23.01.13, 08:51
Dziewczyny,ja jak zwykle z prośbą o radę...
Męża brat zadzwonił 3 tygodnie przed planowanym chrztem swojej córki z prośbą o to by był chrzestnym (uroczystość 3lutego)Do dziś nas nie zaprosił,nie wiemy na którą godzinę ani nic,tylko datę,nie wspomnę o tym że ja wcale nie jestem zaproszona...
Teraz meritum,w sobotę jadę z córką na ferie,planowany powrót mam na 3 lutego(mogę wrócić 2)
Mąż mówi że jak nas normalnie nie zaproszą(a szczególnie mnie) to zadzwoni i powie co o tym myśli i na chrzest po prostu nie pójdzie.Ja mam obiekcję,w końcu to brat męża.
Co robić droga redakcjo??smile
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: chrzest 23.01.13, 08:54
      Dobrze, że zadzwonił trzy tygodnie przed, a nie przed mszą z pretensjami gdzie jest chrzestny.
      No ręce opadają.
    • kolpik124 Re: chrzest 23.01.13, 08:55
      Jakieś dziwne macie układy rodzinne.
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 08:57
        niestety bardzo dziwne;/
        • deelandra Re: chrzest 23.01.13, 09:00
          i bardzo smutne, kiedy żona brata rozstrząsa takie gie na forum, a mąż, czyli brat nie może unieść słuchaweczki i odbyć 1-minutowej rozmowy w stylu "słuchaj, co z tym chrztem, gdzie, o której bo mi nic nie powiedziałeś brat"
          • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 09:02
            Nie roztrząsam tylko pytam i chciałam znać zdanie innych...
    • demonii.larua Re: chrzest 23.01.13, 08:57
      Twój mąż ma rację.
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 09:01
        Wiem że ma rację,nawet cieszę się że jestem u niego na pierwszym miejscu,ale to brat...jak nie będzie go na tej uroczystości to bardzo pogmatwane relacje rodzinne staną się beznadziejne;/
        • demonii.larua Re: chrzest 23.01.13, 09:08
          Osobiście wychodzę z założenia, że pogmatwane czy beznadziejne relacje rodzinne nie są potrzebne do szczęścia. Brat bratem, ale prośbę o bycie chrzestnym składa się nieco szybciej niż 3 tygodnie przed uroczystością, choćby z uwagi na fakt, że jakieś formalności trzeba załatwić.
    • pelissa81 Re: chrzest 23.01.13, 09:05
      czyli z góry zakładacie złe intencje. Zgaduję, że nie lubisz brata lub bratowej?
      Mój brat mógły zadzwonić do mnie na godzinę przed mszą a bym pojechała. Bo go kocham.
      Wy jesteście pewnie z tych co trzeba im na sliskim papierze wysylac zaproszenia - moze nie pomyslal, moze jest z tych nieoganietych. Ale w kochajacej sie rodzinie tak bliskiej zalatwia sie wszystko jednym telefonem....
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 09:12
        Brata męża lubię,jego żony dobrze nie znam...
        Ale jak ja mogę iść na chrzest jak nie jestem zaproszona???
        Wystarczył by zwykły telefon,nie oczekuję zaproszeń i poklasków.
        Dodam że mieszkamy na tym samym osiedlu.
        • altz Re: chrzest 23.01.13, 09:16
          megi-1 napisała:
          > Brata męża lubię,jego żony dobrze nie znam...
          > Ale jak ja mogę iść na chrzest jak nie jestem zaproszona???
          Normalnie, idzie się nawet bez zaproszenia. Skoro zapraszają, to pewno nie macie ze sobą jakiś zatargów? wink
      • angazetka Re: chrzest 23.01.13, 10:24
        Lubię takie śliskie wywyższanie się tongue_out
        W kochającej się rodzinie brat powinien wziąć pod uwagę, że jak prosi brata na chrzestnego, to powinien mu podać jakieś minimum informacji o tym wydarzeniu.
    • altz Re: chrzest 23.01.13, 09:10
      Zawracanie głowy.
      Takie rzeczy trzeba załatwiać wprost. Mąż zadzwoni i zapyta, jak z chrztem i czy bratu się szwagierka nie podoba, skoro nie zaprasza? Czy ewentualnie myśli, że żona jest częścią gospodarstwa, skoro zaprasza męża, to i żonę automatycznie też? W razie nieporozumienia powie, że kobiety są wyczulone na takie sprawy.
      Można też nic nie mówić, tylko zapytać o termin i godzinę i powiedzieć, że przyjedziecie godzinę wcześniej i tak zrobić. Z kościoła nikt nie wygoni, a w domu można najwyżej skrócić wizytę.

      A ten chrzest cywilny czy kościelny? wink
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 09:13
        ślubu nie mają,nie są wierzący,chrzest w kościele;P
        • jowita771 Re: chrzest 23.01.13, 11:52
          > ślubu nie mają,nie są wierzący,chrzest w kościele;P

          Czyli normalnie. wink
    • princy-mincy Re: chrzest 23.01.13, 10:47
      jakies dziwne macie te relacje w rodzinie
      gdy siostra mojego niemeza poprosila go, by zostal chrzestnym, oczywistym bylo, ze jestesmy zaproszeni wszyscy (razem ze mna i naszym dzieckiem)
      powiedzieli nam tylko, ze chrzest jest na 12 a ze mieszkamy daleko od siebie, zapytalismy, czy mozemy przyjechac dzien wczesniej na nocleg, czy maja juz gosci
      szczegoly noclegu dogadalismy ze 2 dni przed wyjazdem i po ptakach
      czy to tak trudno, by maz zadzwonil i zapytal? pewnie przy malym dziecku maja milion pierdylion spraw na glowie
      i wg mnie to jasne, ze proszac meza na chrzestnego zaprosili cala wasza rodzine na uroczystosc
      • ledzeppelin3 Re: chrzest 23.01.13, 10:51
        Przecież to oczywiste, ze jak brat jest chrzestnym, to cała jego rodzina jest zaproszona, jak brata brałam do moich dzieci to nie przyszło mi do glowy, zeby do bratowej ( z ktora jestem w doskonałych stosunkach) osobne telefony oficyjalne wykonywać. Chore macie układy, jeśli nie jest OCZYWISTE, ze jak brat, to i bratowa i bratanki
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 10:55
        nie wiem sama...przyznam szczerze że głupio się z tym czuję,jak byliśmy zapraszani na różne uroczystości,czasem też telefonicznie ze względu na odległość to było to na zasadzie"Chcieli byśmy Was zaprosić..."a tu było tylko czy "będziesz chrzestnym ?Kup to i to..."
        Nie wiem co mam zrobić;/
        • angazetka Re: chrzest 23.01.13, 10:56
          > Nie wiem co mam zrobić;/

          Ty nic. Twój mąż niech zadzwoni i spyta.
        • princy-mincy Re: chrzest 23.01.13, 10:58
          Ty nic nie rob.

          Swoja droga- ciekawe, ze jak sie zgodzil zostac chrzestnym, to od razu dostal wytyczne, co ma kupic.
          U nas tak nie bylo wink
        • ledzeppelin3 Re: chrzest 23.01.13, 11:46
          "będziesz
          > chrzestnym ?Kup to i to..."

          Buractwo z tym kupowaniem.
          • deelandra Re: chrzest 23.01.13, 18:41
            a skąd wiesz, że buractwo? może nie chodziło o prezent tylko o szatkę, czy tam świecę, którą właśnie kupują chrzestni, bo to ich zwyczajowy przydział
            nie pamiętam kto kupuje co i, szczerze mówiąc, nie interesuje mnie to, więc nie będę sprawdzać
    • aguila_negra Re: chrzest 23.01.13, 10:58
      Na miejscu męża zadzwoniłabym do brata i zapytała o szczegóły.
    • thea19 Re: chrzest 23.01.13, 14:42
      jak ja zostawalam chrzestna mojej bratanicy, to dostalam zaproszenie ze wszelakimi informacjami mimo, ze i tak wiedzialam, co gdzie i kiedy bo widujemy sie prawie codziennie. ja zrobilam tak samo na chrzest a nawet pierwsze urodziny mego dziecia. dostaje zaproszenie i wiadomo o co chodzi a nie zastanawiam sie czy to byla luzna uwaga, czy tak na powaznie a w sumie to nawet nie wiem w ktorym kosciele. smsa albo maila by chociaz wyslali.
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 15:06
        Właśnie o to mi chodzi,o jakąś informację,smsa lub wiadomość a tu cisza .Może ja wcale nie jestem mile widziana na tej uroczystości.
        Głupio tak pchać się na siłę,ale z drugiej strony to męża brat.Nie wiem ,po prostu nie wiem co zrobić,co doradzić mężowi .
        Kurcze na urodziny się zaprasza a co mowa na chrzest czy komunię...
        • angazetka Re: chrzest 23.01.13, 15:53
          Doradź, żeby zadzwonił i pogadał z bratem. To takie trudne?
    • satoja Re: chrzest 23.01.13, 15:28
      Mąż się zgodził zostać chrzestnym? No to w czym problem. Teraz ruch po jego stronie, wypada ruszyć pupę i wykazać zainteresowanie dzieckiem i chrztem
      bierze słuchawkę do ręki i pyta "brat, co z tym chrztem? to w ogóle aktualne? Konkrety dawaj bo my zaraz jedziemy na ferie i muszę znać szczegóły co gdzie kiedy i z kim, czy mam rodzinę z urlopu ściągać wcześniej"
      I sprawa załatwiona.
      Żeby być chrzestnym to jakieś zaświadczenia od księdza chyba trzeba mieć. I mąż nie może tak bez niczego na chrzest jechać. Czy w ogóle o tym pomyślał?
      A rzeczą normalną przynajmniej u mnie w rodzinie jest, że jak się zaprasza na tego typu imprezę brata to wiadomo że z żoną i dziećmi. Oddzielne zaproszenia dla brata i oddzielne dla jego żony to co najmniej dziwny wymóg- nie wiem co się tak zafiksowaliście oboje na tym, ze Ciebie musi też oddzielnie zaprosić bo inaczej obraza śmiertelna..
      • satoja Re: chrzest 23.01.13, 15:31
        Oczywiście rozumiem, że "kulturalnie" by było wszystko zalatwić ładnym zaproszeniami dla rodziny, ale cos przypuszczam że w tej rodzinie na nadmiar dobrych obyczajów i kultury nie narzekają, a faceci szczególnie mają dobry obyczaj w nosie.
        A sam fakt że bezślubni ateiści chrzczący dziecko....
      • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 15:35
        Zaświadczenie,prezent i świece już mamy.Nie chodzi o oddzielne zaproszenie ,tylko o to że nikt nie wspomniał przyjedź z rodziną .Tylko czy będziesz chrzestnym i od tamtej pory cisza...
        • mariolka55 Re: chrzest 23.01.13, 15:45
          > Zaświadczenie,prezent i świece już mamy.Nie chodzi o oddzielne zaproszenie ,tyl
          > ko o to że nikt nie wspomniał przyjedź z rodziną .Tylko czy będziesz chrzestnym
          > i od tamtej pory cisza...



          aaaa
          to juz sama nie wiem....
        • satoja Re: chrzest 23.01.13, 15:52
          No ale co, przez te 3 tygodnie Twój mąż nie zadzwonił ani razu do brata dopytać o szczegóły które go interesują?
          • megi-1 Re: chrzest 23.01.13, 15:55
            Dzwonił 2 razy ale brat telefonu nie odbierał i nie oddzwoniłsad

            • thea19 Re: chrzest 23.01.13, 15:58
              a to moze cala sprawa nieaktualna bo znalezli sobie kogos bogatszego np? niech maz raz jeszcze zadzwoni a jak nie odbierze, to maila wysle albo smsa. jak sie nie odezwa to olac
            • satoja Re: chrzest 23.01.13, 16:01
              o mamuś, moze się z kobitą pokłócił... albo ten telefon zgubił.?
              no w takiej sytuacji sama bym się trochę wpieniła.
              Tak czy siak, na miejscu męża bym spróbowała się skontaktować z nimi i wyjaśnić sprawę.

    • mariolka55 Re: chrzest 23.01.13, 15:42
      matko ,jakie problemy
      dziwne relacje,w końcu w bliskiej rodzinie... a nie może mąż do brata zadzwonić i po prostu dopytac szczegóły ??? a nie czekać na uroczysty rodzinny orszak zaproszeniowy?
    • sadosia75 Re: chrzest 23.01.13, 15:57
      Problem z zada wzięty.
      Brat dzwoni do brata i pyta co z tym chrztem, czy pomoc im się przyda jakaś, czy może czegoś dodatkowo potrzebują itp. W końcu to bracia a nie obcy sobie ludzie.
      Co do zaproszenia to w ogóle problemu nie widzę. Młodzi rodzice dzieckiem zajęci a nie bzdetami pt " żona brata poczuła się nie zaproszona " gdyby nie zapraszali was wszystkich to by pewnie bratu elegancko zakomunikowali, ze się wyłącznie jego spodziewają.
      zamiast burzyć braci przeciw sobie męża weź za garb i pogoń do telefonu niech brata wypyta o wszystko .
    • kwiatyirabaty Re: chrzest 11.02.15, 09:38
      Mam troje chrześniaków, ale słowo daję, nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby przejmować się takimi absurdami jak oddzielne zaproszenie dla każdego z domowników.shock
      Moja młodsza siostra, z którą żyję w przyjaźni, też zadzwoniła do mnie na kilka tygodni przed chrztem, i też powiedziała coś takiego: "Słuchaj staruszka, będziesz chrzestną dla Ani? Zapamiętaj datę i godzinę, żebyś mi się nie spóźniła!" (Jestem znaną spóźnialską) Nie wspomniała ani o moim mężu ani o córce, może powinnam ich zostawić w domu tego dnia? big_grin Chciałabym widzieć minę siostry, gdybym przyszła na chrzest sama, bez męża i dziecka, a zapytana o nich wystrzeliła coś w stylu: "No przecież powiedziałaś, żebym to ja się nie spóźniła, a o X i Y słowa nie było, więc przyszłam sama, bo rozumiem, że ich nie chcesz widzieć na tej uroczystości". Obawiam się, że albo by się polała za śmiechu, albo uznałaby, że zwariowałam.
      • lily-evans01 Re: chrzest 11.02.15, 09:45
        Hm, już ponad tydzień po tej ceremonii.
        Ciekawe, czy byli i w jakim składzie w końcu wink.
        • gosiasadowska77 Re: chrzest 11.02.15, 09:54
          chyba raczej dwa lata i tydzień smile
          • lily-evans01 Re: chrzest 11.02.15, 10:10
            Uuuu, no faktycznie, znowu ktoś wyciągnął starocia.
            Czemu na tym forum nie ma archiwizacji wątków? To już się staje wkurzające...
            • gosiasadowska77 Re: chrzest 11.02.15, 12:23
              na żadnym forum nie ma.
    • zuleyka.z.talgaru Re: chrzest 11.02.15, 10:07
      No ale skoro poprosił o bycie chrzestnym to się równa zaproszeniu na chrzest...no bo jak inaczej? XD
      • sonia-3 Re: chrzest 11.02.15, 11:22
        Dobre z tymi datami, też z ciekawością śledzę wątek, bo ciekawam jak się sprawa zakończyła, a tu faktycznie, trochę dawno to było i zakończenia nie będzie.....
    • poppy_pi Re: chrzest 11.02.15, 11:41
      Mąż powinien zadzwonić do brata i wprost spytać gdzie i na którą macie być na chrzcinach. Brat z żoną może po prostu niezbyt rozgarnięci, dla mnie to oczywiste, że jesteś zaproszona. Nie lubią Cię, że masz podstawy sądzić, że nie chcą Cię widzieć na chrzcinach?
    • anomalia_pogodowa81 Re: chrzest 11.02.15, 12:17
      Mieszkacie na tym samym osiedlu, macie telefony i umiecie posługiwać się wspólnym językiem - może skorzystaj z którejś z tej opcji? Zamiast produkować się na forum?
      Takie wątki skłaniają mnie do refleksji, jak ludzie podejmowali najdrobniejsze decyzje życiowe w czasach przedinternetowych.
    • landora Re: chrzest 11.02.15, 12:28
      Ale oczekujecie zaproszenia na piśmie?
      Dla mnie poproszenie o bycie chrzestnym = zaproszeniu na chrzest, w domyśle z żoną.
      A o której i gdzie? Najprościej zadzwonić do brata i spytać.

      Przerażają mnie takie rodziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka