniec Polski.
              • nangaparbat3 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:52
                No więc mowię, że można.
              • triss_merigold6 Oczywiście, że można 14.01.13, 19:08
                Oczywiście, że można nieletniemu zmienić klasę, szkołę, zapisać do szkoły z internatem za granicą albo do Szymanowa w Polsce. Można starać się załatwić nauczanie indywidualne, zgłosić sprawę do sądu rodzinnego i starać się o ośrodek szkolno-wychowawczy. Można nastolatka z dnia na dzień wywieźć gdzieś, bo rodzina się przeprowadza.
                Nastolatek w zakresie formalno-prawnym ma tu guzik do gadania.
                • nangaparbat3 Re: Oczywiście, że można 14.01.13, 19:54
                  No właśnie - zdemoralizowaną dziewczynkę (czy chlopca) możesz zamknac w ośrodku, a czterdziestolatek (czy czterdziestolatka) mogą bzykać kolejne malolaty. Alleluja!
                  • duzeq Re: Oczywiście, że można 14.01.13, 21:28
                    Ale skup sie nanga na czyms innym niz na bzykaniu.
                    Bo tu nawet nie chodzi o to, ze pan bzyknal 15-tke ( za co grozil mu paragraf, gdyby tylko rodzice nieco przyczynili sie do ujawnienia faktow ) tylko o to jak zapobiec nastepnym takim tragediom.
                    Gdyby nawet prawo zabranialo bzykania mlodziezy do lat 18-tu, w tym przypadku NIC by to nie dalo ze wgledu na bezczynnosc rodzicow.
                    • triss_merigold6 Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:32
                      Mam pomysł edukacyjny: historia tej dziewczyny powinna się znaleźć w którymś z podręczników do gimnazjum jako przykład i przestroga przed tym, jak kończą naiwne które zapragnęły poczuć ten prestiż bycia d..ą bandyty.
                      • duola77 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:41
                        pomysł fajny , jakby go jeszcze fajnie ubrać w słowa

                        ale jak wytłumaczyć dzieciakom - jakim cudem ten syn byłego policjanta nie miał nadzoru policyjnego mimo podejrzeń o handel narkotykami a może i cos więcej
                        dopiero jak na FB się pochwalił ,że Lalę zastrzelił to szukali i znaleźli sad
                        • triss_merigold6 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:46
                          To ten czar małych miasteczek zapewne - wszyscy wszystkich znają, ojcowie razem pili, ręka rękę myje i przewały są kryte. Pewnie dziwnie mało energicznie znanego wielokrotnego przestępcę policja lokalna monitorowała.
                      • shellerka Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:44
                        cudny pomysł, tylko obawiam się że 3/4 by faktycznie przekonał,a 1/4 marzyłaby o tym, jak to by uratowała tego gangstera, wyprowadziła na drogę cnoty i takie tam ckliwe pomysły wink

                        problem w tym, że nastolatki to taki dziwny twór, któremu nie wiadomo co i kiedy zacznie imponować.

                        i nie, nie zadawałam się ze środowiskiem przestępczym będąc nastolatką.
                      • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:46
                        Pomysl dobry, moze w niektorych glowach cos by zakielkowalo.
                        Tylko ze w czasach gloryfikowania "galerianizmu" jako slusznego wyzwania rzuconego podwojnym standardom meskim, moze byc ciezko z tym kielkowaniem bez odpowiedniego wychowania wyniesionego z domu.
                      • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:46
                        Czy Ty naprawde musisz bluzgać zawsze kiedy mowa o nastoletnich dziewczynach?

                        ------
                        Toleruję ich jak każdego innego człowieka nie wyróżniającego się spośród innych czy to rasą, pochodzeniem czy wyglądem.Lisa
                        • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:49
                          Nanga, ty caly czas tu o bzykaniu, a jak przychodzi do nazwania nie WSZYSTKICH nastoletnich dziewczyn, a jednej okresleniem badz co badz doskonale pasujacym do niej pasujacym, to lelije udajesz.
                          • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:57
                            Ja po prostu nie mam za zle dziewczynie, tylko dorosłym. Bo dorośli - począwszy od prawodawcow poprzez rodzicow, szkołe, media, skończywszy na gangsterze, przyczynilli(śmy) sie do tego, co sie stalo, wyzywanie sie na dziewczynie nie ma żadnego sensu, jest żenujace.
                            ------------------
                            "antykoncepcja jest niemoralna jak wbijanie noza w brzuch ludzi" T. Terlikowski
                            • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 22:05
                              Ale moze nie odbieraj juz resztek rozumu biednemu dziewczeciu, ktore wiedzialo w co sie pakuje. Moze nie do konca, ale moze przyadloby jakas poprzeczke zawyzyc nastolatkom?
                              Bo to nie sa siedmiolatki, ktorym jeszcze od czasu do czasu ujdzie na sucho zatarcie granic miedzy dobrem a zlem, miedzy "grzecznym" zachowaniem, a ladowaniem sie w problemy.
                              I nie rozumiem juz czy ty chcesz, zeby granice bzykania przesunac do lat 21 czy zeby 15-tki traktowac jak u Cyganow?
                              • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 22:08
                                Zbyt wiele nie rozumiesz jak na tę godzine, nie mam siły już, idę spać, dobranoc.
                                • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 22:14
                                  Dobrze, jutro mozesz wyjasnic czy bardziej zalezy ci na podniesieniu wieku bzykania (ale po przekroczeniu tego wieku to juz bez zalosnych litanii, ze 21-latka nie wiedziala co robila) czy na takim wychowaniu do zycia w spolecznestwie, zeby 15-tka nadawala sie na zone, matke i niewiadomocojeszcze co oznaczaloby rowniez wieksze prawa w zakresie decydowaniu o wlasnym zyciu.
                                  • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 15.01.13, 15:50
                                    Chodzi mi o to, zeby dorosły męzczyzna nie mogł bzykac malolaty. Nie zeby to byla pedofilia, ale że dysproporcja praw, siły, wladzy jest zbyt wielka, by takie relacje były dla dziewczyny bezpieczne.
                                    A dziewczyna niech się zabawa z rowiesnikami lub chlopcami nieznacznie starszymi od siebie.
                                    • triss_merigold6 Nanga, czytałaś kodeks karny? 15.01.13, 17:52
                                      Art. 198. Kto, wykorzystując bezradność innej osoby lub wynikający z upośledzenia umysłowego lub choroby psychicznej brak zdolności tej osoby do rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem, doprowadza ją do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

                                      Art. 199. § 1. Kto, przez nadużycie stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia, doprowadza inną osobę do obcowania płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
                                      § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 został popełniony na szkodę małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

                                      § 3. Karze określonej w § 2 podlega, kto doprowadza małoletniego do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania takiej czynności, nadużywając zaufania lub udzielając mu korzyści majątkowej lub osobistej, albo jej obietnicy.

                                      Co Ci nie pasuje w tych przepisach prawa? Jest centralnie o wykorzystywaniu małoletnich przez dorosłych.
                                      • riki_i Re: Nanga, czytałaś kodeks karny? 15.01.13, 19:05
                                        A wykładnię do kodeksu karnego Triss czytała? Bezradność przytoczona w art. 198 kk zupełnie nie odnosi się do takiej sytuacji jak z Sanoka, tak samo nadużycie stosunku zależności. Stosunek zależności zachodzi np. między nauczycielem w szkole a uczennicą, bezradność zaś odnoszona jest w polskiej praktyce sądowej (gł. sądów rodzinnych) do biedy, a właściwiej ekstremalnej nędzy i niedostatku.
                                        • triss_merigold6 Re: Nanga, czytałaś kodeks karny? 15.01.13, 19:14
                                          Wiem co to stosunek zależności. Niżej masz nadużycie zaufania i udzielanie korzyści majątkowej lub obietnicy takiej korzyści - w wypadku piętnastoletniej utrzymanki można mówić o korzyściach majątkowych. Na tej podstawie m.in. ścigana jest prostytucja małoletnich i korzystanie z ich usług.
                                          • riki_i Re: Nanga, czytałaś kodeks karny? 15.01.13, 19:41
                                            Triss błądzisz. Żeby w obiegu prawnym można było mówić o nadużyciu zaufania, to musi się wypowiedzieć osoba, której zaufania nadużyto. A Kamcia ponoć była szczęśliwa i żadnych skarg na swego Pana nie zgłaszała. Nie była też prostytutką ze stawką godzinową ani cichodajką robiącą na noce, tylko szczerze zakochaną gó...arą. Jeśli ktoś deklaruje wszem i wobec jako motyw swego postępowania uczucie, to w takim przypadku nie ma mowy o skutecznym udowodnieniu, że kieruje się korzyścią majątkową.

                                            • nangaparbat3 dzięki, Dziewczyny 15.01.13, 19:46
                                              juz sie nie mam co wypowiadać, bo wydaje mi sie, że nic madrzejszego niż Rik-i nie wymyślę.
                                    • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 15.01.13, 19:13
                                      > Chodzi mi o to, zeby dorosły męzczyzna nie mogł bzykac malolaty. Nie zeby to by
                                      > la pedofilia, ale że dysproporcja praw, siły, wladzy jest zbyt wielka, by takie
                                      > relacje były dla dziewczyny bezpieczne.
                                      > A dziewczyna niech się zabawa z rowiesnikami lub chlopcami nieznacznie starszym
                                      > i od siebie.


                                      To teraz sobie wyobraz, ze w prawie przesuwa sie granice mozliwosci bzykania na skonczone 18 lat. I teraz taka 15-tka chce sie bzykac z gangsterem. Prawo tego zabrania juz nawet teraz, ale to 15-tka decyduje czy chce przeleciec gangstera czy 16-latka. I co prawo moze zrobic gangsterowi skoro ona go kocha, a rodzice zezwalaja na taki stan rzeczy?
                                      JAk wyobrazasz sobie wyegzekwowanie kary dla pana, skoro nikt tego odpowiednim sluzbom nie zglasza?
                                      • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 15.01.13, 19:44
                                        A jak zgłosi to co?
                                        Dziewczyna zezna, że kocha i chce, i rodzice mogą na rzęsach stawać.
                                        Zrozum, miedzy 15-17 latką (czy latkiem) a osoba dorosla praktycznie zawsze jest stosunek zalezności, tylko wyjatkowo może byc inaczej.
                                        • duzeq Re: Mam pomysł edukacyjny 15.01.13, 20:52
                                          Najpierw to:
                                          > Chodzi mi o to, zeby dorosły męzczyzna nie mogł bzykac malolaty.

                                          A teraz to:
                                          > A jak zgłosi to co?
                                          > Dziewczyna zezna, że kocha i chce, i rodzice mogą na rzęsach stawać.

                                          Rodzice to akuratnie wiecej moga pod tym wzgledem niz dzialanie sluzb. I to staram sie od poczatku zaznaczyc, ale ty uparcie dazysz... no wlasnie, nie wiadomo do czego. Bo w koncu skoro chodzi ci o to, zeby dorosly mezczyzna nie mogl bzykac malolaty, ale na dzien dobry zakladasz, ze nie ma szans interwencji, to jak nalezy problem rozwiazac? Chcesz, zeby Panstwo Polskie wspieralo rodzicow, ale jak...?

                                          • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 15.01.13, 22:39
                                            Ale czego nie rozumiesz?
                                            Nie ma szans, bo prawo mu zezwala bzykać malolatę.
                        • triss_merigold6 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 21:58
                          A Tobie jedno na myśli. Są też dziewczyny zdemoralizowane i taka właśnie zginęła, bo rodzice woleli mieć z nią dobre relacje niż ratować wszystkimi możliwymi sposobami.
                          • nangaparbat3 Re: Mam pomysł edukacyjny 14.01.13, 22:06
                            Mnie na mysli, ze jest w Tobie strasznie duzo agresji w stosunku do nastolatek i bardzo mlodych kobiet, i ze masz coreczke.
                  • triss_merigold6 No straszne, faktycznie 14.01.13, 21:29
                    No straszne faktycznie. U Cyganów zapładnianie dziewczynek nawet młodszych niż 15-letnie to norma kulturowa, nieprawdaż? Jakoś nie idą siedzieć za pedofilię, a powinni.uncertain
                    Ów trzydziestolatek czy czterdziestolatek odpowiada sam za siebie, a za nastolatka w ogromnym stopniu odpowiadają rodzice i ich zadaniem jest pilnowanie go, dbanie i wychowywanie. W bardziej normalnym świecie nie ma miejsca na umawianie się piętnastolatki z trzydziestolatkiem, a juz na pewno nie ma miejsca na wspólne wicie gniazdka i obwożenie się po całej wsi.
                    • nangaparbat3 Re: No straszne, faktycznie 14.01.13, 21:51
                      U Cyganow nastolatka jes tgotowa do roli matki i zony, jesli wydaja ją za mąż, to znaczy że jest dorosla, no i cala społeczność akceptuje ją w roli zony, cieszy sie i wspiera kiedy urodzi dziecko.
                      Ty pietnastolatke traktowaną jak dziecko i dziecinną, wykorzystaną (bo to jest - przy tak wielkiej roznicy wieku, wiec i sily, i wldzy, i praw) wykorzystanie, nazywasz "dupą", okazujesz co najmniej lekceważenie, jesli nie pogardę.
                      I owszem, uwazam że to jest straszne.
                      • triss_merigold6 Re: No straszne, faktycznie 14.01.13, 22:01
                        Jasne, jasne. Półanalfabetka bez szkoły i szans na normalną pracę jest gotowa do życia w społeczeństwie.uncertain Rola matki i żony nie jest jedyną, nieprawdaż?
                        Wykorzystywaniu dziewczyny powinni próbować zapobiec rodzice. Chyba nie oczekujesz, że chronić ją będzie facet, któremu służy jako zabawka?
                        • nangaparbat3 Re: No straszne, faktycznie 14.01.13, 22:10
                          Oczekuje ze Państwo Polskie bedzie chronic osoby niepelnoletnie przed traktowaniem ich przez dorosłych jako zabawki - wspierając w ten sposób rodzicow.
                          • duzeq Re: No straszne, faktycznie 14.01.13, 22:17
                            Panstwo to slowo wytrych. Panstwo to wszyscy i nikt. W ten sposob rozmywa sie odpowiedzialnosc, ktora slusznie ciazy przede wszystkim na rodzicach.

                            Ale niech ci bedzie - jak Panstwo Polskie ma interweniowac w tego typu sytuacjach?

        • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:28
          Powiem ci krótko, guzik zrobiłabyś. Sprawa nie ujrzałaby światła dziennego.
          • yoko0202 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:35
            to ja też krótko
            normalne nastolatki nie zakochują się masowo w ponad 2-krotnie starszych od siebie gangsterach

            z naprawdę normalnego domu, w którym dzieciom od urodzenia wpaja się pewne wartości i zasady życiowe, nie wychodzą 15-letnie pustaki, lecące na błyskotki i kluczyki od bmw

            a kwestia 'wpadania w złe towarzystwo' zupełnie nie dzieje się z dnia na dzień ani z tygodnia na tydzień, więc jak się na dziecko zwraca uwagę i z nim rozmawia, a nie tylko przegląda dzienniczek i sprawdza, czy łóżko pościelone, to czas na reakcję zawsze jest.
            • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:39
              He, he... a pare lat temu było głośno oo uczennicach prywatnych szkół co prostytucja sie trudniły, bogate domy a leciały na bogatych starszych panów big_grin
              • yoko0202 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:41
                no cóż, co się wychowa, to się ma
                • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:41
                  chciałabym być równie spokojna jak ty smile
                  • yoko0202 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:44
                    smile ja już mogę być spokojna, bo mam bardzo starą córkę, i żyje w konfiguracji nie z gangsterem tylko z normalnym i pracowitym mężczyzną, bez złotych łańcuchów i mercedesa heh
                    • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:47
                      Dasz reke że nie zakocha się jako stara w jakims agencie Tomku? Miłość jest slepa.
                      • myelegans Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:01
                        eee, jakby Ci to powiedziec, juz teraz jest stara i na wlasne konto zyjaca, porownanie do 15latki zupelnie od czapy, ani wiek, ani dojrzalosc, ani samodzielnosc, chociazby prawna.
    • reszka2 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:07
      To doprawdy żałosne, że w obecnej rzeczywistości mianem "normalnego domu" można nazwać dom, w którym się nie pije, nie bije i dzieciom niczego nie brakuje.
    • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:12
      Moze twoja corka tez zakocha sie w jakims gangsterze, co zrobisz ?
      • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:22
        Pewnie to, co zrobiłby każdy normalny rodzic, póki można/chce się/da się - działał, a nie radośnie przyzwolił, nawet nie zawiadamiając odpowiednich służb, że nieletnia córka szkołę rzuciła i z gangsterem zamieszkała.
        Serio tyle z was jest zdziwionych, że wielu rodziców nie siedziałoby bezczynnie, bo "córka się zakochała i co można zrobić". Serio lepiej odpuścić i mieć córkę na cmentarzu?
        • reszka2 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:27
          Jak widać strategia trzech małp - nie widzieć, nie słyszeć i nie mówić - nie sprawdza sie zbyt dobrze. Może papcio nawet był dumny z córki - dziewczyny gangstera?

          Dziwny to dom, z którego wynosi się przekonanie - lub łatwo się je przyjmuje z otoczenia - że szczytem szczęścia i kariery w wieku 15 lat jest zostać wycieraczką do f.iuta dwa razy starszego BANDYTY.



          --Hesperiidae Papilionidae Hyblaeoidae Epiplemidae
          Notodontidae Nemeobiidae Eupterotidae Callidulidae
        • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:31
          Guzik zrobiłabyś, powiadam ci guzik. Możesz sie mądrzyc ile chcesz ale w takiej sytuacji jak była ta dziewczyna nic byś nie zrobiła.
          • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:33
            Bo TY wiesz lepiej, ze nic bym nie zrobiła, prawda? że pozwoliłabym na zmarnowanie dzieciaka z jakimś śmieciem? Ok, możesz tak uważać.
          • reszka2 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:35
            Zapewne zrobiłabym to samo, co moja matka z moją siostrą... tylko ten siostrowy amant nie był bandytą, wtedy działanie mojej matki pewnie byłoby jeszcze bardziej radykalne.
            Możesz się mądrzyć ile chcesz, ale nie wszystkie sytuacje są bez wyjścia, zwłaszcza takie zahaczające o naruszenie prawa.
        • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:05
          > Serio tyle z was jest zdziwionych, że wielu rodziców nie siedziałoby bezczynnie
          > , bo "córka się zakochała i co można zrobić". Serio lepiej odpuścić i mieć córk
          > ę na cmentarzu?

          a co ty taka zero-jedynkowa jesteś?
          w robocie jeszcze czy jak?
          (że w szkole to wiem - dlatego pytam)
          • przystanek_tramwajowy Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:12
            Głupie gadanie, że jak się nie miało nastolatka w domu, to nie można się wypowiadać. Nie mówię tutaj o skuteczności działań, bo to insza inszość, ale średnio rozgarnięta matka jest w stanie wymyślić na poczekaniu kilkanaście sposób, których by się chwyciła, gdyby chodziło o ratowanie dziecka. Państwo z Sanoka ograniczyli się najpierw do "bycia w szoku", a potem do pogodzenia się z całą sytuacją, żeby córki nie stracić.
            • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:17
              to po wierzchu a co gdybali to ich
              nie wyszło , nie zgodziło się z rzeczywistością ,ich pech
              bo przecież nie nasz


              wątek z gatunku - moja prawda jest najmojsza

              tylko real zweryfikuje
              nie życzę żadnej matce (nawet jematce)
    • duola77 Re: heheeh szel broni bo jest taka sama 14.01.13, 17:29
      dlatego akurat Triss nie rozumiem sad
      bo raczej wie ,że życie bardzo krętymi ścieżkami chodzi

      (napisało mi się "ściekami" - ale to takie freud'owskie )
    • ahnesa.m wypowiedź ojca 14.01.13, 17:30
      wypowiedź ojca jest tu: www.tvn24.pl/ojciec-17-latki-z-sanoka-to-bylo-spokojne-i-dobre-dziecko,300032,s.html

      serio, słuchając tego co on mówi uważacie, że postąpiłybyście tak samo??
      współczuję rodzicom, ale jednak ich podejście mi się w głowie nie mieści uncertain
      • shellerka Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 17:38
        "A my nie chcieliśmy robić nic na siłę, bo to by pogorszyło nasze relacje z nią, a woleliśmy mieć bardzo dobre relacje"

        prosze... tak jak myslałam
        • bi_scotti Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 17:50
          shellerka napisała:

          > "A my nie chcieliśmy robić nic na siłę, bo to by pogorszyło nasze relacje z nią
          > , a woleliśmy mieć bardzo dobre relacje"
          >
          > prosze... tak jak myslałam

          Szczerze ... to wole miec beznadziejne relacje z zywym dzieckiem niz fantastyczne z martwym. Na pewnym etapie rozwoju teenager najmniej wazne jest czy jest milusio!
          • shellerka Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 17:51
            ja też.
          • nabakier Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 18:53
            Scotii, naprawdę uprawiasz coś, co jest bez sensu, dopisujesz post factum znaczenie. Śmierć jest tym post factum.
        • antyideal Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 18:26
          Dziewczynie zle musialo byc skoro kilka razy probowala wrocic do domu.
          Uwiklala sie w zwiazek przemocowy - moze i kochała
          ale resztka instynktu samozachowawczego kazała jej probowac uciec,
          gdy pan pokazał swoje drugie oblicze.
          Nie rozumiem jak mogli jej nie pomóc, gdy widzieli, ze cos jest nie tak,
          nawet jesli nie mowila im wszystkiego musieli sie domyslac, ze bez
          powodu nie zwiewałaby od ukochanego.


          • nabakier Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 18:59
            To jest jasne, ale z tego naprawdę nie można wyciągać wniosku a'priori, że to była patologiczna rodzina. O to mi chodzi, o nic więcej.
            Ta rodzina z pewnością popełniła błędy, ale czy zasługuje na taką ocenę? Za wcześnie na takie wnioski.
            • antyideal Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 19:12
              Czy ja wiem, w jakims sensie mam wrazenie ze byla,
              skoro nie potrafila zaszczepic nastolatce, ze milość miloscią,
              hormony hormonami, ale pewnych granic sie nie przekracza,
              czyli np.nie wchodzi w kontakty z ludzmi balansujacymi na
              granicy prawa ( delikatnie mówiac ).
              Dziewczyna, ktora ma wpojone pewne wartosci powinna
              instynktownie trzymac sie od takich klimatow z daleka, powinna
              sie tym brzydzic.
              Bo co robiono by ją z tego wyrwac, czy cokolwiek robiono
              to juz sprawa wtórna.
              • echtom Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 20:43
                > ale pewnych granic sie nie przekracza, czyli np.nie wchodzi w kontakty z ludzmi balansujacymi na granicy prawa ( delikatnie mówiac ).

                Ja weszłam, kiedy miałam 19 lat - a jestem z naprawdę porządnego domu, gdzie od małego wpajano mi zasady i sprawowano nade mną całodobową kontrolę. Nawet nie byłam zakochana, ale cieszyła mnie odrobina egzotyki w nudnym, mieszczańskim życiu. Rodzice rwali włosy z głowy i truli od rana do wieczora, ale to zlewałam. Strach pomyśleć, co by się działo, gdybym się wtedy naprawdę zakochała.
                • antyideal Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 21:29
                  Moze sie tak zdarzyc,
                  ale w tym wypadku rodzice przynajmniej powinni probowac podjac
                  jakies dzialania, a tu, poza przebąkiwaniem, ze pan jest niewlasciwym
                  partnerem dla 15 letniej panienki chyba ich nie bylo.
                • triss_merigold6 Echtom ja mam dobrą pamięć 14.01.13, 21:39
                  Echtom, ja mam dobrą pamięć i bez grzebania w wyszukiwarce i pamiętam ile rzeczy robiłaś jak córka Ci wpadła w kłopoty przez wagary. Stawałaś na głowie, był psycholog, ścieżki wydeptywałaś wszędzie żeby tylko dziewczyna się nie zdemoralizowała i miała przynajmniej to średnie wykształcenie. Więc nie chrzań teraz, że dałabyś gó...a...e wolą rękę w temacie love story z bandytą i że nic nie da się zrobić, bo sama zrobilaś bardzo dużo w sprawie o wiele mniejszego kalibru.
                  • echtom Re: Echtom ja mam dobrą pamięć 14.01.13, 21:54
                    To prawda, że wyciągnęłam ją z gimnazjum, ale poddałam się w 2. LO i dopiero teraz, z dwuletnim poślizgiem, jest w klasie maturalnej.
        • lilly_about Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 21:12
          No to mieli. Szkoda, że tylko 17 lat. Boże, skąd w was ta głupota.
      • reszka2 Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 17:38
        Jak widać spolegliwość, tłumaczenie, proszenie - to nie jest właściwa droga.
        • marzeka1 Re: wypowiedź ojca 14.01.13, 17:42
          reszka2 napisała:

          > Jak widać spolegliwość, tłumaczenie, proszenie - to nie jest właściwa droga.

          to raz; dwa- widać, że WIEDZIELI, iż związała się z nieciekawym typem, a mimo to pozwolili , gdy od niego odchodziła i wracała do domu.
          I w czasem "dobre stosunki" nie mogą przesłaniać bezpieczeństwa dziecka, bo to nie był tylko po prostu starszy facet, to był starszy bandzior.
          • czar_bajry Re: wypowiedź ojca 16.01.13, 20:38
            Tak a świnie umieją latać...- to do wypowiedzi ojca.
            Słyszałam jeszcze jedną z wypowiedzi iż policja powinna ich zawiadomić aby mogli dziewczynę przekonać do opuszczenia mieszkania i ich na pewno by posłuchała...
            Komentarz j/w

            Oczywiście nie neguję tu obowiązku zawiadomienia rodziców tylko jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć iż oni nic nie wiedzieli- cała polska wiedziała a oni nieuncertain

            Pozwolili gó...arze na dorosłe życie i o to winię ich.
            pisałam już wcześniej o tym iż sama byłam matką nastolatek i w takiej sytuacji stanęła bym na rzęsach a małolatę do domu sprowadziła i naprawdę w głębokim poważaniu miała bym prawo...
            Wszystkim tym które twierdzą iż panna miała prawo wyboru i tym podobne bzdury powiem ...
            Wasz punkt widzenia zmieni się wraz z wiekiem Waszych dzieci... chyba że jesteście mocno ograniczone....
    • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:42
      Triss nieomylna specjalistka w kazdej dziedzinie,dzis jako ekspert od gangsterow (zadnego nie zna)i policji(w ktorej moc sprawcza slepo wierzy).
      Otoz droga Triss,twoje barwne opowiesci co bys zrobila w tej sytuacji mozna juz teraz miedzy bajki wlozyc.Nic bys nie zrobila,bo po pierwsze osoba strzelajaca komus w tyl glowy nie jest najlepszym wyborem na wroga nr 1.Po drugie ta osoba jest synem policjanta i jesli wierzysz,ze koledzy po fachu pomoga gnebic syna jednego z nich to sie gleboko mylisz.Jak myslisz czemu on wolno chodzil i tyle do powiedzenia mial?Po trzecie juz abstrahujac od tych dwoch pierwszych,obojetnie gdzie bys tej swojej potencjalnej corki nie wywiozla to dziewczyna albo by zwiala,albo odbil by ja jej chlopak,to drugie mogloby sie skonczyc mordobiciem twoim i partnera oraz wybyciem za granice bez meldunku do 18 i g...a nie corke bys zobaczyla.Madre przyslowie mowi licz sily na zamiary,a sily przecietnej pani z budzetowki sa niczym wobec machiny przestepczosci zorganizowanej i korupcji policji.
      Aha jesli wierzysz,ze znalazlabys uczciwego policjanta co by ci pomogl to moge ci opisac jak sie takich eliminuje z gry.
      Jestes naiwna,albo zbyt glupia by zrozumiec,ze w niektorych miejscach obowiazuka inne prawa niz te na ktore sie namietnie powolujesz.
      • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:45
        Wiem, już wiem, dlaczego wy tak piszecie?! Wy nie dyskutujecie, CO można/trzeba zrobić, gdy dziecku tak się przytrafi, nawet gdy pochodzi z normalnej rodziny- wy po prostu chcecie dopieprzyć Triss, że głupia, ze się wymądrza, że....
        • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:49
          nigdy nie uważałam, że triss jest głupia
          • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:49
            co najwyżej naiwna
        • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:50
          Marzeka - trafiłaś w punkt, to właśnie o to chodzi w tym wątku, kompleksy jakieś wyłażą.
          • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:53
            kompleksy wychodza z osób, które z braku argumentów podnoszą ponownie jakieś docinki prywatne vide aronka i lilly about
          • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:58
            Jedyna osoba ktora zostala obrazona jest Shellerka,ale,ze jest w grupie przeciwnikow to glosow oburzenia o dopieprzaniu nie bedzie.Jakiez to przewidywalnebig_grin
        • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:53
          Po jej tekstach niestety teoria glupoty,ewentualnie naiwnosci jest niestety bardzo prawdopodobna.Nie cierpie gdybania,a juz szczegolnie gdybania gdy zyje sie w zupelnie innej rzeczywistosci i gangsterow z tv zna.Triss ma duza wiedze,sporo przeszla,ale na innym polu,zamiast trzymac sie tego,probuje grac nieomylna w kazdej dziedzinie.
          • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:56
            To chyba dobrze, że gansterów zna się tylko z TV. I każdy rodzic normalny będzie robił wszystko, żeby swoje dzieci trzymać z daleka od takich klimatów i wychowywać je w zupełnie innych klimatach.
            • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:07
              Jak wychowuje z daleka od tych klimatow i tych klimatow nie zna to powinna tym bardziej zamilknac.Moja matka tez nie znala,ale ha juz taktongue_out ot zycie jakie to dzieci niepokorne moga byc.
              • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:11
                Nie masz się czym chwalić, naprawdę. A gangsterach mogą się wypowiadać (na szczęscie) nie tylko oni sami i ich utrzymanki.
                • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:18
                  Oh mialo byc male dopieprzanko,nie wyszlo,nigdy nie bylam utrzymanka gangsterabig_grin
                  O gangsterach powinni wypowiadac sie ci,ktorzy z racji pracy czy innych sie z nimi zetkneli i maja piglad sytuacji.Bo sorry mzonki na podstawie filmu o ojcu chrzestnym nie wystarcza,by choc troche wczuc sie w role matki corki,ktora jest z gangsterem.
                  • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:25
                    edelstein napisała:

                    > Oh mialo byc male dopieprzanko,nie wyszlo,nigdy nie bylam utrzymanka gangstera:
                    > -D

                    To w ogole nie bylo do ciebie, sorki, ale mnie kompletnie nie interesują twoje kontakty z bandziorami.
                    I dalej stoję na stanowisku, że każdy może się wypowiadać o tym, o czym chce. Wiesz, mu tu żyjemy w wolnym krajutongue_out
                    • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:29
                      Alez wypowiadaj sie o czym chcesz tylko nie dziw sie,ze ktos znajacy realia sprowadzi cie na ziemie.Sorry,ale wasze teksty o wywiezieniu itd.to bajdurzenie dla mnie li i nic wiecej.Tak samo z aborcja,napascia i gwaltem.Wszystkie wiedza co by zrobily,a czego nie.Nigdy,nie mow nigdy.
                      • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:34
                        Nie sprowadziłaś mnie na ziemię, wybaczsmile.
                        Nie napisałaś nic co przekonałoby mnie 15-latka romansująca z30-letnim bandytą to sytuacja akceptowalna, a rodzice którzy to dwa lata tolerują i nic z tym nie robią to norma.
                        • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:42
                          Moje wypowiedzi nie mialy na celu przekonywania kogokolwiek,ze ta sytuacja byla akceptowalna.
                          • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:54
                            No nie, ze byla nieakceptowalna to doslownie nie napisalas.
                            Ale juz, ze nic by sie nie dalo zrobic, to jak najbardziej.
                            Skad sie w ludziach takie tchorzliwe przekonanie bierze?
                            • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:10
                              Stad,ze za duzo widzialam i przezylam i wiem,ze “zrobic cos“nie znaczy“zrobic sobie dobrze“.Strzelajac musisz sie liczyc z rykoszetem.
                              • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:16
                                Oh, bo sie rozplacze.
                                Ja przezylam dwie sytuacje: jedni znajomi wywiezli i "uwiezili" syna w szkole z internatem, bo kradl, zeby dac sobie w zyle. Dwa lata sie do nich nie odzywal. Teraz ma zone, dziecko, wyszedl na absolutna prosta. Druga sytuacja: corka wpadla w zle towarzystwo, bo marysce, crackach i takich tam przyszla kolej na heroine. Rodzice cos tam probowali, ale na zasadzie "nie za mocno, bo strace z nia kontakt". Gryzie kwiatki od dolu od paru lat.

                                Wiec nie mow, ze nic nie da sie zrobic. Najpierw trzeba w ogole cos ZROBIC, bo przewidziec ci Rychu z Sanoka by zrobil, gdyby mu jakas blondyneczka sprzed oczu zwiala, przewidziec sie nie da, acz stawiem dolary przeciw orzechom, ze szybciutko pojawilaby sie druga.
                                Ukochanym blondyneczkom nie strzela sie w glowe.
                                • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:27
                                  Smieszysz mnie.Historie cpunow to zupelnie inna dzialka.Za to znam czlowieka,ktory zostal zamordowany,bo podskoczyl komu nie trzeba.Znalezli go z kulka w ciele.Zdaje sie,ze bandyta o ktorym mowimy rownie chetnie posylal kulki.No,ale zza ekranu kazda bohaterkabig_grin
                                  • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 19:17
                                    Ale Kamcia i tak zerwala kula. Chodzi o to, zeby wczesniej COS zrobic. Chociazby po to, zeby pozniej moc w lustro popatrzec bez spluwania na siebie. Bo nie kazdy gangster to takie wielki chojrak.
                                    NIe wiem jak mozna tak idiotycznie wszystkim wmawiac, ze w tej sytuacji podkulenie ogona bylo najodpowiedniejszym rozwiazaniem.
                      • przystanek_tramwajowy Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:34
                        edelstein napisała:

                        > Alez wypowiadaj sie o czym chcesz tylko nie dziw sie,ze ktos znajacy realia spr
                        > owadzi cie na ziemie.Sorry,ale wasze teksty o wywiezieniu itd.to bajdurzenie dl
                        > a mnie li i nic wiecej.Tak samo z aborcja,napascia i gwaltem.Wszystkie wiedza c
                        > o by zrobily,a czego nie.Nigdy,nie mow nigdy.

                        Pewnie, pewnie. Lepiej nie ruszając się z chałupy stwierdzić, że przecież nic się nie da zrobić i poczekać, aż zadzwonią z kostnicy, żeby po córkę przyjechać. Luuuuudzie! Haaaaaalo! Trzeba przynajmniej coś próbować robić! Ci ludzie nie kiwnęli palcem w bucie, żeby ją z tego bagna wyciągnąć.
                        • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:45
                          Tzn.co isc do bandyty i zabrac corke,czy isc do jego kumpli z policji?big_grinCos zrobic by sie chcialo,pytanie co.Mam nadzieje,ze nigdy nie bede musiala rozwazac co mam zrobic.
                          • przystanek_tramwajowy Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:53
                            edelstein napisała:

                            > Tzn.co isc do bandyty i zabrac corke,czy isc do jego kumpli z policji?big_grinCos zr
                            > obic by sie chcialo,pytanie co.Mam nadzieje,ze nigdy nie bede musiala rozwazac
                            > co mam zrobic.

                            Przede wszystkim mogli próbować wpłynąć na córkę, okazywać dezaprobatę, awanturować się, wrzeszczeć, grozić. Pokazywać przy każdej okazji, że całej sytuacji się nie akceptuje i nigdy nie zaakceptuje. Nawet za cenę zerwania kontaktów. Oni zaakceptowali sytuację. Czyli otworzyli małolacie drzwi i powiedzieli "Nie ma sprawy, idź do tego bandziora, córeczko". Jeśli ta małolata miała jeszcze jakieś wątpliwości, to po takiej reakcji starych pozbyła się ich i radośnie się stoczyła.
                            • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:14
                              Grozic dziewczynie bandyty?nie,no bardzo madrze,ci ludzie maja nadmiar agresji,niekoniecznie nalezy sie podkladac za worek.Mysle,ze z kulka w glowie wskoralabys jeszcze mniej.Nie zapominaj,ze piszemy o bandycie,ktory w ten sposob juz na jednym wyrok wykonal.
                            • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 20:50
                              > Przede wszystkim mogli próbować wpłynąć na córkę, okazywać dezaprobatę, awantur
                              > ować się, wrzeszczeć, grozić.

                              Proszę, nie rozśmieszaj mnie smile
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:55
          JA tez, i wypraszam sobie takie insynuacje, Marzeka. Prowadzę rozmowę rzeczową, zauważyłaś? To Triss zaczęła jazdę w moim kierunku, której to jazdy nie podjęłam. Zauważyłaś to? Bądźże sprawiedliwa.
          • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:01
            nabakier napisała:

            > JA tez, i wypraszam sobie takie insynuacje, Marzeka. Prowadzę rozmowę rzeczową,
            > zauważyłaś?
            To Triss zaczęła jazdę w moim kierunku, której to jazdy nie podjęł
            > am. Zauważyłaś to? Bądźże sprawiedliwa.

            - zauważyłam smile piszę o tych, które wpadły w ton" a ona to głupia/naiwna" itp.
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:31
              Cieszę się, że zauważyłaś smile Szkoda, ze nie napisałaś.
      • przeciwcialo Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:49
        Dokładnie, a wszystkie mądralińskie wiedzą jednak lepiej że gangstera załatwiłyby w jedwabnych rękawiczkach.
        • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 17:53
          Nikt nigdzie nie pisał, że "załatwiłby sam gangstera", ale ci rodzice nie wykorzystali żadnych prawnych możliwości, jakie mieli, gdy widzieli, ze córka się stacza, że to, co to robi jako 15-letnie dziecko (nawet wyglądające na kobietę) jest zmierzaniem do szybkiej demoralizacji.
          I ponieważ miałam tak zdemoralizowaną uczennicę, wiem, co zrobiła jej matka, by jej córka, gdy w 2 klasie gimnazjum nawiała w Polskę z 40-latkiem, się nie stoczyła już w tak młodym wieku.
          • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:03
            Jak czytam “prawne mozliwosci“ to przypomina mi sie scena z “Samych Swoich“ i tekst babci z granatami “Sad sadem,ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie“.
            Jak realia wygladaja opisalam wyzej.
          • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:19
            ale matka prawniczka? nie sprzedawczyni z warzywniaka
            troche inne rozeznanie sytuacji i pomocnych narzędzi , nieprawdaż?
      • koronka2012 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:12
        ty naprawdę wierzysz że dorosły facet był na tyle zafascynowany nastoletnią dupką, że walczyłby o nią, szukał i cudował, zamiast zastosować najprostsze wyjście - czyli przygarnąć na ruszt bardziej dostępnego kociaka?

        Podejrzewam, że wystarczyłoby 2 miesiące, żeby gość miał kogoś innego na hmmm.... widelcu, a Kamcię olał sikiem prostym.

        A rodzice - owszem- nabzdyczoną, sfochowaną i zbuntowaną córkę - ale w domu, a nie cmentarzu.

        • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:21
          Widzisz oprocz milosci jest jeszcze cos takiego jak honor.Koledzy by go wysmiali gdyby dal rodzicom sie w konia zrobic,a dziewczyna przyznala im racje.
          • ahnesa.m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:31
            to znaczy co - uważasz, że strategia, którą przyjęli rodzice była słuszna? i nic innego nie dało się zrobić?
            • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:36
              nie, nie uważam, że ta koncepcja była słuszna, ale możliwe, że ogólna sytuacja i poczucie zagrożenia i niemocy (korupcja policji, zastraszanie ze strony pana) sprawiła, że woleli mieć córkę z gangsterem, ale pod okiem, niż...
              • ahnesa.m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:43
                ja rozumiem, że można ich próbować zrozumieć i daleka jestem od potępiania, ale na etapie teoretycznych rozważań nie mogę założyć, że zrobiłabym to samo i nie mogę się zgodzić, że to był dobry pomysł. zresztą w tej wypowiedzi ojca moim zdaniem nie widać, żeby on uważał, że gdzieś popełnili błąd, a moim zdaniem jednak popełnili i warto by było o tym głośno powiedzieć.

                a pytanie napisałam do edelstein bo ciekawi mnie, co ona by sugerowała w takiej sytuacji, skoro zna się na gangsterach.
                • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:05
                  No coz ja jedyne moge powiedziec,ze nie mam zadnego planu ulozonego z gory.Zaczelabym od badania gruntu na ktorym stoje.Nie jestem i mam nadzieje,ze nie bede w takiej sytuacji.
                  Nie potepiam,ani tez nie pochwalam rodzicow tej dziewczyny,bo nie wiem jak bardzo mieli“ zwiazane rece“.Gdyby ludzie z gpry wiedzieli :co zrobic gdy?swiat bylby perfekcyjny prawie.
                  • shellerka Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:02
                    edelstein napisała:

                    > No coz ja jedyne moge powiedziec,ze nie mam zadnego planu ulozonego z gory.Zacz
                    > elabym od badania gruntu na ktorym stoje.Nie jestem i mam nadzieje,ze nie bede
                    > w takiej sytuacji.
                    > Nie potepiam,ani tez nie pochwalam rodzicow tej dziewczyny,bo nie wiem jak bard
                    > zo mieli“ zwiazane rece“.Gdyby ludzie z gpry wiedzieli :co zrobic g
                    > dy?swiat bylby perfekcyjny prawie.


                    po raz pierwszy w całości podpisuję się pod tym co napisała Edel.
                    • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:05
                      > po raz pierwszy w całości podpisuję się pod tym co napisała Edel.

                      Ja też.
                      • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:34
                        I ja.
                        • riki_i Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 00:31
                          Ja również.
          • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:49
            > Widzisz oprocz milosci jest jeszcze cos takiego jak honor.Koledzy by go wysmial
            > i gdyby dal rodzicom sie w konia zrobic,a dziewczyna przyznala im racje.

            Niesamowite. Skad ty znasz tak dobrze srodowisko gangsterow?
            • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:16
              Nie cie nie interesi,jak to mowia,kto wie za duzo zostanie zastrzelony.
              • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:18
                Misiu, ty chcesz komus tu zaimponowac znajomoscia mafii i gangsterow...????
                Ja znam Blache od Marchewki, a ty kogo?
                • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:33
                  Dla tego forum nikogo.Jak dla mnie mozesz znac kazdego dowolnego.
          • panirogalik Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:50
            ale tutaj, dwóm poprzednim żonom Pana jakoś się z nim rozwieść udało
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:26
              A trzeciej "żonie" się nie udało. Panu też nie. Albo i się udało- zależy jak spojrzeć.
              • panirogalik Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:26
                Przede wszystkim rodzicom się nie udało/nie widzieli potrzeby skorygować towarzystwo córki. Im szybciej podjęliby działania, tym łatwiej byłoby się z tego wyplątać, zanim jeszcze dziewczyna być może wkręciła się w jego interesy, powiązania.
          • koronka2012 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:52
            edelstein napisała:

            > Widzisz oprocz milosci jest jeszcze cos takiego jak honor.Koledzy by go wysmial
            > i gdyby dal rodzicom sie w konia zrobic,a dziewczyna przyznala im racje.

            Wiesz co, prezentujesz tak naiwnie-romantyczne podejście, że mi ręce opadają.

            Typ tego pokroju szybciutko zamknąłby gęby kolegom - po prostu pokazując się z nową lalą.
            Tego typu koleś nie afiszuje się z tym, że mu zależy na byle dziewczynie, to dopiero obciach przed kolegami. Szkoda byłoby mu czasu i energii na szukanie jej, po co - skoro laski same pchały mu się do łożka?

            Naprawdę sądzisz, że by się przejął faktem, że nie może posunąć tej konkretnej? Że ganiałby za nią jak Bohun za Heleną zamiast w 5 minut wyjąć kolejny, równie chętny towar z dyskoteki?
            • edelstein Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:46
              Powiem tyle,mylisz sie.
        • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:21
          Podejrzewam, że wystarczyłoby 2 miesiące, żeby gość miał kogoś innego na hmmm..
          > .. widelcu, a Kamcię olał sikiem prostym.
          >
          > A rodzice - owszem- nabzdyczoną, sfochowaną i zbuntowaną córkę - ale w domu, a
          > nie cmentarzu.

          aha , hmmm , ahaaaa
          nooo tak , wiadomo , masz rację , no taaaak smile
        • czar_bajry Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:22
          Rodzice na początku byli w szoku. Związek z dwa razy starszym od niej mężczyzną budził ich obawy, ale w końcu ulegli. – I tak postawiłaby na swoim. Woleliśmy się na to zgodzić, niż zupełnie stracić kontakt z córką – powiedział w Polsacie ojciec Kamili. Nastolatka pochodziła z normalnego domu. Tam nie było alkoholu, przemocy, a dzieciom niczego nie brakowało.

          YYYYYY
          Sama mam dwie córki obecnie dorosłe a raczej jedną dorosłą a drugą pełnoletnią.
          Obie nie mieszkają już w domu obie były pełnoletnie jak zmieniały adres.
          Wiem jakie potrafią być dorastające panny - uwierzcie mi wiem to aż za dobrzesad
          Jednak nigdy nie dopuściła bym aby moje 15 nastoletnie dziecko zamieszkało z facetem i nie ma tu znaczenia ile ten facet miał by lat. Jeśli była bym zmuszona to małolatę sprowadziła bym do domu przy pomocy policji a potem nawet wbrew jej woli zatrzymała w domu.
          Nie jest dla mnie normalny dom w którym rodzice nic nie robią z tym iż ich dziecko znika z domu. Pomijam już obowiązek nauki do lat 18....
          Jakoś tak ta rozpacz ojca naciągana jak dla mnie , gdzie był jak mu się małolata z domu do starego dziada urwała?
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:01
          Nie sądzę, że dla frajdy, co napisałam, by pokazać frajerom (czyli rodzicom), kto tu rządzi. Możliwe? Możliwe.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:15
        Umiarkowanie wierzę w moc sprawczą skorumpowanej policji w małych miasteczkach. Ale jest też prokuratura, nadzór i przełożeni i przynajmniej można próbować.
        Poza tym, wszystko można kupić jeśli się wie gdzie pytać.
        • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:19
          W ten sposób wzmagasz przestępczość. Dziwna postawa, bo to uderza rykoszetem w nas wszystkim, także w Ciebie i Twoją rodzinę.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:23
            Sorry Nabakier, ale gdyby chodziło o moje dziecko, to - po wyczerpaniu legalnych dostępnych metod - korzystałabym z innych. I miałabym gdzieś czy wzmagam przestępczość czy też wręcz przeciwnie.
            Zauważyłaś, że piszę gdyby? Nie wspieram przestępczości, żyję w 300% zgodnie z prawem, nawet podatki odprowadzam od rzeczywistych dochodów (wprawdzie tylko dlatego, że muszę ale i tak się liczy).
            • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:30
              Głosząc takie poglądy moim zdaniem wzmagasz realną przestępczość. Ale dobrze, nie chcę być niesprawiedliwa i wycofuję się na tryb warunkowy - "wzmagałabyś". Otóż, dla mnie to też niemoralność (Twój tryb warunkowy). To cynizm i skrajna krótkowzroczność. Gryzie mi się taka postawa z wychowywaniem dzieci w tzw. wartościach-cynizm nie służy postawom wychowawczym, a to jest REALNY cynizm.
              Moim zdaniem pogryzasz gałąź "dobrej rodziny", na której -wizerunkowo- siedzisz.
              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:33
                Nie, to pragmatyzm. I do hipotetycznego zastosowania wyłącznie w kwestiach ciężkich problemów dzieci, a nie np. żeby się zabawić czy zarobić.
                • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 22:47
                  Inaczej oceniam ten pragmatyzm. Jako bardzo niewychowawczą postawę. Dzieci będą miały okazję tym nasiąknąć. No, ale to już Twoja rzecz. Podnoszę to dlatego, że gryzie się to z Twoimi zarzutami wobec tej "złej rodziny".
    • nangaparbat3 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:51
      Niczego nie wiemy ani o tej konkretnej dziewczynie, ani o jej rodzicach, ani o motywach ich zgody na zamieszkanie przez corkę z gangsterem.
      Natomiast wiemy, ze żyjemy w kraju, w ktorym trzydziesto-, czterdizesto czy osiemdziesięciolatek ma prawo sypiac z pietnastolatką. Pietnastolatka za to nie ma zadnych praw, w zaden sposob nie została przygotowana do funkcjonowania w doroslym zyciu, zazwyczaj jest dziecinna, niesamodzielna i psychicznie zadziwiająco krucha. Doroslemu męzczyźnie pozwala sie uprawiać z nią seks - jej pozwala się uprawiać seks z nim. Poza tym on ma wszelkie prawa przyslugujace obywatelom, ona nie ma żadnych. Nie wolno jej wybrać szkoły ani nawet profilu klasy, do ktorej chce chodzic, nie wolno jej podjąć decyzji o uczęszczaniu na religie czy wychowanie seksualne, przez cały czas powinna byc pod opieką odpowiadajacych za nia opiekunow. Ale wolno uprawiać z nią seks.
      Jesli to robi, zostanie nazwana "pukajacą się panną".
      No dajcie spokoj.
      • duola77 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:54
        a kysz , nie mąć w czarno-białym
      • duzeq Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:02
        Nanga, ale kto tu w ogole o seksie...????
        To juz jest akurat najmniej istotne, serio.
        • nangaparbat3 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 19:46
          Nie rozumiem.
      • triss_merigold6 Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzisz? 14.01.13, 19:13
        Dlatego piętnastolatkę powinni chronić rodzice, nie sądzisz? Są jej opiekunami prawnymi, mają wobec niej obowiązki i prawa wynikające z KRiO oraz innych norm. I jeśli 30+ czy 40+ letni facet chce z piętnastolatką uprawiać seks, a jej się wydaje że również tego pragnie, to powinni ingerować rodzice.
        Sorry relacja 30+ latka z nastolatką to nie jest i nigdy nie będzie relacja równoprawna, taka jaką miałaby z rówieśnikiem z klasy czy z obozu.
        • marina2 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:18
          triss zgadzam się z Toba w całej rozciągłosci.absolutnie.
          ale w życiu dorosłym widziałam sytuacje bezsilności rodziców znanych osobiście fajnych ludiz z mocnym kręgosłupem moralnym i oni stracili swoje córki choć postępowali zgodnie ze swoim sumieniem przy wsparciu terapeutów i sądu rodzinnego oraz swoich zasobów finansowych.

          kiedy słucham ojca małolaty rozumiem a jaką ślepą uliczkę "przeczekam ,bo kocham" zabrnął.
          nie wyszło .innym czasem się udawało jemu i córce nie.
          • marzeka1 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:20
            Tyle że mniejsze miałabym wyrzuty, gdybym próbowała ratować niż gdybym powiedziała: "nie lubię faceta, nie znam faceta, ale się nie wtrącam, abym córki nie straciła". Bo dziewczynie nie dane było zmądrzeć.
            • przystanek_tramwajowy Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:23
              marzeka1 napisała:

              > Tyle że mniejsze miałabym wyrzuty, gdybym próbowała ratować niż gdybym powiedzi
              > ała: "nie lubię faceta, nie znam faceta, ale się nie wtrącam, abym córki nie st
              > raciła". Bo dziewczynie nie dane było zmądrzeć.

              Jeszcze gorsza jest argumentacja koleżanek edel i przeciwciało: "Lepiej się nie wtrącać, bo ten gangster mógłby nam kuku zrobić."
              • edelstein Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:36
                Nie przeinaczaj moich wypowiedzi,nigdy nie napisalam,ze nie nalezy nic robic.Jak dla mnie mozesz z motyka na slonce.Pewnie pomoc corce spod dwoch metrow ziemi bedzie bardzo efektywna.Zakladam,ze po niebezpiecznych zaulkach sie ciemna noca nie szlajasz,by w czache nie zarobic,ale tal to sie pchasz teoretycznie na pierwszy ogien,co krzykniesz“Bog,honor,ojczyzna“czy “za wolnosc wasza i nasza“?Jest fajny termin “kozakowanie“,sporo z tych co kozakowali juz wachaja kwiatki od spodu.
                • marzeka1 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:39
                  Ale nie rozumiesz jednego, że nie chodzi o kozakowanie, o szlajanie się nocą , o wymachiwanie szabelką przed bandziorem, ALE wykorzystanie legalnych i dostępnych środków, gdy widać,że idzie ku demoralizacji- bo ona miała tylko 15 lat, gdy to się zaczęło.
                  zdjęcie - kogo tu widzisz? Bo ja dziewczynkę, której rodzice pozwolili, by bzykał ją niebezpieczny facet. W imię "aby jej nie stracić". No i stracili.
                  • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:44
                    Nie wiemy, kiedy zaczął ją bzykać. Ja nie wiem.
                    • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:52
                      Tak, oczywiście. Chodzili na romantyczne randki i słuchali fado, a potem pomagał jej w matematyce i słuchał historii o Kaśce z IIa.
                  • edelstein Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 23:41
                    Buhaha udowodnilabys jak?czy ma blone dziewicza?niektore nie maja,inne przerwa sobie przy sporcie.Wiesz lto w sadzie wygrywa,ten ktorego prawnik lepiej luki w prawie znatongue_outw dodatku syn policjanta.W takich malych dziurach syn policjanta to Bog niemalzetongue_out
          • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:23
            Ale przynajmniej próbowali. Tu nie było sądu rodzinnego, kuratora, innych metod tylko od razu odpuszczenie.
            Nastolatki mają prawo być głupie bezgranicznie i rolą opiekunów jest przynajmniej starać się zapobiec demoralizacji. Nie ma gwarancji skuteczności ale odpuszczenie jest jeszcze gorsze.
            • iwles Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:32

              Co z tego, że próbowali, skoro skończyło sie i tak na niczym. Też znam rodzinę, porządna, wykrztałcona, trójka dzieci - dwoje "normalnych" a trzecie - corka, "z piekla rodem" 16-latka.
              Sąd rodzinny, kurator - bezradni, dopóki nie popelni jakiegos przestęptswa, bo sama ucieczka z domu przestęptswem nie jest. Rodzice prosili, wprost błagali, że zgadzają się, aby corka trafila nawet do poprawczaka, kurator rozkladal ręce "ja nic na to nie poradzę".
              I to jest straszne, że rodzice zostają z problemem sami.
              • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:43
                Czyli co, lepiej nie próbować? W 9 wypadkach na 10 jednak ta zmasowana ingerencja rodziców i zastosowanie różnych metod coś da. Czasami się nie uda, ale to nie znaczy, że rodzicom wolno odpuścić.
                Sorry, wolałabym jednak mieć małolata z fochem, nienawidzącego mnie z całego małolackiego serca, obrażonego itd. ale żywego niż dobre relacje, które kończą się trupem dziecka.
                • iwles Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:48

                  triss, ale skąd przekonanie, że 9 na 10 się da? bo wiesz, wydaje mi się, że jest akurat dokladnie odwrotnie. Niestety sad
                  • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:55
                    Marzeka, Bi Scotti, Duzeq podawały wyżej przykłady.
                    Dlaczego częściej się da niż nie da? Bo rzadko kiedy małolat jest autentycznie dziko zdeterminowany i ma wsparcie (też finansowe) z zewnątrz, spoza kręgu rodziców i szkoły.
                    • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:24
                      Bo życie sprawia nam niespodzianki, i nie nad wszystkim da się utrzymać kontrolę, choćby się człowiek skichał? Np. nad życiem uczuciowym dziecka zadziwiająco często nie da się trzymać kontroli, o czym mówi nam sztuka świata od tysięcy lat.
                      • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:30
                        Życie uczuciowe piękna rzecz, jestem gorącą fanką.
                        Niech dziewczyna będzie sobie zakochana, to nikomu nie wadzi. Popłacze trochę, popisze w pamiętniku, posłucha rzewnych piosenek ale poza tym ma mieszkać tam, gdzie rodzice każą i chodzić do szkoły - nad tym można i należy próbować sprawować kontrolę.
                        • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:38
                          No i to jest myślenie życzeniowe- tu było inaczej, rodzice mogli sobie życzyć, tak jak i Ty. I co z tego? Realność się kłania. uwierz, nie nad wszystkim da się utrzymać żelazna kontrolę. Przykre, ale prawdziwe.
                          Nad chodzeniem do szkoły nie da rady utrzymać pełniej kontroli. Nad mieszkaniem z rodzicami też.
                          Próbować można, a jakże, i popieram te próby. Ale czym to się skończy- tego nie wie nikt.
              • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:00
                Wiesz - porządna rodzina, dziecko ucieka z domu, a rodzice, chociaz nie popełniło przestęostwa, chca oddać do poprawczaka - naprawdę nie widzisz, że to sie kupy nie trzyma?
                • iwles Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 08:43

                  wiesz, ale ona sobie tak grzeczniutko nie uciekła z domu i nie zamieszkała w pokoju najlepszej przyjaciółki, ale z podobną sobie grupą jeździli po całej Polsce i Bóg jeden wie, co robili i z czego żyli. Raz przyprowadzona siłą do domu - uciekała znów.
                  • iwles Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 15:01

                    oj, sorry, pomyliłam się, miałam na myśli nie poprawczak tylko zakmnięty ośrodek opiekuńczo -wychowawczy (jako młodzieżową placówkę socjalizacyjną)
                    • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 15:55
                      Straszne miejsce, jeden z moich uczniow tam trafil, wykoleił sie do reszty, mnie odwiedzal i opowiadal, jak tam jest.
                      • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 18:00
                        To musiał bardzo chcieć się wykoleić. Ośrodki szkolno wychowawcze są dla młodzieży zagrożonej demoralizacją ale bez przestępstw grubszego kalibru na karku. Są osobne dla chłopaków, osobne dla dziewczyn, to taki internat z kratami w oknach i obowiązkiem chodzenia do szkoły. Dostają jeść, drobne, dostęp do biblioteki, spotkania z psychologiem i pedagogiem.
                        Błędem jest umieszczanie ośrodków szkolno-wychowawczych w miastach, bo młodzież ma zbyt dużo pokus jak wyjdzie na przepustkę - panienki przeważnie kradną w galeriach handlowych i puszczają się za kasę ale, rozumiesz, nakazu kradzieży i puszczania się nie ma. Najlepsze osiągi resocjalizacyjne mają nieliczne ośrodki w odległych dziurach, gdzie daleko do szosy.
                        Moja kuzynka w takim ośrodku dobre 10 lat pracowała, relacje miałam barwne i z pierwszej ręki.
        • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 19:50
          Nie, uwazam że powinno sie zmienić prawo. Niech pietnastolatka sypia z siedemnastolatkiem - OK. Ale nie z doroslym facetem. Boak jak piszesz - t to nigdy nie bedzie relacja rownoprawna, tej dziewczynki prawo w zaden sposob nie chroni, a owszem, powinno. więc ja bym z tej historii wysnula wniosek o konieczności zmiany przepisow prawnych, zaden inny.
          • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 20:16
            Dlatego pytam o prawo w tym względzie. Prawo dopuszcza, rodzice niestety- tak przypuszczam, ale mogę się mylić- nie maja tu za wiele do powiedzenia, poza rozwiązaniem siłowym, czyli również łamaniem prawa.

            Pytanie, czy gdyby prawo wchodziło w relacje osób niepełnoletnich (powiedzmy od 16 roku życia, wobec których prawo dopuszcza współżycie z nimi za ich zgodą) z osobami dorosłymi, byłoby skuteczne, i co ważniejsze- słuszne?
            • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 20:59
              Sluszne, bo uprawianie seksu jest jedyna rzeczą, jaką mozna robic z nastolatkiem/ą bez zgody rodzicow - nie wolno Ci go badac, leczyc, prowadzić terapii. Nie wolno bez zgody rodzicow wypuścic uczennicy przed końcem lekcji ze szkoły, nie lekarzowi wolno przepisać tabletek, nie wolno w knajpie podac kieliszka wina (nawet za zgodą i na prosbe rodzicow) - ale wolno bzykac.

              • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:17
                Bo ta sfera: uczuciowa-seksualna nie powinna być zasadniczo pod niczyją jurysdykcją od czasu, gdy ludzie podejmują dobrowolną aktywną działalność w tej sferze, a jest to wcześniej , niż pełnoletność, i to uznają chyba wszystkie kultury. Wydaje mi się, że są kraje w Europie, gdzie nawet o aborcji niepełnoletniej nie mają prawa być poinformowani rodzice, jeśli małolata sobie tego nie życzy.
                I to jest moim zdaniem słuszne.
                • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 16:02
                  nabakier napisała:

                  > Bo ta sfera: uczuciowa-seksualna nie powinna być zasadniczo pod niczyją jurysdy
                  > kcją od czasu, gdy ludzie podejmują dobrowolną aktywną działalność w tej
                  > sferze, a jest to wcześniej , niż pełnoletność, i to uznają chyba wszystkie ku
                  > ltury.
                  Ale tu nie ma rowności - dwa razy starszy dorosły ma tak wielką przewagę nad szesnasto czy siedemnastolatkiem, ze nie ma o czym mowic. Przy takim prawie jak jest w tej chwili, dorosły uwodzacy nastolatka nie ponosi żadnych konsekwencji, dzieciak - wszystkie.
                  Uważam, ze powinien być przepis, karzacy dorosłych uprawiajacych seks ze znacznie mlodszymi od siebie osobami niepelnoletnimi. mi na kontrolowaniu seksualności nastolatkow, ale na chronieniu ich przed wykorzystaniem przez dorosłych. Bo takie prawo jakie mamy w tej chwili chroni wylacznie doroslych uprawiajacych seks z malolatami.
                  Nie zalezy
                  • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 16:35
                    Rozumiem, co masz na myśli, ale mam duże wątpliwości. Bo nie można wykluczyć, że między 17-latkiem a osoba dorosłą jest uczucie nie polegające na wykorzystaniu. I co wtedy? Mamy prawo to psuć z powodów prewencji?
                    Moim zdaniem ingerencja prawna powinna być na wniosek rzeczywiście uzasadniony, typu: podejrzenia są uzasadnione (doniesienie- rodzic czy inna osoba) albo wskutek skargi osoby poszkodowanej. Ale nie z klucza.
                    • echtom Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 16:41
                      > Bo nie można wykluczyć, że między 17-latkiem a osoba dorosłą jest uczucie nie polegające na wykorzystaniu.

                      Moja była uczennica w wieku 19 lat wyszła za mąż za 34-latka. Pewnie poznali się wcześniej. Nie wyglądało to na wykorzystanie - jedne dziewczyny wolą rówieśników, inne "starszych panów".
                      • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 17:06
                        Ale 19latka to nie 16 latka. Dziewietnastolatka ma pelnię praw, moze na przykład pojść do ginekologa, przebadac się, i zażądać tabletek, nie prosząc o zgode tatusia. Moze sie przegadac na nosicielstwo HIV czy zakażenie krętkiem bladym - siedemnastolatka nie może tego zrobic wbrew woli rodzicow.
                        • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 18:13
                          Jedna tak, inna- nie. Kto ma o tym decydować? To jest problem. dlatego podtrzymuję, że tylko na uzasadniony wniosek.
                          Siedemnastolatka nie może iść sama do ginekologa? Nie wiedziałam. Serio. Przeginka. Już nie pamiętam, ile lat miałam, gdy poszłam pierwszy raz do gina (sama), ale na pewno przed 18-tką. Coś się zmieniło, czy byłam "nielegalnie"?
                          • shellerka Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 18:19
                            najwyraźniej sama byłam pierwszy raz nielegalnie. u świętej rodziny w przychodni u bardzo wrednej pani doktor bez zera powołania do zawoduwink
                            • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 18:26
                              Prywatny ginekolog w metrykę nie zajrzy, nie za to mu płacą.
                              Byłaś przed 98' przed reformą służby zdrowia i każdorazowym sprawdzaniem ubezpieczenia, prawda? Wtedy to i ja byłam u ginekologa jako 17-latka, bez asysty rodzica.
                              • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 16.01.13, 15:20
                                Tego nie wiedziałam, ło kurde, ale jaja. Mam synów, do gina nie chodzą, a do innych lekarzy czasem sami, np. do dermatologa, państwowego i prywatnego. Może też łamiemy prawo...
                    • nangaparbat3 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 16:58
                      Dlaczego psuc? Co sie popsuje, jeśli para kochajacych sie ludzi poczeka z rok czy nawet dwa?
                      Co do ingerencji na wniosek prawnych opiekunow lub samego zainteresowanego, to sie zgadzam.
                      • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 16.01.13, 15:41
                        Dlaczego? Bo dynamika miłości jest taka właśnie, anie inna, że czekanie nie wchodzi w grę (seks).
        • mama303 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:23
          triss_merigold6 napisała:

          > Dlatego piętnastolatkę powinni chronić rodzice, nie sądzisz?

          Kto wie, czy nie byłoby wtedy wiecej ofiar.....
          • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 21:49
            Nie. Gościu szybko by sobie znalazł nową zabawkę. Nie traktowałby tego ambicjonalnie. Jakoś dwie żony się z nim rozwiodły i żyją.
            • echtom Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:03
              Problem w tym, że ona była zakochana, a jemu to widocznie nie przeszkadzało. Przez kilka lat śledziłam love story grzecznej 14-latki z naprawdę porządnej rodziny z zasadami, zakochanej na zabój w 18-latku, wprawdzie nie gangsterze, lecz mało ciekawym osobniku, i zdumiewała mnie bezradność rodziców, którzy wcześniej nie mieli z nią ani jej starszą siostrą najmniejszych problemów. Bardzo pouczający przypadek.
              • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:19
                Ale jej zakochanie byłoby wtedy problemem rodziców tzn. gdyby udało im się amanta zniechęcić. Przepraszam, spałaby gościowi na wycieraczce? Dałby jej parę razy w twarz, kopa, postraszył i dał do zrozumienia, że znajomość uważa za zakończoną.
            • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:22
              Jakoś ten nieromantyczny gangster pozwolił sobie na romantyczną śmierć z dziewoją. Ciekawe, co? A mógł nieromantycznie oddać się w ręce policajów.
              • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:26
                Był naćpany? Nie chciał iść na 25 lat do zk za zabójstwo?
                Kochając szalenie powinien dziewczynę wypuścić, a tak zastrzelił, potraktował jak przedmiot.
                • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:42
                  Nie znamy szczegółów. Poczekamy na nie. Nie wygląda to na cynizm. raczej na -tak, tak- tak nie lubianą szaloną/obłąkaną/"romantyczną" historię.
                  Ja już w życiu widziałam wiele, ale to może dlatego, że żyję dłużej, niż Ty, a najwięcej zobaczyłam właśnie w ostatnich latach życia (i nie chodzi o mnie, spoko). Ale już na pewno rozumienie tych rzeczy przyszło z wiekiem. Może przypadek, nie wiem.
                  Tu nie mamy klasycznego gangstera, który idzie po kasę. Ciekawy przypadek...
                  • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 22:50
                    Brzytwa Ockhama, Nabakier, brzytwa Ockhama.
                    To nie jest ciekawy przypadek, to jest przypadek jakich były setki - brutalny i pewny siebie facet, który ma nielegalne interesy oraz słabość do tuningowanych aut, siksowatych blondynek i demonstracyjnego wożenia się. W Warszawie resztki takich odstrzelono pod koniec lat 90-tych, ale najwyraźniej prowincja się nie apdejtowała.
                    • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:00
                      Ten przypadek na moje z samej zasady rzeczy jest poza ową brzytwą, bowiem brzytwa dotyczy przypadków nieszczególnych.

                      Taki bandzior wytrawny, a tak się dał podejść....no no, i w jednej sprawie (morderstwo tego chłopaka) i drugiej (szturm chałupy). Coś mi to wygląda na to, że jakieś dodatkowe (jakże nie-ockhamowe) czynniki działały. Ciekawe jakie, wielce prawdopodobne jednak jest, że się tego nie dowiemy.
                      • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:13
                        Czy to o czym piszesz teraz, ma jakikolwiek związek z brakiem działania rodziców i ich przyzwoleniem na prowadzanie się 15-latki z 2x starszym wielokrotnie karanym?
                        • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 14:44
                          Ty napisałaś o brzytwie, ja odpowiedziałam. Czy to, co napisałaś o brzytwie miało "jakikolwiek związek z brakiem działania rodziców i ich przyzwoleniem na prowadzanie się 15-latki z 2x starszym wielokrotnie karanym?"
                  • anulka.p Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 23:11
                    > Tu nie mamy klasycznego gangstera, który idzie po kasę. Ciekawy przypadek...

                    Bardzo ciekawy, bardzo. Naćpany koleś, który dzień wcześniej zabija swojego kumpla, bo mu długu nie oddał, a jak policja po niego przychodzi, strzela do nich. Po czym barykaduje się i zabija bezwzglednie swoją "miłość", a potem strzela sobie w łeb wobec armii antyterrorystów pod swoim oknem.
                    Nie wiem czy bardziej mnie przeraża czy bawi twoja infantylno-romantyczna wizja gangsterskiego światka, czerpiesz inspiracje z "Bonnie & Clyde"?
                  • antyideal Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 23:16
                    Nie badz naiwna Nabakier smile
                    to byla zastraszona, stłamszona dziewczyna w rękach szaleńca,
                    na poczatku kochala, potem juz chyba sie przede wszystkim bała.
                  • panirogalik Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 14.01.13, 23:35
                    Tak tak, poprzednie żony lał bo nie kochał, prawdziwie zakochał się dopiero za trzecim razem, na dodatek romantycznie i teraz miało być inaczej.
                  • lauren6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 09:46
                    W temacie "romantyzmu" jest całkiem ciekawy wywiad z Dziewulskim:
                    rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13193858,Strzelanina_w_Sanoku__Jerzy_Dziewulski__Jak_w_melodramacie.html
                    Ujawnia m.in. że para była ubrana w odświętne ubrania, w czasie akcji policji leżeli przytuleni na łóżku. Pewnie nigdy nie da się ustalić co się działo w ostatnich godzinach przed ich śmiercią, ale wizja romantycznego odejścia razem nie jest do końca nieprawdopodobna. Wygląda na to, że w tamtym momencie dziewczyna mogła mieć całkowicie wyprany mózg.

                    Dziewulski jako były antyterrorysta twierdzi, że w momencie wkraczania policji dziewczyna miała 10% szans na przeżycie. Mam nadzieję, że takie opinie zamkną usta osobom narzekającym, że przez nieudolną akcję dziewczyna zginęła.
                    • anulka.p Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 09:56
                      Dziewulski został mocno zjechany za te brednie. Po pierwsze jego tam nie było. Po drugie odświętnie ubrani, bo ona miała biały sweterek? Trzymali się za ręce? Tylko że wcześniej tą rączką ją zabil. Dziewczyna była leworęczna, a kula przeszła przez prawą skroń. Policjani słyszeli, że krzyknęła przed strzałem przeraźliwe "nie".
                      Dziewulski twierdzi że tłumy mówią, że to Romeo I Julia w nowym wcieleni. Nie wiem co on brał i jakie tłumy tak mowią, bo zewsząd slychać coś zupełnie innego.
                      • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 10:05
                        Ano.
                        Dziewulski... hm... swoje najlepsze lata sukcesów zawodowych ma już dawno za sobą.

                        Lepiej z bandyty i jego małoletniej zabawki nie robić nowych Romea i Julii, to niepedagogiczne. Aha, sąsiedzi z owego bloku w Sanoku zgodnie twierdzą, że tych żon i panienek parę tam zdążyło pomieszkać., pan miał przerób towaru.
                      • berkano8 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 10:06
                        Może naczytało się dziewczę bredni o wampirach czy innych Greyach i w każdym posrańcu z pierwiastkiem agresji widzi bógwico wink Acz na zdjęciach na czytającą cokolwiek nie wyglądała.
                        Wg mnie związek z gangsterem to mniej więcej taki sam kaliber, jak skoki z mostu , spacery po autostradzie albo po magistrali kolejowej. Raczej zamknęłabym córkę w wieży niż pozwoliła na coś takiego.
                        • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 10:12
                          Greya nie było jak zaczęła się wozić z bandytą.
                          Dla ciekawych - w innej dyskusji na forum lokalnym ktoś zweryfikował dane na temat wieku panienki. Otóż dziewczę miało teraz skończone 16 lat i 2 miesiące, czyli jak rodzice wypuścili ją spod troskliwych skrzydełek to panienka miała niewiele ponad 14 wiosenek. Faktycznie, bardzo właściwy moment na samodzielność i niezależne życie.
                          • lauren6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:32
                            Greja nie było, ale był już Zmierzch, Bella i jej 100-letni wampir. Może dziewczyna uwierzyła, że związek nastolatki z popaprańcem to w dzisiejszych czasach podstawa romantyzmu?
                      • lauren6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:19
                        anulka.p napisała:

                        > Dziewulski został mocno zjechany za te brednie. Po pierwsze jego tam nie było.
                        > Po drugie odświętnie ubrani, bo ona miała biały sweterek? Trzymali się za r
                        > ęce? Tylko że wcześniej tą rączką ją zabil.

                        To, że dziewczyna została zastrzelona nie ulega wątpliwości. Pytanie czy chciała żyć czy też wolała odejść ze swoim gangsterem. Nigdzie nie było mowy, że przed oddaniem strzału broniła się, walczyła o życie. Odrzucała próby kontaktu z rodzicami, negocjatorem policyjnym. Jeśli postanowiła zostać do końca z mordercą, musiała brać pod uwagę jak to się dla niej skończy.
                        • antyideal Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:46
                          Wystarczylo, ze zabral jej komorke i dlatego nie odpowiadala
                          na proby kontaktu, po co te romantyczne mrzonki.
                          Na czym miala polegac proba obrony z jej strony, gdy przewaga fiz.
                          byla po stronie gangstera, do tego broń w łapie ?
                          Ponadto widziala, ze byl nacpany badz zdeterminowany, a przypuszczalnie
                          jedno i drugie.
                          Moim zdaniem dziewczyna liczyla, ze tylko dzieki uleglemu zachowaniu uda jej sie
                          przetrwac, moze liczyla na ratunek ze strony policji.
                          Albo tez zywot u boku świra tak zrył juz jej psychike, ze bylo jej wszystko jedno.
                          W wersje o romantycznej milosci do konca jakos nie wierze.
                          • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:51
                            Dżisas, co tu rozważać. Laska mieszkała z nim, znała go od dwóch lat i zapewne wiedziała, że jak tylko coś miauknie to dostanie oklep. Panienki chłopców z miasta są przyzwyczajone do określonego traktowania i szybko się uczą.
                            • shellerka Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 14:03
                              triss.... zaczynam wierzyć, ze naprawdę dobrze orientujesz się do czego przyzwyczajone są panienki "chłopców z miasta"
                              ja temat znam z filmów i dokumentów.
                              być może dlatego mam nieco inne podejście...

                              współczuję...uncertain
                              • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 14:08
                                Wiem o tyle o ile. Część panienek z mojej podstawówki z młodszych roczników woziła się po osiedlu, część chłopaków z osiedla nie kryła specjalnie skąd mieli kasę. Nie dało się nie zauważyć. I odgłosów hm... bujnego życia towarzyskiego i uczuciowego lokalesów też nie dało się nie zauważyć, zwłaszcza w weekendy.uncertain Lata 90-te to były dzikie czasy.
                    • antyideal Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 10:00
                      "Romantyzm"... predzej uwierze, ze bandzior powiedzial
                      badz grzeczna , bo inaczej ukrece łeb twojemu ukochanemu
                      pieskowi.
                      • lauren6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:10
                        Pieski też zostały zastrzelone.
                        • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:15
                          To akurat słusznie. Nie będą zajmować miejsca w schroniskach.
                          • shellerka Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:18
                            i tym właśnie tekstem podsumowalaś całkowicie charakterystykę swojego forumowego bytu. zamilknij triss....
                            • triss_merigold6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:25
                              Sorry Shellerka, ale naprawdę mam głęboko w de czy ogromny i agresywny cane corso został ubity czy przeżył. To psy jednego właściciela i nie nadają się do adopcji, są niebezpieczne.
                              • shellerka Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:41
                                yeaah ... whatever...
                        • antyideal Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:20
                          lauren6 napisała:

                          > Pieski też zostały zastrzelone.

                          Jednego zastrzelila policja, drugi zostal zawieziony do schroniska.
                          • lauren6 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:37
                            Ja czytałam, że jednego zastrzeliła policja, drugi był już zastrzelony.
                            • antyideal Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 13:51
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13186004,Antyterrorysci_zastrzelili_psa_podczas_akcji_w_Sanoku.html


              • anika772 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 07:56
                nabakier napisała:

                > Jakoś ten nieromantyczny gangster pozwolił sobie na romantyczną śmierć z dziewo
                > ją. Ciekawe, co? A mógł nieromantycznie oddać się w ręce policajów.

                Przepraszam, to jest ironia/sarkazm, mam nadzieję?
                Niemożliwe, że dorosła osoba uważa to morderstwo z zimną/naćpaną krwią za ROMANTYCZNE???
                • nabakier Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 12:54
                  A jak sądzisz?
            • rosapulchra-0 Re: Dlatego powinni chronić ją rodzice, nie sądzi 15.01.13, 11:11
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie. Gościu szybko by sobie znalazł nową zabawkę. Nie traktowałby tego ambicjon
              > alnie. Jakoś dwie żony się z nim rozwiodły i żyją

              Znałaś tego gościa osobiście, że tak autorytatywnie się wypowiadasz??
              A może to on je porzucił, bo znalazł sobie kolejny obiekt zainteresowania?
              Taka wszystkowiedząca jesteś?
      • czar_bajry Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:46
        Nie Nanga nie wolno, to że prokurator wchodzi z automatu poniżej 15 roku życia wcale nie znaczy iż dorosły facet może bezkarnie sypiać z 15 -stką.
    • xika_da_selva Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 18:57
      cos czuje, ze rok 2013 bedzie pod znakiem "ol rili" u trisssmile
    • andaba Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 20:32
      Jednak taki finał romansowych historii zdarza się rzadko, pannie mogła grozić przedwczesna ciąża, ale tego, że zginie raczej nikt nie brał pod uwagę, prawda?
      Pewnie, ja bym córce nie pozwoliła, ale ja córce nie pozwalam na wiele rzeczy, które dla przeciętnej ematki są chlebem powszednim.
      Jakby się uparła to i tak postawiłaby na swoim, policję mieli wezwać? Jak miała 15 lat to mogli facetowi naskoczyć, skoro chodziła do szkoły itd...

      Nie pochwalam, ale pisanie, że zginęła, bo rodzice olali, jest dużą przesadą, nikt raczej nie przewidział skutków.
    • pochodnia_nerona Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 20:46
      Nie jest dla mnie normalnym dom, w którym rodzice 15-letniego dziecka pozwalają mu na:
      - szlajanie się samemu (bez opieki) po stadionach
      - zadawanie się z bandytą
      - zamieszkanie z nim
      - porzucenie szkoły
      a wszystko to w imię "dobrych stosunków" z córką, bo ona "i tak postawiłaby na swoim".
      Dla mnie ta sprawa to przykład klęski wychowawczej, zaniedbania opieki nad dzieckiem i bezwolnego oddania go w łapy starego bandziora. Osobiście zrobiłabym wszystko, żeby ją z tego wyciągnąć, nawet, gdybym miała ponieść klęskę, bo taki jest obowiązek rodzica wobec dziecka.
      • iwles Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 20:55
        > - szlajanie się samemu (bez opieki) po stadionach

        bez przesady

        > - zadawanie się z bandytą

        nikt nie wiedzial wczesnej, że to bandyta

        > Osobiście zrobiłabym ws
        > zystko,

        a konkretnie co ? zamknęłabyś ja w domu pod kluczem i okratowanymi oknami i i więziła do 20-tki ? bo wiesz, prawdopodobnie pod byle pretekstem ona znow ucieklaby z domu. I w jaki sposob bys ją sprowadzila z powrotem ?
        • lilly_about Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:14
          Kto nie wiedział, że jest bandytą z dwójką dzieci oprócz całego miasta??
          • iwles Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:23

            nie wiem, nie mieszkam w Lesku, ale teraz to wszyscy mogą powiedzieć, że wiedzieli, że bandyta, ale na pewno nikt nie spodziewał się, jakiego kalibru zbrodnie mial na sumieniu. Pewnie co najwyżej mysleli, że nieźle musi kombinować, by mieć taką kasę.
            • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:26
              Iwlesku to był facet z wyrokami, ganster cięższego kalibru, handlarz narkotykami, postać dobrze znana w okolicy.
              • iwles Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:35

                acha, no to faktycznie. No ale co w takim razie robil na wolności ?
                • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:38
                  O to samo pytałam 200 wątków temusmile
                  • anulka.p Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 21:39
                    Znaczy postów może, nie wątkówsmile
    • tosterowa Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 14.01.13, 23:26
      triss, jeszcze kilka dni temu zastanawiałaś się "po co szukać winnych" śmierci niemowlaka i jakoś nie zastanawiało cię, gdzie był tata, babcia, dziadek i reszta rodziny dziecka, bo i tak za jedyną winną uznałaś psychopatkę. Teraz wirtualnie roztrząsasz brak dostatecznej kontroli i reakcji na zejście na złą drogę prawie dorosłej dziewuchy (zresztą pewnie równie tępej jak tamta z pierwszego wątku), którą też przecież rąbnął psychopata. W twoim świecie lepiej być chyba 17latką niż niemowlakiem.

      A w temacie - "dobry" czy "normalny" dom nie oznacza, że rodzice posiadają dostateczne umiejętności wychowawcze oraz minimum refleksji i autorefleksji również. Jako, że jako nastolatka też swoje odwijałam, wiem, że metody typu: trzymamy pod kluczem, wzywamy kuratora, odcinamy od towarzystwa nie tylko bywają nieskuteczne, ale działają czasem w przeciwnym kierunku. Właściwie nie wiem, co działa. Jako matka kilkuletniej dzidzi wierzę, że działa praca od podstaw, czyli właśnie słuchanie dzieciaka i próba zrozumienia go, empatia, szacunek i traktowanie go jak pełnowartościowego człowieka, a nie jak kogoś, kogo ewentualnie można zamknąć w klatce, gdy będzie się źle sprawować.
      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 10:28
        Uważam, że w wypadku Katarzyny W. bezzasadnie wciągnięto ją na sztandary walki z systemem. Psychopatka, a nie ofiara i szukanie winnych nie ma sensu, bo w innych warunkach socjoekonomicznych też popełniłaby zbrodnię z zemsty czy w celu utrzymania dobrego wizerunku. Katarzyna W. miała 21 lat, była dorosłą kobietą.
        Zastrzelona dziewczyna miała niecałe 17 lat, a w momencie gdy zaczęła spotykać się z bandytą - niecałe 15 lat. To nie jest niemal dorosła dziewucha, piętnastolatka może być wybujała fizycznie, a emocjonalnie i społecznie jest jeszcze głupią i naiwną dziewczynką.
        Hasło normalny dom, padło w artykule. Osobiście uważam, że dom w którym pozwolono na zamieszkanie 15-latki z bandytą, nie jest normalny.
        • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 11:14
          Plączesz się w zeznaniach, triss.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 11:16
            Nie, odwołuję się do linkowanego artykułu.
            Masz jakieś związki z psami, Rosa, że ciągle wspominasz o zeznaniach?
            • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 11:56
              Psami? Związki?
              • thaures Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 12:41
                Pochodziła z normalnego domu... Ja też kiedys uważałam,że wszystkie problemy np z wagarami to skutek niedopilnowania. Dopóki nie zaczęłam pracować w szkole i spotkałam się z " normalnymi" rodzicami, którym dzieciom odbiło. Rodzice naprawdę starali się robić wszystko- przywozili dziecko ( w szkole sredniej) pod budynek, czekali, aż wejdzie do szkoły, odjeżdżali, a dziecko już pędziło w stronę przystanku. Bo wychodziło przez okno, albo wymykało się przez drzwi. I wszystko na nic- telefony, spotkania z psychologami, pochwały i groźby. Rodzice i nauczyciele byli bezradni, a dziecko powoli się staczało...
                Są , niestety, dzieci, których nie da się "złamać" żadnymi sposobami. I może wtedy lepiej dać ciche przyzwolenie na cos tam, by w ogóle z tym dzieckiem nie stracić kontaktu? Nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji i nie wyobrażam jej sobie- ale nikt, kto czegos podobnego nie przeżyl nie jest w stanie powiedzieć, co by zrobił. Życie.
                • panirogalik Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 12:56
                  Ale inna powinna być reakcja na wagarowanie i popalanie papierosków za płotem a inna na zadawanie się z bandytą z wyrokami, handlarzem narkotyków i wyjazdy niepełnoletniej dziewczyny za wschodnią granicę.
                • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 13:27
                  Nikt nie neguje faktu, że dziecko z tzw. dobrego domu może się zepsuć.
                  W tym przypadku nienormalna jest jedynie reakcja rodziców na związek nieletniej córki z bandytą. Nie będę w tym miejscu przytaczać wszystkich argumentów jakie padły w tym wątku, ale machnięcie ręką i stwierdzenie "i tak postawi na swoim" to dla mnie nie jest zdrowa reakcja kochającego rodzica. Można popuścić gdy chodzi o dziesiątą dziurkę w uchu, różowy kolor włosów lub tatuaż na tyłku, ale nie jeśli chodzi o zamieszkanie z recydywistą. W skrajnym przypadku powinni byli siłą zapakować dziewuchę do samochodu i przeprowadzić się całą rodziną na zachód. Takiej reakcji rodziców zabrakło.
                  • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 13:40
                    lauren6 napisała:

                    > Nikt nie neguje faktu, że dziecko z tzw. dobrego domu może się zepsuć.
                    Triss neguje. Ona nie zadaje się z patologią, więc nie zna takich przypadków.

                    > W tym przypadku nienormalna jest jedynie reakcja rodziców na związek nieletniej
                    > córki z bandytą. Nie będę w tym miejscu przytaczać wszystkich argumentów jakie
                    > padły w tym wątku, ale machnięcie ręką i stwierdzenie "i tak postawi na swoim"
                    > to dla mnie nie jest zdrowa reakcja kochającego rodzica.
                    Nie do nas należy ocena postępowania rodziców, to raz. Dwa, dziewczyna miała 17 lat, gdy wyprowadziła się z domu, czasem do niego wracała, ale koleś był uparty i przekonywał do powrotu do niej, mimo że raptem pół roku mieszkali razem.
                    Można popuścić gdy ch
                    > odzi o dziesiątą dziurkę w uchu, różowy kolor włosów lub tatuaż na tyłku, ale n
                    > ie jeśli chodzi o zamieszkanie z recydywistą.
                    >W skrajnym przypadku powinni byli siłą zapakować dziewuchę do samochodu i przeprowadzić się całą rodziną na zach
                    > ód. Takiej reakcji rodziców zabrakło.
                    Miałaś kiedyś do czynienia z przestępcą? Zdajesz sobie sprawę, jak bardzo bezwzględni to są ludzie? Rodzice mogliby stanąć na uszach, uciec z panną, zamknąć ją gdziekolwiek, a koleś z pomocą kolegów mógłby ich zabić bez mrugnięcia okiem. Bałaś się kiedyś o swoje życie i życie swoich dzieci? Łatwo jest ferować wyroki, gdy się siedzi przy kompie i nie ma się żadnego zagrożenia nad głową, prawda?

                    Aaa! I zapomnij o pomocy policji. Naiwnością jest wierzyć, że policjanci zrobią cokolwiek w takiej sprawie.
                    • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 13:47
                      Czytałaś wywiad z ojcem dziewczyny? Twierdzi, że prawie nie znał jej chłopaka, więc daruj sobie ględzenie o biednych, zastraszonych rodzicach.
                      Dwa, przeczytaj sobie wpis triss powyżej. Dziewczyna, gdy zaczęła się spotykać z bandziorem nie miała jeszcze 15 lat. Teraz by miała 16 lat i 2 miesiące.

                      > gdy wyprowadziła się z domu, czasem do niego wracała, ale koleś był upart
                      > y i przekonywał do powrotu do niej

                      A rodzice czemu nie byli na tyle uparci, by zatrzymać ją w domu z dala od partnera, od którego uciekła? Dali ciała na całej linii.
                      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 13:53
                        Cały czas podkreślam, że naganne jest to, że nawet nie spróbowali opanować małolaty.

                        Gdyby zastosowali wszelkie środki i polegli - ok, trudno, nie każdemu da się pomóc wbrew jego/jej woli.
                        • marzeka1 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 13:58
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Cały czas podkreślam, że naganne jest to, że nawet nie spróbowali opanować m
                          > ałolaty
                          .
                          >
                          > Gdyby zastosowali wszelkie środki i polegli - ok, trudno, nie każdemu da się po
                          > móc wbrew jego/jej woli.


                          - no bo O TO właśnie -moim zdaniem - cały ten spór, o tę bezwolność rodziców, to ich "nie chcieliśmy jej tracić"- a nawet nie spróbowali żadnych działań.
                          Sędzia też ma takie podejrzeniaTekst linka
                          • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:03
                            > - no bo O TO właśnie -moim zdaniem - cały ten spór, o tę bezwolność rodziców, t
                            > o ich "nie chcieliśmy jej tracić"- a nawet nie spróbowali żadnych działań.
                            > Sędzia też ma ta
                            > kie podejrzeniaTekst linka


                            O tym, przynajmniej ja, od początku piszę. Dziewczyna była zdemoralizowana i rodzice mieli obowiązek podjąć kroki w celu jej ratowania. Jeśli sami sobie z tym nie radzili powinni byli powiadomić odpowiednie instytucje.
                            • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:11
                              Rodzice powinni mieć postawione zarzuty zaniedbania dziecka i narażenia małoletniego na utratę życia lub zdrowia.
                              Piękne podsumowanie sędziego, piękne.
                              • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:32
                                Będziesz miała radochę, Triss, jak ich posadzą, co? 10 lat temu podzielałabym Twoje święte i płomienne oburzenie. Dziś wolę się nie odzywać, tylko zmówić po cichu dziękczynny paciorek, że takiego problemu nie miałam.
                                • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:38
                                  Przecież nikt ich nie posadzi.
                                  Ale to chyba jasny przekaz dla tych rodziców, którzy uważają, że "nic się nie da zrobić" i nic nie robią z piętnastolatką rzucającą szkołę i przeprowadzającą się do 2x starszego recydywisty.
                              • iwles Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:44

                                mam jakieś dziwne wrażenie, że gdyby kilka miesięcy wczesniej ci sami rodzice przyszli do niego w sprawie powrotu córki do domu, ten sam sędzia rozlozylby ręce w geście "a co ja mogę"?
                                • nabakier Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 14:53
                                  Ja też. I cały czas tu pytam o realne możliwości prawne zdyscyplinowania takiej dziewczyny ze strony rodziców? Bo nie wiem, czy są takowe, a mam podejrzenie, że nie.
                                  Z tego, co wiem, to ewentualnie pogotowie opiekuńczo-wychowawcze, na co normalny rodzic dobrowolnie się nie zdecyduje, bo to zniszczenie dziecka (można zostać na wstępie zgwałconym przez "pensjonariuszy" - znam przypadek z opowiadań, oraz nauczonym "rzemiosła).
                                  Ograniczenie praw rodzicielskich? trwa w cholerę. Kurator? w Polsce lipa, jeśli idzie o skuteczność. co jeszcze? Poradnie wychowawcze czy jakieś inne tego typu? śmiech na sali na taki przypadek. Może o czymś nie wiem? Chętnie bym się dowiedziała, i zapewne nie tylko ja- mam na stanie małolata, któremu jeszcze nie odbija, ale- kto wie...idealna rodziną nie jesteśmy, bo po rozwodzie big_grin
                                  • echtom Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 15:03
                                    > ewentualnie pogotowie opiekuńczo-wychowawcze, na co normalny rodzic dobrowolnie się nie zdecyduje, bo to zniszczenie dziecka

                                    Dokładnie - sama walczyłam jak lwica przeciw takiemu pomysłowi. Ogólnie mam podejrzenie, że aparat opiekuńczo-sądowniczy działa znacznie gorliwiej i skuteczniej przeciw samotnej matce niż gangsterowi i do tego synowi policjanta.
                              • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 15:16
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Rodzice powinni mieć postawione zarzuty zaniedbania dziecka i narażenia małolet
                                > niego na utratę życia lub zdrowia.
                                > Piękne podsumowanie sędziego, piękne.

                                Poczekamy aż ci się zbiesi twoja córka, lub twój syn. A potem będziemy grzmieć, że zaniedbałaś dzieci, bo nie użyłaś wszelkich możliwych środków przymusu, no i poczekamy aż sąd cię za to osądzi.
                                • triss_merigold6 Droga Roso 15.01.13, 22:03
                                  Droga Roso, wprawdzie mam nadzieję, że dzieci mi się nie zbieszą, ale - jak cały czas podkreślam - nastolatki mają prawo być głupie głupotą bezdenną, impulsywną, nieprzewidywalną i właściwą dla wieku.
                                  I w sytuacji drastycznej mam szczery zamiar reagować drastycznie stosując także środki przymusu. Bi Scotti opisywała bardziej szczegółowo co można zrobić. Mam głęboko w zadzie ewentualne urażenie uczuć chwilowo zaburzonego małolata, fochy, szantaże i brzydkie wyrazy na temat podłych rodziców. Interesuje mnie, żeby dziecko żyło i nie było okaleczone.
                                  • claudel6 Re: Droga Roso 15.01.13, 23:49
                                    ja bym zrobiła tak, jak myślę, że zrobiłaby moja matka. nie była w takiej sytuacji, ale znam ją i wiem, ze stanęlaby na głowie, naruszyła prawo, wynajęła innych gangsterów, przekupiła słuzby - zrobiła wszystko i więcej, by mnie odzyskać. mam taki wzorzec i wiem, ze też bym to zrobiła dla mojej córki. a jeśli bym przegrała, to nie z sytuacją, tylko chyba w walce wręcz z tym bandziorem.
                                  • rosapulchra-0 Droga triss, 16.01.13, 07:14
                                    chwała ci za to!
                        • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 15:13
                          Skąd wiesz, że nie próbowali??
                          Byłaś tam? Widziałaś?!
                          Nie. Wyciągasz tylko sobie wygodne wnioski i walisz nimi na prawo i lewo, jakbyś co najmniej była alfą i omega w tej sprawie! A doskonale wiesz, że to nieprawda, tylko twoje życzeniowe domniemanie.
                        • claudel6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 23:43
                          to jest naprawdę kuriozum, ze z tego sie urodziił wątek na 600 wpisów. tej jednej rzeczy mozemy byc pewni - zdecydowanie nie zrobili wszystkiego, co mogli. odpuścili. rzucili ją na pożarcie tej chorej sytuacji i temu zdegenerowanemu gościowi.
                          ja obstawiam tak, jak napisałam wyzej - że mogła to być dla nich nawet jakas chora nobilitacja, bo wyglada na to, ze to był gangster trzesący tamtą społecznością, bezkarny, prawdopodobnie z policją w kieszeni. no i oczywiście z furą pieniędzy.
                      • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 15:11
                        lauren6 napisała:

                        > Czytałaś wywiad z ojcem dziewczyny? Twierdzi, że prawie nie znał jej chłopaka,
                        > więc daruj sobie ględzenie o biednych, zastraszonych rodzicach.
                        W którym miejscu napisałam, że rodzice byli zastraszeni?
                        Zapytałam cię tylko, czy kiedykolwiek miałaś do czynienia z niebezpiecznym przestępcą. Na to pytanie mi nie odpowiedziałaś.
                        > Dwa, przeczytaj sobie wpis triss powyżej. Dziewczyna, gdy zaczęła się spotykać
                        > z bandziorem nie miała jeszcze 15 lat. Teraz by miała 16 lat i 2 miesiące.
                        A kilku artykułach przeczytałam, że dziewczyna poznała go, gdy miała 15 lat, a zamieszkała z nim, gdy skończyła 17 lat. Triss to dla mnie niewiarygodne źródło pod każdym względem.
                        >
                        > > gdy wyprowadziła się z domu, czasem do niego wracała, ale koleś był upart
                        > > y i przekonywał do powrotu do niej
                        >
                        > A rodzice czemu nie byli na tyle uparci, by zatrzymać ją w domu z dala od partn
                        > era, od którego uciekła? Dali ciała na całej linii.
                        Zapytaj rodziców. Ojciec powiedział, że wolał jej pozwolić mieszkać z gościem, niż całkowicie stracić kontakt z córką.
                        • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 21:01
                          > Zapytałam cię tylko, czy kiedykolwiek miałaś do czynienia z niebezpiecznym prze
                          > stępcą. Na to pytanie mi nie odpowiedziałaś.
                          A jakie to ma znaczenie? Niech mnie nawet zabiją - dla mnie to ważniejsze, niż zgoda na narażanie życia moich dzieci. Bo funkcjonowanie w środowisku przestępczym jest receptą nie na szczęśliwe życie do 90', tylko na szybką miejscówkę na cmentarzu. Więc lepiej niech znajdę się tam ja, niż one.

                          Ale można też, oczywiście, mówić "nic się nie da zrobić" i potem pisać histeryczne posty na facebooku, a dziecku palić świeczki na cmentarzu.
                          • rosapulchra-0 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 21:59
                            Byłaś kiedyś zastraszona?
                            • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 22:05
                              a grozili ci kiedyś młodzi ludzie, władający,jako mową ojczystą, językiem Puszkina?

                              mojemu ślubnemu (w czasach uczelnianych) i owszem (przy mnie)
                              wykopał za drzwi i dyscyplinarnym usunięciem z uczelni dziewczyny, za którą się tak ochoczo ujęli, postraszył

                              pacz pani, nikt go za to nie odstrzelił
                              • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 22:23
                                Bo odstrzelenie kosztuje. Zwykle ot tak dla fanaberii się nie opłaca.
                                • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 22:45
                                  i nikt rozsądny, nawet gangsterka, nie będzie się ładować w poważne kłopoty z powodu pierdoły big_grin
                                  dlatego nie będzie odstrzelać ludzi z byle powodu big_grin

                                  poza tym ilu w tym kraju odstrzelono sędziów czy policjantów z powodu porachunków za posadzenie tego czy owego
                                  taki sędź czy policmajster to dopiero powinien się bać
                                  • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 22:52
                                    Nie jesteśmy Meksykiem ani Włochami z camorrą.
                                    Inna sprawa to zabójstwa pod wpływem wódy albo dragów, ale przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości dotyczą sporadycznie (pomijając ich własne wypadki z bronią służbową).
                                    • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 22:55
                                      ale o odstrzeleniach byłych panien, żon czy kochanek wśrod gangsterki też jakoś nie słychać
                                      a przecież takie odstrzały medialne są...

                                      więc takie płacze,że ktoś tam się bał, to zwykła histeria

                                      się rodzicom nie chciało o dziewczynę powalczyć i tyle
                                      • triss_merigold6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 23:13
                                        To łatwo prześledzić, trzeba tylko trochę myśleć. Liczba zabójstw rocznie jest w Polsce mniej więcej stała, wykrywalność też stała - powyżej 90%. Znakomita większość to proste sprawy pochlali i ktoś upadł na nóż 7 razy albo ofiara jest przypadkowa i sprawcy są zatrzymywani szybko, bo ktoś ich widział albo się pochwalili.

                                        Odchodząca partnerka najwyżej wp...ol może dostać na do widzenia, ale szum z powodu trupa nie sprzyja interesom. Interesy lubią ciszę. Naprawdę niewiele jest rzewnych historii o męskim honorze, jedna zabawka jest zastępowana drugą.
                                        • yenna_m Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 23:16
                                          i zdecydowanie lepszą, zapomniałaś dodać big_grin

                                          mało to ładnych, głupich dup po ulicach chodzi?
                                          • lauren6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 09:20
                                            Do tego koleś słynął z częstej wymiany żon, partnerek i nie było żadnych przesłanek by sądzić, że o tą konkretną dziewczynę będzie walczył jak niepodległość.
                                            Co pewnie i tak nie dotrze do rosy, która w tym wątku najwyraźniej koniecznie chce się podzielić jakąś mniej lub bardziej zmyśloną dramatyczną historią ze swojego życia, a rozmowa o Kamili to dla niej pretekst.
                          • claudel6 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 23:50
                            otóż to.
                  • rita75 Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 14:37

                    > W tym przypadku nienormalna jest jedynie reakcja rodziców na związek nieletniej
                    > córki z bandytą

                    Tak naprawdę nie wiadomo, co zrobili rodzice i ile w zwiazku z prowadzaniem sie ich corki z bandyta. Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie sie spowiadal z tego do prasy, by emama poczula sie usatysfakcjonowana i doinformowana. Byc moze zrobili wszystko, co mogli

                    W skrajnym przypadku powinni byli
                    > siłą zapakować dziewuchę do samochodu i przeprowadzić się całą rodziną na zach
                    > ód. Takiej reakcji rodziców zabrakło.

                    o naiwnosci..
                    • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 15:19
                      Cytat Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie sie spowiadal z tego do prasy, by emama poczula sie usatysfakcjonowana i doinformowana. Byc moze zrobili wszystko, co mogli

                      Otóż to! Ale triss i jej lizuski wiedzą lepiej, co ci rodzice zrobili, czego nie zrobili i dlaczego zasłużyli na ich lincz. Jematka się nie zmienia - zawsze stała, zawsze wie lepiej, zawsze postępuje lepiej.. sciana
                      • wioskowy_glupek Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 15:40
                        Nie mam teraz czasu na dłuższą wypowiedź ale...

                        Z pozdrowieniami dla Edel i innych, które uważają że nic się nie dało zrobić bo na takiego gangstera to jak z motyką na słońce... Niebezpieczny itd...

                        Proszę co robi rodzic w takiej sytuacji nasygnale.pl/kat,1025343,title,Zostala-prostytutka-by-wyrwac-corke-z-rak-handlarzy-ludzmi,wid,15188605,wiadomosc.html?page=2&ticaid=6fe38

                        Bynajmniej nie trzęsie dupą przed gangsterami...
                        • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 15:56
                          Wioskowy głupku, masz dzieci?
                          Miałaś do czynienia z gangsterami?

                          W przytoczonym przez ciebie artykule jest mowa o porwanej 23-latce przez handlarzy ludzkim towarem, a w artykule omawianym w tym wątku jest mowa o 17-latce, która dobrowolnie poszła mieszkać z gangsterem. Widzisz różnicę?
                          • marzeka1 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 16:18
                            Wiesz co, Rosa, w tej dyskusji jest żałosne? Nie to, że ktoś ma inne zdanie- bo to normalne- ale to, ze dla ciebie gdy ktoś zgadza się z tym, co napisała Triss, czyli głownie o bezwolności rodziców (a ojciec dziewczyny się wypowiadał), zostają nazwane lizuskami.
                            Naprawdę znam kilka przykładów determinacji rodziców, gdy dziecku grozi stoczenie? Czy się uda?- nie, nie zawsze, bo to zycie i różne są wybory, ale PRÓBUJĄ- rozumiesz, o to tu chodzi, o próbę.
                            Mam w swoje maturalnej klasie chłopaka w trakcie terapii- jest alkoholikiem, matka naprawdę walczyła, aby się udało, aby zechciał-wiesz, ile rozmów ona czy ja przeprowadziliśmy z nim?- a mogła machnąć ręką "i tak zrobi, jak chce"- i chłopak stoczyłby się jeszcze bardziej, a tak istnieje całkiem realna szansa, że skończy szkołę i maturę zda.
                            Tu o nic innego nie chodzi - jak o reakcję.
                            • echtom Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 16:26
                              > Tu o nic innego nie chodzi - jak o reakcję.

                              Możliwe, że to przyzwolenie, o którym mówi ojciec, to było takie finalne poddanie się, a na początku próbowali "coś" robić, a przynajmniej się sprzeciwiać.
                              • marzeka1 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 16:31
                                Tak, rozmawiali, że to nie chłopak dla niej big_grin i naprawdę wiem, że rozmowa jest ważna, ale nie wystarcza, gdy pozwala się 15-latce (a wtedy go poznała) łazić po jakiś stadionach/dyskotekach, a potem radośnie w 1 klasie technikum rzucić szkołę dzienną, bo panna się zakochała.
                                • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:15
                                  Marzeka, ale nie ma obowiązku szkolnego w technikum/liceum. Kończy się na gimnazjum. Poza tym, jak wyegzekwujesz chodzenie do szkoły? No jak? Za włosy zaciągniesz?
                                  • triss_merigold6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:23
                                    Sąd rodzinny może nakazać umieszczenie dziecka w ośrodku szkolno-wychowawczym - to internat z kratami w oknach, przepustkami i obowiązkiem nauki.
                                    Szkoły z internatem, kiedyś straszakiem były zakonnice w Szymanowie i szkoły wojskowe.
                                    OHP z nauką.
                                    Hm.. rodzice mogą pilnować bardzo i przynajmniej starać się, żeby nastolatek do jakiejś szkoły chodził. Jak nie chodzi do szkoły, to po ukończeniu 18 lat ustaje obowiązek alimentacyjny i szczeniak zostaje na własnym wypasie - taka realna perspektywa na wiele dzieci działa motywująco.
                                    • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:28
                                      Sąd nie może nakazać nauki w technikum czy liceum, a do tego odnosiła się moja uwaga.
                                      Ośrodek szkolno-wychowawczy to w Polsce droga donikąd, już o tym pisałam.
                                    • iwles Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:44

                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Sąd rodzinny może nakazać umieszczenie dziecka w ośrodku szkolno-wychowawczym -
                                      > to internat z kratami w oknach, przepustkami i obowiązkiem nauki.
                                      > Szkoły z internatem, kiedyś straszakiem były zakonnice w Szymanowie i szkoły wo
                                      > jskowe.
                                      > OHP z nauką.


                                      ano właśnie tego nie może nakazać. A do ośrodka o-w nie trafia się z polecenia rodzicow tylko "za coś". I tym czymś nie jest zmiana miejsca zamieszkania.
                                      • triss_merigold6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 22:14
                                        Panienka nie zmieniła miejsca zamieszkania. Panienka uciekła z domu.
                                        Zmiana miejsca zamieszkania małoletniego może nastąpić tylko i wyłącznie za zgodą rodziców/opiekunów prawnych/sądu rodzinnego. Obowiązków wynikających z KRiO jakie mają rodzice to nie znosi. Rodzice mogą zameldować dziecko u babci, żeby trafiło do lepszego rejonu gimnazjalnego, ale nie zdejmuje to z nich obowiązku sprawowania pieczy nad małoletnim.

                                        Ucieczka z domu i porzucenie nauki w wieku lat 15 to wystarczające przesłanki, żeby sąd rodzinny uznał, że ma miejsce zagrożenie demoralizacją.
                                  • marzeka1 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:26
                                    nabakier napisała:

                                    > Marzeka, ale nie ma obowiązku szkolnego w technikum/liceum. Kończy się na gimna
                                    > zjum. Poza tym, jak wyegzekwujesz chodzenie do szkoły? No jak? Za włosy zaciągn
                                    > iesz?

                                    - nie wiem, wiem, że próbowałabym- tak, mogłoby się nie udać- ale nigdy w przypadku gdybym widziała staczanie się własnego dziecka nie byłaby to postawa "i tak postawi na swoim po co więc próbować". Ja naprawdę nie mam naiwnej wiary, że zawsze się uda- ale miałabym do siebie pretensje, że nie próbowałam.
                                    • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:30
                                      Próbować to jasne. Ale tu nic by to nie dało, bo chodziło o technikum właśnie. Dziewczyna przestępstw nie popełniała, nie było powodu jej izolować.
                                      Ciekawam, jak można ugryźć niestosowną opiekę rodziców...
                                      • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:37
                                        Marzeka już dawała link, jak sędzia zamierza "ugryźć niestosowną opiekę":

                                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Smierc-17-latki-z-Sanoka-Sedzia-rodzice-mogli-nie-dopelnic-obowiazkow,wid,15251957,wiadomosc.html?ticaid=1fe3c
                                        • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 21:23
                                          Będziemy obserwować.
                            • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:03
                              Rosa wiesz co nigdy nie brałam udziału w jazdach z Twoim udziałem i trochę mi było cię żal, że dostajesz regularnie takie baty forumowe, ale przestaję się dziwić - masz naprawdę dziewczyno dar zrażania do siebie ludzi, prawdziwa mistrzyni z ciebie w tej dziedzinie. Lizuski Triss? Tak, w tym wątku zgadzam się z nią w całej rozciągłości. I też uważam, że rodzice mają i prawo, i obowiązek do opieki nad swoimi dziećmi. W tzw. "moich czasachsmile" (he - lata 90 te) też były panny, które imprezowały do rana, włoczyły się z podejrzanymi typami (choć 15-latki mieszkające z 30-latkami jakoś nie występowały) i ich rodziców jakoś to słabo obchodziło, oraz takie, w których rodzinach absolutnie nie było to możliwe, choćby nie wiem jak chciały. I może nawet te drugie trochę zazdrosciły "swobody" tym pierwszym, to jakoś tak zazwyczaj się to układało, że te pierwsze kończyły jako b.młode matki, szły do zawodowek, a jak się źle ukladało to były różne smutne historie. Te drugie natomiast z "opresyjnymi" rodzicami uczyły się w ogolniakach, potem studiowały, itd. Tak było zazwyczaj, bo pewnie zaraz ktoś wyskoczy, że są wyjątki i dziewczyna z tzw. "dobrego domu" się stoczy, i w drugą stronę też. Pewnie są. Ale od nas, rodziców naprawdę dużo zależy i trzeba robić wszystko, żeby chronić swoje dzieci.
                              • yenna_m Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:36
                                ano dokładnie
                                bo zanim nastąpi moment, w którym rodzic jest bezradny, to wcześniej jest jeszcze sporo momentów,w których może coś zdziałać i uratować dzieciaka

                                rodzic jest od tego, żeby wyznaczać granice i pewna opresyjność i oczekiwania są jak najbardziej na miejscu

                                mało tego - brak wymagań i zbytni luz w procesie wychowawczym może u dzieciaka zaburzyć poczucie bezpieczeństwa

                                rodzic jest przede wszystkim rodzicem i ma czuwać nad bezpieczeństwem dziecka, nad tym, żeby realizowało obowiązek szkolny i nie pakowało się w kłopoty

                                a jeśli dziecko, dojrzewając, buntuje się, ma korzystać z pomocy fachowców i za wszelką cenę dziecko ratować

                                bo idąc tokiem rozumowania pt "gangsterowi nie podskoczysz, więc złóż mu dzieciaka w ofierze" daleko się nie zajedzie
                                poza tym i gangsterzy nie chcą mieć kłopotów z powodu takich głupich spraw
                            • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:29
                              Żałosna jest twoja linia obrony.
                              Najpierw wyzywasz ludzi, którzy mają inne niż ty zdanie, a gdy ktoś ciebie potraktuje podobnie, to wielki żal i zgrzytanie zębów uncertain
                              I nie o triss mi tu chodzi, choc ona gra tu lepszą od całego świata, a gie wie, bo gdyby zdawała sobie sprawę, jak niebezpieczni są przestępcy to tak łatwo i szybko nie ferowałaby wyrokami nad rodzicami zabitej dziewczyny.
                              Bezdenną głupotą jest, nie znając faktów, bo to co wyczytać możemy z artykułów w tym temacie? Poza zarysem głównej historii, NIE WIEMY NIC, ani na temat rodziców, ani na temat tej dziewczyny, te skrawki są żadną informacją, doskonale o tym wiesz. A wątek jest na prawie 500 postów i wszyscy wypowiadają się, jakby co najmniej byli kuzynami tych rodziców lub ich sąsiadami. A prawda jest taka, że to wszystko to wasze konfabulacje, nic poza. W dodatku niektóre forumki wykazały się nie lada chamstwem wobec swoich interlokutorek, bo.. TAK!
                              I to jest bardziej niż żałośnie żałośnie, a w tym prym wiedzie nasza triss i jej lizuski tongue_out
                              • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:34
                                Ja wyzywam ludzi? Gdzie?
                                Wielkiego żalu i zgrzytania zębów też nie widzę, ani żadnej obrony, a tym bardziej linii obronytongue_out
                                Kobieto masz już jakieś omamy?
                                • yenna_m Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:37
                                  a bo to od dziś?
                                • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 22:03
                                  anulka.p napisała:

                                  > Ja wyzywam ludzi? Gdzie?
                                  > Wielkiego żalu i zgrzytania zębów też nie widzę, ani żadnej obrony, a tym bard
                                  > ziej linii obronytongue_out
                                  > Kobieto masz już jakieś omamy?

                                  Nie pisałam do ciebie. Patrz na drzewko smile
                                  • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 22:49
                                    No drzewko akurat pokazuje, że do mnie.
                                    A do kogo w takim razie, kto tu wyzywa? Bo ja widzę tylko taką jedną co lubi od "lizusek" i innych się powyzywać.
                                    • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 07:17
                                      Jesteś pewna??
                                      Bo ja zdecydowanie widzę, że nie odpowiedziałam tobie. Mało tego, ja wiem, że na pewno tobie nie odpowiedziałam.
                                      • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 07:44
                                        Zabawna jesteśbig_grin
                                        Już nie ściemniaj, napisz po prostu komu.
                                        • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 07:50
                                          Gdybyś dobrze sprawdziła drzewko, a przede wszystkim czytała uważnie, to wiedziałabyś od razu, że odpisałam na posta marzeki, a tak.. po prostu się ośmieszyłaś mimo danej ci dwukrotnej szansy tongue_out
                                          • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 07:55
                                            Nie pogrążaj siębig_grinD
                                            A teraz odpisujesz mi czy Marzece, bo wiesz to to samo drzewko.
                                            A poza tym Marzeka, która kogoś wyzywa, teraz to dałaś do piecabig_grin
                                            • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 11:25
                                              Naprawdę tak trudno ci opanować drzewko??
                                          • lauren6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 09:26
                                            Rosa, masz jakiś kompleks, że nikt nie chce zostać twoją lizuską?
                                            Wybacz, ale wypisujesz takie bzdury, że trudno by ktoś o normalnych zmysłach się pod nimi podpisał. Napisz dla odmiany coś mądrego to zostanę twoją fanką!
                                            • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 11:33
                                              Wybacz, ale nie jesteś dla mnie partnerką do dyskusji.
                                              • lauren6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 12:54
                                                To po kiego grzyba od wczoraj odpowiadasz na moje posty w tym wątku? Rozdwojenie jaźni masz?
                                                • anulka.p Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 15:50
                                                  Lauren, to pewnie nie do Ciebie, no co Tysmile Spójrz na drzewko!
                                                • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 16.01.13, 18:30
                                                  Odpowiadałam dopóki mnie personalnie nie obrażałaś.
                          • yenna_m Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 16:33
                            nadmiernie się emocjonujesz tym gangsterstwem, imho

                            gangster, nie gangster, chce żyć z teściami dobrze
                            • triss_merigold6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 18:52
                              To był taki gangster zatrzymany w czasoprzestrzeni prowincji i stylistyki Smarzowskiego.uncertain Z jednej strony woził się ostentacyjnie, a to wyszło z mody pod koniec lat 90-tych. Psuło interesy, bo ściągało nadmierną uwagę policji, dla dilerów zwłaszcza niekorzystną. Z drugiej strony był new generation, ogłaszał akcje na shitbooku. Z boku patrząc, to przekomiczne.
                              • triss_merigold6 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:17
                                Tak mi się przypomniało skóra, fura, komóra i żona jak córa to też na mieście było modne w latach 90-tych, teraz to raczej celebryci i politycy tak preferują. P
                              • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:33
                                Skoro to był taki gangster, od którego dziewczę należało izolować, to dlaczego nie siedział? Czego mieli si e formalnie chwycić rodzice? Człowieka na wolności?
                                • antyideal Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 19:47
                                  Heh, mało gangsterów jest na wolnosci ?
                                  A pan mial na tyle bogatą kartotekę, ze nawet jesli chwilowo
                                  nie siedział za kratkami, to jego przeszlosc udokumentowana
                                  kilkoma wyrokami byla wystarczajacym argumentem, pokazywala,
                                  ze jest czlowiekiem zdemoralizowanym.
                                  • nabakier Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 21:28
                                    No nie wiem, czy dla jakichkolwiek instytucji byłby to argument. Wyrok odsiedziany, człowieka za to szarpać już nie można. Dla dziewczyny też nie był to argument.
                                    • echtom Uporządkujmy sytuację prawną. 15.01.13, 21:36
                                      Wszyscy wiedzieli, że facet jest gangsterem, ale aktualnie nie siedział ani nawet nie był poszukiwany. Dziewczyna miała 15 lat, była zakochana, weszła w związek dobrowolnie. Też nie była poszukiwana za przestępstwo. Gdzie tu miejsce na interwencję policji, prokuratury czy sądu? Czy jest paragraf na to, że rodzicom się "nie podoba" to, co robi ich dziecko?
                                      • antyideal Re: Uporządkujmy sytuację prawną. 15.01.13, 21:52
                                        Czy, chociazby, szkola nie ma obowiazku reagowac,
                                        gdy wystepuje tzw.zagrozenie demoralizacją ?
                                        I wspoldzialac z rodzicami.
                                        A obracanie sie dziewczyny w lokalnym pólswiatku
                                        chyba spelnia ten warunek ?
                                        • echtom Re: Uporządkujmy sytuację prawną. 15.01.13, 22:30
                                          > Czy, chociazby, szkola nie ma obowiazku reagowac, gdy wystepuje tzw.zagrozenie demoralizacją ?

                                          Szkoła nie podejmuje takich kroków wobec ucznia mającego kontakty ze środowiskiem przestępczym, tylko wybiera łatwe cele. Przerabiałam temat boleśnie i dogłębnie.
                                          • antyideal Re: Uporządkujmy sytuację prawną. 16.01.13, 09:08
                                            Ale przynajmniej próbowałas.
                                            • echtom Re: Uporządkujmy sytuację prawną. 16.01.13, 10:17
                                              Tja, próbowałam - ale ratować nie przed "demoralizacją", tylko przed bezduszną urzędniczą machiną. Udało się.
                                              • echtom PS. 16.01.13, 10:46
                                                Jestem pewnie jedyną lub jedną z niewielu osób w wątku, które w ogóle wiedzą, o czym piszą. Reszta teoretyzuje albo tworzy scenariusz sensacyjnego filmu. A Triss zebrała 600 wpisów w kolejnej odsłonie swego dyżurnego tematu "jestem wzorcem kulturowo-moralnym, a kto żyje inaczej, ten patologia" tongue_out
                                                • nabakier Re: PS. 16.01.13, 15:16
                                                  10/10. A Twoją historię potraktują co najwyżej jako dowód anegdotyczny.
                                      • triss_merigold6 Proszę, demoralizacja: 15.01.13, 22:08
                                        Proszę:
                                        - porzucenie nauki w wieku 15 lat
                                        - ucieczka (bo w sensie prawnym to była ucieczka) z domu i zamieszkanie z dwukrotnie starszym mężczyzną w zamian za usługi seksualne
                                        - kontakty ze środowiskiem przestępczym (informacje na podstawie wywiadu środowiskowego i dokumentacji jaką panienka zamieszczała na fb)

                                        Na paragraf o zagrożeniu demoralizacją wystarczy lekkim twistem. Sąd rodzinny nie będzie się wzruszał opowieścią o wielkiej miłości.
                                        • rosapulchra-0 Re: Proszę, demoralizacja: 15.01.13, 22:33
                                          Skąd ty znasz te fakty??
                                          Uczestniczyłaś w życiu tej rodziny i tej dziewczyny, że tak świetnie jesteś zorientowana??
                                          • triss_merigold6 Re: Proszę, demoralizacja: 15.01.13, 22:36
                                            Media nie szczędzą szczegółów, a to wszystko co wymieniłam było w pierwszym linkowanym tekście. Tatuś małolatki też na wizji co nieco opowiedział.
                                      • rosapulchra-0 Re: Uporządkujmy sytuację prawną. 15.01.13, 22:11
                                        echtom napisała:

                                        > Wszyscy wiedzieli, że facet jest gangsterem, ale aktualnie nie siedział ani naw
                                        > et nie był poszukiwany. Dziewczyna miała 15 lat, była zakochana, weszła w związ
                                        > ek dobrowolnie. Też nie była poszukiwana za przestępstwo. Gdzie tu miejsce na i
                                        > nterwencję policji, prokuratury czy sądu? Czy jest paragraf na to, że rodzicom
                                        > się "nie podoba" to, co robi ich dziecko?

                                        Próżny trud - niektóre panie wiedzą lepiej i są mądrzejsze.
                                        >
                              • rosapulchra-0 Re: Tak naprawdę nie wiadomo 15.01.13, 22:05
                                triss_merigold6 napisała:

                                > To był taki gangster zatrzymany w czasoprzestrzeni prowincji i stylistyki Smarz
                                > owskiego.uncertain Z jednej strony woził się ostentacyjnie, a to wyszło z mody pod kon
                                > iec lat 90-tych. Psuło interesy, bo ściągało nadmierną uwagę policji, dla diler
                                > ów zwłaszcza niekorzystną. Z drugiej strony był new generation, ogłaszał akcje
                                > na shitbooku. Z boku patrząc, to przekomiczne.

                                Wow! Jaka ty jesteś obeznana w temacie!! Normalnie szok! shock
                • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:57
                  I może w
                  > tedy lepiej dać ciche przyzwolenie na cos tam, by w ogóle z tym dzieckiem nie s
                  > tracić kontaktu?
                  Ciche przyzwolenie na coś, czego nie akceptuję? Na coś, co w moim odczuciu jest dla moich dzieci niekorzystne? Nie ma mowy.
        • tosterowa Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 16.01.13, 21:43
          triss_merigold6 napisała:

          > Uważam, że w wypadku Katarzyny W. bezzasadnie wciągnięto ją na sztandary walki
          > z systemem. Psychopatka, a nie ofiara i szukanie winnych nie ma sensu, bo w inn
          > ych warunkach socjoekonomicznych też popełniłaby zbrodnię z zemsty czy w celu u
          > trzymania dobrego wizerunku. Katarzyna W. miała 21 lat, była dorosłą kobietą.
          > Zastrzelona dziewczyna miała niecałe 17 lat, a w momencie gdy zaczęła spotykać
          > się z bandytą - niecałe 15 lat. To nie jest niemal dorosła dziewucha, pi
          > ętnastolatka może być wybujała fizycznie, a emocjonalnie i społecznie jest jesz
          > cze głupią i naiwną dziewczynką.

          Zapomniałaś, że w sprawie Katarzyny W. to nie ona jest ofiarą, tylko jej córka. Ale uznałaś, że tam nie warto szukać winnych, oprócz rzeczonej Katarzyny, natomiast w przypadku 17latki (ofiary) to jej rodzice są pośrednio odpowiedzialni za jej śmierć. Zwykły brak logiki i tyle.
      • memphis90 Re: Nastolatka pochodziła z normalnego domu 15.01.13, 20:54
        > triss, jeszcze kilka dni temu zastanawiałaś się "po co szukać winnych" śmierci
        > niemowlaka i jakoś nie zastanawiało cię, gdzie był tata, babcia, dziadek i resz
        > ta rodziny dziecka, bo i tak za jedyną winną uznałaś psychopatkę.
        Można nie zauważyć, że ma się gdzieś w rodzinie psychopatę, to nie jest wypisane na twarzy. Natomiast nie da się nie zauważyć, że własne dziecko mieszka ze znanym w mieście gangsterem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka