Dodaj do ulubionych

Denerwujące okulary słoneczne.

24.05.13, 11:19
Zaczyna się lato, znowu to samo.

Spotykam znajomą na ulicy, chwilę gadamy niezobowiązująco "co u ciebie". Przez całą rozmowę dziewczyna ma na nosie okulary słoneczne, podczas rozmowy nie widzę jej oczu i potwornie mnie to wkurza.

Piknik rodzinny w przedszkolu córki. Kilkuminutowa rozmowa z wychowawczynią - ona w okularach słonecznych, dość sporych, nie mogę się skupić na rozmowie bo szukam wzrokiem jej oczu zamiast luźno konwersować. Kurde no!

Czy ja jestem jakaś dziwna, czy Was też to denerwuje? Gadam z kimś i zamiast widzieć jego oczy wpatruję się w swoje zniekształcone odbicie, idiotyczne uczucie smile

Rozmawiacie z ludźmi w okularach czy zdejmujecie?
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:23
      zwisa mi to i powiewa, okulary mi w niczym nie przeszkadzają, nie mam potrzeby nikomu w oczy zaglądac przy rozmowie.
      • mood_indigo Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:28
        No ja jakoś odruchowo w oczy jednak patrzę...
      • misiowamama-2 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:35
        Może i nie jest to do końca kulturalne, bo jednak patrzenie w oczy podczas konwersacji jest odbierane jako szczerość i zainteresowanie ze strony słuchacza, ale co ma zrobić taka osoba jak ja, która po ściągnięciu okularów słonecznych z nosa od razu zalewa się łzami? Skłamała bym gdybym powiedziała, że fajnie rozmawia się z osobą mającą bardzo ciemne okulary, spod których nie widać oczu. Też wolę patrzeć w oczy, ale biorę pod uwagę również to, że dana osoba może mieć BARDZO wrażliwe oczy na światło słoneczne i okulary są konieczne. Ja tak mam. I nie, nie denerwuje mnie rozmowa z osobą w okularach słonecznych. Rozumiem to smile
    • mood_indigo ziarenko-piasku 24.05.13, 11:28
      Nie, nie czytałam smile
    • an_ni Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:31
      sprobuj rozmawiac z kims z zezem wink odczujesz jeszcze wiekszy dyskomfort
      • jowita771 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:42
        No fakt, ja mam dyskomfort, jak rozmawiam z kimś z zezem. Muszę się w takim wypadku wziąć w garść, przemóc i wyniuchać, którym okiem patrzy na mnie i patrzę w to właśnie oko wtedy.
    • franczii Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:32
      Ja zdejmuje chocby na chwile kiedy witam sie a potem znowu zakladam. U innych mnie nie razi jesli nie zdejma.
    • rhaenyra Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:33
      jestes dziwna tongue_out
      nie zdejmuje
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:37
        Dla mnie to oznaka chamstwa i buractwa. Jednym z elementów rozmowy jest kontakt wzrokowy. Ciekawe, czy takiej osobie w okularach przyjemnie się rozmawia z kimś, kto wzrok ma utkwiony we własnych butach?
        • iwles Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:14

          a jeżeli te okulary przeciwsłoneczne są ze szkłami korekcyjnymi ? Też ma zdjąć, bo inaczej to chamstwo ? Dziwna jesteś.
          • mood_indigo korekcyjne 24.05.13, 12:19
            Ale przystankowi chodzi o szkła, przez które kompletnie nic nie widać - mnie też o takie chodzi. Korekcyjne są przyciemnione a nie czarne albo lustrzane.
            • iwles Re: korekcyjne 24.05.13, 12:51

              ja też o takich mówię, osobiście posiadam coś w tym stylu, tyle że właśnie ze szkłami korekcyjnymi:


              https://4.bp.blogspot.com/-GbndI4yBKpU/T812x7POTuI/AAAAAAAAD1s/iRdDSBs4CJ4/s400/IMG_0715.JPG
            • misiowamama-2 Re: korekcyjne 24.05.13, 13:29
              Korekcyjne mogą być również i bardzo ciemne i lustrzane smile
            • misterni Re: korekcyjne 24.05.13, 14:19
              Ja mam okulary przeciwsłoneczne korekcyjne. Nie przyciemniane, a właśnie bardzo ciemne, właściwie czarne.
            • jowita771 Re: korekcyjne 24.05.13, 14:44
              > Ale przystankowi chodzi o szkła, przez które kompletnie nic nie widać - mnie te
              > ż o takie chodzi. Korekcyjne są przyciemnione a nie czarne albo lustrzane.

              Ja mam zwykłe słoneczne, tylko szkła wymienione na korekcyjne, ciemne są tak samo, jak były.
    • lilly_about Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:34
      Nie, nie denerwuje mnie to i sama mam na nosie okulary, kiedy świeci słońce.
    • 18lipcowa3 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:36
      Nie posiadam problemów tego typu.
      Czepiasz się moim zdaniem.



      > Czy ja jestem jakaś dziwna, czy Was też to denerwuje? Gadam z kimś i zamiast wi
      > dzieć jego oczy wpatruję się w swoje zniekształcone odbicie, idiotyczne uczucie
      > smile
      >
      > Rozmawiacie z ludźmi w okularach czy zdejmujecie?
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:38
        A według ciebie lipiec wolno się czepiać tylko dziecięcych czapeczek i rajstopek pod spodenkami?
        • 18lipcowa3 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:15
          przystanek_tramwajowy napisał:

          > A według ciebie lipiec wolno się czepiać tylko dziecięcych czapeczek i rajstope
          > k pod spodenkami?


          Wolno się czepiać wszystkiego. Czy ja komuś zabraniam?
      • mood_indigo Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:41
        Tak to już mam, że oprócz poważnych problemów natury egzystencjalnej dotyczących ludzkości czynię też spostrzeżenia odnoszące się do bardziej przyziemnych treści życia... smile
    • jak_matrioszka Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:37
      Wnerwia mnie maksymalnie i w tym roku bede ludzi prosic o zdjecie okularow na czas rozmowy ze mna. Jezeli sama bede miala okulary na podoredziu to moge zalozyc swoje i wtedy szanse sa rowne. Mnie nie tyle odbicie wnerwia, co fakt ze sie nie moge dopatrzyc gdzie rozmowca kieruje wzrok i to mnie dekoncentruje, a w okularach bede sie mogla spokojnie wslepiac i nie myslec jak to wyglada wink
      • allatatevi1 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:26
        O ile zawsze staram się zdejmować (no chyba że jestem nieumalowana), to po takiej prośbie, bez słowa bym się odwróciła i poszła sobie i w miarę możliwości odpuściła już znajomość z taką osobą.

        Dochodzę do wniosku, że mnóstwo osób ma jakieś niezrealizowane ambicje bycia dyktatorem.
        Tresowanie małżonka i dzieci (biedne dzieci) im nie wystarcza i najchętniej chcieliby żeby wszyscy wokół chodzili pod ich dyktando.
        • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:29
          allatatevi1 napisała:

          > O ile zawsze staram się zdejmować (no chyba że jestem nieumalowana), to po taki
          > ej prośbie, bez słowa bym się odwróciła i poszła sobie i w miarę możliwości odp
          > uściła już znajomość z taką osobą.

          Ta osoba z całą pewnością nie miałaby czego żałować. smile
          • allatatevi1 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:02
            Natomiast gdybyś ty zerwała z kimś znajomość, to taka osoba z pewnością zapłakałaby się na śmierć.
      • landora Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:38
        Grzecznie odmówiłabym Twojej prośbie.
        Ty ze mną pogadasz parę minut, a ja będę miała ból głowy przez resztę dnia.
        • jak_matrioszka Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:01
          Znajomosc z osoba ktora na te prosbe reaguje odmaszerowaniem darowuje sobie z duza ulga, natomiast znajomosc z osoba ktora grzecznie odmowi z radoscia kontynuuje. Na pustyniach nie bywam, zawsze gdzies jest cien i jesli chcialabym pokonwersowac patrzac Ci w oczy to jakies rozwiazanie sie znajdzie. Ja jestem w stanie zrozumiec ze ktos musi miec okulary, sama czasem musze (a po atropinie to i w pochmurne dni), ale to inna sytuacja niz jak sie siedzi wieczorem w kawiarni i gada do kilku par lusterek "wyluzowanych" wspolrozmowcow.
          • landora Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:16
            Ok, wieczorem czy w pomieszczeniu okulary ściągam, ale w ciągu dnia nosze nawet w pochmurny dzień. Po prostu inaczej bolą mnie oczy.
    • kikimora78 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:38
      Wiem, o co ci chodzi. Ja sama staram się zdejmować jeśli nie jest to dla uciążliwe: tzn np. stoimy pod drzewem, w cieniu lub stoję tyłem do słońca. Jeśli jednak stoję pod słońce i mnie naprawdę razi to nie zdejmuję.
    • adwarp Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:39
      też nie znoszę jak rozmówca ma ciemne okulary na nosiesad
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 11:41
        Pół biedy ciemne, ale takie przez które choć trochę widać oczy rozmówcy. Masakra to lustrzanki!
    • mood_indigo Uf. 24.05.13, 11:45
      Czyli nie jestem jedyna... smile
    • jak_matrioszka Re: Uf. 24.05.13, 12:03
      Kultura kultura, ale ja nie jestem pewna czy przy rozmowie zawsze zdejmuje okulary, mimo iz jak sama napisalam nie lubie okularow u rozmowcy. Powodem jest czasem zapomnienie ze sie okulary ma na nosie, i wiem ze nie jestem jedyna ktora potrafi taki fakt przeoczyc.
      • mood_indigo Re: Uf. 24.05.13, 12:08
        Bez przesady, nie jestem nazi i rozumiem, że ktoś może się zagapić. Ale w przykładzie który podałam - piknik rodzinny który właściwie składa się z rozmów z rodzicami - trudno mówić o zagapieniu się...

        No i to dotyczy tylko tych mniej zażyłych kontaktów, bo mężowi, przyjaciółce czy bratu mówię po prostu że ma zdjąć okulary, bo gadam do swojego odbicia smile
        • jak_matrioszka Re: Uf. 24.05.13, 12:51
          A ja nie mowie ze jestes nazi, tylko sie usprawiedliwiam ze to przez niedopatrzenie moze byc. I na pikniku tez sie moze zdazyc, ja juz pisalam na forum jak kiedys przez 20 minut szukalam okularow majac je na nosie, i to takich korekcyjnych, to takich przeciwslonecznych tez nie zauwaze na wlasnym nosie.
    • rhaenyra Re: Uf. 24.05.13, 12:08
      Okulary słoneczne, szczególnie ozdobne, traktuje się, w wypadku kobiet, jako biżuterię (ozdobę głowy twarzy itp.) Każdy podręcznik savoir vivre, który porusza temat okularów słonecznych zawiera stwierdzenie, ze kobieta może je nosić zawsze i wszędzie i nigdzie nie musi ich zdejmować.

      krajski.wordpress.com/2012/07/10/okulary-przeciwsloneczne-w-restauracji/
      • mood_indigo savoir vivre 24.05.13, 12:13
        Gdzieś mi się to już obiło. Inna sprawa, że pani w restauracji w ozdobnych okularach słonecznych kojarzy mi się z Alexis :p

        Nawet jeśli to zgodne z protokołem - wkurza mnie i tyle smile
        • rhaenyra Re: savoir vivre 24.05.13, 12:23
          smile
        • misterni Re: savoir vivre 24.05.13, 14:53
          No ale to już raczej Twój problem wink
    • lauren6 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:10
      Sama noszę mocno przyciemniane fotochromy i nie będę ich zdejmować w czasie rozmowy na powietrzu, żeby być ślepą jak kret. W tym momencie mój komfort widzenia przegrywa z komfortem rozmówcy, który chce patrzeć w moje piękne oczy.
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:15
        Przez mocno przyciemnione fotochromy oczy jednak trochę widać. To nie lustrzanki.
    • ziarenko-piasku Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:25
      Dobra...wywaliła mnie w końcu za za duże suwaki tongue_out

      Tak czy siak, wg mnie to brak kultury, że tak się powtórzę.
      Muszę widzieć oczy rozmówcy, muszę i już !
      • rhaenyra Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:28
        to ze ty musisz to twoja sprawa
        • ziarenko-piasku Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:46
          rhaenyra napisała:

          > to ze ty musisz to twoja sprawa
          >
          Serio???
          tongue_out
          • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:48
            Zadziwiająca epidemia "wrażliwych oczu". Całkiem jak epidemia chorób uniemożliwiających chodzenie do pracy u ciężarnych od 2 godziny ciąży. smile
            • misterni Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:56
              To nie epidemia, a bardzo częsta przypadłość. Oczy to bardzo wrażliwy organ, aż dziw bierze, że ktoś może tego nie rozumieć, czy powątpiewać.
            • peggy_su Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 15:08
              To chyba nic dziwnego. Jak się sziedzi w pracy przez większość dznia to się naprawdę rzadko widuje pełne światło słoneczne. Promienie wpadające do pomieszczenia to nie to samo. Ja tam pełne światło widuję w weekendy albo czasem jak wyjdę wcześniej coś załatwić.
              Oczy są nieprzywykłe do światła i robią się nadwrażliwe. Dość powszechne zjawisko.
    • aniuta75 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:28
      Rozmawiam w okularach. Wolę tak niż płakać od słońca, rozmazać makijaż i takie tam. Mam bardzo wrażliwe oczy.
    • ruda_henryka Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:32
      Nie zdejmuje I nie zdjęłabym nawet jakby ktoś poprosił. teraz noszę słoneczne okulary korekcyjne ( mam i ciemne i jasne ) i bez nich nie funkcjonuję. I nie jestem w stanie patrzeć, bo mam nadwrażliwość na światło.
    • edelstein Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:35

      Nie sciagam jesli nie Ma cienia i nie mam potrzeby patrzec nikomu w oczy,wiec moj rozmowca moze miec bryle na pol twarzy.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
    • landora Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:35
      Nie zdejmuję i nie oczekuję tego od innych.
      Okulary nosze po to, by chronić swoje oczy przed słońcem. Ściąganie ich mijałoby się z celem, prawda?
    • anomalia_pogodowa81 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:36
      ZAWSZE zdejmuję okulary słoneczne, kiedy z kimś rozmawiam. Według mnie to jest elementarz dobrego wychowania.
      No dobra - zostaję w nich, kiedy z przyjaciółmi albo bardzo bliską rodziną spędzamy razem dużo czasu na słońcu i wówczas zdejmowanie ich nie miałoby sensu, ale to tylko w przypadku bliskich osób, z którymi kontakt opiera się na nieco swobodniejszych zasadach.
    • malwa51 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:43
      A ja z kolei nie lubie, jak ktos namietnie szuka moich oczu w trakcie konwersacji. W ogole - nigdy nie patrze w oczy rozmowcy, stoje "w polobrocie" big_grin Z wyjatkiem moich dzieci. Nie umiem inaczej.

      Nie przeszkadzaja mi okulary u rozmowcy, sama tez ich nie sciagam. Raz rozmawialam w miejscu publicznym ze znajomym z kursu w stoju Obelixa, nawet go w nim nie poznalam, to on ryknal powitalnie. I tez mi to nie przeszkadzalo smile

      Nie mozesz patrzec gdzie indziej w trakcie rozmowy ze "spolaryzowanym"? Latem na dworze jest cala masa fajnych rzeczy do zawieszenia oka: pszczolki lataja, drzewa kwitna, drogowcy topless pracuja ... wink
    • kamunyak Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:44
      No, nie wiem jak ty byś się czuła jeśli rozmówca miałby utkwiony wzrok w twoich oczach. Dla mnie byłoby to raczej deprymujące, ze strony obcej, czy niemal obcej, osoby.
      Nie wiem, co chciałbyś zobaczyc w moich oczach, że cie lubię? nie lubię? nową kurzą łapkę?
      Przytoczone rozmowy były niezobowiązujące, nie musiałaś szukać żadnych emocji w oczach rozmówczyń, nie ma potrzeby zaglądać im w oczy.
      A jak rozmawiasz przez telefon to też nie możesz się skupić?
      Przyjmij to do siebie, że inni mogą nie lubić wpatrywania się w swoje oczy.
      Ja nie lubię.
      Noszę okulary słoneczne bardzo często.
      Nie zdejmuję kiedy rozmawiam z kimkolwiek, nawet do głowy by mi to nie przyszło.
      Nie denerwuje mnie jeśli ktos inny ma także okulary na nosie.
      • ziarenko-piasku Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 12:48
        Ale tu nie mowa o zdrowotnych problemach dot. oczu chyba
        • kamunyak Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:06
          > Ale tu nie mowa o zdrowotnych problemach dot. oczu chyba

          ???
          gdzieś napisałam cokolwiek o chorych oczach? u kogokolwiek?
          • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:10
            Osobiście na szczęście spotkałam się tylko z jedną osobą, która uparcie nosiła lustrzanki i niemożebnie wkurzała mnie rozmowa z nią. No, ale ona była z Radomia, a to wiele wyjaśnia. smile
      • mood_indigo kamunyak 24.05.13, 13:25
        Ty tak na serio...?
        • misterni Re: kamunyak 24.05.13, 15:03
          Nie jestem Kamunyak, ale nie rozumiem czemu się dziwisz? Że nie wszyscy mają przyjemność w zaglądaniu w oczy rozmówcy? I że wcale nie jest to brak kultury?
      • malwa51 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:40
        Przybijaj! Jest nas dwie wink
    • puza_666 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:09
      Nie nie zdejmuje okularow jak z kims gadam. Totalnie mi tez nie przeszkadza ze ktos te okulary ma na nosie jak gada ze mnasmile Kazdy ma jakiegos swojego fisiasmile
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:11
        Jedni mają fisia, innym brakuje wyczucia i dobrych manier. smile
        • rhaenyra Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:18
          dobrych manier brakuje ludziom ktorzy o sv nawet nie slyszeli
          a a wymyslaja wlasne zasady kierujac sie tym co im pasuje
          poki co zaden podrecznik sv nie mowi " nalezy robic wszystko jak sobie ziarenka i przystanki wymyslaja "
        • misterni Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 15:08
          przystanek_tramwajowy napisał:

          Jedni mają fisia, innym brakuje wyczucia i dobrych manier. smile

          Akurat ty nie masz prawa pouczać innych w kwestii wyczucia i dobrych manier.

    • ziarenko-piasku Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:37
      ziarenko-piasku napisała:

      > kamunyak napisała:
      >
      > > > Ale tu nie mowa o zdrowotnych problemach dot. oczu chyba
      > >
      > > ???
      > > gdzieś napisałam cokolwiek o chorych oczach? u kogokolwiek?
      >
      > Nie a co?
      >
      > To nie było do ciebie, tylko do "ogółu" powyżej, kto pisał o zdrowotnych proble
      > mach oczu wie sam,prawda tongue_out
      >
      >

      Ups...sorki za sygnaturki
      • przystanek_tramwajowy Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:40
        Jeśli ktoś ma problemy ze wzrokiem może nosić okulary słoneczne, przez które można dostrzec jego oczy a nie lustrzanki czy całkiem czarne szkła. Z lustrem to ja sobie mogę we własnym domu pogadać. A jak będę chciała gadać do czarnej ściany, to sobie jedną w chałupie przemaluję. Jak rozmawiam z człowiekiem , to chcę widzieć człowieka.
        • iwles Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 13:49

          może chodzi o to, że dla kogoś ważniejsza jest jego własna wygoda niż rozmowa z Tobą? Przemyśl to.
          • mood_indigo iwles 24.05.13, 13:57
            Prrroszę Cię suspicious
            • iwles Re: iwles 24.05.13, 13:58

              przecież to nie do Ciebie było.
              • mood_indigo Re: iwles 24.05.13, 14:00
                A bo ustawiłam od najnowszego i o. Sorki smile
        • malwa51 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:06
          Ale czlowieka (w okularach czy bez) chyba widac bez problemow?
          Jak nie, to mowi sie w strone, z ktorej dobiega glos. Ja zawsze tak robie wink

          Serio, czemu tak chcecie w oczy zagladac? (Pytanie do osob "zmuszonych" do zagladania komus w slepaki). Takie przewiercanie wzrokiem tez jest niegrzecznie i niezgodne z s-v!
          • mood_indigo Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:13
            Pomiędzy patrzeniem w bok/do góry/na buty podczas rozmowy a uporczywym wpatrywaniem się w oczy rozmówcy istnieje coś, co nazywane jest kontaktem wzrokowym. Takie coś co funkcjonuje w naszej kulturze, wiesz. Bo wiesz, prawda?
            • ziarenko-piasku Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:18
              mood_indigo napisała:

              >Ta
              > kie coś co funkcjonuje w naszej kulturze, wiesz. Bo wiesz, prawda?
              obawiam się że nie wie tongue_out
              • malwa51 Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:44
                Alez istnieje. Ale ty sprawiasz wrazenie, jakbys tego kontaktu szukala bardzo nachalnie, co tez kulturalne nie jest. Swiadczy o tym wpis, ze nie mozesz sie skupic na rozmowie z osoba w okularach. Skoro tak bardzo przeszkadzaja, popros o ich zdjecie. I juz.

                • mood_indigo malwa51 24.05.13, 14:57
                  Napisałaś już, że nie lubisz jak ktoś patrzy Ci w oczy podczas rozmowy i że zawsze rozmawiasz odwrócona bokiem. Ja to już wiem, naprawdę. Są jednak ludzie - doskonała większość jak się okazuje - którzy podczas rozmowy patrzą sobie w oczy. Serio serio.

                  Ale nie martw się, ja na przykład bardzo boję się pająków wink
                  • iwles Re: malwa51 24.05.13, 15:08

                    no ale widocznie osoba, która nie zdejmuje ich podczas rozmowy do tych lubiących patrzeć w oczy nie należy, więc czy ona będzie w okularach, czy je zdejmie a i tak nie będzie ci patrzeć w oczy tylko gdzieś w bok, to chyba wsio rybka ?
                  • malwa51 Re: malwa51 24.05.13, 15:50
                    Ale to nie o mnie byl watek wink
                    Podalam Ci po prostu rozwiazania problemu, czyli a. poprosic o zdjecie okularów (jesli mozna), b. spróbowac koncentrowac sie na czyms innym niz swoje odbicie.

                    Nota bene, pracowalam w szkole przez jakis czas, w Polsce i tu- personel nie zdejmowal okularow rozmawiajac z rodzicami (czasem tez w okularach) odbierajacymi dzieci z boiska, a czasem to trwalo, bo cos uzgadniali, omawiali. Przedszkolanki w p-lu moich dzieci tez tego nie robia.
                    • mood_indigo Re: malwa51 24.05.13, 16:22
                      Ależ ja sobie doskonale z tym radzę, co nie zmienia faktu, że mnie to wkurza. I byłam ciekawa opinii ematek w tym temacie, poczyniłam zatem niniejszy wątek.

                      I teraz już wiem. Część się ze mną zgadza, część nie. Dwie nie skumały o co chodzi smile
                      • panidemonka Re: malwa51 24.05.13, 16:27
                        Takie życie, zawsze coś nas wkurza, a innych niekoniecznie.
                        Pogódź się z tym.
        • paliwodaj Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:39
          a mnie to zwisa co ktos sobie mysli.
          Mam wade wzroku -3.25 , okulary /soczewki sa mi potrzebne do normalnego funkcjonowania.
          Malo ktora ematka ma tak wielka wyobraznie aby zaczaic ze sa okulary przeciwsloneczne korekcyjne, a sa tez ludzie co maja -10 i wierze ze tylko dotykiem moga stwierdzic z kim rozmawiaja. Nie wiem czy wolicie zeby was ktos macal po twarzy czy jednak zeby stal z dystansu w swoich okularach przeciwslonecznych.
          Kocham moje polaryzowane okulary przeciwsloneczne i nie zamierzam ich zdejmowac tylko po to zeby ematce dobrze zrobic
          • ziarenko-piasku [...] 24.05.13, 14:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • iwles Re: Denerwujące okulary słoneczne. 24.05.13, 14:57

              a właśnie, że o tym też mowa, przystanek_tramwajowy gdzieś tam wyżej każe osobom z wadą wzroku nosić okulary tylko z leciutko przyciemnionymi szkłami, przez które wyraźnie widać oczy, w przeciwnym razie to jest chamstwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka