Dodaj do ulubionych

13-latka sama w domu

13.05.13, 14:56
Nastolatka miałaby zostać sama w domu jednorodzinnym powiedzmy w niedzielę od 8 rano do 23-24. Bliskie mi osoby organizują przyjęcie (nie wesele), są zaproszone wyłącznie osoby dorosłe i na siłę właśnie jest wpraszana (przez jej rodziców i babcię) ta dziewczyna. Pojawiają się argumenty, że ktoś akurat może próbować się włamać itp., nie można zapewnić opieki (!!) - żyje tylko rodzina jej mamy (będą na przyjęciu), ojciec był jedynakiem, dziadkowie ze strony ojca nie żyją itd. itp. Dom faktycznie na uboczu, najbliżej mieszkają osoby, które będą na przyjęciu, wobec tego do najbliższych sąsiadów jakieś 200 m. Przyjęcie 40 km od domu. Dziewczyna rozgarnięta, bardzo dobra uczennica ale jedynaczka, zawsze łażąca wszędzie z rodzicami. Rodzice leciwi, po 50, nadopiekuńczy. Nie chodzi nawet o to, że to dodatkowe miejsce, ale od początku było zaplanowane, że żadnych dzieci nie będzie, w dodatku jeśli zostanie ona zaproszona to pojawią się w rodzinie kwasy - dlaczego dziecko a nie ciocia Halinka czy wujek Zdzisiek. Zapraszałybyście?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: 13.05.13, 14:59
      amyszka07 napisała:
      > Nastolatka miałaby zostać sama w domu jednorodzinnym powiedzmy w niedzielę od 8
      > rano do 23-24.


      Przyjecie od 8 rano? big_grin
      • amyszka07 Re: 13.05.13, 15:00
        liczę dojazd - msza jest o 10, po mszy o 12 przyjęcie rozpoczyna się obiadem
    • irima2 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:01
      Nie.
      Nie ma zadnych kolezanek?
      • amyszka07 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:05
        przeprowadzili się niedawno, jakiś miesiąc temu, z drugiego końca Polski. Poza tym.. nie wiem, czy ta dziewczyna w ogóle ma jakieś koleżanki - bo jest bardzo cicha no i jak pisałam - zawsze z rodzicami.
    • lelija05 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:01
      A koleżanek nie ma u których mogłaby spędzić ten dzień?
    • czar_bajry Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:02
      Jak bez dzieci to bez dzieci, ja bym dogadała się z rodzicami najbliższej koleżanki.
    • lauren6 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:04
      Co to za głupi zwyczaj robić imprezę rodzinną całodniową tylko dla dorosłych?! A co mają zrobić rodzice małych dzieci? Niania na wieczorne wesele rozumiem, ale na cały dzień, bo ktoś poskąpił na miejsca dla dzieci.
      W takim układzie nie pojechałabym na taką imprezę.
      • amyszka07 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:10
        Do tej pory nawet zapraszane dzieci na całodniowe imprezy weselene (tak, tak, u nas taki zwyczaj, że wesela o 12wink) zostawały w domu. I nikt niczego nie skąpił.
        • lauren6 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:39
          Skoro nie skąpisz to wytłumacz mi w czym leży problem, by zaprosić kilkoro dzieci na rodzinny obiad? Sama piszesz, że poza tą nastolatką i tak inne dzieci w rodzinie będą miały zapewnioną opiekę.
          Jeśli nie skąpstwo, to po prostu głupio postanowiłaś postawić na swoim, żeby zrobić na złość "nadopiekuńczym" rodzicom.
          • amyszka07 Odpowiadam:) 13.05.13, 15:50
            To nie ja zapraszam, tylko moi dziadkowie. Na rocznicę ślubu. Okrągłą. Na 60-lecie. Tak się składa, że ta dziewczynka jest dalszą rodziną - jest wnuczką siostry babci. Dlatego napisałam, że ktoś tam może czuć się urażony, bo właściwie zapraszane są najbliższe osoby do których - moim zdaniem w/w panna się (już) nie zalicza.

            • lauren6 Re: Odpowiadam:) 13.05.13, 18:33
              Szkoda, że nie czujesz jak obrzydliwe jest to co piszesz. Ja bym nawet nie chciała utrzymywać kontaktu z rodziną, która zaprasza mnie na całodzienną rodzinną imprezę bez małoletniego dziecka. Tyle w temacie.
              • e-kasia27 Re: Odpowiadam:) 13.05.13, 20:45
                Ja myślę dokładnie tak samo, jak Lauren6.

                Jeśli na rodzinną imprezę zapraszasz jakąś rodzinę, to całą, na nie z wykluczeniem jednej osoby, bo to chamstwo po prostu.
                • pade Re: Odpowiadam:) 13.05.13, 22:00
                  Ja też tak uważam.
                  Biedna dziewczynka.
                  Nie, nie powinna zostawać sama na cały dzień. Na miejscu jej rodziców po prostu nie poszłabym na to przyjęcie.
              • bbuziaczekk Re: Odpowiadam:) 14.05.13, 08:22
                Dokladnie. Nie utrzymywalambym kontaktow z taka rodzina dla ktorej moje dziecko nie jest najblizsza rodzina.
                Boze sad ze tez takie dylematy i ze tez takcy ludzie zyja na swiecie. Przykre. I tymbardziej bym nie pojechala.
                Normalnie w szoku jestem !
            • iwoniaw To kto jest najbliższą rodziną? 13.05.13, 18:42
              Skoro potomstwo osobistego rodzeństwa już się na tę kategorię nie łapie?
              • imasumak Re: To kto jest najbliższą rodziną? 13.05.13, 18:46
                Co ciekawe rodzice tej dziewczynki zaliczają się jeszcze do bliskiej rodziny big_grin
                • rosapulchra-0 WOW! Jaka obraza majestatu nastąpiła! 14.05.13, 13:25
                  Toć wyraźnie dziewczyna napisała, że nieletni nie są brani pod uwagę jako goście imprezy. 60-ta rocznica dziadków to poważna impreza, nawet z nazwy, więc wola dziadków powinna być uszanowana. A że rodzice nastolatki nie wiedzą, co z dzieckiem zrobić, to nie dziadków wina. A tu święte oburzenie, jakby dziecko za złotego cielca robiło i pokłony mu trzeba składać uncertain
                  • morekac Re: WOW! Jaka obraza majestatu nastąpiła! 14.05.13, 16:13
                    Toć wyraźnie dziewczyna napisała, że nieletni nie są brani pod uwagę jako gości
                    > e imprezy.
                    Ale tu zaraz niektórzy zaczęli udowadniać, że 13-latka to właściwie stara krowa i na pewno dzieckiem nie jest...
      • majenkir Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:12
        Co to za glupi zwyczaj robic taka dluga impreze w ogole? Bo to, jakby nie liczyc, 12-godzinny event big_grin. Dla kogo to I po co? Nie slub napisala, ale chyba I nie komunia, skoro dzieci sa zakazane tongue_out. Pogrzeb?
        • majenkir Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:14
          OK, teraz przeczytalam ze zrozumieniem (chyba) - jednak slub, tak?
          Na miejscu rodzicow po prostu bym nie poszla.
          • ichi51e2 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 16:41
            Nie ma obowiazku isc na 12 godzin. Msza zyczenia pogadac i po 3h moga byc w domu. Tak samo jak ba weselu nie ma musu siedziec do switu.
            • iwoniaw Już widzę ten wątek :-D 13.05.13, 17:09
              "rodzice 13-latki olali ważną imprezę i po zaledwie 3h, z których 1 to msza, pognali do córci, jakby była dzidziusiem karmionym piersią" big_grin
              • kropkacom Re: Już widzę ten wątek :-D 13.05.13, 17:40
                big_grin
    • lelija05 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:09
      Ja bym się bała zostawić dziecko, obojętnie jak rozgarnięte i dojrzałe, na zadupiu, gdzie nikt jeszcze nas dobrze nie zna. Chyba bym olała imprezę. Debili nie brakuje.
    • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:09
      Nie, nie zostawiłabym samej. Najwyżej nie poszłabym na to przyjecie.
      • verdana Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:12
        W nowym domu, na pustkowiu, bez znajomych sasiadów, do 24? Nigdy. Nawet dorosła osoba w tej sytuacji miałaby prawo czuć się nieswojo.
        Jesli nie chcą w takiej sytuacji zaprosić 13-latki (która nie jest małym dzieckiem), to nie. Jedno z rodziców, albo nawet oboje powinni z nią zostać.
    • mvszka Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:14
      na siłę właśnie jest wpraszana (przez jej rodziców
      > i babcię) ta dziewczyna. jeśli zostanie ona zaproszona to pojawią się w rodzi
      > nie kwasy - dlaczego dziecko a nie ciocia Halinka czy wujek Zdzisiek.
      Zapraszał
      > ybyście?

      nie poszłybyśmy w ogóle do rodziny, która jest tak mocno wybiórcza, bo 13latka to nie dziecko a i ciocia Halinka i wujek Zdzisiek będąc dorosłymi też nie zasłużyli na zaproszenie
    • bozenka78 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:27
      Zaprosiłabym.
      Sama bym się bała wieczorem w domu na uboczu, do którego się właśnie przeprowadziłam, na pewno nie zostawiłabym w tej sytuacji 13-latki.
      No i naturalne, ze skoro właśnie się przeprowadzili, to nie mają na tyle zaprzyjaźnionych sąsiadów, rodziców innych dzieci, żeby córkę zostawić.

      O ile rozumiem, że niektóre wieczorne imprezy są przeznaczone tylko dla dorosłych, kompletnie nie rozumiem całodniowych imprez rodzinnych bez dzieci, to trochę tak jakby zaprosić męża a żony już nie, bo z okazji komunii/rocznicy ślubu itp. umyśliłam sobie zrobić imprezę tylko dla facetów. A co, wolno mi, moja impreza, nie chcę na niej plotkujących kobiet. I taniej bedzie przy okazji, skoro tylko faceci.
      Niegrzeczne wydaje mi się takie wybiórcze zaproszenie.
    • beliska Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:33
      Gdyby moje dziecko zostało wykluczone z imprezy odbywającej się w dzien,
      nie poszłabym w ogóle. Dodatkowo w sytuacji takiej jak opisana-nowy dom, pustkowie.
      Ludzie mają prawo zapraszac kogo im się podoba, ja mam prawo wybierać,
      które zaproszenia mi odpowiadają. Tutaj byłoby oczywiste, ze nie zostawię córki na tyle godzin.
      • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:36
        A ci rodzice nie mogą wrócić wcześniej, albo chociaż jedno? Muszą tam garować do północy, bo co? Bo im umknie bigos, co go dają akurat przed 24.00?
        • bi_scotti Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:53
          Rozumiem, ze "dzieci nie", bo male/meczace/wrzaskliwe/dotykaja wszystkiego/barszcz wyleja na suknie panny mlodej/wazon zbija/psu ucho naderwa - normalne, ze ktos moze chciec miec swoj slub jako adult event. pewnie tez bym chciala wink Ale spokojna 13-latka to juz nie jest dziecko w takim kontekscie. To jest normalny gosc, ktory sie bedzie umial zachowac odpowiednio i jedynie alkoholu pic nie bedzie tudziez moze sie nie zachwycic sprosnym kawalem wujka Zdzicha. 13-latke zaprosilabym bo problem. Szczegolnie w opisanych okolicznosciach, bo nie chcialabym miec (wlasnego) slubu popsutego swiadomoscia, ze tam gdzies siedzi ta samotne bieda w domku po lasem i jest jej ponuro.
          • amyszka07 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:57
            zanudzi się na amen...
            • bi_scotti Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 16:01
              amyszka07 napisała:

              > zanudzi się na amen...

              Moze i tak a moze i nie. Samotne dzieci wychowane glownie w towarzystwie doroslych potrafia sie swietnie dostosowywac do doroslych imprez a niektore wrecz sie interesuja sprawami czesto ponad ich wiek typu polityka czy sprawy spoleczne. To jest Twoja corka, ta 13-tka?
            • iwoniaw Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 16:02
              Może nie bardziej się zanudzi niż jej rodzice, dla których przyjście bez córki dostarczyłoby co najwyżej adrenaliny pt "czy wszystko tam z nią ok". Komfort tych dorosłych gości - rodziców panny - jest dla jubilatów totalnie nieważny? To po co ich zapraszają samych? Skoro wiedzą, że "nadopiekuńczy" a dziecko "wszędzie z nimi chodzi"? Chcą specjalnie wygenerować konflikt, bo na stare lata im wrażeń brakuje?
              • amyszka07 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 16:09
                Moi rodzice też byli zapraszani sami, a ja jedynaczka. Zawsze znalazł się ktoś do opieki, chociażby studentka chcąca dorobić parę złotych.
                • thegimel Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 16:23
                  Ale tu są na nowym terenie i może być im po prostu trudno kogoś zaufanego znaleźć.
          • fomica Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:23
            No tak, ale jak wyznaczyc granię - które dziecko jest już wystarczająco dorosłe do takiej imprezy, a które jeszcze nie? 13-latka tak, a 11, 12 - latki? A potem 10-cio, 9-cio... itd. Dzieci maja różny temperament i ktoś podjął (nie oceniam czy słuszną) ale na pewno spójna decyzje że żadne dzieci nie sa zaproszone, żeby uniknąc takiego szacowania - które juz może a które jeszcze nie.
            Moim zdaniem sytuacja czysta - gospodarze zapraszają gości wg wlasnego klucza, a goście decydują, albo nie będa widzieć problemu i przyjdą, albo - jesli nie mają opieki dla dzieci, lub poczuli sie urażeni - odmówią.
            I nie zgodze sie z porównaniem, że to jak zapraszanie męża bez żony lub odwrotnie - dziecko (szczególnie w sytuacjach towarzyskich i formalnych) nie ma takiego statusu jak współmałżonek, nie jest "druga połową", towarzyszem życia, jest zupełnie osobną kategorią.
            • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:34
              Fomica, a nie zauważyłaś, że tu sytuacja jest specyficzna i alternatywa to zostawienie tej dziewczynki samej na cały dzień i pół nocy samej, na odludziu? Jestem stara baba, ale miałabym pietra, bo jako mieszkaniec bloku nie jestem przyzwyczajona do nocowania samej w domu. Podobnie jak ta mała, która dopiero niedawno się przeprowadziła.
              • fomica Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:16
                Każdy kto organizuje przyjęcie dla więcej niz 2 osób staje przed odwiecznym problemem - jak to zrobić żeby wszyscy byli zadowoleni? I szybko dochodzi do wniosku - NIE DA SIĘ. Jednemu nie pasuje termin, innemu miejsce, trzeciemu towarzystwo, czwarty "nie ma się w co ubrać", piąty jest na diecie i unika jadania poza domem, szósty jest nieśmiały, siódmy ma małe dzieci i nie opłaca mu sie jechać na 1-2 godz... itd.
                Gospodarze wyznaczyli swoje zasady, zaprosili wybrane osoby. Zaproszeni musza to uszanowac - jeśli z jakiegoś powodu im sie coś nie podoba, albo nie mogą - no to trudno, nie będa uczestniczyć. Będą inne imprezy, na dogodniejszych dla nich warunkach.
                • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:23
                  Zgadzam się z fomicą. Zapraszający postawili sprawę jasno: impreza jest dla dorosłych członków rodziny (i podejrzewam, że chodzi dokładnie o to, że ucina to wszystkie dyskusje) i uważam, że wszelkie wpraszanie osób niezaproszonych jest po prostu chamskie. I pomimo usilnych prób jakoś nie mogę dostrzec tej "nadzwyczajnej sytuacji" w tym, że nastolatka ma zostać sama w domu. Jakoś nie wydaje mi się, żeby gospodarze przetrzymywali gości siłą i wypuszczali dopiero po 24, także spokojnie mogą opuścić imprezę wieczorem, zwłaszcza, że zaczyna się bardzo wcześnie. Mogą też nie pójść jeśli im nie pasuje. Poza tym pewnie również inne osoby w rodzinie zostawią wtedy nastoletnie dzieci same w domu, więc może niech się młode kuzynostwo zbierze i spędzi ten dzień i kilka godzin wieczoru razem?
            • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:34
              Moment, zapraszającym zależy na obecności gości, czy nie? To jest przyjecie w gronie rodziny, tak? Czy to raczej jakaś popijawa?
    • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 15:49
      Ja bym na miejscu tych rodziców zrezygnowała z imprezy. Nie, nie jestem nadopiekuńcza, ale trzynastolatka to jeszcze dziecko, na dodatek nowe miejsce, dom na uboczu. Sama czułabym się nieswojo, a co dopiero dziewczynka w tym wieku.
    • iwoniaw Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 15:58
      Skoro dla kogoś problemem jest zaproszenie 13-latki (a więc nie małego dziecka, które będzie ryczeć i odciągać matkę od tańców z dziadkiem Frankiem) na rodzinny obiad i oczekuje, że rodzice zostawią ją na cały dzień samą w domu, bo obchodzący 60-lecie ślubu cioteczni dziadkowie dziecka obawiają się "kwasów", że nie zaproszono ciotki Halinki (jaki to ma związek?), to bym sobie odpuściła imprezę, robiąc przy okazji miejsce dla wujka Zdziśka wink

      I nie chodzi tylko o to, co napisały dziewczyny wcześniej (odludzie, godziny wieczorno-nocne, w dodatku dziewczyna nieprzyzwyczajona do zostawania samej na tak długo), ale i o takie pogardliwe demonstrowanie "nie chcemy cię" (no bo skoro nie o koszt chodzi...)
      • amyszka07 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:06
        Mam podstawy sądzić, że dziewczyna zjawi się i tak. Jej rodzice nie wychodzą raczej z założenia, że jak coś nie pójdąwink Pójdą i dziewczęcie zaciągną, a co. Proszone albo i nieproszone. A panna potem siedzi, nudzi się jak mops, i daje otoczeniu odczuć jakie nuuuuuuuuuuuudy. Ostatnio żal mi się panny zrobiło, próbowałam zagadywać, ale panna zachowywała się jak wypłosz, jej rodzice też niczego nie ułatwiająsadNiestety nawet towarzystwa dla wyżej wymienionej nie da się załatwić - dzieci w rodzinie niewiele, najstarsze 7 lat, a potem to już 25+.
        • imasumak Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:10
          Wyraźnie widać, jaką sympatią darzysz "pannę" i jej rodziców. To może w ogóle nie zapraszać?
          • amyszka07 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:13
            Na szczęście to nie ja zapraszamsmile A czy obowiązkowe jest lubienie wszystkich? Zwlaszcza takich, którzy nie są w stanie nawet odwzajemnić uśmiechu, dobrego słowa? Jesteś miła dla kogoś, kto uważa się za jaśnie panią księżniczkę której przyszło siedzieć przy jednym stole z pospólstwem?big_grinbig_grin Mnie jakoś cała sympatia przechodzismile
            • iwoniaw Ale skoro "wiadomo", że ci rodzice i tak pannę 13.05.13, 16:18
              wezmą, ty nie jesteś gospodynią imprezy, lepszych wariantów dla młodej niż samotne siedzenie w domu pół nocy brak - to jaki jest w ogóle cel tego wątku?
              Bo że nie lubisz tych rodziców i ich córki i nie akceptujesz, że się tam zjawi, to już wiemy. Wnioskuję z poprzednich postów, że będą tam jacyś inni ludzie, więc nie musisz się skupiać na tym, czy i jak bardzo panna się nudzi i potrafi odnaleźć w towarzystwie. Gospodarzom w czymś w ogóle to przeszkadza, czy tylko tobie?
            • thegimel Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:20
              Dziewczyna może być po prostu nieśmiała i dlatego zachowuje się jak dzikus. A może czegoś o niej nie wiecie? U mnie w rodzinie jest kuzyn z ZA, też się zachowywał jak dzikus. W tej sytuacji dziewczynę zaprosiłabym z powodów logistycznych po prostu. Nie zastawiłabym nieśmiałej nastolatki w nowym otoczeniu, w domu na zadupiu na cały dzień i tyle w temacie.
              • thegimel Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:22
                Po doczytaniu, że przyjęcia ma być 40km od domu - powtórzę jeszcze mocniej, nie zostawiłabym samej dziewczyny. Bałabym się, trochę inaczej wyglądałaby sytuacja kiedy impreza odbywałaby się w odległości na tyle bliskiej, że można w miarę szybko do domu wrócić.
              • amyszka07 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:28
                Niestety to nie nieśmiałość a poczucie, że jestem ósmym cudem świata. Krzywda, jaką dziecku zafundowali rodziceuncertain
                • imasumak Wydaje się, że teraz na siłę szukasz argumentów 13.05.13, 16:34
                  na niekorzyść tej dziewczynki, bo nasz reakcja jest nieco inna niż przewidziałaś wink
                  A prawda jest taka, że 13latki rzadko bywają wylewne, czy nawet średnio rozmowne w kontakcie z dorosłymi, ale nadal nie jest to powód, dla którego dziewczynka w tym wieku miałaby zostać sama do późnego wieczora w domu na odludziu, w miejscu gdzie nie zna nikogo.
                  • amyszka07 Re: Wydaje się, że teraz na siłę szukasz argument 13.05.13, 16:42
                    No widziszsmile Trafiłaś w samo sedno. Za chwilę założę jeszcze ze dwa wątki, w których będę obrabiać doopę pozostałym zaproszonym/niezaproszonym.
                  • heca7 Re: Wydaje się, że teraz na siłę szukasz argument 13.05.13, 16:43
                    Jest czy nie jest tym cudem świata ale w domu sama nie powinna zostawać w opisanej przez ciebie sytuacji.
                    Co będzie jak jej się coś stanie? Powiesz , nooo co rozpaczacie, przecież ósmym cudem świata nie była wink
                  • e-kasia27 Re: Wydaje się, że teraz na siłę szukasz argument 13.05.13, 21:00
                    To samo mi się "cisło" na usta, że próbujesz dorabiać teraz argumenty do swojej teorii, skoro nikt nie był ZA.
          • heca7 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:21
            Ciekawe jak się poczuli rodzice dowiadując się, że na rocznicę zostali zaproszeni tylko najbliżsi członkowie rodziny i właśnie oni nimi są ale już ich córka nie wink Co innego usłyszeć- zapraszamy tylko dorosłych a co innego -zapraszamy bliską rodzinę i wasze dziecko nią nie jest.
            Jakbym wiedziała, że zaproszeni przeze mnie goście nie mają co zrobić z 13-latką, mieszkają na odludziu, nikogo jeszcze nie znają, dziecko byłoby 14 godzin samo w domu to bym je zaprosiła.
            • ola33333 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 16:53
              a ta dziewczyna nie moze przenocowac u jakiejs kolezanki.
              • iwoniaw Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:08
                Autorka napisała, że dziewczyna dopiero co przeprowadziła się z drugiego końca Polski i znajomych zbyt bliskich nie ma w nadmiarze. No i ktoś musiałby chcieć ją wziąć nie na "nocowanie" ale na cały dzień i noc, z tego, co pisze.
                • alfa36 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:11
                  Znając sytuację zaprosiłabym dziewczynkę.
                  • iwoniaw Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:19
                    Jak większość w tym wątku piszących, co z jakiegoś powodu bardzo nie podoba się autorce, która - przypomnę - NIE JEST GOSPODYNIĄ imprezy, o której mowa big_grin
                    • andaba Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:35

                      Nie widze wprawdzie problemu w zostawieniu 13-latki samej na cały dzień, a nawet na dłużej, ale jeżeli to taki straszny problem to po prostu nie pojechałabym na imprezę. Na msze chyba mozna z dzieckiem (?), a po mszy wróciłabym do domu i już.
                      • kropkacom Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:37
                        Większość by tak zrobiła. Mam wrażenie, że dziewczynka nie jest mile widziana, ale podobnie jest z jej rodzicami. Może też nie pasują koleżance... W sumie, po co w ogóle ich zapraszać? Wszystkich.
                        • bi_scotti Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:52
                          kropkacom napisała:

                          > Większość by tak zrobiła. Mam wrażenie, że dziewczynka nie jest mile widziana,
                          > ale podobnie jest z jej rodzicami. Może też nie pasują koleżance... W sumie, po
                          > co w ogóle ich zapraszać? Wszystkich.

                          Bo moze akurat zapraszajacy lubia i rodzicow, i dziewczynke tylko autorka watku ma z nimi problem a mysmy sie wszystkie daly wciagnac w kolejne rodzinne bagienko pod lasem tongue_out
                    • mozambique Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 17:35
                      a jakim cudem owa dziewczynka ma byc rozchwytywana towarzysko w swojej grupie rowniesniczej i "odczepic sie" od rodziców - jak trafila na zadupie pod lasem i w swoim otoczneiu ani rodzinie nie ma zadnego dziecka w jej wieku????

                      az dziw ze nikt sie jeszce nie obruszył na tych "leciwych 50-latków"
              • nanuk24 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 19:11
                A moze do przytulku na czas imprezy oddac? aldbo polozyc w oknie zycia?
                • wegatka Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 00:41
                  Nanuku, Ty oszołomie big_grin big_grin big_grin
                  • imasumak Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 08:03
                    Prawda? Przyjdzie taka, wsadzi komentarz od czapy i zadowolona big_grin
                  • nanuk24 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 16:38
                    U mnie sie zawsze ten patent sprawdza, a i miejsce dla psow moich sie znajdzie, kiedy musze wyjechac na wakacje. Wprawdzie ludzie sie szybciej lituja nad moimi psami, niz dziecmi, ale, mysle sobie, co je nie zabije to wzmocni. Moje chlopaki sa naprade silni i przebojowi i w kazdych warunkach dadza sobie sami rade.
                    • imasumak Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 22:40
                      Wierzymy w to. Jesteś siostrą Belli_marudy? big_grin
                      • nanuk24 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 22:49
                        Nie, nie jestem ale swiatopogladowo jest mi bliska.
        • hanna26 Re: Nie poszłabym na taką imprezę 13.05.13, 21:56
          Ostatnio żal mi się panny zrobiło, próbow
          > ałam zagadywać, ale panna zachowywała się jak wypłosz,


          Prawdę mówiąc też nie miałabym ochoty z tobą gadać.
        • kimonabike Re: Nie poszłabym na taką imprezę 14.05.13, 09:32
          i daje oto
          > czeniu odczuć jakie nuuuuuuuuuuuudy. Ostatnio żal mi się panny zrobiło, próbow
          > ałam zagadywać, ale panna zachowywała się jak wypłosz

          "Panna" nie dała się nabrać na obłudne "żal mi się zrobiło"? Przestraszyłaś dzieciaka big_grin
          Siedział sobie spokojnie, nikomu nie wadził, aż tu rezolutna ciocia się przyczepiła. Takie "poszturchujące" ciocie są straszne. Tym razem usiądź gdzieś daleko, żeby Cię nie korciło.
    • naplaze Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:34
      Właśnie sobie uświadomiłam, że ja w tym wieku zostawałam w domu sama na tydzień o_0
      • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:38
        naplaze napisał:

        > Właśnie sobie uświadomiłam, że ja w tym wieku zostawałam w domu sama na tydzień
        > o_0

        Współczujemy, że rodzice mieli cię do tego stopnia głęboko w dooopie. To smutne crying Na szczęście nie wszyscy są tacy.
      • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:38
        Chwalisz się, czy żalisz?
        • naplaze Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:04
          Nie, ani chwalę, ani żalę, po prostu zadziwiło mnie to teraz, gdy sobie o tym przypomniałam. To były chyba inne czasy, bo nie spotkało się to ze społecznym potępieniem (!), a ja się cieszyłam, że mam tydzień spokoju.

          Natomiast rozumiem ideę "przyjęcia dla dorosłych": nie jako przyjęcia bez dzieci ( bez hałasów, łażenia pod stołem na czworakach itp., bo patrząc w tych kategoriach trzynastolatka jest już dorosła) ale jako ceremoniału, do którego dopuszcza się osoby dorosłe, co może być różnie interpretowane, ale najczęściej granicą są 18 urodziny.

          Tak samo - rozumiem, że gdy 13-latka idzie na imieniny idzie do koleżanki, nie zabiera ze sobą rodziców.
          • verdana Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:16
            Nie wiem, jakie to byly czasy, ale gdy nasza znajoma zostawiła 15-latka 14 lat temu na dwa tygodnie i wyjechała za granicę, to do dziś jej to znajomi pamiętają.
          • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:16
            Rodzice nie idą do koleżanki, ale do rodziny. Taka mała uwaga.
            • naplaze Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:42
              No ale i tu, i tu obowiązują jakieś rytuały, które jednych dopuszczają do ceremoniału, a innych nie.
              • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:49
                Obowiązują, albo nie. Zależy od rodziny. Na szczęście.
      • najma78 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:44
        W takiej sytuacji zrezygnowalabym z uczestnictwa w tym przyjeciu. Osoby organizujace przyjecie zazyczyly sobie tylko doroslych i maja rawo tak samo osoby majace dzieci maja prawo do podarowania sobie imprezy skoro nie moga zapewnic im opieki, dozoru, bezepieczenstwa.
        • konstancja16 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:55
          ale jakie dziecko, jakie odludzie??? przeciez jest mowa o nastolatce. i do najblizszego domostwa ma 200 METROW. metrow, nie kilometrow.

          a ona sama co mowi? nigdy nie byla sama w domu? boi sie? a czego? wilka zlego? napasci bandytow? dzikich zwierzat? jesli tak to moze rzeczywiscie trzeba jej zalatwic jakies towarzystwo. ale niejeden nastolatek na jej miejscu cieszylby sie z takiego dnia wolnosci. podarowanego dnia wolnego od starych zrzedow. kiedy bedzie mogla sobie trzymac nogi na stole, czytac przy jedzeniu i ogladac telewizje pogryzajac czipsy.

          ja nie widze problemu, ale w kazdym razie punktem wyjscia powinno byc tutaj zapytanie o zdanie nastolatki. bo moze faktycznie jakas niesamodzielna i strachliwa.
          • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:53
            Przyznam ze tez sie zdziwilam odpowiedziami. wiekszosc znanych mi nastolatkow byla by zachwycona.
            • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:59
              Większość znanych mi 15-16 latków owszem. Ale 13 latka? To przełom podstawówki/gimnazjum.
              Jeszcze gdy dodać do tego okoliczności, to zupełnie się nie dziwi ani obawom rodziców, ani dziewczynki.
              • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:02
                Z moich wspomnien to 15-16 latkowie na imprzy chodzili, zostanie samemu w domu bylo atrakcja wlasnie w wieku 13 lat.
                • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:07
                  Ale chyba w znanym otoczeniu, tak? A nie w domu na odludziu, gdzie się przeprowadziłaś miesiąc temu.
                  Ja wieku 13 lat tez chętnie zostawałam sama w domu do wieczora, ale to był blok, w około miałam zaprzyjaźnionych sąsiadów, w każdej chwili mogłam do kogoś pójść albo do siebie zaprosić.
                  • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:13
                    Nie przecze ze pewnie i takie nastolatki sa co wybiora impreze dla "zgredow" bo nie beda same chcialy zostac w domu. Wszystkie te ktore znam przesiedzialy by caly dzien ogladajac tv, siedzac na necie i telefonie, ewentualnie grajac w gry. O ile zapewniono by im jeszcze pizze i cole byly by wniebowziete. Fakt ze dom jest nowy nie mialby najmniejszego znaczenia.
                    • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:28
                      I to, że na uboczu też pewnie by nie miało najmniejszego znaczenia. big_grin
                      • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:36
                        serio na wsi teraz jest tak niebezpiecznie? Moze to rzeczywiscie czynnik ktorego nie wzielam pod uwage, ale w takiej sytuacji balabym sie tez i na co dzien.
                        pytanie czy problem z zostaniem na nastolatka czy jej rodzice.
              • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:07
                13 to nie male dzidzi!!Powiedz sobie szczerze ile dzieci w tym wieku przyjezdza do domu,a rodzic jest w pracy na drugiej zmianie i dopiero heet na sam wieczor sie widzą kiedy rodzic skonczy zmiane???do tego momentu jakos nie ma problemow ,aby od przyjazdu ze szkoly do tej np 23 byl w domu czekajac na powrot rodzicow z pracy ( z 2 zmiany) i mam na mysli nie 7 latka ,ale 13,14 w zwyz
                Powiem wprawdzie ,ze moje dzieci w wieku ok 13 i wyzej lat nie mialy zadnych obaw, buntu, gniewu za to ze w jakich okolicznosciach mialy pusty dom na prawie caly dzien, wrecz cieszyly sie z tego.Nikt ztego trauy nie robil
                Mize dlatego ze dzieciaki nigdy ie byly zachuchiwane i za rączke calodobowo pod spodnica mamusi trzymane? pstro w glowie tez widzialam.Wiedzialy ze zapraszac bez naszej zgody nikogo nie wolno i tego sie trzymaly.
                I aby nie bylo, pisze tu o sytuacjach kiedy jedno dziecko same zostalo na troche dluzej w mieszkaniu, nie zaplakiwalo sie zadne.Luuz, totalny luuz
                I uprzedzam!!nigdy zadnej balangi, ani pobojowiska z chaty nie wyrzadzilo ktores
                • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:11
                  Bla, bla, bla... Bo moje dzieci, bo ja, bo znajomi nastolatkowie! No i git! A ta dziewczyna jest inna i już! Jakim tępym kołkiem trzeba być, że tego nie zrozumieć. No ręce opadają po prostu!
                  • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:16
                    Kolkiem to jestes TY ,ze z 13 latki robisz niemote , i ofiare losu ciumkając nad Pannicą
                    Pora nabyc troche samodzielnosci,albo zacżąc uczyc zostawiania ją samą nawet na chwile. Nic sie nie stanie jesli nastoatek na kilka godzi zostanie sam w domu, lub caly dzien,nie przesadzajmy ze sie zaplacze.
                    • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:26
                      Nie wiem, skąd to przekonanie, że jak się 13-latki nie zostawi samej, to wyrośnie na niesamodzielną niemotę? Mnie nikt nie zostawiał, co nie przeszkadzało mi w wieku lat 19 wyprowadzić się z domu i przejść na własne utrzymanie. Ja już taka głupia jestem, że szanuję uczucia innych i daję im prawo do lęków i fobii. Gdybym wiedziała, że moje dziecko boi się zostać samo, to bym go nie zostawiła i tyle.
                    • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:32
                      szamanta napisała:

                      Pora nabyc troche samodzielnosci,albo zacżąc uczyc zostawiania ją samą nawet na chwile.


                      A skąd przekonanie, że w ogóle nie zostaje sama w domu? I co to ma wspólnego z samodzielnością, bo nie kumam?

                      Nic sie nie stanie jesli nastoatek na kilka godzi zostanie sam w domu, lub caly dzien,nie przesadzajmy ze sie zaplacze.


                      Wystarczy, że będzie mu nieswojo.
                      • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:40
                        """> A skąd przekonanie, że w ogóle nie zostaje sama w domu?""

                        Moze wypadaloby tak najpierw przeczytac caly glowny wpis autorki?? skąd ? a no stąd te przekonanie :::Rodzice nadopiekunczy,dziewczyna zawsze łażąca wszędzie z rodzicami. Widac jakie to efekty przynioslo, ze przez 13 lat wszedzie targali ją ze sobą, noi pozniej wielki dylemat ,gdy jst okazja gdzies pojechac
                        • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:46
                          Czytałam to owszem, ale to zdanie nadal nie wskazuje na to, że nigdy nie zostawała sama w domu chociaż na chwilę (bo o tym pisałaś, prawda?)
                        • thegimel Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:15
                          W wypowiedziach autorki widać sporą niechęć do tych osób - zwłaszcza dziewczyny. Z obiektywizmem może być tu różnie. Ja bym została w domu, albo poszłoby jedno z nas tylko. Co innego gdyby impreza odbywała się 4km od domu.
          • jowita771 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:44
            > ale jakie dziecko, jakie odludzie??? przeciez jest mowa o nastolatce. i do najb
            > lizszego domostwa ma 200 METROW. metrow, nie kilometrow.

            Jak ktoś się włamie do chałupy, to sąsiedzi nie usłyszą jej krzyków. Ja bym się bała.
        • 3-mamuska Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:57
          Jeśli wiecie ze ona i tak będzie, to po prostu dajcie spokój. Rodzinie powiedzieć ze oni ja zabrali na sile i ze nie była zaproszona.
          A następnym razem ich nie zapraszać.
          Z drugiej strony rozumiem rodziców dziewczynki. Jedyne wyczekane dziecko późne macierzyństwo, nowe otoczenie, dom.
          Znowu naszykowc się i jechać na godzinę to bez sensu.
          Ja by Zrezygnowała z tej imprezy, bądź pojechalaby osoba której to jest rodzina, czyli do mojej jadę ja, do męża rodziny on.
          Skoro oni nie chcą zrezygnować to trudno, dać spokój i mówić rodzinie prawdę, O obecności dziewczynki.
          No i to bardzo egoistyczne ze strony zapraszajacych tak dzielić rodziny.
    • agniech30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 17:57

      >Tak się składa, że ta dziewczynka jest dalszą rodziną - jest wnuczką siostry babci.<

      Gdyby moja siostra uważała, że moja (czyli jej siostry) wnuczka jest dla niej dalszą rodziną, to olałabym kontakt z siostrą, albo powiedziała jej, że też jest dla mnie dalszą rodziną.
      Żadna z nas co prawda jeszcze nie ma wnuków wink ale nasze dzieci są dla nas bardzo bliskie (moje dzieci dla niej i na odwrót, rzecz jasna), więc śmiem przypuszczać, że i wnukami się będziemy wspólnie cieszyły. To po pierwsze.
      A po drugie - gdyby to była impreza organizowana przez moich znajomych, to owszem, rozumiałabym zasadność braku zaproszenia dziecka. Ale tego typu RODZINNA impreza, bez dzieci??? To przepraszam, ale kto w takim razie jest dla Twoich dziadków bliską rodziną, skoro wnuczka siostry nią nie jest???
    • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 18:45
      Jak najbardziej TAK.Uwazam ze Panna 13 letnia jak najbardziej ma prawo zostac sama w domu caly dzien,tym bardziej jesli chce i sie nie boi to juz zuupelnie nie mialabym obaw
      To jest taki wiek ,ze mozna juz nastolatka od rana do wieczora zostawic w domu bez niańki
      Smieszy mnie niektorych przewrazliwienie, i nie mam na mysli tu wpisow na forum,ale ogolnie z zyciowych obserwacji rodziców nadopiekunczosci i stąd brak zaradnosci,odpowiedzialnosci nastoletnich dzieci jest przerazająca
      Chyba ze 13 latek jest na tyle nieodpowiedzialny,wrecz do wszystkiego ma lewe rece, ciamajda, majacy siubzdiu w glowie, ze nawet sam sobie na duupe gaci nie potrafi wlozyc, ani kanapek zrobić , bo zawsze mamusia za niego wszystko robila, podtykajac od nos, wiec sie nie dziwie wtedy jakims obawom zostawienia dziecko w takim wieku na caly dzien w domu bez opiekunki :o
      Moje dzieci zabilyby mnie smiechem jakbym powiedziala,ze przychodzi do nich niania od rana do wieczora, ,do 13 czy 14 latka,nie mowiąc juz 15 czy 16 big_grin Naszczęscie tego robic im nie musialam,nie bylo takiej potrzeby
      Tak w tym wieku zostawaly same w domu na kilka godzin lub caly dzien,, czy to pojedynczo czy to z rodzestwem.Nie byly zaleknione ,aby nie moc zostac samemu w domu juz w tym wieku nastoletnim,i nie mowie tu na kilka dni, ale zwykly jeden dzien od rana do wieczora
      • imasumak Uspokój się :) 13.05.13, 18:50
        Twoje dziecko (nie dzieci, a dziecko) zostawało samo do północy, w nowym domu, na uboczu?
        Bo jeśli to nie była taka sytuacja, to po prostu nie wiesz o czym mówisz.
        • szamanta Re: Uspokój się :) 13.05.13, 18:56
          Tak, jako nastolatek/nastolatka zostawaly same w domu kilka godzin lub od rana do wieczora.Zadnego z tym problemu nie robily, ani zaleknione nie byly i nie są.I pisze tu tez jako w pojedynke. Zaden problem,wrecz wykazywaly chęc do zostania caly dzien w domu
          A 200 m. do sąsiedniego domu to jest dla ciebie ubocze??
          • imasumak Re: Uspokój się :) 13.05.13, 19:09
            A więc nie wiesz o czym piszesz. Policz sobie ile to jest 200 metrów. W razie czego nikt wołania nie usłyszy.
            • mala_truskawka Re: Uspokój się :) 13.05.13, 21:19
              200 metrów to Michael Phelps PRZEPŁYWA w mniej niż 2 minuty. Biega się szybciej, a powietrze stawia mniejszy opór niż woda smile Poza tym, impreza w odległości 40 km to jakieś 30 min. jazdy samochodem. 13-latka to nie dziecko, to już, jeśli się nie mylę, gimnazjalistka, która potrafi zadzwonić do sąsiadów lub na Policję w razie, gdyby coś ją zaniepokoiło. Gdyby ktoś miał się tam koniecznie włamać, to i obecność ojca nie pomoże. Wychowałam się w takim domu"na uboczu", wiem, co mówię. Rodzice sami sobie szkodzą wychowując ją na życiową kalekę.
              • imasumak Re: Uspokój się :) 13.05.13, 21:36
                A co stworzenia poczucia bezpieczeństwa ma do życiowego kalectwa? Mnie rodzice nie zostawiliby w takich okolicznościach, a życiową kaleką nie jestem.
              • thegimel Re: Uspokój się :) 13.05.13, 21:56
                Mieszkałam przez rok w lesie. Najbliżsi sąsiedzi 150 metrów dalej. Nie słyszeliśmy się nawzajem, chyba, że sąsiad piłował. 40km w 30 min? Nie wszędzie się da, zwłaszcza na polskich wsiach i małych miasteczkach.
          • shefowa Re: Uspokój się :) 13.05.13, 19:36
            Dzieci, które nie są jedynakami z reguły z radością zostają same w domu. Spowodowane jest to tym, że pragną wyciszenia i odrobiny samotności w normalnie pełnym domu. Jedynak nie ma takiej potrzeby. Jego potrzebą jest towarzystwo.

            Ja bym zaprosiła. Na swoje wesele 'zaprosiłam' (zgodziłam się, aby przyszła) koleżankę córki siostry męża - bo akurat była u niej na miesiąc na wakacje - miała wtedy 13 lat i co, mieli ją zostawić samą na ten czas czy specjalnie dla niej organizować opiekę na wieczór? Wyjątkowe okoliczności wymagają wyjątkowego podejścia.
            • lola211 Re: Uspokój się :) 14.05.13, 10:05
              >Jego potrzebą jest towarzystwo.
              E tam, niekoniecznie.Moja nastolatka, do niedawna jedynaczka uwielbia byc sama w domu.
              Co do opisywanej sytuacji to fakt,ze jest to nowe miejsce i w dodatku wolnostojacy dom, jest kluczowy.
              Bo o ile swoja kiedys 13latke bez problemów moglabym zostawic na caly dzień w naszym mieszkaniu,to mialabym juz obawy gdyby chodziło o nowy dom.Na ta impre dla doroslych bym jej nie ci,ągnęła, bo by jej sie nudziło.
      • carmita80 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:28
        .Nie byly zaleknione ,aby nie moc zostac samemu w domu juz w tym wieku nastoletnim,i nie mowie tu na kilka dni, ale zwykly jeden dzien od rana do wieczora

        No ale skoro mogly na jeden dzien to czmu nie na kilka dni, tydzien?
        • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:34
          > No ale skoro mogly na jeden dzien to czmu nie na kilka dni, tydzien?

          Pewnie ze mogly!!!problemow z tym nie byloby najmniejszych a wrecz satysfakcja dla nastolatkow,,ale mowa jest w temacie o niespelna jednym dniu, od rana do wieczora, a nie kilku dniach
          Jak dla 13 latki to jest taki stres, bo nigdy sama w domu nie zostala choc na chwile,i wszedzie byla ciągana z rodzicami, to czego oczekiwac? cale 13 lat wszedzie chodzic z rodzicami ,ani razu nie zostając w domu , to pozniej co sie dziwic ze dziewczyna czuje lęk i obawe jelsi pierwszy raz mialaby z nimi gdzies nie pojechac?
          • carmita80 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:37
            To wlasciwie nic nie stoi na przeszkodzie aby 13-latka mieszkala osobno i miala swoje zycie, rodzice tylko przelewaliby odpowiednia sume na konto wink
            • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:41
              carmita80 napisała:

              > To wlasciwie nic nie stoi na przeszkodzie aby 13-latka mieszkala osobno i mial
              > a swoje zycie, rodzice tylko przelewaliby odpowiednia sume na konto wink

              Niektórym matkom bardzo by to odpowiadało. W końcu o niczym innym nie marzyły, a dziecko urodziły, bo:

              -wypada mieć dzieci,
              - koleżanki mają dzieci,
              - takie ładne ciuszki dla dzieci można kupić,
              - bo facet nie rzuci matki swojego dziecka (ha, ha, ha),
              - zdjęcia dzieci tak ładnie wyglądają w sygnaturce.

              Ale, żeby się nimi przejmować na co dzień. No bez przesady!
              • szamanta Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:47

                > carmita80 napisała:
                >
                > > To wlasciwie nic nie stoi na przeszkodzie aby 13-latka mieszkala osobno i
                > mial
                > > a swoje zycie, rodzice tylko przelewaliby odpowiednia sume na konto wink


                Tak samo jak niby nic nie stoi na przeskzodzie zostawic 3 letnie dziecko na placu zabaw kilka tygodni, jeslii z płaczem odrywa sie go go od zabawy i wraca sie z nim do domu pod pachą wierzgający,bo maly zlosnik nie ma ochoty wracac do domu, ale dalej sie bawic w nieskonczonosc
                • carmita80 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:55
                  szamanta napisała:

                  > Tak samo jak niby nic nie stoi na przeskzodzie zostawic 3 letnie dziecko na pla
                  > cu zabaw kilka tygodni, jeslii z płaczem odrywa sie go go od zabawy i wraca sie
                  > z nim do domu pod pachą wierzgający,bo maly zlosnik nie ma ochoty wracac do do
                  > mu, ale dalej sie bawic w nieskonczonosc

                  A jak ma sie twoj przyklad do 13-latkow, bo nijak nie widze analogii? Przecietny 3-latek protestuje gdy sie go odrywa od fajnej zabawy zwlaszcza na zewnatrz, natomiast rzadko ktory bawi sie bez nadzoru a zaden nie zostaje na noc. big_grin
                  Skoro nie ma problemu aby 13-latek zostawal sam w domu nawet na kilka dni czy tygodni to rownoe dobrze moze sam mieszkac, prawda?
                  • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 20:06
                    Carmita mam wrazenie ze celowo sprowadzasz sprawe do absurdu. W zamierzeniu niektorych rodzicow zostawianie nastolatka na kilanascie godzin samego uczy go samodzielnosci ijest w tym wieku norma. to ze jest gotowy przetrwac kilka dni samodzielnie nie znaczy, ze rodzice chca sie go z domu pozbyc.
                    Za kilka lat to dziecko bedzie pelnoletnie i powinno byc juz gotowe do opuszczenia domu, nie znaczy to ze rodzice ja z domu wyprosza, ale powinna byc psychicznie i fizycznie do tego zdolna.
      • rosapulchra-0 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:32
        Szamanta, moje zostawały same, o zgrozo!!, na noc suspicious
        Powinnam za to w więzieniu wylądować na minimum dożywocie uncertain
        • imasumak Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:33
          No ale ich jest zdaje się trzy? Ja też zostawałam z moja starsza siostrą na noc.
          • rosapulchra-0 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:40
            Gdy miałam 14 lat, moja matka wyjechała na trzy tygodnie do sanatorium, ojczym w tym czasie był na kontrakcie w ówczesnym ZSRR. Trzy tygodnie byłam sama, ani nie zginęłam, domu nie zdemolowałam, podpaleń też nie było, dodam, że telefonu w tamtych czasach nie posiadaliśmy. A jedyną osobą, która była upoważniona do doglądania mnie i mieszkania był nasz sąsiad, stareńki emerytowany krawiec z daleko posuniętą sklerozą. Dodam, że to było w zimie, a do szkoły chodzić musiałam.
            • naplaze Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:48
              Ja wyżej pisałam, że w wieku lat 13 zostawałam sama w domu na tydzień lub dwa, rodzice wyjeżdżali na drugi koniec Polski, też nie mieliśmy telefonu. Otrzymałam wyrazy współczucia.
              • rosapulchra-0 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:57
                Nie wiem, jak ty, ale ja nie czuję się tym doświadczeniem poszkodowana wink Wręcz przeciwnie big_grin
                Taki był wtedy mus i jakoś wszyscy to przeżyliśmy, traumy nie miałam i nie mam do dziś z tego powodu. I całkiem normalne jest w mojej rodzinie, że gdy gdzieś jedziemy dalej, a jedna z córek chce zostać w domu sama na cały dzień, to po prostu zostaje. Nikt z tego powodu nie robi afer.
                • imasumak Wspominać to wy sobie możecie dobrze 14.05.13, 14:07
                  ale fakt jest taki, że w dzisiejszych czasach sąd rodzinny by was odebrał rodzicom w trymiga big_grin
              • kimonabike Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:18
                Ja w wieku 13 lat zostawałam nie tylko sama, ale czasem opiekowałam się po kilka godzin młodszymi o 8 i 7 lat bratem i siostrą. Nie oceniam czy to dobrze czy źle. Żyjemy. Choć nie widzę powodu, żeby to powtarzać w kolejnym pokoleniu.
                Moja 12-letnia bratanica też zostaje już sama w domu, choć nie na tak długo. Ale przecież nie chodzi o to czy przeciętna 13-latka może czy nie może zostać sama w domu, tylko o tę konkretną sytuację.
                A skoro już operujemy przykładami i porównaniami to mam 60-letnią sąsiadkę, która po śmierci męża boi się zostawać sama w domu, co wieczór pakuje walizeczkę i chodzi to do jednych to do drugich znajomych "na przenocowanie" smile A to bardzo "twarda" babka zawsze była, nie jakieś "ciepłe kluchy". Zimny chów starej daty wink
                Dlaczego to takie dziwne, że dzieciak może się czuć nieswojo sam, w nowym miejscu? Ja nie mówię, że gospodarze imprezy mają obowiązek ją gościć, ale naprawdę nie rozumiem skąd to oburzenie, krytyka i traktowanie jej jak bezczelnego intruza.
            • imasumak Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:02
              No ale sama piszesz niejednokrotnie, że to, jak byłaś traktowana w dzieciństwie jest dalekie od ideału. Nikt, kogo z nam, nie zostawiłby 14latki na 3 tygodnie.
    • olewka100procent Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 19:35
      nie poważni ludzie, co z tej dziewczyny wyrośnie jakaś dziamdzia . 13- latka chyba potrafi korzystać z telefonu i chyba zadzwoniła by do kogoś w razie problemu, może też sobie zaprosić koleżankę, lub iść spać do jakiejś
      • mozambique Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 20:10
        tępota jak widze ma kolosalna przyszłosc - nie doczytałac sie dziewczyna nie ma zadnych kolezanek bo rodzice kupili chlaupe pod lasem i tyle ?

        ten watek to dobry przyczynek do dyskusji - blok w miescie czy dom na wsi ?
        podejmuje ludzie decyzje na cale zycie nie pzrewidując jak to determinuej zycie ich dzieci
    • gato.domestico Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 20:59
      rodzice ida razem i po np 3h matka lub ojciec - zal.kto bardziej zwiazany z obchodzacymi uroczystosc zostaje , drugi wraca do dziecka
      • cersei8 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:24
        Generalnie jest to uroczystosc starszych panstwa organizowana przez nich lub dla nich i to oni a nie wszelkiej masci pociotki sa najwazniejsi, tym bardziej, ze pewnie male jest prawdopodobienstwo doczekania 70 rocznicy slubu...
        Jesli konwencja jest taka, ze przychodza dorosli, tzn. ze tylko do doroslych kierowane sa zaproszenia. Na miejscu tych rodzicow ewentualnie wspomnialabym o okolicznosciach i ewentualnie czekalabym na odzew zapraszajacych, jesli nie byloby zaproszenia dla 13latki to podziekowalabym za zaproszenie.
        Generalnie irytuja mnie osoby, ktore otrzymawszy zaproszenie na jakas uroczystosc probuja nagiac jej konwencje do swoich potrzeb; np. to wszechobecne miauczenie, ze jak to zapraszaja na wesele bez dzieci, ale oni nie maja z kim ich zostawic, a tak w ogole to takie urocze malenstwa beda tylko ozdoba imprezy itd.

        Zreszta jubilaci maja swoje dzieci, wnuki, prawnuki - btw nie maja prawnukow kilkulatkow?
        Jesli tak, to sa zaproszeni, czy nie?

        Inna sprawa, ze ja sama akurat w tym przypadku nie mialabym oporow przed zaproszeniem tej dziewczynki, w tym wieku i spokojna na pewno nie narozrabia, co najwyzej zanudzi sie na smierc.
    • jowita771 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:27
      Z zaproszeniem pewnie problem, ale postarałabym się znaleźć jakąś opiekę jednak. Nie zostawiłabym dziecka w życiu w takich okolicznościach, a i ja sama, nawet teraz, chyba bym się posikała ze strachu sama w domu z dala od ludzi.
      Co do włamania - to wcale nie jest nieprawdopodobne. Często złodzieje się orientują, kiedy ktoś ma jakieś imprezy i że nikogo nie będzie w domu. Włamywacz może się spodziewać, że dom jest pusty, natknie się na dziewczynę i jej krzywdę zrobi. Miałam znajomą, która wróciła wcześniej do domu, zastała włamywaczy i jeden próbował ją dusić. Potem się tłumaczył, że wpadł w panikę, bo miało nikogo nie być.
      • olewka100procent Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:34
        dziecka ? haha toż to 13 letnia pannica
        • imasumak Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:42
          I jeszcze dziecko.
        • 3-mamuska Olewka 13.05.13, 22:18
          olewka100procent napisała:

          > dziecka ? haha toż to 13 letnia pannica

          To moze wyślij taka pannice na dyskotekę na gola noc, nich pije alkohol no bo taka dorosła.

          Gdyby ona mieszkała na starych śmieciach , to nie byłoby problemu. Miałaby znajomych koleżanki i znajomych sąsiadów.
          Tu bardziej chodzi o to ze to jest nowe miejsce, gdyby sie coś stało to ona nawet nie pójdzie do sąsiadów o pomoc bo ich nie zna.
          A telefon do rodzica to tez godzina zwłoki.
          Jeśli dziewczyna nie jest upierdliwa nich siedzi na krześle słucha rozmów dorosłych i sie nudzi, sprawa jej i jej rodziców.
      • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:35
        Jak czytam wypowiedzi małejtruskawki, kandyzowanej czy szamanty, to mam ochotę użyć słów uznanych powszechnie za obelżywe. Lepiej więc już wyemigruję do innego wątku. Wszak emigracja jest bardzo popularna na tym forum. smile To napisała osoba, której nikt jako 13-latki samej nie zostawił w domu od 8.00 do 24.00 i jakoś nie wyrosła na nierozgarniętego tłumoka.
        • vi_san Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 22:03
          Mnie zastanawia kilka rzeczy:
          1. Po kiego czorta MUSZĄ wyjeżdżać z domu o 8.00 rano, skoro msza jest o 10.00, a odległośc wynosi 40 km? Przecież to około pół godziny i to bez rwania podwozia w samochodzie - mogli by wyjechac spokojnie po 9.00.
          2. Czy ci gospodarze mają zamiar przykuć gości do kaloryferów? Bo jeśli nie, to swobodnie można pojechac na Mszę Świętą, późniejszy obiad czy tam "lunch" i wrócić - nie ma obowiązku garowania do północy.
          3. 13latka spokojnie może zostac sama w domu na KILKA godzin - właśnie np. od 9.00 rano do 14.00 - 15.00.
          4. Zabieranie dziecka na imprezę, na której gospodarze WYRAŹNIE nie życzą sobie obecności nieletnich - to chamstwo. Po prostu trzeba uszanować wolę zapraszających - albo zrezygnować z udziału w imprezie, obowiązkowa nie jest.
          5. Zostawianie 13letniego dzieciaka, nawykłego do stałej obecności dorosłych, na CAŁY dzień i pół nocy samego to zwykły sadyzm, zwłaszcza w nowym, nie znanym dobrze miejscu i otoczeniu - dziewczynka i bez tego może mieć bardziej nerwowy okres, została przeciez "wyrwana" ze swojego kręgu bezpieczeństwa - szkoły, podwórza, koleżanek, mieszkania...
        • verdana Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 22:32
          Narzeczona mojego syna, dorosła, , bardzo, bardzo nie lubiła być sama w domu, a to dom "szeregowy" nie wolnostojący. Ale sasiednie domy sa puste. Zawsze starała sie na noc kogoś zaprosić - kolezanki, potem nocował tam syn (nie, chata wolna to nie była ta atrakcja, syn ma mieszkanie). Nawet dla dorosłej osoby noc w pustym domu, jeszcze słabo znanym, w mało znanej okolicy moze być trudna. Gdyby nastolatka zostawała w mieszkaniu w bloku, albo w znanym sobie miejscu - to inna sprawa. Ale w nieznanej okolicy jest to zwyczajnie niebezpieczne - nie wiadomo, czy jest bezpiecznie. Dom moich znajomych okradziono ze wszystkiego podczas ich trzygodzinnej nieobecności.
    • oqoq74 Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 21:34
      Byłam wielokrotnie świadkiem podobnej sytuacji w rodzinie. Wyczekana córka była podobnie traktowana jak opisuje autorka. Zabierana na wszelkie imprezy, z zaproszeniem czy bez.
      Często, gęsto wtrącająca się w dyskusje dorosłych, wypowiadająca sądy usłyszane prawdopodobnie w domu, czy wręcz powtarzająca różne plotki. Matka skakająca nad nią jak nad jajkiem. Na imprezach wielokrotnie zdarzało się, że siedziała też ze skwaszoną miną, bo towarzystwo w końcu zajmowało się swoimi sprawami, a ona jako jedyne dziecko nudziła się.
      Zdarzało się też, że marudziła i zmuszała rodziców do wcześniejszego wyjścia z imprezy. Co oczywiście robili.

      13 letnie dziecko jest już wystarczająco duże by zostawać samo w domu. Zapraszający zapraszają kogo chcą. Skoro sami dorośli, to ich wybór.
      Na miejscu rodziców, albo pomyślałabym ewentualnie nad jakąś opieką, jeśli dziecko bałoby się samo zostać w domu, albo wyszłabym z imprezy wcześniej.
    • morekac Re: 13-latka sama w domu 13.05.13, 22:58
      ale od początku było zaplanowane, że żadnych dz
      > ieci nie będzie,
      Przecież właśnie z zapałem udowadniacie, że 13-latka to nie dziecko, tylko osoba na tyle dorosła, że można ją zostawić na cały dzień i pół nocy samo... Właściwie nie rozumiem, w czym problem. wink

      , w dodatku jeśli zostanie ona zaproszona to pojawią się w rodzi
      > nie kwasy
      A kwasy i tak będą, więc co to za różnica...
      • aurita Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 08:08
        > Przecież właśnie z zapałem udowadniacie, że 13-latka to nie dziecko, tylko osob
        > a na tyle dorosła......

        Bingo smile

        Poszlabym na msze i na jakas przekaske, nie zostawilabym 13 latki samej w nocy.
        • bbuziaczekk Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 08:18
          Ja bym nie miala dylematu.

          13 latka to jeszcze dziecko. I albo jedzie z nami albo nie jedziemy wogole.
          Moglabym taka zostawic rano, w poludnie, popoludniu na 2-3 godzinki. Ale napewno nie na caly dzien i to jeszcze do 23-24. Nie, to by nie przeszlo. I albo jade z nia albo wogole. Wazniejsze jest bezpieczenstwo dziecka a nie jakas impreza.
        • triss_merigold6 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 08:55
          Nie zostawiłabym nastolatki na tyle godzin w nowym domu, położonym z daleka od innych zabudowań. Zorganizowałabym opiekę/towarzystwo albo skróciła wizytę na uroczystości.
    • paskudek1 tak czytam ten wątek 14.05.13, 08:54
      różne opinie i się zastanawiam czy my, dorośli nie robimy dzisiaj dzieciakom zwyczajnej krzywdy? Skaczemy nad dziećmi, wszędzie wozimy, zabieramy ze sobą, trzęsiemy się o każdy krok i nagle okazuje się, że.... nie umiemy przestać. Ze tracimy perspektywę, ze nie potrafimy jasno i trzeźwo ocenić sytuacji. I zaczynają się durnowate argumenty z d..py wzięte. Że skoro może zostać na cały dzień to może i na tydzień, ze skoro 13latka moze zostać na cały dzień to i trzylatka itd w ten deseń.
      Ludzie, zatrzymajmy się na chwilę, zastanówmy się. Ja wiem, że 20 lat temu żyło się inaczej, ludzie więcej o sobie wiedzieli, reagowali itp. Ale na litość bogów, nie robmy z własnych dzieci ofiar losu i nie popadajmy w przesadę.
      1. ktoś tu słusznie napisał ze rodzice wcale NIE MUSZĄ wyjeżdżać o 8 rano skoro do kościoła blisko a msza o 10:00, jadą orężną drogą czy jak?
      2. msza o 10:00, impreza pi razy oko od 12, do 17 można się wybawić za wszystkie czasy, no do 20
      kurcze, NIKT mi nie wmówi że normalnie rozwinięta nastolatka wstanie bladym świtem i będzie smętnie w okna patrzyła za mamusia i tatusiem od chwili kiedy brama wjazdowa sie za nimi zamknie do chwili kiedy pojazd ukaże się na pojeździe. A jeżeli tak, to rzeczywiście ktoś tu komuś krzywdę zrobił, rodzice dziecku. Że nie nauczyli że samo w domu zostaje, SAMO (O ZGROZO) przygotuje sobie prosty posiłek, sano zajmie się SOBĄ. Czy to dziecko ma umysłowość ameby żeby przez kilka godzin nie umieć się zająć sama sobą? Nie wisieć na rodzicach?
      Z jednej strony ciągle czytam wątki o tym, jak to rodzice nie potrzebnie ciągają za sobą małe dzieci, mogą je z kimś zostawić a tu trzynastoletnia panna wszędzie z rodzicami bo "taka cicha i nieśmiała".
      Ale to jest problem o wiele szerszy, bo mamy trend ogólny zeby dzieciakom sprzątać wszelkie przeszkody spod mnóg, usuwać problemy, załatwiać za nich sprawy.
      • lelija05 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:03
        No wszystko fajnie, ładnie się rozpisałaś, tylko zauważ, że problem z nastolatką, ma chyba jedynie autorka wątku, która sprawia wrażenie, że jest o nią zazdrosna? To moja babcia i dziadek, a ty jesteś obca, sio! Nie będę się z tobą bawić! Dla mnie to gorsze zachowanie od niby zadzierającej nosa nastolatki.
        • paskudek1 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:14
          wiesz co, nie wiem czy to do końca jest tak. Ja się zazwyczaj nie zgadzam z twierdzeniem, ze mamy poajdokrację szeroko rozwiniętą, ale zaczynam się ku temu poglądowi skłąniać. I widzę to nawet we własnej rodzinie, kiedy muszę hamować się SAMA żeby nie być nadopiekuńczą wobec syna lat 9, czy też hamować babcię oraz tatusia.
          Tutaj problemem jest, moim zdaniem po trosze i jedno, czyli ci goście są fajni ci są be, ale też drugie czyli: organizatorzy imprezy ustalili zasady a nadopiekuńczy rodzice nie potrafią tego zaakceptować. W takiej sytuacji widzę TYLKO dwa możliwe wyjścia: albo stwierdzam fakt, ze moje dziecko nie jest już przedszkolakiem i MOŻE kilka a nawet kilkanaście godzin posiedzieć samo i nie zgłupieć, albo dziękuję pięknie za zaproszenie, składam życzenia i informuję organizatorów imprezy że mają mnie nie uwzględniać w kosztach gości bo mnie nie będzie.
          A tak na marginesie - chyba w zeszłym roku albo jeszcze rok wcześniej jechałam z siostrą na zakupy do Łodzi. Wyjeżdżałyśmy rano, około 7 chyba, siostra ma dwóch synów. W samochodzie siedział jeden- starszy. Młodszy, wtedy początkujący gimnazjalista chyba, albo koniec podstawówki (nie pamiętam) został sam w domu, na wsi, też raczej z sąsiadami nie utrzymują kontaktów. Siostra stwierdziła że woli ich rozdzielić bo dopiero RAZEM stanowią wybuchową mieszankę i diabli wiedzą co im do łbów strzeli.
          Wracaliśmy chyba około 17. Siostrzeniec sam w domu, interesowało go jedno z powrotu mamusi, czy przywiezie mu zestaw z McDonalda smile
          • lelija05 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:26
            Ok, rozumiem.
            Tylko, że ja bym się skupiła na fochu autorki, niż nadopiekuńczości rodziców (wg niej starszych, hmm, bezczelna). Bo w sumie co jej do tego? I nam? To ich sprawa jak wychowują córkę, to oni będą mieć problem, lub potencjalny partner. A może i nie, a dziewczyna wyrośnie z tego, a będzie mieć dobre relacje z rodzicami, na których zawsze mogła liczyć.
            Ciekawa jestem, czy jubilaci również będą mieć problem z obecnością wnuczki siostry, czy to jedynie osobista awersja autorki.
            PS. Byłam na dwóch wesołych rodzinnych imprezach, na których gościł znudzony tańczącymi zgredami nastolatek. Rodzina pilnowała by miał co jeść i pić i robiła swoje, nie przejmując się obrażoną miną, każdy machał ręką, ot taki wiek smile
      • oqoq74 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:04
        Zgadzam się z tym co napisałaś.

        Ja znam historię, gdzie mama i starsza siostra zawoziły nastolatce książki i zeszyty do szkoły, bo zapomniała ich z domu zabrać. Dzowniła do matki lub siostry, te rzucały wszystko i leciały z każdą pierdołą. Raz nawet gumkę do wlosów dziewczęciu zawoziły. Paranoja.

        Też nie rozumiem, dlaczego rodzice tego dziecka muszą być na imprezie koniecznie do końca. To że impreza do północy, nie oznacza, że trzeba siedzieć do chwili, gdy kelner zabierze ostatni talerz.
        Sytuacja, w której dorośli ludzie, wykształceni, nie potrafią rozwiąć tej sprawy, tylko wymagają zaproszenia dla swojego dziecka, jest dziwna.
        • penelopa40 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:27
          abstrahując od tematu i wszelkich za i przeciw nie będę dyskutować w wątku, w którym się mnie obraża:
          "Rodzice leciwi, po 50, nadopiekuńczy."
          po 50ątce leciwi !!!!!! to 70-80letnia starsza pani to już w grobie dwa razy conajmniej...
          • oqoq74 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:30
            A gdzie ja Cię obrażam?
          • przystanek_tramwajowy Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:31
            No, a co ma napisać dwudziestoparoletnia d...pa? Dla niej ludzie po 50-tce powinni dobrowolnie poddać się eutanazji, bo psują krajobraz.
          • lelija05 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:35
            No właśnie, też o tym wspomniałam, bo mnie to uderzyło. Autorka wydaje się być bardziej dziecinna niż wspomniana nastolatka.
      • triss_merigold6 Re: tak czytam ten wątek 14.05.13, 09:08
        Zgadzam się.
        • penelopa40 Re: leciwy 14.05.13, 14:10
          leciwy - synonimy: posunięty w latach, sędziwy, stary, w jesieni życia, w podeszłym wieku, wiekowy...
          może autorka wątku nie wie do końca co znaczy "leciwy"
    • 1yna-taka Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 09:09
      ale o co chodzi, post za bardzo chaotyczny jak na mój wielki mózgbig_grin
    • amyszka07 Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:38
      Pozdrawiam wszystkie emamy, zwłaszcza te, które sądzą, że jestem wstrętna i zazdrosna o ową nastolatkę (jestem! a co! jeszcze mi moją własną prywatną babcię ukradnie i spadek przejdzie mi koło nosabig_grin) A tak swoją drogą to chętnie bym przeczytała, kogo uważacie za NAJBLIŻSZĄ rodzinę? 7 woda po kisielu to wciąż NAJBLIŻSZA? wink to już zaczynam rozumieć ideę 150 osób na weselu i to samych najbliższychsmilesmilesmile a pewnie i tak nie wszyscy się załapiąbig_grin

      A co do głównego wątku. Rozmawiałam wczoraj z babcią (moją osobistą, tą od potencjalnego majątku i ) przy okazji wieczornej bytności na herbatce. Jej siostra (czyli babcia dziewczyny) jednak nie przyjedzie, jest świeżo po przebytym zapaleniu płuc, nie czuje się jeszcze na siłach. Więc problem trzynastolatki w zasadzie rozwiązany - mogłaby zostać w domu z babcią i jej pomóc (tak pozatym starsza pani ma rózne problemy zdrowotne więc wymaga pomocy). Okazało się, że problem rozwiązany teoretycznie, bo mama dziewczyny nie zostawi nastolatki z babcią - no ciekawe która którą miałaby się opiekować... Argument - bo ona jeszcze nigdy z babcią sama nie zostawała no i babci trzeba podać posiłek (tzn. postawić na stół, nie karmić)!!! No i w domu jest (o zgrozo!) gaz... Do babci będzie zaglądała sąsiadka, dziewczynka pojedzie z rodzicami.

      A i ostatnie wyjaśnienie - to nie dom za lasem ani charta za wsiąbig_grin tylko dzielnica większego miasta z domem przy domu, tylko tak się złożyło, że te 150-200 m to sąsiedzi z poza rodziny, a bliżej domy rodzinki.
      • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:45
        Zamilknij kobieto, bo się kompromitujesz. Już nie odludzie, a miasto i dom przy domu. A jadu w stosunku do tej dziewczyny sączysz coraz więcej. Jeszcze się tym jadem udławisz za chwilę i co ci przyjdzie ze spadku? I nie pisze się "z poza" a "spoza". smile
        • oqoq74 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:48
          wink ale ona nigdzie nie napisała odludzie, tylko dom na uboczu i bliżej domy rodzinki, która będzie na imprezie. Fakt, niezbyt jasno, ale z tym ostatnim postem sprawa jest bardziej klarowna.
          A nadinterpretacja w tym wątku poszła z szybkością błyskawicywink))
          • amyszka07 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:52
            Spokosmile I tak jestem wrednabig_grin Tak jak cała moja rodzina (łącznie z babcią nastolatki), która sądzi, że rodzice czynią z dziewczynki kalekę życiową - całe życie z rodzicami i traktują ją jak trzylatkę a nie trzynastolatkę.
            • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:55
              No cóż, zdarzają się i takie rodzinki, które z lubością kiszą się we własnym kwaśnym sosie. Nie twoja wina, że ci się trafiły takie byle jakie geny.
            • imasumak Jaka rodzina? Babcia tej nastolatki jest twoją 14.05.13, 10:25
              rodziną? A ja myślałam, że siódmą wodą po kisielu. big_grin
              • imasumak I jeszcze - w pierwszym poście pisałaś, że 14.05.13, 10:27
                babcia nastolatki również robi naciski, żeby jej wnuczkę zaprosić, teraz twierdzisz, że ma za złe jej rodzicom zabierając ją wszędzie, traktują jak 3latkę. To jak w końcu jest?
      • imasumak Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:45
        Wnuczka siostry, to nie żadna siódma woda po kisielu.
        Rozkoszne jesteście - ty i twoja babcia.
        • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:48
          masumak napisała:

          > Wnuczka siostry, to nie żadna siódma woda po kisielu.
          > Rozkoszne jesteście - ty i twoja babcia.

          No w końcu po kimś autorka wątku ma te wredne geny. wink Ani chybi po babuni.
        • oqoq74 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:08
          Hm, z prawnego punktu widzenia to nie jest bliska rodzina dla autorki wątku.

          Z drugiej strony na ematce pełno wątków, w których doradza się nie zapraszanie matki, ojca siostry na różne imprezy ze względu na kwasy w rodzinie, pełno wątków, w których nie stanowi problemu zerwanie kontaktów z matką, ojcem czy siostrą. A tutaj nagle wszystkie udowadniają, że wnuczka siostry babci to niemal jak siostra, bez której impreza nie może się odbyć. wink
          • amyszka07 Bo to zależy kto pyta:) 14.05.13, 10:13
            • imasumak Nie pochlebiaj sobie złotko 14.05.13, 10:23
              W ogóle cię nie kojarzę.
              Zresztą gros osób w tym wątku doradziło nie zapraszanie ani siódmej wody po kisielu, ani jej rodziców - idealny sposób na odcięcie się.
          • imasumak No ale skoro wnuczka siostry to 7 woda po kisielu 14.05.13, 10:20
            To jej córka również. Więc dlaczego ją zaprasza i to z mężem, który w ogóle już dla niej żadną rodzina nie jest.
      • kimonabike Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:49
        Widać, że nie zdajesz sobie sprawy czym jest opieka nad starszą osobą. Co to za pomysł w ogóle?
        • amyszka07 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 09:56
          Doskonale WIEM czym jest opieka nad starszą osobą. Poza tym w/w pani może być świetnym kompanem dla każdego. Nie ma demencji, żadnych parkinsonów ani alzheimerów. Nie będę się rozpisywała w szczegółach - ale dla trzynastolatki również. Obawiam się, że ona miałaby bardziej szalone pomysły od tej panny - jedyny problem z poruszaniem się spotęgowany niedawnymi złamaniami.
          • kimonabike Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:03
            No i to niby dla ciebie to takie oczywiste, że 13-latka ma wziąć odpowiedzialność za zwariowaną i połamaną staruszkę? Bo z tego co piszesz to nikt w waszej rodzinie nie uważa, że 13-latka potrzebuje jakiegokolwiek nadzoru, więc to ona miałaby być opiekunką. Milion rzeczy może pójść nie tak.
            • amyszka07 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:10
              Nie połamaną i nie "zwariowaną". "Staruszka" była nauczycielem w LO, potem także akademickim. Uważa za normę, że młodzież wyjeżdża pod namiot, że się kąpie, że łazi po górach, że czasem myje się w zimnej wodzie itd.itp.Wyjeżdżała z młodzieżą, organizowała im czas - do dziś odwiedzają ją jej uczniowie, ich dzieci a nawet wnuki Dziewczynka od początku jest chowana na zasadzie "nie rób/nie jedź bo coś ci się stanie" Czyli nie pływaj, nie skacz, nie baw się , nie wyjeżdżaj. Wszędzie za rączkę i z mamusiąsmile
              • kimonabike Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:25
                No biedna jest. Nie dość, że rodzice hamują jej rozwój, to jeszcze rodzinka wybitnie nieprzyjazna.
                Nadal uważam, że 13-letnia, w dodatku niesamodzielna jak podkreślasz, dziewczynka nie jest odpowiednim opiekunem dla starszej osoby, która wymaga pomocy.
                • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:29
                  Zaraz autorka wątku pogłębi charakterystykę i dowiemy się, że 13-latka jest potwornie brzydka, monstrualnie gruba, ma pryszcze, polipy w nosie, krzywe nogi, koszmarnie się ubiera i nikt jej nie lubi. smile
                  • kimonabike Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 10:50
                    No, dobry kozioł ofiarny nie jest zły wink Taka "panna wypłosz" co to wszędzie z rodzicami za rączkę się przecież nie obroni. W dodatku to nawet nie rodzina. Ale wtrącać się do wychowania zawsze można, jak najbardziej smile
                    • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 11:02
                      A może to zazdrość? Nasza autorka postu już codziennie przed lustrem szuka zmarszczek i z obrzydzeniem ogląda celullit na udach, a tu proszę - nastolatka, sama młodość, życie przed nią, cera świeża, zmarszczek zero. No szlag człowieka trafia, jak sobie pomyśli, że kiedyś też tak wyglądał, a teraz 3 godziny przed lustrem, pół pensji zostawione u kosmetyczki i ciągle nie to, nie to... smile
                      • amyszka07 Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 11:07
                        Cóż za dogłębna analizasmile , ale powinnaś raczej pójść innym kierunku. Z pewnością nie mam kasy na tę kosmetyczkę, więc zazdroszczę podwójniebig_grin
                        • przystanek_tramwajowy Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 11:14
                          Masz, masz, ale to nic nie daje i dlatego ci tak żal. smile
                      • kimonabike Re: Rozwiązanie akcji;) 14.05.13, 11:13
                        Teraz to nas ponosi, nie? wink
    • damajah Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 09:46
      Masz dziwną rodzinę. Serio.
      Ja bym nie poszła. Jeszcze rozumiem że z małym dzieckiem na wieczorną imprezę to może być problem - to ma jakieś uzasadnienie (płacze, brudzi, odciąga uwagę)
      Ale 13 latka? Czy ty w ogóle pamiętasz jak miałaś 13 lat? Ja mam 12 letnią córkę. Jest mojego wzrostu, zachować się potrafi lepiej niż niejeden dorosły, o ile chciałaby iść na taką imprezę to nie odstawałaby niczym od dorosłych poza tym że alkoholu by nie piła.
      Moim zdaniem to dosyć chamskie - robić imprę na cały dzień z wyłączeniem dzieci, ale już żądanie na siłę żeby spokojna 13 latka sama w domu siedziała od rana do nocy późnej - w takie sytuacji jak opisałaś - chamstwo totalne.
      Widać jednak nie wszystkim pasuje to "bez dzieci" skoro babcia się tak boi że będą kwasy jak jedno dziecko zaprosi.
      Osobiście - nie rozumiem.
      I nie zostawiłabym córki na tak długo samej. Ja mogłabym dzieci wysłać do kogoś - ale nie wiem czy bym chciała, serio. Nie wiem czy poszłabym na rodzinną uroczystość zaplanowaną na cały dzień z której dzieci zostały wykluczone. Tym bardziej że to nie ślub o ile dobrze zrozumiałam (gdzie jakaś nieco infantylna panna młoda mogłaby się martwić że dziecko odbierze jej w jakiś sposób uwagę gości) tylko rocznica.

      Ja muszę jeszcze raz doczytać chyba dokładnie kto robi imprezę bo tekst że córka siostry babci to nie rodzina (a dobrze rozumiem że impreza jest babci i dziadka?) jest okropny. Przecież to jej siostrzenica!
      • damajah Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 09:57
        doczytałam - wnuczka siostry.
        No dla mnie to rodzina jednak.
        Generalnie trochę jadem trąci wszystko co piszesz jednak.
        Nie dziw się też że większość reaguje źle - skoro dla Ciebie 50 letni ludzie są "leciwi"
        Chyba ich nie lubisz prawda? Tak ogólnie i po prostu.
      • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 10:07
        Chamskie to jest co najwyżej wpychanie na imprezę, no właśnie "na chama", kogoś kto nie jest zaproszony. To tak jakby przykładowo kolega z pracy zaprosił mnie na ślub i wesele bez męża (bo generalnie kolegów i koleżanki z pracy zaprasza bez osób towarzyszących). Abstrahując od tego czy jest to eleganckie zaproszenie czy nie, w żadnym razie nie wpraszałabym się z mężem, poszłabym sama lub nie poszłabym w ogóle. Podobnie jest z dzieckiem, jesteśmy zaproszeni bez dzieci, to albo wybieramy się bez dzieci, albo nie idziemy, a nie wpraszamy dzieci na siłę bo to kompletny brak klasy. Jeszcze rozumiem zasygnalizowanie problemu w stylu: "Bardzo dziękujemy za zaproszenie, ale niestety nie przyjdziemy, bo Zosia boi się sama zostać w domu" i czekanie co zapraszający na to ("To weźcie Zosię ze sobą" albo "Oj, to wielka szkoda, może następnym razem spotkamy się na grillu z dziećmi"). Ale wymuszanie zaproszenia i jeszcze argumentowanie, że nastolatka nie zostanie sama w domu kilka godzin? Przecież nie muszą siedzieć do północy, mogą wyjść po południu, albo wieczorem. A jak 13-letnia dziewczyna boi się sama zostać w domu w dzień to pora najlepsza na jakiegoś psychologa bo sorry, ale nikt mi nie wmówi, że to normalne.
        • kandyzowana30 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 10:13
          z postu autorki nie wynika ze nastolatka boi sie zostac, to nadinterpretacja ematek. z postu wynika, ze rodzice nie chca jej nigdzie zostawiac.
          W imprezach rodzinnych czesto tak bywa, ze gdzies nalezy postawic granice w zapraszaniu. Jesli zaprosi sie jednego prawnuczka to czemu nie kolejnych 14 ?
        • paskudek1 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 10:13
          no ale sama widzisz że w wątku najbardziej roztrząsane jest czy wnuczka siostry to bliska czy dalsza rodzina. Kurcze jak dla mnie harkorem jest to, że rodzice trzynastoletniej pany w domu nie zostawią bo w domu jest GAZ. Robią z dziecka kalekę życiową na własne życzenie a potem będą płakać. Na randki też mamusia z córunią będzie chodziła?
          A co do "opieki" nad starszą osoba to znowu kłania się usuwanie dzieciom kłód spod nóżek, pewnie, niech 13latka nie wie jak podać herbatę i odgrzać zupę babci, najwyżej potem 23latka będzie miała problem z opieką nad chorą mamą i jej się świat zawali jak nie daj Bóg matka zaniemoże.
          Ludzie, kwestia zapraszania czy nie zapraszania wnuczki siostry, kuzynki szwagra i interpretacji bliższej czy dalszej rodziny jest kwestią wtórną. Podstawową kwestią jest tu czy rodzice, tak właśnie rodzice tego dziecka DOROŚLI do uznania za fakt, że ich dziecko przestaje uż wymagać dwudziestoczterogodzinnej opieki NON STOP? I jak widać po opisanej sytuacji nie dorośli.
          • motyllica Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:04
            - myśląc o moich dziadkach to w mojej rodzinie wnuki siostry to już woda po kisielu nie wiem nawet która, nie zaprasza się, nawet się nie znamy; zwykle "stare dzieci" starego rodzeństwa też nie są
            - nastolatek to nie maluszek, któremu pampersa trzeba zmienić i być z nim non stop
            - na taką uroczystość, jeśli się już idzie, nie można brać osób niezaproszonych, a poza tym /jak już wiele osób pisało/ nie ma przymusu siedzenia do północy. Od 12 do 15 czy 17 wystarczy, jeśli tak bardzo się o nią boją
            - rozumiem autorkę wątku a niektóre z was są jak wiatr zawieje, poza tym już chyba po sprawie
            • amyszka07 "o niektóre z was są jak wiatr zawieje" 14.05.13, 12:13
              otóż to - trafiłaś w samo sednobig_grinbig_grinbig_grin
              • kimonabike Re: "o niektóre z was są jak wiatr zawieje" 14.05.13, 12:32
                Przede wszystkim wrzuć na luz i nie nakręcaj się. Nie jesteś ani gospodynią imprezy ani matką dziewczyny, żeby Ci takie pytania miały spędzać sen z powiek. Nie masz na to wpływu po prostu. Tak, ja bym zaprosiła. Niezależnie od tego czy popieram taki styl wychowania jaki opisujesz czy nie. W ogóle bym nie wnikała, bo nie mam wpływu na nadopiekuńczość ciotki i wujka. A dziewczyna co jest temu winna? Nic. Po co miałabym ją stawiać w sytuacji, w której może się poczuć odrzucona?
            • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:20
              A ja nie rozumiem autorki wątku big_grin Nie rozumiem jaki ona ma akurat problem z imprą, której sama nie organizuje. Jak rany nie rozumiem...
              • przystanek_tramwajowy Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:24
                No właśnie. Walczy od wczoraj z uporem godnym lepszej sprawy. Po co, na co? Czort wie! Chyba tylko z czystej niechęci do tej dziewczyny. Może mąż za często zerka na młodsze?
              • kimonabike Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:36
                Tak, ja też tego nie rozumiem.
            • imasumak Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:43
              motyllica napisała:

              - myśląc o moich dziadkach to w mojej rodzinie wnuki siostry to już woda po kisielu nie wiem nawet która, nie zaprasza się, nawet się nie znamy; zwykle "stare dzieci" starego rodzeństwa też nie są

              To smutne.

              na taką uroczystość, jeśli się już idzie, nie można brać osób niezaproszonych,

              Dlatego napisałam, że ja bym nie poszła. Ale mojej siostrze nie przyszłoby do głowy zapraszać mnie na uroczystość rodzinną bez mojego potomstwa.

              rozumiem autorkę wątku a niektóre z was są jak wiatr zawieje, poza tym już chyba po sprawie

              Nie wiedziałam, że trwanie przy swoim stanowisku to jest bycie "jak wiatr zawieje" big_grin
              • motyllica Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:15

                > To smutne.

                Wcale nie smutne.
                Dziadkowie mają dużo rodzeństwa w Polsce, które ma dużo dzieci a te dzieci też sporo swoich dzieci,które też już mają dzieci.
                Jakby mieli się zapraszać to imprezy byłyby większe niż wesela.
                Przyjęte jest u nas, że się zaprasza w ramach jednej rodziny w linii prostej.
                Oczywiście oni się wzajemnie też odwiedzają lub odwiedzali bo niektórym się już niestety zmarło.
                • imasumak Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:28
                  No ale tutaj mamy do czynienia z z dzieckiem, które jeszcze mieszka z rodzicami.
                  • iwoniaw Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:50
                    Poza tym to dziecko chyba jest "w linii prostej" spokrewnione z zaproszonymi swymi rodzicami i dziadkami, więc o co autorce chodzi? big_grin
                    • motyllica Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:02
                      ale ma być w linii prostej z jubilatami/solenizantami/zapraszającymi a nie z zapraszanymi
                      • imasumak Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:03
                        No dobra, ale babci i rodzice tej dziewczynki nie są w linii prostej dla zapraszajacych.
                        • motyllica Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:22
                          widocznie ktoś u nich postanowił, że zapraszają także rodzeństwo babci i dziadka wraz z ich dziećmi /które już dziećmi nie są -w sensie niepełnoletni/

                          a w mojej rodzinie zaprasza się w linii prostej

                          może jak jest mała rodzina z małą liczbą ludzi/dzieci to wtedy bardziej jest się związanym też z dalszą rodziną, i dla takich ludzi jest niewyobrażalne nie zapraszanie się /nie wiem, bo mam dużą rodzinę, przynajmniej tę dalszą/. u nas od dawna nie chodzi się do cioci na imieniny - chodzą rodzice do swojego rodzeństwa
        • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 12:25
          > To tak jakby przykładowo kolega z pracy zaprosił mnie
          > na ślub i wesele bez męża (bo generalnie kolegów i koleżanki z pracy zaprasza
          > bez osób towarzyszących). Abstrahując od tego czy jest to eleganckie zaproszeni
          > e czy nie, w żadnym razie nie wpraszałabym się z mężem, poszłabym sama lub nie
          > poszłabym w ogóle. Podobnie jest z dzieckiem,

          Tu chodzi o rodzinę, a nie kolegę z pracy. Chyba jednak drobna różnica.

          > A jak 13-letnia dziewczyna boi się sa
          > ma zostać w domu w dzień to pora najlepsza na jakiegoś psychologa bo sorry, ale
          > nikt mi nie wmówi, że to normalne.

          A ja na przykład uważam, że to nie jest norma pisać takie głupoty. I co?
          • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:30
            kropkacom napisała:
            > Tu chodzi o rodzinę, a nie kolegę z pracy. Chyba jednak drobna różnica.

            Ale co, sugerujesz, że do ciotecznej babki można się wpychać na imprezę na chama, bez zaproszenia, a zasady kulturalnego zachowania obowiązują jedynie wobec nie-rodziny? Czy chodzi raczej o to, że jak już ktoś zaprasza członków rodziny to obowiązkowo od oseska w pieluchach do dziadzia 90-letniego? A jak sobie urządzę rodzinne babskie spotkanie z kuzynkami, ciotkami to też zbrodnia bo jak to tak "spotkanie rodzinne" bez męża i bez dzieci. A no i prawie zapomniałam, obowiązkowo wszystkich 4 pokolenia wstecz trzeba zaprosić wink

            > A ja na przykład uważam, że to nie jest norma pisać takie głupoty. I co?
            Ale serio uważasz, że to normalne, że 13-latka odczuwa lęk przed samotnym zostaniem w domu przez kilka godzin, w dzień (bo przecież rodzice nie muszą siedzieć po zmroku, impreza zaczyna się tak wczesnie, że do wieczora zdążą poimprezować)? To ja się zastanawiam jak funkcjonuje taka dziewczyna na co dzień: gdy wróci ze szkoły (14?) to ma jakąś nianię dopóki rodzice nie wrócą (17 albo i później?)?
            • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 13:41
              Nie, jestem ostatnią osobą, która gdziekolwiek popiera "na chama" lub wpycha się "na chama". Jednak od rodziny wymagam aby w imię nie robienia wojny, nie obrażania się lub po prostu nie robienia problemów, stanąć na wysokości zadania i tak zapraszać gości aby było dobrze. Zawsze można nie robić w ogóle imprez.
              • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 14:23
                Ależ gospodarze zaprosili gości tak, żeby było dobrze. Zapewne dysponują jakimś tam budżetem, który jak to budżety mają w zwyczaju nie jest z gumy, podobnie jak ilość miejsca jaką dysponują w domu / lokalu gdzie ma się odbyć impreza, ich możliwości organizacyjne, logistyczne itd. w związku z czym przyjęli jasne i czytelne kryterium (zapewne jedno z wielu) przy zapraszaniu gości: tylko osoby dorosłe. Tysiąc razy lepsze rozwiązanie niż jednych zapraszać z dziećmi innych bez, bo z tego to dopiero mogły by wyniknąć kwasy. Jak ktoś tu napisał, gdzieś trzeba postawić kreskę jeżeli chodzi o zapraszane osoby, zwłaszcza jak rodzina jest liczna i zaproszenie kolejnej gałęzi, czy kolejnego pokolenia to dodatkowe kilkanaście osób. O ile rozumiem, że dla rodziców małych dzieci zapewnienie im opieki jest pewnym wyzwaniem, to w przypadku 13-latki to problem jest, że tak to ujmę z d.u.p.y wzięty, nie sądzisz? Tzn. tkwi głownie w głowach rodziców, którzy robią z dziewczyny 3-letnie bobo. Kiedy oni ją mają zamiar samą ją w domu zostawić? Jak się wyprowadzi na studia to innego miasta? wink
                Tak samo, jak można w ogóle nie robić imprez, można na imprezy w ogóle nie chodzić wink.
                • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 15:22
                  > w przypadku 13-latki to problem jest, że tak t
                  > o ujmę z d.u.p.y wzięty, nie sądzisz?

                  Nie, nie sądzę. Tylko ja z tej opcji, której rodzice nie zostawiali samej w tym wieku od świtu do nocy, ze o wyjeździe na tydzień nie wspomnę. A też mieszkałam w domku jednorodzinnym i nie w mieście. Nigdy nie zapomnę jak będąc już starsza cieszyłam się z powrotu rodziców, bo jak raz z bojlera zaczęła tryskać gorąca woda.

                  Na imprezy można nie chodzić. Skoro rodzinie na twojej obecności nie zależ to nie ma wielkiej straty. Bo zobacz co pisze o tych ludziach autorka wątku. Myślisz, ze są mile widziani? Chociaż ona nawet nie jest organizatorką. Jeszcze chwilę, a pomyślę, ze celowo zrobili tym problem. Przez tydzień po imprezie będzie przynajmniej na kim psy wieszać, prawda?
                  • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 15:57
                    Nie dramatyzuj, bo wcale nie muszą jej zostawić samej od świtu do nocy. Msza jest w o 10, także wystarczy jak wyjadą po 9 z domu (także jaki świt?), wrócić mogą spokojnie po południu (17 to chyba nie noc?). Przypominam też, że telefony komórkowe są w powszechnym użyciu. Takie przedstawianie sprawy "od świtu do nocy" to po prostu wyolbrzymianie sprawy i robienie z igły widły.
                    Nie dziwie się, że nie są mile widziani, trudno mile widzieć kogoś, kto zamiast ucieszyć się i podziękować za zaproszenie zarzuca gospodarzy pretensjami i problemami i wtyka dziecko na siłę. A już argument "jak komuś nie zależy na mojej obecności" to jest typowy szantaż emocjonalny. W ogóle jak słyszę taki tekst to przed oczami staje mi znudzona życiem matrona, której hobby jest zatruwanie życia innym i robieniem wokół siebie zamieszania, wszyscy koło niej skaczą, a ona i tak na koniec wyjeżdża z wielkim fochem bo "nikomu nie zależy na jej obecności". To takie stawianie sprawy: jak nie zrobisz co ja chcę to się obrażę i nie przyjdę, od razu skłania mnie do jedynej słusznej reakcji: "obejdzie się". Aha i nie uważam, żeby zaproszenie mnie bez dziecka, pieska, świnki morskiej, niezapewnienie noclegu, dojazdu, odstawienia po imprezie do domu, niani dla dziecka, opiekuna dla zwierzyńca, zaproszenie cioci Jadzi mimo że jestem z nią skłócona, nieprzygotowanie menu wg moich wytycznych, nie przełożenia ślubu/chrzcin czy co tam jeszcze ze względu na mój urlop i co mi tam jeszcze do głowy nie wpadnie, było oznaką, ze komuś nie zależy na mojej obecności.
                    • kropkacom Re: 13-latka sama w domu 14.05.13, 16:20
                      Za atmosferę w rodzinie odpowiedzialność biorą wszystkie strony. I impreza nie powinna być problemem dla nikogo. To właściwie tyle.
                      • falka_85 Re: 13-latka sama w domu 15.05.13, 09:10
                        Ależ całkowita zgoda. Gospodarze zaprosili rodziców 13-latki na przyjęcie wyłącznie dla osób dorosłych, tak samo jak innych gości, także nikt nie może się poczuć potraktowany inaczej, pominięty itd. Może przynajmniej z okazji świętowania tak ważnego wydarzenia jak (nie pamiętam dobrze) 60 rocznica ślubu wypadało by wykazać odrobinę szacunku do nich i nie stroić fochów. Bo jeżeli ktoś robi problemy to właśnie rodzice (i babcia) tej dziewczyny, zamiast przyjść (nawet na chwilę) i się cieszyć to tworzą problemy, gorzej zarzucają gospodarzy tymi problemami. Problem ze zorganizowaniem opieki dla 13-latki? to przecież nie niemowlę i nie trzeba jej doglądać non-stop. A jak już jest to sprawa nie do przeskoczenia to można grzecznie podziękować i nie przyjść, albo przyjść na samą mszę, plus wysłać jakieś kwiaty z życzeniami czy coś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka