Dodaj do ulubionych

balagan po raz n-ty

26.06.13, 16:54
jak normalni ludzie robia ze nie maja burdlu i maja "wszystko na swoim miejscu"
jak zrobic zeby cokolwiek mialo swoje miejsce
no jak ?
skad wiadomo gdzie dana rzecz ma byc ?suspicious
- mam za malo mebli
nie mam miejsca na pierdyliom pudelek i szufladek zeby wszystko pomiescic tematycznie itp
- nie mam za duzo rzeczy!!
- nie zglosze sie do perfekcyjnej pani domu suspicious


jest dla mnie jeszcze jakakolwiek nadzieja ?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 16:59
      Już ci pisałam, że albo MASZ za dużo rzeczy, albo za małe lokum. Jeśli zmiana lokum nie wchodzi w grę, to albo NIE MOŻESZ trzymać tych wszystkich rzeczy, albo pogódź się, że nie ma już nadziei na porządek tongue_out
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:07
        > pogódź się, że nie ma już nadziei na porządek tongue_out


        i za to wypije wink
        • dorotakatarzyna Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:12
          rhaenyra napisała:

          > > pogódź się, że nie ma już nadziei na porządek tongue_out
          >
          >
          > i za to wypije wink


          Przyłączam się smile
          U mnie też nie ma nadziei na porządek. Bo porządek trzeba robić, a bałagan robi się sam smile
        • alpha.sierra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 08:17
          Kaizen. Ogarnij przestrzeń wokół siebie małymi krokami i ciągle ulepszaj. Zabranie się za całość od razu Cię przerośnie. Przeglądaj po kolei każdą półkę, szufladę i szafkę i rewiduj zawartość. Co nie jest niezbędne - do kosza. W ten sposób zrobi Ci się miejsce. Na bieżąco układaj rzeczy, żeby były pod ręką - Twoje potrzeby się zmieniają, więc miejsce rzeczy najbardziej potrzebnych też raz na jakiś czas musi się zmienić. Wszelkie drobiazgi pakuj w pudełka, a pudełka możesz nawet ustawić jedno na drugim na podłodze. W ten sposób znajdziesz miejsce na wszelkie koraliki i inne pierdoły.

          I wierz mi, zawsze jest co wywalić z domu. Robiąc wszystko metodycznie, po kolei, małymi kroczkami zdziwisz się, ile wyrzucisz smile.
          • alpha.sierra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 08:45
            Wkleilo się nie tam gdzie miało...
    • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:15
      > jest dla mnie jeszcze jakakolwiek nadzieja ?

      tak. Dobry projektant wnętrz, najlepiej taki, który nie tylko dobiera kafelki do mebli z Ikei, tylko taki, który słuch apotrzeb klientów i jest w stanie zaprojektowac meble z nimi zgodne.

      > skad wiadomo gdzie dana rzecz ma byc ?suspicious

      nie wiem, czy taka profesja, jak profesjonalny organizator jest w POlsce i nie wiem, jak z Twoim angielskim, ale możesz poszukac w sieci stron takich ludzi, oni mają wiele porad nt. jak ogarniać. Unikaj Marty Stewart, bo ona bedzie raczej rzucac poradami tytpu "jak zorganizowac pokój do pakowania prezentów" czy "jak zrobic elegancką tace na ciasteczka z wiktoriańskich filiżanek i talerzy".
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:28
        gdyby mnie bylo stac na urzadzenie mieszkania od nowa i na nowe meble to i projektant by mi nie byl potrzebny
        ja chce wiedziec czy da sie magicznym sposobem zrobic cos przy powaznym niedoborze mebli i miejsca


        > "jak zrobic elegancką tace na ciasteczka z wiktoriańskich filiżanek i talerzy"

        umarlam big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • najma78 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:36
          Jesli mebli jest niedobor tzn ze trzeba dokupic, ale mozna zachowac te ktore juz sie ma. Porzadek nalezy utrzymywac, dbac o to aby nie tworzyc balaganu i mozna zrobic to w bardzo prosty spsob czyli okreslic co nam potrzebne i pozbyc sie tego co zbedne, rozpalanowac gdzie co trzymamy i w srodku szuflad i szaf przykleic naklejki ze spisem co sie tam ma znajdowac skoro sie nie pamieta, po skonczeniu uzywania czegos nalezy ta rzecz odlozyc na miejsce. Mozna, wystatczy chciec. Osobiscie nie znosze balaganiarzy.
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:40
            rozpalanowac gdzie co trzymamy i w srodku szuflad i szaf przykl
            > eic naklejki ze spisem co sie tam ma znajdowac skoro sie nie pamieta, po skoncz
            > eniu uzywania czegos nalezy ta rzecz odlozyc na miejsce

            ale jak rozplanowac?
            to czarna magia jakas uncertain
            • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:49
              > ale jak rozplanowac?

              dać do rozplanowania komuś, dla kogo to nie jest magia (koleżance z OCD?)
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 19:34
                niby jak?
                przeciez jak ktos mi rpozplanuje to nic nie znajde

                no i za malo mam miejsca
                • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:01
                  rhaenyra napisała:

                  > niby jak?

                  LOGICZNIE smile

                  > przeciez jak ktos mi rpozplanuje to nic nie znajde

                  hmmmm a jak wchodzisz do sklepu, rozplanowanego przez kogo innego, to znajdujesz to, czego szukasz? (jedna z porad dla ludzi, nieumiejących sobie poradzic z burdlem, jest - "zamien to w sklep", czyli nasladuj działy sklepowe w miniaturze)
                  >
                  > no i za malo mam miejsca

                  no i jestes bardzo dobra w grę no tak, ale.... (ja tez jestem dobra, rozpoznaję ziomali na milę).
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:16
                    >
                    > hmmmm a jak wchodzisz do sklepu, rozplanowanego przez kogo innego, to znajdujes
                    > z to, czego szukasz?

                    oooo i to jest genialny pomysl
                    nawet taki mialam
                    ale jak powiedzialm facetowi zebysmy wszedzie ustawili sklepowe regaly i wszystko na nich na wierzchu to stwierdzil ze jestem nienormalna tongue_out
                    on mi tez innych razem proponowal zebym sobie sbudowala dlugi waski dom i wzdluz domu taka lade albo kilkanascie stolow
                    i na tym zebym wszystko trzymala

                    ale to sie kurka kurzyc bedzie


                    ps. jak w sklepach to robia ze wszystko nie jest okurzone ?
                    • noname2002 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 08:37
                      Mają personel, który odkurza tongue_out
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:24
                    a tak przy okazji sklepu
                    to ja idac po mleko wychodze z pompka do roweru i smycza dla kota ( i bez mleka oczywiscie)
                    wiec ....
        • mamaemmy Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:37
          U mnie dała dużo "Sztuka prostoty" Powywalałam połowę rzeczy. Jednak w ciagu roku sporo dokupiłam znów uncertain
          Miałam tez super pomysł i na rzeczy "które nie mają swojego domu"zakupiłam pudełka z Ikei.Najpierw miałam takie jedno pudeleczko..Teraz mam juz 3 takie pudełka .....Tak więc nie pomogę.
        • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:47
          > ja chce wiedziec czy da sie magicznym sposobem zrobic cos przy powaznym niedobo
          > rze mebli i miejsca

          przecież tego ci nikt nie powie w ciemno, nie wiedząc, jak masz umeblowane mieszkanie i co tam można zoptymalizować i nie wiedząc, czy ci brakuje rutyny, czy miejsca na rzeczy czy obu.
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 19:33
            obu
    • mia_siochi Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 17:40
      Wiesz, ja nie wiem na czym to polega, ale jak wchodze do pokoju hotelowego, to przede mną jest idealny porządek, a za mną ściele się bałagan...
      Traktowanie tego zjawiaska w kategoriach DARU tylko trochę poprawia humor wink
      • alfa36 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 19:45
        Solidaryzuję się z tymi, ktorzy nie potrafią zachować porządku. też tak mam. W dodatku lokum od 3 lat nowe, ze zdecydowanie większą powierzchnią od poprzedniego. Przy okazji pozbyłam się wielu rzecz a bałagan wciąz mam. Ja z kolei zwalam na to, że nikt mi nie pomaga w utrzymaniu porządku, a ścislej, to mi się wydaje, ze ja potrafię lepiej uporządkować... i wciąż brakuje mi na to czasu. Przy okazji... wlasnie ukladam rzeczy w szafie i probuję trochę wyrzucic.
    • memphis90 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:02
      Hmm, nie pamiętam, z jakiej książki to było, ale "Gdybym miał być superbohaterem, to byłbym Bajzelmanem" big_grin
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:13
        cudne big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • nanuk24 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:20
      Zle ci? Wszystko masz pod reka. Nie musisz z kanapy, od kompa wstawac, by sie napic, bo siegasz po butelke wody, ktorej zgrzewki stoja przy kanapie. Zglodniejesz, siegasz po chleb, ktory lezy w chlebaku, a chlebak na zgrzewkach wody, pomidory na stoliku, w misce, w ktorej leza spinki do wlosow, pasta i szczoteczka do zebow - dzieci czemu nie musisz sie od kompa odrywac, zeby zeby umyc(woda w koncu pod nogami).
      Czy to nie jest juz dobra organizacja miejsca?
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:22
        tylko ze ja nie mam kanapy ....
        • nanuk24 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:23
          Alez nie szkodzi! Na zgrzewkach wody sie roznie wygodnie siedzi lub mozna sie przyzwyczaic.
          • logi.nek Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:42
            U mnie ten sam problem ale chyba spowodowany głównie lenistwem - nie chce mi się sprzątnąć czegoś od razu i się nazbiera, oraz tym, że nie nauczyłam moich dzieci utrzymywania porządku, więc bałaganią we dwójkę a ja tylko sprzątam i to nieregularnie. Problemem jest też brak mebli - szaf itp. Najgorsze dla mnie jest składanie prania i układanie go do szaf, więc leży i czeka aż się zlituję.
    • taka-sobie-mysz Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 20:51
      mam ten sam problem. nie dość, że z natury jestem bałaganiarą straszną, to jeszcze w 3 osoby mieszkamy w kawalerce. miejsca jest mało, a meble mamy ograniczone do minimum - żeby jak najwięcej zaoszczędzić na powierzchni.
      • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 21:15
        Bez sensu, na tak małych powierzchniach powinna być przynajmniej jedna sensownie rozplanowana, duża szafa. Na lucyfera, w 30-metrowej kawalerce nie mowy o jakiejkolwiek przestrzeni, grunt to się dobrze zorganizować właśnie. Coś na zasadzie- pokój 2 na 3 metry pomaluję na biało to będzie na niby większa przestrzeń big_grin nie, nie będzie, natomiast to może być przytulny mały pokój...
    • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 21:11
      Mam dla Ciebie niezbyt dobrą wiadomość- trzeba regularnie ...
      SPRZĄTAĆ.
      Uwierz, próbowałam wszystkiego, spacerów, siedzenia na forum i długich kąpieli w wannie- nic nie pomagało... sad
      No musiała iść szmata w ruch. Poszła i potem pewne rzeczy wchodzą w nawyk, starcie blatu w kuchni, czy przetarcie lustra wchodzą w nawyk i przestają być ciężką pracą i udręczeniem i pracy jakby mniej jak się nie zbiera.
      Spróbuj. tongue_out
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 21:40
        ale nie o to chodzi
        ja scieram zmywam
        ale graty dalej sa wszedzie
        • miedzymorze Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:48
          A place for everything and everything in its place. smile

          Ustal gdzie co ma leżeć - żeby się połapać można np przyklejać orientacyjny spis na wewn stronach drzwiczek szafek, jak coś trzymasz w workach/walizach - zrobić przywieszki, jak w pudełkach - naklejki itp. Nie próbuj poukładać wszystkiego naraz, tylko wybierz sobie jeden kawałek rzeczywistości, np kuchnię albo łazienkę. I pilnuj tego co sobie ustaliłaś, jak masz współdomowników - to też niech pilnują. jak się 'robi' bałagan - namierzasz tego który go zrobil i i niech ogarnia - odstawia szampon na półkę, wyrzuca ciuchy do brudów i takie tam. Jak ustabilizujesz jedno pomieszczenie przejdź do następnego.
          Aha, zanim zaczniesz zastanów się dobrze, że czy pewno chcesz mieć porządek, czy też tylko ci się tak wydaje.

          pozdr,
          mi
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:53
            kurde no jak do sciany
            przeciez ja wlasnie o tym mowie
            ze nie wiem jak to zrobic zeby wszystko mialo miejsce
            bo mam za malo miejsca !!!!!!!
            • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:50
              bullshit. nie masz za malo miejsca, bo GDZIEŚ te rzeczy przeciez już sa, przecież nie trzymasz ich w workach za oknem?
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 00:00
                trzymam je po prostu wszedzie suspicious
                i stad sie bierze balagan suspicious
        • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:55
          czyli... jest czysto, nie ma brudu, kurzu, okruszków, kłaków.
          ale za to wszędzie porozwalane- ubrania, kosmetyki, jedzenie, zastawa.
          Na to mam dokładnie tą samą radę- sprzątać, sprzątać i sprzątać do upadłego- a potem po takim solidnym sprzątaniu to aż żal nie odnieść talerza do kuchni, szkoda na nowo bałaganić.
          I ja również uważam pomysł ze wrzuceniem zdjęć za dobry.
          Zdiagnozujemy problem big_grin

          Albo jeszcze inaczej- co to za graty, którym nie potrafisz przyporządkować miejsca? Może Ci ktoś w tym pomoże?
    • inguszetia_2006 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:06
      rhaenyra napisała: skad wiadomo gdzie dana rzecz ma byc ?suspicious
      Witam,
      Twoje rzeczy wiedzą, gdzie chcą być.To ty je chcesz ułożyć tam, gdzie one nie chcą być i tyle;-P
      Pzdr.
      Ing
    • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:13
      rhaenyra napisała:

      > jak normalni ludzie robia ze nie maja burdlu i maja "wszystko na swoim miejscu"

      A wiesz co, ja się często zastanawiam odwrotnie - jak, no JAK można doprowadzić mieszkanie do bałaganu? Ja bym nerwicy dostała w nieuporządkowanym wnętrzu uncertain

      > jak zrobic zeby cokolwiek mialo swoje miejsce no jak ?

      Ciężko coś doradzić na odległość. Dawaj przykłady fotograficzne smile
      Albo napisz z czym konkretnie masz problem, co Ci się plącze pod nogami.
      A najlepiej zaproś mnie do siebie - uwielbiam likwidować bałagan!!! Obiecuję wię nie wyśmiewać i nie wynosić poza ściany mieszkania kiss
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:23
        > A wiesz co, ja się często zastanawiam odwrotnie - jak, no JAK można doprowadzić
        > mieszkanie do bałaganu?

        ale to sie siamo robi
        naprawde!!!!
        • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:31
          Nie wierzę!!! To muszą być jakieś troliki big_grin
        • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:32
          Mówię ci - dawaj fotki i wódkę, coś wymyślimy tongue_out
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:49
            zdjecia nic tu nie dadza
            ja po prostu nie mam na nic miejsca
            jak ktos juz slusznie kiedys napisal manie miejsca oznacza ze mozna cos latwo wlozyc i wyjac
            no bo gdzie mam np trzymac farby i werniksy?
            gdzie koraliki i wstazeczki
            gdzie narzedzia
            gdzie puste doniczki
            itd itd
            • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 22:55
              rhaenyra napisała:

              > no bo gdzie mam np trzymac farby i werniksy?

              Na półce, najlepiej w zamykanym regale.

              > gdzie koraliki i wstazeczki

              W pudełku, pudełko też na półce.

              > gdzie narzedzia

              Zależy jakie i ile. W specjalnej walizeczce, walizeczka np. na dnie szafy.

              > gdzie puste doniczki

              W piwnicy albo pawlaczu.

              > itd itd

              No i co znaczy "za mało mebli"? JAKIEŚ meble trzeba mieć, jeśli masz puste mieszkanie to wiadomo, że wszystkie rzeczy będą się pałętać pod nogami suspicious
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:00
                > Na półce, najlepiej w zamykanym regale.
                nie ma
                > W pudełku, pudełko też na półce.
                a skad wezme polke ?tongue_out
                > Zależy jakie i ile. W specjalnej walizeczce, walizeczka np. na dnie szafy.
                walizeczke mam ale dno szafy zajete suspicious
                > W piwnicy albo pawlaczu.
                nie mam pawlacza
                piwnice chlop zagracil tak ze sie nie da wejsc
                doslownie
                wiec od 3 lat tam nie bylam suspicious
                • nanuk24 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:12
                  no to jestes w dupietongue_out
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:23
                    czarnej dupie big_grin
                • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:58
                  > piwnice chlop zagracil tak ze sie nie da wejsc
                  > doslownie
                  > wiec od 3 lat tam nie bylam suspicious

                  czyli masz za dużo rzeczy, jak to zostało powiedziane juz dawno, Chłopu postawić deadline - piwnica do tego a tego dnia ma być opróżniona i rzeczy przejrzane i wywalone co niepotrzebne - po tym czasie ty wywalasz wszystko jak leci.
                  Doniczki i farby w mieszkaniu to jakiś kosmos, ale możesz w nich trzymac koraliki tongue_out
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 00:03
                    nie mam za duzo rzeczy
                    chlop ma za duzo suspicious

                    co jest kosmicznego w farbach w domu i doniczkach ?????
                    w czym masz kwiatki w domu jak nie w doniczkach ?suspicious
                    • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 00:27
                      pisałaś "doniczki" nie "kwiatki", więc zrozumiałam, że chodzi o puste doniczki smile (zwłaszcza, ze kwiatków się chyba nie chowa na miejsce, tylko eksponuje?)
                      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 00:35
                        no ale jak kwiatek zjedza yebane przedziorki to zostaje pusta doniczka
                        ktora po odkarzeniu bedzie na nowego kwiatka
                        a zanim zdobede nowe szczepki to gdzies musi poczekac big_grin
                        • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 01:47
                          tak, w piwnicy. Dajesz mężowi doniczkę i mówisz, żeby zaniósł do piwnicy i od tej pory to jest jego problę.
            • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:02
              o, widzę, że już wymieniłaś.
              a nie masz możliwości pierdyknięcia wielkiej szafy takiej do sufitu i z sensownym środkiem? ja tam trzymam sporo takich rzeczy, jakie wymieniłaś
              -farby- albo piwnica albo wielka szafa
              -koraliki i wstazeczki- niepotrzebne mi takie rzeczy, ale trzymalabym w koszyczku, tam gdzie wszystkie nitki i igly
              -narzedzia- jesli jest ich duzo to w piwnicy, a jesli malo to w walizce lub w kilku walizkach w dużej szafie
              -puste doniczki- wyrzucam jesli stare, wyblakle, brzydkie. jesli juz cos koniecznie musi stac i czekać to wtedy do piwnicy

              pytanie podstawowe- masz piwnice?
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:25
                > a nie masz możliwości pierdyknięcia wielkiej szafy takiej do sufitu i z sensown
                > ym środkiem?
                mam taka do sufitu w przedpokoju
                tylko srodek ma malo sensowny i nie mam w niej miejsca tongue_out

                >
                > pytanie podstawowe- masz piwnice?
                >

                jak juz pisalam piwnice mam ale dojscia do niej nie ma i od 3 lat tam nie bylam
                tylko mam nadzieje ze tam trupa nie trzyma suspicious
                • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 08:31
                  "tylko srodek ma malo sensowny i nie mam w niej miejsca"
                  haha padłam big_grin

                  rozkaż chłopowi posprzątać piwnicę. to naprawde ułatwi Ci życie i pozbędziesz się chłopa na tydzień, same korzyści wink
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:53
                    > haha padłam big_grin

                    co w tym smiesznego ?suspicious

                    > rozkaż chłopowi posprzątać piwnicę. to naprawde ułatwi Ci życie i pozbędziesz s
                    > ię chłopa na tydzień, same korzyści wink
                    mowic to sobie moge
                    a on odpowie ze kiedy indziej bo teraz nie ma czasu blablabla
                    i tak od 3 lat uncertain
                    • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:00
                      Idź na "Forum rodzinne", przedstaw sprawę i ujrzysz jej drugie dno - facet to na pewno przemocowiec, któreś z Was na bank ma toksycznych rodziców, albo jesteście DDA, albo wszystko na raz. I koniecznie na terapię! Bez tego kop w zad (nie wiem, kto kogo, to zależy, która strona się skarży), natychmiastowy, albo rozwleczony w czasie tongue_out
                    • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:52
                      zawsze możesz powiedzieć, że sama tam pójdziesz i wyrzucisz wszystko jak leci.
                      powinno zadziałać.
                      piwnica jest potrzebna, może stąd Twoje problemy.
            • nanuk24 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:28
              Koraliki i wstazeczki to mozesz trzymac w kieszeniach meskich spodni. Juz ON nie niech sie martwi i przeklada sobie te koraliki z jednych kieszeni do drugichtongue_out
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:29
                juz to widzetongue_out
                • kanga_roo Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:10
                  dla mnie podstawą jest segregacja. kupujesz kartony, i segregujesz. kiedy już rozdzielisz cały bajzel (opisując na kartonach, co jest w środku), będziesz wiedziała, jakie potrzebujesz regały czy półki, żeby to ustawić. ze swojej strony polecam regały na całą ścianę, szafy z przesuwnymi drzwiami na całą ścianę, pólki pod sufitem, dookoła każdego pomieszczenia, pawlacze lub otwarte, duże półki w przedpokoju. w małym mieszkaniu nie ma miejsca na ozdobne komódki czy stojące luzem szafy, trzeba postawić na schowki, schowki, schowki. szafę, która jest w środku niefunkcjonalnie rozplanowana, należy przerobić. piwnicę należy ogarnąć tą samą metodą (półki od podłogi do sufitu, na całą ścianę, kartony na duperele, skrzynki na większe przedmioty.
                  nie jestem zwolenniczką wywalania, jak leci, nie przekonuje mnie "masz za dużo przedmiotów", bo z tego, że ktoś nie potrzebuje werniksów, nie wynika, że Ty ich nie potrzebujesz.

                  ps. wiem, co mówię w kwstii porządków, mieszkałam osiem lat na 30 m, z mężem, dzieckiem (potem dwójką) i psem, i nigdy nie miałam tam takiego bajzlu, jak w domu (ponad 100 m) w którym mieszkam teraz. bo w domu nie mam jeszcze, nazwijmy, porządnej infrastruktury w postaci szaf, półek, schowków. a z katronów ustawionych jedne na drugich niewygodnie się korzysta.
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:11
            fotki nie zrobie, ale moge opisac ta wysmiana szafe w ktorej nie mam miejsca wink

            szafa 3 czesciowa z gupimi drzwiami przesuwanymi

            1 czesc drazek i polka na gorze:
            na polce koci transporter zlozony plus w srodku pierdolki typu kocie szelki i smycz
            i to juz jest na styk nic wiecej nie wejdzie
            na drazku wiszace ubrania
            na dole pudelka z butami zwiniety dywanik przedpokojowy i pare nierozpakowanych jeszcze paczek faceta ( cos z allegro ), tego jest tyle ze prawie dotyka ubran wiec nic nie wcisne wiecej
            2 srodkowa czesc same duze polki
            na samej gorze wloczki materialy itp wiecej nie wcisne
            dwie polki z jakze potrzebmymi rzeczami faceta
            jedna jedyna polka jaka mam na ciuchy lezace ( koszulki swetry spodnie itd)
            i moj durny kocio wam wchodzi i wywala
            nastepna polka maszyna do szycia,zapakowane akwarium, plus pierdolki typu moskitiery worki itd
            ostatnia najnizsza polka nieuzywane aktualnie kocie rzeczy ( za duze zeby wlozyc do zlozonego transportera) doniczki , sekator itd plus pudlo ze starymi papierami ( przejrzanymi i nie do wywalenia)
            3 czesc wezsza od pierwszej ale tez polka i drazek
            na polce torebki plecak zapakowane zimowe czapki szaliki itd
            plus pudlo z rzeczami faceta ktore kiedys zgarnelam z przedpokoju bo sie walaly ( foch na 2 miechy uncertain)
            na drazku moje plaszcze, kurtki itp zimowe i przejsciowe w pokrowcach
            plus jego kurtki z liceum suspicious
            na dole nierozpakowane paczki



            i co ja niby mam tu jeszcze zmiescic i co z tym zrobic ?
            • kajak75 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:42
              nierozpakowane paczki z allegro - czyli kupił bo by się udusił, ale jak przyszły to już się nie interesuje. Zakupoholik?
              Spakowane akwarium - w szafie? Po co?
              Nie używany dywanik - do przedpokoju albo do kosza.
              Moskitiera? jaka?
              Wygląda na to , ze znakomitą część szafy masz zawalona rzeczami, których praktycznie nie używasz na codzien, a które doskonale by się odnalazły w piwnicy.

              namawianie meża przez 3 lata, aby odgruzował piwnicę jest bez sensu. Zamów sobie "czyściciela piwnic" - ogłaszają się tacy. Ja za 100 zl w 2 dni miałam posprzątaną piwnicę w mieszkaniu po dziadku.
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:46
                > nierozpakowane paczki z allegro - czyli kupił bo by się udusił, ale jak przyszł
                > y to już się nie interesuje. Zakupoholik?
                zbieracz
                > Spakowane akwarium - w szafie? Po co?
                bo nigdzie indziej sie nie zmiesci
                > Moskitiera? jaka?
                malutkie pudelko 15cm na 3 cm mniej wiecej z moskiteira "na zapas "
                to akurat miejsca najmniej zajmuje
                > namawianie meża przez 3 lata, aby odgruzował piwnicę jest bez sensu. Zamów sobi
                > e "czyściciela piwnic" - ogłaszają się tacy. Ja za 100 zl w 2 dni miałam posprz
                > ątaną piwnicę w mieszkaniu po dziadku.
                chyba by mnie otrul w nocy uncertain
                • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:08
                  Czyli tak naprawdę bawisz się w "Tak, ale" - ostatnio ktoś linkował fajny artkuł.
                  Ty wcale nie chcesz mieć porządku a tylko ponarzekać, prawda?
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:20
                    ty wcale nie chcesz pomoc tylko sie przypieprzyc prawda?
                    • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:24
                      Nie podniecaj się na zapas, bo już się w połowie wypowiedzi zaczynasz doszukiwać przypieprzania. Przeczytaj wątek i swoje odpowiedzi na wszystko. Część osób ma wrażenie, że wręcz trollujesz. Co nie powiedzieć - nie i nie. Tak, masz problem z FACETEM. I asertywnością.
                      Chcesz porządku? To go ZRÓB i miej gdzieś fochy i przestań wymyślać milion powodów dla którego "się nie da" i posądzać wszystkich o chęć przypieprzenia.
            • elle_hivernale Re: balagan po raz n-ty 28.06.13, 00:03
              Kup sobie worki próżniowe na zimowe ciuchy i te licealne kurtki. Ogromna oszczędność miejsca.
      • nanuk24 Re: balagan po raz n-ty 26.06.13, 23:10
        > A wiesz co, ja się często zastanawiam odwrotnie - jak, no JAK można doprowadzić
        > mieszkanie do bałaganu?

        A to jest akurat proste. Uwielbiam miec porzadek, ale tez nie ukrywm, ze zdarza mi sie miec taki balagan, ze sama sie przed soba wstydze. Czasem jest to brak czasu, czasem zorganizowania, czasem brak checi czy sil. Wystarczy, np korespondencje dopiero co wyjeta ze skrzynki rzucic na stol, zeby jej nie zapomniec przeczytac, walnac sweter na krzeslo, dzieci dorzuca zabawki czy inne papierzyska, pies swoje kosci, na kanape rzucic pranie, ktore w pospiechu ze sznurka sie sciaga, bo deszcz pada, skladac teraz nie ma sie czasu, bo: dziecko placze, za pol godziny musisz wychodzic do szkoly/na stype/ do kosciola/z dzieckiem na zajecia/ wracasz pozno wieczorem i teraz nie myslisz o sposprzataniu, zrobisz to jutro. A jutro z rana wychodzisz do pracy i wracasz do balaganu, etc.

        A ja, np wade mam taka, ze u mnie po gotowaniu jest pobojowisko. I tak jak przedwczoraj: spieszylam sie do szkoly, przed wyjsciem nastawilam obiad, ktory mi sia tak dluzyl, ze musialam wyjsc zostawiajac burdel w kuchni. Maz nie sprzatnal, bo jak wrocil z pracy, musial brac dzieci pod pache i leciec zalatwiac sprawy, kiedy wrocil szykowal ich do snu i sam usnal. Ja wrocilam po 22 i w glowie mi nie bylo tluc sie garami. Posprzatalam dopiero rano.
    • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:36
      Ponieważ po raz kolejny zakładasz na ten temat wątek, to chyba jednak pod tym podśmiewaniem się, żarcikami i przekonywaniem, jak to zajebiście mieć artystyczny bałagan chyba jednak czujesz, że masz z tym problem i ci to przeszkadza.
      Więc albo w końcu posprzątaj i powywalaj klamoty, albo przestań marudzić smile
    • bromba11 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:43
      Po prostu nie chcesz zrobic porządku bo na wszystkie rady odpowiadasz "tak, ale". Weź się za sprzątanie albo nie zawracaj d.upy.
      • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:44
        hehehe ty to napisałaś dosadniej wink
      • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:17
        bromba11 napisała:

        > Po prostu nie chcesz zrobic porządku bo na wszystkie rady odpowiadasz "tak, ale". Weź się za sprzątanie albo nie zawracaj d.upy.

        Właśnie!!! wink
    • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 09:59
      rada jest jedna
      mierzyc siły na zamiary i pokochać to co sie ma big_grin
    • melancho_lia Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:18
      Złej baletnicy to...
      Na każdą radę znajdujesz jakieś ale. Przyznaj, ze po prostu Ci się nie chce i nie pytaj o rady.
      Jedyne co zdaje egzamin to bieżące porządkowanie- czyli odkładanie wszystkiego w określone miejsca. Inaczej zginiesz.
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:20
        a cos konkretnego zamiast cie czepiac ?suspicious
        • melancho_lia Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:39
          Ale co mam Ci napisać? Skarpetki trzymaj w szufladzie, sztucce w szufladzie w kuchni, ksiązki odkładaj na półkę a brudne ciuchy zamiast na podłoge do do kosza na bieliznę?
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:55
            moze przeczytac wszystko zamiast sie madrzyc bez sensu
            ps nie mam szuflady na skarpety suspicious
    • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:23
      No właśnie, przeczytałam wątek i widzę, że koleżanka Rhaenyra trochę nam cwaniakuje suspicious
      Jest trafne rosyjskie powiedzenie na ten temat, którego nie zacytuję bo zawiera brzydkie słowo, ale polskim odpowiednikiem jest, że chce zjeść ciastko i mieć ciastko.

      Albo kupujesz wysoki pod sufit, zamykany regał i tam pakujesz cały dobrobyt oraz na bieżąco robisz porządki, albo mieszkasz w bałaganie i robisz do tego dobrą minę, opowiadając o artystycznej naturze lub braku czasu smile
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:24
        opisalam ci szafe wyzej
        powiedz co mam zmienic zeby tam bylo miejsce
        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:26
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,145381621,145395243,Re_balagan_po_raz_n_ty.html
          bez fotki ale opisane dokladnie

          poradz skoro wiesz co z tym zrobic
          acha jak napisalam ze jest na styk to znaczy ze jest na styk
          czyli jak wciskam na polke np ten transporter to juz dotyka wszystkich scianek i sie nie rusza
          • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:30
            1. rozpakowac paczki i przejrzec zawartosć, mzoe niepotrzebnie tyle miejsca zajmują
            2. zmusic faceta zeby przejrzał i posegregował swoje rzeczy, tudzież wywalił co nei trzeba.
            3. czy to jedyne miejsce gdzie mozesz trzymać rzeczy?
            • bromba11 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:32
              Dokładnie to chciałam napisać. Poza tym, czy rzeczy kota nie mogą być razem, w innym miejscu? Tudzież trzymanie doniczek z ciuchami nie bardzo mi pasuje.
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:36
                gdzie w innym???
                • bromba11 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:39
                  Wymyśl coś, nie mieszkamy z tobą.
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:42
                    nie mam zadnej innej zamykanej polki na tyle duzek zeby wlozyc transporer
                    moze oczywiscie postawic na srodku pokoju
                    ale to zwiekszy burdel a nie zmniejszy
            • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:34
              4. po czorta Ci akwarium, zwłaszcza zapakowane?
              5. macie moze balkon?
              6. wygoń chłopa żeby ogarnął piwnicę, bo jak nie to juz Ty tam posprzątasz!...
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:39
                akwarium jest na przekopki
                aktualnie nie choduje
                ale przeciez nie oddam ani nie sprzedam akwarium zeby zima kupic nowe
                balkon malusienki i nic tam sie nie da trzymac ( najmniejsza szafka sie nie zmiesci)
                latwo powiedziec wygon jak on nie pojdzie i jeszcze focha strzeli
                od paru lat probuje uncertain
                • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:41
                  ale akwarium i koci transporter zmieszczą sie na balkonie i bez szafki. mozna wystawic.
                  zacznij robic tam porządek sama. od razu przyleci.
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:43
                    przeciez jak wystawie na deszcz transporter to zaraz bedzie do wywalenia
                    akwarium to samo ( plastikowa pokrywa)
                    • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:45
                      a co, transporter z materiału czy z cukru? plastikowej pokrywie deszcz zaszkodzi??
                      zapakuj w reklamówki/folię typu stretch.
                      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:47
                        no plastik ma swoja wytrzymalosc
                        i namaczanie mu dobrze nie zrobi
                        pozatym jakos nie wyobrazam sobie mycia transportera kiedy trzeba np na szybko brac kota do weta
                        transporter musi byc czysty suchy i latwo dostepny
                        • bromba11 bromba11 rezygnuje z udzielania rad 27.06.13, 10:51
                          Plastik i namaczanie? Sorki, ale po tym wpisie rezygnuję z udzielania ci rad. Dbam o mój system nerwowy.
                        • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:52
                          owiń folią. bedzie wszystko suche i bezpieczne.
                          • bromba11 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:53
                            nie no co ty, folia się NAMOCZY. wink
                          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:54
                            i w razie czego zamiast raz dwa pakowac kota to sie bede meczyc z rozwijaniem folii?
                            • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:54
                              nie. w razie czego przetniesz filę nożyczkami, zapakujesz kota i pojedziesz. przeciętą folię sprzątniesz jak wrócisz.
                            • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:12
                              Bogowie, chmurwa, w razie jakiego "czego"? Kot regularnie umiera/tnie sie czy coś? 2 koty do niedawna plus pies i wiesz co? Za cholerę nie było sytuacji "w razie czego".
                              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:22
                                no tak jak ty nie mialas takiej sytuacji to znaczy ze takich nie ma uncertain
                                genialne

                                ps gdzie ty trzymasz transporter ?
                                owiniety folia na balkonie jak tu kolezanki proponuja?
                                • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:26
                                  No to kulturnie pytam - co się takiego dzieje? To realny problem [ przewlekła choroba, itp. ] czy Twój wewnętrzny przymus "abojakbycotofszyskopodrękąmabyć"?

                                  Ni, bo nie mam balkonu. Poza tym transporter mam "na spółę", więc raz leży u mnie, raz u drugiej osoby. Ale większe rzeczy trzymam w garażu[ nadprogramową kuwetę na ten przykład czy wielki transporter dla psa ], nawet niekoniecznie w folii, plastikowi to nie bardzo szkodzi stanie w garażu bez wylewki.
                                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:33
                                    nie mam garazu i nie mam transportera na spolke

                                    jakas kolejna zlota rada gdzie w takim razie mam trzymac
                                    prosze na jedno pytanie odpowiedz gdzie mam trzymac twoim zdaniem krynico madrosci wszelakiej?
                                    nie mam garazu
                                    nie mam piwnicy wolnej
                                    • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:36
                                      Nie podniecaj się na zapas z łaski swojej i daruj sobie te krynice, bo zachowujesz się jak klasyczny troll.

                                      Trzymać tam, gdzie teraz są rzeczy nieużywane, a rzeczy nieużywane i niepotrzebne wykopać, czego nie zrobisz bo boisz się focha jaśniepańskiego. Dostałaś porad a porad - pawlacze, półki podsufitne [ świetna rzecz ], nie wiadomo jakie dokładnie masz mieszkanie i co gdzie stoi. Upchać co się da pod łóżkami, wykopać nawet krzesła się da a zamiast tego pufy/coś jakby otomany ze skrzynią - i do siedzenia i do trzymania.
                                      Czego Ty jeszcze chcesz skoro na wszystko mowisz "nie i nie, bo foch i nie da się"?
                                      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:44
                                        czyli to samo
                                        madrzenie sie a zadnej konkretnej rady
                                        brawo
                                        naprawde mozesz byc z siebie dumna

                                        odpowiedz na poziomie jak nie ma chleba to niech je ciastka

                                        pisalam w pierwszym poscie ze wiecej mebli ani remontu teraz kupic/zrozbic nie moge
                                        • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:50
                                          To JAKIEJ rady oczekujesz, skoro wszystko złe? Posprzątać - nie wolno. Mebli - nie wolno. Więc CZEGO oczekujesz, określ wreszcze, a nie tylko "mądrzenie, prych, prych". Rozumiem, że Cię wnerwia sytuacja i wypunktowanie, ale nie wyżywaj się na wszystkich dookoła.

                                          To weź kartonowe pudła i zrób z nich regał, jak rany, tak też się da i bywa to całkiem ciekawym elementem. Skrzynki drzewniane można spożytkować. Można wymjastrować podwieszane na haczykach worki płócienne [ na ubrania ]. Najprościej jest wywalić zbędne rzeczy tak, aby zostało to co mieści się w istniejących meblach. W innym wypadku nie obejdzie się bezkosztowo [ no chyba, że ma sie już te pudła/skrzynki ] całkiem. Fizyki się nie przeskoczy - albo dodasz przestrzeni albo zmniejszysz ilość [ wywalając albo kompresując posiadane dobra ].
                                    • sylki Re: balagan po raz n-ty 28.06.13, 06:16
                                      nie świruj, masz trzy wyjścia
                                      1. wynająć garaż na magazyn wink
                                      2. wrzucić bombę do mieszkania i jeszcze raz je umeblować lub lajtowo dokupić regały
                                      3. przyzwyczaić się big_grin

                                      ja mam nr 1 i 3, bo z racji posiadania dzieci musiałabym w domu tylko sprzątać big_grin
                    • bromba11 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:47
                      owinąć folią jeśli mają stać na balkonie (nie macie tam chyba opadów radioaktywnych?) A poza tym to te wszystkie rzeczy kocie, doniczki i akwarium kwalifikują sie do wyniesienia do piwnicy. I tyle.
              • kanga_roo Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:42
                jeśli masz samochód, transporterek kota trzymaj w bagażniku smile
                jeśli nie masz, w piwnicy, podobnie jak doniczki, czy nieużywane akwarium.
                my dziecięcy fotelik trzymaliśmy na takiej masywnej półce nad drzwiami, zrób sobie kocią półkę po prostu.
                zauważyłam, że wiele miejsca u Ciebie zajmują paczki - po rozpakowaniu i wywaleniu opakowań kupione przedmioty zajmą mniej miejsca.
                co trzymasz pod łóżkiem? i czy możesz zamontowac dodatkowe szuflady pod szafkami kuchennymi (Ikea ma taki system)

                obstawiam, że cieniutko u Ciebie z meblami, i to jest problem.
                • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:58
                  nie mam samochodu
                  o piwnicy bylo juz milion razy


                  ja to wiem
                  ale juz pisalam nie moje paczki rozpakowac nie moge

                  pod lozkiem walizki torby plecak turystyczny podrozne kijki i tp

                  >i czy możesz zamontowac dodatkowe szuflady pod szafkam
                  > i kuchennymi (Ikea ma taki system)

                  a mozesz cos wiecej o tym napisac?
            • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:35
              1.to nie sa moje paczki wiec ich rozpakowac nie moge
              tylko jego a on ich "nie ma czasu" rozpakowac
              2. mowie tylko co z twego ze mowie
              3 ubrania i wieksze rzeczy tak , jedyne
                • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:41
                  gitare elektryczna ( bez strun aktualnie i bez wzmacniaczasuspicious) to on trzyma w innym pokoju
                  ja tam nawet nie wchodze
                  • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:42
                    ale zaraz, to on ma sówj pokój?
                    to weż mu wywal te paczki do jego pokoju i niech tam gniją.
                    • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:59
                      tak
                      mamy 3 pokoje z czego jeden jest tylko jego
                      ale
                      ja tam nie wchodze
                      i tam mu nic nie moge wniesc bo bedzie foch stulecia
                      • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:08
                        JEGO rzeczy nie mozesz mu wniesc?
                        bo nie rozumiem jak słowo daję.
                        rozumiem fochy gdybyś mu coś wynosiła albo podrzucała własne rzeczy, ale zanosisz jego rzeczy do jego jaskini i jest foch?...
                        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:09
                          tak
                          i foch to naprawde malo powiedziane
                          raz zebralam z przedpokoju jego rzeczy i wsadzilam w pudelko do szafy ( tez w przedpokoju)
                          to byla jazda 2 miesiace
                          • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:11
                            no to tak jak pisałam.
                            zmien chlopa/pokochaj balagan. inaczej sie nie da.
                      • kanga_roo Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:09
                        macie TRZY pokoje? o rany.
                        wyłuskaj wszystkie paczki itp rzeczy Twojego faceta (nie mówię o przedmiotach codzienego użytku, tylko o zabawkach), i poproś, żeby zabrał do swojego pokoju.
                        szuflady znajdziesz na stronie Ikea.

                        czyżbyś byla jedyną osobą, której zależy na ładzie w Waszym domu? i do tego na pozycji "tego nie ruszaj, tam nie wchodź". to masz małe szanse na poprawę sytuacji.
                        ps. pod łóżko też można kupić pojemniki, w których mieści się sporo rzeczy.
                        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:13
                          > czyżbyś byla jedyną osobą, której zależy na ładzie w Waszym domu?
                          alez to jemu zalezy na porzadkususpicious
                          on mi codziennie truje ze jest balagan ( czyli moje rzeczy na wierchu)
                          swoich nie ruszy bo nie
                          do jego pokoju wejsc nie moge
                          wniesc nic nie moge bo mu popsuje "system"
                          popsucie systemu oznacza armagedom w domu

                          pod lozkiem a dokladnie w skrzyni na trzymam rzeczy turystyczne wakacyjne itd wiecej sie nie zmiesci
                          • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:14
                            > alez to jemu zalezy na porzadkususpicious

                            to niech sam sprzata.
                            • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:16
                              tylko pamietaj zeby na jego proby ruszenia Twoich rzeczy reagowac tak samo jak on reaguje na Twoje proby ruszenia jego rzeczy big_grin
                              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:19
                                a to juz sie nauczylam smile
                                i tak robie
              • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:40
                1. chłop Twój, mieszkanie tez wasze, albo on rozpakuje albo Ty. niech wybiera.
                2. przejdz od słów do czynów. przychodzisz do niego z kurtką w dłoni, "kiedy to ostatnio nosiłes?" - "w liceum" - "to wywalam!"
                3. a problem bałaganu jest w tych większych rzeczach czy mniejszych?
                • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:02
                  on nie da wywalic zrozum
                  jak wywale to pojdzie do smietnika i wyciagnie bo to pamiatka
                  ( kto wie jak wyglada stara dobra ramona to wie ile to miejsca zajmuje)

                  problem jest w tym ze z powodu rzeczy wiekszych i tego ze zajmuje bez sensu 2 duze polki w szafie nie ma gdzie trzymac rzeczy mniejszych
                  • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:09
                    rhaenyra napisała:

                    > on nie da wywalic zrozum

                    psychiatra/terapeuta.

                    Znam osobę z taką jazdą, to się samo nei naprawi.
                    • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:13
                      skoro znasz to tez wiesz zaciagnac do lekarza nie da
                      3 razy juz byl zarejestrowany i nie poszedl
                      • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:42
                        hmmmm dało się, ale juz niestety w momencie, w którym inne problemy zdrowotne w połączeniu ze stresem/nerwicą/depresją/ zaczęły stanowić zagrożenie dla życia (człowiek literalnie dostawał zawału serca, kiedy ktoś próbował odgruzowac dom). No ale faktycznie, to nie jest rozwiązanie czekac na taki rozwój akcji.
                        Był kiedyś taki program (może jeszcze jest, widziałam to lata temu, amerykanskie to chyba było) gdzie ekipa pomagała takim ludziom ogarnąć ambę, zasada - jedno hobby, jeden kubełek, co sie nie mieści, donacja/wywalenie. Może gdzies to jest na jutubie, ale nawet tytułu nie pamietam, ani czy to widziałam w POlsce czy gdzie indziej.
                        Chyba jedyne, co można polecić, to chytrze zaplanowac czas odgruzu, mieć zawczasu przygotowane pudła/wynajete kontenery/schowki/Ważny Powód i zneinacka go zaskoczyć ognistym seksem, będzie potem rozmiękły i bardziej skłonny do negocjacji.
                        A poza tym to kompulsywne gromadzenie jest problem na tyle powszechny (no nie w sensie ze co drugi tak ma, ale że jest to opisane i w ogóle), że na pewno sa jakieś materialy na temat jak sobei z tym dac rade. Tak, jak np. pomoc ogarnianiu amby ludziom z ADHD do jest osobna działka, osobni profesjonaliści, osobne strony internetowe itd, bo to zasady mają sie dopasowac do potrzeb czlowieka jednak, żeby to dzialało.
                        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:29
                          ogladalam kiedys to i chcialm z nim obejrzec ( chodzi o przypadek tracy)
                          kobieta z tego filmu jest wg mnie w stanie do ktorego on dąży , nawet ruchy maja takie same ( zamykanie otwieranie wytrzepywanie itd
                          ale jego zdaniem z nim nie jest tak zle no i on zbiera tylko to co potrzebne ( co nie jest prawda)

                          no i jego koronnym argumentem jest to ze jego matka sobie radzii ma porzadek , a jego ojciec zbiera jeszcze wiecej
                      • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:53
                        > 3 razy juz byl zarejestrowany i nie poszedl

                        zarejestrowac go i iśc z nim

                        a w międzyczasie - wymysleć, że potrzebujesz coś z piwnicy (farbę, o której wiesz, że jest w najdalszym rogu) - niech wywleka, przy okazji zacząć od wywalenai wszystkich przeterminowanych chemikaliów, gazet zeżartych przez myszy, zbutwiałych namiotów itp

                        albo anonimowo dać cynk do spółdzielni, że piwnica jest zawalona i stanowi zagrożenie pożarowe i niech zostanie urzędowo pogoniony.
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:28
        jasne
        najlepiej nie udzielic ani jednej konkretnej rady tylko wysmiac
        dzieki suspicious
        • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:32
          Ależ masz tu całą furę konkretnych rad! No chyba, że oczekujesz, że zrobimy ci wirtualnie porządek, że przeczytasz kilka postów i w sposób magiczny porządek zrobi się sam. Nikt tu nie ma czarodziejskiej różdżki, po prostu weź dupsko w troki i kombinuj, zamiast marudzić.
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:50
            jakich rad?

            powiedz zeby chlop wywalil rzeczy z piwnicy to gowno nie rada
            skoro on tego nie zrobi
            rownie dobrze mozna powiedziec zebym wyczarowala sobie dodatkowy pokoj uncertain

            rady musza byc realne zeby sie je dalo przyjac
            • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:51
              ZMIEŃ CHŁOPA.
              bo to w nim jak widze tkwi problem.
              a jak nie da sie zmienc chłopa to pozostaje POKOCHAĆ BAŁAGAN, który tenże chłop generuje.
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:53
                alez on twierdzi ze ja generuje balagan
                bo jego rzeczy nie widac
                sa w piwnicy e jego pokoju w szafie itd
                suspicious
                • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:55
                  To sprzątnij jego - wywal na środek pokoju / korytarza / w przejściu. Wywal połowę: żeby mieć miejsce na swoje rzeczy, jego muszą zrobić miejsce. Może porób zdjęcia piwnicy, wydrukuj, narysuj wielkie strzałki i opisz, co można ulepszyć, co wywalić, co poprzestawiać?
                • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:55
                  to wywal wszystkie jego rzeczy do jego pokoju albo do piwnicy i miej to w dupie.
                  • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:04
                    super tylko tak sie nie da bez zakonczenia zwiazku
                    • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:05
                      nie rozumiem. nie da sie wywalic jego rzeczy do jego pokoju bez zakonczenia związku?? nie przesadzasz?...
                      • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:07
                        Może rzeczywiście przemocowiec suspicious
                      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:08
                        nie
                      • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:08
                        Histeryzuje, bo zobaczyła, że jednak dziewczyny zaczynają tracić cierpliwość wink teraz bierze was na litość.
                        • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:10
                          niekoniecznie histeryzuje, bo z tego co juz kiedys pisała to faktycznie taki jakis obraz tego chlopa sie wylanial ze to mozliwe ze tak jest jak pisze. ale dla mnie ot po prostu niezrozumiale, wszak krzywdy mu nie zrobi, jaki tu foch w tej sytuacji?
                          ja bym tam focha zaryzykowala.
                          • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:14
                            No to już jej dziewczyny dały konkretną radę - zmienić faceta smile skoro dogadanie się z nim w takiej prozaicznej kwestii, jak poskładanie swoich rzeczy ją przerasta. Pozostaje wywalić jego rzeczy - do jego pokoju albo na hasiok, albo jego. Co tu jeszcze można doradzić, zwłaszcza na odległość.
                            • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:18
                              Albo ćwiczyć asertywność. Focha się boi jak nie wiem co.
            • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:57
              Ręce opadają... to gnij sobie w tym bałaganie, bo najwyraźniej chcesz sobie tylko na forum posmęcić i pogadać, a nie realnie coś zmienić.
              Dziewczyny się starają, wymyślają, usiłują ci czytać w myślach (co jest tu konieczne) i na koniec otrzymują w podzięce, że to goowno, nie rada. Na ich miejscu darowałabym sobie udzielanie się w tym wątku, co i ja niniejszym czynię smile
              • bromba11 mam wrażenie że to troll 27.06.13, 10:59
                więc proponuję nie karmić trolla.
              • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:05
                bylabym niezmiernie wdzieczna
                jakbys nie tylko w tym watku sie wreszcie ode mnie odchrzanila
                • morgen_stern Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:07
                  Wiesz co? Jednak będę pisać smile zrobię ci tu taki bajzel, jaki masz w domu big_grin
        • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:43
          rhaenyra napisała:

          > najlepiej nie udzielic ani jednej konkretnej rady tylko wysmiac

          Eeeee, no coś ty! Nikt się nie wyśmiewa a i rad masz od groma.
          Kochamy Cię, poza tym smile

          Toż piszę, że potrzebujesz w takim razie dodatkowego mebla - szafki/komody, żeby był pojemny.
          Poza tym, nic nie napisałaś co Ci konkretnie bałagani i gdzie obecnie leży. Wspominałaś o doniczkach, ale okazuje się że stoją w szafie. Narzędzia na pewno muszą być gdzieś schowane. A co tam, wszystko musi być gdzieś schowane, tylko zdjęcia/ozdoby na wierzchu.
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:52
            napisalm szafe jako najwiekszy mebel
            i ze nie mam w nim juz miejsca bo wszystko jest na styk
            balagan tworzy wszystko co sie do szafy nie zmiesci i jest przekladane z kata w kat
            • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:59
              rhaenyra napisała:

              > napisalm szafe jako najwiekszy mebel

              Słuchaj, ale żyjesz w wolnym kraju, możesz mieć jeszcze jeden duży mebel.
              Albo jakieś pułeczki pod sufitem.
          • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:55
            jeśli pan ma trip na gromadzenie, to dodatkowy mebel ani nawet pokój nic nie da, miałam takiego sąsiada - jak mu sie przestało mieścić w domu i w piwnicy, to zaczął zawalac wspólne pomieszczenai typu suszarnia.
    • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 10:41
      Jak ja Cię rozumiem suspicious Miałam wrażenie, że mam mało miejsca, jak mieszkałam sama. Potem doszedł mąż. Potem dwójka dzieci. I wszystkie ich rzeczy, lekka masakra (mieszkanie małe). Zabudowana szafa, półki, półeczki, szafa przy lodówce, blablabla. A i tak pełno dobytku na wierzchu + brak czasu na regularne porządki i próby ogarniania świata. Świat jest ogarnięty na krótko, zaraz potem znowu coś nie tak.
      Na razie mentalnie przygotowuję się do odsprzedawania książek, zajmują dużo miejsca. Te, do których nie sięgamy, bo są w piwnicy, to już w ogóle. Ale ciężko to przygotowywanie idzie, bo przecież to książki! Kosztowały dużo pieniędzy! Ciężko będzie. No i do moich jakoś już mam przekonanie, że należy się ich pozbyć w dającym się przewidzieć momencie czasu, do pozbycia się książek męża mąż jeszcze nie dorósł smile
    • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:05
      dobra, jeszcze raz bo sie rozpełzło wszystko.
      drogi sa dwie - albo pokochasz bałagan albo zaczniesz to ogarniac.
      jak na moje to bardziej by pasowała Ci opcja pierwsze, co do ktorej zachęcam serdecznie. jesli chłop zacznie smecić o bałaganiae to NIECH RUSZY ZAD I POSPRZĄTA. zaczynając od własnych rzeczy, piwnicy i paczek z szafy.
      droga druga to cóż - zacznij sprzatac. przede wszytskim zapowiedz chłopu, ze w dany konkretny dzien kiedy macie wolne sprzatacie piwnicę. po czym danego dnia zaciągnij go za fracz do piwnicy i ją sprzątnijcie. nawet jesli nie da się tam wyrzucic połowy rzeczy, to na pewno da się to poogarniac i poprzestawiac tak zeby sie znalazło miejsce na jeszcze troche rzeczy. potem weż sie za utrzymanie porzadku w domu. jesli chłop ma swoj pokoj to przenies wszystkie jego zalegające manele do tegoż pokoju, na ich miejsce poukładaj swoje, a do pokoju nawet nie wchodz. i tego sie konsekwentnie trzymaj. i nie rusz w nim palcem!
      własne rzeczy poorganizuj. nie wiem jakie masz mieszkanie, ile pokoi czy masz jakis kąt dla siebie, ale farby, koraliki itd poorganizuj w woreczki, woreczki do pudła, a pudło w jakąś częśc mieszkania, np w róg sypialni. ewentualnie dokup po prostu szafki, mozliwe ze istotnie nie masz miejsca.
    • goodnightmoon Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:11
      rhaenyra napisała:

      > mamy 3 pokoje z czego jeden jest tylko jego ale ja tam nie wchodze i tam mu nic nie moge wniesc bo bedzie foch stulecia

      Wiesz co, tutaj to już faktycznie kłania się forum "rodzina" i jakaś terapia.

      Jak dla mnie - a niech by sobie fochował do zakichania nawet, jego graty do JEGO pokoju i niech robi z nimi co chce. No chyba że Ciebie za karę pobije/opuści/wyrzuci z domu lub odstawi od łoża, ale na to już koleżanki forumowe nie pomogą uncertain

      Też zaczynam mieć wrażenie że trollujesz, przepraszam sad
      • kanga_roo Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:23
        no to widzę jeszcze jedno rozwiązanie: jeśli mieszkanie jest wspólne, to Tobie też należy się pokój na wyłączność. wtedy może od Ciebie wymagać, że Twoje rzeczy nie będą na wierzchu.

        szczerze mówiąc nie mogę wyjść ze zdumienia, jacy popiep.rzeni sia niektórzy ludzie (tu: Twój facet). mój też miewał podobne jazdy, teraz ma swoj pokój, ja swój, i nic mu do mojego bałaganu. i vice versa. rzeczy zostawione w przestrzeni wspólnej odnosimy na miejsce, lub każde do siebie. i już.
        • ledzeppelin3 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:44
          To jest możliwe. Gdy ma się 1 dziecko albo jest się parą singli, i gdy przebywa się codziennie 12 h poza domem.
    • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:55
      Z tego, co tu opisujesz, to naprawdę nie ma opcji, żeby porządek zapanował, jeśli misio łaskawie nie raczy przejrzeć na oczy. Jeśli pan ma pretensje o burdel, to wskazywać palcem, co jest nie do ogarnięcia i jak to wpływa na ogólny poziom burdelu (np.: zajmujesz pół półki nierozpakowanymi paczkami w szafie, gdzie zmieściłoby się to, to i tamto z rzeczy, które są na widoku). Jeśli jeden pokój jest jego, a Ty nie masz miejsca na swoje rzeczy, to np. ultimatum: połowa przestrzeni ma być na Twoje pierdoły. Jak nie to, to obrazowo: mordka w kubeł, nie bulgotać. Jeśli ma pretensje o to, że Ty swoimi rzeczami generujesz chaos, a nie masz możliwości nad tym zapanować, bo on zajmuje całą przestrzeń, to sorry, czas przejrzeć na oczy. I powtarzać metodą zdartej płyty: nie uporządkuję swoich rzeczy, dopóki nie będę miała na nie miejsca. Koniec dyskusji w temacie robienia burdelu.
      • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 11:57
        I przepraszam za robienie sobie jaj z terapii i toksyczności, bo wychodzi, że rzeczywiście jest problem tego rodzaju. Może nie super-hiper-poprawny, ale skoro pan ma pretensje o to, czego sam jest powodem, to czas mu to uświadomić. Jak nie zrozumie, to w ogóle ucinać temat: "nie pozwalasz mi na zaprowadzenie porządku, na drzewo".
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:16
        pare razy juz "trzymal morde w kubel" po tym jak awanture zrobilam
        tylko taka ze mnie naprawde ponioslo
        czyli wszyscy sasiedzi slyszeli i pare razy swirem rzucialam uncertain
        wyrzuty sumienia mnie potem dobijaly a on to przy roznych okazjach wyciaga
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:33
        wuka wyslalm ci zdjecia jednej szafki
        mozesz luknac i odpowiedziec ?
        • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 19:39
          Idę czytać i odpowiadać!
    • czajkax2 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:52
      Tak czytam i czytam ten wątek i napiszę ci jedno: przestan jęczeć na forum że ci balagan przeszkadza bo tak naprawdę nie chce ci się nic z nim zrobić. Na każdą radę masz jakieś ale. A nikt ci cudownie burdelu nie zlikeiduje, bo chyba tego oczekujesz. I naprawdę nie burdel jest twoim najwikszym problemem tylko chore układy z partnerem. Rzeczy nie możesz rozpakować bo jego, do pokoju wstawić nie możesz bo foch, piwinicy uprzątnąć "się nie da" od 3 lat. pokochaj swój burdel i przestań zawracać dupę.
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:56
        zmusza cie ktos zebys czytala i odpisywala?
        chyba nie
        to moze zrob cos pozytecznego zamiast i przestac zawracac dupe suspicious
        • czajkax2 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:58
          rhaenyra napisała:

          > zmusza cie ktos zebys czytala i odpisywala?
          > chyba nie

          nie zmusza. Ale nie znosze takich jęczydup jak ty. Same "nie da się".


          > to moze zrob cos pozytecznego zamiast i przestac zawracac dupe suspicious
          No. Zamiast zawracać dupę mogłabyś zacząć sprzątać swój burdel
    • ashraf Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:52
      Po pierwsze: rewizja rzeczy. Bez litości. Nie używane rok lub dłużej? (pomijam wiertarkę czy buty do wspinaczki wysokogórskiej) - kosz!!! Koraliki, wstążeczki, puste doniczki, guziki, garnek z uszkiem do przyklejenia, kartki świąteczne od cioci Krysi, gazety itd. to tzw. elementy bałaganotwórcze. Muszą dostać wyrok.
      Po drugie: zwiększenie powierzchni składowej. Warto wyjść poza schemat szafa-regał. Nasz znajomy architekt doradził nam kiedyś np. pociągnięcie półek pod sufitem naokoło całego przedpokoju. W ten sposób uzyskaliśmy nowy regał na książki i różne bibeloty, które nie są w danym momencie potrzebne. Raz w tygodniu mąż przelatuje po nich miotełką do kurzu (jest ode mnie 30 cm wyższy) i posprzątane smile
      Po trzecie: najtrudniejsze, ale niezbędne - uświadomić chłopu, że dom jest wspólny, nie ma twojego/mojego/czyjegoś pokoju, a porządek obowiązuje wszystkich. Jeśli jest dojrzały i rozsądny, to zrozumie, jeśli nie, to i tak trzeba coś z nim zrobić, bo jeśli zawodzi w drobniejszych sprawach, nie rokuje dobrze w poważnych. Na szczęście większość takich przypadków jest uleczalna smile
    • ciastko_z_kota Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 15:58
      weź kota. od razu zaczniesz sprzątać wszelkie pierdoły, które mogłyby go zainteresować i tym samym stać się przedmiotem ataku.
      • minor.revisions Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:02
        lepiej szczeniaka.
        • dziennik-niecodziennik Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:21
          szczeniak nie wejdzie na półki smile
        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:36
          mam kota i psa ( czyli szczeniaka tez mialam)
          • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:37
            pies jako szczeniak t=normalny nie byltongue_out
            nigdy zadnego buta nie ruszyla
            jak z jednej pary jej dalam starego to zameczyla ale drugiego sama nie ruszyla
            za to odrywala listwy przypodlogowesuspicious
      • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 16:35
        mam kota i psa
    • naomi19 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 17:53
      Ok z tego co piszesz, to problem nie jest w Tobie a w mężu, tyle, że nie dlatego, że jest wyjątkowo wrednym człowiekiem a człowiekiem z jakimiś zaburzeniami. To samo nie minie a będzie się pogłębiało. Poczytaj o interwencji, miewa bardzo dobre rezultaty.
      Zauważ jak sama się zachowujesz- nie robisz nic ze strachu- bo strzeli focha, bo będzie awantura, bo się związek zakończy (jeśli zaniesiesz mu paczki do jego pokoju!). Zachowujesz się jak klasyczna współuzależniona, a to cholerstwo jest...
      Postaraj się spojrzeć na siebie i swoje życie, swój związek jakbyś patrzała na kogoś innego i zobaczymy, do jakich wniosków dojdziesz albo i nie wink
      życie z taką osobą na pewno nie jest łatwe i nie musisz wcale udawać, że jest. Nie miej poczucia winy, że mieszkanie jest zagracone, bo to nie Twoja wina.
      Jeśli masz możliwość, to - wybacz wuika, wiem, że się z tego bardzo śmiałaś- ale poszukałabym terapii, ale... dla siebie. Zmiana w Tobie, fakt, że przestaniesz się bac i obchodzić z panem jak z jajkiem i po prostu zmienisz myślenie- to będzie pierwszy impuls dla niego, żeby się ogarnął. Na razie nie musi nic zmieniać, ustawił sobie Ciebie, ta sytuacja podtrzymuje ten syf.
      Tak na chłopski rozum:
      1. zatrudnić pana, który oczyści piwnicę.
      2. rzeczy, które były nie używane przez mniej więcej 2 lata wyrzucasz do kosza na śmieci
      3. przenosisz farby i inne bzdety do piwnicy, układasz sobie pięknie w szafach i żyjesz szczęśliwie smile
      • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 19:52
        Ja się śmiałam, zanim nastąpił opis taki bardziej realistyczny. Potem przeprosiłam, bo to naprawdę wygląda niefajnie uncertain
      • motyllica Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 20:18
        mając 3! pokoje nie masz na nic miejsca? to po ile one mają metrów?
        jeden jest męża, drugi pewnie ala salon a trzeci twój czy wasza wspólna sypialnia?
        jesteście tylko we dwoje z kotem i psem i ta przestrzeń wam nie wystarcza?
        dla mnie nie do pojęcia.

        ale do rzeczy: najlepsze są zamykane szafy i szafki bo się nie kurzy, jak nie masz to musisz dokupić a rzeczy niektóre niestety wywalić
        może trzeba coś poprzestawiać, zmienić przeznaczenie pokoi, zrobić półki pod sufitem w przedpokoju najlepiej zamykane.
        i układać tematycznie tzn. u nas w przedpokoju jest szafka w której znajdują się narzędzia, żarówki, śrubki itp. i nigdzie indziej!
        w pawlaczu jest miejsce na akumulatorki, ładowarki, przedłużacze i wszelkie różne z kablem;
        w drugim torebki, torby, plecaki;
        w trzecim akcesoria wędkarskie męża;
        w szafce w dużym pudle lekarstwa,
        itd. większość rzeczy jest w różnych pudełkach plastikowych.
        dzięki temu od razu wiadomo gdzie szukać młotka czy golarki

        a co do męża to jest jakieś już totalne nieporozumienie żeby nie móc ruszyć jego paczek i dlaczego tak boisz się tych jego fochów?
    • gulcia77 Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 20:27
      Moja Ś.P. ciocia mawiała: Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, że dana rzecz ma być, to znaczy, że ma jej nie być. To się dobrze sprawdza przy takiej niechęci do sprzątania jaką wykazuję się ja, gulcia smile
      A poza tym drę się po rodzinie w zasadzie głównie z tego powodu, że nie wkładają rzeczy tam, gdzie ich miejsce. Bo jak wkładają, to mamy mniej sprzątania. A żadne z naszej trójki nie ma ciśnienia na latanie na szmacie big_grin
    • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:28
      podsumowujac
      nikt tak nie dopie... kobiecie jak druga kobieta
      niektore widze ze wrecz zyja mozliwoscia dopie...nia
      same sa idealne i maja idealnych facetow
      rzeczy zwierzat trzymaja na balkonie owiniete folia ( ciekawe ze w watkach o zgaraceniu balkowow odsadzany od czci kazdego kto ma na balkonie cos innego niz kwiatki)
      nie maja zadnych rzeczy poza tymi wylacznie nezbednymi do przezycia ( dziwne szczegolnie w kontekscie ile par butow deklarowaly w watkach o butach), zadnego hobby i uwazaja ze inna kobieta tez nie moze miec

      tym nielicznym ktore odpowiedzialy na temat serdecznie dziekuje
      • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:33
        Czemu zachowujesz się jak troll? "Nie odpowiedzieli po mojej myśli - przypiernikowywują się i dowalają!"
        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:34
          sama sie zachowujesz jak troll
          wpisujesz sie w watek w kilku miejsach nie piszac na temat
          tylko tak zeby dowalic
          co to jest jak nie trolowanie
          • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:39
            Sama sobie dowalasz, nie potrzebujesz niczyjej pomocy, za to tym "dowalaniem" się upajasz.
            • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:42
              jeszcze cos?
              idz sie poonanisuj tym jaka jestes cudowna i wspanialauncertain
              • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:45
                Nie zachowuj się jak byle troll, no naprawdę. Czy ja cokolwiek mówię o tym, jaka jesteś bądź o sobie?Nie, opisuję zachowania i praktyki. Robisz coś - szukasz wszędzie dowalania i czepiasz się, że wszyscy źli, a tymczasem na wszystko sama odpowiadasz "nie i nie". To czego oczekujesz?

                W Twoim wątku wydawało mi się, że znajdę jakieś fajne sposoby na doogarnięcie swoich pierdół i faktycznie tak było, ale Twoja postawa jest przykra, ktoś chce Ci pomóc, a Ty się oburzasz jak ktoś zauważy, że żadna rada nie jest dobra. I tak, wypowiadam się na jej temat, a nie na Twój [ rozróżniasz wypowiadanie się o konkretnym zachowaniu a o osobie? ] i nie oceniam, czy jesteś wspaniała czy nie. Masz ewidentny problem, którego forum nie rozwiąże i nie jest to bałagan.
                • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:48
                  podla jestes
                  tylko tyle mam juz ci do powiedzenia
                  eot
                  • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 21:51
                    Poczułaś się lepiej? To świetnie, może chociaż tyle Ci pomoże. I mówię to szczerze. Jak chcesz - to proszę, użyj sobie jeszcze.
                    • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:01
                      alez ty sobie ulzyj
                      bo wylacznie w takim celu wpisalas sie w watek
                      • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:04
                        Przykro mi, że tak uważasz. Szkoda, że nie chcesz normalnie porozmawiać, a tylko "nie i nie i się czepiacie".
                        • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:17
                          to powiedz po co sie wpisalas???

                          udzielilas jakiejs rady ? ( tak wiem ty trzymasz transporter w garazu i kot ci nie choruje , (ja pedzlam kiedys w nocy taksowka z krolikiem do lecznicy )wiekie dzieki napewno mi sie taka wiedza przyda )
                          pierwszym twoim postem bylo dowalenie sie
                          i ani jednej rady na innym poziomie niz " nie masz hcleba to jedz ciastka)

                          wiec o czym ty chcesz rozmawiac ?

                          latwo sie pie... o asertywnosci i wywalaniu z piwnicy
                          wzielabys na siebie odpowiedzialnosc gdyby on z tego powodu sobie cos zrobil ?
                          siedzialabys dalej i sie madrzyla przed kompem co nie ?
                          • wuika Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:26
                            Ale na tym poziomie problemu to naprawdę się kłania terapia, jeśli nie jego - jeśli nie wyrazi zgody, to chociaż Twoja, żeby wiedzieć, jak sobie z przekonaniem go poradzić. Bo wygląda to na poważny problem, którego nie rozwiążesz nową szafą czy dodatkowymi dwoma pokojami.
                            • rhaenyra Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:29
                              o terapii wiem
                              i daltego tym ktorzy radzili sensownie nop tobie podziekowalam
                              problemu za to nie rozwiaze rezygnujac z hobby, wywalajac wszystkie moje rzeczy czy ladowaniem transportera na balkon (co radzily kulezanki )
                              ani wzieciem sie za sprzatanie jak radzily inne madre
                          • raohszana Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:28
                            Erm... ale brać odpowiedzialność za to, że facet sobie coś zrobi bo ja mu wykopię badziewie jak zagraci WSPÓLNĄ przestrzeń? Nie, absolutnie nie. Nie biorę odpowiedzialności za cudze wybory.

                            A owszem, dostałaś pomysły i ode mnie - kartony, worki, skrzynki [ takie to dosyć studenckie pomysły, ale są i da się ]. Rozumiem, że podchodzisz do tego emocjonalnie, bo to co opisujesz i o tym braniu odpowiedzialności to nie jest optymistyczne. Ale żadne z nas nie wymyśli sposobu na całkowicie bezkosztowe pozbycie się bałaganu. Sposoby na bałagan:
                            A. Posprzątać [ kosztuje to czas ] - to TY decydujesz gdzie co ma swoje miejsce i usilnie tak układasz
                            B. Zwiększyć ilość mebli [ kosztuje piniondza ] - masz więcej miejsca na wszelkie badziewie
                            C. Zmniejszyć ilość rzeczy tak, żeby pasowało do wnętrza i ilości mebli [ kosztuje czas i wysiłek emocjonalny ] - wywalasz wszelkie nieużywane rzeczy [ realnie nieużywane i leżące na wiecznie nieużycie ] i już
                            D. Prowizorki [ kosztuje czas ] - wykombinowywujesz pudła, skrzynki, upychasz nawet w fantazyjnie uwieszonych torebkach foliowych, workach, doniczkach na parapecie [ nieużywane doniczki jako stojaki na duperelki ]

                            Nikt z nas tego za Ciebie nie zrobi. Nikt nie poniesie kosztów czasowych, finansowych i emocjonalnych. Nie da się zrobić tak, że pyk! i bałaganu nie ma. Trudno coś wydumać jak żadna rada nie jest odpowiednia. Trudno zrobić kiedy ma się pewien konflikt intersów emocjonalnych z inną osobą w domu. Ale jeśli chcesz mieć porządek to albo musisz być nieugięcie asertywna i robić swoje albo trwać w bałaganie. Nikt nie wyduma co zrobić z rzeczmi Twojego partnera z którymi on nic nie chce zrobić a domaga się porządku. To jest problem, który musisz załatwić we własnym zakresie.

                            Nikt tu nie chce Ci specjalnie dokopać, za to irytujące jest odrzucanie wszystkiego.
                          • miedzymorze Re: balagan po raz n-ty 27.06.13, 22:34
                            Założyłas wątek o tym jak się pozbyc bałaganu i dostałaś rady na bałagan, a dopiero potem wyszło szydło pod postacią męża obsesyjnie zagracjącego przestrzeń którego się boisz. Więc pretensje o nietrafione rady miej do siebie.

                            pozdr,
                            mi

                            ps. tak jak ktos Ci napisał - dorosły człowiek jest za siebie odpowiedzialny. Jak sobie 'coś' zrobi z tego powodu, że mu przestawisz jakieś pudelko w te albo we wewte to w żaden sposób nie będzie Twoja wina. Dałaś się tak jak jego matka ojcu zapędzić w kozi róg a pretensje wywalasz do osób, ktore ci doradzaja w kwestii o którą prosiłaś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka