Dodaj do ulubionych

I znów wakacyjnie-sryjnie

20.05.13, 10:15
Wiem, wiem, nudne to do wyrzygu, ale może komuś się będzie chciało czytać, i mało tego - napisać.

Chciałabym się dowiedzieć, skąd, do ch. jasnej, jest wśród ludzi mi znajomych i rodziny (a może i szerzej, stąd wątek), że wakacje za granicą są tańsze niż w Polsce. Na wieść, że my ZAWSZE jeździmy z dziećmi nad morze jest stękanie typu "a czemu nie do Tunezji, my byliśmy za 2600 na dwa tygodnie", albo "o rany to ale drogo, nam olinkluziw wyszło taniej" - a jak sprawdzam jakiekolwiek oferty to wychodzi znacznie drożej. Zazwyczaj płacimy ok. 4,5-5,5 tys za dwa tygodnie w ośrodku z wyżywieniem, za dwie osoby dorosłe plus dwoje dzieci. Nie jestem w stanie znaleźć podobnej oferty za granicą, może źle szukam. Ale zazwyczaj te teksty "od 1300 zł" oznaczają w praktyce 1800 zł i więcej, część nie ma opcji pokoi czteroosobowych, część jest wyłącznie ze śniadaniem albo w ogóle bez jedzenia, a te ze wszystkim oznaczają minimum 8 tys na 4 osoby na dwa tygodnie.

Czy rzeczywiście tak jest, czy ja nie umiem szukać? Szukałam sama, dostawałam też odpowiedzi z biur podróży i nijak nie udało mi się uzyskać potwierdzenia tezy, że nad polskim morzem drożej. Oprócz opowiadań znajomych, oczywiście, którzy np. jechali w dwójkę, albo mogą sobie pozwolić na last minute (w sensie załatwiania urlopu) itp.
Obserwuj wątek
    • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:26
      No ale element fartu jest mocno istotny.
      Ja milion lat temu pojechałam z chłopem na Kretę. Skromnie, ciut przed sezonem, średni hotelik. Zapłaciłam za to - x. Po powrocie opowiedziałam przyjaciółce, ona się zapaliła i postanowiła też na Kretę pojechać. Pojechała do tego samego biura i porosiła o lot czarterowy (cena - x:2). Biuro zaproponowało jej cenę x:2 + 200 pln. Te 200 PLN miało być na hotel ze śniadniem na chybił trafił. Wzięła.
      I wylądowała w tym samym hotelu co ja, tylko ona miała okna na basen, a ja - na ulicę.
      • mnb0 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:44
        > średni hotelik. Zapłaciłam za to - x. Po powrocie opowiedziałam przyjaciółce,
        > ona się zapaliła i postanowiła też na Kretę pojechać. Pojechała do tego samego
        > biura i porosiła o lot czarterowy (cena - x:2). Biuro zaproponowało jej cenę x:
        > 2 + 200 pln. Te 200 PLN miało być na hotel ze śniadniem na chybił trafił.
        Zrozumialam z tego, ze ty zaplacilas, powiedzmy - 1000 zl (czyli biuro podrozy zaplacilo tobie 1000 zl). Kolezance za to biuro zaplacilo 1000 zl : 2 + 200 zl = 700 zl.
        Czyli tobie biuro zaplacilo o 300 zl wiecej czyli lepiej na tym wyszlas.
        Czy o to chodzi?
        • chipsi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:47
          > Czyli tobie biuro zaplacilo o 300 zl wiecej czyli lepiej na tym wyszlas.

          Że co?
        • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:18
          A skąd, wyszła na tym świetnie koleżanka. Zapłaciła za bilet, a hotel dorzucili jej za śmieszne grosze. Czyli miała to samo co ja za ciut powyżej połowy mojej ceny (a nawet za jeszcze mniej, bo ja pojechałam z chłopem, gdybym chciała jechac sama do tego samego hotelu, to jeszcze dopłaciłabym co nieco za powójny pokój).
          Z tym, że ja byłam wtedy wyrzygana do imentu i nie miałam siły na takie ryzyk-fizyk i poszukiwanie hotelu na miejscu z ciężką walizką. Koleżanka zaryzykowała i dobrze na tym wyszła. Co mnie nie zmartwiło wcale, bardzo koleżankę lubię, tylko rozbawiło.
    • default Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:27
      Mam podobnie, tzn. parę razy szukałam tych bajecznie tanich ofert zagranicznego wypoczynku i zawsze wychodziło mi drożej (przeważnie samolot najbardziej winduje cenę). Poza tym te najtańsze oferty zawsze wydają mi się podejrzane.
      Pewnie też nie umiem szukać. Albo mam nie odpowiednie kryteria wyboru.
    • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:31
      Jedziemy we wrześniu do Chorwacji
      Wynajęcie domu na 5 osób na tydzień - 1500zł (bez wyżywienia, do dyspozycji w pełni wyposażona kuchnia)
      Przejazd-1000zł
      Jedzenie, atrakcje- myślę że zmieścimy się w 1000zł spokojnie
      Wychodzi 3500zł na 5 osób
      Domki campingowe nad morzem-400zł za dobę za domek-za tydzień-bez wyżywienia-2800zł
      Wyżywienie+atrakcje-1000zł
      Przejazd-grosze, nie liczę
      Koszt na 5 osób -3800zł.....
      • naturella Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:39
        Guderianko, ale to tylko tydzień. I znów - dwa tygodnie to ok. 6-7 tys., nawet właśnie w domku czy na campingu. I serio podróż tylko 1000 zł?
        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:18
          Tak 1000zł
          1300km x 2 strony z 5,5l (5,75zł)+winiety itp

          ale 2 tyg w Polsce to również wiekszy koszt- w tym przypadku 7600zł-bez gwarancji pogody
          • naturella Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:00
            E nieee, bo domek w Polsce nad morzem to ok. 160-200 zł za dobę. 14 dni to 2800 zł, dojazd też mniej niż 1000 zł.

            My w tym roku jedziemy na dwa tygodnie do Chłapowa, dwupokojowy apartament z dużą łazienką i balkonem 2400, liczę 2 tys. na wyżywienie - w tym obiady wyłącznie w knajpach, bo nie będę gotować, śniadań z mężem nie jemy, a dzieci jedzą jogurty, płatki z mlekiem albo po jednej kanapce, dużo owoców i soków i ok. 500 zł na dojazd.

            Zrezygnowałam w tym roku z wyjazdu do Łukęcina, jeździliśmy co roku. Fajny ośrodek, ale trzy posiłki o dziwnych porach (np. podwieczorek o 15 czy 16, a o 17 obiadokolacja) i za 12 dni 5300 zł + dojazd. Myślę, że jedzenie we własnym zakresie będzie równie fajne, a dla nas korzystniejsze (pory jedzenia, potrawy, które nam odpowiadają itp). Eksperyment z Chłapowemsmile
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:24
              Pisałam o Łukęcinie, myślałam o takich domkach
              https://www.noclegiw.pl/zdjecia/domki-letniskowe-brda,9,8662,big,0.jpg
              40zł za osobę za dobę bez wyżywienia
              Za taki 250zł-bez wyżywienia
              https://e-wczasowicz.pl/foto/34/pct42100.jpg
              My będziemy mieszkali w takim w Chorwacji
          • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:56
            Nie wiem czy się nie zmieniło ale za przejazd przez Słowenie w sezonie trzeba było kiedyś wykupić winiete na cały rok...
            Od lat jeżdżę przez Węgry wiec Słowenie omijam szerokim łukiem.
            1000 zł na pięć osób na utrzymanie na tydzień do bardzo skromnie. Lody 2 kuny , obiad w knajpie na cztery osoby jakieś 300 -400 kun pi razy drzwi 1 kuna- 50 gr.
            5,5 l/100 km to równiez bardzo optymistyczne liczenie spalania.... w pięć osób z bagazami po górach.. Wręcz hurrraoptymistyczne.
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:14
              Czas pokaże, zamelduję co i ile po powrocie wink
      • chipsi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:41
        Faktycznie niedrogo, też przerabiałam coś podobnego. Tyle że idąc tym tropem, że sama jadę, sama wynajmuje, sama się żywię to znowu w kraju wychodzi taniej. 1000 zł na 5 osób to niecałe 50 euro/tydzien/osobe - trochę skromnie jak na życie z atrakcjami w Chorwacji.
        Jedynie co to stosunek cena/jakość noclegu dużo gorzej wypada w Polsce niestety.
        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:19
          jedzenie w cr jest w kosztach porównywalne do cen w Polsce
          przy czym w Polsce te 1000zł wydaję na 5 os. na miesiąc-
          • chipsi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:34
            W domu mam podobnie ale mnie osobiście na wakacjach ponosi, tzn sporo zwiedzam (więc paliwo czy pociągi/statki), bilety wstępu, żarcie na trasie w lokalach, lokalne trunki wink itd. Chociaż może 5 osób razem liczy się inaczej niż osobno, i wydaje się niewiele więcej niż przy 2-3 osobach. Wszystko zależy od preferencji, co kto lubi robić na wczasach smile
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:25
              Jasne, że tak
              Ja na pewno będę tam gotowała, raz na jakiś czas wyskoczymy coś zjeść, zwiedzić, poznać
              My jesteśmy rodziną 'wodnicką' więc nastawiamy się na pływanie i nurkowanie (sprzęt swój) wink
          • ira_07 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:38
            > jedzenie w cr jest w kosztach porównywalne do cen w Polsce

            Jest droższe i to nieraz 2x, zwłaszcza sery i wędliny. Też przed wyjazdem słyszałam, że ceny podobne, a na miejscu (byliśmy poza sezonem, w małej mieścinie, żaden tam Dubrownik czy Makarska) - się okazało, że wcale nie, nawet w dużym markecie. Np. mała paczka, 10 dag kiełbasy paprykowej - 15 zł (przepyszna, ale mino wszystko, wychodziło 150 zł za kilo), zwykły chleb - 5-6 zł, puszka piwa - 9 zł. Przy czym ceny w knajpkach porównywalne, więc nie wiem jak oni to robili wink
            • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:02
              Wszystko zalezy od szczegółów. Podejrzewam, że dla wegetarianina wyzywienie w Chorwacji latem byłoby tańsze niz w Polsce.
              Gdybym u siebie jadła jak Hindusi, to pewnie zredukowałabym koszty wyżywienia o 60 procent. A gdybym jadła jak Arabowie - to o 15.
              • ira_07 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:24
                Owoce i warzywa to akurat cenowo podobnie, przynajmniej na bazarkusmile Ale wegetarianin też nie żyje samymi warzywami i owocami, a jak napisałam - chleb, makaron, woda, nabiał - wszystko było droższe. Tańsze chyba tylko lody i kawa. Już dokładnie nie pamiętam, jakoś specjalnie nie liczyłam, ale jak ktoś się nastawi finansowo, że będzie tak samo, to się może trochę rozczarować. Na pewno nie jest szokująco drogo, nie wiem jakie są ceny w sklepikach nad Bałtykiem.
                • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:27
                  Makaron, ryż-biorę ze sobą, może nawet maszyne do chleba.
                  Jestem z frakcji słoikowej suspicious
                  • baz12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:51
                    No ale skoro bierzesz produkty z polski to przecież też trzeba je wliczyć w koszt wczasów, bo za nie też płacisz tyle, że w Polsce. jak lecisz samolotem czy jedziesz autokarem i masz all inclusive to już nie taszczysz jedzenia ze sobą więc wiadomo, że wyjdzie drożej na oko.
                    • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:56
                      Masz rację-tylko że to są kwoty tak żenująco niskie , że nie ma sensu ich liczyć

                      Paczka makaronu - 3zł, mięso+sos-10zł
                      Paczka ryżu-3zł (warzywa lokalne)

                      Jedziemy na tydzień a nie miesiąc-mam zamiar wziąć tylko jedzenie na pierwszy dzień, dwa zanim się zaklimatyzujemy.
                • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:36
                  Nie wnikam w ceny chorwackie - od wieków nie byłam. Zwracam tylko uwagę, że im bardziej wieziemy z sobą swoje upodobania kulinarne, tym na ogół więcej za nie płacimy zagranicą.
                  • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:40
                    Zwracam tylko uwagę, że im
                    > bardziej wieziemy z sobą swoje upodobania kulinarne, tym na ogół więcej za nie
                    > płacimy zagranicą.


                    możesz rozwinąć-bo nie wiem czy dobrze rozumiem
                    • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:50
                      Właśnie wróciłam ze sklepu. Były szparagi. Po 50 riali za kilo, powiedzmy - 42 pln. W Polsce pewnie kosztują ćwierć tego.
                      Obok leżały młode migdały. Takie zielone, soczyste, w miękkiej skórce. Kosztowały 17 riali za paczkę. Jakbyś chciała takie zjeść, to byś musiała je sobie sprowadzić samolotem. Zapłaciłabyś więcej, niż ja tutaj.

                      Reasumując: jeżeli chcesz jeść jak Europejczyk poza Europą, zapłacisz więcej. Jezeli chcesz jeść jak Arab poza Arabią, zapłacisz więcej.
                      Chyba, że umiesz przeskoczyć na inna dietę, lokalną.
                      • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:15
                        chyba nie jestem Europejką bo nigdy nie jadłam szparagów ani młodych migdałów wink
                        • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:28
                          big_grin big_grin big_grin
                        • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 16:31
                          Młode migdały można sobie darować, ale szparagów świeżutkich to bym sobie zjadła....
                          • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 17:20
                            Ja nie wink
                            • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 17:39
                              Nie wiesz, co dobre.
                              Szparagi i węzymord, mniam, mniam. Ale u mnie szparagi docierają podsuszone, niestety.
                              • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 21:51
                                wink
                                doprawdy ? wink
                                ponoć o gustach się nie dyskutuje-i nie to dobre co dobre ale to, co mi smakuje
                                aczkolwiek jestem otwarta na nowe-być może bym polubiła, parcia jednakowoż nie mam wink
                                • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:16
                                  Zatem nie jesteś Europejką, a swoją drogą szparagi pierwszy raz w życiu kupiłam i jadłam kilka dni temu. Zatem od kilku dni jestem Europejką smile
                                  • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:21
                                    I pomysleć, że Polska eksportuje tony szparagów....
                                    • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:04
                                      .... i......
                                      ?
                                      ...więc....
                                      ?

                                      rozwiń myśl
                                      • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:05
                                        Jak Polska eksportuje tyle szparagów to każdy prawdziwy Polak (jak ja czy Ty) powinien je codzienne w sezonie jeść.
                                        A Ty w ogóle ich nie jadłaś, ja zaś dopiero kilka dni temu kupiłam pierwszy raz.
                                        Swoją drogą każdemu co innego smakuje, ja np. za truskawkami średnio przepadam, za to czereśnie mogę jeść na kilogramy.
                                        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:20
                                          Gazeta, dzięki za wyjaśnienie wink
                                          Wiesz, olena niżej napisała, że nie je ryb, a przecież Polska tyle ich eksportuje wink...
                          • myga Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:52
                            Szparagi sa mocno przereklamowane, cena tez nie warta smaku ani wartosci odzywczych. Ja osobiscie wole fasolke szparagowa. Co dobrego w szparagach? Bez sosu sa zupelnie bez smaku, ot, pedy roslinne. A najwieksza wartosc odzywcza to blonnik, fasolka natomaist to i witaminy i bialko i smak przede wszystkim, mozna sie nia zajadac i bez tlustych sosow typu holenderski, bez ktorego szparagi sa bez smaku, a ktory to podwyzsza wartosc kaloryczna ogromnie.
                            • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:07
                              Też się trochę rozczarowałam smakiem, a cena za małą wiązkę ponad 10 zł.
                              Więcej raczej nie kupuję.
                              • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:20
                                o MYga, Ty też nie jesteś Europejką wink
                                • myga Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:33
                                  W sensie szparagowym nie jestem napewnobig_grin Nigdy nie podziele tego zachwytu zachodniej europy nad tym produktem. Dostalam przedwczoraj peczek szparagow w prezencie, naprawde sama bym nie kupila, do tego bialych, tych niby ekskluzyw, zielone wg mnie to chociaz troche prowitaminy A maja, biale zupelnie bezwartosciowe sa, no chyba ze ktos ma problemy z obstrukcja, a i to w tym przypadku buraczki swojskie i smaczniejsze i tansze. Ale skoro juz dostalam, to mialam na trzy obiady, pierwszego dnia zapekane w beszamelu owiniete szynka, wcvzoraj zupe krem szparagowa, dzis klopsiki w sosie szparagowym, to ze zblenderowanych koncowek ten sos i zupa. Ale dla mnie tak jak powiadam, zadna rewelacje, sama w zyciu bym nie kupila i uwazam, ze nie sa warte ani ceny ani czasu, ktory trzeba im poswiecic. Walory smakowe i odzywcze mocno naciagane.
                                  • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:40
                                    uuuuu, aleś pojechała teraz
                                    big_grin
                                  • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:41
                                    Ja jadłam białe, czy zielone są lepsze w smaku? Zielonych nie jadłam.
                                    • myga Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:43
                                      zielone sa napewno zdrowsze, czy smaczniejsze nie wiem, dla mnie zadna rewelacja, ale ladniejsze tez sa, na talerzu prezentuja sie lepiej, a nie jak tluste glizdy.
                  • bessie_blount Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:48
                    I tu masz odpowiedź na to dlaczego Cro jest drozej. Chorwat nie pije kawy rozpuszczalnej, prsut robi sam, a ser co najwyżej kupi tanio od sasiadki. Tam drogie jest tylko to z czego korzystają turyści, a co przeciętnemu Chorwatowi do zycia jest zupełnie niepotrzebne.
                    • ira_07 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:15
                      Kawa akurat nawet nieco tańsza tongue_out Nie wiem czy każdy Chorwat ser kupi od sąsiadki, nie wiem czy Chorwatowi do życia niepotrzebny chleb, woda i czy każdy Chorwat sobie sam wyprodukuje szynkę.
                      • bessie_blount Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 14:15
                        W miescie sera nie kupi od sasiadki, ale na wsi już tak, a poza Splitem i Dubrovnikiem to na wybrzeżu jest ino wieś. Większa część Chorwatów mieszkających na wybrzeżu, (poza tym którzy zjeżdżają tam tylko na sezon) posiada u podnóża gór stare domy które po trzęsieniu ziemi w 68 stały sie swoistymi spiżarniami. Tam przechowuje się warzywa, pędzi rakije i wino, to tam sobie wisi prsut, a sery dojrzewają. Koło domku jest z reguły kilka rabatek na których uprawia się potrzebne warzywa. Ryby kupuje się u sąsiada który łowi, często nawet mu się nie płaci tylko dokonuje wymiany barterowej. Chorwat nie kupuje zbyt wiele: pieczywo, mleko, mięso, chemia, gazety. Oczywiście moje obserwacje dotyczą jedynie wsi, a nie miast, bo tam już jest zupełnie inaczej. Zreszta widzę, że z biegiem lat i wieś się zaczyna już zmieniać. Trochę jest to spowodowane turystyką, a trochę po prostu zmieniającymi się czasami.
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:26
              Tak, masz rację, też mam takie info, że wędlina + sery droższe
              • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:03
                Nie prawda...
                jesli porównasz ich wedlinę i ich sery ze scierwem z polski - droższe jest w Chorwacji.
                Jesli porównasz z dobrą jakościowa wedlina i porzadnym prawdziwym serem a nie z polskim łojem wołowym to cena jest taka sama.
                Tam jeszcze nie obowiazuja doktryny Unijne ze człowiek ma się karmić ścierwem a wędlina moze zawierać 22% skrobi kukurydzianej bez konieczności informowania o tym klienta.
                • ira_07 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:20
                  > jesli porównasz ich wedlinę i ich sery ze scierwem z polski - droższe jest w Ch
                  > orwacji.

                  Ale tam nawet byle ochłapy są drogie! Dobra szynka kosztuje ok 100 zł, byleco - 50-60 zł za kg. Przynajmniej byleco z wyglądu, nie kupowałam tego, ale takie coś tłusto-mortadelowe było. W Polsce dobrą szynkę spokojnie kupisz za 40 zł.

                  > Jesli porównasz z dobrą jakościowa wedlina i porzadnym prawdziwym serem a nie z
                  > polskim łojem wołowym to cena jest taka sama.

                  Bzdura. Nie mów, że w Pl nie kupisz dobrej wędliny za 40-50-60 zł za kilo. W Cro wychodziło ponad stówę. W Pl odpadków ze świńskich uszu nie kupuję i nie porównywałam polskiej grillowej do porządnej chorwackiej 140 g mięsa na 100 g produktu.
                  • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:21
                    Od 1 lipca Chorwacja będzie w Unii
                    Naprawdę nie jest dla mnie ważne ile jest droższe mięso ichnie od naszego bo nie samym mięsem człowiek żyje, jadamy mięso ale symbolicznie. Mąż jest wybitnie obiadowo-mięsny, ja z dziewczynami nabiałowo-warzywne. Nie jedziemy by oszczędzać, trzeba będzie zapłacić to się zapłaci. Chodzi jednak o proporcje i temat wątku- za podobne pieniądze można wypocząć za granicą i mieć gwarancję dobrej pogody. Nad morzem jesteśmy co roku, kilka razy w roku nawet-bo mieszkamy dość blisko. Naprawdę trudno o dobrą pogodę-biorąc pod uwagę ostatnią dekadę tylko dwa razy udało nam się wstrzelić w słoneczną aurę i w miarę ciepłą wodę.(7 lat temu i 2 lata temu)
                    • ira_07 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 16:50
                      O mięsie mówiłam przykładowo, wciąż wspominam ich paprykową kiełbasę po prostu wink Jako i wino, i oliwki, i nektarynki. Chorwacja to akurat dobry przykład wypoczynku za podobne pieniądze co w Pl, zwłaszcza dla człowieka z południa Polski.
                    • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 08:15
                      To tak jak ja w Hrvatskiej smile Bywały czasy ze i cztery razy w roku tam siedziałem smile))
                      Na pewno bywamy tam zdecydowanie częściej niz nad Bałtykiem.
                  • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 08:17
                    Przynajmniej byleco z wyglądu, nie kupowałam tego, ale takie coś tłusto-mortadelowe było.

                    No toś zabłysnęła.... Oj zabłysnęłaś...
                    Dalmacka mortadela po parmeńskich jest najbardziej ceniona mortadela na świecie....
                    • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 08:24
                      Czy jeśli coś jest cenione MUSZĘ to kupić i MUSI mi to smakować.No zlituj się światowcu.
                      • olena.s Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:25
                        Nie musisz. Ja ryb nie jadam, a podobno dobre.
                        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:05
                          ... i pomyśleć , że POlska eksportuje tyle ryb....
                      • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:36
                        A kto mówi ze musisz? Ale zlituj się nie porównuj tego ze śląska z biedronki...
                        Nie uczyli w szkole że porównuje sie tylko rzeczy porównywalne?
                        • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:58
                          Nic nie porównywałam.
                      • adellante12 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:42
                        Wg twojej ignoranckiej logiki wino ZPOW Las -o wdzięcznej nazwie Samanta można porównać z Chablis.
                        Tylko nasze w porównaniu jest lepsze prawda? Bo tańsze i korzystniej kupić Kwiat Jabłoni.
                        Ogranij się.
                        • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:59
                          Światowcze,jeszcze raz NIC NIE PORÓWNYWAŁAM.
          • kamunyak Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:10
            > jedzenie w cr jest w kosztach porównywalne do cen w Polsce
            > przy czym w Polsce te 1000zł wydaję na 5 os. na miesiąc-

            na miesiąc? Nie wyobrażam sobie co może jeść 5 osób przez miesiąc za 1000 zł.
            To bardzo skromnie jadacie, chyba najtańszą żywność z marketów i to w małych ilościach.
            Dla przykładu, zaraz będą truskawki, w zeszłym roku nie były tańsze niż 7 zł/kg. U mnie (4 osoby) szło dziennie 1 kg = 200 zł na miesiąc same owoce.
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:32
              Ale chcesz przykładowy jadłospis ?
              Są miesiące że wydajemy 900zł i miesiące że wydajemy 1200zł
              5 osoba to niemowlę 10 m-c-ale liczę go bo przecież je wink

              Truskawek nie jemy codziennie kilogramami wink Sama w wakacje robię lody (ale też kupujemy), sami pieczemy chleb (700g to koszt 1,50-2zł), sama piekę ciasta, robię naleśniki, kopytka, placki. Zupy gotuję raczej rzadko-i jako cały posiłek. Nie wcisnę dwóch dań. Dzieciaki jedzą codziennie jogurt.
              Nie kupuję żywności tylko wg ceny-ale wg zawartości
              Np. Dzisiaj na obiad ziemniaki -koszt ok 1,25 zł, pulpety z mięsa kurczaka w sosie pomidorowym 500g -8zl (+jajo, przyprawy,itp 1zł), warzywa -pomidor, ogórek świeży i kiszony-3zł-Obiad dla 5 osób - max 15zł
              • joanekjoanek Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:11
                guderianka napisała:

                > Np. Dzisiaj na obiad ziemniaki -koszt ok 1,25 zł, pulpety z mięsa kurczaka w so
                > sie pomidorowym 500g -8zl (+jajo, przyprawy,itp 1zł), warzywa -pomidor, ogórek
                > świeży i kiszony-3zł-Obiad dla 5 osób - max 15zł

                No to ładnie, ale to znaczy, że jecie jak wróbelki. Według cen u nas na bazarku, za powyższe pieniądze macie na obiad 300g ziemniaków, 400g mięsa i 300g surówki. Jak to podzielisz na 5 osób, to na jednego wychodzi porcja wielkości słoiczka dla niemowląt.
                • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:18
                  Ostatnio w warzywniaku jednorazowo wydałam 40 zł , myślałam że zawału dostanę jak usłyszałam kwotę.
                  • joanekjoanek Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:26
                    Ja mam rodzinę. Wydałam na bazarze 140 na tygodniowe zakupy. Fakt, że teraz papryka droga, a my mimo to ją jemy. Ale poza tym zwykłe warzywa i owoce.
                • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:08
                  To się zdecyduj czy jemy jak wróbelki czy u Was są inne cenny niż u nas ?
                  Jemy ok 1 kg ziemniaków (stare , nie młode)- dla każdego ponad 200g. Ty zjadasz ćwierć kilograma węglowodanów do obiadu ? Mięsa na osobę ok. 120 g- zapotrzebowanie dla człowieka to 100g. Warzywa- po 2 ogórki kiszone (10zł/kg), pół pomidora (4zł /kg)
                  • joanekjoanek Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:37
                    Jedno i drugie pewnie.
                    U nas 1 kg ziemniaków w zeszłym tygodniu był po 4 złote. Więc przyjęłam, że jecie 300 g.
                    Mięsa oczywiście to dość na rodzinę, też rzadko robię więcej, choć dla biegających chłopców i pracującego fizycznie męża powinnam.
                    Ale surówka do obiadu dla 5 osób to u nas 1.5 kg świeżych warzyw. Są w różnych cenach, ale to tak około 12-15 złotych wychodzi.
                    • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:42
                      U nas 4 złote-młode, dzisiaj kupiłam pierwszy raz (4, 25zł)
                      Do tego 4 ćwiartki kurczaka (ok 11 zł)
                      Surówka z marchwi i jabłka (tej zjadamy najwięcej ale w życiu 1,5kg!-to w ogóle kosmos dla mnie, myślę, że tej ulubionej to idzie maks 1kg), z innych np. mizeria z jednego długiego ogorka+pół cebuli, buraczki-400-500g,kapusta biała-mała główka+śmietana (albo starta marchew itp.)
      • zuzann-a Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:48
        Zapewniam Cię, że można znaleźć fajne domki za dużo mniej niż 400zł.
      • bbkk Wrzesień to nie wakacje 20.05.13, 11:43
        We wrześniu i w Polsce byłoby taniej.
        Tylko jakoś tak jest że we wrześniu dzieci do szkoły już chodzą.
        • jowita771 Re: Wrzesień to nie wakacje 20.05.13, 11:53
          Ale wrzesień w Chorwacji to trochę co innego niż wrzesień w Polsce. Jak nie miałam dziecka w szkole, to tak jeździłam i koszty były mniej więcej takie, jak w lipcu w Polsce. Pogoda pewniejsza jednak tam we wrześniu.
          • bbkk Re: Wrzesień to nie wakacje 20.05.13, 12:36
            Ale ja nie piszę o pogodzie tylko o czasie właśnie.
            Ja mam dzieci placówkowe.
            • jowita771 Re: Wrzesień to nie wakacje 20.05.13, 12:54
              Ja też, niestety.
              • bbkk Re: Wrzesień to nie wakacje 20.05.13, 13:05
                I dlatego należy porównywać rzeczy porównywalne.
                Ceny za lipiec/sierpień w Polsce i za granicą.
                I wtedy już tak różowo nie jest.
      • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 11:54
        Tez bym chciała zaoszczędzić ale we wrześniu dzieci muszą iść do szkoły.
        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:33
          Mamy dzieci-jedziemy we wrześniu
          Głównie ze względu na ceny (sporo taniej) ale też sprawy osobiste (stan zdrowia starszej, szczepienia młodego)
          • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:34
            rozimiem,że ceny domku tez wrzesniowe podałaś.
          • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:35
            rozumiem,że ceny domku tez wrzesniowe podałaś.
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:36
              Nie-ceny domku w sezonie
              Ceny w CR w sezonie sa ok 150 euro wyższe
              • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:15
                No własnie dlatego za granica "zawsze " taniej bo ceny posezonowe zestawia się z sezonowymi krajowymi.
                • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:25
                  Masz rację w tym względzie
                  Jednak biorąc pod uwagę rzecz, której kupić się nie da a więc pogodę i gwarancję udanego wypoczynku- "tam" po sezonie masz ją zawsze, "tutaj" możesz jej nie mieć nawet w sezonie
                  Różnica 100-200 euro na tydzień urlopu -to naprawdę niewiele
                  • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:34
                    Ależ wątek jest o tańszych zagranicznych wyjazdach.Pogoda jest za darmo,wszak nie dopłacasz do niej.
                    • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:36
                      Masz rację
                      Porównując jednak wakacje pod każdym kątem-pogody, temperatury, dostepu do morza i atrakcji, wygody- ceny są porównywalne
                      • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:37
                        W Chorwacji.Hiszpania pewnie już nie tak atrakcyjna.Choc pogoda i widoki owszem.
                        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:45
                          A nie wiem, nie sprawdzaliśmy Hiszpanii
                          Aczkolwiek jest bliżej niż Chorwacja o jakieś bodajże 300-400 km
                          Poza tym, ja nie byłam ale znajomi jeżdzą i sobie chwalą taką formę wypoczynku :
                          Eurocamp

                          www.eurocamp.pl/camping,mapa.xmlZobacz na ceny w pln-całkiem przyzwoicie-w porównaniu do naszych i naszych warunków
                          www.eurocamp.pl/upload_module/wysiwyg/2013/cennik_mobile_home_marco_polo.pdf
            • iin-ess Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:20
              gryzelda71 napisała:

              > rozumiem,że ceny domku tez wrzesniowe podałaś.

              ta, a ceny domków w Polsce lipcowe i to z sufituwink
          • gazeta_mi_placi Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:20
            To Twoje dzieci jeszcze nie mają obowiązku szkolnego? Myślałam, że dwójka starszych jest już w wieku szkolnym.
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 10:09
              Mają
              I co w związku z tym ?
      • iin-ess Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 13:11
        guderianka napisała:


        > Domki campingowe nad morzem-400zł za dobę za domek-za tydzień-bez wyżywienia-28
        > 00zł
        400 zl domek na 5 osób? Po 80 zl na głowę w tym dzieci? Przestań...
        • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:32
          150-300zł /os
          www.fajnewczasy.pl/noclegi/jaroslawiec/domki_letniskowe/25228250-500zł
          www.e-wczasy.pl/domki-wypoczynkowe,2056
          180-340 zl
          www.e-wczasy.pl/domki-wypoczynkowe,4013
    • moofka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:31
      4 i pol za hotel ale bez dojazdu raczej
      samolotem do kolobrzegu nie lecisz
      • naturella Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:37
        Bez dojazdu, ale dojazd 400 km to z 500 zł w dwie strony.

        Pewnie, że kwestia pogody, upodobań itp, to akurat zupełnie inna bajka - no ale biedzę się z tym od kilku lat, i zawsze się na polskim morzu kończy z powodów finansowych.
    • lauren6 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 10:34
      naturella, mam tak samo i te same komentarze wysłuchujemy. Że w Polsce drożej niż za granicą, beznadziejna pogoda. Są oferty last minute do hotelu no name, ale z własnych wyjazdów zagranicznych pamiętam, że ludzie z tych tanich ofert trafiali w strasznie dziadowskie warunki na zasadzie chytry dwa razy traci.
      Wolę pojechać do Polski w miarę przyzwoite warunki, niż do Egiptu do pokoju *** z karaluchami gratis czy do Grecji do pokoju z niedziałającą klimą przy upale 40 stopni.
    • slonko1335 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:11
      Hmm.... być może i jest taniej jak masz ochotę telepać się z dziećmi kilkanaście godzin samochodem bo to samolot zazwyczaj ten koszt winduje, zwłaszcza w sezonie. Nasi znajomi zachwyceni Chorwacją i Bułgarią, namawiają nas gorąco, przekonują, że taniej i gwarancja pogody ale dla mnie taka podróż nie wchodzi w grę przez jakiś czas jeszcze. Nasze dzieci niezbyt dobrze znoszą podróże, wiec nie mam ochoty na kilkunastogodzinny koszmarek...
    • thorgalla Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:14
      Kolejny wątek o tym samym.Kompleksy jakieś?
      Jak ktoś chce nad Bałtyk to niech jedzie,kto do ciepłych krajów to krzyżyk na drogę.
      Trzeba się z tego tłumaczyć w kilkudziesięciu wątkach?
    • aagnes Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 12:44
      Tak, tez wysluchalam wiele razy takie bzdury. wiec mowie tak: w zeszlym roku w czerwcu bylam w osrodku nad morzem, gdzie 2 tygodnie z wyzywieniem 3 razy dziennie, do plazy 3 minuty zaplacilam 2200 zl. (za mnie i corke!) poprosze taka sama oferte lub tansza zagraniczna na dwa tygodnie. nie wiem skad te pieprzenie ze za granica jest taniej, moze z czasow kiedy jezdzono na nieslychanie "atrakcyjne wczasy w egipcie" za jedyne 500 zl na tydzien i to pewnie ci znawcy tematu wypowiadaja sie w tonie, ze za granica jest taniej niz nad morzem polskim.


      -------
      Wilcze oczy, puste gardło - co zobaczy to by zżarło.
    • kamelia04.08.2007 powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujesz 20.05.13, 13:14
      4,5-5,5 tys. za 2 tygodnie nad Bałtykiem.

      Możesz przybliżyc szczegóły?
      Gdzie sa takie osrodki, jakie wyzywienie proponuja, jakie pokoje, czy to sa studia? czy w lipcu i sierpniu, czy tez w drugiej polowie wrzesnia?

      Pytam serio bez złosliwości, bo w lutym i w marcu przeszukiwAłam internet i zawsze wychodziło drożej.
      Moze ja nie umiem szukac w Polsce
      • naturella Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 13:26
        Proszę bardzo. Ośrodek Wielki Błękit w Łukęcinie. Pokoje są w różnym standardzie, pisałam o studio 2+2 w tym przypadku (są droższe, o podwyższonym standardzie). Dwa lata temu płaciłam 4200 zł bodajże, w tym wyszło 5300 zł, śniadanie, obiadokolacja i podwieczorek (bez lunchu, bo nam godzinowo zupełnie nie pasuje). Do morza bardzo blisko, miejscowość cicha i spokojna, a 2 km dalej jest Pobierowo, jak komuś zbyt spokojnie - i tam już typowe, nadmorskie klimatysmile Jeździmy na przełomie czerwca i lipca. Polecam, tak w ogóle, chociaż obawiam się, że teraz może już nie być miejsc - zawsze w lutym rezerwuję.
        • iin-ess Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 13:36
          Jaki skomplikowany ten cennikwink
        • arwena_11 Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 14:21
          No to nam wychodzi Austria na narty taniej lub podobnie, ale za to warunki zupełnie inne.
          apartament 3 pokojowy z kuchnią, łazienką, internetem ( ok 1-2 od wyciągu ) ok 3200-3500 zł za 14 dni.
          dojazd ok 1500 zł
          winiety ok 150 zł
          skipasy ok 800 euro* ok 4,1 = 3280 ( za 12 dni)

          W Polsce za apartament 4 osobowy ( dwie sypialnie )ok 350-400 za dobę co daje nam ok 4500-5500 za 14 dni.
          dojazd ok 600 zł

          skipasy ( nosal, szymoszkowa ) 3 dni to 195 zł. Nas jest 4 więc 780 za 3 dni. Za 12 wychodzi
          3120 ( ale warunki zupełnie inne i ilość tras bez porównania )
          Jedzenie i tu i tu podobnie, bo śniadania i kolacje sami robimy, a obiady albo robimy sami albo w Austrii na stoku ( ok 50 euro ) czy w knajpie ( ok 200 zł ) sa porównywalne. Na jedzenie idzie max 2500 zł.

          W zależności od ceny benzyny zaoszczędzimy więcej lub mniej. Ale jakość usług nieporównywalna na korzyść Austrii.
        • guderianka Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 15:34
          Łukęcin- sama nie wiem dlaczego bo to dziura nad dziury-faktycznie jest dość drogi, jeździmy od kilku lat ale w inne warunki. Nie do domków za 300-400zł za takich za 30zł/os, w gorszym standardzie albo pod namiot (15zł/os +opłata za auto)
      • przeciwcialo Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 15:32
        Ja zapłacę jakieś 2400 za tydzień w pensjonacie, dwa pokoje z łazienkami i balkonem, pełne wyżywienie. Nad Bałtykiem oczywiście. To dla 5 osób.
        • baz12 Re: powiedz mi gdzie ty takie ceny w PL znajdujes 20.05.13, 15:59
          Grecja Riwiera Olimpijska 10 noclegów na miejscu w apartamentach z aneksem kuchennym, autokar, ubezpieczenie cena za 2+ dziecko 7 lat 1597 zł, z wyżywieniem 2 razy dziennie 3147zł. Nie sądzę, aby w Polsce wyszło taniej. Samolotem na 14 noclegów bez wyżywienia cena za 2+ dziecko 3893 zł. Pogoda pewna i ciepłe morze.
    • an_ni Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 15:58
      za 5-6 tys spokojnie w Bulgarii znajdziesz oferte na 2 tyg pobytu dla 2 doroslych i dzieci mlodszych niz 12 lat
      z dojazdem wlasnym, i z wyzywieniem, nieistotne czy w hotelu czy na wlasna reke a ceny sa tam jak w PL w knajpach i sklepach a nawet w knajpach taniej
      albo z przelotem (ale wykupionym oddzielnie niz zakwaterowanie czyli np Wizzairem na wiele miesiecy wczesniej)
      przelot dla 2 +2 + wlasny dojazd na miejsce i apartamenty bez wyzywienia - nie glowne kurorty
      a to co wydasz na jedzenie to wydasz tez i na przejazd z PL
      przejrzyj chocby forum na gazecie o Bulgarii
      ktos tu tez polecal Ukrainie i tamtejszych tanich wakacjach
      trzeba szukac min pol roku wczesniej
      i nie kisic sie w PL
      • heca7 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 21:48
        Nie jeżdżę do Chorwacji z powodu atrakcyjniejszej ceny (bo tak nie jest) tylko z powodu lepszej pogody wink I wybieram Hvar bo to najbardziej słoneczna wyspa. Bałtyk fajny ale zimno (mi zimno) i do tego często pada.
        Taniej jak dla nas nie jest. Po pierwsze jest nas 5 osób, najmłodszy ma 6 lat. Po drugie szukamy "dziury", nienawidzimy tłumów i nie potrzebujemy wieczorem chodzić po promenadzie. I musi być maksymalnie blisko morza, o tak:
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/ac/ti/3iox/Ak7hRaNbNzhSiygBaB.jpg
        To wszystko powoduje, że tanio to nie jest. A nawet drożej. Poza tym na Hvar nie za bardzo da się dojechać w jeden dzień. Więc dochodzi nocleg koło Zagrzebia a potem jeszcze cena promu w obie strony.
        Egipt mnie nie pociąga, zresztą nie latam i koniec.
    • sparkley78 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 20.05.13, 22:01
      Sycylia, 13 dni, przełom czerwca/lipca, 4 osoby, samolot 1280 zł (tanie linie, kupowałam kilka miesięcy wcześniej), apartament 2400 zł, wyżywienie, myślę, że gdzieś ok. 2000 zł (śniadania i kolacje szykowane w apartamencie, obiad w knajpach).
      • zuzanna56 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 08:31
        Może w maju, czerwcu czy we wrześniu all inclusive w hotelu 3* nie wychodzi aż tak drogo, nie wiem. My byliśmy w ten sposób dwa razy sami z mężem, raz z dziećmi na 2 tygodnie, ale w pełni sezonu, hotele 4* i niestety jest to duży koszt. W tym roku też jedziemy na wyspę grecką, na 2 tygodnie, w 4 osoby a dzieci już duże. Hotel ok, ale bez rewelacji, choć nowy, 3,5*, korzystamy z infrastruktury i wyżywienia z sąsiedniego hotelu 4*. Wczasy w styczniu kosztowały 11, 5 tys. Teraz ok. 13 tys. Do tego chcemy coś pozwiedzać. To jest drogo. Mieszkam nad morzem gdzie latem bardzo często jest 20 stopni, gdy w całej Polsce 25. Jest chłodno i ciągle wieje.
        W sezonie, dla 4 osób, all inclusive to niestety koszt nieporównywalny z Polską, choć też słyszę takie opinie, o jakich mówisz.
        • zuzanna56 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 08:34
          Ale myślę, że dojazd samochodem albo tanie linie plus hotel na booking.com, to wszystko rezerwowane 7 miesięcy wcześniej - wychodzi taniej. My tak rezerwowaliśmy kiedyś Paryż.
        • lauren6 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 09:26
          Ja osobiście nie wyobrażam sobie wydać xxxx kasy na przejazd i zakwaterowanie w ciepłym kraju, a następnie spędzić 2 tygodnie stojąc przy garach lub żywiąc się słoikami z Polski, żeby było taniej. Nie szukam hotelu z all in. Jak wyjeżdżam na wakacje potrzebuję komfortu finansowego, że mogę żywić się gdzie chce i za ile chcę, bez liczenia drobniaków, bo mi jeszcze na benzynę na drogę powrotną zabraknie. Dodatkowo za granicą potrzebuję nieco wyższy standard pokoju niż w PL, bo np. tutaj da się spędzić urlop bez klimatyzacji w pokoju. W ciepłych krajach to skazanie się na mordęgę.

          Wakacje w PL w tym standardzie, który lubię, to ok 5000zł za 3 osoby. Za granicą płaciliśmy jakieś 10000zł. Tą kwotę oczywiście dałoby się zminimalizować, ale za dużo się naoglądałam za granicą osób, które miały schrzaniony urlop, bo postanowiły na czymś przyoszczędzić. Dlatego nikt minie wmówi, że wakacje w Polsce są droższe.
          • gryzelda71 Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:03
            A ja wolałabym jeść suchy chleb i pływać w ciepłym morzu,niż mrożoną rybę z wrocka nad polskim bałtykiem w sztormiaku.
            Strasznie dużo ematek utożsamia wakacje z jedzeniem.Nie macie czasu jeść w ciągu roku?smile
            • guderianka Re: I znów wakacyjnie-sryjnie 21.05.13, 11:23
              Gryzia-załamałaś kolejny ematkowy mit, ideał sięgnął bruku wink

              Swoją drogą-jedzenie dla mnie jest ważne, mam do niego niemalże seksualny stosunek suspicious
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka