Dodaj do ulubionych

która ematka idzie do Vuittona na zakupy?

    • majenkir Re: 14.06.13, 13:23
      "Dziękuję i kieruję się na parter, do wyjścia. Nagle przed drzwiami staje ochroniarz. - Proszę otworzyć torbę - nakazuje. Nie mogę w to uwierzyć. - Proszę otworzyć torbę - powtarza krótko ostrzyżony pan w ciemnym garniturze, gdy w moich uszach jeszcze brzmią słowa o potędze marki."

      Pieknie sie zareklamowali, nie ma co. W zyciu bym nie poszla do takiego sklepu...

      Read more: wyborcza.biz/biznes/1,100896,14098309.html#ixzz2WBjZKWMC
      • kamelia04.08.2007 Re: 14.06.13, 13:31
        w Paryzu na Polach Elizajskich ochrona wpuszcza do sklepu tyle klientek, ile jest ekspedientek.
        Kazda ekspedientka obsługuje w danej chwili jedna kielntke, nie ma znaczenia czy ta klientka przyszła kupić, czy tylko poogladac.
        Kolejni klienci czekaja w kolejce przed sklepem. Gdy jest na przykład 30 minut do zamkniecia sklepu, to ochroniarz mówi, ze przyjma klientów do pani w okularach, a pozostałych kilentów zapraszamy jutro.
        • bessie_blount Re: 14.06.13, 13:37
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > w Paryzu na Polach Elizajskich ...
          > Kolejni klienci czekaja w kolejce przed sklepem. >

          Potencjalna klientka towaru - umówmy się - luksusowego ma stać przed sklepem, a nie w środku przy stoliczku popijając wodę/kawę/szampana? big_grin
          • kamelia04.08.2007 Re: 14.06.13, 13:51
            na pierwszy rzut oka dziwi to i bulwersuje, a Polakom juz kojarzy się z kolejkami.

            Z drugiej strony mozna spojrzec na to tak, ze jak juz sie doczekasz, to jestes w sklepie obsługiwana jak królowa. Nie ma efektu przewalajacego sie tłumu w sklepie, nie trzeba przeczesywac klientkom torebek, te które sa aktualnie obsługiwane, to sie o nie dba, proponuje cos do picia (tym zamozniejszym w zamknietych salach serwuje sie szampana). Czysty biznes
            • majenkir Re: 14.06.13, 14:16
              kamelia04.08.2007 napisała:
              Czysty biznes


              Czysty bullshit! Kobity jednak sa glupie wink.
              • aneta-skarpeta Re: 14.06.13, 15:28
                ja owszem moglabym poczekać, ale przy stoliku, z kawą i gazetką

                a nie przed sklepembig_grin

                baby som głupiebig_grin
              • kamelia04.08.2007 Re: 14.06.13, 17:48
                pojdziesz do galerii lafayette, czy na przeciwko koscioła St.-Germain, to kolejek nie ma tongue_out
                • m_incubo Re: 14.06.13, 19:23
                  To jest twój fefnosty post o galerii Lafayette, czyżbyś cały pobyt we Francji spędziła na chodniku przed tą galerią? Żałość...
                  • kamelia04.08.2007 Re: 14.06.13, 23:10
                    tak, na chodniku, w smietniku.
                    Pomarzyc to ty sobie mozesz tongue_out
                    • morgen_stern Re: 14.06.13, 23:52
                      Ale przyznaj, że jesteś snobką smile prawie słyszę, jak się oblizujesz przy tych witonach i pytonach.
                    • m_incubo Re: 15.06.13, 20:23
                      Nie przeceniaj się, torebka, nawet kupiona w Lafayette, nijak nie podnosi twojej wartości wink
                      • kamelia04.08.2007 Re: 15.06.13, 20:44
                        alez ja, w odroznieniu od ciebie, nie musze sobie podnosic wartosci.
                        Nie osadzaj innych swoimi kryteriami
                        • m_incubo Re: 15.06.13, 21:06
                          Ależ oczywiście, że nie musisz big_grin
                          Nie musisz tez dziesięć razy pisać o dreszczach przed galerią Lafayette i ekstatycznych przeżyciach po dotknięciu torebki LV podanej przez chińską sprzedawczynię - wszyscy uwierzyli już po pierwszym, że doświadczyłaś luksusu i zaznałaś prawdziwego światowego życia wink
                          Ja od noszenia swoich torebek, wszystko jedno czy LV czy inne, nie doznaję orgazmu, chociaż gdybym którąś wystała w jakiejś długiej kolejce przed galerią, to kto wie, kto wie...
                          Pozdrawiam cię bardzo serdecznie big_grin
          • nenia1 Re: 14.06.13, 14:10
            bessie_blount napisała:

            > Potencjalna klientka towaru - umówmy się - luksusowego ma stać przed sklepem, a
            > nie w środku przy stoliczku popijając wodę/kawę/szampana? big_grin

            Nic nie rozumiesz, to nie jest zwykła kolejka, to jest kolejka prestiżowa.
            • gazeta_mi_placi Re: 14.06.13, 14:51
              A staczy też mają?
              • bessie_blount Re: 14.06.13, 15:04
                i jeszcze pewnie listę społeczną u oddźwiernych, którzy z reguły są całkiem, całkiem apetyczni smile
                • kamelia04.08.2007 Re: 14.06.13, 18:01
                  czarnoskórzy, ale tez pracuja tam Polacy
    • lelija05 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 13:35
      Nie wybieram się, za daleko. I wszystko mi jedno, czy torebka jest markowa, czy nie, w każdej mam bajzel, choćbym nie wiem jak się starała żeby mieć porządek, a przegródek było milion pińcet.
      • kamelia04.08.2007 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 13:52
        nie ma za bardzo przegródek w "vittonkach"
        • lelija05 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 14:00
          Żadna różnica, są czy nie, ja mam rozgardiasz (uważam, że to jakieś krasnoludki złośliwe go robią) nawet w kosmetyczce.
          A że coś jest markowe, to nie robi to na mnie wrażenia, za to bardzo doceniam jako dwie lewe ręce - rękodzieło, czyli wszelkiego rodzaju paczworkowe, wyszywane, filcowe itd torebki.
          • kamelia04.08.2007 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 14:07
            ale np. vuitton czy hermes, to jest rekodzieło, moze nie w sensie doslownym, ale po francusku sie na to mówi artisanal, czyli rzemieslniczy. jest tam sporo recznej roboty
            • kowalka33 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 14:55
              Z kim ty kamelia sie kłócisz z ematka, światową specjalistka w każdej dziedzinie która na wszystko stać ale jak poszperasz głebiej to sie okaże ze torebka LV to dziadostwo z naciskiem na ruski styl, dobry krem to reklama panie bo tylko ziaja działa. Chciałabym takie coś mieć, nie stac mnie niestety, choć sprowokowana wątkiem zajrzałam na stronę i zobaczyłam malutkie po 300 euro , więc jak by mi zalezało to bym odłozyła i kamieni nie trzeba byłoby jeść . Moja znajoma była z 15 lat temu we FRancji na wymianie ze studiów , najdziwniejsze było to ze loreal który dka nas wtedy był szczytem luksusu był marketową marką (tak jak teraz w Polsce) i tak widywała tam studentki z markowymi torebkami, ubraniami niejednokrotnie było to po kims po mamie , po babci dla mnie wtedy niepojęte jak można nosić kieckę po babci , nie miałam pojecia o vintage,,,
    • elle_hivernale Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 13:36
      Najbardziej światowe to jest to przegrzebywanie torebki przy wyjściu.
    • ofelia1982 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 13:51
      szkoda kasiory, wolałabym na wakacje za to pojechac i spędzić czas z małżem i dzieckiem
    • to_ja_tola Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 14:56
      rasowa ematka każda pójdzie.Wszak one mają 5krotne zarobki większe od średniej krajowej wink
    • asia_i_p Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 16:24
      Chwilowo moim zakupowym marzeniem jest Słoń Torbalski, mam chrapkę na Freshmana Mini, tylko nie potrafię się zdecydować na wersję barwną, a że potrzebuję dopiero na jesień, więc mam co planować, rozważać i na co zbierać.
      Gdybym miała takie pieniądze, jakie są potrzebne na torebkę Vuittona wydałabym je na co innego, zdecydowanie.
    • kosmopolis Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 16:49
      Och, jakie straszne zdziwienie "światowych" jematek, że wielu produkty Vuittona kojarzą się źle. Bo Polska to taki zaścianek, my to tylko na bazarze widziałyśmy, nie stać nas i dlatego kręcimy nosem. I BMW kojarzy nam się z dresowo... Ojej, jeszcze gorzej, jeszcze gorzej. Za granicą tego NIE MA.
      A taka kratka Burberry w UK? Nie wiem, jak teraz, ale jeszcze do niedawna było tak:
      www.urbandictionary.com/define.php?term=burberry
      A takie bluzy Lonsdale? Kojarzą się wam jakoś? Bo uwaga - za granicą kojarzą się bardzo źle.

      A Vuitton w Polsce kojarzy się tak

      Jeżeli najelegantszy produkt w pewnych krajach stanie się przedmiotem pożądania źle postrzeganych grup społecznych na tyle, że będą od ust sobie odejmować, żeby to kupić, to niestety - ta elegancka marka zacznie się kojarzyć źle. Jak trzy paski Adidasa. Jak BMW. Jak Burberry.
      • marzeka1 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 17:06
        Widziałam markowe i bardzo drogie torebki czy portfele, na które mnie zwyczajnie nie stać, ale są piękne; chciałabym mieć takie; ale LV nie podoba mi się jako marka- za bazarowe, za dużo podrób "LV mam i ja " big_grin
    • allatatevi1 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 19:12
      Z ludzi których znam - jedyną osobą która bez mrugnięcia okiem mogłaby sobie taką torebkę kupić jest moja teściowa - ale nie sądzę, żeby ją to w minimalnym stopniu interesowało.

      Odzież i akcesoria mojej teściowej to rzeczywiście dobre materiały, bardzo klasyczne kroje (to już starsza pani) ale nigdy żadnej marki u niej nie widziałam.

    • rosapulchra-0 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 20:40
      A ja nie noszę torebek.. To do której grupy się zaliczam?
      • gazeta_mi_placi Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 15.06.13, 19:57
        To co Ci ukradli Rosu jakieś pół roku temu? Z tego co pisałaś to torebkę big_grin
    • przeciwcialo Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 21:40
      Mam torebke Burberry i jej nie nosze więc na salonówkę się nie skusze wink
    • kkalipso Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 23:21
      Nie stać mnie a szkoda bo inaczej miałabym kilka smile

      Na szczęście wiele innych tańszych firm produkuje torebki tej samej jakości więc po co przepłacać.
      • kamelia04.08.2007 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 23:31
        naturalnie, nie upieram sie, ze ponizej Vuittona nie ma dobrej galanterii.
        Nie mniej jednak Vuitton jest dobrze zrobiony, jakosc jest bezdyskusyjna, wzory sa w roznych stylach i spokojnie mozna znalezc torebki na rozne okazje.

        Sama mam upatrzonych kilka modeli.
        • abdullah_abdullah Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 15.06.13, 07:37
          No co ty?, wg. piszacych tu mamusiek po pierwsze kazdy wyrob adidasa ma wielkie 4 paskowe logo i to jest obciach straszny a pozatym do kazdego wyrobu adidasa dodaja w zestawie bejzbola gratis i w ciagu tygodnia masz przynies zaswiadczenie ze spusciles komus wpie... bo jak nie to adidasik do zwrotu.
    • kropkaa Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 14.06.13, 23:48
      Widziałam na żywo w KaDeWe i nadal mi się nie podoba. Sprawdziłam jeszcze raz w butiku i zdania nie zmieniłam.
      Jest równie kiczowata w rzeczywistości jak na zdjęciach i nic nie zmieni faktu, że milion wzorków nadaje temu wygląd reklamówki.
      • abdullah_abdullah Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 15.06.13, 02:23
        tekst na GW wyglada jakby za niego zaplacila konkurencja, bo to wielka wizerunkowa wtopa dla LV. Moze dziennikarzyna chcial jakis gift od firmy a ci nie dali, bo az trudno w to uwierzyc ze mogli na wejsciu popelnic tak spektakularne sepuku. Taki jeden szczegol - sporo torebrk LV mozna kupic w cenie 600-800 euro, tu wszyscy sie podniecaja jakimis pytonami w cenie auta. A jakos cena za bizuterie ze sklepu z galeri handlowej, 2000 czy 3000 zl za pierscionek czy naszyjnik jakos u nikogo nie wywoluje takich negatywnych reakcji jak ceny za torebke. Ciekawe.
        • kropkaa Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 15.06.13, 02:43
          Jak coś jest kiczem, to nie ma znaczenia ile kosztuje i jaką ma metkę.
          To, że Jil Sander ma papierową torbę za 110 euro, a Tom Ford okulary słoneczne za 1800 zł ( vide TS 7/2013) nie znaczy, że mam piać z zachwytu, bo to znani projektanci są, a ja się nie znam.
    • havana28 Re: która ematka idzie do Vuittona na zakupy? 15.06.13, 05:39
      Kompletnie nie mój styl. Ale nawet gdyby to był moj styl to i tak bym nie kupiła bo nie chciałabym być kojarzona z Pipą Middleton czy kimś takim. Albo sklepami z podróbami w Turcji (w sumie nie wiem co gorsze). Szukałabym mniej znanych producentów/projektantów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka