kaja5
07.08.13, 18:31
Wystawiłam po raz pierwszy kilka przedmiotów na allegro. I udało mi się sprzedać jedną rzecz. Wylicytowano sukienkę za 9,90zł + 10zł koszt wysyłki. No i czekam już 2 tygodnie na przelew od kupującego i cisza..., wysłałam upomnienie i dalej zero kontaktu. Pierwsza sprzedaż i już taki pech. Ja zawsze byłam kupującym, który wpłaca pieniądze najpóźniej w ciągu 2-3 dni, a tu czekam już 2 tyg. i zero kontaktu ze strony klienta.
Chciałam Was podpytać czy takie sytuacje się Wam też zdarzają, czy to ja mam takiego pecha? Podobno mogę wystąpić o zwrot prowizji ale od kwoty 9,9zł to chyba nie warto. No ale kurczę kupujący też powinien się wywiązać a nie olewa sprzedawcę.
Doradźcie coś, jak postępujecie w takich przypadkach. Wystawie negatywny komentarz to pewnie w odwecie też go dostanę (czy kupujący tak może, mimo że jest jego ewidentna wina?). Mając jeden komentarz i to negatywny też pewnie nie przyciągnę do siebie klientów.