naturella
20.05.13, 10:15
Wiem, wiem, nudne to do wyrzygu, ale może komuś się będzie chciało czytać, i mało tego - napisać.
Chciałabym się dowiedzieć, skąd, do ch. jasnej, jest wśród ludzi mi znajomych i rodziny (a może i szerzej, stąd wątek), że wakacje za granicą są tańsze niż w Polsce. Na wieść, że my ZAWSZE jeździmy z dziećmi nad morze jest stękanie typu "a czemu nie do Tunezji, my byliśmy za 2600 na dwa tygodnie", albo "o rany to ale drogo, nam olinkluziw wyszło taniej" - a jak sprawdzam jakiekolwiek oferty to wychodzi znacznie drożej. Zazwyczaj płacimy ok. 4,5-5,5 tys za dwa tygodnie w ośrodku z wyżywieniem, za dwie osoby dorosłe plus dwoje dzieci. Nie jestem w stanie znaleźć podobnej oferty za granicą, może źle szukam. Ale zazwyczaj te teksty "od 1300 zł" oznaczają w praktyce 1800 zł i więcej, część nie ma opcji pokoi czteroosobowych, część jest wyłącznie ze śniadaniem albo w ogóle bez jedzenia, a te ze wszystkim oznaczają minimum 8 tys na 4 osoby na dwa tygodnie.
Czy rzeczywiście tak jest, czy ja nie umiem szukać? Szukałam sama, dostawałam też odpowiedzi z biur podróży i nijak nie udało mi się uzyskać potwierdzenia tezy, że nad polskim morzem drożej. Oprócz opowiadań znajomych, oczywiście, którzy np. jechali w dwójkę, albo mogą sobie pozwolić na last minute (w sensie załatwiania urlopu) itp.