Dodaj do ulubionych

babsko w restauracji

03.05.13, 16:56
zesłabiła mnie właśnie baba z restauracji w której robię komunię. Dzwonie że komunia będzie na 11 a nie na 12 osób, poza tym zdecydowalismy bez zimnej płyty, sam obiad, bo nikt tyle nie wysiedzi w lokalu...a ta że " boze swięty a ja tyle komuni odwołałam" no powiem ze mnie z lekka zatkało. Powiedziałam, bardzo mi przykro ze pani odwołała, ale ja już zamówiłam lokal we wrzesniu i nie mam obowiązku brać zimnej płyty,....niby po to żebyście więcej zarobili?"tego ostatniego nie powiedziałam a żałuję. No co za babsztyl,, od początku ten lokal jakoś nie przypadł mi do gustu, mam nadziję ze chociaż ten obiad będzie ok
Obserwuj wątek
    • mearuless Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:03
      wiesz ale to troche nieladnie zmieniac zdanie na chwilke przed.
      zamowilas lokal owszem ale pani liczyla na inny wiekszy zysk.
      inaczej ustalilyscie teraz ty wycofujesz sie, tniesz koszty.
      a babka tez nie robi tego charytatywnie tylko chce na tym zarobic.
    • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:03
      A wczesniej umawialaś sie,że będzie z zimna plytą i nagle odwołałaś?
      To nie dziwię się,że babka się wkurzyła-zarobi mniej ..Popatrz na to z perspektywy osoby która ma firmę....
      Druga sprawa-naprawdę nie chcesz zimnej plyty? Sam obiad?
      • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:09
        Jesli wczesnej umawialas sie ze bedzie obiad i zimna plyta a teraz nagle z zimnej plyty sie wycofujesz to zrobilas po chamsku. Tez w takiej sytuacji bylabym wsciekla i gdybym wiedziala wczesniej to bym ci tej rezerwacji nie dala tylko dalabym komus innemu.
        Na 11 osob i sam obiad to sobie moglas zrobic w domu. Zamowic catering i wsio! A nie zajmowac miejsca komus kto tego lokalu potrzebowal bardziej.

        A niby dlaczego goscie maja nie wysiedzec tyle w restauracji ? nie spotkalam sie jeszcze z komunia gdzie jest tylko sam obiad.
        Predzej bym obstawiala ze tobie szkoda kasy na ta zimna plyte wink
        • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:13
          bbuziaczekk napisała:

          > Na 11 osob i sam obiad to sobie moglas zrobic w domu. Zamowic catering i wsio!
          > A nie zajmowac miejsca komus kto tego lokalu potrzebowal bardziej.

          dokładnie
          >
          > A niby dlaczego goscie maja nie wysiedzec tyle w restauracji ? nie spotkalam si
          > e jeszcze z komunia gdzie jest tylko sam obiad.

          ja tak samo-a gro znajomych ma komunie w tym roku

          > Predzej bym obstawiala ze tobie szkoda kasy na ta zimna plyte wink

          też tak obstawiam wink
        • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:24
          niestety mam małe mieszkanie i nawet te 10 osób nie upchnę, poza tym chyba mam prawo robic komiunię gdzie chcę, co mnie obchodzi ze ktos bardziej potzrebuje lokalu, hehe co za argument, jak bardziej potzrebuje to niech załatwia tyle wczesniej zeby miec. Ja goniłam juz za tym rok temu. Z tego co sie orientuję duzo znajomych robi na tyle osób. Mam na siłe kuzynostwo zapraszac??komunie sie robi da najblizszej rodziny. Jakbym miała warunki to tak, zrobiłabym w w domu. A z zimną płytą jest tak jak napisałam nizej.
          • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:27
            Naprawdę chcesz tam nadal robić przyjęcie. Przecież pani ci bankowo napluje do zupy i nasika do kompotusmile
            • 1yna-taka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:45
              przystanek_tramwajowy napisał:

              > Naprawdę chcesz tam nadal robić przyjęcie. Przecież pani ci bankowo napluje do
              > zupy i nasika do kompotusmile
              >
              >
              big_grin big_grin big_grin
          • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:30
            drosetka napisał(a):

            A z zimną płytą jest tak jak napisałam nizej.

            Masz specyficzną rodzinę,bo 100% znajomych robią z zimną płytą-i jakoś wszyscy wysiedząwink
            napisz po prostu,że chcesz zaoszczedzić,goście i tak przyniosą prezenty,a Ty się pokażesz,bo wow,obiad w restauracji big_grin
            • rosapulchra-0 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:44
              MamoEmmy, kochanieńka, a powiedz mi, co to jest ta ZIMNA PŁYTA?? No jako córka kucharza, zielonego pojęcia nie mam.. sciana
              • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:47
                Widocznie taki to był kucharz od siedmiu boleści. Wstukaj se Rosa w google, to się dowiesz.
                • rosapulchra-0 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:53
                  przystanek_tramwajowy napisał:

                  > Widocznie taki to był kucharz od siedmiu boleści. Wstukaj se Rosa w google, to
                  > się dowiesz.
                  >
                  Jasne. Za to twój był jedynym we wsi specjalistą w wąskiej dziedzinie suspicious
                  Widać, że odziedziczyłaś po nim te najgorsze cechy uncertain
                  • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:58
                    Pudło Rosa. Mój ojciec nie był specjalistą w wąskiej dziedzinie - przez całe życie co i rusz się z powodzeniem przekwalifikowywał. I tę zdolność właśnie odziedziczyłam po nim. Bez problemu przystosowuję się do warunków i adaptuję do zmian smile
                    • rosapulchra-0 Re: babsko w restauracji 04.05.13, 12:00
                      Tak sobie to tłumacz big_grinbig_grinbig_grin
                • zona_mi Re: babsko w restauracji 06.05.13, 00:36
                  > Widocznie taki to był kucharz od siedmiu boleści.

                  Przystanek miła i niechamska jak zawsze.

                  > Wstukaj se Rosa w google, to się dowiesz.

                  Może jej się szukać nie chciało, pipulino
              • mamaemmy zimna plyta kochanieńka :) 03.05.13, 19:02
                rosapulchra-0 napisała:

                > MamoEmmy, kochanieńka, a powiedz mi, co to jest ta ZIMNA PŁYTA?? No jako córka
                > kucharza, zielonego pojęcia nie mam.. sciana

                okreslana również tak przez managerów restauracji tongue_out

                Wujek Google i jego galeria
              • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:08
                Spotkalam sie juz nieraz z tym ze duzo osob nie wie co to jest zimna plyta bo nazywa sie to tez inaczej (nie pamietam juz jak)
                A zimna plyta to jak sama nazwa mowi: zimne jedzenie wink typu salatki, chleb, wedlina, ser, pomidor, ogorek, pieczarki, ogoreczki, koreczki itp zarelko na zimno kto co da na stol big_grin czym chata bogata.......
                • nanuk24 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:11
                  U mnie zimna plyta nie funkcjonuje, a zimne przekaski i kiedys, jak pierwszy raz uslyszalam o tej plycie, to sie zastanawialam przez chcwile, co to takiego, bo z jedzeniem mi sie to nie kojarzylo ani troche..
                  • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:13
                    No mnie też zimna płyta kojarzyła się tak bardziej pogrzebowo, ale przywykłam.
                    • bi_scotti Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:41
                      asia_i_p napisała:

                      > No mnie też zimna płyta kojarzyła się tak bardziej pogrzebowo, ale przywykłam.

                      A do tego zimne nozki w galarecie i wszystko razem place lizac tongue_out
                      https://www.klande.republika.pl/miasta/sandomierz/plyta_nagrobna_obok_kosciola_sw.pawla_czaszka_na_grobie_02.jpg
                • to_ja_tola Re: babsko w restauracji 04.05.13, 00:16
                  bbuziaczekk napisała:

                  > Spotkalam sie juz nieraz z tym ze duzo osob nie wie co to jest zimna plyta bo n
                  > azywa sie to tez inaczej (nie pamietam juz jak)
                  > A zimna plyta to jak sama nazwa mowi: zimne jedzenie wink typu salatki, chleb, we
                  > dlina, ser, pomidor, ogorek, pieczarki, ogoreczki, koreczki itp zarelko na zimn
                  > o kto co da na stol big_grin czym chata bogata.......


                  no własnie..u mnie to nazywają"zimny bufet"
            • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:56
              Muszę ci powiedzieć, że też się ograniczamy do obiadu w restauracji i nie czujemy się z tego powodu jacyś skrajnie okropni. I byłby to obiad w domu, gdyby nie to, że mam trzypokojowe mieszkanie, a przyjeżdża około 30 osób.
              Płyta zwyczajnie nie wchodzi nam czasowo - komunia o 10:30, czyli kończy się o 12:30, przejazd do restauracji (za późno zabrałam się za rezerwację i jest kawałek od domu), czyli obiad o 13:00, potem kawa, deser, a o 16:00 jest już popołudniowe nabożeństwo.
              • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:06
                A po popoludniwym nabozenstwie nie moze byc tej kolacji ?
                • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:13
                  Czyli wychodzimy z tej restauracji, jedziemy 15 km na nabożeństwo i potem z powrotem 15 km do restauracji - nie, to nam nie pasowało za bardzo, zresztą gościom też nie. Być może uda nam się pozbierać jakąś ekipę na kolację w domu (będę miała przygotowane sałatki i ciasto), chociaż tak na razie nie bardzo są na nią chętni.
                  • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:34
                    Bo goscie zawsze powiedza nie, nie, nie mecz sie, nie rob nic bo my jesc nie bedziemy....a tak naprawde wsuwaja az sie uszy trzesa big_grin

                    Ja odkad zyje a zyje ponad 30 lat to naprawde nie spotkalam sie jeszcze z komunia ktora miala tylko obiad i ciasto z kawa (tak to zawsze na stypach)
                    A komunie u mnie czy to w domu czy w restauracji wygladaly zawsze tak:
                    1. Jesli komunia byla wczesniej to byl obiad, potem kawa ciasto, potem zimna plyta i potem idzie sie na nabozenstwo (idzie kto chce z gosci a kto nie chce to zostaje) potem wraca sie i albo je sie dalej ta zimna plyte albo podaje sie kolacje na cieplo (ta kolacja to jak juz kto tam chce lub nie chce)
                    2. Jesli komunia byla pozno to jada sie obiad, ciasto kawa, idzie sie na nabozenstwo i wraca sie na zimna plyte lub potem kolacje na cieplo dodatkowo (jak kto sobie zamowi)

                    Ale nigdy komunia nie konczyla sie na kawie i ciescie (ewentualnie zaprasza sie gosci do domu jeszcza na poczestunek jakis)

                    Wszystkie komunie na ktorych bylam czy to w restauracji czy w domu i jakie znam od znajomych to mialy full wypas posilki czyli obiad, kawa tort, zimna plyta i jeszcze kolacja na cieplo.
                    Dlatego dziwi mnie to ze ktos konczy tylko na ciescie i kawie.
                    No ale takiego zwyczaju nie znam wiec moze mnie to dziwic smile
                    Ale jak dla mnie to ta zimna plyta czy zimne przekaski jak kto tam to zwie to jest podstawa.
                    • anulka.p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 23:12
                      bbuziaczekk napisała:


                      > Ja odkad zyje a zyje ponad 30 lat to naprawde nie spotkalam sie jeszcze z komun
                      > ia ktora miala tylko obiad i ciasto z kawa

                      A ja spotkałam i było super, i też tak chcę, i widzę po znajomych, że taka wersja jest coraz popularniejsza, Byłam w zeszłym roku - w miłej restauracji, elegancki obiad - przystawki, głowne dania, desery, kawa, trwało to ze dwie godzinki w fajnej atmosferze, ekstra. Byłam też na komunii o jakiej piszesz - coś jakby wesele w dzien, nieszczęsna zimna płyta, niewiarygodna liczba gości, ciągnęło się to w nieskończność, goście tylko zerkali na zegarki, kiedy można się już urwać. Kurcze to ma być swięto dla dziecka, które lubi siedzieć w knajpie cały dzień?
                      • iin-ess Re: babsko w restauracji 04.05.13, 13:46
                        anulka.p napisała:

                        > bbuziaczekk napisała:
                        >
                        >
                        goście tylko zerkali na zegarki, kiedy można się już u
                        > rwać. Kurcze to ma być swięto dla dziecka, które lubi siedzieć w knajpie cały d
                        > zień?


                        dokładnie, no ale po polsku to musi byc zastaw się a postaw się, a komunista niech się męczy, przecież to jego święto...
                    • iin-ess Re: babsko w restauracji 04.05.13, 13:44
                      bbuziaczekk napisała:


                      > Ja odkad zyje a zyje ponad 30 lat to naprawde nie spotkalam sie jeszcze z komun
                      > ia ktora miala tylko obiad i ciasto z kawa (tak to zawsze na stypach)
                      > hehehe to u mnie byś spotkaławink... na stypach heheh
          • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:30
            Sorry, ale masz małe mieszkanie i ogród przy nim, w którym można zrobić grilla na 10 osób? Gdzie takie cuda?
            • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:38
              przystanek_tramwajowy napisał:

              > Sorry, ale masz małe mieszkanie i ogród przy nim, w którym można zrobić grilla
              > na 10 osób? Gdzie takie cuda?
              >
              mozliwe-w niektorych blokach,kamienicach są ogródki.
              Sama kiedys mieszkalam w kamienicy-w jednym (duzym)pokoju z kuchnią i łazienką i duużym ogrodem i dziedzińcem .
              • naturella Re: babsko w restauracji 04.05.13, 06:41
                Ja tak miałam - 46 m mieszkania i 130 m tarasu z trawa i kostka. Chrzciny dwójki dzieci tam robiłam, przy czym mieszkanie pełniło funkcje pomocnicza wink
          • przeciwcialo Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:42
            w ostatniej chwili zmieniasz umowe, równie dobrze mogłaby ci wymówic lokal i puścić w miasto wici że ma wolne.
            Nieładnie to ty sie zachowałas.
        • karykatura12 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:18
          > Jesli wczesnej umawialas sie ze bedzie obiad i zimna plyta a teraz nagle z zimn
          > ej plyty sie wycofujesz to zrobilas po chamsku. Tez w takiej sytuacji bylabym w
          > sciekla i gdybym wiedziala wczesniej to bym ci tej rezerwacji nie dala tylko da
          > labym komus innemu.
          > Na 11 osob i sam obiad to sobie moglas zrobic w domu. Zamowic catering i wsio!
          > A nie zajmowac miejsca komus kto tego lokalu potrzebowal bardziej.
          >


          zgadzam się słowo w słowo
        • quba Re: babsko w restauracji 04.05.13, 00:31
          bbuziaczekk napisała:
          Jesli wczesnej umawialas sie ze bedzie obiad i zimna plyta a teraz nagle z zimn
          > ej plyty sie wycofujesz to zrobilas po chamsku.

          Chyba nie wiesz co znaczy "chamstwo".
    • deszcz.ryb Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:12
      Zgadzam się z przedmówczyniami - skoro się z nią umówiłaś, to teraz powinnaś się wywiązać z umowy. Jedyny błąd, jaki ona zrobiła, to taki, że nie zawarła z tobą szczegółowej umowy. Bo nie mogłabyś zmienić tak nagle zdania przez jakieś swoje widzimisię.
      • verdana Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:16
        Mam tylko nadzieję, ze restauratorka znajdzie innych chętnych i zarobi, a Tobie powie, zę zmieniła plany - możesz sobie zabrać obiad na wynos.
        • iin-ess Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:18
          no to się pożaliłaśwink
    • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:18
      nie, nie było tak, tydzień temu byłam tam ustalac menu i powiedziałam ze co do zimnej płyty musze przedyskutować to z mezem, bo nie wiem czy po popołudniowym nabożeństwie bedziemy tam jeszcze wracac, a pomiędzy obiadem a nabożeństwem jest za mało czasu zeby tam jeszcze zimną płytę wcisnać, wiec pani mi powiedziała ze nic sie nie dzieje, zebym to przemyslała i zadzwoniła za kilka dni. Ustalilismy tak, poniewaz jesteśmy wszyscy w dobrze znanym gronie, same babcie dziadkowie , chrzestni , po prostu zeby nie meczyć sie w lokalu, przyjedziemy do domu i zrobimy sobie jeszcze potem grilla w ogrodzie tak nieoficjalnie, bardziej na luzie. Wszystkim ten pomysł przypadł do gustu, nie robię tego ze względów oszczędnosciowych. Po prostu znam swoja rodzinkę i wiem ze dwie godziny w lokalu to juz dla nich sporo. Co innego jakby było dużo przyjezdnych z którymi długo sie nie wiedzieliśmy....A co do ilosci osób, nie byłam pewna czy jedna osoba będzie niestety nie da rady, dowiedziałam sie tez kilka dni temu, na to nie miałam wpływu
      • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:20
        Myślę, że to nie chodzi o kasę. Wyjaśnienie w tym wątku:

        forum.gazeta.pl/forum/w,567,144260280,,jeszcze_jeden_taki_dzien.html?v=2
        Autorka postu się odchudza i chce, żeby razem z nią na dietę przeszli goście komunijni. Albo boi się, że jak taka wyposzczona siądzie naprzeciw półmiska z kiełbachą, to nie wyrobi i sama wszystko wszama.
      • saszanasza Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:26
        Gdybym ja miała dom z ogrodem i "zaufaną rodzinę", która nie wysiedzi 2 godziny w lokalu a jednocześnie nie ma nic przeciwko by jeść grilla, zaprosiłabym wyłącznie na komunijnego grilla ew. zamówiłabym katering pod przyjęcie w ogrodzie. byłoby i taniej i przyjemniej....
      • blaszany_dzwoneczek Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:33
        Najbardziej w całej tej historii zadziwiło mnie to zakładane "męczenie się" w restauracji, która w dodatku od początku nie przypadła Ci do gustu. Czy to jakiś obowiązkowy element komunii, bez obiadu w lokalu sakrament nieważny czy jak? Ja bym opuściła ten sztywny i męczący (jak najwyraźniej go postrzegasz) obiad w nieciekawym lokalu i od razu zaprosiła gości na sympatycznego i na luzie grilla w ogrodzie.
      • karykatura12 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:23
        po prostu zeby nie meczyć sie w lokalu, przyjedziemy do domu
        > i zrobimy sobie jeszcze potem grilla w ogrodzie tak nieoficjalnie, bardziej na
        > luzie. Wszystkim ten pomysł przypadł do gustu, nie robię tego ze względów oszcz
        > ędnosciowych. Po prostu znam swoja rodzinkę i wiem ze dwie godziny w lokalu to
        > juz dla nich sporo.


        po cholere zatem rezerwowałas z duzym wyprzedzeniem restaurację????????
        skoro to męczarnia i tak do domu wrócicie na grilla????? nie lepiej było cateringiem ten obiad do domu zamówic???????????? nie kumam
      • panirogalik Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:57
        No i do tego grilla zimna płyta na wynos (chyba że sama zrobisz) będzie strzałem w dziesiątkę. Zwłaszcza jeśli będzie padał deszcz i grilla nie zrobicie. Byłam na kilku komuniach ale jeszcze mi się nie trafiło, żeby ktoś poza obiadem, ciastem i herbatą nic nie proponował.
    • rhaenyra Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:19
      idealny tytul
      zamarzylo sie babsku przyjecie w restauracji tylko sie babsko zachowac nie umie

      mam nadzieje ze pani z restauracji tez zmieni plany bo nie ma obowiazku babska w swojej restauracji przyjmowac
      • quba Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:23
        No zaraz, zaraz.
        Restauracja jest dla nas, a nie my dla restauracji.
        Klient ma prawo wybrać mniejszą ofertę, tym bardziej, że pani powiedziała, że naradzi się z mężem.
        Ależ wasze komentarze są pełne jadu i złośliwości. Wstyd!
        • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:29
          dziękuje choc jedna mnie poparła, tez właśnie nie rozumiem, czy mam tylko na siłe brać wiecej zeby restauracja miała dobry utarg??
          • quba Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:46
            Nie Drosetko, zamawiasz w restauracji to, co chcesz, żeby było na stole, nie ma żadnego przymusu ze strony restauratora. Jeszcze by tego brakowało,
            Już widzę, jak pozostałe panie dyskutantki, biorą wszystko jak leci, bo im w restauracji właściciel proponuje.
            Zamawiasz wyłącznie to, co chcesz zamówić.
            Pozdrawiam!
          • hipek_w_kropki Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:03
            drosetka napisał(a):

            > dziękuje choc jedna mnie poparła,

            Też popieram smile
            Masz prawo zamawiać, co chcesz i na ile osób chcesz. Jeśli pani to nie pasuje, to powinna się była zabezpieczyć odpowiednią umową w chwili rezerwowania lokalu, a nie teraz focha strzelać. Może na przyszłość będzie mądrzejsza wink , ale gdyby miała minimum klasy nie pozwoliłaby sobie na takie teksty wobec klientki.

            I nie rozumiem tych komentarzy donośnie samej komunii, czy przyjęcia po, że to musi być to, tamto, siamto... Tak, obiad w restauracji z okazji komunii jest jak najbardziej OK i nie daj sobie wmówić nic innego smile A jak się człowiek musi postawić i się musi pokazać i musi mieć jak inni... Równie niemądrzy... To ja serdecznie współczuję. Nie trawię tego typu osób.
            Co innego, jak ta zimna płyta z "potrzeby serca" wynika, wtedy proszę bardzo, tyle że to nie moja bajka, ale co kto lubi.
            • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:14
              dziekujęsmile bo już naprawde zaczełam wątpic w to ze dobrze zrobiłam , nie zamawiajac zimnej płytysmile obiad będzie naprawdę "wypasiony" kilka gatunków mięs, surówki do wyboru do koloru, inne dodatki. Potem tort, ciasta. Ale jak czytam ze niby sie nie robi bez zimnej płyty itp to już sama nie wiem co robić....
        • 1yna-taka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:00
          quba napisał:

          > No zaraz, zaraz.
          > Restauracja jest dla nas, a nie my dla restauracji.

          Owszem, ale szacunek powinien być z obu stron.

          > Klient ma prawo wybrać mniejszą ofertę, tym bardziej, że pani powiedziała, że n
          > aradzi się z mężem.

          Oczywiście, ale nie ma prawa obrażać osoby, która organizuje mu przyjęcie, odwala za niego całą robotę, nic nie szkodzi, że bierze za to kasę.
          Autorko chyba nie masz do czynienia z osobami, które odpowiednio za twoje zachowanie mogą przyprawić ci posiłek, nie pytaj czym, więc radzę grzeczniej do obsługi restauracji.

          • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:55
            Czy stwierdzenie "Bardzo mi przykro, że pani odwołała, ale ja nie mam obowiązku zamawiać zimnej płyty" to jest obraza?
            • iwoniaw Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:14
              Czy określenie mianem "babska" osoby, u której we wrześniu rezerwowało się lokal na przyjęcie komunijne (a nie stolik na obiad) jest stosowne i nieobraźliwe? (zwłaszcza, że jedyną "winą" restauratorki jest zdziwienie, że klientka rezygnuje w ostatniej chwili?)

              Fakt, pani powinna wcześniej spisać umowę wstępną, więc w dużym stopniu sama jest sobie winna, choć pewnie nieczęsto ludzie jej takie numery wycinają, stąd niedopilnowanie. Teraz to już pewnie się spodziewała, że klient się określi, czy sałatka makaronowa czy rybna, a nie że z przyjęcia na rzecz obiadu rezygnuje. Pewnie odtąd będzie umowy sporządzać. A autorka wątku jakby się z choinki urwała.
              • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:29
                A chyba że obraża ją w tym wątku - to OK. Ale tu było sugerowane, że obraziła ją w oczy na tyle ciężko, że zasługuje na naplucie do zupy. No chyba że miała napluć do zupy za karę za wybranie tańszej opcji - ale o taki tok myślenia jednak nikogo nie podejrzewam.

                Nie wiem, czy autorka wątku się urwała z choinki - w restauracji, gdzie ja zamawiałam, już na stronie internetowej podane są dwie opcje - obiadowa i obiadowo-kolacyjna. Czyli zdarzają się przyjęcia czysto obiadowe wbrew temu, co pisze się w tym wątku. Być może restauratorka nie zdawała sobie z tego sprawy, bo dotychczas przyjęcia komunijne wyglądały u niej inaczej - ale robi się przecież jakieś rozeznanie na rynku w tym biznesie, prawda?

                No i nie zareagowała tylko zdziwieniem - zareagowała zasugerowaniem klientowi, że jest lipnym klientem.
    • angazetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:22
      Powiedz mi, po co rezerwowałaś już we wrześniu stolik na maj w lokalu, który ci się nie podobał od początku? big_grin
      I nie dziwię się kobiecie, że się wkurzyła, ustalenia były inne, a teraz ma mniejszy zysk.
      • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:27
        przeczytaj uwaznie to co napisałam niżej...nie było żadnych ustaleń, dopiero tydzień temu cos ustalałam ale miałam dzwonic i na tel potwierdzic czy będzie tak czy tak
        • annakate Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:35
          Ale restauratorka nie wydaje tej komunii charytatywnie; wcale się nie dziwię, że gdyby miała wybór - zorganizować imprezę na 20 osób w "pełnej opcji" czy skromny obiad na 11 osób to wybrałaby innego zamawiającego. Nie ma nic zdrożnego w tym, że kobieta chce zarobić, skoro z tego żyje, i łaski nikt nikomu nie robi - ani ona Tobie, ani Ty jej. To interes, niepotrzebnie się egzaltujesz.
        • ewma Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:39
          Wiesz,gdy ja słyszę o komunii w restauracji,to myślę o obiedzie ,kawa +ciacho,zimna płyta ,czy coś ciepłego.
          Gdybym chciała tylko obiad w restauracji,to nie zamawiałabym tego jako "komunia".
          • kozica111 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:02
            Szkoda ze nie zawarłyście szczegółowej umowy co i ile i jakie koszty ponosisz jeśli ścinasz w ostatniej chwili zamówienie.
            Prawdopodobnie kobieta została przez ciebie wprowadzona w błąd /świadomie lub nie/ i poczuła się wystawiona do wiatru w ostatniej chwili. Niestety taka cena nauki, na przyszłość będzie spisywać dokładne umowy.
      • maxivision Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:39
        No ja nie rozumiem. Najpierw piszesz, że nie masz miejsca, żeby upchać gości a potem, że robisz grilla. Czyli jednak pomieszczą się? A zmiana menu nawet na trzy tygodnie przed uroczystością w sytuacji, kiedy rezerwowałaś miejsce na rok wcześniej, jest nie w porządku. Nie miałaś czasu przez rok, żeby się zastanowić? Babka miała już pewnie ustalony plan działania a tu takie kwiatki. Kiedy sześć lat temu miałam wesele podpisywaliśmy z właścicielem umowę, włącznie z zatwierdzeniem ostatecznej wersji menu. I nie było mowy o zmianach. Owszem, jakieś drobne to tak.
    • 1yna-taka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:41
      komunnię na 12osób to nawet w ciasnej kawalerce można zrobić a nie użerać się z jakimś babskiem z restauracji. Z taką ilością osób to nawet laik w gotowaniu zrobi coś extra, jak już całkiem 2lewe rączki to jedzenie można zamówić. Prawdę mówiąc, nie ładnie zajmować lokal komuś i stroić jeszcze fochy jak mógłby zarobić na 3krotnie większej ilości osób.
      • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:59
        hahaha proszę cię, zajmowac lokal komuś...nie wiesz jaka jest sytuacja to nie pisz, kobita ma juz dwie komunie w tym samym czasie na duzej sali, my będziemy siedziec w małej sali obok baru, wiec i tak wiekszej ilości by tam nie upchnęła. Poza tym tak jak napisałam- co mnie obchodzi ze zajmuję lokal gdy ona mogłaby zrobic dla wieszej liczy osób. Mam prawo robic na taka ilosc osób jaką chce, mogę nawet zrobić na 5 osób, jak mam taka zachciankę i nie chce mi sie w domu gototwac. Prawda jest taka że ta osoba nie ma prawa wygłaszac takich uwag, bo ja jestem klientem a klient" nasz pan"tongue_out Zreszta kobieta póxniej sie zreflektowała ze popełniła błąd, bo cos mówiła ze to o co innego jej chodziło itp próbowała sie tłumaczyc
        • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:24
          drosetka napisał(a):

          , jak mam taka zachciankę i nie chce mi sie w domu got
          > otwac. Prawda jest taka że ta osoba nie ma prawa wygłaszac takich uwag, bo ja jestem klientem a klient" nasz pan"tongue_out

          nienawidzę roszczeniowych osób..
          • 5justi Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:24
            tymi słowami autorka postu wyjściowego się pogrążyła...

            wyszło szydło z wora...

            żenada, żenada
    • k1k2 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 17:55
      Owszem, masz prawo zrobić jak zrobiłas. Właścicielka restauracji popełniła błąd ze nie ustaliła z grubsza szczegółów wcześniej. Ale się nie dziwie ze jest rozżalona. Następnym razem zadba lepiej o własny interes i takiej klientce odmówi po prostu.
    • rosapulchra-0 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:05
      Napluje wam do zupy. Ta baba w sensie suspicious
      • przystanek_tramwajowy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:08
        Gorzej, jak nasika crying
        • rhaenyra Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:17
          poprosi meza zeby zupke doprawil tongue_out
          • naomi19 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:50
            Dziubaniu, zabiel zupkę państwu big_grin
            • rhaenyra Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:54
              big_grinbig_grinbig_grin
          • quba Re: babsko w restauracji 04.05.13, 00:33
            To jest właśnie chamstwo.
            • rhaenyra Re: babsko w restauracji 04.05.13, 09:09
              to jest białko tongue_out
          • kotobala Re: babsko w restauracji 06.05.13, 00:05
            > poprosi meza zeby zupke doprawil tongue_out

            jazusie, jakie Wy jesteście obrzydliwe. Aż, by się prosiło o : OBRZYDLIWIE PROSTACKIE.

            Jak w takim środowisku się obracacie, gdzie ww. "coś" ma miejsce, to serdecznie współczuję Waszym współrozmówczyniom. sad
    • maggorlo Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:23
      Bije od Ciebie dobroć, szacunek dla bliźniego, miłość i wyrozumiałoś. Dobrze, że pielęgnujesz w sobie te wartości i emanujesz pozytywną energią bo pięknie to się komponuje z organizowaniem komunii. Jestem pod wrażeniem.
      • bi_scotti Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:47
        Cokolwiek sobie nie myslisz o wlascicielce restauracji, denerwowanie jej PRZED tym obiadem, ktory ma dla Ciebie i rodziny ugotowac jest wybitnie ryzykowne. Jak napisal ktos wyzej: "zemsta" na wkurzajacym kliencie jest obrzydliwa, dziecinna i nie-do-obrony ale daje wielka ulge (pracowalam jako kelnerka i bartender, experience mam wink )! Strzez sie tongue_out
      • rhaenyra Re: babsko w restauracji 03.05.13, 18:53
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:04
          No wlasnie! o tym samym pomyslalam ze ja bym sie juz w tej restauracji nie pokazala na tej imprezie! Bo na 100% szefowa sie zemsci big_grin big_grin
          Jak nie "popsuje" jedzenia to zemsci sie inaczej bo np w obsludze!
          I ja ja rozumiem smile
          Tylko dziwi mnie jedna rzecz.....
          Dziwi mnie to ze taka restauracja nie podpisuje umow! i nie okresla swoich warunkow od razu w dniu rezerwowania sali.
          Tez sie z tym nie spotkalam bo wiem ze restauracje od razu okreslaja warunki, podpisuja umowy, biora zadatki w dniu rezerwacji !

          Ja zamawiajac wesele w restauracji 3 m-ce przed przyjeciem i to w lokalu w ktorym PRACUJE moja tesciowa musialam spisac umowe i podpisac warunki!

          No ale wlascicielka sama sobie jest winna! Zaufala klientce to teraz ma big_grin pluje sobie w morde i pewnie wiecej takiego bledu nie popelni.
          Bo gdyby mi ktos od razu powiedzial ze to ma byc 11 osob i obiad i ciasto z kawa to bym lolalu nie udostepnila bo w sezonie komunijnym na 100% znalazl by se ktos kto zamowi wiecej i wiecej zarobie
          • azja-odkuchni Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:25
            Gdy już nam udało zorganizować się Komunie poszliśmy do pierwszej restauracji i powiedzieliśmy, ze chcemy zorganizować obiad na 12 osób . Pan wyjął kartkę i mówił co proponuje i za ile...zimnej płyty nie wzięliśmy , bo uznaliśmy , że nikt tego jadł nie będzie ( była zima komunia była organizowana przy dużej życzliwości księdza i katechetki 6 stycznia miesiąc przed wyjazdem za granicę) i to był błąd, bo wszyscy obiad zjedli smacznie było, ale coś by się jeszcze poskubało. Jakieś sery, kawałek kabanosa , chleb by się przydały...Była kawa, herbata, soki, owoce, ale na zimno nic nie wzięliśmy.
            Ja bym się nad tą płytą zastanowiła jeszcze.
            Dziwię się, że restauratorka nie podpisała umowy , nie poprosiła o zadatek który byłby częścią obiadu z zamówiona wcześniej płytą. Generalnie cala sprawa jakaś niesmaczna jest z obu stron.
            • bi_scotti Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:32
              azja-odkuchni napisała:

              > Generalnie cala sprawa jakaś niesmaczna jest z obu stron.

              Pun intended? big_grin
              No to ... smacznego tongue_out
              https://www.niam.pl/rimages/crop/470/150/files/images/ARTICLE/BACKUP/ARTICLE_321_69666943335180628617606155612296.jpg
              • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:47
                No ale zalozycielka watku po obiedzie i po ciescie dla poskubania czegos tam jeszcze chce grilla zorganizowac na ogrodku wink wiec skubac cos beda tylko w innej scenerii i w plenerze.
                Gorzej jak bedzie lalo big_grin big_grin to goscie od razu po obiedzie, ciescie pojada do domu......czyli wsumie po jakichs 2 godzinach ??? no bo co i gdzie beda jesc ? skoro na dworze deszcz a w domu sie nie zmieszcza big_grin

                Dlatego tak bardzo mnie to ździwilo ze nie wziela tej zimnej plyty.....
                Sam obiad, kawa i ciasto to sie chyba zazwyczaj tylko na stype zamawia wink glownie na stype. Inne imprezy to w 90% sa z zimna plyta lub jakas kolacja na cieplo.
                Nigdy bym na to nie wpadla zeby na komunie skonczyc impreze na kawie i ciescie i nie ryzykowalabym tym grillem na ogrodku.....chyba ze mialabym zadaszenie.
                • azja-odkuchni Re: babsko w restauracji 03.05.13, 19:59
                  Dziękuję za ciasteczko, ale jestem na diecie ....( no może na dwóch wink)
                  Autorko wątku przemyśl sprawę? Co zrobisz jak pojawi się majowa burza z piorunami? .... i nawet pod dachem miło nie będzie. Jeśli lubisz swoją rodzinę zaproś ich na grila w inny dzień a tego dnia daj spokój z grillowaniem. Szkoda kiecek , fryzur i innych gadżetów wink by uświnić je musztardą z grilowanej kiełbachy.
                • przeciwcialo Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:00
                  smile
      • madzioreck Piękne :D nt 03.05.13, 23:08
    • szamanta Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:46
      Tacy klienci zarezerwowani jak Ty autorko to tylko utrapienie dla restauracji
      Na 11 osob i tak nie ma kolosalnego wydatku, do tego na ostatnią chwile wyeliminowanie zimnej plyty, to tym bardziej wlasciciel restauracji ma prawo czuc sie jak frajer, ze tyle mozliwe i wiekszych zleceń mu kolo nosa przelecialo ,kosztem 11 porcji rosolu i tyle uncertainGłową w ściane walilabym z nerwow
      • asia_i_p Re: babsko w restauracji 03.05.13, 20:52
        Nie doczytałaś w wątku - autorka nie zamawiała tej płyty, miała dany przez restauratorkę czas na decyzję, zdecydowała wbrew nadziejom restauratorki, a nie wbrew wcześniejszym ustaleniom.

        Trochę nieprofesjonalnie podchodzi do sprawy restauratorka, bo kwestię, czy bierzemy menu obiadowe, czy obiadowo-kolacyjne i czy konkretne menu nam odpowiada, restauracja miała z nami ustaloną już w styczniu. To trzeba ustalić wcześniej, a nie na ostatnią chwilę usiłować wzbudzić w kliencie wyrzuty sumienia.
        • bbuziaczekk Autorko watku 03.05.13, 20:56
          A na co sie umawialas we wrzesniu ? rezerwujac lokal ? bo to tez ma znaczenie.
          Jesli umawialas sie na obiad, ciasto i zimna plyte to restauratorka ma prawo czuc sie oszukana.
          Jesli umawialas sie na obiad i ciasto a co do zimnej plyty nie mialas jeszcze pewnosci czy tak czy nie to dziwnie sie restauratorce ze udostepnila ci rezerwacje i niepotrzebnie teraz sie rzuca bo na 100% mialaby lepszych klientow i mogla ci odmowic.
    • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:32
      zeby zakończyc dyskusję śpieszę powiadomic, ze jednak po rozmowie z mężem zdecydowalismy sie zamówić zimną płytę, pa smile miło tu z wami było
      • kannama Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:39
        mysle ze dobrze wybraliście...
        • bbuziaczekk Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:46
          Ooooo no brawo smile za decyzje wink
          Gosciom oszczedzisz tego grilla w odswietnych strojach i ryzyka grilla w deszczu.
          I restauratorka bedzie zachwycona smile
          • drosetka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 21:56
            właśnie ten argument jakby zadecydował- odświętne ubrania. Nie będziemy sie jednak wygłupiać z tym grillem w taki dzień. Tesc co prawda był niepocieszony jak usłyszał ze będziemy siedzieć do 18-19 w restauracjibig_grin ale myśle ze przeżyje
      • mamaemmy Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:27
        drosetka napisał(a):

        > zeby zakończyc dyskusję śpieszę powiadomic, ze jednak po rozmowie z mężem zdecy
        > dowalismy sie zamówić zimną płytę, pa smile miło tu z wami było

        napisałas to zapewne na potrzeby emamy tongue_out
      • 1yna-taka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:43
        drosetka napisał(a):

        > zeby zakończyc dyskusję śpieszę powiadomic, ze jednak po rozmowie z mężem zdecy
        > dowalismy sie zamówić zimną płytę, pa smile miło tu z wami było

        Wystraszyliście się tej zabielonej zupy czy jakwink
    • guderianka Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:09
      Na miejscu babska wypowiedziałabym umowę, oddała zaliczkę i pokazała gest Kozakiewicza...
      • nanuk24 Re: babsko w restauracji 03.05.13, 22:38
        Tak, tak, oczywiscietongue_out
    • nanuk24 Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 22:36
      oceniacie wg siebie? Plujecie gosciom do talerza z ziemniakami, bo odmowili zjedzenia waszej zupy?
      • przystanek_tramwajowy Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 22:42
        Oczywiście, że plujemy, nie tylko do ziemniaków. Aż nam czasami śliny brakuje smile A ślinę e-matka ma jadowitą, oj jadowitą smile
      • 1yna-taka Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 22:47
        Naplułam takiej suce na praktykachtongue_out byłam z siebie dumna, satysfakcjon jest do dziśsmile
        • 1yna-taka Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 22:49
          1yna-taka napisała:

          > Naplułam takiej suce na praktykachtongue_out byłam z siebie dumna, satysfakcjon jest do
          > dziśsmile

          zapomniałam dodać...
          chłeptała jak kicia mleczkosmile
      • bi_scotti Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 22:59
        nanuk24 napisała:

        > oceniacie wg siebie? Plujecie gosciom do talerza z ziemniakami, bo odmowili zje
        > dzenia waszej zupy?
        >

        Zdecydowanie wedlug siebie a konkretnie siebie sprzed ilus tam lat gdy bylam kelnerka, ktora nie raz i nie dziesiec klient ustawial do pionu, bo cos mu nie smakowalo wiec sie czlowiek grzecznie klanial w pas, przepraszal profusely a potem bral talerz i bral do kuchni zeby tam poprawili. Nad ciagiem dalszym spuszczam zaslone wink
        • nanuk24 Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 23:21
          Acha, to klient ma kazdy shit zjesc, ktory mu podadza? Bo ja kiedys dostalam surowe mieso i raz zimny obiad i co, mialam wpieprzac to mieso i jeszcze w glos zachwalac, zebys mi czasem na talerz nie naplula?(oczywisice zadna wina kelnera, ze kucharz zawalil i nigdy nie maialm pretenji do nich i nigdy na obsluge nienarzekalam, ale teraz mysle, ze kucharz mogl sie poczuc obrazony na mnie, ze miesa niedopiekluncertain)
          • przystanek_tramwajowy Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 23:28
            Widzę, że na e-matki, które lubią urządzać sceny w restauracji padł blady strach smile Już nigdy nie zjedzą spokojnie zupy smile
            • bi_scotti Re: Z tym pluciem do talerzy 03.05.13, 23:43
              przystanek_tramwajowy napisał:

              > lubią urządzać sceny w restauracji

              Dzieki smile O to chodzi. Kelner/kelnerka tez czlowiek i jesli sie obsluge traktuje uprzejmie, zwraca uwage grzecznie a na dodatek "golym okiem" widac, ze faktycznie skarga jest uzasadniona, to wiekszosc kelnerow bierze talerz, idzie do kuchni i domaga sie od kuchni przyzwoitego dania. Ale sa i inni klienci (dzieki jeszcze raz za sprecyzowanie, o ktorych chodzi) i wtedy tez sie grzecznie slucha skargi ale w kuchni ciag dalszy juz jest cokolwiek odmienny. Jak Kuba bogu, tak bog Kubie etc. Life.
    • varna771 co to jest zimna płyta?? 03.05.13, 23:00
      zimny bufet??
      • bi_scotti Re: co to jest zimna płyta?? 03.05.13, 23:06
        varna771 napisała:

        > zimny bufet??

        Pierwsze zdjecie od Wujka Googla Images "zimna plyta":
        https://www.mm.oberza-krakow.pl/FOTO/plyta/plyta7.jpg
        • varna771 Re: co to jest zimna płyta?? 03.05.13, 23:08
          trop miałam dobry, bez wujka Googlasmile
        • a.va Re: co to jest zimna płyta?? 03.05.13, 23:17
          Róże w coca-coli?
        • imasumak A nie, bo to jest pierwsze: 04.05.13, 00:04
          https://img.organizacja-wesel.pl/uploads/photos/74804e70/zimna-plyta-zakopane.jpg
          • bi_scotti Re: A nie, bo to jest pierwsze: 04.05.13, 00:06
            Tego to ja w ogole nie widze sad Jakas cenzura przez Ocean czy ki diabel? tongue_out Moze moj komputerek wie, ze ja na skoszona trawe uczulona i chce mi oszczedzic big_grin
            • imasumak Re: A nie, bo to jest pierwsze: 04.05.13, 00:29
              big_grin
              Oj Ty bido... To Ty nigdy na sianie nie spałaś? wink
              • bi_scotti Re: A nie, bo to jest pierwsze: 04.05.13, 00:36
                A jak spalam to plakalam ... i smarkalam tongue_out
                Moi sasiedzi juz pierwsze koszenie trawy odprawili skutkiem czego stalam sie typowo-wiosenne pociagajaca wink
        • delecta Re: co to jest zimna płyta?? 04.05.13, 00:12
          Zimna płyta to jedno z najczęstszych wyrażeń na forum Ślub i wesele. Ponieważ przyjęcia komunijne organizacyjnie zaczynają zbliżać się do wesel, a niekiedy przerastają je zadęciem, najprościej byłoby właśnie tam przenieść cały wątek.
          I jeszcze ciekawostka z tamtego forum: pewna dziewczyna napisała, że określenie zimna płyta kojarzy jej się jedynie z ... płytą nagrobnąsmile

          Nie wiem, jak to dokładnie było z umowami między załozycielką wątku a włascicielką restauracji, ale po przeczytaniu wpisów Pani Założycielki cieszę się, że nie mam restauracji. I że nie mam takich znajomych.
          Poza tym dziękuję dziewczynom za humorystyczne teksty, zwłaszcza szczegóły dotyczące przyprawiania i rozbielania zupysmile
    • madzioreck Babsko, babsztyl! 03.05.13, 23:14
      Poucz dziecko przed komunią tych życzliwych określeń...

      Babsko to jesteś Ty.

      A kobieta po takiej klientce zmądrzeje i na przyszłość przy rezerwacji spisze dokładną umowę i weźmie zadatek. Wtedy klient będzie mógł sobie do woli korzystać ze swojego prawa do łamania umowy i grymaszenia, zmian zdania w ostatniej chwili.

      Znajoma florystka miała taką sytuację: dziewczyna zamówiła wiązankę i kompozycję kwiatową na ślub do kościoła, określiła, jak ma wyglądać, jakie kwiaty, jakie rozmiary. Florystka kupiła kwiaty, wykonała kompozycje, pani przyjeżdża z narzeczonym po odbiór dzień przed ślubem i pan nagle zaczyna się pieklić: co to jes!!! jakieś badyle... no co to jes!!! Tobie się TO podoba...? To TAK to miało wyglądać...? Dziewczyna zaczęła się plątać, koniec końców rozmyślili się. Wiązanki też nie wzięła, choć wyglądała dokładnie tak, jak miała wyglądać. Florystka jest 2 stówy w plecy na kwiaty i akcesoria do wykonania zamówionych wiechci.Następnym razem spisze szczegółową umowę i niech se pani rezygnuje.
      • wioskowy_glupek Re: Babsko, babsztyl! 04.05.13, 00:10
        Mam nadzieję, że babsko, powie Ci dzień przed komunią że zmieniła zdanie i niestety zimnej płyty nie będzie tongue_out

        Ot nauczka dla egoistycznej paniusi.
    • to_ja_tola Re: babsko w restauracji 04.05.13, 00:09
      ale co się jej dziwisz?!
      babsko to ty jesteś...Komus dałas pewność zarobku we wrześniu,ktoś się przygotował a teraz na kilka dni przed komuniami się wycofałaś.Sama się zastanów kto tu jest babskiem.
      • annabetka Re: babsko w restauracji 04.05.13, 00:55
        Ja w czwartek dzwoniłam do restauracji(komunia w niedzielę) grzecznie zapytałam czy jest szansa na odliczenie mi trójki gości( a pieniążki grube się płacisad) On grzecznie mnie poinformował że ze względu na długi łikend ma już wszystkie zakupy zrobione i nie ma takiej możliwości(była by możliwość gdybym była upierdliwą z całym szacunkiem autorką wątku) Podzkowałam,powiedziałam ,nie ma sprawy.Jakoś zmiany decyzji tuż przed komunią nie sprawiły żadnych konfliktów.Te dwa trzy obiady zabiorę do domu i na poniedziałek będę miała tongue_out Wielka afera o nic.Nasza komunia jest o 8.30 druga msza o 17ej...nie wyobrażam sobie przyjęcia na grillu ,bądź 2 godziny za stołem i pasmile oczywiście nikogo sznurkiem nie przywiążę ale na stole musi coś być po za obiadem ,ponieważ jedni pójdą o 13ej a inni o 18ej.Najbliższa rodzina-21 osób i ok.ośmioro dzieci.Trzymajcie kciuki za pogodę.
        • luxfera1 Re: babsko w restauracji 04.05.13, 01:27
          No to ja sie wypowiem jako babsko,czyli organizator komunii.
          Primo.Wina po obu stronach.
          Restauratorka powinna przy zapisywaniu rezerwacji okreslić czy komunia to będzie obiad czy obiad z zimną czy obiad z zimną i ciepłym daniem.Zmiana decyzji później to już dobry humor babska.
          Niedobrze jest podchodzić tak do tematu bowiem jedzenie ma rozum i przygotowywane z miłością i w dobrym nastroju będzie smakować.Sączenie jadu nad jedzeniem a tak może być kiedy babsko wkurzone nie wróży pożywieniu dobrze.
          Ja robie to tak i jesli chcecie to możecei skorzystać zamawiając w przyszlości.Okreslcie zakres usługi.Negocjujcie odstepstwa.Wyrobiłam sobie dobrą opinię czekając na potwierdzenie ilości gości na ...dzien przed uroczystością.Gotowanie zaczyna sie dzień wcześniej a my pracujemy codziennie więc argument że zakupy zrobione odpada.
          Wbrew pozorom sporo osób zamawia sam obiad.Z nim najwięcej ceregieli z zimną zawsze można sobie zrobić i podać chocby w formie szwedzkiego stołu.
          Najwazniejsze to mieć rezerwacje lokalu na piśmie.Na gebę to sie mogą dziać różne rzeczy.Ja rezerwuję na gębę ale jesteśmy na rynku 20 lat i nie ma problemu z wiarygodnością.Z kolei w drugą stronę bardzo poważam moich klientów i oni wiedzą z opinii że i telefoniczna rezerwacja święta.
          Nie podoba mi sie zachowanie drosetki w sensie wypowiadanych opinii,bo świadczy o braku szacunku do drugiego człowieka co jest tym bardziej dziwne że posyła dziecko po sakrament i przykazanie miłości zna.Zna?
          Nie dziwie sie że babsko jękneło bo zwyczajnie bardziej sie opłaca przyjąć duże komunie a nie takie maleństwa.Jeden kelner może obsłuzyć 20 osób a tu nie da rady dać go pół.
          Fakt klient nasz pan ale jak slusznie zauwazyły dziewczyny napluć do jedzenia albo wrzucić o zupy sproszkowaną zmiję to żaden kłopot.
          • annabetka Re: babsko w restauracji 04.05.13, 01:40
            Skojarzyło mi się stwierdzenie naszej(mojej) pani nauczycielki ze szkoły do której uczęszczam.
            "Bo my Polacy chcieli byśmy ładnie,elegancko ,gustownie(ew.smacznie) i tanio najtaniej...ALE! nikt z klientów nie liczy ile pracy my w to wkładamy i z tego powodu powstaje konflikt bo klientowi jest zawsze za drogo" Od siebie dodam jak mi przyszło zrobić na zajęciach technicznych jedną malutką pracę to myślałam że mi ręce odpadnąsad (drutowanie kwiatów)
    • kol.3 Re: babsko w restauracji 04.05.13, 07:16
      Jak dla mnie cała sprawa jest dziwna. Po pierwsze, na drugą mszę nie muszą iść wszyscy goście wystarczy ze pójdzie dziecko, matka, chrzestni rodzice, potem wracają do gości. Ojciec zostaje przy gościach jako gospodarz przyjęcia. Tak było na wszystkich znanych mi komuniach.
      Jak jest sens zamawiać przyjęcie w lokalu a potem pitolić się z grillem? Tym bardziej, że pogoda na maj zapowiada się zupełnie niegrillowa.
      Obstawiam, że autorka wybrała opcję ekspresowego przyjęcia zakończonego pretekstem wyjścia na drugą mszę, na którą większość gości i tak nie dotrze.
    • werualta Re: babsko w restauracji 04.05.13, 08:54
      jak Ci nie przypadł do gustu, to czemu tam robisz?
    • drosetka Re: babsko w restauracji 04.05.13, 08:56
      dla tych co nie czytali wątku a oceniają wklejam to co napisałam wczesniej:
      nie, nie było tak, tydzień temu byłam tam ustalac menu i powiedziałam ze co do zimnej płyty musze przedyskutować to z mezem, bo nie wiem czy po popołudniowym nabożeństwie bedziemy tam jeszcze wracac, a pomiędzy obiadem a nabożeństwem jest za mało czasu zeby tam jeszcze zimną płytę wcisnać, wiec pani mi powiedziała ze nic sie nie dzieje, zebym to przemyslała i zadzwoniła za kilka dni. Ustalilismy tak, poniewaz jesteśmy wszyscy w dobrze znanym gronie, same babcie dziadkowie , chrzestni , po prostu zeby nie meczyć sie w lokalu, przyjedziemy do domu i zrobimy sobie jeszcze potem grilla w ogrodzie tak nieoficjalnie, bardziej na luzie. Wszystkim ten pomysł przypadł do gustu, nie robię tego ze względów oszczędnosciowych. Po prostu znam swoja rodzinkę i wiem ze dwie godziny w lokalu to juz dla nich sporo. Co innego jakby było dużo przyjezdnych z którymi długo sie nie wiedzieliśmy....A co do ilosci osób, nie byłam pewna czy jedna osoba będzie niestety nie da rady, dowiedziałam sie tez kilka dni temu, na to nie miałam wpływu

      Ponadto napisałam że ustalilismy z mezem że jednak bierzemy zimną płyte, rozmawiałam już z własciecielka restauracji, przeprosiłam ja za zamieszanie.. Wcale nie było żadnej ostrej wymiany zdań ani za pierwszym razem ani za drugim, jak niektórzy mi tu zarzucają, była grzeczna rozmowa, pani zadowolona, ja równiez. Czy dalej zamierzacie drążyc ten temat????
      • drosetka Re: babsko w restauracji 04.05.13, 09:00
        a okreslenia Babsko uzyłam poniewaz byłam zdenerowowana uwagą tejże pani, wam nigdy nie zdarza sie uzywać niezbyt pochlebnych określeń? osoby urazone przepraszam w takim razie...
        • luxfera1 Re: babsko w restauracji 04.05.13, 13:26
          Ku ścisłości już zakąłdając wątek uzyłaś 3 określeń "baba",babsko" i "babsztyl".A potem dostojnie do komunii....
      • kol.3 Re: babsko w restauracji 04.05.13, 09:00
        Zrezygnowałaś z zimnej plyty pod pretekstem, że mało czasu między komunią a mszą. A teraz tego czasu zrobiło się więcej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka