Chciałabym zapytać całkiem serio, jak się zapatrujecie na taką perspektywę? Mam sporo do zarzucenia Platformie, ale dorwanie się do władzy Kaczyńskiego i spółki i rządzenie przez nich samodzielnie (więc hulaj dusza) przeraża mnie nieporównanie bardziej. Naprawdę ludzie mają aż tak kiepską pamięć? Co się porobiło ludziom w głowach, bo chyba nie do końca ogarniam. Słuchając sondaży mam wrażenie, jakbym znalazła się nagle w jakimś obcym, groźnym państwie, którego nastrojów społecznych nie rozumiem. Tusk jaki jest każdy widzi, ale nikt mi nie wmówi, że paranoiczny i ksenofobiczny Kaczyński jest i będzie lepszy, no way.
A może własnie my tacy jesteśmy? Paranoiczni, ksenofobiczni, podatni na demagogię? Niech mi to ktoś mądry wytłumaczy, bo nie wiem, czy jest sens remont w kuchni robić