Dodaj do ulubionych

tragiczne wakacje

30.07.13, 13:59
zycie mi wlasnie pokazalo jak chwila moze zmienic cale zycie.....
Bliska mi osoba pojechala na wczasy z mężem, a wróciła sama-mąż mercedesem, którym zawsze chcial pojechać, ....tyle ze w trumnie.
Jedna chwila, dzien w ktorym robili wszystko inaczej, chyba tylko po to, aby mógł spotkac swoją smierc. Pytania: dlaczego ja, dlaczego on, co moglam zrobic, aby żył, dlaczego go nie zawrocilam. Nigdy nie dostanie odp. na te pytania.
Obserwuj wątek
    • atteilow Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 14:08
      Zarówno o życiu jak i o śmierci decydują przypadkowe sekundy. Nie ma w tym żadnej kary, czy nagrody, to po prostu przypadek.

      Współczuję. Pozwól sobie na przeżywanie żałoby, żal i płacz. Z czasem ból osłabnie, aż w koncu zniknie.
      • leokadiaxx Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 14:36
        Tak miało być i nikt nie miał na to wpływu bo każdy ma spedzić jakis okreslony czas na tym ziemskim padole i tyle. Sama znam panią która kilka lat temu pojechała na wakacje z mezem a wrociła z nich z urną z jego prochami.
        • czar_bajry Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 14:58
          smutne ale jakże częste....
        • k1k2 Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 18:02
          > Tak miało być

          ??
          jakas wiara w przeznaczenie czy cos?
    • ira_07 Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 15:40
      Bo i nie ma co zadawać takich pytań. Niedawno umarła moja mama - poszła do szpitala na umówiony zabieg, na drobiazg... nagle krótka, bardzo ciężka choroba i nie zdążyli jej uratować. I też pytania co by było jakby poszła do innego szpitala, jakby szybciej zauważono, ze coś jest nie tak, że to nie osłabienie po narkozie...A jakby nie poszła wcale, a jakby poczekała... Teraz już tak nie myślę, nic mi to nie da i nic jej życia nie wróci. Trzeba jakoś ruszyć do przodu.

      Tak po prostu jest - w jednej chwili czasem wali się cały świat, wszystkie plany się sypią.
      • volta2 Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 15:43
        a u mojej znajomej odwrotnie:

        trafiła do szpitala po niezbyt groźnej stłuczce ale zdecydowali zrobić prześwietlenie głowy.
        a tam siedział guz jak złoto.

        szybka diagnoza, golenie złotych loków, rok nieobecności w pracy i dziewczyna uratowanasmile

        gdyby nie ten wypadek - guz mógłby długo rosnąć a ona długo łykać tabsy na ból główy
        • k1k2 Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 18:03
          u mojego znajomego tez. niegrozny, wypadek, wizyta u lekarza w sprawie nogi czy czegos tam. "przy okazji" pokazal pieprzyka: biopsja, diagnoza czerniaka a pierwszym stadium. Na szczescie wczesnie!!
    • kerri31 Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 18:22
      Napisz jak zginął.
    • shellerka Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 18:22
      mi życie pokazało jakie jest kruche cztery lata temu. najpierw odszedł mój teść, miesiąc potem mój ojciec, a cztery miesiące po poszłam sobie z mężem i dziećmi do zoo. wieczorem mąż poczuł się kiepsko, a rano miał pierwszą operację, bo okazało się, ze pękł mu tetniak i szans dawali mu zaledwie kilkanaście procent na przeżycie.

      wiecie, co jest najgorsze teraz? że bardzo łatwo się o tym zapomina.
      choć może to dobrze?
    • yenna_m Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 19:05
      bardzo współczuję

      niestety, wakacje to czas sprzyjający wypadkom
      w zeszłym roku, na wakacjach, mój syn złamał kręgosłup
      skończyło się dobrze, bo złamanie nie było z tych hipergroźnych

      od tej pory zupełnie inaczej podchodzę do życzeń nauczycieli składanych dzieciom na koniec roku szkolnego "wróćcie cali i zdrowi z wakacji"
      • ywwy Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 21:26
        bardzo mi przykro

        i bardzo się staram cieszyć życiem !
        • wioskowy_glupek Re: tragiczne wakacje 30.07.13, 23:56
          Przykre sad rok temu w okolicach wakacji, mąż koleżanki utonął na oczach jej ich 2 małych dzieci, 3 było w drodze a ona jeszcze nawet 30 nie ma...
          • troompka Re: tragiczne wakacje 31.07.13, 07:30
            Utonął nad naszym cholernym morzem, zaledwie 15 m od brzegu, tez na oczach swojej żony (a mojej sisotry), mial zaledwie 50 lat i wszystko wreszcie zaczelo isc w dobrym kierunku-znalazl fajna prace, dzieci sie zaczely usamodzielniac, teraz mieli zyc tylko dla siebie. Te wczasy to ich prezent na 30 rocznice slubu sad.

            Zeby nie bylo tego dosyc, to kiedy jechalam na jego pogrzeb, z kolei z moich wczasow, to zasnelam za kierownica na autostradzie (a myslalam ze to niemozliwe) i z predkoscia 120/h wpadlam w poslizg - naprawde nie wiem jakim cudem udalo nam sie wyjsc z tego calo, auto rozwalone, a nam nic.
            Jak pomysle, że mogla oplakiwac jeszcze nasza trójkę, to robi mi sie słabo.
            Siostra nie wie o naszym wypadku.....kiedys jej powiem, ale nie teraz.
            • kropkacom Re: tragiczne wakacje 31.07.13, 07:51
              Bardzo smutne. Współczuje.

              Lato jest bardzo okrutne. Jak czytam wiadomości to niestety widzę typowe ofiary tej pory roku. Na przykład matka z córką, które umarły w Egipcie po zatruciu. Codziennie jakiś motocyklista ginie. Ludzie się topią właśnie na potęgę. Lato to takie miesiące gdzie chcemy na potęgę robić wszystko i tracimy resztki zdrowego rozsądku, czy czegokolwiek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka