Dodaj do ulubionych

wytłumaczcie mi

01.07.13, 13:46
Wytłumaczcie mi ,dlaczego należy dawać napiwki fryzjerom, kosmetyczkom, kelnerkom, ( wręcz niekulturalne jest niedawanie), a danie lekarzowi po leczeniu lub nauczycielowi na koniec roku szkolnego kwiatów traktuje się jak łapówkę i korupcję.
Nie mówię o lekarzach , którzy od tego czy dostaną uzależniają przyjęcie na oddział czy leczenie-to jest chamstwo i należy to tępić i nagłaśniać,
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 13:51
      > Wytłumaczcie mi ,dlaczego należy dawać napiwki fryzjerom, kosmetyczkom, kelnerk
      > om, ( wręcz niekulturalne jest niedawanie), a danie lekarzowi po leczeniu lub n
      > auczycielowi na koniec roku szkolnego kwiatów traktuje się jak łapówkę i korupcję.

      1. Dawanie napiwków jest uznaniowe.
      2. Nie słyszałam jeszcze, by ktoś kwiaty traktował jako łapówkę.
    • misterni Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 13:51
      Z tymi kwiatami to pojechałaś smile
    • owianka Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 13:53
      Już tłumaczę: lekarz i nauczyciel to zawody zaufania publicznego, w przeciwieństwie do fryzjera.
    • gaskama Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 13:56
      Lekarz i nauczyciel to prawie urzędnicy państwowi. Otrzymują pieniądze od państwa (czyli od nas wszystkich, z naszych podatków, składek ZUS itd.). Myślę, że gdy świetnie wykonają swoją robotę, to kupienie im kwiatów lub czekoladek nie powinno nikogo zgorszyć. Jeśli pójdziesz prywatnie do lekarza (prywatnie i w prywatnym gabinecie!!!) i po wizycie dasz mu 500 zł więcej, bo jesteś bardzo zadowolony, to nikt nic do tego nie będzie miał. W przypadku lekarza państwowego w państwowym gabinecie płacenie przed zabiegiem jest łapówką. Po zabiegu różne są sytuacje.
      A kelner, fryzjer, kosmetyczka nie otrzymują pieniędzy państwowych. Szczególnie w przypadku kelnerów przyjęte jest, że kelner z napiwków żyje. Zazwyczaj kelner nie ma umowy o pracę, często są to studenci.
      • kietka Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:02
        system napiwków "pozyczony z zachodu" nie ma sie nijak do naszych realiow.
        tam daje sie napiwek, bo kawa kosztuje 2 euro, a zarabia sie 2000 euro, zasilek to ok 1000 euro, jak sie ma dzieic wiecej...
        u nas kawa kosztuje 2 euro, a zarabia sie, jak wiadomo ...marnie...
        wiec budowanie zatrudnienia kelnerow, fryzjerow i tp, , typu 1000 zl na umowe, a reszta z napiwkow, a potem narzekanie, ze sie nie daje znapiwkow, to raczej nieporozumienie...
        jedzenie w knajpach jest u nas niewspolmiernie drogie w stosunku do zarobkow, wiec nie dawanie napiwkow nie jest "w złym tonie", w złym tonie jest zatrudnienie u nas kelnerow na zasadach zachodnich, a potem odbijanie sobie na klientach...
        • olena.s Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 17:07
          > system napiwków "pozyczony z zachodu"

          Zapewniam, że system napiwków nie jest pożyczony z zachodu, no chyba że w jakimś XVIII wieku albo i wcześniej.
    • chipsi Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 13:58
      Lekarze i nauczyciele to inna bajka ale ja rozwinę Twój wpis i zapytam: Dlaczego nie dajecie napiwków kasjerom w markecie? Dlaczego ze sprzedawcą na targu jeszcze się targujecie? Dlaczego nie dość że nie dajecie napiwków hydraulikowi to jeszcze uważacie że sam powinien nosić sobie do pracy kanapki i herbatę? Pytanie do osób dających napiwki kelnerom i fryzjerom "bo się należy".
      • niutaki Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:02
        Ja daje kelnerom jak jestem zadowolona z obslugi i fryzjerowi zawsze, bo mam stalego fryzjera i zawsze jestem zadowolona. Daje i szczerze mam w nosie tych ktorzy nie daja. Acha i ja sie nie targuje, nigdy - nie prosze tez o rabacik....
      • kietka Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:03
        amensmile
      • gaskama Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:34
        Daję fryzjerce, bo mam stałą i jestem z niej zadowolona.
        Daję kosmetyczce (chodzę raptem raz w roku), bo od lat do tej samej.
        Zawsze daję kelnerom. Chodzę do restauracji bardzo często. Jeszcze nie spotkałam się z bardzo złą obsługą. Przy bardzo złej bym nie dała napiwku. Mam kilka stałych restauracji. Zawsze znajdzie się tam dla mnie stolik, nawet jak pozornie wszystkie są już zarezerwowane. Obsługa pamięta napiwki, zawsze szczerze doradzi.
        Daję też napiwki kurierom. Miałam kiedyś zabawną sytuację z kurierem z poczty (starsza pani, której też daję napiwki). Pani wróciła po TYGODNIU oddać 20 zł. bo źle rozczytała rachunek. Pobrała ode mnie 570 zł zamiast 550 zł. Poczta otrzymała zwrot a ona do mnie przyleciała z tymi pieniędzmi z przeprosinami.
      • gaskama Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:41
        Hydraulika zawsze częstuję jedzeniem. Jak panowie remontowali u nas balkony, to na naszym robiłam w okolicy obiadu (przez przypadek byłam w domu z chorym dzieckiem) poczęstunek dla 7 chłopa! A i nie targuję się na targu. Nigdy!
    • aagnes Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:04
      Dlaczego akurat fryzjerom nalezy dac?
      kelnerzy to wiem, ze czesto pracuja za 5 zl a napiwki sa dla nich jedynym wlasciwie wynagrodzeniem, natomiast fryzjer ma nomrlanie cennik jak w sklepie- przychodze, place i do widzenia. dlaczego nei dentyscie, kwiaciarce itp?
      • angazetka Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 14:08
        Nie "należy", a można. Napiwek to jest coś ekstra za ekstraobsługę (usługę).
    • peggy_su Re: wytłumaczcie mi 01.07.13, 16:59
      Nie ma musu by dawać komukolwiek cokolwiek, poza zapłatą za usługę, która mu się według cennika czy umowy należy.

      Kelnerkom daję czasem napiwek, jak są szczególnie miłe i się starają. Z lekarzami ni miałam wiele doczynienia, ale takim np nauczycielom nie dawałam kwiatów odkąd mogłam w miarę samodzielnie o tym decydować. To znaczy nie składałam się na żadne wspólne prezenty i bukiety. Dawałam natomiast samodzielnie kwiaty tym, których szczególnie lubiłam i ktorzy w mojej opinii byli dobrymi nauczycielami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka