domowników i z czy walczycie? Mnie totalnie rozwala wrzeszczenie między pokojami-to dotyczy dzieciów,nie przyjdzie ,nie spyta się tylko wrzeszczy przez 3 pokoje,w końcu jak juz ochrypnie, albo naprawde czegoś potrzebuje to przyjdzie łaskawie.A mąż nigdy nie wyniesie śmieci-na maksa będzie upychał,uwali kosz,ale yes,yes,yes smieć wepchnięty,nie muszę wywalać kubła

. A totalnie rozwala mnie inwigilacja małż,co do ilości zjedzonych przezemnie słodkości. I ma małych agentów w postaci dzieciaczków,doszło do tego że muszę stosować nurt podziemny żeby spokojnie sobie schrumknąć np takie bonitki.