Dodaj do ulubionych

superniania w wprost

05.08.13, 22:05
teleshow.pl/gid,15870941,img,15870978,kat,1024837,title,Dorota-Zawadzka-odpowiada-na-zarzuty-o-pornografie-w-swoim-programie,galeria.html
Ciekawe że dopiero teraz o tym piszą, po wyemitowaniu tylu serii programu? Jak dla mnie bez sensu.
Obserwuj wątek
    • marychna31 Re: superniania w wprost 05.08.13, 22:44
      A tak naprawdę Rzepa ma pretensje do Zawadzkiej, ze upowszechniła model wychowania wykluczający kary cielesne, głośno mówiąc, ze bicie dzieci jest niewychowawcze a demoralizujace i zwyczajnie niezgodne z polskiem prawem.
      • firstname Re: superniania w wprost 05.08.13, 22:52
        Tak czy siak w programie przeginano i obnażano dzieci z ich prywatności. Niektórzy twierdzą, że nie powinno się umieszczać zdjęć dzieci na nk czy fb, a co z takim programem? To w rzeczywisty sposób narusza dziecięce granice. Gdyby ze mną nakręcono taki program miałabym to za złe rodzicom po latach na pewno!
    • wioskowy_glupek Re: superniania w wprost 05.08.13, 23:28
      "we Wprost"... sorry ale razi mnie to ;D
    • menodo Re: superniania w wprost 06.08.13, 01:11
      Hehe, czy to ta sama pani, która chciała wygrać "Taniec z gwiazdami" oraz reklamowała jakąś margarynę?
      Sorry, ale pamiętam ją ze studiów...Ambitna to ona rzeczywiście była big_grin
    • undoo Re: superniania w wprost 06.08.13, 01:26
      Karny jezyk jest rownie szkodliwy dla psychiki dziecka co kary cielesne. A jeszcze karny jezyk nagrywany?
      I tak ksiazka 'I ty mozesz miec superdziecko.' Odrzuca mnie juz sam tytul, bo znaczy, ze bez tej ksiazki moje dzieci nie sa super? Czy tez znaczy, ze dopiero po tresurze pt. karny jezyk dziecko staje sie super?

      Ogolnie - idee wychowawcze promowane przez ta pania sa o kant 4 liter potluc. Szczegolnie, ze nie bardzo chyba doswiadczenie praktyczne ze swoimi dziecmi?
      • 3-mamuska Re: superniania w wprost 06.08.13, 03:11
        undoo napisała:

        > Karny jezyk jest rownie szkodliwy dla psychiki dziecka co kary cielesne. A jesz
        > cze karny jezyk nagrywany?
        > I tak ksiazka 'I ty mozesz miec superdziecko.' Odrzuca mnie juz sam tytul, bo z
        > naczy, ze bez tej ksiazki moje dzieci nie sa super? Czy tez znaczy, ze dopiero
        > po tresurze pt. karny jezyk dziecko staje sie super?
        >
        > Ogolnie - idee wychowawcze promowane przez ta pania sa o kant 4 liter potluc. S
        > zczegolnie, ze nie bardzo chyba doswiadczenie praktyczne ze swoimi dziecmi?


        Te kary to są dla dzieci które nie maja żadnych zasad. Nigdy nic im nie odmawiano i one ustalają "zasady "w domu.

        Dla zwykłych fajnie wychowanych dzieci jeżyk nie jest dobry,
        Ale tu chodzi o to żeby przełamać sytuacje w domu.
        Pokazać dziecku ze czasy jego "rządów" sie skończyły.
        • kropkacom Re: superniania w wprost 06.08.13, 07:22
          To jakie są kary dla tych fajnie wychowanych dzieci?
          • marychna31 Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:05
            > To jakie są kary dla tych fajnie wychowanych dzieci?

            Zawadzka wielokrotnie w swoich programach podkreślała, że nagrody są o wiele skuteczniejsze od kar i o wiele lepiej stosować same nagrody. Kary wprowadzane były dla dzieci, które były latami zaniedbane wychowawczo, zresztą jako jedyna karę pamiętam kilkuminutowe odosobnienie często stosowane jako sposób na atak złości, agresji, histerii- w celu wyciszenia. Innych kar nie pamiętam i nie pamiętam w ogóle innych okoliczności ich stosowania. W przypadku dzieci dobrze wychowywanych od poczatku kary faktycznie nie są potrzebne.

            Mój siedmiolatek nigdy nie był przez nas karany - nie pamiętam w ogóle takiej sytuacji, żebym musiała zastosować karę, żeby osiagnąć jakiś skutek. A moje dziecko ma autyzm więc sam proces komunikacji i w ogóle wychowania jest utrudniony. Acha - i najwazniejszesmile - gdzie z nim nie pójdę -plac zabaw, w gości, czy np w przedszkolu, na półkloniach, w szkole muzycznej- wszędzie słyszę jakie to dobrze wychowane, grzeczne i bezproblemowe dzieckosmile
            • kropkacom Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:10
              Myślę, ze nie to miała na myśli forumka pod której postem się podpisałam. Dla mnie też kara nie jest niezbędnym procesem wychowania.
              • szamanta Re: superniania w wprost 06.08.13, 11:53
                Oczywiscie!!Dziecko ktore jest poddawane procesowi wychowawczemu styka sie z nagrodami,pochwalami jak i karami, naganami
                I nie przekonuje mnie pogląd że powinno zawsze stosowac same nagrody a kar w ogole podczas wychowywania dziecka.
                Nawet na ogół dobrze wychowane dziecko,z dobrego domu,ktore ma wpojone zasady co wolno a co nie czasami zasluzy na kare i musi wyciągnać konsekwencje swojego niewlasciwego zachowania/czynu jakie popelnilo
                Pewnie ze swietnie byloby jakby dziecko sie cale lata nagradzalo ,nigdy ani razu nie skarciło,ale nie ma co sie zaklamywac ,to jest nierealne (przynajmniej u ludzi ktorzy rozwaznie podchodządo wlasnego dziecka, a nie bezkrytycznie)
                Kary jak i nagrody są niezbędne w wychowaniu ,taka prawda
                Aby dziecko wyroslo na fajnego dobrze ulozonego czlowieka musi w etapie dzieciecym zapoznac sie z korygowaniem jego jakich niepoprawnych zachowan ,jakie nie akceptujemy. Dyscyplina musi być,bez tego sie nie obejdzie (tu mam na mysli, zdrowo rozwijające sie dzieci, a nie z uszczerbkami psychicznymi ,bo do chorych dzieci ma sie troche inne wymigi i poziom wyrozumialosci ,oczekiwan)
                Jestem rodzicem wychowującym sporą gromadkę w roznym przedziale wiekowym i wiem o czym piszę
                • naplaze Re: superniania w wprost 06.08.13, 12:45
                  "Aby dziecko wyroslo na fajnego dobrze ulozonego czlowieka musi w etapie dzieciecym zapoznac sie z korygowaniem jego jakich niepoprawnych zachowan ,jakie nie akceptujemy. Dyscyplina musi być,bez tego sie nie obejdzie "

                  Gorąco polecam:
                  www.filmweb.pl/film/Bia%C5%82a+wst%C4%85%C5%BCka-2009-467482
                  • szamanta Re: superniania w wprost 06.08.13, 13:13
                    naplaze - trafileś kulą w plot do mojej wypowiedzi przywolując film w linku
                    Nie mowie ani nie pisze o terrorze, o znecaniu sie,o pastwieniu sie, ani o tyranizacji ale o umiarkowanej dyscyplinie w ktorej dziecko rosnie a do niej zaliczam nagradzanie ,przywileje,pochwaly, komplementy, jak i kary (konsekwencje logiczne, naturalne )Z jednym i drugim dziecko musi sie zetknąc o ile sytuacja tego wymaga
                    Zle odebrales wczesniejszą moją wypowiedz , wyolbrzymienie z twojej strony
                    • firstname Re: superniania w wprost 06.08.13, 14:23
                      Źle odebrała bo u nas słowo "dyscyplina" kojarzone jest z terrorem, a w rzeczywistości jest to zarówno nagradzanie jak i karanie. Pytanie co rozumiemy przez pojęcie "kary"?? Dla mnie karą, a raczej zganieniem jest podniesienie głosu na dziecko w przypadku wystąpienia złego zachowania, czy złapanie za rączkę i przytrzymanie jej gdy chce mnie uderzyć i zgromienie wzrokiemsmile. Dla innych słowo "kara" kojarzy się chyba tylko z klapsem, karnym jeżem czy zamknięciem w pokoju siłą. Nie jest realne wychowanie dziecka bez kary, bez krzyknięcia na nie (oczywiście nie czesto, u mnie zdarza sie to w chwilach bezsilności). Jeśli ktoś chwali się tym że nigdy dziecka nie ukarał to dla mnie albo mija się z prawdą, albo mało czasu jest z dzieckiem, albo przez pojęcie "kara" rozumiemy zupełnie co innego.
                      • lauren6 Re: superniania w wprost 06.08.13, 14:34
                        irstname napisała:

                        > Źle odebrała bo u nas słowo "dyscyplina" kojarzone jest z terrorem, a w rzeczyw
                        > istości jest to zarówno nagradzanie jak i karanie. Pytanie co rozumiemy przez p
                        > ojęcie "kary"?? [...] Dla innych słowo "k
                        > ara" kojarzy się chyba tylko z klapsem, karnym jeżem czy zamknięciem w pokoju s
                        > iłą. Nie jest realne wychowanie dziecka bez kary, bez krzyknięcia na nie

                        Dokładnie. Dziecko musi być nauczone, że wszystkie jego działania niosą ze sobą konsekwencje i nie zawsze są to przyjemne rzeczy. Pozbywając się kar wychodzi nam potworek w stylu bezstresowego wychowywania, czyli żadnego.

                        > albo przez pojęcie "kara" rozumiemy zupełnie co innego.

                        Widocznie dla niektórych kara to bicie, przemoc psychiczna, karny jeżyk. Może czują potrzebę takiego dowartościowania się, że oni nie karzą dziecka, a jedynie odmawiają mu puszczenia ulubionej bajki za to, że np opluło inne dziecko.
                        • firstname Re: superniania w wprost 06.08.13, 14:51
                          lauren6 napisała:

                          > Widocznie dla niektórych kara to bicie, przemoc psychiczna, karny jeżyk. Może c
                          > zują potrzebę takiego dowartościowania się, że oni nie karzą dziecka, a jedynie
                          > odmawiają mu puszczenia ulubionej bajki za to, że np opluło inne dziecko.

                          O to to!!
                        • franczii Re: superniania w wprost 07.08.13, 08:36
                          Dokładnie. Dziecko musi być nauczone, że wszystkie jego działania niosą ze sobą
                          > konsekwencje i nie zawsze są to przyjemne rzeczy. P

                          Tym bardziej ze kary sa na codzien obecne w zyciu doroslego czlowieka. Zle zaparkujesz czeka cie kara, nie sprzatniesz kupy po psie kara (przynajmniej teoretycznie), jedziesz na gape-kara, nie zaplacisz rachunku w terminie-kara, zawalisz w pracy- kara itp. Nie mowiac o powazniejszych wykroczeniach.
                      • aneta-skarpeta Re: superniania w wprost 06.08.13, 15:37
                        dla mnie dyscyplina to przede wszystkim konsekwencja

                        jest to sposób z rygorem, ale niekoniecznie oparty na przemocy- jako takiej

                        po prostu jasny układ, którego sie trzymamy- takie "sztywne zasady"

                        dyscyplina w diecie, w sprzataniu, wychowaniu, w pracy

                        nie trzeba od razu sadyzmem swiecićsmile
                    • guderianka Re: superniania w wprost 06.08.13, 16:14
                      Kara-kojarzy się pejoratywnie
                      Lepiej brzmi -konsekwencja
                      Mamy z nią (karą/konsekwencją) do czynienia w życiu dorosłym. Nie bardzo rozumiem dlaczego należałoby jej unikać w wieku dziecięcym, nastoletnim ?
                • undoo Re: superniania w wprost 06.08.13, 16:05
                  Nie stosuje kar I nagrod. Jedynie naturalne konsekwencje. Przywileje ida za obowiazkami. Tez mam gromadke, ktora jest super.
            • vi_san Re: superniania w wprost 06.08.13, 11:36
              Kilkakrotnie oglądałam program pani Zawadzkiej. Ostatecznie przestałam po odcinku, w którym dzieciak 4 - letni pierwszego dnia jej "działalności" otrzymał karę za jakieś tam rozróbki - 15 minut na tym kretyńskim karnym jeżyku. I, owszem, dzieciak, któremu nigdy wcześniej niczego nie narzucano, nie zabraniano. Oczywiście nie chciał siedzieć sam w pokoju na tym nieszczęsnym dywaniku. Matka z panią Zawadzką posadziły go tam raz, nim doszły do drzwi dziecko z rykiem doleciało do matki. Posadziły drugi raz - sytuacja taka sama. Po mniej - więcej pół godzinie [dzieciak ani chwili na tym "jeżyku" nie siedział] mały zaczął wpadać w histerię, dusić się - pani [podobno] psycholog na to, że on w ten sposób "wymusza" swoją wolę. Noż, szlag by babę trafił. Początkowo - owszem, gdyby to powiedziała, w chwili, gdy dzieciak się zaczął mazać - mogłabym się z nią zgodzić. Ale nie kiedy kilkulatek, który nagle, nie wiedzieć czemu otrzymuje od mamusi sygnał, że jest be [weźmy pod uwagę, że wcześniej nie był w żaden sposób karcony ani ograniczany!] po dłuższym czasie [dla czterolatka pół godziny to całkiem inny wymiar czasu niż dla dorosłego] zaczyna się dusić a babsko mówi o próbie wymuszania? Z mojego domu by wyleciała z odciskiem obcasa na rzyci i tyle.
              • szamanta Re: superniania w wprost 06.08.13, 12:23
                vi_san
                "...Z mojego domu by wyleciała z odciskiem obcasa na rzyci i tyle."


                To w swoim domu radz sobie sama z swoim dzieciakiem ,ktorego nie potrafisz osobiscie zdyscyplinowac ,a nie zwalasz innym wychowanie wlasnego nieokrzesanego,rozpieszczonego bezstresowego awanturnika (wiem ze piszesz hipotetycznie, ja tez)
                Ja bym z twojego domu wyleciala jak z procy gdyby twoje dziecko odstawialo takie ceregiele jak w widniejących odcinkach
    • edwina2111 Re: superniania w wprost 06.08.13, 07:18
      Jak zawsze z igły widły i huzia na Józia, bo pani przestała być modna. Szkoda mi jej, a już okładką Wprost przegiął na maksa. To nie obrona praw dzieci, tylko szukanie sensacji w sezonie ogórkowym i podnoszenie słabych słupków sprzedaży.

      Moim zdaniem (moim!) program zrobił więcej dobrego niż ewentualnego złego. A że miał formułę programu telewizyjnego? Takie metody, jakie czasy.

      Mądry refleksyjny rodzic może sięgnie jeszcze po książki, będzie szukał rozwiązań u specjalistów, gdy natrafi na problem wychowawczy, który go przerośnie. Pozostała część niech się chociaż na chwilę zastanowi nad swoimi metodami, oglądając "Super nianię". Lepsze chociaż to, niż zupełnie nic.

      Zawadzka sporo wniosła do dyskusji o biciu dzieci, pokazała, że można inaczej wychowywać dzieci m.in. poprzez nagrody, a nie wieczne karanie, pokazała poprzez TV kilka fajnych patentów na najczęstsze problemy wychowawcze z maluchami, uczulała rodziców na spędzanie czasu z dziećmi...

      Jeżeli chodzi o podawanie dzieciom psychotropów, to o ile dobrze kojarzę odcinek, to dziecko miało bodajże zdiagnozowanie ADHD i było pod opieką lekarza. Zawadzka została zaproszona dlatego, że rodzice nie radzili sobie mimo terapii farmakologicznej z układem między drugim zdrowym dzieckiem i tym chorym, w ogóle całą relacją rodzinną, na którą wpływ miała chorobą dziecka. Nie wtrącała się w to, co zapisał dziecku lekarz. I tu już Wprost naprawdę szuka afery.

      • tomcug Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:39
        Dokładnie, to jest zwykłe poszukiwanie sensacji, aby wzrosła rzesza czytelników. Nic tak nie napędza zainteresowania jak AFERA!
        Dziecku w procesie wychowawczym potrzebne są nagrody, ale zdarza się, że bez kary się nie obejdzie. I nie mam na myśli kar cielesnych. Jestem matką i zwyczajnie nie wierzę, że ktoś jest w stanie wychować swoje dziecko stosując tylko nagrody. No chyba, że mówimy o bezstresowym wychowaniu, które też przestało być modne już dawno. My, dorośli ponosimy konsekwencje swych złych decyzji i to też jest dla nas kara. Tego, że należy ponosić konsekwencje nie tyko dobrych, ale i złych uczynków uczymy się już w dzieciństwie, to naturalna kolej rzeczy.
      • lauren6 Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:44
        Masz rację, tak samo odbieram tą okładkę i szukania na siłę punktu zapalnego w programie. Widząc okładkę Wprost można dość do wniosku, że w programie puszczono jakiś film pornograficzny, a tu tylko mignął kawałek gołego ciała. Widać ciężkie czasy dla mediów powstały, jeśli nawet - wydawało się - pretendujące do tytułu opiniotwórczych tygodniki typu Wprost sięgają po brudne zagrywki tabloidowe.

        Co dalej zobaczymy na okładce Wprost? Matkę Madzi w bikini na białym koniu? Wait, wróć, to już było.
        • tomcug Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:55
          Ostatnio na którymś tam kanale non stop puszczany jest chyba francuski film "Żona G***" nie wiem, jakie on miał imię, więc wykropkowałam. Na samym początku matka kąpie w balii swoje dwie nagie może 5, 6 letnie córeczki, oczywiście widać cała nagość dziewczynek. Nawet do głowy mi nie przyszło, by to skojarzyć z dziecięcą pornografią, film obejrzały miliony ludzi na świecie i nikt nikt nie szalał, że propagowana jest dziecięca pornografia. Więc jak to jest?

          Okładka jest dla mnie obrzydliwa. I nie bronię kobiety (mam do niej obojętny stosunek) , bo ona sama potrafi się bronić, ale brzydzę się tanimi sztuczkami, jakimi posługują się redaktorzyny, by wzbudzić sensację.
          • marychna31 Re: superniania w wprost 06.08.13, 09:12
            > Ostatnio na którymś tam kanale non stop puszczany jest chyba francuski film "Żo
            > na G***" nie wiem, jakie on miał imię, więc wykropkowałam.

            "Żona Gillesa"
            https://1.fwcdn.pl/po/94/89/139489/7313620.3.jpg?l=1264821718000

            uwielbiam ten film i też nie wyczuwam w nim ani pornografii ani pedofilii.
            • tomcug Re: superniania w wprost 06.08.13, 09:34
              marychna31 napisała:

              > "Żona Gillesa"
              > uwielbiam ten film i też nie wyczuwam w nim ani pornografii ani pedofilii.

              Dzięki marychna31, to właśnie ten film. Kilka lat temu obejrzałam pierwszy raz, teraz chyba już z pięć. Zupełnie inny niż wszystkie, główna bohaterka jest niesamowita smile.
      • pepitka_cb Re: superniania w wprost 06.08.13, 08:50
        Podpisuję się pod tym, co napisała Edwina.
        Myślę, że program w znacznej mierze zmienił mentalność wielu rodziców. D. Zawadzka cały czas podkreślała, że do dziecka należy podchodzić z szacunkiem, należy stawiać mu rozsądne granice, nie stosując przy tym przemocy i oczywiście spędzać z nim dużo czasu.
        Nawet ci ludzie, którzy nadal obstają przy słuszności klapsów, IMO nie mówią już tego tak głośno i z takim przekonaniem, jak kiedyś.
        Superniania zrobiła naprawdę kawał dobrej roboty dla wielu dzieci w Polsce. Pewnie, że nie obyło się bez wpadek, mnie osobiście też nie przekonuje karny jeżyk, ale generalnie wiele się z tego programu nauczyłam.
        Latkowski szuka dziury w całym, robi sensację nie wiadomo z czego, promuje na siłę swoją gazetę. A fakt, że ostatni odcinek "Superniani" miał swoją emisję w 2008 roku i dopiero teraz ktoś się obudził i dopatrzył jakiś nieprawidłowości mówi chyba samo za siebie...
    • amy.28 Re: superniania w wprost 06.08.13, 10:09
      też uważam, że program wniósł mnóstwo dobrego. a że wszystko otoczone było typową dla tvnu komercyjną otoczka to w niektórych momentach wyszło jak wyszło, trudno.

      dzieci w programie nie były dziećmi, do których trzeba było spokojnie mówić i przytulać. to były dzieci, które były popsute do szpiku kości, zaniedbane wychowawczo, rozpuszczone i rozbestwione. bijące rodzeństwo, rodziców, krzyczące i zachowujące się skandalicznie. Normalny rodzic 20 lat temu wtłukłby takiemu pasem i tyle. Niania uczyła ich rozmowy, stanowczości i szacunku dla dziecka - ale pokazywała też że tyle zaprzepaścili, że granice trzeba wytoczyć na nowo jak również na nowo budować autorytet, bo rodzice nie mieli go wcale. Jeśli 5 latek chciał skakać z okna, uciekał z domu, bił ojca a matce mówił że ją zarżnie nożem - to przepraszam bardzo, wg was trzeba było co zrobić? usiąść i powiedzieć : och syneczku, zudujmy tablicę nagród, jak dziś nie zagrozisz mi śmiercią to mamusia da ci naklejke i kupi koparkę w weekend?

      to były skrajne przypadki, zdesperowani rodzice. Ona musiała karać, nauczyć ich pewnych metod, oni przed sobą mieli inne zadania niż "normalny rodzic". W jakiej desperacji musieli być aby się zgłosić i przed całą polską pokazywać swoje łzy, nieudolność, porażkę? Ile ich to musiało kosztować? Już po miesiącu widać było że rodzinom żyło się lepiej. Że dzieci były spokojniejsze, znały granice, oduczyły się pewnych nawyków. I miały fajne relacje z rodzicami. Niania wielokrotnie mówiła o szacunku dla emocji dziecka, o prawie do złości, własnego zdania. Powiedziała polakom wreszcie że dzieci się nie bije, pokazała inne formy kar, bo nie czarujmy się że ikt ich nie będzie nagle stosować. ALe lepiej by dzieciak w jakiejś rodzinie siedział na karnym jeżu niż dostawał w skóre!

      a pornografia dziecięca? otarcie z prywatności? jakaś paranoja. dewiantów na świecie nie brakuje, jak chcą dotrzeć do dziecięcego porno to dotrą - i nie będą go szukać w pojawiającym się na pół sekundy na ekranie 3 letnim siusiaku.
      Nie wiem jak w ogóle można z naturalnych sytuacji robić cos o podtekście seksualnym. Jak w ogóle w dziecku i programie o wychowaniu można zwracać uwagę na aspekt nagości, pojawiający się w takich sytuacjach. Na mnie goły siusiak albo dziecko na nocniku robi takie wrażenie jak dziecko w piaskownicy albo na huśtawce - czyli żadne szczególne. Jak ktoś ma z tym problem i widzi w tym coś więcej to chyba sam nad sobą powinien się zastanowić... chore po prostu.
      A zrobienie z tej kobiety potwora, pokazanie jej w ten sposób - jest żałosne.
      • ciastolina84 Re: superniania w wprost 06.08.13, 12:38
        Superniania uświadomiła również że bajki telewizyjne w za dużej ilości szkodzą dziecio. Tak szczerze to dzieci dziećmi, ale najbardziej dla mnie w programie kompromitowali się rodzicie swoją niewiedzą, często głupotą i olewaniem dzieci.
    • sumire Re: superniania w wprost 06.08.13, 12:39
      'Wprost' osuwa się w tabloidową przepaść.
      zmiana załogi była pocałunkiem Judasza dla tego tygodnika. mam nadzieję.
    • zurekgirl Re: superniania w wprost 06.08.13, 21:42
      Jak jakis rodzic nieporadny ogladal program ze zrozumieniem, to sie mogl nauczyc, ze sa fajne sposoby na wychowanie dzieci poza pasem i przemoca fizyczna. Wazne, ze pokazali, ze potrzebny jest czas i wysilek rodzica, aby dziecko poznalo zasady i je stosowalo. Pewnie niektorzy, ktorym sie karny jezyk nie podobal poszukali sobie innych metod na uspokojenie zapedow dzieci. Ciesze sie, ze ten program powstal. Dzieciaki biorace w nim udzial tez raczej skorzystaly a nie stracily.
    • asu1981waw Re: superniania w wprost 06.08.13, 22:45
      O ile okładka i doszukiwanie się seksualności tam gdzie jej nie ma jest bez sensu, to o tyle o p. Zawadzkiej jako wielkiej celebrytce i specjalistce od małych dzieci nie mogę powiedzieć, że ją podziwiam i uważam, że robiła wszystko dobrze.
      Za moich czasów na uczelni zajmowała się jedynie mediami i szkodliwością telewizji dla dzieci. Była w to tak zaangażowana, że zabraniała nastolatkowi na wybór co ma oglądać a co nie, bo jej się to nie podoba, to on tego nie obejrzy i tym się nie będzie interesował.
      Po rozwodzie, jej dzieci postanowiły nie mieszkać z nią, tylko z ojcem - na pewno miała super z nimi kontakt wink
      Poza tym nagle stała się ekspertką od wszystkiego.
      • kkokos Re: superniania w wprost 07.08.13, 08:29
        > Po rozwodzie, jej dzieci postanowiły nie mieszkać z nią, tylko z ojcem - na pew
        > no miała super z nimi kontakt wink

        jaką trzeba być suczą, żeby używać takich argumentów! oczywiście gdyby szczuła dzieci na ojca tak, że nie chciałyby go nawet oglądać, wszystko byłoby w porządku. jeśli zaś dzieci zamieszkały z ojcem, to oczywiście szmata, nie matka.

        jaką trzeba być prymitywą osobą, żeby uważać, że dobry kontakt z ojcem RÓWNA SIĘ złemu kontaktowi z matką??

        a w przypadku nastolatków, które mają już swoje życie, swoich przyjaciół, swoje życiowe plany, swoje zajęcia pozalekcyjne i ich logistykę, na decyzję, z kim nastolatek chce mieszkać, może mieć wpływ znacznie więcej czynników niż emocje "ja chcę do mamy" na poziomie przedszkolaka. a dzieci superniani były już nastolatkami, co zapewne wiesz, skoro tak dobrze ją znasz.

        mam nadzieję, że zawodowo nie masz nic wspólnego z pedagogiką - nie chciałabym, by moje dziecko miało tak prymitywne wychowawczynie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka