Dodaj do ulubionych

telefony od klientów

07.07.13, 18:10
w niedzielne popołudnie .
odbieracie?
nie odbieracie?


nie odebrałam.
bo dziś wypoczywam, aktualnie leżę na kanapie i czytam forum, popijam sobie kawkę i byczę się bezkarnie
bo muszę zregenerować się po poprzednim tygodniu.
bo jutro mam pobudkę o 4.30, i będę, jeśli pogoda pozwoli, zapitalać jak mały traktorek.i cały tydzień tak będzie
nie odebrałam.
i zastanawiam się czy do klientki jednak nie oddzwonić...głupia jestem, bo mnie to męczy. męczy mnie, co też tak ważnego ona chciała, ze zadzwoniła w niedzielę popołudniu i męczy mnie, że ja nie odebrałam, a byc może powinnam....
Obserwuj wątek
    • pesteczka5 Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:16
      Mnie też męczy - ten, kto dzwoni, gdy odbiorę, a sumienie, gdy nie odbiorę.
      • z_lasu Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:19
        big_grin Boskie. Tak właśnie jest!
    • przystanek_tramwajowy Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:17
      Jakby było ważne, to by nagrała wiadomość. A w ogóle człowiek dobrze wychowany nie wydzwania do obcych ludzi w niedzielę. Można ewentualnie SMS-a wysłać albo maila. Ale nikogo nie przebije pipa z pewnego banku, która do mojego męża zadzwoniła... w Nowy Rok! Pewnie tak zalała ryja w Sylwestra, że jej się dni pomyliły i jak się obudziła to myślała, że już 2 stycznia.
    • z_lasu Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:17
      Odbieram, bo znam tryb pracy swoich klientów. Niektórzy po prostu "moją działkę" obrabiają tylko w weekendy (bo w tygodniu pracują gdzie indziej). Jak oddzwonię do pani w poniedz. rano to będzie bez sensu, bo w pn. rano pani będzie w innym świecie. Tak więc odbieram - jeśli akurat słyszę. W weekend nie chodzę na smyczy, jeżdżę z dzieckiem na rowerach, nad jezioro itp, telefonu zazwyczaj nie biorę (jeśli biorę, to ze względu na męża, nie klientów). A, i uczę klientów porozumiewać się ze mną w weekend za pomocą SMS-ów - zdecydowanie mniej uciążliwe.
      • solejrolia Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:44
        mój numer zna niewiele osób, nie jest to jakaś wielka tajemnica, ale oficjalnie podałam zaledwie kilku wybranym klientom, licząc, że te osoby będą miały na uwadze, że czasem jednak muszę mieć czas prywatny i czas na odpoczynek.
        te sprawy, które mogę, załatwiam meilowo. zwłaszcza, jak robię coś dla klienta po nocy, to nie wydzwaniam, że "oto zrobiłam", tylko piszę meila.
        tak samo, jak nie wydzwaniam od świtu. bo skoro ja zaczynam pracę raniutko, a mam coś im do powiedzenia, to nie zadzwonię o 6.00

        (do tejże klientki napisałam meila w piątek wczesnym wieczorem- uznałam, że na telefon to już niestosowna pora,i do dziś nie odpowiedziała, tylko teraz, po 2dniach, dzwoni...)
    • woman_in_love nie odbieram, bo wyciszam, a jak chcę żeby znajomi 07.07.13, 18:23
      mogli się dodzwonić, to ich grupę dodaję do innego profilu.
    • angazetka Re: telefony od klientów 07.07.13, 18:34
      Nie mam klientów, mam autorów wink Jedna taka do mnie dzwoni w niedzielne popołudnie albo o 2 w nocy - nie odbieram. Weekend jest, świat się nie wali, nie jestem chirurgiem wzywanym na salę operacyjną.
      Podobnie jak idę na urlop, to idę.
    • totorotot Re: telefony od klientów 07.07.13, 19:11
      Nie odbieram. Dla mnie to szczyt chamstwa dzwonić do kogoś w niedzielę albo w sobote od popołudnia.
    • landora Re: telefony od klientów 07.07.13, 19:53
      Ja chyba w tej samej branży co Ty - i odbieram. Co nie zmienia faktu, że wolałabym, żeby klienci wzięli pod uwagę dzień tygodnia i porę dnia uncertain
      • solejrolia Re: telefony od klientów 07.07.13, 20:30
        landora
        o?naprawdę? to fajnie smile

        dobra, przyznaję się: też odbieram. naprawdę. i najczęściej spotykam się w tygodniu wieczorem, lub właśnie w wekendy (za obupólną zgodą !)
        dopiero dziś... po prostu coś mnie zablokowało i nie odebrałam.
        jutro rano (o przyzwoitej porze) oddzwonię.
        to taka klientka, u której dopiero co skończyłam usługę. może wymysliła coś dodatkowego...ale o tym dowiem się jutro.
        no a mogłaby najpierw odpowiedzieć na meila, tego z piątku.
        • landora Re: telefony od klientów 08.07.13, 12:42
          No właśnie, miło by było otrzymywać odpowiedzi na maile od razu, a nie np. po dwóch tygodniach, prawda? wink
    • lola211 Re: telefony od klientów 07.07.13, 20:06
      Nie odbieram.Maja 5 dni w tygodniu gdy jestem non stop dostepna, weekend mam dla rodziny.Czasem odbiore ewentualnie w sobote, jesli akurat jestem w pracy.
    • kol.3 Re: telefony od klientów 07.07.13, 20:46
      Któraś sobota, godz. 20.30 siedzę w kapciach przed telewizorem. Dzwoni mój dyrektor i pyta czy będę w pracy w poniedziałek. odpowiadam że owszem i czy coś się stało. On na to, że nic, tylko przypomina, że mamy dużo pracy.
      Mój dyrektor uważa się i uchodzi za dobrze wychowanego, co więcej wszystkich naokoło poucza w sprawie manier.
      • solejrolia Re: telefony od klientów 07.07.13, 20:58
        kol.3, cudnesmile
    • malgosiek2 Re: telefony od klientów 07.07.13, 21:05
      Odbieram telefony od swoich pacjentek zawsze.
      Czy to urlop czy niedziela.
      Jeśli nie mogę odebrać, to oddzwaniam później.
    • misterni Re: telefony od klientów 07.07.13, 21:11
      Przez kilka lat prowadziłam swoją firmę i odbierałam zawsze. Ale to była też taka specyfika branży - trochę jak pogotowie.
    • inguszetia_2006 Re: telefony od klientów 07.07.13, 21:24
      Witam,
      Odebrałam od kolegi telefon o 21:45 w piątek. Normalka. Spotkanie biznesowe o 9 w sobotę. Zaproponował. Odbiłam pałeczkę, że o tej porze to się śpi. I jego żona chce spać i córka i ja i moja córka też. Mężczyźni są niedomyślni, więc powiedziałam wprost, że sobota i niedziela są moje w całości, obiecałam córce wycieczkę rowerową i wymiękam. I foch.
      Jestem "niepoważna i nie pilnuję swoich interesów". Obraziłam się. Nie jestem robocopem, mówię to zawsze i zawsze są jakieś fochy. Ostatnio, usłyszałam w formie obelgi, że jestem asertywna, tzn. w rozumieniu męskim: chamska, bezczelna, roszczeniowa i nieelastyczna;-P
      Jak mężczyzna mówi ci, ze jesteś asertywna to znaczy to, że uważa cię za roszczeniową sukę. Nie dajcie się nabrać;-P
      Pzdr.
      Ing
    • podkocem Re: telefony od klientów 07.07.13, 21:54
      Dlatego ja mam komórkę wyłączoną i schowaną. Sumienie czyste i nikt nie dzwoni smile
      Rodzina dzwoni na domowy, skypa i maile wysyła jeśli trzeba. A jeśli coś superpilnego dzwoni do M bo on wiecznie na smyczy smile
    • mindtriper Re: telefony od klientów 07.07.13, 22:10
      Nie, to zwykła chamówa. Przypili kogoś przy sobocie wieczorem, łapie telefon i się realizuje.
      Wyjątkiem są znane, zaufane klientki - jeśli dzwonią w weekend to mają poważą sprawę (a te, o dziwo, dzwonią bardzo rzadko).
    • naomi19 Re: telefony od klientów 07.07.13, 22:21
      dziś odebrałam kilka, ba, nawet pracowałam przez 1,5 godziny!
      dzień tygodnia nie ma dla mnie większego znaczenia
    • thea19 Re: telefony od klientów 07.07.13, 22:30
      do mnie telefony w niedziele to normalka - zwykle w celu umowienia sie na wizyte a nie cos mega pilnego. mam jedna klientke, co raz ja olsnilo w niedziele wielkanocna i dzwonila bo cos tam ja trapilo. telefony o 21 czy 22 tez sie trafiaja a w naszej branzy przeciez spokojnie mozna poczekac do rana
      kiedys zalozylam podobny watek smile
      • solejrolia Re: telefony od klientów 07.07.13, 23:07
        no właśnie, thea, dla mnie również to normalka - taka branże, sezon krótki, i najwięcej spotkań z nowymi klientami mam w wekendy, bo potencjalni klienci własnie wtedy mają dla mnie czas.
        ale dziś wymiękłam.
        może dlatego, ze wiem, ze jutro mam pobudkę o 4.30 i nie ma zmiłuj.
        a może dlatego, że na meila klientka nie odpowiedziała ?!

        (a w niedzielę wielkanocną, to mój mąż wymyślił firmę, a ja nazwęwink tej wielkanocy nie zapomnimy nigdy.)
        • heca7 Re: telefony od klientów 07.07.13, 23:19
          Mój mąż odbiera. Nawet w nocy (wtedy tym bardziej). Pocztę zablokował- nie sprawdzała się w jego przypadku.
          Odbiera bo bywa, że jeden z drugim artysta np zapomni pilota od garażu podziemnego i postanowi wyjechać szybko za sąsiadem i .... brama mu opada na samochód big_grin Jeden taką bramę wyszarpnął na zewnątrz. Albo pada , kanalizacja nie przyjmuje już wody w garażach stoi woda- trzeba wezwać straż pożarną. Albo ktoś urwał szlabany na osiedlu.... Jak się ma firmę administrującą to nie ma wolnego. Same sobie przypomnijcie ile razy dzwoniłyście do administratora po powrocie z pracy bo np sąsiad z góry zalał wam mieszkanie?
          • wioskowy_glupek Re: telefony od klientów 08.07.13, 00:03
            W weekend, jeśli mam akurat dostęp do kompa i mogę im coś sprawdzić to odbieram. Od idiotów dzwoniących w weekend o 9:00 czy w dzień powszedni po 22:00 / 23:00 NIE.
          • nihiru Re: telefony od klientów 08.07.13, 11:41
            > szlabany na osiedlu.... Jak się ma firmę administrującą to nie ma wolnego.

            Oj tak.
            I m.in. dlatego zrezygnowałam z tej branży. Dobijało mnie to, że w KAŻDEJ chwili trzeba być gotowym na interwencję.
    • pelissa81 Re: telefony od klientów 08.07.13, 11:33
      Wszystko zalezy co robisz i na kogo?
      Jakby to byl wlasny biznes - to moze bym odebrala. Jesli u kogos - raczej nie odbieram, mysle ze Klient tego nie wymaga on po prostu ma nadzieje, ze moze akurat sie nudzisz. Serio, nikt sie nie obrazi ze w sobote wieczorem nie odebralas.

      U mnie dodatkowo jesli to klient VIP, wtedy odbieram/oddzwaniam bo przynosi duzo wink
    • melancho_lia Re: telefony od klientów 08.07.13, 11:56
      Ja nie mam tel. służbowego, ale mój mąż który ma DG ma. Trochę czasu zajęło mi przekonanie go, ze nie musi odbierać każdego połączenia od klienta, zwłaszcza po 19 i w weekendy. I jakoś świat się nie zawalił, klienci nie odeszli. W sprawach podbramkowych, wymagających jednak interwencji nagrywali się na pocztę lub pisali sms.
    • edelstein Re: telefony od klientów 08.07.13, 13:33

      Nauczona doswiadczeniem nie podaje prywatnych numerow.Jesli komus zalezy moze napisac maila,mam sprzezony z kom.pryw.
      Widocznie nic nie jest tak pilne,by pisac,do tej pory raz dostalam w sobote.

      “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
      Autorem powyzszego zdania jest M.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka