Dodaj do ulubionych

Mój ojciec

07.07.13, 19:25
Chyba dla każdej małej dziewczynki ojciec jest bohaterem wszechczasów prawda? mój był takim bohaterem odkąd pamiętam, nie miał supermocy, ale zawsze miał dla mnie czas i potrafił zrobić WSZYSTKO, ot taka złota rączka. Zepsuła się zabawka? tata naprawił, chciałam miec domek w ogródku? tata zrobił, zepsuło sie auto? najpierw telefon do taty, a potem ewentualnie do mechanika jak naprawa wymagała kanału itd... odkąd pamiętam znosiłam tacie wszystkie rzeczy domowe które sie wrednie zepsuły, ile razy ratował mi pralkę, lodówkę, suszarkę to nawet nie zliczę... i już nie przynudzam tylko przechodzę do konkretów. Jakiś czas temu zepsuł mi się generator pary, pech chciał, że juz po gwarancji było więc jak zwykle wiozę do mojego bohatera smile, po paru dniach je odebrałam, wszystko ładnie prasuje a ja sie uśmiecham pod nosem, że i to nie sprawiło tacie żadnych problemów. Gdy odkładałam opakowanie po żelazku na półkę zauważyłam, że w środku jest paragon z serwisu sprzętu agd... nic z tego nie zrozumiałam i zadzwoniłam do mamy się dowiedzieć o co chodzi. Mama w końcu wyznała, że to była pierwsza rzecz, której mój tato nie umiał naprawić bo technika go po prostu przerosła, a ponieważ było mu wstyd przede mną to zaniósł żelazko do serwisu i nie przyznał się, że to nie on naprawił. I wiecie co? dopiero wtedy dotarło do mnie, że mój ojciec ma już 68 lat i że mimo, iż stara krowa ze mnie to nadal traktowałam go jak mojego bohatera , a i on chciał byc tak traktowany ....
Kiedy ten czas tak zleciał?
Smutno mi o i właściwie tyle chciałam napisać
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:29
      latka lecą, niestety uncertain
      • ella_nl Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:31
        Trochę Ci zazdroszczę że masz taki fajny kontakt z tatąsmile
    • jowita771 Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:37
      Mama powiedziała tacie, że już wiesz? |Chyba poprosiłabym mamę o dyskrecje jednak, a tacie zanosiłabym do naprawy rzeczy, które da radę naprawić, żeby nie czuł się stary.
      • verdana Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:39
        A myslisz, ze to kwestia tylko starości, a nie wyjątkowo skomplikowanej naprawy? Bo tak łatwo powiedzieć, ze stary, to go przerosło. Być moze ta akurat naprawa by go przerosła i 20 lat temu.
        • minor.revisions Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:49
          verdana napisała:

          > A myslisz, ze to kwestia tylko starości, a nie wyjątkowo skomplikowanej naprawy
          > ? Bo tak łatwo powiedzieć, ze stary, to go przerosło. Być moze ta akurat napraw
          > a by go przerosła i 20 lat temu.

          dokładnie. Mój tata był dokładnie taki sam (w tej chwili już mu oczy nie pozwalają) i jako dziecko uwielbiałam siedziec i patrzeć, jak lutuje, naprawia i sama sie nauczyłam naprawiac sprzęty typu grundig czy adapter (będąc w stanie rozkminić mechanikę -ale teraz już sie tak nei da, bo to juz jest elektronika, nie mechanika), o drobiazgach typu zrobienie sobie nocnej lampki od zera, czy moze raczej z połączenia kilku innych zepsutych sprzetów nie wspomnę.
          Niedawno znalazłam w domu dwie lampki tego samego producenta, kształt identyczny, z tym, ze jedna miała solidniejszy abazur, a badziewną, zepsutą klamerkę (to była taka do przypinania), a druga dokładnie na odwrót, uznałam, że cóż to dla mnie, zrobię z dwóch jedna, zajmie mi to dwadzieścia minut, splunęłam, oczysciłam stół i dalejze. Po trzech godzinach bezowocnych prób rozgiecia takich jakichś gówien z tworzywa, które trzymały kabel w środku klamerki i abażura, zamiast oldskulowych srubek, doszłam do wniosku, że przez ten czas zarobiłabym na pięć takich lamp. Po prostu teraz się robi rzeczy tak, żeby nie dało sie ich samemu naprawić (albo żeby nie było warto).
    • antyideal Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:43
      Chcialabym miec tate, niestety zmarl prawie 30 lat temu.
      Wlasciwie wszystkie fajne wspomnienia z dziecinstwa zwiazane z rodzicami dotycza jego.
      Mama dbała o dom, ale nie przypominam sobie wspolnie spedzanego czasu.
      A tata mial do mnie anielską cierpliwosc wink
      • bi_scotti Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:45
        Ale mi sie zatesknilo za moim tata ...
        Nie trzeba bylo investigate tego paragonu smile
    • gagunia Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:44
      Wiem o czym mówisz, bo mam podobnie. Mój tata sam zbudował dom. Jako, że przez 12 lat byłam jedynaczką, to ja mu zawsze "pomagałam": przynosiłam młotki, śrubki i inne narzędzia. Też potrafił wszystko naprawić, a w czasach kiedy w sklepach nic nie było zrobił mi biurko. Niestety, mimo, że ma dopiero 60 lat od kilku lat nic już nie jest w stanie naprawić, bo choruje na stwardnienie rozsiane. Ale nadal służy radą. I co ważne - mimo, że technika idzie na przód jego rady zawsze są przydatne, bo podstawy działania wielu sprzętów się nie zmieniły.
    • mayaalex Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:47
      Swietny tata. Nie przyznawaj sie, ze wiesz, ze to nie on, mama tez niech sie nie wygada smile
    • nangaparbat3 Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:50
      Przypomniała mi się do pewnego stopnia podobna historia: Kiedy moja mama poznala mego tatę, on podczas pierwszej wizyty zauwazył, że mama ma popsutą lamke nocną. Oferowal się, ze ją naprawi, zabral i rzeczywiście po tygodniu odniosl naprawioną. Mama do dziś twierdzi, że to byl jeden z argumentow za małżeństwem.
      Po latach przyznal się, ze lampke zaniosl do elektryka, w domu gwoździa porządnie wbic nie umiał sad Mimo to kochali sie przez ponad 50 lat.
    • angazetka Re: Mój ojciec 07.07.13, 19:53
      > Chyba dla każdej małej dziewczynki ojciec jest bohaterem wszechczasów prawda?

      Tiaaa... sad
      • tomcug Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:06
        angazetka napisała:

        > > Chyba dla każdej małej dziewczynki ojciec jest bohaterem wszechczasów pra
        > wda?
        >
        > Tiaaa... sad

        Właśnie.... U mnie nawalili oboje i chyba pierwszy raz na forum to mówię. Nie ma gorszej rzeczy, niż wstydzić się własnych rodziców. sad
        • laquinta Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:11
          tomcug napisała:

          > Nie ma gorszej rzeczy, niż wstydzić się własnych rodziców. sad

          Jest. Wstydzic sie wlasnych dzieci.
          • tomcug Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:17
            laquinta napisał(a):


            > Jest. Wstydzic sie wlasnych dzieci.

            Tak myślisz?

            Kiedy mój syn dorastał i zaczął pewne sprawy rozumieć to momentami chciałam zapaść się pod ziemię. Bo miał właśnie takich, nie innych dziadków. Obiecałam sobie, że nigdy nie zrobię swojemu dziecko tego, co mnie zrobili moi rodzice.

            • laquinta Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:24
              Nie ponosisz odpowiedzialnosci za rodzicow, ale za dzieci juz tak.
    • 3-mamuska Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:12
      Masz cudownego tatęsmile

      Ja swojego straciłam za szybko , bardzo szybkosad
    • beverly1985 Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:13
      > Chyba dla każdej małej dziewczynki ojciec jest bohaterem wszechczasów prawda?

      akurat...

      Znam bardzo mało osób, które sie pozytywnie wypowiadają w wieku dorosłym o swoich ojcach. Raczej wiekszośc moich znajomych, jesli cokolwiek mówi, to o awanturach, "cięzkich rękach", sklonnosciach do alkoholu albo po prostu totalnego ignorowania faktu posiadania dzieci.
      • quadalupa Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:37
        Przykre sad

        Może powinnam zacząć od " miałam to szczęście, że mam cudownego ojca"
        • tomcug Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:43
          quadalupa napisała:

          > Przykre sad
          >
          > Może powinnam zacząć od " miałam to szczęście, że mam cudownego ojca"

          Oj, zepsułyśmy Ci humor swoimi wynurzeniami.

          Ale masz naprawdę cudownego ojca! smile
    • aniuta75 Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:45
      A ja się bardzo wzruszyłam smile.
      • thaures Re: Mój ojciec 07.07.13, 20:55
        Mój też taki był-potrafił wszystko zreperować- ale miało to też swoje wady.. mnóstwo starych sprzętów, które działały, ale -chyba- nie spełniały żadnych norm... Łącznie z junkersem gazowym. Zastanawiam się czy mnie tata powiedziałby, że coś go przerosło i nie potrafi tego zrobić? Nie wiem, jest to dla mnie wręcz niewyobrażalne.
    • klubgogo Re: Mój ojciec 07.07.13, 22:00
      Twoja opowieść była dla mnie ... słodka, urocza. Mój Bohater zmarł, gdy byłam nastolatką...
    • yenna_m Re: Mój ojciec 07.07.13, 22:06
      fajna opowieść smile
      uściski dla Ciebie i Twojego taty smile
    • asia_i_p Re: Mój ojciec 07.07.13, 22:11
      Też się tak zawszę dziwię, kiedy dociera do mnie, ile lat ma mój tata. No bo dobrze, ja mam 37, ale tato ma 40, jak zawsze, prawda? wink
    • goodnightmoon Re: Mój ojciec 08.07.13, 10:09
      Ale fajnie się czyta takie historie!!! Ja mam łzy wzruszenia w oczach (ale ostatnio nad każdym filmem płaczę, więc się nie przejmuj wink )

      I prawda, tatuś dla każdego dziecka jest pierwszem bohaterem smile
      • angazetka Re: Mój ojciec 08.07.13, 10:56
        > I prawda, tatuś dla każdego dziecka jest pierwszem bohaterem smile

        Zazdroszczę tej idealistycznej wizji świata.
    • czarneoczy Re: Mój ojciec 08.07.13, 10:32
      ech...
      jakbym niemal o moim czytała big_grin
      a jakim byłby zajebistym dziadkiem dla swojej wnuczki....
      a to już 14 lat sad
    • noemi29 Re: Mój ojciec 08.07.13, 10:42
      Zazdrościć tylko...

      Moje marzenie, które nigdy sie nie zrealizuje... TATA

      Mój biologoczny - alkoholik, przemocowiec,
      Ojczym - socjopata i psychopata, sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka