Dodaj do ulubionych

"instynkt macierzyński"

02.08.04, 12:36
Witam serdecznie wszystkie ciężaróweczki. Ach jak ja Wam zazdroszcze smile
Mam 25 lat i mniej więcej od roku czuje narastające pragnienie posiadania
dziecka, bycia w ciąży, opiekowania się taką małą istotką. Czuje wręcz
biologiczną potrzebę macierzyństwa. Tyle że niestety na razie na dzidzię
kompletnie nie mam warunków sad Ale jak radar wyłapuje wszystkie kobiety w
ciąży i niemowlęta w okolicy wink
A jak to było u Was? Czy zauważyłyście coś takiego, taką niespodziewaną,
pojawiającą się w pewnym wieku potrzebę bycia matką? I kiedy to było? Bo po
rozmowie z koleżankami w moim wieku dochodzę do wniosku, że coś jest w tej
magicznej dacie 24 - 25 lat. I to mimo, że przecież silna jest tendencja do
lansowania późniejszego macierzyństwa, nacisk na karierę itp. Może ma tu
znaczenie to, że kończy się studia, zaczyna nowy etap? A moze to po prostu
biologia???
Obserwuj wątek
    • gaga12 Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:24
      czesc! ja tez tak milam.....ciagle o tzm myslalam ale moj maz chyba nie byl
      jeszcze do konca gotowy a poniewaz dziecko to powinna byc wspolna decyzja wiec
      czekalam.... ale jak on juz sam stwierdzil, ze chcialby miec takie malenstwo to
      zabralismy sie do pracy! smile i teraz jestem w 4 lub 5 t.c. (jeszcze do konca
      nie waidomo ktory to tydzien)
      pozdrawiam
    • tomoe Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:38
      Tak, też to miałam, choć znacznie później; ale to przechodzi po paru miesiącach.
      Potem przez pewien czas czułam coś wręcz odwrotnego (wrrr, żadnych dzieci), a
      potem znowu, tak cyklicznie. Żeby było śmieszniej, w ciążę zaszłam właśnie w
      okresie "uczuć antymacierzyńskich" wink
      • milk_and_honey Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:55
        Tak, ja też myślę, że to może mieć charakter cykliczny i za jakiś czas mi
        przejdzie, by potem znów powrócić. Na razie chyba chciłabym, żeby przeszło uncertain
    • 18lipiec Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:43
      To co piszesz to nie jest instynkt.
      Instynkt macierzyński nie istnieje dopóki kobieta nie urodzi dziecka.
      To po prostu uczucie społecznego nacisku, a bo rodzina pyta, a bo koleżanki
      mają, a bo tak trzeba, powinno się mieć dziecko.
      To jest to co czuje kobieta gdy planuje ciążę. Instynkt rodzi się później.


      To nie prowokacja, to moje zdanie więc proszę nie wyzywac i nie linczować.
      Jak ktoś nie umie podjąć normalnej dyskusji niech mnie nie komentuje.
      • milk_and_honey Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:53
        No może rzeczywiście to nie jest instynkt, dlatego napisałam w cudzysłowie.
        Sama miałam wątpliwości jak to nazwać. Ale nie jest to też (w moim przypadku)
        społeczny nacisk, bo rodzina i znajomi oczekują ode mnie przede
        wszystkim "robienia kariery) (studia doktoranckie itd) a o plany "rozrodcze" wink
        jeszcze nikt nigdy mnie nie pytał.
        • 18lipiec Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 13:56
          Odpowiadasz na :
          milk_and_honey napisała:

          > No może rzeczywiście to nie jest instynkt, dlatego napisałam w cudzysłowie.
          > Sama miałam wątpliwości jak to nazwać. Ale nie jest to też (w moim przypadku)
          > społeczny nacisk, bo rodzina i znajomi oczekują ode mnie przede
          > wszystkim "robienia kariery) (studia doktoranckie itd) a o
          plany "rozrodcze" wink
          >
          > jeszcze nikt nigdy mnie nie pytał.

          Ano widzisz, fajnie masz. U mnie z kolei na odwrót. Wszyscy dopytują się kiedy
          ślub, kiedy dziecko, a ja mam dopiero 23 lata ! Im bardziej mnie naciskają tym
          bardziej ja się buntuję. Zazdroszczę Ci trochę, choć i tak się tym gadaniem nie
          przejmuję za bardzo.

          • ryba2 Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 14:11
            A ja jednak gotowa jestem nazwac to uczucie "instynktem".
            W moim przypadku nie mozna nazwac tego "spolecznym naciskiem" bo nikt nie
            oczekiwal ode mnie, ze mam miec dziecko. To byla potrzeba, ktora odnalazlam w
            sobie. Byla gleboko zakopana.
            18lipiec, ja w wieku 23 lat tez bylam bardzo daleka od checi posiadania
            dziecka, wrecz zarzekalam sie ze to jeszcze bardzo dlugo, ze teraz nie chce...
            a dwa lata pozniej malo nie zwariowalam gdy stracialm I-wsze dziecko...
            Teraz z utesknieniem czekam na moja kruszynke... Mam nadzieje zobaczyc ja juz 3
            listopada smile
            Mysle, ze kazda kobieta "dojrzewa" innym tempie. Inaczej budza sie w nas
            uczucia i potrzeby. Mysle, ze "wiek" nie ma tu nic do gadania.
            • 18lipiec Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 14:15
              Zgadzam się że wiek tu nie ma znaczenia.
              Ja jednak niczego takiego nie czuję, może jeszcze nie.
      • melka_x Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 14:22
        > To co piszesz to nie jest instynkt.
        > Instynkt macierzyński nie istnieje dopóki kobieta nie urodzi dziecka.
        > To po prostu uczucie społecznego nacisku, a bo rodzina pyta, a bo koleżanki
        > mają, a bo tak trzeba, powinno się mieć dziecko.

        Chęć (najczęściej nieuświadomiona) przekazania własnych genów i przedłużenia
        gatunku jest właśnie czysto instynktowna i jest to jeden z silniejszym
        instynktów. Niezrealizowany w skrajnych wypadkach kończy się urojoną ciążą.
        Społeczny wymiar nie musi wykluczać biologicznego.
        • melka_x Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 14:23
          miało być "jest to jeden z silniejszyCH instynktów"
        • estusia Re: "instynkt macierzyński" 04.08.04, 13:52
          mam dopiero 21 lat i wyobraźcie sobie, że bardzo częstoi silnie, cyklicznie,
          odczuwłam potrzebę bycia w ciąży, bardzo uwielbiałam patrzeć na maleńkie
          dzieci, na te ich stópki kochane smile często chodziłam do dziecięcych sklepów,
          oglądałam ciuszki dla mam i dla dzieci, wózeczki, łóżeczka.Na widok reklam z
          maluszkami kapały mi łzy i bardzo się wzrószaszłam. A później jakoś przeszło i
          zaszłam w ciąże !!! Jestem najszczęśliwszą na świecie smile
      • paulajal Re: "instynkt macierzyński" 03.08.04, 11:25
        18lipiec napisała:

        > To co piszesz to nie jest instynkt.
        Jeżeli coś negujesz ( co robisz na tym forum nieustannie, zupełnie nie wiem po
        co wciąż atakujesz wypowiedzi ciężarnych) to podaj chocby jakieś uzasadnienie,
        nawet Twoje własne, bo w przypadku instynktu autorka watku ma rację, wg.
        encyklopedii Larousse`a "instynkt" to impuls, który determinuje zachowanie
        ludzkie.


        > Instynkt macierzyński nie istnieje dopóki kobieta nie urodzi dziecka.
        Tu mam ta samą uwagę co wyżej. Skąd Ty takie "mądrości" czerpiesz?

        > To po prostu uczucie społecznego nacisku, a bo rodzina pyta, a bo koleżanki
        > mają, a bo tak trzeba, powinno się mieć dziecko.
        > To jest to co czuje kobieta gdy planuje ciążę. Instynkt rodzi się później.
        Nie wiem skąd u Ciebie kolejne błędne podejście. Czy naprawdę sądzisz, że nie
        ma kobiet i mężczyzn, którzy po prostu pragną dziecka i decydują się na jego
        poczęcie świadomie. Zresztą czy naprawdę myślisz, że kobieta, która dziecka nie
        chce zdecyduje się na nie tylko dlatego, że ją o to rodzina pyta?! Poza tym nie
        wiem w jakim Ty srodowisku żyjesz, ale ja mam wrażenie, że teraz rodziny i
        znajomi pytają raczej o to czy robi się doktorat i jaką planuje sie karierę, a
        nie o dzieci.
        >
        >
        > To nie prowokacja, to moje zdanie więc proszę nie wyzywac i nie linczować.
        Jak widzisz nie wyzywam i nie linczuję, chociaż twój post uważam za kolejną
        prowokację.

        > Jak ktoś nie umie podjąć normalnej dyskusji niech mnie nie komentuje.
        Wydje mi sie, że to Ty nie umiesz podjąc normalnej dyskusji, już wiele razy
        natknęłam się na Twoje wypowiedzi i wnioskuję na ich podstawie, że tak usilnie
        lubisz zaprzeczac nawet najbardziej miłym i logicznym wypowiedziom, że To ty
        mogłabyś wreszczie zrezygnowac z komentowania postów z tego forum, zwłaszcza,
        że ono Ciebie po prostu nie dotyczy, to forum "ciąża i poród", a Ty nie
        doznałaś ani jednego ani drugiego stanu, wyrażasz się o nich z odrazą, ale do
        tematu chętnie pomomo braku doswiadczenia się wtrącasz i stale wprowadzasz tu
        niemiłą atmosfere i zamęt. Czy naprawdę nie masz już nic innego co mogłoby Cię
        zainteresować bądź zająć Twój nadmiar czasu?
    • o1la Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 14:04
      a ja uwazam ze to co kobieta czuje,pragnac miec dziecko jest pewnego rodzaju
      instynktem. Na mnie nikt nie wywieral zadnego nacisku, wrecz przeciwnie. Moja
      ciaza nie byla zaplanowana, ale za to jaka wymarzonasmile Od jakis dwoch lat
      wstecz z zazdroscia patrzylam na kobiety w ciazy lub pchajace wozek.. obudzilo
      sie to we mnie nagle, i wcale nie przeszlo..Jestem szczesliwa, z utesknieniem
      oczekuje swojego dziecka. Boje sie o nie, dbam juz teraz, lykam witaminy,
      chodze regularnie do najlepszego lekarza, rezygnuje z rzeczy ktore wczesniej
      uwielbialam (np coli) ..to chyba mozna nazwac jakims instynktem...dbam i kocham
      swoje malenstwo juz teraz, w brzuchu, mimo ze nie wiem nawet, czy bedzie
      chlopiec czy dziewczynka...
      kazdy moze miec swoje zdanie, ale ja uwazam, ze to co u mnie sie obudzilo
      kilknascie miesiecy temu i trwa do tej pory,to wlasnie instynkt macierzynski

      Ola
    • aleksandrynka Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 16:04
      Mnie tak brało jeszcze przed dwudziestką. Im dalej, tym gorze, pod koniec już
      istne szaleństwo i łzy w oczach, że 2 lata baraszkowania i bez efektu... No ale
      dzisiaj mam 24 lata (6.08) i przytulam 7,5 mies. synuśka. Spełnienie
      marzeń!!! smile
    • triss_merigold6 Re: "instynkt macierzyński" 02.08.04, 16:26
      W wieku 24-25 lat byłam o lata świetlne od chęci posiadania dziecka. Instynkt
      macierzyński? Teraz mam 30 i nadal jakoś nie zauważyłam. Decyzja o ciąży
      została podjęta racjonalnie, zaplanowana i wiele czynników odegrało rolę min.
      świadomość upływającego czasu przy niechęci do starego macierzyństwa. Im bliżej
      porodu tym wiecej myślę o dziecku ale raczej "zadaniowo": co trzeba
      przygotować, kupić, zorganizować, dużo rozmawiam na ten temat z innymi. Euforii
      i niecierpliwego oczekiwania nie odczuwam, raczej spokojne zadowolenie, że
      wszystko przebiega po mojej myśli. Miłością od pierwszych ruchów trudno to
      nazwać, przyzwyczajam się na razie.
      • doros1 Re: "instynkt macierzyński" 03.08.04, 11:47
        Spotkałam się z takim określeniem jak " krzyk macicy ",wystepujący tak około 22-
        25 rż., czyli wg. medycyny najbardziej optymalny wiek na rozród.Osobiście nie
        doświadczyłam tego typu doznań.Miałam plan urodzić pierwsze dziecko przed 30-
        tką, plan w trakcie realizacji ( 24 tc) smile, obecnie mam bardzo silne instynkty
        macierzyńskie,zmieniły mi się całkowicie życiowe wartości i poglądy.
        Pozdrawiam smile
    • paulajal Re: "instynkt macierzyński" 03.08.04, 11:33
      Ja tez czułam po prostu wewnętrzną potrzebę obdarowania miłością małej istotki,
      żywego owocu miłości mojej i mojego męża, po prostu zew natury! Mąż też coraz
      częściej na dzieciaczki spoglądał i się zdecydowalismy (w wieku u mnie lat 24,
      mąż 28)!
      Czekamy na nasz skarb, który ma się urodzić za 2 miesiące.

      Pozdrawiam i liczę na to, że gwaizdy będą Ci sprzyjac (zwłaszcza tym warunkom
      materialnym!) i wkrótce do nas na stałe dołączyszsmile
    • depresja04 Re: "instynkt macierzyński" 04.08.04, 14:48
      smile To o czym tu się wypowiadacia to własnie instynkt macierzyński - bez żadnych
      cudzysłowów. Ja mam ogromny smile I mam nadzieje, ze najdalej za rok moje marzenia
      o dzidzi sie spełnia
    • skarol Re: "instynkt macierzyński" 04.08.04, 18:53
      Witam! Przymierzalam sie do zadania Wan tego samego pytania. Miedlugo koncze 25
      lat. Moje odczucia wobec dzieci sa dosc ambiwalentne. Moge napisac ze jestem
      zadowolona ze swojej sytuacji. Jestem w trakcie drugich studiow, obecnie na
      praktyce w Ameryce Poludniowej, ciesze sie ze mi sie w zyciu uklada czasami z
      wielkim trudem ale udaje mi sie osiagnac moje cele, robie to co lubie i
      rozwijam sie, mam chlopaka ktory zostal w Polsce. Czasami mysle o dsiecku,
      jakby to bylo, czy i w tej roli spelnilabym sie. Gdy pomagalam kolezance przy
      blizniakch, to troche jej zazdroscilam, chociaz wiedzilam ile to ja kosztuje. W
      innych momentach dzieci mnie irytuja i nie wyobrazam sobie calkowitego
      poswiecenia i nie czuje sie dostatecznie dojrzala i odpowiedzialne. U mnie cos
      takieg jak instynkt jest uspione i pojawia sie raz na jakis czas. Sam fakt ze
      czytam to forum jest dla mnie samej zaskakujacy.
    • mamakaji Re: "instynkt macierzyński" 05.08.04, 09:35
      Ja przed urodzeniem mojej córeczki nie zaobserwowałam u siebie niczego co by
      można nazwać "instynktem macieżyńskim". O dziecku myślałam w kategoriach
      realistycznych, że kiedyś należałoby się zdecydować. Z odrazą wspominam pytania
      różnych koleżanek, sąsiadek, ciotek itp., typu: "No to kiedy dzidziuś" "No i
      co? bierze Cię" "Popatrz jaka ładna dzidzia, może się zapatrzysz i coś z tego
      będzie", i takie tam. Wkurzało mnie to strasznie, a małe dzieci i kobiety w
      ciąży nie robiły na mnie wrażenia. I tak gdzieś do okoł 30 smile. Potem przyszła
      na świat moja córeczka. Dalej nie czułam żadnego instynku, tylko zaczęła się
      rodzić miłość do dziecka. Teraz mam trochę inaczej. Bardzo, wręcz obsesyjnie
      pragnę drugiego dziecka. Ale też nie nazywałabym tego instynktem. Ot chciałabym
      pomnożyć przez 2 tą miłość którą mam w sobie do mojej córeczki. Teraz wiem że
      dziecko i miłość do niego to coś wielkiego i wspaniałego, więc chcę jeszcze i
      jeszcze smile
    • beata32 Re: "instynkt macierzyński" 05.08.04, 09:56
      Przyznam się - nigdy tego tak nie odczuwałam.
      Rodzinka wcześniej lekko naciskała na co się buntowałam, irytowałam i skutek
      był wręcz odwrotny.
      Aż kiedyś stwierdziłam, że jeśli wogóle chcę mieć dzieci - a chciałam, to
      trzeba się zdecydować pierwszego synka urodziłam mając 29 lat. To była raczej
      wyrachowana decyzja, niż wewnętrzne pragnienie. I chyba w moim przypadku
      dobrze, bo jakbym czekała na 'zew natury' - chyba nigdy bym się nie doczekała.

      Pozdrawiam
    • judytak Re: "instynkt macierzyński" 05.08.04, 12:22
      instynkt, nie instynkt, tego nie wiem
      ale z całą pewnością nie nacisk społeczny :o)

      pierwszy raz w życiu czułam "to" w wieku 19 lat :o)
      kompletnie bez sensu :oD
      trwało jakiś półroku, i szczęśliwie minęło...

      pierwsze dziecko urodziłam owszem planowane, przemyślane, oczekiwane, ale "tego
      czegoś" przedtem nie było
      przed drugim też nie

      jak drugi miał cztery lata, cztery i pół, to mnie znów napadło :o)

      stąd też widać, że, przynajmniej w moim wypadku, pragnienie dziecka pojawia się
      wyłącznie wbrew naciskowi społecznemu ;o)))

      pozdrawiam
      Judyta
    • mama1974 Re: "instynkt macierzyński" 05.08.04, 23:19
      hmmm... niektórych to śmieszy... opowiem
      Zanim zaszłam w ciążę pierwszy raz, podczas zakupów w znanym sklepie meblowym,
      zobaczyłam ślicznego, małego, może klkunastomiesięcznego chłopca. W jednej
      sekundzie poczułam coś bardzo dziwnego - ogromną falę ciepła na udach wink
      dotknęłam swoich nóg, aby się upewnić czy wszystko w porządku....
      Jednocześnie w umyśle pojawiło się wielkie pragnienie....

      Starszą córkę urodziłam mając 26 lat

      mama
      • asiaasia1 Re: "instynkt macierzyński" 06.08.04, 02:23
        pierwszy raz to poczulam w liceum , 16-17 lat ... potem mi przeszlo . potem
        szukalam odpowiedniego faceta . zostalam mamą mając 22 i 23 lata . teraz - 24 .
        pozdr.
    • matusia3 Re: "instynkt macierzyński" 06.08.04, 07:30
      Kiedy skończyłam 22 lata zapragnęłam mieć dziecko.Wyszłam za mąż,razem z mężem
      mieliśmy dobrą pracę,wszystko układało się pomyślnie.Jednak w domu bylo tak
      cicho...spokojnie...nudno...do głowy przychodziła mi tylko jedna myśl...mieć
      małego dzieciaczkasmile
      Zwariowałam na tym punkcie...co miesiąc sprawdzałam testem,czy jestem w ciąży.
      Aż wreszcie stał sie cud...nie dostałam okresu...miałam zawsze regularny,więc
      byłam na 100 % pewna,że jestem w ciąży.Lekarz potwierdził...byłam szczęśliwa...
      i tak jest do dzisiaj.Mam juz dwójkę moich kochanych brzdąców...rozrabiaki
      kochane...dają wiele radości...przynajmniej w domu nie jest nudno hihih

      Pozdrawiam Ciebie milk and honey i życzę szczęścia...dnia,który odmieni całe
      Twoje życie...smile
      matusia3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka