Dodaj do ulubionych

skomplikowane odchudzanie dzieciaków

27.07.13, 10:00
przoduje w tym wszystkim nie kto inny, jak moja babcia od brzucha księżnejwink

moje starsze dziecko ma brzuszek. nie jest grube. jak je ubrać w luźne koszulki, to wygląda normalnie, ale przy obcisłej koszulce widać.... widać że dwa czy trzy kilo powinien zrzucić.

no i za każdym razem jak widzimy się z babcią i moją matką czyli babci córką rozmowa wygląda identycznie: "wnuuusiu ale ty masz gruby brzuch! za tatą masz ten brzuch! powinieneś się odchudzać" przypomnijmy - chodzi o siedmiolatka.

zostawiam go na tydzień z babcią. wracam i co? i słyszę znowu: "on powinien schudnąć! ile on je słodyczy! lody, czekolada! batoniki!" pytam, kto mu je daje? i słysżę: "bo oni sami do koszyka wkładają!"
mówię, to trzeba wyciągać i mówić, że albo lód, albo mleczna kanapka. i co? "co dziecku będę odmawiać"
i mówię, że to niech babcia nie mówi potem, że gruby.

i tłumaczę, że mówiąc mu że jest gruby wpędza go tylko w kompleksy i umniejsza jego poczucie wartości. a sama jest winna temu że dzieciak mi tyje.

dziecko się zaczęło samo z siebie odchudzać, to codziennie wracając z pracy słyszałam: "on nic nie chce jesć, on tak mało zaczął jeść...."

no chryyyyyste!

i nawet nie wiecie jak trudno jest nie raniąc uczuć małego człowieka, dać mu wskazówki do tego, by zaczęło dbać o zdrowie. bo co ja je do wody przekonam, to ktoś im robi słodzone kompoty, herbatki i podaje soki.
bo co ja powiem, że zamiast czekolady, lepsze są owoce, to ktoś się upiera, że przecież to tylko mleczna kanapka.

na razie mówię że jest przystojny, mądry i cudowny. i podsuwam pod nos to, co jem ja. z młodą mam łatwiej, bo jest we mnie wpatrzona jak w obraz i dlatego lubi rukolę, pomidory i twaróg. syn za to ściąga wszystko od taty i stąd żółty ser, keczup, kebab i pizza.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:17
      Sama mam siedmiolatka i wiem jak trudno wprowadzać mu do diety "zdrowe produkty", tyle, że mój syn jest na drugim biegunie bo mógłby w ogóle nic nie jeść.

      W takim razie wydaje mi się, że łatwiej będzie postawić na ruch- tam gdzie jeżdzicie autem, jeśli możesz, wybieraj rower lub hulajnogę. Niech wybierze jakiś sport- dla siedmiolatka w Poznaniu jest tego zatrzęsienie- judo, konie, piłka nożna, tenis, pływanie-coś co lubi i niech ma regularne treningi. W tym wieku dziecko intensywnie rośnie, rozwija się- bez większych wyrzeczeń powinien zgobić te kilka kg.
      • shellerka Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:22
        wiem, bo sama jestem przykładem, to 6 klasy byłam tłusciochem, w wakacje miedzy 6/7 wystrzeliłam i ludzie przestali mnie poznawać, ale wkuwia mnie to gadanie do niego: "jak ty jesteś gruby! powinieneś schudnąć!" i jednoczesne karmienie go.

        nienawidzę ich za to, ze mi tez wkrecili kompleksy na całe zycie i niskie poczucie wartości i lew mi się włącza w duszy, kiedy to samo chcą zrobić mojemu dziecku.

        bezmyśne półgłówki
        • nenia1 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:29
          No i co z tego, że lew ci się włącza a nic się nie zmienia?
          • shellerka Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:34
            zmienia się. zamieniłam pieczywo na żytnie - to które jedzą moi panowie.
            a słodycze przywożone od babć, zanosze do pracy big_grin
          • shellerka Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:35
            chyba, że chodzi ci o to, że babci się nic nie zmienia. rozmawiałam z nią, ale nie chce się zgodzić na terapię. no co robić?...
            • nenia1 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:49
              Tak chodzi o babcię, widocznie lew jest za mało wściekły wink

              Mam nagranie zezłoszczonego białego tygrysa, super słychać jak nagle wszyscy milkną
              gdy zaczął ryczeć. Ryk jest tak obezwładniający, że włosy ci się na karku jeżą, a nogi wrastają w ziemię. Zupełnie paraliżuje - ale to tak na marginesie.

              Bardzo niedobrze, że dziecko słyszy takie uwagi na swój temat, ja jak byłam mała raz usłyszałam od ciotki, że mam grube nogi i na długo mi zostało, dopiero po latach obce w sumie osoby zaczęły mi mówić, że mam ładne nogi i w końcu mi przeszło.

              Dziecko pewnie samo widzi, że ma brzuch, twoje słowa dewaluują się, bo może je odbierać jako próby pocieszenia i nawet jeśli w przyszłości będziesz go chwalić za faktyczny sukces, może już w sobie mieć przekonanie, że słowa mamy za wiele nie znaczą.
    • edelstein Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:28

      Babcia na racje,7latek nie powinien miec wystajacego brzucha.Masz grubego meza z zlymi nawykami i syn idzie w jego slady,bo geny i Vorbild robia swoje.
      Zacznoj dziecko odchudzac to i bancia sie dostosuje.
      Na nic sie zda wpajanie dziecku Jako on piekny,madry itd. Jak bedzie dalej tyl to go rowiesnicy uswiadomia Jaka jest Prawda i wtedy dopiero bedzie mual kompleksy.
      • shellerka Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:30
        Edel... a ty znowu pijesz od rana.... sad
        • pade Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:47
          Shellerka, a widzialas układ klawiatury na komórce?
          • tezee Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 10:51
            Prawda jest taka że napisała ci prawdę, zarzuty o pijaństwo są wzięte z d, nie wiem po co piszesz takie rzeczy...
          • edelstein Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 23:28

            Pewnie niebig_grin
        • aurinko Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 16:30
          shellerka napisała:

          > Edel... a ty znowu pijesz od rana.... sad

          Nawet jakby, to nic nie ma do rzeczy, akurat w tym przypadku ma rację.
          • edelstein Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 23:29

            I nie lezy nawalona w 3doopy.Co za pechtongue_out
    • majenkir Re: 27.07.13, 14:00
      shellerka napisała:
      > widać że dwa czy trzy kilo powinien zrzucić.


      Eee, chyba przesadzilas. Gdyby mial zrzucic 3 kg, to musialby byc naprawde gruby.
      3 kg dla 7-latka do duzo!

      BTW, co to jest mleczna kanapka?
      • aurinko Re: 27.07.13, 16:28
        majenkir napisała:


        > BTW, co to jest mleczna kanapka?

        Kinder mleczna kanapka to taki słodki ulepek co mieszka w spadającej na klaśnięcie lodówce i udaje zdrową przekąskę (ewentualnie jego podróbki)
        https://kaczuszka.co.uk/thumb/kinder-mleczna-kanapka__40084725.jpg
        • majenkir Re: 27.07.13, 20:43
          Dzieki smile.
          Ale to taki raczej batonik....?
    • guderianka Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 14:03
      To nie zostawiaj go z babką i nie dopuszczaj by żywił go ktoś poza Tobą
      Kurde

      Dla mnie to proste
      Więc -gdzie jest haczyk ?
    • pade Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 14:12
      Shellerka, a czy Ty czasem nie jesteś wściekła na babcię a nie na Edel i na siebie, że ulegasz i że babcia ma na Ciebie wpływ? Powinnaś wyrazić zlość do właściwych osób, postawić im granice. Wtedy wypowiedzi Edel nie będą Cię w ogole ruszały, rozumiesz? Nie będziesz miała takich problemów.
      Dlaczego nie postawisz się babce, nie zerwiesz z nią kontaktu, boisz się?
    • zurekgirl Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 14:39
      Shellerka, ja ci tej babci wspolczuje, bo widac ze mocna w gebie i wredna. Syn jakby nie patrzec schudnac powinien, bo nie o to chodzi, zeby nosil luzne koszulki to brzucha widac nie bedzie, tylko o to zeby nie namagazynowal komorek tluszczowych na przyszlosc. W przypadku chlopaka postawilabym na sport. Moze lubi karate czy plywanie. Zapisz, niech sie rusza, a do tego sportu dorob ideologie, ze sportowcy jedza to i to, pija jakies warzywne koktajlei dlatego sa tacy silni i szybcy. Na chlopakow zazwyczaj dziala. Do tego wmow mu silna wole, ze jak ma do wyboru zapiekanke z serem albo mieso z grilla to wybierze mieso, bo od tego jest sila.
    • aurinko Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 16:24

      To Twoje dziecko czy babci? Albo wprowadzasz jasne zasady i je egzekwujesz (i w stosunku do babci i tak samo do dziecka) albo wyhodujesz sobie otyłe i chore dziecko, nie wiem z czym masz dylemat.
    • gryzelda71 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 16:36
      skomplikowane to masz relacje z matką i babką.
      Przy okazji krzywdzisz dzieci.
    • lady-z-gaga Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 17:01
      miotasz się, bo nie wiesz, kogo słuchać - męża grubasa, czy babci i matki
      lojalność wobec jednej i drugiej strony wzajemnie się wykluczają
      pora zastanowić się, kto obiektywnie ma rację smile
      • edelstein Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 17:11

        Za tego,grubasa wyzwie cie od urwiszonow.
        • marychna31 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 18:21
          Nie sądzę, żeby chodziło o męża. A w przypadku dziecka się nie dziwię. Może umówmy się, że to nie dzieci uczestniczą w forum więc dzieciom zawsze dajemy spokój, niezależnie od tego, co myślimy o jego matce.
    • run_away83 Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 17:31
      Jeżeli babcia jest niereformowalna, w kwestii karmienia dziecka świadomie i z premedytacją łamie twoje zalecenia i podważa twój autorytet, choć zdaje sobie sprawę że w ten sposób szkodzi dziecku - to po co zostawiasz z nią syna? Nie masz innego wyjścia, sytuacja cię zmusza żeby korzystać z jej pomocy w opiece nad dziećmi? Bo jeśli to nie z konieczności to ja bym postawiła ultimatum - albo przestrzega twoich zaleceń w kwestii diety dziecka, albo przycinamy kontakty do kurtuazyjnych wizyt od czasu do czasu, a dziecko nie zostaje z nią sam na sam.

      Mam w rodzinie toksyczną osobę o podobnym charakterze, równie niereformowalną, wyznającą metody wychowawcze ktore są dla mnie całkowicie niedopuszczalne - prababcia moich dzieci. Parę razy próbowała nawywijać numerów za naszymi plecami. Dlatego moje dzieci nie zostają pod jej opieką, pozwalamy jej na kontakt z chłopcami ale tylko w mojej lub męża obecności.

      Z niektorymi osobami inaczej się nie da, sorry. Zdrowie dziecka jest ważniejsze niż nieograniczone kontakty z babcią.
    • m_incubo Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 21:37
      Nie piszę złośliwie, ale jeśli siedmiolatek ma do zrzucenia trzy kilo, to przestań lepiej pozwalać na te mleczne kanapki, od samego jojczenia na forum nie schudnie.
      Wystający brzuch u takiego dzieciaka to jakiś absurd.
      • edelstein Re: skomplikowane odchudzanie dzieciaków 27.07.13, 23:28
        Zla odpowiedz.
        To babcia jest betongue_out

        GazetaMiPlaci: dziadek jeszcze dycha i moze zmienic zapis na swoja corke jak dowie sie,ze wnuczka chce wyrzucic matke z mieszkania.
        mytka82:Nie ma takiej opcji,dziadek w stanie agonalnym.
        GazetaMiPlaci:No to chwala Bogubig_grin
        Wniosek:Z rodzina najlepiej wychodzi sie na zdjeciach!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka