Dodaj do ulubionych

Forumowy urząd patentowy

15.02.13, 10:25
Macie tak, że czasem przychodzą wam do głowy proste rozwiązania jakiejś wkurzającej i upierdliwej, choć drobnej rzeczy i macie wrażenie, że nikt jeszcze na to nie wpadł?

Ja mam tak z bankomatami w przejściach podziemnych. Do szału doprowadzają mnie ludzie stojący w kolejce do rzeczonego bankomatu na wprost niego, czyli tamujący ruch w przejściu (który np. przy stacjach metra jest w godzinach szczytu ogromny). Stoją barany w rządku, zajmują niemal całą szerokość przejścia, a tłumy muszą się przez nich przeciskać.
I nikt nie jest zadowolony - ani idący ludzie, ani stojący w kolejce, ani nawet stojący przy bankomacie, bo stoi mu za plecami tłum ludzi.
Wystarczy - UWAGA - stanąć Z BOKU bankomatu, wzdłuż ściany i problem nagle cudownie znika! Próbuję to wprowadzać w życie, ale jest trudno. Jeśli jestem druga w kolejce, to trzeci, który przychodzi, nie wie, że stoję do bankomatu, więc trzeba informować. On zdziwiony, nie dowierza, pewnie go wkręcam. Jeśli już ktoś przede mną stoi, to trzeba mu delikatnie zaproponować, że może wygodniej byłoby się przesunąć bliżej ściany. Kiedyś tak zrobiłam, panna spojrzała obojętnie jak krowa na pociąg i zrobiła niechętnie jeden krok w lewo.
Może jakąś akcję utworzę na fejsie czy coś... Z planami, rysunkami i instrukcją...
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:35
      Dawaj.

      Ja ostatnio przeczytałam ile miliardów dolarów wydało NASA na wynalezienie długopisu, który będzie pisał w grawitacji zero (zwykłe tego nie potrafiły). No. A Rosjanie użyli ołówka wink

      Przykłady z życia codziennego też można mnożyć. Jak mi się coś przypomni to dopiszę się jeszcze smile
    • lelija05 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:41
      Patent na prezent z wątku o niechcianych garnkach.
      Kupuję, nie daję i żądam zwrotu pieniędzy.
    • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:45
      Jaki znak wymyslic na parkingach (wszelakiego rodzaju), zeby ludzie (piesi) nie pchali sie bezmyslnie przed wykonujacy manewr wyjazdu tylem samochod?

      Zastanawia mnie to juz od lat, bo widze to wszedzie. Ktos usiluje wyjechac tylem. Wrzuca kierunkowskaz, glowa mu sie kreci na wszystkie strony. Powoli cofa, jest juz w polowie i wtedy, wlasnie wtedy, do akcji wkracza jakas bezmyslna istota ludzka, ktora pcha mu sie za bagaznik. W wersji hardcorowej jest to matka z dzieckiem w wozku.

      Tez z checia uswiadomilabym co niektorym, ze kierowca to nie sowa ani nietoperz - glowy o 180 stopni nie wykreci, echolokacji nie uzyje.
      • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:49
        Założę się, że przez głowę przebiega mu "przecież widzi, że idę".
        Proponuję strzały ostrzegawcze albo sygnały dźwiękowe.
        • poznanianka-78 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:54
          ostatnio wk..łam się na rondzie,bo jadę...podjeżdżam,a tam se kuśwa skręca jeden z drugim i kierunku niet...
          Czy te nowe auta nie mają kierunkowskazów?!
          Zaraz bym wysiadła i powiedziała kilka ciepłych słówuncertain
          • twoj_aniol_stroz Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 11:46
            Na niedużym rondzie, choć dość gęsto uczęszczanym, w godzinach wieczornych (na szczęście) widziałam gościa jadącego pod prąd, bo wówczas była krótsza droga do skrętu w lewo big_grin
            • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 12:01
              Oszczędza paliwo - kryzys jest!
              • twoj_aniol_stroz Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 14:45
                big_grin Ja dzięki niemu oszczędziłam na kawie, tak mi podniósł ciśnienie, że żadna kawa lepiej nie dałaby rady big_grin No coś w tym jest big_grin
        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:37
          > Założę się, że przez głowę przebiega mu "przecież widzi, że idę".
          > Proponuję strzały ostrzegawcze albo sygnały dźwiękowe.

          Ale ja wlasnie pytam sie jak wyeliminowac to glupawe myslenie "przeciez widzi, ze ide" wink. Bo clou polega na tym, ze kierowca MOZE go NIE widziec, jako ze odkrecil sie juz fefnascie razy i zaklada, ze zaden normalnie myslacy czlowiek nie bedzie usilowal za bagaznik sie wrypac.
          Stad tez sygnal ostrzegawczy nie jest najlepszym rozwiazaniem, bo czlapiacej sieroty kierowca moze po prostu nie zauwazyc- tu trzeba od razu po hamulcach dac.

          Wczoraj wyjezdzalam spod budynku, w ktorym pracuje. Wycofuje ostroznie bo w niedalekiej odleglosci stoi murek, snieg sypie jak szalony, wycieraczki chodza jak szalone. Rozgladam sie pare razy, cofam, cofam i.... no wlasnie, w ostatniej chwili mignelo mi cos. To cos okazalo sie idiota, ktory za wszelka cene chcial sie miedzy moim bagaznikiem a murkiem zmiescic.

          Nie wiem, przysiegam, ze nie wiem co tacy idioci maja w glowie.
      • aannaa6 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:51
        W wersji hardcorowej to matka ciągnąca sanki z dzieckiem po parkingu, matkę widziałam ale dziecko za chiny ludowe nie dało się zobaczyć. Babka była już dość daleko, tak że mogłam spokojnie cofać, sanek nie widziałam ale na szczęście coś w ostatniej chwili mnie wstrzymało - intuicja?
        • poznanianka-78 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:09
          aannaa6 napisała:

          > W wersji hardcorowej to matka ciągnąca sanki z dzieckiem

          www.youtube.com/watch?v=Q93TVvLpXIc
          • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:24
            No tak, i byłoby "kierowca zabił matkę z dwojgiem dzieci".
          • chipsi Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:19
            OJP... Wyminął ich prawda?
        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:41
          > W wersji hardcorowej to matka ciągnąca sanki z dzieckiem po parkingu,

          Po takich przykladach zaczynam sie zastanawiac na powaznie nad testami na prawo macierzynstwa.
      • miedzymorze Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:11
        To akurat już wymyślono, znak niczego nie zmieni - montujesz czujnik parkowania który jak coś ci wlezie wystarczająco blisko za kufer robi BIIIIP wink

        pozdr,
        mi
        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:29
          To ja bym juz wolala sensor glupoty ludzkiej zamontowac wink.
          • miedzymorze Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:12
            e, ten to by cały czas brzęczał ;D

            pozdr,
            mi
    • a.va Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:50
      To mój nałóg big_grin Gdziekolwiek pójdę, tam bym usprawniała. Mój facet ma ze mnie polewkę, bo wygłaszam te pomysły racjonalizatorskie tonem eksperta, bez względu na to, czy chodzi o ruch uliczny, hodowlę sokołów, czy sposób odśnieżania naszego osiedla. No co ja poradzę, że wszyscy tacy durni, a ja bym zrobiła lepiej big_grin
      • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 10:53
        Tak! I aż łapy mi się trzęsą z nerwów, czemu te barany tego nie rozumieją?! big_grin
    • notting_hill Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:00
      Z bankomatami mam inny pomysł. Ile z Was drukuje pokwitowanie za każdym razem gdy pobiera pieniądze, tak na wszelki wypadek, w razie czego? A wystarczyłoby, żeby bankomat wydawał pieniądze najpierw, a potem pytał czy wydrukować pokwitowanie. Założę się, że oszczędności czasu i materiałów (papieru przede wszystkim) zrobiłoby się, że hoho.

      **********************
      A skein of cashmere has seldom done a relationship damage- Yarnharlot
      • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:14
        Ale przecież bankomat pyta, czy wydrukować pokwitowanie? Przed wypłatą gotówki.
        • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:18
          No właśnie. A drukuje się je na wszelki wypadek, jakby nie wydał kasy, albo strzelił focha, bo tak. Jeśli decyzję można podjąć po podjęciu gotówki, to w przypadku, kiedy wszystko jest ok, większość sobie darowałaby wydruk.
        • madame_edith Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:20
          Chyba właśnie chodzi o to, żeby pytał po. Wtedy widzisz ile wypłacił, że się zgadza i pokwitowanie już niepotrzebne.
          • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:32
            Ok, rozumiem.
    • anel_ma Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:02
      akcja na FB to całkiem dobry pomysł, gazeta o tobie napisze, bedziesz sławna i w ogóle... wink
      i moze to cos da
      jeszcze flaszmoba trzeba zrobić albo inny happening, zaprosic dziennikarzy i może sie trcohę społeczeństwo ogarnie wink
    • guderianka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:15
      a te ściany nie sa czasem obsikane przez obszczymurków Zenków i Jurków ?
      • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:33
        Przecież nikt ci nie każe na niej leżeć smile Wystarczy, że przy niej staniesz, nawet nie przy samej ścianie, ale przy bankomacie WZDŁUŻ ściany.
        • guderianka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 11:49
          A Ty stałaś przy takiej ścianie ?wink Ja nie- nie dałam rady wink
          • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:23
            Nawet z odległości jednego metra? Nie przesadzaj... owszem, stałam i to nie raz.
            • guderianka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:51
              Mam od razu odruch wymiotny uncertain To samo na przystankach pod wiatą lub w sklepie uncertain
    • 18lipcowa3 ja mam na pasażerów tramwajowych 15.02.13, 11:46
      Rzadko bo rzadko jeżdżę, ale jak jeździłam to mi do głowy się nasunęło takie pytanie:
      PO CO włażą środkowymi drzwiami, gdzie jest przestrzeń specjalnie dla wózków- inwalidzkich i dziecięcych. Bo najlepsze jest to że po prawej jeszcze ze 2 otwory drzwiowe, z lewej też ze 2 , mam na myśli nowe gdańskie tramwaje, gdzie podłoga jest równa z peronem przy każdych drzwiach.
      Pchają sie tymi środkowymi drzwiami, przepychają się z plecarami, torbami, wlażą prawie na łeb, dodam że 3 wózkie spacerowe to już jest przejscie zatkane dosłownie, ale pchają sie i najlepsze jest to że i tak idą na prawo albo na lewo, więc mogliby tamtędy od razu wsiadać, ale nie- muszą środkiem, du..mi sie rozpychają i przełażą i tak.
      Jak jezdzę bez wózka to do łba mi nie przyjdzie pchać się tymi drzwiami.
      • thegimel Re: ja mam na pasażerów tramwajowych 16.02.13, 11:35
        Dodałabym jeszcze ludzką namiętność do skupiania się w okolicy drzwi. Środek i tył autobusu pusty, ale wszyscy stoją na kupie, bo przecież jak przejdą dalej, to na pewno nie zdążą wysiąść.
    • feniks_z_popiolu Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:28
      Ja bym proponowała nakaz niezwłocznego przygotowania portfela oraz nakaz pakowania zakupów natychmiast po ich zeskanowaniu przez kasjerkę.

      Do szału doprowadzają mnie tacy stojący biernie Klienci. Na koniec skanowania kasjerka rzuca kwotę do zapłaty a taki obserwator rzuca się do szukania portfela, potem do szukania drobniaków tamże albo siłuje się z kartą która nie chce wyjść z zakładki. Potem czeka na wydruk z kasy, z terminala. Jak już spakuje resztę, włoży kartę i wydruki, upchnie portfel to dopiero bierze się za pakowanie. A kolejka czeka, czeka, czeka....
      • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:31
        A ja bym proponowała zakaz kasowania następnego klienta, dopóki poprzedni się nie zapakuje i nie zmyje z kasy. Do ciężkiej cholery doprowadza mnie to, żei pani kasuje mi produkty, pakuję, jak umiem najlepiej, ale nie wrzucam ich wszystkich do koszyka, tylko od razu do toreb. Potem przerwa w pakowaniu na podanie karty. Potem na wbicie pinu. Jak tylko pani dostaje wydruki, zaraz przestawia moje zakupy i kasuje następnego. Zaczęłam dawać kartę / płacić dopiero, kiedy się spakuję i w 4 literach mam to, że stopuję kolejkę, inaczej muszę się zastanawiać, czy to, co pakuję, to jeszcze moje, czy już może następnego klienta uncertain
        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 12:48
          >> Zaczęłam dawać kartę / płacić dopiero, kiedy się spakuję i w 4 literach mam to, że stopuję kolejkę, inaczej muszę się zastanawiać, czy to, co pakuję, to jeszcze moje, czy już może następnego klienta.

          Dla mnie to typowe i bezmyslne utrudnianie zycia ludziom. Nie wiem jak strasznego wysilku umyslowego trzeba, zeby wiedziec ktore rzeczy sa twoje, a ktore kolejnego klienta.
          • maggi9 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:01
            duzeq napisała:

            > Dla mnie to typowe i bezmyslne utrudnianie zycia ludziom. Nie wiem jak straszne
            > go wysilku umyslowego trzeba, zeby wiedziec ktore rzeczy sa twoje, a ktore kole
            > jnego klienta.

            No bez przesady.Jak się kupuje 3 rzeczy na krzyż to faktycznie trudno się pomylić ale przy tygodniowych/dwutygodniowych zakupach kiedy mamy wyładowany wózek to mozna się pomylić.
            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:14
              Abstrahujac od tego, ze robie rowniez tygodniowe lub dwutygodniowe zakupy i nie zdarzylo mi sie jeszcze nigdy zastanawiac czy te ziemniaki to moje czy faceta za mna, pragne zauwazyc, ze duze zakupy robi sie zazwyczaj w sklepach, ktore maja plastykowe oddzielacze i, nazwijmy to, dwutorowa przestrzen za kasa, z ktorej mozna spokojnie pobierac SWOJE rzeczy.

              A jezeli nawet nie ma ani oddzielaczy, jest jedna kasa i 30 cm kw. do pakowania towarow, to w koncu TY kladziesz je na ladzie wiec poloz jako ostatnia rzecz cos duzego i tyle.

              Nie cierpie bezmyslnosci i utrudniania zycia innym ludziom.
          • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:14
            Proste. Wystarczy kupić mniej więcej to samo (ile jest rodzajów jajek, masła, chleba? trochę jest, ale nietrudno trafić na sytuację, kiedy ktoś za mną kupuje coś podobnego do tego, co mam w koszyku ja), wystarczy, że nie byłam jedyną osobą, która wrzucała rzeczy do wózka, żeby mieć 100% celność w wyławianiu swoich rzeczy z kasy.
            Nie utrudniam ludziom życia z zasady, ale jeśli kasjerka nie jest w stanie poczekać z kasowaniem następnego klienta, zanim się nie zbiorę z moimi rzeczami, to sorry, sama ją 'poczekam'/
            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:20
              Jezeli nie jestes jedyna osoba, ktora wrzucala rzeczy do wozka to wystarczy, ze TY je wypakujesz. Wtedy bedziesz wiedziala co lezy ostatnie. Proste?

              > Nie utrudniam ludziom życia z zasady, ale jeśli kasjerka nie jest w stanie pocz
              > ekać z kasowaniem następnego klienta, zanim się nie zbiorę z moimi rzeczami, to
              > sorry, sama ją 'poczekam'/

              KAZDA kasjerka przesunie szybciej twoje rzeczy niz ty je zdazysz spakowac, chyba ze bedzie to paczka gum i prezerwatyw. Ty nie utrudniasz zycia kasjerce, ty utrudniasz zycie wszystkim ludziom w kolejce, bo musza czekac, az sie laskawie spakujesz.

              Jeszcze raz powtarzam: nie cierpie bezmyslnosci i robienia sztucznych problemow.
              • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:24
                To powiedz mi, czemu są sklepy, gdzie nie robi się problemów z tego, że kasjerka nie kasuje klienta drugiego, jeśli pierwszy się nie ogarnął? Tam ludzie idą marnować swój czas, czy raczej normalnością powinna być sytuacja, gdzie jestem obsługiwana (i wszyscy inni) w normalnym tempie?
                • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:35
                  JA nie znam takiego sklepu gdzie kasjerki czekaja az jedna z druga ustala, ze zapakowaly na pewno wlasne maslo. Powiedz, gdzie robisz zakupy?
                  Poza tym z tego co piszesz, TY zmuszasz kasjerke, zeby czekala na ciebie, bo dopoki nie zaplacisz, ona fizycznie nie ma mozliwosci zaczac kasowac innego klienta.

                  czy raczej normalnością powinna być sytuacja, gdzie jestem o
                  > bsługiwana (i wszyscy inni) w normalnym tempie?

                  Co dla ciebie jest normalnym tempem, moze byc utrudnieniem dla innych, to chyba proste? Gdyby "normalne" bylo to, ze pani najpierw musi spakowac swoje dwutygodniowe zakupy, bo inaczej, biedaczka, az spoci sie od myslenia czy ktos jej czegos nie zarabal, to wprowadzone by bylo we wszystkich sklepach.
                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:44
                    W Biedronce panie w d. mają, dorzucają kolejne zakupy (kupowałam w więcej niż jednej, nie zdarzyło mi się w spokoju zapakować zakupów, zanim nie zaczęłam płacić dopiero po zapakowaniu). W innych marketach różnie, zależy od kasjerki (nie zdarza się tak, żeby wszystkie czekały / dorzucały następne). Jakoś nie podoba mi się, że kasjerka nie skończyła jeszcze obsługiwać mnie, a już zaczyna następnego klienta. Nie drżę nad każdą jedną sztuką zakupów, żeby ją opakować w osobną torebeczkę, ale hurtem rzucać zakupów nie będę, byle nadążyć za przesuwaniem towarów przez kasjerkę.
                    • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:55
                      Jakoś nie podoba
                      > mi się, że kasjerka nie skończyła jeszcze obsługiwać mnie, a już zaczyna następ
                      > nego klienta.

                      Pani kasjerka w momencie zeskanowania twojego ostatniego produktu SKONCZYLA cie obslugiwac i powinnas juz jej zaplacic. Pakowanie to juz twoja bajka.
                      Poniewaz tysiace ludzi robi w ten sposob zakupy ale nieliczne jednostki marudza, dla mnie to dalej doskonaly przyklad robienia sztucznych problemow i utrudniania zycia ludziom (tym w kolejce).
                      • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:01
                        Widzisz, ja zakupy kończę, kiedy już te zakupy zapakuję sobie do wózka, czy kiedy je wezmę z kasy. Nie, kiedy pani przejechała przez wszystkie produkty. Jak pani skończy kasować klienta nr 1, numer 2 ma mało produktów, potem jeszcze 3, to nadal ma zrzucać te produkty na to jedno miejsce za kasą? Poza pojedynczymi sklepami nie spotkałam się z rozdzielaniem tej powierzchni zakasowej na różnych klientów, a nie podoba mi się rozdzielanie zakupów moich i czyichś. Taki standard obsługi uważam za niewystarczający. Jeśli część sklepów potrafi jakoś tak przeszkolić kasjerki, że nie kasuje się klienta nr 2, zanim ten nr 1 się nie zwinie, to sorry, sama sobie takie zachowanie wymuszę. Może się w końcu nauczą.
                        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:13
                          Podziwiam kreatywnosc. Chociaz szkoda, ze to nadal wymyslanie coraz to nowych (acz nieistniejacych) problemow (tak, tak, klient 1 nie zdazyl sie spakowac,a tu leca juz zakupy klienta nr 3... to chyba problem jednak tego pierwszego, a nie kasjerki).

                          Poza pojedynczymi s
                          > klepami nie spotkałam się z rozdzielaniem tej powierzchni zakasowej na różnych
                          > klientów, a nie podoba mi się rozdzielanie zakupów moich i czyichś.

                          Wyjdz poza biedronke, to zobaczysz. A to ze ci sie nie podoba ROZDZIELANIE zakupow- no comments.

                          Jeśli część sklepów potrafi jakoś tak pr
                          > zeszkolić kasjerki, że nie kasuje się klienta nr 2, zanim ten nr 1 się nie zwin
                          > ie, to sorry, sama sobie takie zachowanie wymuszę. Może się w końcu nauczą.

                          No i skonczylo sie rumakowanie, a wyszla roszczeniowa baba, ktora bedzie zycie wszystkim dookola utrudniac, bo, rany boskie!! maselka nie zdazyla to torby schowac. Rob co chcesz, to twoja bajka. Ale chwalic sie swoja nieporadnoscia jako patentem, to co najmniej dziwne.
                          • arim28 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:43
                            W wiekszosci panstw europejskich, kasjerka nie ma prawa zaczac naliczac, kasowac zakupow, jezeli poprzedni klient jeszcze nie skonczyl pakowac zakupow, za ktore zaplacil.
                            Jezeli jest duza kolejka, a jest na tasmie malo zakupow, pyta sie!!! czy moze zaczac kasowac nastepnego.
                            Kupuje, place i chce to zapakowac a nie poupychac a w domu zastanawiac sie dlaczego czesc mam zniszczone, zalane etc.
                            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 15:04
                              > W wiekszosci panstw europejskich

                              Tzn. ktorych?

                              > Jezeli jest duza kolejka, a jest na tasmie malo zakupow, pyta sie!!! czy
                              > moze zaczac kasowac nastepnego.

                              W ktorym to kraju tak sie dzieje?

                              > Kupuje, place i chce to zapakowac a nie poupychac a w domu zastanawiac sie dlac
                              > zego czesc mam zniszczone, zalane etc.

                              Nie musisz upychac, mozesz sobie spokojnie pakowac. PO ZAPLACENIU, zeby kasjerka mogla kolejnych obslugiwac.
                              • imasumak Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:05
                                duzeq napisała:

                                Nie musisz upychac, mozesz sobie spokojnie pakowac. PO ZAPLACENIU, zeby kasjerka mogla kolejnych obslugiwac.

                                A ja w ogóle nie czaję problemu wink
                                W momencie kiedy dochodzi do płatności, ja już jestem spakowana.
                                • melmire Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 15:08
                                  No wlasnie, albo spakowana, albo przy koncu pakowania ( w zaleznosci od wielkosci zakupow). Do glowy by mi nie przyszlo wypakowac sie, poczekac na skasowanie, zaplacic i dopiero zaczynac sie pakowac. Z tego co obserwuje, jestem w zdecydowanej wiekszosci smile
                              • dzoaann Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:11
                                w Irlandii sie tak dzieje, w zasadzie w kazdym supermarkecie. Kilka razy zdarzylo mi sie, ze kasjerka zapytala, czy moze skasowac kogos za mna, kto mial malo zakupow. Zazwyczaj czekaja, az zapakuje wszystko i odejde. Ja pakuje do wozka, a potem przy aucie do toreb, wiec idzie szybko. Ale sa ludzie, ktorzy na miejscu pakuja swoje zakupy do toreb,, czesto sa jakies organizacje, ktore zarabiaja pare groszy za pomoc przy pakowaniu na jakis szczytny cel. I wzyscy czekaja, kolejka stoi spokojnie, nikt nie dyszy za plecami, a kasjerka sobie siedzi i czeka.
                                • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:56
                                  Ok, to mamy Irlandie. Czekam tylko na kolejne propozycje, zeby byla to "wiekszosc krajow europejskich".

                                  Ponadto - pytanie czy mozna skasowac kogos za mna, kto ma dwie rzeczy to akurat nic strasznego, sama czasem wpuszczam ludzi, ale to nie ma za duzo wspolnego z pytaniem kasjerki czy moze kogos kasowac bo ja sie jeszcze pakuje.
                                  I nie mowie tez tutaj o tym, ze pakowac sie nalezy w jakims szalonym tempie. Ja po prostu nie widze problemu w luzackim pakowaniu sie, ale PO ZAPLACENIU, zeby ktos kto stal za mna, nie musial czekac, az sie spokojnie zapakuje i dopiero odblokuje kase.
                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:03
                                    Ale jak ktoś stojący za Tobą ma się pakować w spokoju, jeśli ma mały dostęp do swoich rzeczy, bo Ty jeszcze zajmujesz miejsce przy kasie z własnymi zakupami?
                                    • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:56
                                      A za ta kasa to 30 cm kwadratowych na zakupy jest? Kasjerka piramidke sobie uklada?
                                      • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:29
                                        duzeq napisała:

                                        > A za ta kasa to 30 cm kwadratowych na zakupy jest? Kasjerka piramidke sobie ukl
                                        > ada?

                                        Nie, sztuka po sztuce wyrzuca na oślep za plecy, jeśli jej się poprzedni klient guzdrze suspicious

                                        Naprawdę nie widziałaś nigdy kasy, która za taśmą nie ma miejsca na dwa pełne wózki zakupów? Całkiem sporo mniejszych od hipermarketów sklepów takie kasy ma, np. dwa dość duże samoobsługowe na moim osiedlu. Nie ma tam miejsca, żeby stanąć za kasą, bo za kasą stoi ławeczka z koszykami, a poza tym część, na której lądują zakupy po zeskanowaniu jest niewielka i tylko z boku kontuaru. Więc jeśli jedna osoba nie zdąży wszystkiego zebrać, druga (zwłaszcza, jeśli ma jeszcze wózek przed sobą) nie ma możliwości dosięgnąć do swoich zakupów.
                                        Tak, wiem, wiem, zaraz przeczytam, że w osiedlowym sklepie to każdy po trzy sztuki kupuje, więc nic się nie pomyli. Otóż oświadczam, że w tych sklepach (jeden z nich to duży Lewiatan) ludzie spore zakupy robią, bo jest dobrze zaopatrzony i niedrogi.
                                        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:40
                                          Naprawdę nie widziałaś nigdy kasy, która za taśmą nie ma miejsca na dwa pełne w
                                          > ózki zakupów?

                                          Widzialam kasy z niewielkim miejscem na zakupy, ale nie widzialam jeszcze problemow z tym zwiazanych. Bo fizycznie nie istnieje taka mozliwosc, ze dwa pelne wozki zakupow znajda sie tam w tym samym czasie w owym miejscu, o ile pierwszy kupujacy nie postanowil wszystkim pokazac jaki on jest biedny i pokrzywdzony.
                                          Powiedz jaki to Lewiatan i w jakim miescie, z checia to cudo, co za kasa ustawia od razu laweczke, tak ze zaden wozek sie tam nie zmiesci, obejrze.

                                          Tego, ze druga osoba nie moze dosiegnac swoich zakupow nie kupuje. Czasami trzeba pomyslec i stanac PRZED wozkiem, skoro wiadomo (bo ciezko nie zauwazyc) ile osoba przy kasie ma zakupow. Wtedy argument z niemoznoscia siegniecia po zakupy (wszak za kasa jest 30 cm kw.) odpada.

                                          Jeszcze jakis problem?


                                          • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:57
                                            Opiszę bardzo obrazowo. Wystarczy, że mam więcej niż 5-10 rzeczy i wzięłam koszyk, a nie wózek i już muszę zapakować od razu zakupy, a nie przerzucać i potem sobie pakować. Wystarczy, że pojadę z wózkiem dziecięcym i nie mam możliwości ustawić się przed wózkiem sklepowym. Wystarczy mieć delikatniejsze rzeczy, których nie przerzucę jednym paluszkiem z kasy na stertę w wózku. Wystarczy, że mam 10 produktów tego samego typu, które pani przesunie jednym ruchem ręki, drugim wbije 10x, a trzecim skasuje, a ja muszę ogarnąć te kilka sztuk i zajmie to mi chwilę dłużej niż przesunięcie stosiku przed czytnikiem. Wystarczy dużo różnych, nie takich nietypowych rzeczy, żeby się nie wyrobić z przerzucaniem zakupów w tempie narzuconym przez kasjerkę. I tak, jeśli się nie wyrabiam w takim jak ona tempie, to zaraz na moich zakupach wylądują zakupy następnego klienta, czego sobie mogę zwyczajnie nie życzyć, bo mi to przeszkadza i utrudnia zakupy. Ale zapewne jestem roszczeniową babą, bo nie mam zamiaru dziękować jeszcze sklepowi, że łaskawie pozwoli mi u siebie kupować, więc ja tylko zostawię pieniądze i niczego wymagać nie będę.
                                            • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:21
                                              Wuika, nie ma sensu obrazowo opisywać, bo dla Duzeq to i tak jest niemożliwe, "bo tak". Ty się z takimi sytuacjami spotykasz, ja się spotykam i pewnie inni też, ale Duzeq się nie spotkała i nie spotka, bo to sztuczny problem i już. Szkoda tłumaczenia.
                                              • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:26
                                                Bo wszyscy to roszczeniowe baby, a panie z tesco przez nas stracą pracę wink Czego się można po nas spodziewać big_grin
                                                • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:40
                                                  Chyba niczego dobrego. Kompletnie aspołeczne jesteśmy wink
                                              • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:27
                                                Nie spotkalam sie chociaz namieszkalam sie w roznych miejscach. Wozki dzieciece nie sa mi obce. Ciasne sklepy rowniez.
                                                Dlatego nadal uwazam to za sztuczny problem badz po prostu nieporadnosc zyciowa / brak organizacji.
                                                • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:37
                                                  duzeq napisała:

                                                  > Nie spotkalam sie chociaz namieszkalam sie w roznych miejscach.

                                                  Widocznie tylko w światowych stolicach mieszkałaś

                                                  > Wozki dzieciec
                                                  > e nie sa mi obce. Ciasne sklepy rowniez.

                                                  No nie może być tongue_out

                                                  > Dlatego nadal uwazam to za sztuczny problem badz po prostu nieporadnosc zyciowa
                                                  > / brak organizacji.

                                                  Nieporadność życiowa big_grin big_grin big_grin Psychologiem jesteś? Czekam na pełniejszą diagnozę.
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:41
                                                    Ros`zczeniowość i nieporadność życiowa.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:43
                                                    Nie, mieszkalam czasami tez na Zadupiach Mniejszych. Problemow zwiazanych z dwoma pelnymi wozkami zakupow, ktore wyladowaly na 30 cm kwadratowych nie widzialam.

                                                    Co do nieporadnosci - nie wiem jak inaczej nazwac te zazalenia pt. mialam 15o produktow ale wzielam koszyk (wina kasjerki zapewne) / ide z wozkiem dzieciecym i biore jeszcze wozek sklepowy (wina kasjerki) / musze moje piec produktow wygrzebywac ze STERTY zakupow (wina kasjerki).

                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:51
                                                    Rany, naprawdę, jak krowie na rowie: idę po małe zakupy, a tu wpada coś większego. Jak nic nieporadność. Idę z dziećmi na zakupy, więc nie ogarnę wszystkiego w sekund 5 - nieporadność jak żywa, mimo, że uważam, że radzę sobie świetnie, moje dzieci nie robią (jak na razie big_grin) w sklepie awantur, a jak się poryczą, to sorry, zajmie wtedy w kolejce komuś z pół minuty dłużej, bo wszyscy prędzej z siebie wyjdą, jak będę się zajmowała zakupami, niż drącym małym dzieckiem. Kasjerka w d. ma to, że jeszcze nie spakowałam swoich rzeczy i dorzuca następne, nie moje zakupy - moja nieporadność. Zapomniałaś o roszczeniowości. Do tej pory się przewijała. Tak, mam postawę roszczeniową. Jestem klientem, zostawiam w sklepie pieniądze, więc domagam się potraktowania mnie jak klienta, a nie bydło, które szybciej-szybciej przez kasę, zapłacić i spadać.
                                                    Nie wiem, jak Ty, ja za zakupami nie przepadam, więc nie chodzę namiętnie, żeby sobie w kolejkach postać i nawydziwiać, jaki ten dzisiejszy świat zły. Ale też, skoro zakupy zrobić muszę i nie mam możliwości wyskoczyć po 1 zapomnianą rzecz, czy coś podobnego, to muszę, ale nie będę się uwijać jak fryga i zakupami rzucać, żeby ludziom w kolejce i paniom kasjerkom zrobić dobrze. Nie utrudniam ludziom celowo życia, ale skoro muszę spakować rzeczy, to muszę, fakt, że kasjerka najchętniej na moje zakupy dorzuciłaby następne obchodzi mnie niewiele. Bo wcale mi to życia nie ułatwia i tempa mojego pakowania nie zmieni. Dotarło?
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:01
                                                    > Rany, naprawdę, jak krowie na rowie: idę po małe zakupy, a tu wpada coś większe
                                                    > go.

                                                    Schab rzucili? Epoki ci sie pomieszaly.

                                                    Idę z dziećmi na zakupy, więc nie ogarnę wszystkiego
                                                    > w sekund 5

                                                    Nie musisz, nikt ci nie kaze. Zaplac, potem ogarniaj sie nawet i godzine. Aaa, oczywiscie, tutaj wypadaloby wczesniej zaplanowac optymalna wersje zakupow.

                                                    ale nie będę się uwijać jak fryga i zakupami rz
                                                    > ucać, żeby ludziom w kolejce i paniom kasjerkom zrobić dobrze.

                                                    No nie, oczywiscie. Jak fryga nie bedziesz sie uwijac, niech wszyscy czekaja. Musisz przeciez ogarnac dzieci, 50 produktow z koszyka bo nie wzielas wozka, delikatne na koncu, no jasne ty placisz, to wymagasz, a reszta kolejki dostaje zapewne gratis, to ich olac.

                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:05
                                                    Litości! Jak mam się ogarniać godzinę, skoro zaraz za moimi zakupami lądują zakupy następnego klienta? I dopóki ja swoich nie zapakuję, to moje z drugimi się wymieszają, a za moment nie będzie miejsca na jeszcze kolejne. I tak się zrobi przestój, bo zakupy jednak jakoś zapakować trzeba. Nie wezmę wszystkiego w zęby i nie wycofam się na ławeczkę obok, bo nie ma ławeczki, a ja nie mam szczęk z 500 zębami, żeby kilkanaście rzeczy sobie przenieść.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:10
                                                    1. Albo robisz wieksze zakupy, ladujesz je do WOZKA i sie pozniej ogarniasz (gdziekolwiek)
                                                    2. Albo robisz mniejsze zakupy, co oznacza szybkie spakowanie i jak maslo i chleb drugiego klienta poleci w twoja strone, to zdolasz odroznic.

                                                    Jak uprawiasz wersje pt. mialo byc malo, ale nagle duzo wypadlo, mam koszyk zamiast wozka, a wiesz ze jestes w tym okropnym sklepie, to niby czyja to wina...?
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:12
                                                    Niczyja wina, trudno chęć kupienia czegoś w sklepie rozważać w kategoriach winy. Tym bardziej też nie powód, żeby na moje zakupy wrzucać następne i kazać mi się zastanawiać, co jest moje, a co nie. Mam prawo zająć kasjerce 1 minutę i ani sekundy dłużej, bo jak nie, to wypad, rób drugą rundkę po sklepie, drugą kolejkę do kasy i drugie myk-myk pakowanie? Dobrze się czujesz?
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:20
                                                    Z podanego przykladu o panu z piwem wynika, ze przesadzasz z zastanawianiem co twoje , o czym zreszta mowilam w pierwszych postach.
                                                    A skoro to niczyja wina, ze u ciebie kiepsko z organizacja, to nalezy przyjac, ze kasjerka winna tez nie jest.
                                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:51
                                                    Duzeq, nie bierz sobie tak do serca tych dwóch pełnych wózków. Ja to napisałam z ironią. Chodziło mi po prostu o większą ilość produktów. Myślałam, że tak to odbierzesz. Przeceniłam Cię niestety.

                                                    Teraz też pisałam z ironią tongue_out
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:54
                                                    Tja, to jest typowe wycofywanie sie z glupawo rzuconych argumentow.
                                                    Teraz zgadnij czy to ironia czy nie.
                                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:14
                                                    Powiedz mi jakie znaczenie dla dyskusji ma ta konkretna ilość wózków, co? Chyba logiczne, że chodziło o większą ilość zakupów, a nie trzy sztuki.

                                                    Przyznaj się, Lewiatana w Zadupiu Mniejszym też już pewnie poszukałaś na mapie tongue_out
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:16
                                                    I na street view sprawdziła, że za kasą jest miejsce na wózek i dla chcącego nic trudnego, zdąży zapakować wszystko, a jak nie zdąży, to w czym problem, wrzuci wszystko, jak leci, a jak nie zdąży, to wyłowi sobie swoje, no oj tam, oj tam, trochę zagadek nikomu jeszcze przy zakupach nie zaszkodziło wink
                                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:21
                                                    big_grin big_grin big_grin
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:22
                                                    Chodzi o figure stylistyczna, polegajaca na epatowaniu przesadyzmem. Odpowiedzialam w tej samej konwencji, ale tego nie zrozumialas.
                                                    Po wtrecie z mapa widze, ze rozsadne argumenty sie skonczyly, wiec zegnam. EOT.
                                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:38
                                                    Faktycznie, masz racje, ja już niewiele jestem w stanie zrozumieć z tego co napisałaś. Nie mam tak szerokich horyzontów i wszystkich rozumów nie pozjadałam.

                                                    Żegnam ozięble zatem.

                                                    Zaplanuj sobie jakiś przyjemny sen, żeby Ci się jakieś niezorganizowane zakupy nie przyśniły suspicious
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:57
                                                    Nie znasz się. W małych sklepach niemożliwe jest, żeby dwóch klientów po sobie kupowało dużo rzeczy. Przecież wtedy to od razu byłby duży sklep! Z dużymi kasami! I lepszymi klientami, którzy tylko od przypadku do przypadku okazywaliby się chamami, którzy nie chcą mieć swoich zakupów wymienionych z innymi.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:03
                                                    Nie zrozumialas wuika.
                                                    Nie ma fizycznej mozliwosci, zeby pierwsza kupujaca osoba nie schowala chociaz czesci swoich zakupow w czasie kiedy sa skanowane zakupy drugiej osoby, chyba ze ta pierwsza z tych nieporadnych co to musi sie ogarnac i nie bedzie sie uwijac jak fryga.
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:07
                                                    Jakiej części? 5%, 20%? 50% Nadal może zostać wystarczająco dużo (zwłaszcza, jak klient zaczął być kasowany, kiedy tam jeszcze coś było klienta poprzedniego), żeby tempo pakowania dobroci nie było wystarczające i na tyle szybkie, żeby mieć wszystkie zapakowane do momentu, kiedy kasjerka rzuca kwotą. Kasjerka rzuca, ja daję kartę / pieniądze, ledwo skończy się transakcja, lądują kolejne zakupy. Tak wyglądać powinny zakupy wg. Ciebie? Wyścig kto czyje zakupy zdąży zgarnąć?
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:28
                                                    kiedy kasjerka rzuca kwotą. Kasjerka rzuca,
                                                    > ja daję kartę / pieniądze, ledwo skończy się transakcja, lądują kolejne zakupy
                                                    > . Tak wyglądać powinny zakupy wg. Ciebie? Wyścig kto czyje zakupy zdąży zgarnąć?

                                                    Ja ci niezwykle wspolczuje, ze zgarniasz czyjes zakupy, a ktos zgarnia twoje. To musi byc takie stresujace, prawda?
                                                    Poniewaz od wiekow i w roznych krajach zakupy robie w ten sposob, ze kasjerka rzuca kwota, ja daje karte/pieniadze, ledwo konczy sie transakcja, zaczyna sie skanowanie produktow kolejnego klienta, ja sobie zbieram reszte (swoja, nie udalo mi sie nigdy nic innego zagarnac, musze chyba na nauki przyjechac) i wychodze. Bez stresu.
                                            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:34
                                              Moze odpowiem obrazowo:

                                              Wystarczy, że mam więcej niż 5-10 rzeczy i wzięłam kosz
                                              > yk, a nie wózek i już muszę zapakować od razu zakupy, a nie przerzucać i potem
                                              > sobie pakować.

                                              Wiesz w jakich okropnych sklepach bedziesz robic zakupy, wiec zaplanuj je lepiej i bierz wozek zamiast koszyka.

                                              Wystarczy, że pojadę z wózkiem dziecięcym i nie mam możliwości u
                                              > stawić się przed wózkiem sklepowym.

                                              Jak jedziesz z wozkiem do okropnego sklepu, to musisz inaczej zaplanowac zakupy czyli kupic 5 podstawowych rzeczy, ktore z palcem w tylku schowasz w ciagu minuty.

                                              Wystarczy mieć delikatniejsze rzeczy, który
                                              > ch nie przerzucę jednym paluszkiem z kasy na stertę w wózku.

                                              To TY wyladowywujesz rzeczy, poloz delikatne rzeczy na koncu. Plus cos wielkiego, zebys wiedziala gdzie zakupy ci sie koncza, bo to tez PROBLEM.

                                              Wystarczy dużo różnych
                                              > , nie takich nietypowych rzeczy, żeby się nie wyrobić z przerzucaniem zakupów w
                                              > tempie narzuconym przez kasjerkę.

                                              Oczywiscie, ze nie wyrobisz sie. Malo kto sie wyrabia. No i?

                                              I tak, jeśli się nie wyrabiam w takim jak on
                                              > a tempie, to zaraz na moich zakupach wylądują zakupy następnego klienta, czego
                                              > sobie mogę zwyczajnie nie życzyć, bo mi to przeszkadza i utrudnia zakupy.

                                              No przeciez juz wytlumaczylam z piec razy jak sie to robi, zeby kolejne rzeczy klienta nie byly PROBLEMEM?

                                              Ale z
                                              > apewne jestem roszczeniową babą, bo nie mam zamiaru dziękować jeszcze sklepowi,
                                              > że łaskawie pozwoli mi u siebie kupować, więc ja tylko zostawię pieniądze i ni
                                              > czego wymagać nie będę.

                                              Mozesz olac sklep, mozesz zaplanowac inaczej swoje zakupy, mozesz zrobic duzo roznych rzeczy, ale nie utrudniaj zycia ludziom w kolejce.
                                              • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:40
                                                Może jeszcze powinnam robić zakupy 5 razy, jeśli za jednym razem nie ogarnę wszystkiego na raz tak, żeby kasjerka nie miała ani sekundy przestoju? Pomyśl rozsądnie, kto jest dla kogo? Ja dla sklepu, czy sklep dla mnie?
                                                • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:50
                                                  No zaraz, zaraz, teraz kasjerka twoim hero nagle sie stala, bo chcesz jej zapewnic sekdunde przestoju? Ty tego nie zapewniasz, ty to wymuszasz.
                                                  Ja caly czas powtarzam, ze twoja zla organizacja zyciowa nie powinna zaklocac zycia ludziom czekajacym w kolejce. Dlaczego sklep ma byc tylko dla CIEBIE? Co z reszta klientow??
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:53
                                                    Tak, jak mi nie ubędzie, że staruszka przede mną sprawdza ceny 5 produktów, a potem 2 minut wyciąga drobne, tak klientom za mną nie stanie się krzywda, jak swoje produkty będę mieli skasowane kiedy poprzedni klient już się zapakuje.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:56
                                                    A pytalas sie tych klientow czy oceniasz to ze swojego punktu widzenia?
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:02
                                                    Bywam po jednej i po drugiej stronie. Jak jestem drugim klientem, który ma wrzucane zakupy na zakupy poprzedniego klienta, to też mnie cholera bierze, bo to nie tak powinno wyglądać. Dzisiaj w jeszcze innym sklepie też była taka sytuacja. Koleś przede mną szukał torby, potem dopiero zaczął zabierać produkty, miał ich całe 3 - kasjerka pewnie ominęłaby przerwę, gdyby łaskawie poczekała, zanim pan zapakuje chipsy, piwo i coś tam. Walnęła więc częścią na drugą stronę miejsca za kasami, więc były tak: chipsy pana, piwo pana, moje zakupy, coś tam pana. Przy 3 się człowiek zorientuje, przy większej ilości cholera weźmie obu klientów. No ale to ja utrudniam ludziom życie.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:06
                                                    A czy ja powiedzialam, ze jestes taka jedyna? Widze po watku przeciez, ze nie.

                                                    Walnęła więc częścią na drugą stronę miejs
                                                    > ca za kasami,

                                                    Czyli sa dwie strony? I pan te 3 rzeczy zbieral 10 minut? No tak, jak swoj na swojego trafi...
                                                  • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:09
                                                    Nie, pan wyciągał torbę. Nie mógł wyciągnąć jej wcześniej, bo wypakowywał zakupy, a piwo podawał pani do skasowania. Zapłacił, zabrał się do pakowania, pani mu myk przeniosła część zakupów 20cm dalej, część, ale nie wszystko. Pomieszała, na szczęście miała niewiele możliwości. I nie zbierał się 10 minut, zbierał się normalnie.
                                                  • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:15
                                                    Najpierw bylo piwo, chipsy i, zalozmy, fajki. A teraz wyglada tak jakby bylo 15 piw, karton porozwalanych fajek i fefnascie rodzajow chipsow.

                                                    Zapłacił, zabrał się do pakowania, pani m
                                                    > u myk przeniosła część zakupów 20cm dalej, część, ale nie wszystko.

                                                    Zabral sie do pakowania czyli wlozyl np. chipsy. Pani przeniosla mu piwo (czesc), ale nie wszystko (fajki jeszcze skanowala...?). Im dalej w las, tym bardziej mi do smiechu.
                                          • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:13
                                            A wyobrażasz sobie, że miejsca pomiędzy kasami jest tak mało, że dwie osoby nie mogą się bez przepychania minąć? I nawet jeśli nie mam wózka (bo musisz wiedzieć, że w takim sklepie wózki są dużo mniejsze, niż w hipermarkecie), tylko koszyk, to dopóki osoba stojąca przede mną nie odejdzie od kasy, to dla mnie miejsca po drugiej stronie kontuaru już nie ma.

                                            A ten sklep mieści się w Zadupiu Małym dlatego i kasy są takie małe. Pewnie w każdym innym mieście, są same wieeeeelkie, ale u nas bywają też takie małe. No co poradzę...

                                            Musisz mi uwierzyć na słowo. Choć jakoś bardzo mi nie zależy tongue_out
                                  • dzoaann Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:22
                                    ja nie podawalam przykladu o wiekszosci panstw, pisze tylko jak jest tu, gdzie mieszkam. Tak po prostu tu jest i juz... dopoki nie zwolnie kasy, czyli nie zaplace i nie zapakuje swoich zakupow kasjerka nie obsluguje kolejnego klienta tylko czeka. Moze to dlatego, ze nie ma tu durnych limitow dla kasjerek? W wielu sklepach to miejsce za kasa jest minimalne, wiec kasjer nawet czeka az wszystko wyloze na tasme i skanowanie zaczyna, jak ustawie wozek za kasa i mam gdzie skladac rzeczy. Myslisz, ze to jakos drastycznie wplywa na szybkosc przesuwania kolejki? Pewnie minimalnie, a za to jest spokojnie, bez poganiania i mieszania.
                                    • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:37
                                      > ja nie podawalam przykladu o wiekszosci panstw, pisze tylko jak jest tu, gdzie
                                      > mieszkam.

                                      Podpielas sie pod posta gdzie ktos mowil, ze w WIEKSZOSCI panstw europejskich... Zaakceptowalam Irlandie i czekalam na reszte.

                                      Myslisz, ze to jakos drastycznie wplywa na szybkosc przesuwania ko
                                      > lejki? Pewnie minimalnie, a za to jest spokojnie, bez poganiania i mieszania.

                                      U nas nie ma czekania, az kazdy skonczy sie pakowac, ale tez jest spokojnie, bez poganiania i mieszania. Ale na pewno szybciej.
                                      • cherry.coke Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 14:39
                                        Potwierdzam Irlandie, tutaj czekaja. Jak ma sie malo zakupow, to kasjer pomoze pakowac albo bedzie wrzucac od razu do torby.
                                        Zaczynanie drugiego klienta wiec mnie zawsze wprowadza w nerwowy nastroj. To jakby taksowkarz zanim przyjmie ode mnie naleznosc i odda walizki z bagaznika wsadzal juz kolo mnie drugiego klienta i jego walizy...
                                  • elle-joan Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 23:32
                                    W Anglii też nie zaczynają kasować następnego klienta dopóki obecny się nie spakował. Kasjer czeka, żegna klienta i wita następnego. Nie odczuwam tego jako blokowanie kolejki, bo każdy stara się w miarę sprawnie ogarnąć.
                              • claudel6 Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 00:46
                                pojedź do kilku to sie dowiesz wink na wyspach tak jest np.
                                dla mnie to kolejny drobny dowód na wyższy poziom obsługi klienta.
                            • imasumak Te kasjerki to mają prze.ry.pa.ne 15.02.13, 15:19
                              Nie mają prawa kasować następnego klienta, zanim poprzedni się nie spakuje i jednocześnie mają wykonywać jakieś durne normy - np skan 1500 artykułów/h.
                            • mallina Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 16:01
                              prosze, podaj ktore to panstwa.
                              • duzeq Tez czekam na owe panstwa 15.02.13, 17:30
                                Wyczuwam tez juz niezla zabawe wink.
                            • nutka07 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:31
                              No to do tej wiekszosci Niemcy sie nie zaliczaja, ale w niektorych sklepach maja taki fajny wynalazek, ze miejsce w ktorym laduja rzeczy dziela taka przymocowana deseczka, w ten sposob zakupy sa rozdzielone.
                          • pitahaya1 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 15:53
                            duzeq napisała:



                            > Wyjdz poza biedronke, to zobaczysz. A to ze ci sie nie podoba ROZDZIELANIE zaku
                            > pow- no comments.

                            LIDL - obowiązkowo trzeba postawić wózek zakupowy obok kasy. Niby po to, żeby kasjerka widziała, czy nie ma w nim jakiegoś ukrytego towaru. Niemniej nie raz kasjerka, gdy tylko zapłaciłam za towar, wrzucała mi bezceremonialnie zakupy do koszyka, żebym sobie na boku pakowała. Pogniotła się sałata, jakiś słoik z ogórkami przygniótł delikatne pieczywo francuskie.
                            Po prostu w momencie zapłacenia za towar przestaję być klientem a staję się namolnym natrętem.
                            Carrefour - kasowanie towaru w momencie, gdy ja jeszcze wyjmuję pozostałe zakupy z koszyka. Nie trudno przewidzieć, że za moment fragment za kasą będzie po brzegi wypchany zeskanowanym towarem. Mina kasjerki mówi dobitnie "pospiesz się z tym zabieraniem". Tylko gdzie ja mam zabierać ten towar skoro ja nadal wyjmuję kolejne rzeczy z kosza? A może po prostu powinnam robić mniejsze zakupy w takich sklepach? Wtedy bez problemu zdążę wyjąć trzy produkty i równie szybko zdążę je wrzucić do koszyka po drugiej stronie kasy. Ale chyba nie o to sklepowi chodzi?
                            A generalnie chodzi o to, żebyś jak najwięcej kupił i jak najszybciej odszedł od kasy.

                            Wieki temu było szerokie kasy, w których było miejsce dla towarów dwóch różnych klientów i oddzielacze na taśmie.
                            Ale te kasy były szersze i przede wszystkim droższe a kasjerka jedna, więc stopniowo zamieniono na kasy zwykłe, z miejscem dla jednego klienta. Miejsca za kasą tyle co kot napłakał.
                            Aha, stopniowo zamienia się też długie podajniki kasowe na te krótsze. W miejscu dłuższego podajnika ustawia się stoiska z produktami impulsywnymi.
                            • iwoniaw No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 17:07
                              kasjer(ka) nie dość, że pakuje mi zakupy do (bezpłatnych!) siatek, to jeszcze robi to sensownie, tzn. nie miesza bułek z domestosem, tylko spożywcze wkłada osobno, chemię osobno, przemysłowe osobno itd. W ten sposób, jak podaję kartę, to siateczki mam już w wózku po drugiej stronie kasy i nikt niczego nie blokuje. Więc niech mi nikt nie pisze, że się nie da.
                              • pitahaya1 Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 17:10
                                A da się i za to właśnie uwielbiam Auchansmile
                                Tam jakoś nie mają problemu, żeby chwilę poczekać i żeby włożyć śledzie do innej siatki niż ta z ciastembig_grin
                                • iwoniaw Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 17:47
                                  Też jeżdżę właśnie tam z tego powodu, choć bliżej mam kilka innych hipermarketów. Nie bez znaczenia jest też fakt, że można się tam wyminąć w alejce z wózkiem innego, nadciągającego z naprzeciwka, klienta, a nie brzuch wciągać, gdy się samemu chce przejść między półkami, jak, nie przymierzajac, w Carrefourze wink
                                  • pitahaya1 Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 18:10
                                    No toś pojechałabig_grin
                                    Zaraz przeczytasz, że to nie wina sklepu czy ustawienia regałów a Twojego złego wciągania...wink
                                    • iwoniaw Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 18:47
                                      No spodziewam się, że ematka może to przyjąć jako punkt wyjścia do zarzutu "coś ty taka gruba, sklep nie będzie dla twych fanaberii przestrzeni marnował, a ty pewnie ważysz 100 kilo", przyznaję wink
                              • wuika Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 19:06
                                Ja mam za daleko do auchan na codzienne czy typowe zakupy uncertain
                                • iwoniaw Re: No proszę, a w Auchan (w Polsce!) 15.02.13, 19:59
                                  Ja tam jeżdżę nie częściej niż co 2 tygodnie, bo też mam daleko. Ale na co dzień to kupuję tylko pieczywo w piekarni, czasem wędlinę i mięso w mięsnym i warzywa na bazarze, więc udaje mi się innych hiperów unikać.
                            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:47
                              > Po prostu w momencie zapłacenia za towar przestaję być klientem a staję się nam
                              > olnym natrętem.
                              > Carrefour - kasowanie towaru w momencie, gdy ja jeszcze wyjmuję pozostałe zakup
                              > y z koszyka. Nie trudno przewidzieć, że za moment fragment za kasą będzie po br
                              > zegi wypchany zeskanowanym towarem. Mina kasjerki mówi dobitnie "pospiesz się z
                              > tym zabieraniem". Tylko gdzie ja mam zabierać ten towar skoro ja nadal wyjmuję
                              > kolejne rzeczy z kosza?

                              Skoro w Lidlu pani rzuca z tasmy do koszyka (chociaz wyglada mi to bardziej na przekladanie niz rzucanie), to olej Lidla. Nie wierze, ze jest to twoj jedyny sklep w okolicy.
                              W Carrefourze sprawa wyglada jak w wiekszosci znanych mi supermarketow, takze tych mitycznych czyli zachodnich - jezeli jest kolejka, to cykl pt. jedni pakuja, drudzy wyciagaja na tasme oczywiscie sprzyja pozniej pakowaniu. Jezeli kolejki nie ma i kasjerka skanuje natychmiast wszystko co wyciagasz, wiadomo ze nie zdazysz zapakowac ani pol produktu i mozesz to zrobic dopiero po zaplaceniu. No i....?? Wlasnie mnie to spotkalo pol godziny temu, nie napotkalam drwiacego spojrzenia kasjerki, nie czulam sie jak namolny natret.

                              Wymyslacie, ludzie, problemy. Az zazdroszcze.
                              • to_ja_tola Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:54
                                Przyznam szczerze,że gdyby nie ematka na wiele rzeczy nie zwróciła bym uwagi.W tym czy kasy szerokie czy wąskie,czy pani oddziela śledzie od domestosa...Sama pakuję sobie zakupy,więc...No naprawdębig_grin
                                • pitahaya1 Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 10:17
                                  Bo też nie zdarza się to codziennie.
                                  Jest jednak pewna zależność, która się powtarza.
                                  Lidl - koszyk musi stać koło kasy, coraz częściej zdarza się, że końcowe zakupy są wrzucane do koszyka, nikt nie czeka aż spokojnie sobie je SAMA włożysz (i tu w przenośni użyłam porównania Domestosa i śledzia, bo podobne produkty kiedyś zostały wrzucone do jednej torby)
                                  Carrefour - stanowiska kasowe są poza kasa na tyle krótkie, że jeśli SAMA robisz większe zakupy, musisz sama towar wyłożyć a zaraz potem sama schować, choćby wrzucając chaotycznie do koszyka, zwyczajnie trudno to zrobić (niestety, ten sklep omijam szerokim łukiem, bo nader często zdarzyło mi się, że kasjerka ewidentnie dawała do zrozumienia, że "jak ona ma skanować produkty jeśli nie ma gdzie ich odkładać", ja w tym czasie kończyłam wykładanie towaru na taśmę)
                                  Auchan - jakoś da się to wszystko pogodzić, czyli sama bez większego pośpiechu wyjmuję i chowam towar do siatek, ew. kasjerka mi pomaga

                                  Więcej grzechów nie pamiętam. Po prostu kiedyś stanowiska z rozdzielaczem były częściej spotykane. Można było spokojnie wyłożyć towar na taśmę, spokojnie spakować. A teraz biegiem, biegiem, bo następny klient, bo limit kasowania, bo kolejka...bo obrót zmaleje.

                                  Szkoda, ze żadna z Was nie wspomni, że winę ponosi tak naprawdę sklep, bo poprzez swoje oszczędności i poprzez głupie wewnętrzne ustalenia, w jakimś stopniu dyskomfort czuje klient.
                                  Mało też mówi się o kliencie starszym, który pewne rzeczy robi znacznie wolniej niż młoda osoba.
                                  Na szczęście jest wybór sklepów i to klient portfelem decyduje, gdzie i kiedy zrobi zakupy.


                                  • arim28 Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 19:00
                                    Kasowanie towarow podczas gdy ja wykladam jeszcze z koszyka na tasme i nie wiem ile razy i co kasuje kasjerka uwazam za pomylke. Chce wiedziec za co bede placic wink


                                    https://emoty.blox.pl/resource/36_1_37.gif
                          • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:05
                            Dlaczego ma mi się podobać to, że ze sterty zakupów mam wyłowić własne? Nie mówię o fizycznym rozdziale tych zakupów - ale nie spotykam się z tym na co dzień w sklepach.
                            • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:29
                              > Dlaczego ma mi się podobać to, że ze sterty zakupów mam wyłowić własne? Nie mów
                              > ię o fizycznym rozdziale tych zakupów - ale nie spotykam się z tym na co dzień
                              > w sklepach.


                              A, no to poleglas juz z kretesem. "Wylawianie swoich zakupow ze sterty" jest juz, umowmy sie, nieudolna obrona sztucznych problemow.
                              • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:35
                                Są moje zakupy. Niczym nierozdzielone wjeżdżają sobie zakupy następnego klienta. Jak mam to nazwać? Typowanie moich produktów? Losowanie?
                        • nutka07 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:33
                          A nim wlozysz te zakupy do wozka to pakujesz je w torby?
                          Bo inaczej jakim cudem nie nadazasz wkladac rzeczy do wozka?
                          • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:58
                            Wystarczy wziąć koszyk, a nie wózek i trzeba zapakować wszystko od razu (bo do ręki 15 sztuk czegoś tam nie wezmę).
              • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:17
                duzeq napisała:

                > Ty nie utrudniasz zycia kasjerce, ty u
                > trudniasz zycie wszystkim ludziom w kolejce, bo musza czekac, az sie laskawie s
                > pakujesz.
                >
                > Jeszcze raz powtarzam: nie cierpie bezmyslnosci i robienia sztucznych problemow

                Bezmyślne to jest, moim zdaniem, kasowanie zakupów następnego klienta, jeśli poprzedni nie zabrał swoich z kasy. Ja na przykład (będąc tym następnym) strasznie się wkurzam, gdy kasjerka moje zakupy zaczyna kasować i dorzucać do zakupów poprzedniej osoby, wówczas, gdy widzi, że nie mam możliwości pakowania swoich, bo poprzednia osoba jeszcze nie odeszła. Poza tym istnieje wtedy możliwość, że tamten ktoś w pośpiechu spakuje coś mojego. Zwykle w takiej sytuacji robię podobnie, jak Wuika - płacę po zabraniu wszystkich zakupów z kasy. Robię tak właśnie dlatego, żeby następna osoba nie musiała się irytować, że nie może pakować przeze mnie swoich rzeczy, no i żeby galopująca kasjerka nieco ochłonęła wink.
                A tak w ogóle to nie pojmuję, czemu kasjerki tak gnają z tym kasowaniem. Czasem mam wrażenie, że bawią się w jakąś durną zabawę pod tytułem "i tak będę szybsza od ciebie, kliencie tongue_out"
                • imasumak Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:41
                  wegatka napisała:

                  A tak w ogóle to nie pojmuję, czemu kasjerki tak gnają z tym kasowaniem. Czasem
                  mam wrażenie, że bawią się w jakąś durną zabawę pod tytułem "i tak będę szybsza od ciebie, kliencie tongue_out"


                  Nie, one walczą o przetrwanie niestety. W tesco np zostały ostatnimi czasy podwyższone normy skanowania produktów do 1500/h pod sankcją zwolnienia lub przeniesienia na inne, gorzej płatne stanowisko. Milusio prawda?
                  • imasumak Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 17:42
                    I weź teraz tu pogódź człowieku oczekiwania klientów z wymogami pracodawcy.
                    • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:16
                      No durne to jest, bo niestety nikt tych samych norm klientowi nie jest w stanie narzucić. Podniesienie norm kasjerkom powinno zrobić "dobrze" klientom, a niestety chyba nie robi. Nie jestem jakąś ślamazarną klientką, bo często wrzucam zakupy do kosza i potem dopiero je pakuję w siatki - żeby właśnie było szybciej. Ale czasem jestem spowolniona przez poprzednią osobę, która nie zdążyła się spakować, a połowa moich zakupów jest właśnie już skasowana. Nie ma wtedy takiej siły, żebym wszystko miała w koszyku w momencie, gdy kasjerka kasuje ostatnią moją rzecz.
                      Rozumiem kasjerki ale z drugiej strony sklep jest dla klienta, a nie klient dla sklepu. Jeśli przez durne normy jakość obsługi spadnie, to klienci z Tesco przeniosą się właśnie do Auchan. I guzik z podkręcania norm będzie Tesco mieć.
                      • baltycki Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:30
                        wegatka napisała:


                        > Jeśli przez durne normy jakość obsługi spadnie, to klienci z Tesco
                        > przeniosą się właśnie do Auchan. I guzik z podkręcania norm będzie Tesco mieć.
                        Jesli ceny sa podobne.
                        i jesli Auchan jest w podobnej odleglosci.
                        a jezeli nie,
                        to rownie dobrze mozna twierdzic, ze klienci baru mlecznego przeniosa sie do restauracji **** z powodu lepszej obslugi konsumenta.
                        • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:55
                          baltycki napisał:

                          > wegatka napisała:
                          >
                          >
                          > > Jeśli przez durne normy jakość obsługi spadnie, to klienci z Tesco
                          > > przeniosą się właśnie do Auchan. I guzik z podkręcania norm będzie Tesco
                          > mieć.
                          > Jesli ceny sa podobne.
                          > i jesli Auchan jest w podobnej odleglosci.
                          > a jezeli nie,
                          > to rownie dobrze mozna twierdzic, ze klienci baru mlecznego przeniosa sie do re
                          > stauracji **** z powodu lepszej obslugi konsumenta.

                          Wyobraź sobie, że taka sytuacja już zaistniała - przynajmniej w moim mieście. Ja mam do Reala pięć minut piechotą, a do Auchana muszę jechać 20 min. samochodem. I jeżdżę. Całkiem spora część ludzi z moich okolic również woli tam jechać (nawet autobusem), pomimo porównywalnych cen. Powód? - beznadziejna jakość usług w Realu. Od jakiegoś czasu panuje tam bałagan i brud. Towary na półkach często są uszkodzone, wybrakowane lub brudne (odzież), a na dodatek bez kodów i cen. Przy kasie okazuje się, że nie można czegoś kupić, bo pani nie wchodzi kod albo też cena okazuje się wyższa, niż na sklepie. Na dodatek, czy zima, czy lato - jest zawsze duszno i gorąco. W efekcie sklep od jakiegoś czasu świeci pustkami. I chyba tak było nie tylko w moim mieście, skoro cała sieć niedługo ma zniknąć z Polski.
                          • imasumak Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:11
                            A co z nieboraczkami, którzy taj jak ja mają do wyboru w pobliżu tesco i biedronkę? wink
                            • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:19
                              Ci nieszczęśliwcy muszą ze sklepem wejść w układ i podrasować obroty w rączkach, żeby normy spełnione były ;-P Ja bym na Twoim miejscu starała się wynegocjować jakieś rabaty z powodu wymuszonej lojalności wobec sieci wink big_grin
                              • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:21
                                Ima, weź no pokaż bicepsa tongue_out big_grin
                                • imasumak Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:28
                                  Waryjatko big_grin
                                  Wiesz, że Cię kocham? tongue_out
                                  • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:04
                                    Wiem, ja Ciebie takoż big_grin kiss
                      • to_ja_tola Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:57
                        wegatka napisała:
                        Jeśli przez durne normy jakość obsługi spadnie, to klienci z Tesco prz
                        > eniosą się właśnie do Auchan. I guzik z podkręcania norm będzie Tesco mieć.
                        >


                        osobiście w tesco od dawna nie robię zakupów...Raz ,że najczęściej jest to "wspominany" sklep w razie różnych"syfów",a dwa,że wcale tam nie jest taniej niż w moim osiedlowym markeciku.
                        • wegatka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:14
                          Co do cen w Tesco, to chyba wiele osób ma takie spostrzeżenia smile
                    • miedzymorze Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:23
                      No ale klient pakując w popłochu żeby nadążyć ułatwia pracodawcy dociskanie śruby.
                      Też płacę dopiero po tym jak wszystko powkładam w torby, teraz trwa to dłużej, bo nie ma reklamówek w które się wrzucało tylko trzeba rozplątać szmaciaki.

                      pozdr,
                      mi
          • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:14
            Proste. Wystarczy kupić mniej więcej to samo (ile jest rodzajów jajek, masła, chleba? trochę jest, ale nietrudno trafić na sytuację, kiedy ktoś za mną kupuje coś podobnego do tego, co mam w koszyku ja), wystarczy, że nie byłam jedyną osobą, która wrzucała rzeczy do wózka, żeby mieć 100% celność w wyławianiu swoich rzeczy z kasy.
            Nie utrudniam ludziom życia z zasady, ale jeśli kasjerka nie jest w stanie poczekać z kasowaniem następnego klienta, zanim się nie zbiorę z moimi rzeczami, to sorry, sama ją 'poczekam'.
        • baltycki Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 16:59
          wuika napisała:

          > pakuję, jak umiem najlepiej, ale nie wrzucam ich wszystkich do koszyka,
          > tylko od razu do toreb.
          Pakowanie do toreb "na boczku" znakomicie usprawnia prace kasjerki oraz skraca czas oczekiwania pozostalych. Przy kasie zawsze wkladam z powrotem do kosza (nawet jesli to tylko 1 zgrzewka piwa), pakuje segregujac, co do jakiej torby, po odejsciu od kasy nie powodujac korku przy kasie.
        • dzoaann Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:04
          W Irlandii tak wlasnie jest i jest to bardzo wygodne. I wcale nie spowalnia kolejki.
        • claudel6 Re: Forumowy urząd patentowy 16.02.13, 00:34
          taka jest zasada w UK. tam żadna kasjerka nie zacznie kasować nastepnego klienta dopóki ten poprzedni spokojnie sie nie spakuje. zwyczaj jest taki, że nikt się na to nie wkurza, wszyscy spokojnie czekają.
      • kikimora78 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:05
        > Ja bym proponowała nakaz niezwłocznego przygotowania portfela oraz nakaz pakowa
        > nia zakupów natychmiast po ich zeskanowaniu przez kasjerkę.

        A w Norwegii to normalne, nikt się nie rzuca do pakowania na wyścigi i nie ucieka ze sklepu w popłochu, byle szybciej. Wykładasz rzeczy, pani skanuje, płacisz, pakujesz i sobie idziesz. Ja czasem zaczynam polskim "zestresowanym" zwyczajem pakować jeszcze w trakcie kiedy kasjer skanuje to się na mnie patrzą jak na dziwaka big_grin
        • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 14:10
          No widzisz, a tu się dowiedziałaś, że utrudniasz życie kasjerce (bo ona Cię już obsłużyła, więc wypad z baru) oraz innym klientom - bo robisz sztuczny tłok.
        • kobieta_z_polnocy Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 16:23
          A w Danii ludzie rzucaja sie do pakowania natychmiast po rozpoczeciu skanowania i kiedy przychodzi do placenia sa gotowi i zwalniaja miejsce. I co z tego wynika?
        • best_bej Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 16:31
          W Carrefurze kajerak ami powiedziała że maja stoper i im odmierzają czas w jakim obsługuja klientów. Nie dziwię się że leca na leb na szyję skoro potem mogą im polecieć po premii.
        • kj-78 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 18:39
          Hm, ja mam inne doswiadczenia. Zawsze zaczynam pakowac przed zaplaceniem, jak mam duzo towaru i widze, ze wszyscy tak robia. Po drugie, chyba nigdzie nie spotkalam kasy BEZ rozdzielnika, wiec nigdy nie zaprzatal mnie ten problem...
    • malila Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:01
      Powiększyłabym i zwiększyła intensywność czerwieni w znakach stop, powiększyłabym czerwone światła na sygnalizatorach i usunęła wszystkie reklamy błyskające czerwienią.
    • thorgalla Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:45
      Ja bym przeniosła wiele skandynawskich rozwiazań na grunt polski ale obawiam się,że ciężko by było zmienić myślenie.
      • morgen_stern Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 15:20
        Napisz jakieś przykłady.
    • nabakier Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 13:47
      Tak, mamy. Po upierdliwej i trwające dwa lata rzekomej newralgii międzyżebrowej, i odwiedzeniu lekarzy chyba wszystkich specjalności, z których ŻADEN nie zainteresował się korelacją ataków z cyklem miesiączkowym (mimo że o tej korelacji każdemu mówiłam), sama wpadłam na to, żeby zastosować HTZ ciągłe, które niweluje problem miesiączek (znaczy: niweluje miesiączki).
      I w ten sposób od pół roku newralgii nie ma. A ja nie żrę ton leków przeciwbólowych, nie chodzę na zabiegi, mogę normalnie pracować.
      Takie proste rozwiązanie, a nikt na to nie wpadł. Chyba sobie medal przypnę.
    • imasumak Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 14:18
      Jeszcze nie spotkałam NIKOGO, kto kładłby je w jedynie słuszny sposób, czyli wzdłuż taśmy. smile
      Ludzie zawsze je stawiają - wtedy często się wywracają gdy taśma ruszy, lub w najlepszym razie kładą w poprzek taśmy - wtedy się turlają przez całą długość.
      Proszę uprzejmie kłaść je wzdłuż taśmy big_grin
      • best_bej Re: Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 16:32
        oooo! Dzięki!
        • imasumak Re: Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 17:00
          wink
      • iwoniaw Ja! Ja kładę butelki na taśmie wzdłuż! 15.02.13, 17:03
        Siostro! big_grin
        • imasumak Re: Ja! Ja kładę butelki na taśmie wzdłuż! 15.02.13, 17:09
          big_grin
      • to_ja_tola Re: Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 18:58
        imasumak napisała:

        > Jeszcze nie spotkałam NIKOGO, kto kładłby je w jedynie słuszny sposób, czyli wz
        > dłuż taśmy. smile
        > Ludzie zawsze je stawiają - wtedy często się wywracają gdy taśma ruszy, lub w n
        > ajlepszym razie kładą w poprzek taśmy - wtedy się turlają przez całą długość.
        > Proszę uprzejmie kłaść je wzdłuż taśmy big_grin

        o ku...rcze...Tym też sobie głowy bym nie zaprzatała,gdyby nie ematka.Nosz kurna...przestanę czytać wwtongue_out
        • imasumak Re: Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 21:30
          A wiesz jak to ułatwia życie? Butelki się nie przewracają, nie turlają.. smile
      • zuwka Re: Ustawianie butelek na taśmie przy kasie. 15.02.13, 23:15
        Wow! Dzięki za uswiadomieńie!
    • mary_lu Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 16:39
      Nie musisz opatentowywać. Część ludzi to rozlazłe krowy, możesz im sto lat tłumaczyć, oni i tak wolą po swojemu.

      Rozlazłe przełażenie przez przejścia dla pieszych - znam takie miejsca w mieście, gdzie to piesi tłumnie włażący na migającym już i czerwonym świetle wywołują korek na kilometr.

      Rozlazłe pokonywanie skrzyżowań wieloetapowych przez kierowców - czasem jest tak, że skręcając trzeba pokonać kilka świateł. Jeśli pierwsi się pospieszą i ładnie upchną na każdym etapie, to skręcić zdoła wiele pojazdów. Niestety, często jako pierwszy stoi rozlazły baran, który widząc, że następne światło jeszcze się nie zmieniło, jedzie w ślimaczym tempie, pewnie żeby nie musieć zaraz hamować. Przez niego skręcają może dwa samochody, plus czasem trzeci, już zahaczając o czerwone światło.
      • konwalka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:44
        zaraz bedzie rzeznia ale w uk kasjerka czeka az klient spakuje sie do ostatniego pakuneczka i dopiero zaczyna obslugiwac kolejna osobe
        i jeszcze- skandal! - pakuje osobno chemie, ,ieso, jakis drobne ciuchy i kosmetyki
        • baltycki Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 19:51
          konwalka napisała:

          > zaraz bedzie rzeznia ale w uk kasjerka czeka az klient spakuje sie do ostatnieg
          > o pakuneczka i dopiero zaczyna obslugiwac kolejna osobe
          > i jeszcze- skandal! - pakuje osobno chemie, ,ieso, jakis drobne ciuchy i kosmet
          > yki

          Kto pakuje?
          W Aldi rowniez?
          • konwalka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:02
            sainsburys, m&s, tesco
            zawsze nie pytaja o pakowanie
            w aldim b rzadko jestem, nie pamietam, ale raczej nie
        • duzeq Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 20:42
          Ale kto w koncu pakuje? Klient czy kasjerka?
          • konwalka Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 21:37
            w koncu jest tak, jak zyczy sobie klient
            sam albo kasjerka
    • nanuk24 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:25
      A w moich marketach jest tak, ze zakupy pakuje kasjer(lub pomocnik) zaraz po skasowaniu produktu, pytajac sie wczesniej czy pakowac w plastikowa czy papierowa torbe, czy moze do pudla albo podajemy mu wlasna szmaciana torbe.
      • wuika Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 22:26
        Pewnie przez to są megaprzestoje i wszyscy klienci dyszą żądzą zemsty, jeśli człowiek nie w porę poda torbę, albo się zawaha przy wyborze plastik/papier suspicious
        • nanuk24 Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 23:28
          megaprzystojow nie ma, bo przy znacznej ilosci klientow jest osoba do pakowania zakupow, dzieki temu klienci mniej znerwicowaniwink
          • elle-joan Re: Forumowy urząd patentowy 15.02.13, 23:37
            Fakt, u nas też w niektórych sklepach pytają czy pakować a w innych od razu pakują sami. Nie powoduje to opóźnień bo skoro kasjer i tak ma już towar w ręku, to wrzucenie go do torby nie zajmuje tak dużo czasu, zwłaszcza, że kasjerzy są wprawieni.
            • an_ni Re: Forumowy urząd patentowy 17.02.13, 19:32
              elle-joan napisała:

              > Fakt, u nas też w niektórych sklepach pytają czy pakować a w innych od razu pak
              > ują sami. Nie powoduje to opóźnień bo skoro kasjer i tak ma już towar w ręku, t
              > o wrzucenie go do torby nie zajmuje tak dużo czasu, zwłaszcza, że kasjerzy są w
              > prawieni.


              i na tym stwierdzeniu powinna skonczyc sie ta przepychanka powyzej miedzy krolowymi zakupow o to jak pakowac kiedy pakowac , kiedy szykowac portfel, czy tasma za krotka czy za dluga, czy miejsce na zakupy jest male czy duze itd
              a tak jak zwykle jematki zasmiecily fajny watek
    • mamusia1999 Re: Forumowy urząd patentowy 17.02.13, 16:19
      ja bym prosila o jakas regulacje na stokach narciarskich. albo w innych kolejkach do biletow, gdzie obowiazuja rozbudowane taryfy. zeby sie ludziska najpierw zaznajomili z taryfa (przewaznie wielkosci billboardu) i dopiero potem ustawiali w kolejce. bo najczesciej jest tak, ze wlasnie przed okienkiem zaczynaja sie obliczenia i dywagacje i okrzyki "Zeeeneeeek, to co? na 2 godziny ten karnet?" spedzilam 30min w 10 osobowej kolejce obslugiwanej przez 2 okienka. moj wlasny zakup trwal 2min.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka