Dodaj do ulubionych

UK i szpitale

07.02.13, 10:37

na forum generalnie tendencja jest taka, ze w polsce to w szpitalach kiła i mogiła, ale w UK- to pełna klasa, full wypas i zupełnie inne standarty

w związku z tym, że nidgy nie miałam przyjemnosci ze szpitalem w uk, to jestem w szoku

btw

sama mam dosc dobre lub dobre wspomnienia z polskich szpitali- choc mam swiadomosc, że róznie bywa
www.tvn24.pl/setki-pacjentow-umarly-przez-zaniedbania,304838,s.html
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: UK i szpitale 07.02.13, 10:43
      Bylo juz o tym na forum. W uk takie problemu wylaza na swiatko dzienne, sa rozwiazywane co jest na plus. Podobnie jak bledy lekarskie, tu nie jest tak ze lekarz przeciwko lekrzowi nigdy nic nie zrobi. Ja mialam do czynienia i z polska opieka zdrowotna i ta w uk (szpitale tez) i na wielki plus dla uk generalnie. Takie mam zdanie, wiem tez ze idealnie to nigdzie nie jest niestety.
      • rubia88 Re: UK i szpitale 07.02.13, 10:47
        lol i co i tak w UK najlepiejbig_grin
    • lauren6 Re: UK i szpitale 07.02.13, 10:46
      Jestem ciekawa co by wykazała analogiczna kontrola, gdyby ją przeprowadzić w PL.
      U nas jak z autostradami: wszyscy niby wiedzą, że jest źle, ale dopiero jak UE wstrzyma strumień gotówki okazuje się, że nie tyle jest źle, co dawno temu osiągnęliśmy już dno i 3 metry mułu.
    • triss_merigold6 Re: UK i szpitale 07.02.13, 10:51
      Mam świeże wspomnienia z pobytu z 20-miesięcznym dzieckiem w szpitalu w Warszawie, kilka dni byłyśmy. Nawet gdybym chciała się do czegoś przywalić, to nie mam do czego. A przepraszam, lekarz źle wypisała mi zwolnienie i muszę jechać poprawić (dołączyć stempelek i 2 podpisy).
    • thegimel Re: UK i szpitale 07.02.13, 11:54
      U nas wciąż spore ryzyko, że próbowano by zamieść sprawę pod dywan. Ze szpitalami w UK bywa różnie. W jednym leżałam jak miałam operację i byłam bardzo zadowolona. Jedzenie dobre, pielęgniarki miłe, informowano mnie o wszystkim. Z kolei kiedyś trafiłam do innego, bo miałam silne bóle podbrzusza w ciąży i już nie było tak fajnie. Nie bardzo wiedzieli co ze mną zrobić - połowa ciąży, na badania czekałam długo mocno zdenerwowana. Fakt, że położna, która w końcu sprawdziła puls dziecka była przemiła, a lekarka też w porządku. Ale długo nie wiedziałam co się ze mną dzieje no i postępowanie było dość chaotyczne. A, do kompletu na wstępne badanie robili na izbie przyjęć i przyniosłam stamtąd wszy. Więc - bywa różnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka