Dodaj do ulubionych

Białasy i kujony

06.07.13, 11:39
Trafiłam ostatnio na ciekawe badania kolorowych uczniów w USA.
Wynikało z nich, że o ile w białej populacji lepsze stopnie dawały powodowały, że uczeń był bardziej popularny wśród rówieśników, o tyle wśród młodzieży czarnej i latynowskiej korelacja była odwrotna.
Czyli - czarny dzieciak musiał wybierać, czy mieć dobre stopnie, czy kumpli.
Jeżeli miał dobre stopnie, oskarżano go, że 'zachowuje się jak białas'.
Zapewne ma to niestety wpływ na gorsze wyniki kolorowych uczniów.
Za mojej pamięci szkolnej nie było dobrze mieć opinię kujona.
I zastanawiam się, czy przypadkiem nie zachodzi u nas podobne zjawisko? Czyjakieś dzieci nie uciekają od dobrych stopni, żeby nie zostać za nie ukaranym przez rówieśników?
Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • scher Re: Białasy i kujony 06.07.13, 11:43
      olena.s napisała:

      > I zastanawiam się, czy przypadkiem nie zachodzi u nas podobne zjawisko? Czy jakieś
      > dzieci nie uciekają od dobrych stopni, żeby nie zostać za nie ukaranym przez rówieśników?

      Oczywiście, że jest w polskich szkołach takie zjawisko.
    • yenna_m Re: Białasy i kujony 06.07.13, 11:44
      nadal tak jest
    • landora Re: Białasy i kujony 06.07.13, 11:52
      Za moich czasów takie zjawisko występowało. Nie wiem jak teraz.
      Pamiętam, jak się zdziwiłam, gdy mój mąż wspomniał, że u nich w szkole (Szkocja) niepopularni byli kiepscy uczniowie.
    • gazeta_mi_placi Re: Białasy i kujony 06.07.13, 12:15
      Nie zauważyłam, prymusa nikt u nas nie atakował, dwojgiem zaś kozłów ofiarnych w klasie był jeden przeciętnie uczący się uczeń i jeden uczący się źle (upośledzony umysłowo, ostatecznie trafił do szkoły specjalnej).
      Tak samo było w szkole zawodowej, z tym że tam nie było kozłów ofiarnych choć wzajemne antypatie i sympatie były jak wszędzie, ale niezależnie od stopni.
      • mnb0 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 14:12
        Chodziles do zawodowki? A czemu nie liceum czy technikum?
        • klownbezueba Re: Białasy i kujony 06.07.13, 18:30
          gazeta_mi_placi napisała:
          >
          > Tak samo było w szkole zawodowej,

          mnb0 napisała:

          > Chodziles do zawodowki? A czemu nie liceum czy technikum?

          Technikum te też szkoła zawodowa. Podobnie jak liceum muzyczne czy plastyczne. Są również wyższe szkoły zawodowe. To wszystko oczywiście nie wyklucza, że Gazeta chodziła do zasadniczej zawodowej zwanej zwykle "zawodówką".
        • varna771 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 19:50
          mnb0 napisała:

          > Chodziles do zawodowki? A czemu nie liceum czy technikum?
          A czy wszyscy muszą mieć maturę czy być po studiach? rzemiosło też musi byćsmile uważam, że te osoby, które poszły do zawodówki i mają "dobry fach" w ręku świetnie sobie radzą! fryzjerki mają swoje zakłady, kucharze pracują jako szefowie kuchni w hotelach i nie mają dylematów, że po studiach nie ma pracy i nie szarpią się z myślami, że z dyplomem magistra obciach pracować jako kasjerka.
          • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Białasy i kujony 06.07.13, 19:57
            A mnie dziwi pójście do zasadniczej szkoły zawodowej zamiast do technikum o tym samym profilu.
            • varna771 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 20:01
              wyznawczyniwielkiegoczerwia napisała:

              > A mnie dziwi pójście do zasadniczej szkoły zawodowej zamiast do technikum o tym
              > samym profilu.
              mozna zawsze po zawodówce zrobić technikum, a jak się ktoś słabo uczy to idzie do zawodówki, przynajmniej tak za moich czasów było.
    • asia_i_p Re: Białasy i kujony 06.07.13, 13:42
      Byłam kujonem przez całą podstawówkę, oczywiście dzieciaki z innych klas mi dokuczały, ale moja klasa mnie lubiła, zdecydowanie, i broniła, kiedy zaszła potrzeba. Choć rzeczywiście, lepsze papiery miałam u naprawdę słabych uczniów, którym pomagałam, niż u innych kujonów.
    • ichi51e2 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 13:54
      Ja sie dobrze uczylam - ale raczej zostawiali mnie w spokoju bo i sciagac dawalam i prace domowa odwalic jak trzeba bylo. Do tego zawsze sadzali mnie z najwiekszymi lobuzami bo mialam dobry wplyw suspicious
    • croyance Re: Białasy i kujony 06.07.13, 14:46
      To w ogole jest cale zjawisko, jesli chodzi o Stany, a wynika (po czesci) z braku dyskursu klasy spolecznej. Jest wiele badan na ten temat (np. Julie Bettie, ktora pracowala z meksykanskimi nastolatkami). Latynoska albo czarna klasa srednia czesto oskarzana byla o 'acting white', bo latynoska/czarna klasa pracujaca postrzegala roznice tylko w kategorach etnicznych i nie rozumiala, dlaczego 'inni czarni' sa od nich rozni. Mozna winic za to amerykanski mit bezklasowosci. Jesli kogos to interesuje bardziej akademicko, wyguglajcie sobie 'intersectionality'.

      Jak jest w Polsce, nie wiem, ale podobnie bywa wsrod Polonii.
    • wyznawczyniwielkiegoczerwia Re: Białasy i kujony 06.07.13, 14:57
      U mnie w szkołach nie było dobrze mieć opinii "kujona", ale "kujon" był rozumiany inaczej niż osoba, która dobrze się uczy. Sama miałam świetne stopnie i nikt mnie z tego powodu w żaden sposób nie sekował. Wręcz bardzo cenione były osoby, które szybko przyswajają wiedzę, inteligentne, nie uczące się na pamięć. "Kujon" to był swoistego rodzaju "no-life", który do kina nie pójdzie, bo się uczy, pograć w siatkę, pojeździć na rowerze, iść na spacer, spotkać się na ploty, whatever- nie, bo się uczy. "Kujon" nie miewał życia osobistego-wracał ze szkoły, jadł obiad i szedł się uczyć. Często zarywał noce, bo się uczył. W weekend też. Bywały "kujony" inteligentne, ale częściej chyba można było spotkać "kujonów" kujących na pamięć.
      Myślę, że u nas dalej tak jest. "Kujony" nie są karane za dobre stopnie, ale za brak life-work-balance.
      • e-kasia27 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 15:58

        No właśnie, też tak myślę, że to nie jest kwestia dobrych stopni, tylko tego jak się taki młody człowiek zachowuje w stosunku do innych i jakim jest człowiekiem.
        Jak to zarozumialec, gbur i egoista, to go nikt nie lubi.
        Jak jest normalny, to dobre stopnie w niczym nie przeszkadzają, a nawet pomagają, bo przecież na takiego zawsze można liczyć, że coś podpowie, pomoże, albo da ściągnąć pracę domową.
      • ichi51e2 Re: Białasy i kujony 06.07.13, 16:03
        Zgadza sie. Kujon nawet nie musial miec dobrych stopni. Mogl byc kujonem na 3 czy 5 a i tak sie gardzilo bo wiadomo "wykute". U mnie chyba nigdy nie bylo zeby kujon byl najlepszy w klasie. zawsze byla jakas zwykla rowna osoba ktora byla prymusem ot tak. wiedza i dobre stopnie mialy przychodzic bez wysilku same z siebie z wdziekiem i fantazja. Nigdy po douczkach!
      • asia_i_p Re: Białasy i kujony 06.07.13, 17:15
        Taki Zenuś z "Dziury w niebie", tak?
        Aż się nie oprę:
        "Na werandzie owej willi siedział za stoliczkiem chłopczyk rówieśny Polkowi. Twarzyczkę miał miłą, układną i tak doskonałą, że aż nieprawdziwą. I oczka były błękitne, i cera jak z obrazka, i włosy delikatne niczym słoma jara. Pochylony nad kajecikiem pisał coś cierpliwie i starannie. [...]
        - Zenuś! - odezwał się Kajaki. - Słyszysz, Zenuś? [...] Zenuś, chodź tu na chwilę.
        - Nie mogę, ponieważ jestem bardzo zajęty.
        - No chodź, nie wygłupiaj się.
        - Przyjdźcie za pół godziny, wtedy będę rozporządzał odpowiednią ilością czasu.
        [...]
        Zenuś zamknął zeszyt i zszedł do ogrodu pod druciany płot.
        - Jestem do twojej dyspozycji, lecz staraj się mówić krótko i rzeczowo, gdyż o piętnastej dwadzieścia mam ćwiczenia samopoczuciowe.
        - Łapa wzywa wszystkich Doliniarzy: Górale zajęli Puszkarnię.
        - Nie mogę mocować się w waszych bijatykach, ponieważ doktor mi zabronił. Moja głowa stanowi już dziś pewną wartość, nie powinienem jej narażać na wstrząsy, które mogłyby się odbić ujemnie na mojej pracy.
        I spojrzał na nich poważnymi, mądrymi oczami."
    • matka_niejadka Re: Białasy i kujony 06.07.13, 16:31
      Znam chłopca, który w IV klasie, gdy zaczęły się oceny miał na semestr średnią w okolicach 5 (4,8 czy 4,9). Uczył sie w szkole, gdzie występuje bardzo wyraźne zjawisko określane czasami terminem żeńskiego biotopu czyli w uproszczeniu preferowaniem zachowań dziewczęcych. CHłopiec otrzymał przezwisko baba, co dla niego było o wiele gorsze niż łatka kujon. Choć chłopak z gatunku bardzo inteligentnych, łapiących w mig, a w dodatku z domu, w którym dba sie o edukację dzieci, to jednak w następnych semestrach wyniki w nauce znacząco mu się obniżyły. Osiągnął to w ten sposób, że nie odrabiał zadań domowych (jak dla niego banalnie prostych, co sam przyznawał), nie przeczytał lektury, za co oczywiście otrzymał jedynkę, choć lekturę miał pod ręką, a czytał inne pozycje; nie przystąpił do poprawy klasówek, choć był namawiany przez nauczycieli; nie oddawał do oceny prac dodatkowych, które w domu wykonywał. IMO zrobił to celowo, chciał utrzymać kontakt z kolegami, gdyby go odrzucili, zostałby klasowym wyrzutkiem.
      • bi_scotti Re: Białasy i kujony 06.07.13, 17:26
        W duzych aglomeracjach przemiszanie w szkolach jest tak znaczne, ze akurat u nas trudno byloby nawet zaplanowac podobne badania. Juz predzej w konkretnych neighbourhoods z przewazajaca okreslona populacja etniczna (Hindusi, Azjaci z Orientu etc.). Mlodziez, ze ktora ja pracuje skarzy sie na pewne stereotypy wyrazane przez ich kumpli typu "jestes z pochodzenia Chinczykiem i nie znasz dobrze/nie lubisz matmy? to jaki z ciebie Chinczyk?", "twoi rodzice przyjechali z Brazylii a ty nie umiesz tanczyc samby? to niemozliwe!", "jestes z Jamajki i nie sluchasz reggae? no way, man!" etc. etc. Ale z jakims powaznym bullying to ma niewiele wspolnego. Nerds nie sa uwielbiani, czasem bywaja szykanowani ale z kolorem skory/pochodzeniem etnicznym ma to niewiele wspolnego - tak samo moze byc izolowany "kujon" pochodzenia hinduskiego/z former Yugoslavia/w 4 pokoleniu Kanadyjczyk czy swiezy przybysz z Nigerii. Life.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka