Dodaj do ulubionych

Kiedy troll to troll.

15.03.13, 08:18
Ludzie nawet na forum nie przyznają się zazwyczaj do bardzo skopanego życia. Trolle zaś bardzo chętnie opisują różne takie stany, gdzie często tylko czytając te opisy, mamy gęsią skórkę. Trolle kochają pisać elaboraty z masą szczegółów. Często bohaterom swoich opowieści nadają imiona. Chętnie biorą udział w dyskusji, odpowiadają z powalającą szczerością na coraz to bardziej osobiste pytania. Nie ograniczają swojej historii do jednego wątku. Ciągną operę mydlaną przez długi czas.

Ktoś coś dorzuci?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 08:29
      I jeszcze, są obeznane w tym co akurat jest dyskutowane na forum. Zazwyczaj tematem jest małżeństwo. Fatalne oczywiście małżeństwo. Jeśli tematem są dzieci to koniecznie picie, narkotyki i przemoc.
      • heca7 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 08:51
        Lubią tworzyć teksty o pieniądzach w małżeństwie.
        • aneta-skarpeta Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:36
          i o tesciowychsmile

          i przegladaniu telefonu męża
    • nangaparbat3 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 08:56
      Zaczynalam forowa kariere od Rozwod i co dalej? - wiec tam chyba same trolle, same skopane życia - w każdym razie w pierwszym podejściu. Ale tu na ematce chyba masz rację. Ja niestety (na szczęście?) nie za bardzo kojarze nicki, mam kilka - kilkanascie - ulubionych, których wypowiedzi śledzę z zainteresowaniem, kilka na odwrót, i to wszystko. Czasem podejrzewam, że osoba piszaca pod znanym mi nickiem zaklada wątek pod innym - ale nie chce mi sie w to wnikac.
      sama zaczęlam trollowac (jakies 5 lat temu), na tych "rozwodach", zalożylam watek jako facet, jakas taka przekombinowana historia, i owszem, wielkie zainteresowanie i gotowość pomocy, a na pocztę - natychmiast - jedne niemalze oświadczyny, od kogos kogo lubilam szczerze, zawstydzilam sie okropnie i skasowalam wszystko, tak sie skończyla moja kariera trollicy.
      Ale teraz mysle, że może jeszcze kiedys sprobuję, choc oczywiscie jak bede miala duzo wiecej wolnego czasu, bo trollowanie daje możliwość przyjrzenia się światu z pozycji innej osoby niż na co dzień - możliwość czy raczej zludzenie, że jest się kims innym - to chyba ciekawe i calkiem ekscytujące. Wkladam maske i nikt nie wie, kim jestem. Taka gra, chociaz grajacy powinni miec dużą doze samokontroli, zeby kogoś nie skrzywdzic przypadkiem, ze już nie wspomne o krzywdzeniu świadomym. Z jeszcze innej strony warto pamietać, że nawet pisany przez kogoś sekretny dziennik też jest tylko kreacją, wiec nieskonczenie bardziej postać, jaka budujemy na forach, dlatego nie oburza mnie trollowanie, uwazam ze zawsze trzeba zachować margines dystansu, zadbac o wlasne bezpieczeństwo.

      PS
      Zajrzalam na blog - rozmarzylam się, spedziłam w zeszlym roku część wakacji w czechach i to były bardzo dobre wakacje smile
      • kropkacom Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:04
        Nie chodzi mi przecież o fora tematyczne. No nie... Jednak sama piszesz, że tam trollowałaś. smile
      • lauren6 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:31
        nangaparbat3 napisała:

        > sama zaczęlam trollowac (jakies 5 lat temu), na tych "rozwodach", zalożylam wat
        > ek jako facet, jakas taka przekombinowana historia, i owszem, wielkie zainteres
        > owanie i gotowość pomocy

        Jedno pytanie: PO CO?

        Serio, nie mam pojęcia po co ludzie czują potrzebę powkręcania innych ludzi i wkręcania ich w tragiczne historie. Rozumiem, trollowanie na śmieszno jak np. historia obciągacza z tramwaju. Po co jednak nakręcać obcych ludzi na współczucie, żal, chęć niesienia pomocy? To dla Ciebie było takie śmieszne, zabawne, co chciałaś osiągnąć?
        • antyideal Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:33
          Poeksperymentowac sobie, jak Alinka..
        • nangaparbat3 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 22:27
          Jak to PO CO? Francuzi mowią: cherchez la famme -
          Po prostu spodobal mi sie pewien pan na forum i chciałam dowiedziec się, jak funkcjonuje na nim samotny mężczyzna. Powiedzialabym, że moje przewidywania spelnily sie zaskakująco predko i ponad wszelkie spodziewanie. Spokojnie - nikomu nie zdradzilam nickow, które do mnie pisały na priva. Zreszta pamietam do dzis tylko jeden, a konto po paru dniach skasowalam.
          I tamta historia w najmniejszym stopniu nie byla dla mnie śmieszna, wprost przeciwnie, byla przykra, choć niezmiernie interesujaca.
      • pade Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:42
        ale się rozczarowałamsad
      • nabakier Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 13:14
        O kurde, Nanga.... sad
      • laquinta Re: Kiedy troll to troll. 16.03.13, 00:36
        Fajna historia.smile I nie przejmuj sie forumowymi histeryczkami. big_grin
        • nangaparbat3 Re: Kiedy troll to troll. 16.03.13, 00:48
          Nie przejmuje się, choc troche sie dziwię, zawsze mialam siebie za pierwszą naiwną, a tu -
          • laquinta Re: Kiedy troll to troll. 16.03.13, 01:00
            Ja sobie kalkuluje, ze pradziwe emocje i uczucia, to jakies 15%, a reszta to histeria, gra pozorow, nawyki i przyzwyczajenia. smile
    • marzeka1 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 08:56
      Trolle dozują pokazywanie, jak bardzo jest im w życiu źle- zaczyna się od standardowego: mąż ma romans/pije/bije, by potem dorzucać kolejne "kwiatki".
      No i troll ma zerową prawie obecność na forum, nie udział się wcześniej w różnych, mniej kontrowersyjnych wątkach.
    • myga Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:06
      Czasem dobry troll jest potrzebny, aby rozruszac forum, wymysla jakis ciekawy aktualny temat, ktory sie rozwija i naprawde jest potrzebny, bo moze pomoc osobom z takim problemem, czasem taki troll jest odskocznia i potrafi wymyslic jakis zabawny temat, ktory poprawia humor, do dzis pamietam watek z psychologii, chyba z przed 10 lat, szkoda, ze nie pamietam tytulu, ale rozwijal sie super i tyle radochy wszystkim przyniosl, chodzilo o ciasteczko z bita smietana i seks, moze ktos pamieta? Wiec dobry troll jest wg mnie atrakcja forum.
      • kropkacom Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:09
        Dobry trolling nie jest zły. To spełnienie ciemnych myśli forumek big_grin
        • feleedia Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:41
          Trolle tworzą opowieści, forumowe dyżurantki uzależnione od netu, z masą wolnego czasu i brakiem pomysłu jak go zagospodarować, podchwytują te opowieści w długich forumowych dyskusjach, w których prężą muskułki ciętej riposty i błyskotliwości.
          • lady-z-gaga Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:50
            forumowe dyżurantki uzależnione od netu, z masą wolneg
            > o czasu i brakiem pomysłu jak go zagospodarować, podchwytują te opowieści w dłu
            > gich forumowych dyskusjach, w których prężą muskułki ciętej riposty i błyskotli
            > wości.

            O to, to....big_grin nie wierzę, że większość jest tak naiwna, po latach siedzenia w necie, aby nie widzieć braku prawdopodobieństwa w trollowych wątkach. Jednak potrzeba wypowiedzenia własnego zdania, a zwłaszcza - udzielania rad - jest silniejsza. Troll trollem, ale co się ma tyle mądrości marnować....big_grin i wątek się rozrasta, ktos tam co prawda pokrzykuje "nie karmic trolla", ale natychmiast rozlegają się głosy oburzenia: "jak można człowiekowi nie pomoc, kiedy prosi?" i tak się kręci....
      • morgen_stern Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 09:59
        Cytatdo dzis pamietam watek z psychologii, ch
        > yba z przed 10 lat, szkoda, ze nie pamietam tytulu, ale rozwijal sie super i ty
        > le radochy wszystkim przyniosl, chodzilo o ciasteczko z bita smietana i seks, m
        > oze ktos pamieta?


        Ja pamiętam smile popłakałam się przy tym ze śmiechu, to już forumowa historia big_grin

        forum.gazeta.pl/forum/w,210,3260668,3260668,problem_z_murzynkiem.html
        • lady-z-gaga Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:04
          gdzie te trolle z dawnych lat? smile
        • aguila_negra Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:32
          O ja pierdziulę popłakałam się już w połowie czytania big_grin big_grin
          • echtom Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 11:35
            Ja w połowie pomyślałam, że ten murzynek przecież twardym wafelkiem na zewnątrz był, ale się wyjaśniło.
            • totorotot Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 11:57
              Murzynek
              to taka kremowka
              na wafelku oblana czekolada.
              Tlumacze dla tych co moze mysle,
              ze murzynek to
              jakies czarne dziecko.

              • morgen_stern Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 12:01
                To jest historyczny cytat...
        • myga Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:49
          Dzieki, morgen, ze podrzucilas link, to bylo takie dobre, ze minelo tyle lat, a sie to pamietabig_grin Przyniosl mi duzo wtedy duzo radochy, a mialam naprawde ciezkie dni, wiec tak jak mowie, dobry troll to jest wartosc forumowa.
    • girasole01 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:28
      To ja jeszcze dodam, że bohaterką postu często jest osoba, której nie udało się przejść w miarę gładko przez szkołę podstawową, ale w cudowny sposób potrafi się wypowiadać lepiej niż niejeden student polonistyki, nie robiąc przy tym żadnego błędu ortograficznego. Lub robiąc błędy w takich miejscach, że widać, iż jest to celowe. Jak jej się to wypomni to stwierdza, że choć nie zdała kilka razy do następnej klasy, to akurat z polskiego zawsze miała 6ki.
      • totorotot Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 11:15
        > st to celowe. Jak jej się to
        wypomni to stwierdza, że choć nie
        zdała kilka razy
        > do następnej klasy, to akurat z
        polskiego zawsze miała 6ki.


        a z matematyki była najlepsza w klasie mimo że nie umie mnożenia w zakresie do dziesięciu. Po prostu od razy zabrała się za tasiemcowe równania z jedna zmienną.
    • iwles Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:55

      powiem ci tylko jedno, Kropka - niestety, nie znasz dnia ani godziny tongue_out
      • kropkacom Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 10:59
        Nie pisz mi tak wink
    • kerri31 Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 12:59
      kropkacom napisała:

      > Ludzie nawet na forum nie przyznają się zazwyczaj do bardzo skopanego życia. Tr
      > olle zaś bardzo chętnie opisują różne takie stany, gdzie często tylko czytając
      > te opisy, mamy gęsią skórkę. Trolle kochają pisać elaboraty z masą szczegółów.
      > Często bohaterom swoich opowieści nadają imiona. Chętnie biorą udział w dyskusj
      > i, odpowiadają z powalającą szczerością na coraz to bardziej osobiste pytania.
      > Nie ograniczają swojej historii do jednego wątku. Ciągną operę mydlaną przez dł
      > ugi czas.


      Ale co w tym złego ? To, że często te opowieści są nieprawdziwe ??? Niestety w internecie trzeba się z tym liczyć....Kto traktuje poważnie wszystko ,co tu jest napisane, umrze śmiercią naturalną.
      Czy przeszkadza Ci mnogość szczegółów opowieści ??? To nawet lepiej, bo można się w nią bardziej "wczuć", przez co jest bardziej wiarygodna, zachęcająca do dyskusji a przecież o to na forum chodzi. To tylko zabawa, jeden jest mniej wyrazisty inny bardziej.
    • yenna_m Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 22:58
      czasami aż kusi mnie, żeby popróbować potrollować

      ale pewnie natychmiast zostałabym zdekodowana sad bo kłamanie i budowanie takich wielopiętrowych historii słabo mi wychodzi

      nanga! szacun! smile
    • kkalipso Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 23:32
      Ja lubię trolle z humorem ,te co na litość biorą nie wzruszają mnie ..
      • yenna_m Re: Kiedy troll to troll. 15.03.13, 23:40
        a mnie wkurzają trolle agresywne i chamskie

        reszta mnie nie rusza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka