i to mamusia uczy go takiej anatomii...
chciała się chyba pochwalić i mówi: gdzie masz oczka (dziecko pokazuje), gdzie masz uszka (pokazuje), gdzie masz nóżki i zaraz potem a ile masz nóg?
a chłopiec odpowiada: cyyyy
W tym momencie entuzjazm mamusi...
chwila konsternacji i mowię: eee chyba dwie

a mama mówi: no ale to chłopiec więc mamy trzy nóżki
umarłam z wrażenia...