Dodaj do ulubionych

Ludzie na forum

07.02.13, 10:37
Czy zdarza wam się nie przesypiać nocy przez zamartwianie się problemami forumek o ktorych tu czytacie?
Czy normalny człowiek moze się zamartwiac az do tego stopnia ludzmi których nie widział na oczy i tak na prawde niewiele o nich wie? Otóz według mnie absolutnie nie i odnosze wrazenie ze tak jak niektorych ponosi w necie hejt , negatywizm tak innych sztuczne miłowanie blizniego forumowego.Jak czytam kawałki o tym że komuś łzy pociekły bo dziecko jakiejs forumki uderzyło sie w głowke o kant stołu albo inna nie spała bo przeczytała o wyzwiskach męża na forum to serio zaczynam się zastanawiać co z tymi ludzmi że tak skrajnie pie....
aa?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:39
      Jeszcze nie oszalałam...
      • adellante12 Re: Ludzie na forum 08.02.13, 11:46
        Ja też nie. Ale ja jestem cham bez empatii smile))) I dobrze mi z tym big_grin
    • kikimora78 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:42
      Jestem sobie w stanie wyobrazić coś takiego, jeśli jest to forumka "zaprzyjaźniona", że się tak wyrażę. Z jakiegoś forum tematycznego, bardziej intymnego.

      W każdym razie mi się to nie zdażyło jeszcze.
      • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:54
        No dobrze,zakładając nawet że jest jest to grono na jakims forum bardziej kameralnym, mimo wszystko wciąz ludzie nie widzieli się na oczy ... a wiec mam rozumeic że jak dziecko rodzonej siostry walnie sie w głowke o lodóke to w zyciu realnym ta pani przejęta bierze od razu srodki uspokajające?
        Szczerze mowiąc gdybym ja miala sobie cos takiego wyobrazic tj płacz przy kompie bo ktos czyta post o tym ze czyjes dziecko uderzylo sie w glowkę ,to miałabym przed oczyma jakiegos niestabilnego emocjonalnie histeryka, kogos raczej nienormalnego, pomijajac ze naprawde nie wierze ze takie zachowanie mają miejsce...
        • triss_merigold6 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:58
          Przypuszczam, że to forma wymiany głasków i autoprezentacja jako osoby wrażliwej, subtelnej oraz współczującej. Podobno znakomicie poprawia samopoczucie.
          • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:05
            Tez tak mysle ale czy nie uwazacie że te formy "głasków" w sieci ocierają sie aktualnie o kabaret, staje sie to tak nienaturalne ze aż komiczne.Jeden drugiego karmi takimi kawałkami ale obiektywnie to jest cyrk big_grin
        • imasumak Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:24
          Czasem się widzieli, albo przynajmniej rozmawiają ze sobą też przez tel i dzielą się dużo poważniejszymi problemami niż siniak dziecka.
          Ja 8 lat temu założyłam forum na gazecie, dziewczyny znają się jak łyse konie, spotykają się raz w roku na kilkudniowym zlocie, a w między czasie są spotkanie w podgrupach. W takiej sytuacji trudno nie przeżywać, gdy którejś się świat wali.
          Ale nawet jak czytam o jakimś poważnym problemie kogoś na forum ogólnym, to zdarza mi się o nim myśleć, to nie jest tak, że odchodzę od komputera i zapominam. To chyba takie ludzkie jest, prawda?
          • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:43
            Jednak mimo wszystko przesypiasz noc gdy ta jakos tam znana z postow forumka rozstaje się z mężem ...a jesli jej piszesz o tym że łzy ci ciekną bo jej dziecko dostalo gorączki to raczej tylko i wyłacznie po to by pogałskać ,by czula wirtualnie sympatie z twojej strony, poniewaz to co piszesz nie ma miejsca , co wiecej jest na maxa przerysowane wlasnie po to by wyrazic jakas forme sympatii , chcesz zaprezentowac ze nie jest ci obojetna a ty ze jestes wrazliwa , ja widze to mniej wiecej tak jak triss...
            • chipsi Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:45
              Naprawdę są tutaj forumki, które piszą że się poryczały przez czyjegoś guza albo że nie spały bo innej mąż jej powiedział że głupia jest? Naprawdę nie miałam (nie)szczęścia trafić na taką. Co najwyżej że ktoś współczuje czyimś dzieciom lub jest jej przykro że druga opłakuje kogoś bliskiego.
          • lila1974 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 15:00
            Osobiście doznałam tego wsparcia za co dozgonnie będę wdzięczna kiss
            • zona_mi Re: Ludzie na forum 07.02.13, 15:32
              Ja także.
          • nanuk24 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:22
            Ale to juz jest zupelnie cos innego, bo te osoby sa realnymi kolezankami/przyjaciolkami.
      • kikimora78 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:39
        Jak się uderzy w główkę to nie, ale np. jak już któryś rok jej dziecko walczy z rakiem, a poprawy nie ma, to owszem.
        • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:46
          No wlasnie internet ma to do siebie że wszystko jest przerysowane i nienaturalne , kazda relacja na forum ... i tak jeden bedzie pisac o raku a ty bedziesz go hejtowac , innego dziecko uderzy sie w glowke i bedziesz plakac big_grin
          • zona_mi Re: Ludzie na forum 07.02.13, 15:31
            tezee napisał:

            > No wlasnie internet ma to do siebie że wszystko jest przerysowane i nienaturalne , kazda relacja na forum

            Nie wszystko i nie każda.

            Mogę obśmiać obcą głupawą laskę, która ma problem, jak mąż dzwoni domofonem i dzidzia płacze, a potem zakłada wątki o "problemie koleżanki", bo jej mąż okrada dziecko, czy tam ją zdradza.
            Ale jest grupa osób, które znam co najmniej telefonicznie, a w większości osobiście i to nie z jednorazowych kontaktów i moja empatia w stosunku do nich jest autentyczna.
            To, że nie płaczę, jak ich dziecko uderzy się w głowę wynika nie z pozornej do nich sympatii, lecz tego, że to nie jest dla mnie powód do płaczu.
            Ale jak mojej przyjaciółki - poznanej na forum - dziecko niedawno umarło, to płakałam i przeżywałam przez kilkanaście dni aktywnie, teraz już jestem spokojniejsza, choć nadal to przeżywam.
    • lauren6 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:42
      Nie zdarza. Poza tym biorę poprawkę na to, że 50% to historie zmyślone lub wyolbrzymione.
    • nabakier Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:47
      No nie...forum, owszem, może mnie rozśmieszyć lub wku..wić (to ostatnie z rzadka, acz jednej takiej ostatnio się udało wink ).Ale płakać to jeszcze nie płakałam, to w ogóle możliwe?
    • twoj_aniol_stroz Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:51
      Nie przespać nocy ze zmartwienia to nie, ale płakać nad czyjąś historią życia owszem, zdarzało mi się, ale nie na tym forum i nie z powodu guza nabitego w wyniku zderzenia ze stołem.
    • morgen_stern Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:51
      Ja tam płakałam, ale ze śmiechu smile
      • triss_merigold6 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:52
        A ze śmiechu to tak.smile
    • sarling Re: Ludzie na forum 07.02.13, 10:55
      Nie, forumowe historie nie poruszają mnie za bardzo, ruszają za to reakcje, bo te mają większe prawdopodobieństwo bycia autentycznymi.
      I czasem jestem bardzo poruszona (w myślach nawet mówię "współczuję twoim dziecią").
      Mój mąż ciągle mi mówi "za dużo tam siedzisz".
      • chipsi Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:12
        Mój mąż tak samo smile
        Jeśli chodzi o wpisy to zmuszają często do pomyślenia nad własnym życiem, własnym postępowaniem, czasem wpływają na ukształtowanie poglądów.
        W "realu" też bym nie płakała nad faktem że dzieciak się uderzył o stolik, za to i tu i tu ruszają mnie podobne historie czy to tragiczne czy komiczne. Tyle że tutaj na chwilę, nie przeżywam tego tygodniami (jak np. gdyby to dotyczyło kogoś bliskiego).
        Co z tego że nikogo tutaj nie poznałam osobiście, na oczy nie zobaczyłam? Rozmawiam z Wami częściej niż ze znajomymi. Co prawda znamy się tylko pod pewnym kontem i pod nim też tylko możemy siebie oceniać. Jednych znam dłużej, innych nie kojarzę i odpowiednio tez podchodzę do poruszanych przez dane osoby tematów.
    • lady-z-gaga Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:06

      Po przeczytaniu o niedomykających się powiekach musiałam spać przy włączonej lampce.....straszyły mnie wizje w stylu laleczki chaki tongue_out wink
    • kosheen4 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:11
      > Czy zdarza wam się nie przesypiać nocy przez zamartwianie się problemami forume
      > k o ktorych tu czytacie?
      > Czy normalny człowiek moze się zamartwiac az do tego stopnia ludzmi których nie
      > widział na oczy i tak na prawde niewiele o nich wie?

      mnie się nie zdarza, ale wcale bym nie wątpiła, że takie osoby tu są. imo nadmierne przejmowanie się losem opisanym na forum to wynik jakichś deficytów emocjonalnych, czegoś w rodzaju braku zajęcia dla dobrego serduszka suspicious
    • joxanna Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:18
      Tak bezpośrednio to nie.

      Ale mnie w ogóle ludzie inspirują, więc ci z forum też.

      I nawet mam teraz obecnie taki fajny przypadek, że opiszę, ale jest tak skrajny, że niektórzy pewnie pomyślą, że zwariowałam.

      Otóż czytam sobie wątek o wielodzietnych.org i zasadniczo sama jestem tym forum przerażona i zdegustowana, ale póki są na swoim forum, to mi nie przeszkadzają. Ale w jednym z postów na emamie zostało wyśmiane takie zachowanie typu 'uświęcanie się przez szorowanie kibla'.

      A mnie to wtedy skojarzyło z takim podejściem do życia, które bardzo lubię i jak pamiętam, to sama staram się wprowadzać w życie - polegającym na nadawaniu ważności każdej czynności, każdemu zadaniu. I przez to, że szoruję kibel, ostatecznie moja rodzina żyje w miłych, czystych warunkach, to jest dla mnie ważne - rodzina, efekt, a nie sam fakt szorowania kibla.

      Gdy kilka lat temu wychodziła książka 'pierwszy łyk piwa' (czy jakoś tak), panowała ogólna egzalta, jak to właśnie można się cieszyć pierwszym łykiem, kroplą deszczu na policzku itp. Taka postawa życiowa - cieszyć się małym.

      To takie - dla mnie ciekawe - spostrzeżenie. Że można wyśmiać coś, może z przekonania, a może z bezmyślności; bo jak kogoś nie lubię, to zakładam, że wszystko co robi i mówi jest pozbawione sensu.
      • nabakier Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:52
        Może myślisz o mnie, bo to ja obśmiałam przez porównanie do szorowania kibla szczoteczką do zębów w procederze kocenia w wojsku.
        Zdaje mi się, że mówimy o różnych aspektach zjawiska lub różnych rozumieniach. I teraz- czy moje rozumienie nie ma racji bytu, bo twoje jest inne? Dla mnie uświęcanie przez szorowanie kibla jest chore, bo każde takie zideologizowane dyscyplinowanie kogokolwiek uważam za chore właśnie. wcale nie dlatego, że religijne czy prawicowe. Fala wojskowa nie jest ani prawicowa ani lewicowa, więc?
        Nie przesadzasz aby, tak generalizując- że to związane jest z usytuowaniem tego, kogo krytykujemy?
        • joxanna Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:04
          Nie, w ogóle nie myślę o Tobie. Ja się odnoszę właśnie do 'uświęcenia' codzienności, a nie do szorowania kibla w celu dyscyplinowania, czy upokorzenia.

          Napisałam, że różne wypowiedzi na forum inspirują mnie osobiście do zastanowienia się nad różnymi rzeczami - także poza forum. I akurat to mi się tak radykalnie skojarzyło. A że pamiętam histerię wokół 'pierwszego łyka piwa', i jak się gazety rozpisywały, ochy i achy, chyba potem nawet kolejne książki, relacje. O - film Amelia - jest o czymś podobnym. O nadawaniu ważności drobnym rzeczom.

          A tu mamy sytuację, że ktoś nadaje ważność przykremu obowiązkowi i jest z tego tytułu krytykowany.

          To też mnie zaciekawiło .
          • echtom Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:14
            > A tu mamy sytuację, że ktoś nadaje ważność przykremu obowiązkowi i jest z tego
            > tytułu krytykowany.

            Tak, jak pisałaś w poprzednim poście: wielodzietny = katolicki oszołom, więc wszystko, co mówi i robi, jest z automatu do wyśmiania.
            • nabakier Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:47
              No nie, Echtom, tak nie jest z klucza. Nie znasz rodzin wielodzietnych niekatolickich? Natomiast pewne tendencje, np. radosne neokatechumenatowe rozmnażanie się w myśl "bóg dal dzieci, da i na dzieci" można, a nawet trzeba obśmiać.
      • sarling Re: Ludzie na forum 07.02.13, 11:53
        > To takie - dla mnie ciekawe - spostrzeżenie. Że można wyśmiać coś, może z przek
        > onania, a może z bezmyślności; bo jak kogoś nie lubię, to zakładam, że wszystko
        > co robi i mówi jest pozbawione sensu.

        Też tak myślę. Bardzo mnie dziwi, że są osoby, które namiętnie bluzgają na kogoś, między sobą z założenia. Co innego różnice w dyskusji, co innego wytłuszczenie sobie jakiejś osoby z adnotacją "a temu to zawsze coś chamskiego napisz".
        Oczywiście, że są tu osoby, których poglądy, ton wypowiedzi, traktowanie innych budzi mój sprzeciw, ale daję im/sobie prawo do tego, że mają też wiele razy coś fajnego, mądrego, śmiesznego, dobrego do powiedzenia. Nie wchodzę z nimi w dyskusję, nie odpowiadam, czasem nawet nie czytam, ale też nie walczę, nie pyskuję, ba! nie wygaszam (choć kiedyś wygaszałam).
        I mi, mam wrażenie, jest chyba troszkę lepiej z tym, niż z opcją skreślania kogoś "bo tak".
    • echtom Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:11
      Ja w ogóle mało płaczliwa jestem, a tu rzadko wchodzę w wątki tego typu. Zaobserwowałam natomiast na pewnym kocim forum instytucję "forumowych płaczek". Kiedy nie udaje się uratować jakiegoś kota, zlatuje się masa osób, które wcześniej nie wypowiadały się w wątku, zapalają wirtualne świeczki, piszą łzawe teksty i potrafią jeszcze po miesiącach wracać do tematu. Straszną egzaltacją mi to pachnie przy całej mojej sympatii do kotów. Widać niektórzy mają taką potrzebę emocjonalną.
    • betticzka Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:21
      Ja jestem z tych nadwrażliwych więc owszem zdarza mi się uronić łzę w naprawdę przykrych,smutnych wątkach.
    • iwoniaw Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:28
      Przejmować się to się przejmuję prawdziwymi problemami osób, które lepiej znam (tzn. z jakiegoś bardziej kameralnego forum, spotkań w realu czy rozmówi prywatnych via telefon czy net - czyli de facto realnymi dla mnie, a nie nickami widzianymi sporadycznie w sieci), natomiast owszem, zdarza mi się myśleć o jakimś wątku "obcego" także po odejściu od kompa, a nawet rozmawiać o tym z mężem czy znajomymi (to głównie w tematach pewnych zjawisk ogólnych niż jednostkowych przypadków).

      Żeby aż płakać czy nie spać w nocy z powodu wątku anonimowej forumki, to wyobrażam sobie, gdyby to był wątek jakoś nawiązujący wprost do moich osobistych i zapewne bolesnych/ może niedokończonych doświadczeń - tak mi się wydaje.
    • nowi-jka Re: Ludzie na forum 07.02.13, 12:39
      z nie którymi osobami poznanymi na forum zamknietym naprawde sie przyjaznie. Gdy dziecko moje własne uderzy sie o kant stołu nei rozpacza wiec nie czynie tego z powodu dziecka forumki ale jesli kaliber jest wiekszy to czasem naprawde mysle martwie sie albo wkurzam ze kto srobi głupio bo mi zalezy na jego szczesciu.
      Sama obecnie mam problem i rodzona siostra mi tak ni epomogła jak jedna forumka z która nawet nie miałam blizszego kontaktu na forum.
    • peggy_su Re: Ludzie na forum 07.02.13, 14:10
      Czasem właśnie czytam, że ktoś się aż popłakał nad losem forumowiczki lub jej dziecka, wzruszył, myślał pół dnia i za każdym razem się dziwię, co to za osoba, która tak się przejmuje losem obcych ludzi, przecież to niezdrowe. Czasem we własnym życiu, w życiu najbliższych ma się różne dramaty, choroby, trudne chwile i trzeba jakoś dać radę, nie poddawać się, czy nawet nie okazywać zbytnich emocji żeby komuś było lżej. A tu takie okazywanie na siłę, jaka to jestem wrażliwa i jak się przejęłam twoim losem.
      Jasne że generalnie to przykre, że czyjeś dziecko choruje, albo że ktoś doświadcza trudnych sytuacji. Ale angażowanie się emocjonalne w sprawy jednak obcych osób uważam za niezdrowe. A pisanie takich tekstów, mimo że emocji tak naprawdę nie ma - za głupie.
    • 18lipcowa3 Re: Ludzie na forum 07.02.13, 14:29
      taaaaaa ja uwielbiam te łzy kapiące na klawiaturę z powodu śmierci papugi na przykład
      • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 14:36
        No własnie ,a ty lipcowa to nalezysz do tej grupy osob ktore nawet gdyby pisały o wszystkich nieszczesciach swiata jakie je dotykają ...nikt nie bedzie moczył klawiatury swoimi łzami a ci dokopie big_grin
        Dlatego te wszystkie "realcje "miedzy ludzmi w internecie ,to całe pisanie jest kuriozalne, dziwaczne i wszystko mocno oderwane od rzeczywistosci.
    • zurekgirl Re: Ludzie na forum 07.02.13, 14:51
      Tak, przejelam sie bardzo mocno, gardlo mi sie scisnelo i nie bardzo wiedzialam co zrobic, gdy umieral na raka maz znajomej z innego forum. Znajoma wirtualna, ale aktywna, piszaca z sensem, ona i maz mlodzi. Na tyle wprowadzila wspolforumowiczow w swoj prywatny swiat przez pare lat pisania, ze jak jej sie choroba meza na leb zwalila, to nie bylo mi to obojetne.
    • rhaenyra Re: Ludzie na forum 07.02.13, 15:10
      dwie noce ja i moj facet nie spalismy przez lachona na twoim dachu tongue_out
    • kropkacom Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:00
      Forum to forum. Nie przenoszę go do życia. Żal mi kilku nicków, czasami martwię się jak kogoś długo nie ma tutaj, ale tylko tyle.
      • tezee Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:32
        No więc dobrze, mogę sobie coś pomyśleć, może zrobic mi sie kogoś tak zwyczajnie po ludzku żal , choc go nie znam dobrze ,odczucia podobne jak przy programach typu interwencja czy ekspres reporterów tongue_out Ale pisać pie...ty o łzach i nieprzespanych nocach tym bardziej w kontekscie obiektywnie rzecz biorac niezbyt lub średnio poważnych spraw to jest według mnie cyrk ,rażąco nienaturalne.
    • stuletnia_stokrotka Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:32
      zdarza się,że coś tam przeczytam i myślę ot ym później,zastanawiam się co ja bym zrobiła albo jaki jest dalszy ciąg.ale noce przesypiam spokojnie big_grin
      bardzo mocno przeżyłam samobójstwo naszej koleżanki z forum rówieśniczego kilka lat temu jak również mocno kibicuję jednej forumce,której córeczka tylko 3 m-ce starsza od mojej choruje na białaczkę.
    • totorotot Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:39
      W sumie raz tak, jak jednej forumce wypadła wątroba. Czy też żołądek, już nie pamiętam.
      • stuletnia_stokrotka Re: Ludzie na forum 07.02.13, 16:41
        czy to tej,której się oczy nie domykają i ręce drętwieją?
        • konwalka Re: Ludzie na forum 08.02.13, 11:27
          nie cierpie na bezsennosc z pwoodow forumowych, ale wczoraj zdarzylo mi sie poryczec w necie
          jak przeczytalam co tepe bydlo zrobilo dziewczynie w papui czy gdzies tam to serce zrobilo mi sie rasistowskie
          i mysle od wczoraj co ta kobieta przezyla zanim skonala
          zadali jej najokrutniejsza smierc jaka mozna sad
    • a.nancy Re: Ludzie na forum 08.02.13, 12:59
      tezee napisał:

      > Czy zdarza wam się nie przesypiać nocy przez zamartwianie się problemami forume
      > k o ktorych tu czytacie?

      nie. ale kiedyś, wiele lat temu, czytywałam pewnego bloga, który mocno dał mi do myślenia - nawet nie opisywane problemy, co szczegóły, które sobie doczytałam między wierszami. do dziś mam wyrzuty sumienia, że nie sprawdziłam, czy moje podejrzenia są słuszne, bo jeśli tak, to sprawa nadawała się do prokuratora.
      • wtopek uzależnienie od forum i internetu 08.02.13, 13:13
        wiele osób z braku życia w realu przenosi wszystkie emocje na sieć

        jak się ma nudne życie, niewiele do roboty, kiepską rodzinę i znajomych, to można siedzieć non stop w sieci, zajmując się życiem innych tworząc legendy jak to się jest spełnionym w życiu wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka