Dodaj do ulubionych

Poobijany nastolatek

19.02.13, 13:04
Może przesadzam, może powinnam się zająć swoimi sprawami i swoim życiem, a nie cudzym, ale martwię się. Już wyjaśniam, co mam na myśli. Od września do naszej szkoły zaczął chodzić jeden chłopak. Ogólnie rzecz biorąc spokojny, bez żadnych problemów z nauką, kulturalny. Raczej nie można o nim nic negatywnego powiedzieć. Ale od grudnia zaczął przychodzić regularnie z widocznymi siniakami na twarzy. Tak, siniakami, i to takimi rzucającymi się w oczy. Próbowano z nim na ten temat porozmawiać, ale on sam twierdzi, żeby się nie martwić bo wszystko jest w porządku, i nic złego się nie dzieje. A o tych siniakach nie chce mówić, bo miał ,,tylko drobny konflikt, ale to już nieważne''. No ale przyjść raz w takim stanie, a przychodzić jednak coraz częściej, to chyba ciężko nazwać małym, nic nie znaczącym konfliktem (cokolwiek to miało znaczyć). Ogólnie chłopak jest już prawie dorosły, więc jak nie będzie chciał, to i tak nie powie, w czym rzecz. Teraz akurat są ferie, więc zobaczę, co i jak, czy dalej tak będzie przychodził , dopiero w przyszłym tygodniu.
Ja się martwię. Tylko co zrobić? Czy może jednak przesadzam i powinnam odpuścić?
Obserwuj wątek
    • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 13:56
      Jeszcze jedno: próbowano skontaktować się z rodzicami, ale ci stwierdzili, że nie mają pojęcia (!) o co chodzi i co się dzieje.
    • melancho_lia Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 13:57
      Ale zainteresowali się jakoś czy tylko ograniczyli się do stwierdzenia, że nic nie wiedzą?
      • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:03
        Cóż, raczej do stwierdzenia, że nic nie wiedzą, podobno rozmawiali z synem, ale im nic nie powiedział, i że zresztą to już człowiek niemalże dorosły, i wpływu na niego nie mają.
        Ja z nimi nie rozmawiałam, tutaj pisze to, co mi powtórzono. To, co powiedzieli.
        • verdana Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:07
          Jesli rodzice się nie interesuja, to trzeba interweniować. Dzieje sie coś bardzo złego, jesli rodzice nie wiedzą, dlaczego dziecko jest pobite. Może zadzwonić na Niebieską Linię, tam powinni wiedzieć, co sie robi w takiej sytuacji.
          Prawdopodobnie chodzi o przemoc domową.
          • lelija05 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:15
            Niekoniecznie musi to być przemoc domowa, może to koledzy? A raczej "koledzy".
            • verdana Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:18
              Kulturalny , dobrze się uczący nastolatek i "koledzy" - w dodatku tacy regularnie lejący go po mordzie? To może być jeszcze ktoś, kto usiłuje coś wymusić, ale jakoś wsparcie rodziców wydaje sie podejrzanie małe. Jesli "nie wiedza", to dlaczego nie pobiegli do szkoły, próbując się dowiedzieć o co chodzi? Dlaczego syn ma do nich zero zaufania?
              Jednak to mi raczej wygląda na coś w domu.
              • lelija05 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:22
                "Koledzy" wymuszający haracz. Jeśli jest to spokojny dobrze uczący się nastolatek, to pewnie stanowi dobry cel dla takich gnojków.
                Ale brak reakcji rodziców niepokojący.
                No chyba, że nie chcieli powiedzieć więcej autorce, tylko ją zbyli, ze względu na lęk o konsekwencje.
                • verdana Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:24
                  Nie sadzę - gdyby rodzice wiedzieli, to pewnie już policja byłaby zawiadomiona, chłopak chodził do szkoły w towarzystwie rodzica, a nie chłopak byłby rekularnie posiniaczony.
            • triss_merigold6 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:19
              To zlewka rodziców jest tym bardziej niepokojąca.
              • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:50
                Doszedł do tej klasy dopiero teraz we wrześniu (wcześniej mieszkali gdzie indziej), ale na początku było w porządku. Nie przychodził z żadnymi siniakami. Więc to raczej nie jest przemoc ze strony rodziców. Chociaż ten brak zainteresowania z ich strony jest bardzo dziwny.
    • soczek_bez_gazu Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:24
      Czy nie zakładałaś już takiego wątku parę miesięcy temu? Coś mi się kołacze że gdzieś już czytałam o bardzo podobnym przypadku.
      • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:39
        Ja na pewno nie, może gdzieś był podobny, ale z pewnością nie mojego autorstwa. Ja na tym forum jestem po raz pierwszy.
      • mama2903 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 21:52
        Taki sam wątek był na Życiu Rodzinnym jakieś czas temu...
        • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 21:56
          Znalazłam podobno ,,ten sam'' wątek na tamtym forum, i jego treść jest jednak zupełnie inna. Więc jak ktoś potrafi czytać to zauważy, że nie chodzi o taką sama sytuację. I chyba jasno wyraziłam się wyżej, że na tym forum jestem po raz pierwszy, i z tamtym wątkiem nie mam nic wspólnego. Zwłaszcza, że nawet nie wiedziałam o jego istnieniu. Ale gdybym wiedziała, że spotka się to z niemalże detektywistycznym śledzeniem, nawet nie zakładałabym takiego tematu tutaj.
        • kundzia39 Re: Poobijany nastolatek 20.02.13, 11:58
          Sherlock Holmes?
    • ichi51e2 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 14:43
      Wypadki chodza po ludziach. Moj Tz regularnie ma morde obita - na sporcie zawsze dobry przyjaciel mu przywali z kolana. Ojciec mial tak samo - nie raz go pilka w twarz trafila...
      • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 17:38
        Pewnie, że niektórzy po prostu mają takiego pecha, ale mnie się tutaj cos nie podoba. Chciałam z chłopakiem pogadać, ale on zbywa cały czas taką samą śpiewką. I tak na dobrą sprawę nie wiadomo, co robić.
        • arwena_11 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 20:07
          a może boks trenuje?
          • verdana Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 20:09
            To by powiedział.
    • eliszka25 Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 21:12
      mnie by sie to tez wydalo podejrzane. gdyby to bylo z powodu jakiegos sportu, to raczej chlopak nie robilby z tego tajemnicy, bo niby po co? moim zdaniem albo cos w domu (sytuacja zawsze moze sie zmienic, moze np. mamusia ma nowego "tatusia" i ten leje w pysk za byle co) albo, jak ktos juz wyzej sugerowal, klopoty z jakimis mlodocianymi byczkami. moze chlopak zaplatal sie glupio w jakas sprawe i teraz nie moze sie wyplatac. zdarzyc sie moze kazdemu. mialam taki przypadek nawet w rodzinie. niespecjalne zainteresowanie rodzicow zdecydowanie wzbudziloby moj niepokoj. nie potrafie niestety nic doradzic, poza tym, ze probowalabym jakos dociec, o co chodzi.
      • 1czarna_dziura Re: Poobijany nastolatek 19.02.13, 22:01
        Wszelkiej maści sporty walki odpadają, zwłaszcza że chłopak nie wygląda na takiego, którego ciągnęłoby do bicia się z innymi. W sumie nie znamy za dobrze tego chłopaka, doszedł do klasy w zasadzie dopiero kilka miesięcy temu, a że jest jaki jest, spokojny i bezproblemowy, to też nie było wcześniej potrzeby, żeby się interesowac jakoś szczególnie, co i jak.
        Zobaczę, co i jak będzie po feriach, i wtedy zdecyduję, co dalej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka