od kilku juz lat wkurzam sie na wyszczuplajace lustra w sklepach odziezowych. czlowiek kupuje sobie kiecke, bo o dziwo wyglada w niej jak laseczka. wraca do domu, a tu w lustrze....srednia statystyczna

wczoraj tak mnie skomplementowalo lustro w restauracji. ze niby co? po wyjsciu z toalety jednak zamowie jeszcze deser?
i wiecie co? moze by sobie kupic takie lustra do domu? tylko gdzie? bo te w obi&co nie sa takie uprzejme. szklarze maja na specjalne zamowienie?