tezee
07.02.13, 10:37
Czy zdarza wam się nie przesypiać nocy przez zamartwianie się problemami forumek o ktorych tu czytacie?
Czy normalny człowiek moze się zamartwiac az do tego stopnia ludzmi których nie widział na oczy i tak na prawde niewiele o nich wie? Otóz według mnie absolutnie nie i odnosze wrazenie ze tak jak niektorych ponosi w necie hejt , negatywizm tak innych sztuczne miłowanie blizniego forumowego.Jak czytam kawałki o tym że komuś łzy pociekły bo dziecko jakiejs forumki uderzyło sie w głowke o kant stołu albo inna nie spała bo przeczytała o wyzwiskach męża na forum to serio zaczynam się zastanawiać co z tymi ludzmi że tak skrajnie pie....
aa?