Dodaj do ulubionych

Koniec roku szkol. - co za ulga ;)

27.06.13, 19:53
Też macie takie odczucie?
Jestem niesamowicie szczęśliwa, że nie trzeba będzie co rano gonić nigdzie, wyciągać z łóżka, znosić marudzenie, po południu sprawdzać odrobione lekcje itp.
Jednym słowem - i dziecko, i ja zasłużyłyśmy sobie na błogie lenistwo.
Niech żyją wakacje!!!
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 19:58
      Pewnie niewiele matek się z Tobą zgodzi wink Szczególnie tych pracujących. Bo co mają zrobić z dziećmi skoro urlop trwa 2-3 tygodnie? Wiecznie jeździć bez męża? A jak nie ma męża?
      Dzieci się cieszą a dorośli mają problem suspicious

      Ja się z Tobą zgodzę bo nie pracuję, babcie bardzo chętne na zabieranie dzieci do siebie (mieszkają rzut kamieniem). Dzieci lubią z nimi przebywać.
      • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:03
        Racja.
        Pracuję od paru lat w domu, nadrabiam głównie wieczorami i nocami, jeśli trzeba.
        Rano czuję się jak zombie.
        Jak nie muszę gdzieś od świtu wstawać i pędzić, to już czuję się szczęśliwsza wink.
      • asia_i_p Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 00:46
        Z drugiej strony, jak się tę opiekę już załatwi, to pewnie ulga z tego, że po południu nie trzeba pędzić do zadań domowych, jest jednak odczuwalna.
    • jagienka75 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 19:59
      u mojego ciągle był problem ze wstawaniem, kiedy prowadziłam go do szkoły na godz 8 a on z tych, co lubią sobie pospać.
    • aneta-skarpeta Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:06
      my się cieszymy, a jeszcze bardziej, że w poniedziałek wyjezdza na 2 tygodnie !!! jupiwink

      potem troche posiedzi sam, a potem na urlop
    • marusia_ogoniok_102 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:07
      *również koniec roku akademickiego*

      Siedzę i prawie ryczę. Ja nie chcę do domu. sad Pierwszy raz w życiu nie cieszę się na myśl o wakacjach.
      • bergamotka77 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:24
        Tez sie ciesze! Nie trzeba rano sie sprezac by zdazyc do szkoly/przedszkola/pracy wink Do tego zmieniam prace i lipiec bede miec wolny! Huraaaa! I wyjezdzam jutro w gory z mezem a mlodziez jedzie do dziadkow smile
      • paszczakowna1 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:39
        > Siedzę i prawie ryczę. Ja nie chcę do domu. sad

        A musisz? Zgódź się gdzieś do zbierania owoców, a później jedź pod namiot. Albo odwrotnie.

        • marusia_ogoniok_102 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:59
          Kombinuję jak mogę, ale nie mogę kombinować za bardzo, bo mama wyczuje, że coś jest nie tak sad Jestem wyrodną córką i wredną.
    • przeciwcialo Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:30
      Ja wakacji nie mam więc odpadnie mi tylko odprowadzanie i przyprowadzanie ze szkoły wink
      • najma78 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:35
        Koniec roku szkolnego to u mnie za 3 tygodnie wink nie moge sie doczekac bo to tez moje wakacje wink
        • przeciwcialo Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:39
          Ja na urlop musze poczekac az dzieciarnia ze swoich wakacji powraca wyedy całą rodzina pojedziemy.
    • mika_p Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:43
      Nie będzie szkoły, nie będzie stołówki, trzeba będzie uwzględniać więcej czynników przy robieniu obiadu indifferent
      • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:45
        Menu naszej stołówki było tak gów..., że teraz będę odkarmiać dziecko zdrowym jedzeniem wink.
    • loola_kr Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 20:46
      Ja tez się cieszę!
      Jutro najgorszy dzień w pracy ale od soboty luuuz big_grin
      Super, cudownie!
    • berdanka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 21:16
      Że łot? Co ja mam z Potomkiem czy tam Pokrzyśkiem zrobić w wakacje? Żadna z Pań, z którymi rozmawiałam, nie chce opiekować się dziecięciem za stawkę, którą proponowałam. Babcia odpada. Dziadek...też. Do kaduka co zrobić z tą naroślą (tfu )latoroślą w wakacje?
      • lafiorka2 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 22:10
        a mnie trochę szkoda...Bo kończymy pewien etap i trzeba będzie zacząć nowy...
    • lusitania2 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 27.06.13, 23:19

      lily-evans01 napisała:

      > Też macie takie odczucie?

      nie.
      Primo: moje dzieci lubią swoją szkołę (rejonówka).
      Secundo: zegary biologiczne maja ustawione na 6.00 - nigdy nie musielismy walczyć o wyciągnięcie ich z łóżek, ogarnięcie się i dostarczenie na lekcje o 8.
      Tertio: dzieci są raczej rozżalone, ze wakacje mają rozplanowane co do dnia i ze szkolnymi/podwórkowymi kolegami przez te 2 miesiące się nie zobaczą.
      • czar_bajry Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 00:05
        Bardzo lubię wakacje i oddech od szkoły.

        Nie ma to nic wspólnego z lubieniem albo nie lubieniem szkoły oraz z postępami w nauce.
        To ja mam chwilę oddechu, zero zebrań, zajęć dodatkowych, odrabiania lekcji i pilnowania żeby wszystko co potrzebne było kupione/zrobione. Nie muszę młodego ściągać z łóżka jak wychodzę do pracy itp.
        Tak bardzo lubię wakacjebig_grin
    • eliszka25 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 00:04
      niech zyja wakacje! tak, zgadzam sie. wprawdzie u nas rok szkolny konczy sie za tydzien, ale i tak juz nie moge sie doczekac. przez ostatnie pol roku moj maz mial taki zapiernicz w pracy, ze bylam niemalze samotna matka. albo wracal do domu najpredzej o 20, albo wyjezdzal na cale tygodnie. jestem juz po prostu wykonczona i potrzebuje wakacji, bo padam na pysk. wprawdzie maz znow wyjezdza, ale przynajmniej bede mogla spac do 8.
    • mathiola Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 00:11
      Oj tak.
      Oj tak.
      OJ TAK.

      Zero troski o poranne wstawanie, nieodrobione lekcje, brak koszulek na wuef, brak kleju i gumki.... i tak dalej.
      Pomyślę o tym później - czyli za dwa miesiące.

      Wakacje są da rodziców smile
    • asia_i_p Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 00:45
      Ja mam takie odczucia, bo jestem nauczycielką, ale skąd one u ciebie? wink

      Właśnie skończyłam pisać sprawozdanie z rozwoju zawodowego i pójdę sobie spać na 5 godzin, jutro je oddam, w ciągu tygodnia-dwóch dowiem się, co w nim nie gra i co muszę zmienić. Maksymalnie do dwóch tygodni, ale mniemam że do jednego, zakończymy rekrutację. Czyli jeszcze tylko w dupę i wakacje.
      A potem rzeczywiście, błogie lenistwo, sprzątanie (ja się nie wygłupiam ani nie kokietuję, z przyjemnością posprzątam), rysowanie, aquapark, wreszcie wywalę 90% rzeczy z piwnicy, odprasuję się na amen, obejrzę wszystkie zaległe horrory, pouczę dziecko angielskiego, itd. itp.
    • e_r_i_n Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 17:48
      Matka pracująca ze mnie, ale się cieszę bardzo - ta rutyna jest męcząca dla wszystkich.
      A Młody w domu będzie łącznie 3 tygodnie - teraz, do piątku i na przełomie lipca i sierpnia. Poza tym obozuje się.
      Więc też mam wakacje wink
    • guderianka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:09
      Tak, czekałam na to. Zmęczył mnie ten rok szkolny bardzo, zwłaszcza ostatnie miesiące i tygodnie.
    • rosapulchra-0 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:32
      No u mnie jeszcze miesiąc szkoły i dopiero potem wakacje.
      Z tym, że ja nie muszę gonić moich dzieci do szkoły, ba! nawet budzić ich nie muszę. Pewnie dlatego kwestia wakacji nie dla mnie taka palaca.
    • kropkacom Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:35
      Będę mogła dłużej pospać i w tygodniu z młodymi gdzieś pojechać za miasto. Tyle...
    • noemi29 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:42
      Dziwne czasy nastały... Moja mama nigdy nie przezywała tego co tu czytam. Szkoła to była moja sprawa. Gumki, ołówki, wypracowania, przybory itd. to wszystko było na mojej głowie. Lekcji nikt ze mną nie odrabiał, plecaka nie pakował za mnie, uczyłam się bardzo dobrze, samodzielnie.

      Mam kilka koleżanek, które maja dzieci w wieku szkonym i ond też oddychają z ulgą. W ciagu roku piszą wypracowania, ogólnie zachowują się tak, jakby same do szkoy chodziły. Załamka, teraz to norma taka?
      • kropkacom Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:45
        Dzisiaj w pierwszych klasach podstawówki chyba rodzic jest odpowiedzialny za to czy dziecko jest przygotowane do szkoły. Proste. No i niektórzy mają więcej niż jedno dziecko.
      • gazeta_mi_placi Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 20:18
        Ale Ty nie byłaś jedynaczką, w dodatku córką samotnej matki, prawda? Matki jedynaków to jednak specyficzna grupa.
        • noemi29 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 21:51
          gazeta_mi_placi napisała:

          Ale Ty nie byłaś jedynaczką, w dodatku córką samotnej matki, prawda?

          Właśnie, że byłam... ale dzisiaj to mamusie niedługo za dzieci oddychać będą, zero samodzielności
          • guderianka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 07:41
            Przesadza i wysnuwasz teorie na podstawie nie wiem czego ?
            W moim przypadku-jak pisałam to był ciężki rok. Do półrocza dwoje dzieci szkolnych+niemowlę. Od półrocza-dziecko z nauczaniem indywidualnym w dodatku leżące przez kilka tygodni i nadal obowiązki związane ze szkołą zerówkowicza i coraz bardziej mobilny niemowlak. Koniec roku szkolnego- moje zaangażowanie (ach ta durna matka) w organizowanie zakończeń roku u dzieciaków, więcej zebrań, obowiązków, szykowania, jeżdżenia. I tyle. Naprawdę cieszę się, że nie będzie porannego pośpiechu-aczkolwiek dostrzegam jego plusy w postaci stałego rytmu. Jednakże tak końcówka dała mi do wiwatu że ja-niechorująca-się z tego przemęczenia pochorowałam
      • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 17:37
        U nas jeszcze nie ma wypracowań, spora część materiałów szkolnych została zakupiona przez nauczycielkę, reszta zazwyczaj bezpiecznie zostawała w szafce, ale...
        Cieszę się, że nie trzeba gonić do tej szkoły regularnie, bez względu na pogodę. Mam akurat taki rodzaj pracy, że w wypadku złej aury mogłabym w ogóle nie wyłazić z domu, a w każdym razie nie o 8.15 dzień w dzień przy -15 st. wink.
        Cieszę się, że nie muszę sprawdzać odrobionych lekcji (I klasa podstawówki, dziecko młodsze i ewidentnie nie dające sobie rady, które po prostu trzeba było sprawdzić po wykonaniu zadań) - może wyrodna jestem, ale dla mnie to po prostu potwornie nudne wink.
        Zresztą u nas doszedł czynnik zmiany szkoły od września, mnóstwo stresu przy załatwianiu sprawy, w końcu się udało. No i egzaminy do szkoły popołudniowej, zakończone sukcesem, ale też pełno stresu po drodze.
        Cieszę się, że dziecko odpocznie, że jest pozytywnie nastawione do nowej szkoły i pójdzie tam bez obaw, że można spokojnie usiąść, pobawić się i spędzić miło czas. Przy lekcjach codziennie do 15 i multum zadań domowych trudno było ten czas wygospodarować w tygodniu
    • amoreska Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 19:48
      Nie trzeba pisać wypracowań za dziecko, by odczuwać ulgę w związku z nadejściem wakacji.

      Wakacje dają możliwość odpoczynku psychicznego od pewnych koniecznych rytuałów.
      • k1234561 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 28.06.13, 20:11
        Ja też się cieszę.Ale jestem tak wypompowana codziennym kieratem,że jeszcze do mnie nie dociera,że to już wakacje.Obym z rozpędu córy nie wywaliła z łóżka w poniedziałek o 7:00 smile
        Bardzo się cieszę na wakacje,córka też,startujemy z domu już we wtorek!
    • zofijkamyjka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 08:21
      lily-evans01 napisała:

      > Też macie takie odczucie?

      Niestety nie, pracujemy z mężem, mamy tylko dwa tygodnie urlopu, pozstały czas troche zagospodarowany obozem, babcią /ale babcia to już taka atrakcja nie jest sad / a reszta dzieciak sam w domu, czasem u koleżanki..... Wolałabym aby wakacje trwały miesiąc.
      • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 17:45
        Ej, ale może dzieciak i tak się cieszy z wolnego wink ?
        Pamiętam, że też byłam często podrzucana babci, bo mamie urlopu nie starczało, a bardzo lubiłam te chwile. To było coś zupełnie innego niż codzienna rutyna i nie trzeba było nigdzie pędzić rano, bo u nas bywały zajęcia nawet na 7.25 wink. Ale pewnie zależy od babci.
        Moja młoda waha się między zadowoleniem z wakacji a żalem, że jeszcze nie zaczyna się nowy rok szkolny i nowa szkoła. A wyjeżdżamy dopiero w sierpniu, więc pewnie jeszcze pomarudzi. Ale ten odpoczynek jest potrzebny, jak by nie spojrzeć.
        • zofijkamyjka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 19:46
          lily-evans01 napisała:

          > Ej, ale może dzieciak i tak się cieszy z wolnego wink ?

          No pewnie że sie cieszy smile ale osobiscie uważam, że miesiac odpoczynku to jest wystarczająco i łatwiej cos zorganizować.
          • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 30.06.13, 10:32
            Ja jestem zdania, że warto by ten drugi miesiąc rozłożyć na inne okazje, np. dłuższa przerwa świąteczna, ferie wielkanocne czy co tam jeszcze. W połowie zimy widziałam, że dziecko jest po prostu wykończone. Ferie zimowe akurat upłynęły pod znakiem zapalenia ucha, ale i tak zawsze wydają mi się krótkie.
    • swiecaca Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 10:37
      ja pracująca, ale ulgę i tak odczuwam wielką. a max to będzie jak potomstwo wyjedzie na kolonie smile wtedy zostanie mi z obowiązków tylko praca, to prawie jak plaża wink
    • run_away83 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 11:03
      Też odetchnęłam. Szkoła syna przez ostatnie półtora toku doprowadzała mnie naprzemienniecdo rozpaczy lub do szału.

      Czary goryczy dopełniła książka, którą moje sześcioletnie dziecko dostało jako nagrodę na zokończenie roku szkolnego w zerówce - pseudopopularnonaukowa publikacja, szatą graficzną sugerująca może że jest przeznaczona dla dzieci, a w środku, między jakimiś ciekawostkami o zwierzątkach i sporcie, hasła typu "anomalie genetyczne" okraszone zdjęciem ciała zdeformowanego noworodka, "najmłodsza matka świata" - o pięciolatce z peru, której prawdopodobnie własny tatuś zrobił dziecko, także opatrzone zdjęciem nagiej małej dziewczynki z ciążowym brzuchem, "najmniejsze dziecko świata" i fotka skrajnego wcześniaka w inkubatorze, ledwo widocznego spod plątaniny aparatury medycznej, "najgrubszy człowiek świata" - o panu który się zapasł do wagi ponad 600 kilo, także opatrzone stosownym foto... Jeszcze tylko brakuje foty bliźniąt syjamskich, kobiety z brodą i człowieka-słonia, byłoby wzorcowe panoptikum. Teraz kombinuję jak dyskretnie się pozbyć tej publikacji, bo robi mi się niedobrze od samego patrzenia na nią (różne mało apetyczne fotki są też na okładce). Nie pojmuję jak można to było kupić sześciolatkom uncertain
      • konwalka Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 16:13
        taka ksiazeczke dziecina dostala?
        cudo uncertain
        musialas miec mine podobna do mojej, kiedy zobaczylam w tesco, na regalach z gadzetami na dzien ojca, ksiazke o josifie fritzlu
        tematycznie sie zgadzalo- mialy byc tam rzeczy zwiazane z ojcami, to byly...
        u ciebie tez o dzieciach nie?
        • run_away83 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 16:20
          To na pierwszy rzut oka jakaś taka quasi-encyklopedia dla dzieci. Tylko że zredagowana chyba przez psychopatę pragnącego dzieciom zafundować nocne koszmary.

          Inna rzecz że naprawdę nie mogę pojąć jak można było akurat coś takiego zakupić w charakterze nagród dla dzieci... no dobra... właściwie się domyślam - pewnie było przecenione o 90%, panie zobaczyły okazję i kupiły bez namysłu...

          Już bym wolała jakby nic nie dostali, albo coś symbolicznego (kredki, kolorowankę, balony, cokolwiek).

          Ta książka to nawet nie jest nieporozumienie, to jakiś koszmarek.
        • rosapulchra-0 Konwalka, OT 29.06.13, 19:41
          To ten Lou Reed, który śpiewał "Heroin"?
          Wątróbkę sobie ostatnio przeszczepił. Znaczy się - swój chłop wink
    • basiastel Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 16:41
      Ja tez nie mogłam się doczekać wakacji. Sama nigdzie nie wyjeżdzam, ale córcia już wyjechała. Nie muszę gotować po 3 razy dziennie, bo dziecko rośnie i je jak koń, nie muszę wieczorami pomagać w lekcjach. Zjadam sobie coś na mieście i nawet zakupów nie robię za bardzo.
      Niech żyją wakacje!!!!!!!!!!!
    • zuzanka79 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 16:52
      Mogę pospać całą godzinę dłużej. Nie muszę od dziś się martwic czy zdążę do pracy czy nie. Koniec z śniadaniem na stojąco i w biegu, z ubieraniem się na czas i dokańczaniem makijażu we wstecznym lusterku na parkingu. Dodatkowo mam wolne popołudnia bo nie muszę siedzieć nad zadaniem domowym, pilnować planu lekcji i pakowa tornistra. Pochwalę się jeszcze, że z wyróżnieniem zdałam do czwartej klasy wink Ale na szczęście KONIEC. Dwa miesiące z głowy big_grin Czyż to nie piękne ?
    • lily-evans01 Re: Koniec roku szkol. - co za ulga ;) 29.06.13, 17:54
      Coś dla cieszących się z wakacji:
      www.youtube.com/watch?v=I8NcELiIMHg
      wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka