Właśnie uśpiłam kotkę, była ze mną 15 lat ( miała 17) jest mi smutno i źle.
Wiem że tak było lepiej dla niej a jednak....
Była cudowną pocieszycielką wszelkich smutków, po powrocie do domu dopadły mnie pozostałe koty i nie dają się smucić, są nachalne jak nigdy i to jest ta jaśniejsza strona