powerextension
15.02.13, 22:36
żałujące paru stówek na swoje dziecko?
Na dodatek zapiekłe w swoich beznadziejnych jękach i skomleniu.
Jakaś wada genetyczna? Wada wychowawcza? Kiepski ojciec? Doły społeczne i kompleksy z tym związane?
Bo nie bardzo rozumiem.
Czytam ten męski bełkot w wątku Triss i zastanawiam się , czy nie jest to aby projekt internetowy. Nawet beznadziejne typy ze stowarzyszeń W stronę ojca czy tym podobnych mają więcej godności i zdrowego rozsądku.
600zeta dobra kwota - buhahaha. No błagam, toż to połowa czesnego za przyzwoitą szkołę, a gdzie reszta? Ubrania, buty, jedzenie, wyjazdy, sport, rozrywki, kieszonkowe, kultura.
Inny temat to idiotki, które nie wymagają od swoich partnerów i ex dostatecznych kwot na dziecko. Idiotki wierzące, że dla źle pojętego honoru własnego lepiej jest karmić dziecko suchym chlebem, kluskami i pasztetową.
Jakiś obłęd.
--