bsl 06.03.13, 10:43 off.sport.pl/off/1,111379,13511476,Problemy_polskich_himalaistow__Od_kilku_godzin_nie.html#MT mam cichą nadzieję, ze ich znajdą Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 10:49 tyle ze oni przestaja na nich czekac od wczoraj zyje ta wiadomoscia, od poczatku z takim poczuciem ze Barbeka nei wróci Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:26 nowi-jka napisała: > od poczatku z takim poczuciem ze Barbeka nei wróci nawet nie gadaj. mam jeszcze z nim dużo w Tatrach do zrobienia! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:07 "because it's there", jak powiedział George Mallory. po takiego grzyba. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:08 nie wiem czy po grzyba czy moze dlatego ze to ich paja i to im dawało poczucioe szczescia wsiadajac do samochodu tez liczysz sie z ryzykiem Odpowiedz Link Zgłoś
melmire Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:09 Ale nie oczekujesz poklasku, kibicow i tego ze caly kraj bedzie zyl tym czy calo z niego wysiadziesz czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:21 Otóż to. Absorbują tym opinię publiczną, a teraz trzeba będzie jeszcze bulić za akcję ratowniczą. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:26 Z twoich pieniędzy czy co, że ci to przeszkadza? Mam nadzieje, że uda sie ich uratować, choć tego sportu nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pajupaju Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:29 Pewno nie z moich. Ale naprawdę zachodzę w głowę, po co oni tam się wdrapywali, skoro to niebezpeczne. Czy naprawdę Matka Natura nie ma prawa zachować sobie takich miejsc, gdzie nie chce obecności człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:34 pajupaju napisał: > Pewno nie z moich. Ale naprawdę zachodzę w głowę, po co oni tam się wdrapywali, > skoro to niebezpeczne. a Małyszem się nie ekscytowałaś z całą Polską? a wyścigami Kubicy? to też jest "niebezpieczne"... Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 08:19 Ja tam się nie ekscytowałam. Ani jednym, ani drugim, ani trzecim. A ludzi szkoda, tak poza ekscytacją, wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:11 Dlatego, ze na takiej trangresji natury zbudowana jest cala cywilizacja (rownie dobrze mozna powiedziec, ze po co Ci samochod, moze matka natura chce, zebys w zimie siedziala w domu etc.) Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 20:47 pajupaju napisał: > Czy naprawdę Matka Natura nie ma prawa zachować sobie t > akich miejsc, gdzie nie chce obecności człowieka? Naprawdę to Matka Natura wyposazyla nas w pragnienie eksploracji, poznania, przekraczania granic, także granic wlasnej slabości. Może nie kazdego to dotyczy, ale całkiem sporej części gatunku homo - owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakratka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 19:50 A wiesz o czym piszesz? Jaka akcja ratunkowa? To nie Tatry ani Bieszczady. Czekają na nich w obozie tak długo jak mogą, potem finito. Także z twoich podatków na to nie idzie, nie bój się. Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:08 > Otóż to. Absorbują tym opinię publiczną, a teraz trzeba będzie jeszcze bulić za > akcję ratowniczą. Jaką akcję ratowniczą??? Nikt ich nie będzie szukać. To koniec. Ciała może znajdzie latem jakaś ekipa albo wcale. Tak jak było z Wandą Rutkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:26 ale oni tez nie oczekują a nawet jesli to dla poklasku tego na pewno nie robia nei wiem jak duza potrezba tego poklasku musiała byc zeby tam odmrazac tyłek dla niej ja sobie pojedziesz do Egiptu i ci biuro padnie tez cie na koszt banstwa sciagaja jesli ubezpieczenie jzu nie pokrywa tych kosztów i jakos ci nei wypominam a oni chodza przede wszystkikm za kase sponsorów ktrych sami ugadali wiec im tak nei żałuj Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:08 Jakbys przeczytala jakakolwiek ksiazke o himalaizmie i wspinaczce (np. 'Into Thin Air' J. Krakauera) to bys wiedziala, ze poklask tlumow jest akurat ostatnia rzecza, jaka interesuje alpinistow. Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 15:21 nie ma porowania do jazdy samochodem a wyprawe ludzi gdzie jest -50st !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:17 ja tej pasji nie rozumiem , dla mnie to sport ekstremalny myśle, ze ci co tam "lezą " maja świadomosc wysokiego ryzyka udało im sie wejsc , szkoda ze nie wrócili wszyscy Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:30 Sport najwyzszego ryzyka, jest jakis bardziej niebezpieczny ? mam wrazenie, ze nie.. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:39 antyideal napisała: > Sport najwyzszego ryzyka, jest jakis bardziej niebezpieczny ? > mam wrazenie, ze nie.. skigliding - narty+lotnia Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:46 Hm, byc moze. Ale pamietam sukcesy polskich himalaistów, Kukuczka, Rutkiewicz, ci najbardziej znani, zostali w koncu w górach, stad moze wrazenie, ze predzej czy pozniej wielu z nich... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:50 no własnie bardziej znani bo zostali teoretycznie lepsi wrócili, tylko byli lepsi skoro wrócili czy mieli wiecej szczescia itd itd Ciekawa jestem czy oni w ogóel marza o smierci w łóżku czy jednak dla kogos takiego co wiekszosc czasu spedza w górach nie ejst to jakas łaską Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 11:53 Nie, Kukuczka, Rutkiewicz byli bohaterami jeszcze za zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:00 Andrzej Czok np tez bohater, tez dokonał wspaniałych wejsc A wszyscy tylko Kukuczka i Rutkiewicz jakby tylko oni byli Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:09 Nie siedze w himalaizmie, wiec znam tylko niektore nazwiska, wypowiadam sie z pozycji laika i tego nie ukrywam. Dlatego mowie o swoich odczuciach. Chociaz akurat to, ze Kukuczka i Rutkiewicz byli osobami znanymi i szanowanymi jeszcze zanim zgineli, pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 dokladnie. 06.03.13, 12:48 .... szukali tam lekarstwo na raka , bo tez nie kumam tego "hobby"? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: dokladnie. 06.03.13, 12:49 a Twoje hobby spowoduje odnalezienie lekarstwa na raka? Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: dokladnie. 06.03.13, 15:14 nie spowoduje tego moje hobby, ale tez nie narazam zadnego innego czlowieka na niebezpieczenstwa utrate zdrowia lub zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: dokladnie. 06.03.13, 16:05 jak spowodujesz niebezpieczny wypadek, bo chcialas pojechac do galerii na zakupy to tez powoduje zagrozenie dla innego człowieka taka prawda Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: dokladnie. 06.03.13, 16:57 nie o takie niebezpieczenstwo mi chodzilo, o ludziach ,ktorzy musze tych ludzi potem ratowac narazaja swoje zdrowie zycie , bo inni maja takie "dziwne hobby" jak lazenie po gorach siegajacych do kosmosu, gdzie sa lawiny, -50 st C itp. nie wiem czy bys byla taka twarda jak tym ratownikiem jest twoj maz ,brat , syn ,ktory tam idzie ich szukac ratowac Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: dokladnie. 06.03.13, 17:05 lexie007 napisała: > nie o takie niebezpieczenstwo mi chodzilo, o ludziach ,ktorzy musze tych ludzi > potem ratowac narazaja swoje zdrowie zycie , bo inni maja takie "dziwne hobby" > jak lazenie po gorach siegajacych do kosmosu, gdzie sa lawiny, -50 st C itp. > nie wiem czy bys byla taka twarda jak tym ratownikiem jest twoj maz ,brat , syn > ,ktory tam idzie ich szukac ratowac przestań bajdurzyć, bo tematu w ogóle nie kąsasz. tam nie ma ludzi przypadkowych. zgadzam się że może to być niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz, jak można w ogóle bawić się w taki hardcore sport, ale pomińmy to, bo żadna strona nie przekona drugiej. widzisz to w jakichś absurdalnych barwach, a miary zawodów wysokiego ryzyka, pogłębianego przez głupotę społeczną, przykładać tutaj nie należy, jak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: dokladnie. 06.03.13, 17:06 > nie o takie niebezpieczenstwo mi chodzilo, o ludziach ,ktorzy musze tych ludzi > potem ratowac narazaja swoje zdrowie zycie , bo inni maja takie "dziwne hobby" > jak lazenie po gorach siegajacych do kosmosu, gdzie sa lawiny, -50 st C itp. Lexie, ale w takich gorach nikt nikogo nie ratuje, bo to jest niemozliwe. I himalaisci zdaja sobie z tego sprawe, ze nikt dla nich zycia ryzykowac nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: dokladnie. 06.03.13, 17:11 wiesz, czlowiek, ktory wybiera taki zawód, zawód ratownika (zwróć uwagę na nazwę zawodu) to też pasjonat. Nie wybierze takiego zawodu ktos, kto nie chodzi po gorach, nie lubi tego i sie nie zna, i ratownik doskonale wie, że jego zawod wiąże się z ryzykiem. I uwierz mi, że dla nich największym problemem to są pseudoturyści, ktorzy liznęli temat powierzchownie, z książek, i wydaje im sie, że są mądrzejsi od wszystkich, niż ci prawdziwi pasjonaci. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: dokladnie. 06.03.13, 17:13 pragnę jedynie nadmienić, że w tak wysokich górach nie ma żadnego ratownictwa i na dobrą sprawę nikt nikogo ratować nie musi - to nie Beskidy. to, że się czeka na słabszych albo wychodzi im naprzeciwko, to jest sprawa pewnego etosu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: dokladnie. 06.03.13, 17:25 lexie007 napisała: > nie o takie niebezpieczenstwo mi chodzilo, o ludziach ,ktorzy musze tych ludzi > potem ratowac narazaja swoje zdrowie zycie , bo inni maja takie "dziwne hobby" > jak lazenie po gorach siegajacych do kosmosu, gdzie sa lawiny, -50 st C itp. Albo dla odmiany włażenie na Świnicę w adiasach, bo dziunia z misiem doszli do wniosku, ze skoro do Pięciu Stawów doszli to potem już z górki będzie. To iść po nich, czy sobie darować? Albo grupka uczniów, których niezbyt zdrowy na umyśle nauczyciel pociągnie w góry? Ja z taką wariatką w góry chodziłam. Powyżej określonej wysokości puszczała nas sama, bo...UWAGA...lęk wysokości miała. Dobrze, że nikt z nas nie próbował szczytów zdobywać i na Kasprowym się kończyło. Ci ludzie dla odmiany byli przygotowani do wyprawy, w lakierkach nie szli. A, że pogoda i warunki nie do przewidzenia, taki los. Ja im po trochu zazdroszczę, tej pasji, determinacji, zacięcia i odwagi. > nie wiem czy bys byla taka twarda jak tym ratownikiem jest twoj maz ,brat , syn > ,ktory tam idzie ich szukac ratowac Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: dokladnie. 06.03.13, 18:41 Tak, bo tam prężnie działa Karkorumskie Pogotowie Górskie... W tych górach nie ma ratowników - kto sam się nie uratuje, to raczej go nikt znosić nie będzie. Nie chodzi o lawiny, nie chodzi o -50 - tam po prostu nie ma tlenu i każdy ma ledwo siłę sam się przemieszczać. A helikoptery tam nie latają. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak O czym ty bajdurzysz dziewczyno? 06.03.13, 18:59 O jakich ratownikach? Jeśli ludzie wchodzący w skład wyprawy nie są wstanie pomóc tym, którzy wpadli w tarapaty, to nie ma mowy już o żadnym ratowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: O czym ty bajdurzysz dziewczyno? 06.03.13, 21:37 Pakistański ratownik chyba poszli ale wrócili do bazy. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: O czym ty bajdurzysz dziewczyno? 06.03.13, 21:43 Przede wszystkim to również himalaista, który uczestniczy w wyprawach na ośmiotysięczniki. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: O czym ty bajdurzysz dziewczyno? 06.03.13, 22:35 Na pewnym wysokosciach nie ma ratownikow. Na Mount Everescie np. wciaz leza zwloki alpinistow ktorzy stracili tam zycie (chociazby Rob Hall), bo po prostu nie da sie ich w zaden sposob zniesc: o zadnych akcjach ratowniczych w ogole mowy nie ma. Kazdy, kto wchodzi na wysoka gore, jest de facto sam: za wysoko dla helikopterow i za rzadkie powietrze. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: dokladnie. 06.03.13, 20:15 Oni nie poszli na Rysy ani na Tarnicę! Ich nikt tam nie pójdzie szukać i ratować, bo jak? Z termosem kawy do ogrzania? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: dokladnie. 06.03.13, 21:36 > nie wiem czy bys byla taka twarda jak tym ratownikiem jest twoj maz ,brat , syn, ktory tam idzie ich szukac ratowac Lexie, my nie mówimy o małolatach, które po imprezie idą w szpilkach na Giewont, tylko o ludziach świadomych ryzyka, jakie podejmują, a o "ratowaniu" w Himalajach już Ci parę osób napisało. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: dokladnie. 06.03.13, 23:10 lexie007 napisała: ale tez nie narazam zadnego innego czlowieka na niebezpieczenstwa utrate zdrowia lub zycia. Maciej Berbeka sam jest ratownikiem TOPR i nie raz zapewne narażał życie, żeby ratować innych. W tej wyprawie nie narażał nikogo poza sobą samym. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: dokladnie. 06.03.13, 17:18 Pisanie na forum za to zmienia swiat na lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: dokladnie. 06.03.13, 12:51 ależ nie musisz kumać. choć jeśli nie kumasz, to nie musisz też wypowiadać się w tej sprawie - podobnie, jak himalaiści nie zabierają głosu w sprawie ludzi, których hobby jest oglądanie seriali. Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: dokladnie. 06.03.13, 15:17 - podobnie, jak himalaiści nie zabierają głosu w sprawie ludzi, k > tórych hobby jest oglądanie seriali. skad wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: dokladnie. 06.03.13, 15:20 a stąd, że trochę znam to środowisko. i nie zauważyłam w nim takiej chęci do wypowiadania się o życiowych wyborach innych ludzi, jak u tych, którzy teraz pastwią się nad bezrozumnością himalaistów na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: dokladnie. 06.03.13, 16:06 generalnie ludzie pasji- jakiejkolwiek- srednio interesuja sie tym, co robia inni bo rozumieja, że mozna miec fioła na róznym punkcie Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: dokladnie. 06.03.13, 17:02 szybko Ci się skończyły rzeczowe argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: dokladnie. 06.03.13, 21:17 sumire napisała: > szybko Ci się skończyły rzeczowe argumenty. Bo kto dyskutuje z Lexie? Wystarczy przegląd jej twórczości na tym i innych forach i wszystko staje się jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 amen 06.03.13, 21:38 aquarianna napisała: > sumire napisała: > > > szybko Ci się skończyły rzeczowe argumenty. > Bo kto dyskutuje z Lexie? > Wystarczy przegląd jej twórczości na tym i innych forach i wszystko staje się j > asne jedna i druga "madra" mam ciekawsze zycie zajecia , a nie tylko tak jak wy sleczenie na forum caly mi dniami patrz .. bylam napierw bylam na poziomie piaskownicy, potem gimnazjum, a teraz pisze tworczoscwow jestem pod wrazeniemkochana jestes ta nie moze przezyc ze nadal nie wie gdzie mieszkam mozecie sie tutaj wypruwac... dla mnie to co zrobili to zaden powod do dumy, to nieodpowiedzialni ludzie! teraz cale rodziny na nich czekaja, bo gluople poszli w zimie( niebezpieczenstwo do kwadratu) sie spelniac zreszta sam wpis jednego z tych "himalaistow" no risk no fun .mowisz i masz i tyle.. nie wspolczuje im ani troche. amen. Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Faktycznie nie rozumiesz 06.03.13, 22:23 Ale trudno, nigdzie nie jest powiedziane, że wszyscy muszą. Ja rozumiem taką pasję, której podporządkowuje się całe zycie. Po to, żeby w ostatniej chwili wiedzieć, że się intensywnie żyło. No ale równie dobrze można pier.dzieć w stołek przez tv. Tego z kolei ja nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: dokladnie. 06.03.13, 12:53 lexie007 czy tobie zdarza sie kupić/zrobic ciasto do kawy? kupic dobre wino? pojechac na wakacje? pójsc na koncert? a ty wiesz ile głodu na swieci ei ile ludzi za jedna kolacje w super restauracji cały miesiac zyje? doprawdy jak mozna byc tak bezdusznym i wydawac na rzeczy niekonieczne, marnowac czas na wakacjach podczas gdy tyle chorób i głodu na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
lexie007 Re: dokladnie. 06.03.13, 15:18 mozesz mi wytlumaczyc o co chodzi w twojej wypowiedzi co ma kupno kawy do glodu i do himalaistow? Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: dokladnie. 06.03.13, 20:46 a taka ze powiedziałaś ze npo co tam poszli skoro nie wymyslac leku na raka jakby wszystko co robimy musiało byc górnolotne Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: dokladnie. 06.03.13, 21:03 lexie007 napisała: > .... szukali tam lekarstwo na raka , bo tez nie kumam tego "hobby"? Nie kumasz, bo niie wiesz co to "raki". Takie szpikulce przyczepiane do butow, co by się nie slizgać. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_fasolki Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:45 Abstrahując od tego, czy ktoś rozumie ich pasję czy nie - przy takich "okazjach" zawsze jak na dłoni widać nasze "polactwo". Wczoraj, gdy zdobyli górę, byli bohaterami, gladiatorami, dumą narodową, żywymi dowodami na to, że "Polak potrafi". A dziś? "Po co się tam pchali?", "mają, co chcieli"... Smutne to. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:49 dokładnie ja sama jestem pełna podziwu ich odwagi i jestem bardzo dumna, ze tak wielu w sumie Polaków, jest w tym tak dobrych czy ja dobrze kojarzę, że tylko Polacy zdobyli wiekszosc najwyzszych szczytów w zimie? Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:51 dobrze kojarzysz 10 z 12 zdobytych do tej pory Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 17:00 mama_fasolki napisała: > Abstrahując od tego, czy ktoś rozumie ich pasję czy nie - przy takich "okazjach > " zawsze jak na dłoni widać nasze "polactwo". Wczoraj, gdy zdobyli górę, byli b > ohaterami, gladiatorami, dumą narodową, żywymi dowodami na to, że "Polak potraf > i". A dziś? "Po co się tam pchali?", "mają, co chcieli"... Smutne to. o własnie. Już by się tu niektóre kretynki ugryzły się w język....Dajcież spokój... Wzięli ci z portfela/z konta na tę wyprawę???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 17:21 Bo w Polsce zawsze obwinia sie ofiare. Jak zamordowano pare podroznikow z Gdanska, to na roznych forach ludzie pisali 'jak ich stac bylo na podroz do Ekwadoru, to niech teraz maja'. Nawet jak ktos zginie w katastrofie lotniczej to uslyszy (posmiertnie :-p) ze 'trzeba byc totalnym debilem, zeby latac samolotami'. Cokolwiek sie nie stanie, zawsze to Twoja wina, trzeba bylo w domu siedziec, a w ogole to ja jestem madrzejsza i MNIE by sie cos takiego nie przytrafilo ... Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 19:08 > Cokolwiek sie nie stanie, zawsze to Twoja wina, trzeba bylo w domu siedziec, a > w ogole to ja jestem madrzejsza i MNIE by sie cos takiego nie przytrafilo ... oooo,dokładnie. I niestety znam to z autopsji Odpowiedz Link Zgłoś
miaowi Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 22:25 A MNIE to się zdaje, że złorzeczą najwięcej ci, którym żal tyłek ściska, że sami nie mogą/nie chce im się porwać na taką wyprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna72 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 12:55 Wczoraj cieszylam sie dobra wiadomoscia a dzis rano czytam takie wiesci .Mam nadzieje ,ze jeszcze wroca... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 13:36 Stara prawda: zdobyte szczyty liczy się po zejściu do bazy... Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 13:34 Mam nadzieję, że się sami znajdą - żywi. Ostatecznie Mallory'ego też znaleźli, tylko trochę po czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 13:44 Kazdy kto choc troche chodzil po gorach, czy czytal literature na ten temat wie, ze wejsc na szczyt to jest dopiero cwierc sukcesu. Najwiecej ludzi ginie schodzac ze szczytu i zejscie jest duzo trudniejsze od wejscia. Dlatego zdziwily mnie wczorajsze wiadomosci o sukcesie polskich himalaistow, skoro wiadomo bylo, ze jeszcze musza zejsc z tej gory. Mam nadzieje, ze wszystko skonczy sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 14:25 d.o.s.i.a napisała: > Dlatego zdziwily mn > ie wczorajsze wiadomosci o sukcesie polskich himalaistow dzisiaj informacja biegnie szybko, więc mnie to akurat nie zdziwiło, chociaż faktem pozostaje to co piszesz o zejściu nie pojmuję agresji pierdzistołków, którzy zachowują się tak, jakby im z kieszeni wyrwano kasę na tą wyprawę. w sumie złość rozbija się chyba o publiczną, głośną informację, bo przecież nie o szkodliwość społeczną czynu? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 14:42 Trzymam kciuki wlasciwie od wczoraj, bo jak napisano wyzej - dopoki nie sa w bazie, trudno sie cieszyc ze zdobycia szczytu. Wracajcie, chlopaki, ciepla zupa czeka! Odpowiedz Link Zgłoś
ala1262 Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 10:41 nie pojmuję agresji pierdzistołków, którzy zachowują się tak, jakby im z kiesze > ni wyrwano kasę na tą wyprawę. w sumie złość rozbija się chyba o publiczną, gło > śną informację, bo przecież nie o szkodliwość społeczną czynu? To jest moj pierwszy wpis w tej sprawie i nie wiem czy zaliczysz mnie do pierdzistolkow? Odczuwam zlosc, albo raczej irytacje. Nie dlatego, ze kasa. Zlosci mnie raczej trwonienie lekka reka tego co najcenniejsze: zycie. To mniej wiecej ten sam rodzaj zlosci jaki chyba odczuwaja bezdzietne kobiety, latami starajace sie o dziecko, kiedy dowiaduja sie o kolejnej dzieciobojczyni. Przypuszczam. Jak mozna cenic pasje wiecej od zycia- nie pojme nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 11:05 ala1262 napisał(a): > To jest moj pierwszy wpis w tej sprawie i nie wiem czy zaliczysz mnie do pierdz > istolkow? Odczuwam zlosc, albo raczej irytacje. Nie dlatego, ze kasa. Zlosci mn > ie raczej trwonienie lekka reka tego co najcenniejsze: zycie. rozumiem że istnieją rozmaite punkty widzenia, i to że jeden będzie kibicował/przeżywał a inny postuka się w głowę. osłabiają mnie jedynie eksperci z bożej łaski, którzy "doskonale" wiedzą z czyich podatków finansowana jest wyprawa, że ratownicy się narażają, że 60latek to "stary dziad" (tu zwiędłam). czasem lepiej przyjąć do wiadomości że w życiu nie ogarnie się przeżyć rodziny himalaisty, niż farmazonić o tym co czują żona i osierocone dzieci - to tak ogólnie, na fali opinii w tym i sąsiednim wątku. nie ma ustalonego standardu, który - mam wrażenie - niektóre wypowiadające się w tym wątku osoby chciałyby widzieć w odniesieniu do rodzin zmarłych himalaistów. ktoś powie - rozpacz, żal, złość. a ktoś wskaże działalność Olgi Morawskiej albo Celiny Kukuczkowej. obie zostały z małymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 17:26 ala1262 napisał(a): > Jak mozna cenic pasje wiecej od zycia- nie pojme nigdy. Ale tylko wtedy to jest FAKTYCZNIE pasja (!) jesli jest sie za nia sklonnym oddac zycie. W danym momencie. Wiem po sobie, ze pasje sie zmieniaja, mijaja ale gdy sa to tylko takie, za ktore mozna sie dac pokroic! Odpowiedz Link Zgłoś
ksionzka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 15:13 A ja jestem tak mega wku..ona. Pamiętam dzień wczorajszy jak media oznajmiły jaki sukces osiągnęli Polacy bla bla bla a ja sobie wtedy pomyślałam: "PRZESTAŃ BABO PIEP..YĆ o sukcesie bo oni jeszcze nie zeszli stamtąd. Fajny faktycznie sukces będzie jak zdobyli, my się "pojaramy " a oni tam podczas schodzenia.." I co? Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 15:18 Mam nadzieje że dadzą radę, ale pasja głupia, skrajnie egoistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:01 matko jedyna, a mnie pasjonuje żeglarstwo morskie. też skrajnie niebezpieczne i co? mam porzucić pasję bo może coś mi się stanie? wiesz ile osób nie wraca z morza, z wyprawy nurkowej, górskiej, z szybowca, etc? pasja to jest pasja, tam nie weszli wycieczkowicze z gubałówki tylko ludzie doświadczeni, świadomi ryzyka. ci, którzy po nich idą też są tam z własnego wyboru. czekajmy i miejmy nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:09 a rajdy samochodowe, skoki spadochronowe, motocykl, podrózowanie autostopem nawet stolarstwo jest niebezpieczne prawda jest taka, ze kazda z nas mega duzo ryzykuje wsiadajac do auta- nie wpominając o szybszej jezdzie Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 18:45 > nawet stolarstwo jest niebezpieczne Ta, a moja siostra uprawiając hobby - tzn. szyjąc na maszynie wbiła sobie igłę w palec i musiała skorzystać z pomocy chirurga. Życie ogólnie jest niebezpieczne- zawsze kończy się śmiercią. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 23:09 Forumowanie jest bezpieczne tralalala! Odpowiedz Link Zgłoś
hellulah Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 08:23 Nie jest. Od wysiadywanie przed kompem możesz dostać zatoru żylnego i udaru albo co. Albo zapomnisz jeść i pić i umrzesz z odwodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 17:15 Pasja, pasja ale realizowanie jej kosztem bliskich to bardzo nie fair.Do tej pory pamiętam jakiś artykuł o matce Wandy Rutkiewicz, dramat co ta kobieta przeżyła. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 18:22 dramat przeżywa matka każdego wyczynowca, generalnie matki przeżywają dramaty gdy z ich dziećmi dzieje się coś złego. najbliżsi są świadomi pasji swoich bliskich i muszą się z nią pogodzić. ja nie uprawiam żeglarstwa wyczynowego a i tak każdy mój rejs był dla mojej mamy bardzo stresogenny. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:43 > dramat co ta kobieta przeżyła. Strach i cierpienie są wpisane w rodzicielstwo, a dzieci po prostu muszą robić swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:03 przyganial kociol garnkowi, tylko skrajny egoista moze sie tak wypowiadac na temat pasji innych ludzi, stwierdzenie pt - najwazniejsze jest jakby to dotyczylo MNIE I TEGO ZE JA SIE MARTWIE ALBO MAM Z TYM INNY PROBLEM, JA, JA, JA. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:10 "Mieli ciśnienie, wiedzieli, że jak nie wejdą tego dnia, to jutro okna pogodowego już nie będzie. To była dla nich ostatnia szansa tej zimy, a dla Berbeki pewnie w życiu." Z opisu na gazecie wynika, ze najprawdopodobniej popelnili klasyczny blad tj. staneli pozno na szczycie, a powinni wycofac sie wczesniej. Ale niestety, tylko ludzie, ktorzy chodza po gorach moga zrozumiec dlaczego ktos idzie do gory, skoro doskonale wie, ze nie ma juz praktycznie zadnych szans zeby zejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:41 Podejrzewam, że oni doskonale wiedzieli co ich może spotkać. Liczyli się z tym, że nie powrócą Mnie bardziej szkoda rodzin, może dzieci, rodziców- żadne dziecko (nawet dorosłe) nie powinno umierać przed rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 16:26 Idąc wysoko w góry sa chyba swiadomi że mogą z tamtąd nie wrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 17:34 Świadomość świadomością... Zawsze ma się nadzieję i wiarę, że się uda wrócić w jednym kawałku. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 18:08 weszlam na ten watek z ogromna nadzieja, ze chociaz tutaj zaden debil nie bedzie plul jadem... przeczytalam 5 pierwszych postow i doszlam do tekstu o akcji ratowniczej, wiecej nie czytam, ale napisze krotko do idiotki-autorki tego posta: niech "bulą za akcję ratowniczą" z mojej i paru innych osob podatkow, z Twoich niech oplacaja premie dla dyrektorow szpitali, ktore dzis rozdal Arkułowicz wielki podziw dla nich! Odpowiedz Link Zgłoś
erin7 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 19:31 Ludzie, dajcie spokoj tym gadkom po co i dlaczego. Trzymajcie kciuki, że sie uratowali!! Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 19:48 erin7 napisała: > Ludzie, dajcie spokoj tym gadkom po co i dlaczego. Trzymajcie kciuki, że sie ur > atowali!! prawdopodobieństwo jest gdzieś około zera w tym momencie. kolejna noc, zaczyna się huragan... 25 lat temu Berbeka zrobił odwrót na kilkadziesiąt metrów przed szczytem. tym razem góra go wpuściła - i nie chce oddać. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 20:50 nie zrobił odwrót tylko byl przekonany ze wszedł na wierzchołek a był na przedwierzchołku Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:48 Też się obawiam, że marne szanse, choć cuda w górach się zdarzają, choćby historia Joe Simpsona. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 17:31 Przy minus czterdziestu kilku stopniach mrozu ? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 19:43 Dopiero teraz doczytalam, że Tomasz Kowalski ma dopiero 27 lat, jakos mnie to strasznie mocno poruszyło, do tej pory myślalam, ze jest w wieku Barbeki mniej więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 20:38 ale chyba zdawali sobie sprawę z zagrożeń. Szkoda ich to fakt, ale wiedzieli jakie ryzyko niesie za sobą ta wyprawa. I nie ma co ujadać. Za publicznie pieniądze się tam nie wybrali, chcieli zrealizować swoje marzenia. A że się nie udało? Trudno. Będą kolejni, co zrobią to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:13 >ale chyba zdawali sobie sprawę z zagrożeń. Szkoda ich to fakt, ale wiedzieli ja > kie ryzyko niesie za sobą ta wyprawa > A że się nie udało > ? Trudno. Będą kolejni, co zrobią to samo. Zastanawiam się, skąd się biorą ludzie, którzy tak bardzo instrumentalnie i zimno podchodzą do tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 21:24 w pewnym sensie się udało - cała czwórka weszła na szczyt. po to tam szli. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonakratka Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 20:18 Bardzo poruszyła mnie dzisiaj ta informacja. Trzymam kciuki za cud, nadzieja umiera ostatnia. Do osób, które są zbulwersowane uczynieniem z tego głównej informacji w mediach - serio wolicie czytać o hipotezach wyrzucenia Gowina z rządu i innych dyrdymałach? Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Polscy himalaiści 06.03.13, 22:15 Kiedy ktos spyta: po co to wszystko: forum.gazeta.pl/forum/w,567,139017314,139256671,Re_Najciekawsza_osoba_jaka_poznalyscie_osobisci.html Odpowiedz Link Zgłoś
wioskowy_glupek Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 00:04 A ja tego kompletnie nie kumam, tzn pomimo, że dla mnie pchanie się tam jest skrajną głupotą to pasję rozumiem jak najbardziej, chęć dokonania czegoś takiego. Ale z tego co gdzieś wyczytałam to ten młody chłopak ma małe dziecko i w tym momencie jakoś przestaję ogarniać priorytety w których pasja staje się ważniejsza od dziecka. Bardzo to przykre, dobrze że choć 2 się uratowało, czy ktoś słyszał czemu oni w ogóle się rozdzielili ? Odpowiedz Link Zgłoś
podkocem Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 00:45 Jezuśku, w takie wyprawy chodzi się razem, choć tak naprawdę solo. Każdy ma swoje tempo i jest zdany wyłącznie na siebie. Na takich wysokosciach 200 metrów to jak 20 kilometrów. Ze wspomnien Wandy Rutkiwicz: ''Inni po prostu wspinali się dalej i zostawili mnie, gdy zrozpaczona szukałam w śniegu swojej butli z tlenem. Kolana mi drżały, byłam w strasznym emocjonalnym dołku. Czy warto było jeszcze w ogóle walczyć o ten szczyt? W panice krzyczałam w ślad za znikającymi szybko w oddali wspinaczami. Mingma Szerpa odpowiedział, że to on ma moją butlę. Teraz nie mogłam już zrezygnować. Zmobilizowałam swoje ostatnie rezerwy''. ''Poczułam dziwny ucisk w okolicach żołądka. Bałam się, że spadnę i nikt tego nie zauważy. Nagle zabrakło mi powietrza. Zerwałam z twarzy maskę tlenową i zobaczyłam ludzi z wyprawy na szczycie. W tamtej chwili nic nie mogło mnie powstrzymać. Człowieka stać na znacznie więcej, niż sam sądzi. O 14.00 stałam w najwyższym punkcie Ziemi. Byłam taka szczęśliwa. Gdy się rozejrzałam wokół, wydawało mi się, że widzę zakrzywienie kuli ziemskiej. Najwięcej znaczyło dla mnie to, że jako pierwsza osoba z Polski weszłam na Everest - i to w tym samym dniu, w którym Karol Wojtyła został papieżem. Ale nie chodzi tylko o mnie. Każdy ma przecież do pokonania swój Everest. Mój sukces był dowodem na to, że każdemu może się udać to, co sobie postanowi''. I dalej: ''Alpiniści różnią się od innych, dlatego trudno im znaleźć podobnie myślącego partnera życiowego. Właściwie bardziej podziwiam żony słynnych alpinistów niż ich samych, bo nie mogę sobie wyobrazić, żeby jakiś mężczyzna zgodził się na takie życie'', powiedziała kiedyś Wanda Rutkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 05:58 słyszałamczemu oni, prawdopodobnie, szli oddzielnie warunki są tak ekstremalne, ze każdy musi isc w swoim tempie, nie ma mozliwosci, aby poczekac na kogos, bo po 30 sekundach zaczynasz czuc przerażliwe zimno, trudno tez sobie wolniej iść, przystawac, tam w zasadzie nie ma czym oddychac, organizm jest wycieńczony i kazdy inaczej na to reaguje. jednoczesnie prawda okrutna jest taka, ze nawet jak jedna osoba zasłabnie, cos jej sie dzieje, to druga w zasadzie jej nie moze pomoc, bo ledwo sama idzie. podobno ta dwójka szła odcinek, który "normalnie" sie idzie ok godziny- prrzez 7 godzin inny wariant to jest taki, że szli w zasięgu wzroku, ale tam jest taki uskok, ze nawet blisko siebie będąc można się nie widziec- mogli tam się stracic- a wrócic nie ma szans, tymbardziej, ze czas goni Odpowiedz Link Zgłoś
pucio09 Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 10:43 "W Himalajach liczy się przede wszystkim doświadczenie, którego Berbece nie brakowało. Kondycję też miał świetną " że co??????? świetna kondycja 60 latka, zabawne. Nie umiał odpuścić to ma, zginął gdzieś w szczelinie. Himalaiści to specyficzny gatunek człowieka. Messner zostawił umierającego brata, by zaliczyć wysokość. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 13:39 Jesteś zwyczajnie głupia. Szkoda nerwów na dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 16:55 świetna kondycja 60 latka, zab > awne. Myślę, że i tak była 100 razy lepsza niż twoja... Odpowiedz Link Zgłoś
pucio09 [...] 07.03.13, 07:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 08:31 właśnie zapukałaś w dno od spodu może trochę ciszej nad tą tragedią? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 09:01 Wredna jesteś po prostu. W Himalajach liczy się przede wszystkim doświadczenie, którego Berbece nie brakowało. Kondycję też miał świetną - niejeden 30latek może tylko o takiej pomarzyć. I co to znaczy, że pociągnął młodego za sobą, możesz wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 09:59 nie zapomnij w niedzielę do kościółka pójść. ot, wylazła miłość bliźniego z narodu. skąd się biorą tak nędzne trolle? aż tak się w życiu nudzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 10:52 pucio co ty pier...? jaki dziad? 60lat to dziad? to nawet gosc co przed tv siedzi dziadem nie jest w wieku 60lat a co dopiero gosc co całe zycie sporty uprawiał najsłabszym ogniwem okazał sie ten najmłodszy - Tomek. Widac brakło mu doswiadczenia w strefie smierci. Moze "dziad" gdyby nie czekał na "młodego silnego" to by wrócił. Nigdy si etego nie dowiemy ale od dziadów wyzywac goscia takiego jakim jest Berbeka. I gadanie Mesner zostawil czy nei zostawił brata. Poczytałas o najgłosniejszych skandalach i takas wyedukowana i znajaca temat. Litosci. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 16:08 ciekawa jestem, czym sie jeszcze anonimowo popiszesz, prostaku Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 08:48 Tak jak Kubica miał świadomość, że może się roztrzaskać na zakręcie, tak oni zapewne mieli świadomość, że nie zejdą, szczególnie 60-letni mężczyzna. To był ich świadomy wybór, ich decyzja, żeby się tam znaleźć. Naprawdę są większe tragedie. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 10:28 ja też nie rozumiem dlaczego się rozdzielili "tak to tłumaczy Leszek Cichy w jednym z wywiadów: Na szczyt weszło czterech, dwóch doszło do bazy, dwóch nie dotarło. Czy takie rozdzielenie się to jest standard wypraw himalaistycznych? - To nie zawsze jest standardem, ale w tym przypadku miało uzasadnienie - ta pierwsza dwójka szybciej schodziła. Wystarczyło 50 czy 100 metrów zejść poniżej przełęczy i nagle okazywało się, że nie ma już szans wrócić na przełęcz. A tamta dwójka schodzi; wydaje się, że oni są tuż za nami. Poza tym obóz na 7400 jest dobrze widoczny. W razie czego możemy ich zobaczyć, pomóc, mamy łączność między sobą. Jeżeli to było zejście nocne, to można domniemywać, że jak zejdziemy do obozu, zapalimy maszynkę butanową, namiot zacznie świecić blaskiem, łatwiej będą mogli nas znaleźć w czasie zejścia nocnego. Jednocześnie zdaje sobie pan doskonale sprawę, że z punktu widzenia laika takie zostawienie dwóch towarzyszy bardzo źle wygląda. - Tak, ale oni byli związani liną. Niekiedy wystarczy rozdzielić się 50 metrów i nagle okazuje się, że nie wiadomo, gdzie są. Mamy niby dobrą łączność, możemy z nimi za chwilę się połączyć Byłam przekonana, że wchodzą razem i schodzą razem i tak kiedyś bywało jak twierdzi zaprzyjaźniony były himalaista, od jakiegoś czasu się to pozmieniało Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 16:32 > Byłam przekonana, że wchodzą razem i schodzą razem i tak kiedyś bywało jak twie > rdzi zaprzyjaźniony były himalaista, od jakiegoś czasu się to pozmieniało nie wiem kiedy tak było, moze tak jest w nizszych górach ale i wanda rutkiewicz i towarzysz berbeki sprzed 25 lat na tym szczycie mówił, ze kazdy idzie sam i jest sam, opowiadał, że jak szedł z berbeką na boar peak, to on wszedł pierwszy, jak schodził minął berbekę i czekał na niego nizej- kazdy sobie Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: Polscy himalaiści 07.03.13, 20:33 przed chwilą w Wiadomościach był brat Barbeki i też mówił o tym, że wchodzi i schodzi się razem, że będzie to wyjaśniał... Leszek Cichy mówił, że rozdzielanie się nie jest standardem Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo A o Pakistańczykach cisza. 07.03.13, 16:58 Ode mnie szacunek wielki za to że poszli szukac Polaków. Odpowiedz Link Zgłoś