ida771
19.03.13, 19:51
Czy ktoś z was słyszał o nowym zwyczaju w naszym kraju zgodnie z którym do publicznej sauny wchodzi się nago i koedukacyjnie? I że to jest element t. zw. jedynej i słusznej kultury saunowania? Czy akceptujecie takie zachowania w odniesieniu do siebie oraz swojego partnera czy jednak macie z tym problem? Ostatnio znajomi zaproponowali nam wspólny wyjazd na kilka godzin do takiego miejsca nie informując nas o tym malutkim szczególiku że wchodzi się tam nago. Kiedy zajrzałam na strone www owego miejsca, byłam ogromnie zaskoczona i zniesmaczona, natychmiast odwołałam wycieczkę z naszej strony robiąc tym duże zamieszanie (zorganizowana byla juz opieka do dzieci). Nadal jestem w szoku bo bywam w saunach i nigdy nie przyszłoby mi do głowy że ktoś będzie wymagac ode mnie zdejmowania majtek w publicznym miejscu czy też oglądania czyjegoś przyrodzenia, nie pasuje mi także by mój mąż patrzył na gołe kobiety.
Zastanawiam się dlaczego ktoś forsuje takie zwyczaje w kulturze w której nigdy tego nie było. Czy musimy przyjowac wszystko bezkrytycznie jak leci na polski grunt? Czy nie jest to przypadkiem miejsce dla ludzi zainteresowanych seksem szczególnie i nietypowo?